Dodaj do ulubionych

Toalety publiczne

28.10.09, 19:40
Dlaczego istnieją "męskie" i "damskie" a prywatne są zawsze "unisex"?
Obserwuj wątek
    • kieprze_paczynskich Re: Toalety publiczne 28.10.09, 19:54
      > a prywatne są zawsze "unisex"?

      Masz na myśli te w domach, czy szalety w prywatnym zarządzie?
      • dritte_dame Re: Toalety publiczne 28.10.09, 20:05
        kieprze_paczynskich napisał:

        > > a prywatne są zawsze "unisex"?
        >
        > Masz na myśli te w domach, czy szalety w prywatnym zarządzie?

        W domach.

        Te w prywatnym zarządzie (w prywatnych firmach) też są "płciowe".

        A właściwie - dlaczego?
        • kieprze_paczynskich Re: Toalety publiczne 28.10.09, 21:13
          Tradycja. Damskie toalety, które widziałem, to rząd zamykanych kabin, natomiast
          męskie to jeszcze nadal jakaś tam odmiana "ściany płaczu", wszystko właśnie
          "publiczne". Ale wtargnięcie kobiety do takiej toalety może budzić co najwyżej
          zdziwienie, podczas gdy wtargnięcie mężczyzny do damskiej, intymniejszej, budzi
          oburzenie i nawet panikę. Może więc podłoże zjawiska jest bardziej złożone.
          • dritte_dame Tradycja! :) 28.10.09, 22:08
            kieprze_paczynskich napisał:

            > Tradycja.

            "... we have traditions for everything. How to sleep. How to eat. .."

            ..and how to shit? ;))
            • Gość: kieprze_paczynsch Re: Tradycja! :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.10.09, 23:21
              Ale nam się zebrało:)

              A tak trochę poważniej. Defekacja jest też jakimś wyznacznikiem cywilizacji.
              Pamiętam "bolszewickie czasy" i toalety publiczne. Z najsłynniejszą w warszawie
              na Placu Trzech Krzyży. Wtedy jadło się byle jak, byle gdzie i byle co, i s..ło
              się podobnie. Był czas, że w centrum stolicy były bodaj trzy takie przybytki.
              Człowiek w socjalizmie nie defekował. W urzędach udostępniono toalety
              interesantom dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych. A więc nie tradycja. No
              to co, w takim razie? A jak to jest poza kręgiem cywilizacji "białego człowieka"?
              • dritte_dame Re: Tradycja! :) 29.10.09, 02:48
                Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a):

                > Defekacja jest też jakimś wyznacznikiem cywilizacji.

                Ciekawe.
                Ponieważ jak właśnie niedawno stwierdziłam <hmm...> organoleptycznie: toalety na
                lotniskach w Kolonii i we Frankfurcie nie umywają się ;) do tych na nowym
                terminalu w Warszawie.

                Szok!
                Przecież polskie wyobrażenie luksusu dotąd głosiło że najlepiej jest "W Paryżu
                jeść, w Polsce spać, a w Niemczech sr..", czyż nie?
                A tu taka miła niespodzianka! :))
                • dritte_dame Re: Tradycja! :) 29.10.09, 03:16
                  dritte_dame napisała:

                  > "W Paryżu jeść, w Polsce spać,

                  Albo może raczej: "W Polsce jeść, w Paryżu spać, ..", ale w każdym razie - sr..
                  na pewno w Niemczech ;))
                  • lepian4 Re: Tradycja! :) 30.10.09, 04:25
                    Jesli polskim PKP bedziesz wyjezdzac do Niemiec, z ulga wysrasz sie
                    zza Odra.
                  • rambo_pl Re: Tradycja! :) 30.10.09, 20:21
                    W Grecji jest śmierdząca tradycja zbierania zużytego papieru toaletowego do
                    kubełków stojących obok muszli klozetowej. Obowiązuje ta "tradycja" zarówno w
                    toaletach publicznych jak i prywatnych. Tłumaczą to mała średnicą rur
                    kanalizacyjnych. Oczywiście jest to wierutna bzdura. Dlatego nie mamy powodu
                    narzekać na ten temat.
          • dritte_dame Re: Toalety publiczne 28.10.09, 22:59
            kieprze_paczynskich napisał:

            > Damskie toalety, które widziałem, to rząd zamykanych kabin, natomiast
            > męskie to jeszcze nadal jakaś tam odmiana "ściany płaczu", wszystko właśnie
            > "publiczne".

            Właśnie.
            Jakie względy dziś jeszcze przemawiają przeciwko całkowitej rezygnacji z tych urządzeń dla flejtuchów?


            > Ale wtargnięcie kobiety do takiej toalety może budzić co najwyżej
            > zdziwienie, podczas gdy wtargnięcie mężczyzny do damskiej, intymniejszej, budzi
            > oburzenie i nawet panikę.

            > Może więc podłoże zjawiska jest bardziej złożone.

            Zapewne jak z Twej obserwacji wynika, jest ono bardziej złożone i ciekawa jestem czy pojawią się tu wypowiedzi mogące pomóc ową zagadkę nieco rozwikłać.

            A założywszy że (podobnie jak w domach prywatnych) następuje "uwspólnienie" toalet publicznych i nikogo to specjalnie nie szokuje - to jakie moglibyśmy przewidywać z tego nowego stanu rzeczy korzyści? a jakie niedogodności?
            • pocoo Re: Toalety publiczne 29.10.09, 06:51
              We wspólnym mieszkaniu zwykle to kobieta sprząta toaletę a facet sika dookoła.Publiczne, wspólne , ze śmierdzącymi pisuarami? I jak tu w takiej toalecie uprawiać seks?
              • lepian4 Re: Toalety publiczne 30.10.09, 04:29
                W akademiku dostrzeglem z ochyda, ze paniom pewnie rece sie trzesa,
                przy wyrzcaniu podpasek, bo czesto nie trafiaja do smietniczka.
                Zapomnij w takich okolicznosciach o seksie, sikac sie nawet juz nie
                chce.
    • Gość: DSD Re: Toalety publiczne IP: 212.33.72.* 29.10.09, 08:05
      > Dlaczego istnieją "męskie" i "damskie" a prywatne są zawsze "unisex"?

      Hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm...................... po dogłębnym
      przeanalizowaniu sprawy z pewną taką nieśmiałością postawię nastepująca
      hipotezę: toaleta publiczna to z reguły pomieszczenie posiadające
      kilka-kilkanaście pisuarów albo mniejszych pomiesczzeń z muszlami. Może
      korzystać z niej równocześnie wiele osób. Natomiast w domach prywatnych,
      pomijając już kwestie braku miejsca (każdy metr kwadratowy kosztuje), z toalety
      korzysta zwykle w danej chwili tylko jedna osoba.
      • kieprze_paczynskich Re: Toalety publiczne 29.10.09, 10:44
        >z toalety
        > korzysta zwykle w danej chwili tylko jedna osoba.

        To nic nie wyjaśnia. U mnie w domu z rana przydało by się więcej "stanowisk".
        Moje dzieci prowadzą bardzo rozwinięte życie towarzyskie i bywa, że mam
        kilkudziesięciu gości w chałupie. Mam też miejsce i stać było by mnie na
        "segregację płciową" toalet, ale w ogóle mi nie zaświtał ten pomysł w głowie.
        Natomiast jeśli chodzi o toalety publiczne, rozdział uważam za oczywisty.
        Dlaczego? Dlaczego też panie chodzą do toalety(publicznej) parami, choć kabiny
        są jednoosobowe? Natomiast faceci idą tam pojedynczo, choć sikają "wspólnie"?
        Ale dylematy:)))) Im głębiej się zastanowić, tym problem okazuje się bardziej
        złożony.
      • dritte_dame Re: Toalety publiczne 29.10.09, 11:48
        Gość portalu: DSD napisał(a):

        > w domach prywatnych,
        > [...] z toalety
        > korzysta zwykle w danej chwili tylko jedna osoba.

        I tak samo jest w toaletach publicznych: z właściwej toalety - z każdego mniejszego pomieszczenia z muszlą - korzysta w danej chwili tylko jedna osoba.

        Jeśli obecność pisuarów sprawia tu różnicę to dlaczego w takim razie z instalownia pisuarów w ogóle nie zrezygnować?
        Co mężczyznom umożliwia pisuar, czego nie może zapewnić muszla?
        (oprócz wielce prawdopodobnego opryskania spodni i gwarantowanego zabrudzenia bielizny resztkami moczu)

        Wspólnie tak w damskich jak i w męskich korzysta się z pomieszczenia z umywalkami i mam wrażenie że w tym przypadku obecność osób różnej płci w tym pomieszczeniu mogła by akurat w wielu przypadkach wyjść wszystkim na dobre zwiększając skłonność do mycia rąk w ogóle lub do ich mycia bardziej starannego. (Z obawy aby nie być uznanym/ą za brudasa przez myjącą się tuż obok tą sympatyczną osobę odmiennej płci z tego samego biura ;)))
        • Gość: DSD Re: Toalety publiczne IP: 212.33.72.* 29.10.09, 12:17
          > Co mężczyznom umożliwia pisuar, czego nie może zapewnić muszla?

          Poczucie bycia mężczyzną.
          • dritte_dame Re: Toalety publiczne 29.10.09, 12:47
            Gość portalu: DSD napisał(a):

            > > Co mężczyznom umożliwia pisuar, czego nie może zapewnić muszla?
            >
            > Poczucie bycia mężczyzną.

            Ha! :))

            Chyba wycofam wobec tego mój antypisuarowy postulat (nawet kosztem uszczerbku
            dla higieny) .
            Świat bez mężczyzn czujących się mężczyznami byłby istotnie koszmarem ;))
        • tomek854 Re: Toalety publiczne 29.10.09, 20:14
          > Co mężczyznom umożliwia pisuar, czego nie może zapewnić muszla?

          Do pisuaru łatwiej trafić na stojąco. Owszem, do muszli można sikać na siedząco
          ale ponieważ stan higieny szaletów publicznych jest taki a nie inny, ja wolę,
          gdzie to możliwe, oddawać mocz metodą bezdotykową ;-)
        • lepian4 Re: Toalety publiczne 30.10.09, 04:38
          Pewnie nigdy nie bylas na powaznej imprezie masowej. Obecnosc
          pisuaru powoduje, ze kolejka przed toaleta meska jest stokrotnie
          krotsza, niz przed damska. Ostatnio bylem na meczu pilki noznej.
          Statystycznie rzecz ujmujac kobiet bylo niewiele. Pomimo tego staly
          w kolejce do siusiania. Dodam jeszcze, ze sikanie na stojaco jest
          tez przyjemniejsze, daje silne poczucie zadowolenia.
        • snajper55 Re: Toalety publiczne 30.10.09, 11:17
          dritte_dame napisała:

          > Jeśli obecność pisuarów sprawia tu różnicę to dlaczego w takim razie z instalow
          > nia pisuarów w ogóle nie zrezygnować?

          Ponieważ zajmują dużo mniej miejsca (i czasu) niż kabiny i są wygodniejsze.

          > Co mężczyznom umożliwia pisuar, czego nie może zapewnić muszla?

          Wysikanie się na stojąco bez zabrudzenia okolicy.

          > Wspólnie tak w damskich jak i w męskich korzysta się z pomieszczenia z umywalka
          > mi

          Ale w całkiem różny sposób. Nie każda pani chce panom pokazywać, co robi przed
          lustrem.

          S.
          • dritte_dame Re: Toalety publiczne 30.10.09, 18:39
            snajper55 napisał:

            > Wysikanie się na stojąco bez zabrudzenia okolicy.

            To jest niemożliwe.
            • lepian4 Re: Toalety publiczne 30.10.09, 19:07
              Dla kobiety bylby to wyczyn.
              • dritte_dame Re: Toalety publiczne 30.10.09, 19:28
                lepian4 napisał:

                > Dla kobiety bylby to wyczyn.

                "Wysikanie się na stojąco [do typowego pisuaru] bez zabrudzenia okolicy" jest
                zupenie niemożliwe także dla mężczyzny.
                • lepian4 Re: Toalety publiczne 30.10.09, 19:51
                  Jest mozliwe, jednak nie jest wyczynem
                  • dritte_dame Co jest możliwe 30.10.09, 20:26
                    lepian4 napisał:

                    > Jest mozliwe

                    Czyżby??

                    Zrób prosty eksperyment:
                    Użyj płynu mocno kolorowego - najlepiej: granatowego jak atrament.
                    Załóż białe spodnie i przy pomocy odpowiedniej pompki puść z okolic rozporka do białego typowego pisuaru zamontowanego na białej ścianie strumień tego płynu odpowiadający typowej męskiej fizjologii co do ciśnienia i objętości.

                    A potem zobacz coś narobił ;D
                    • lepian4 Re: Co jest możliwe 30.10.09, 20:44
                      Jesli chcesz, zrobimy to razem. Powiedz tylko slowo...
          • dritte_dame Re: Toalety publiczne 30.10.09, 18:41
            snajper55 napisał:

            > Nie każda pani chce panom pokazywać, co robi przed
            > lustrem.

            Dla takich niekażdych pań można lustra zainstalować w tych samych kabinach.
    • aborcyjnokoncepcyjnalustracja Nie wyobrażam sobie 29.10.09, 13:07
      Nie wyobrażam sobie wspólnie sikać z kobietami do muszli ustawionych w rządku, tak jak to robią mężczyźni sikając wspólnie z innymi panami do pisuarów :(
      Przecież to wszystko widać, słychać i czuć - feee
    • tomek854 Re: Toalety publiczne 29.10.09, 15:47
      Bardzo często unisex są też te dla niepełnosprawnych - w UK jest to praktycznie
      normą - panie na lewo, panowie na prawo, wózki inwalidzkie środkiem ;-)

      Ja myśle że to się wiąże z tym, że panie niekoniecznie chcą być oglądane przez
      panów jak sobie pudrują noski, a panowie sikający do pisuarów wolą nie być
      podglądani przez panie przechodzące obok do kabiny...
      • fuks0 Re: Toalety publiczne 29.10.09, 18:59
        > a panowie sikający do pisuarów wolą nie być
        > podglądani przez panie przechodzące obok do kabiny...

        Cóz... "panie klozetowe" nic sobie w każdym razie z tego nie robią.
        • tomek854 Re: Toalety publiczne 29.10.09, 20:15
          Akurat w UK jeśli takie coś ma miejsce, mają one obowiazek wywiesić informację
          przed wejściem ;-)
    • miriam08 Re: Toalety publiczne 29.10.09, 20:16
      A czy zastanowiło Was, że do damskich toalet jest zawsze długa kolejka, a do
      męskiej albo krótka, albo nie ma w ogóle? Może by tak damskich zrobic 2 razy więcej?
      U mnie w pracy jest unisex i to jest bardzo krępujące dla obu płci!
      • tomek854 Re: Toalety publiczne 30.10.09, 00:03
        Ale dlaczego robić dwa razy więcej damskich - kto im broni się szybko wysikać? ;-)

        Ale jak one potrzebują do wysikania się trzech koleżanek, wymiany plotek,
        pękatej kosmetyczki, lustra i czego tam jeszcze to co się dziwić... ;-)
      • pocoo Re: Toalety publiczne 30.10.09, 06:42
        miriam08 napisała:

        > A czy zastanowiło Was, że do damskich toalet jest zawsze długa kolejka, a do
        > męskiej albo krótka, albo nie ma w ogóle?

        Bo panowie bardzo często wychodzą z toalety z obsiusianymi łapkami.
        Bardzo wielu nie myje rąk , podchodzą do swej lubej , głaszczą po twarzach...daruję sobie resztę.
        • lepian4 Re: Toalety publiczne 30.10.09, 07:12
          Myslisz, ze jak sie obsiusia rece, to lepiej sie celuje?
        • tomek854 Re: Toalety publiczne 30.10.09, 17:12
          Według ostatnich badań w UK jest to 69% panów i 47% pań...
      • girl.of.your.nightmares Re: Toalety publiczne 09.11.09, 23:42
        mnie też zawsze zastanawiało, dlaczego kobiety tak długo sikają...
        na prawdę, mimo iż sama jestem kobietą.
        Ja na przykład nie lubię długo przebywać w publicznej toalecie, dlatego robię najszybciej jak mogę to, co mam do zrobienia i wychodzę.

        Nie chodzi tu nawet o to, że kobieta musi dokładnie umyć ręce, wytrzeć ręce, poprawić makijaż i fryzurę. Kolejki do damskiej toalety i tak są kilka razy dłuższe niż do męskiej, nawet jeśli kabiny i umywalki są oddzielnie (i umywalek i luster jest dostatecznie dużo). Chodzi o to, że kobiety spędzają strasznie dużo czasu w samej kabinie.
        czy ktoś może wie, dlaczego tak jest?;)
    • aborcyjnokoncepcyjnalustracja Nie wiecie dlaczego? 30.10.09, 08:50
      Nie wiecie dlaczego panowie tak bardzo lubią pokazywać swoje sikawki innym panom? Bp przecież sikają przy innych panach do czegoś zwanego pisuarem.
      • lepian4 Re: Nie wiecie dlaczego? 30.10.09, 10:38
        Przeciez nic nie widac.
        Zreszta w takich momentach panowie, pomijam tych objetych tolerancja,
        patrza gleboko w oczy
      • Gość: DSD Re: Nie wiecie dlaczego? IP: 212.33.72.* 30.10.09, 11:36
        To, że w dawnych czasach jedzono z jednej miski i każdy mógł ocenić rozmiary
        łyżki współbiesiadnika nie oznacza że obecnie mężczyźni oddają mocz do jednego
        pisuaru.
    • 60.sekund Żal mi was :( 30.10.09, 11:35
      Żal mi was, sikufile :(
      • Gość: DSD Re: Żal mi was :( IP: 212.33.72.* 30.10.09, 17:21
        Wiesz, jak potrafisz sie długo powstrzymać to masz szanse na nagrodę:

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7202768,Miliony_dolarow_odszkodowania_za_smierc_po_wypiciu.html
        • zawsze_mondry polskie kible !! 31.10.09, 15:09
          "najpiekniejsze" sa na polskich dworcach
          kolejowych !!!,,heheehehehhehe!!

          smrod,dziadowstwo i zacofanie !! .gorzej jak w ZSRRR w latach
          1939- 55

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka