01.01.10, 19:45
Niech się Wam spełnią plany i marzenia, i koniecznie zostawcie trochę miejsca dla nieoczekiwanych, pozytywnych wydarzeń, przemiłych niespodzianek i cudownych zbiegów okoliczności!

Samych najlepszych dni w Nowym Roku!

:))))
Obserwuj wątek
    • flisy Re: 2010 01.01.10, 19:48
      Dziękuję i nawzajem :)
      • razzmatazzy Re: 2010 01.01.10, 20:43
        <dyg> :)
    • twardycukierek Re: 2010 01.01.10, 20:27
      :*

      Tobie tylko dobrych NAJ ;)
      • razzmatazzy Re: 2010 01.01.10, 20:45
        :* Dziękuję!

        NAJe w ogóle powinny być najlepsze!
        • twardycukierek Re: 2010 01.01.10, 22:55
          Jestem optymisiem z powołania ;)
          • razzmatazzy Re: 2010 02.01.10, 13:09
            Oby więcej takich powołań! :D
            • twardycukierek Re: 2010 02.01.10, 17:12
              Kurde, powiem Ci, że kiedyś byłam pesymisiem... serio. Chyba mocno się walnęłam
              w głowę aby to zmienić ;D
              • razzmatazzy Re: 2010 02.01.10, 17:28
                Powiem Ci, że ja też miałam taką fazę, ale to nie dla mnie - za duża jazda po
                bandzie ;)) Staram się więc tam nie wracać zbyt często ;)
                • twardycukierek Re: 2010 02.01.10, 17:41
                  Nie wracaj, a jak już to z mega-francuską wizytą ;))) Swoją drogą fascynujące,
                  jak człowiek jednak potrafi się zmienić... dużo zależy od najbliższego
                  otoczenia, też.
                  • razzmatazzy Re: 2010 02.01.10, 17:50
                    Wjazd i wyjazd ;))
                    No, też mnie to zadziwia. I ile się zmienia jak już się zmieni sposób myślenia.
                    Otoczenie też ma wpływ, jasne, ale dopóki coś nie zatrybi pozytywnie w głowie,
                    to i tak nic z tego. :)
                    • twardycukierek Re: 2010 02.01.10, 18:01
                      Jedno daje drugie... przykład z rękawa: jeśli codziennie rano w pracy spotykasz
                      ludzi, którzy przyjaźnie się uśmiechają (nie żadne tam hollywoodzkie
                      wytrzeszcze!), rzucą miłą uwagę o czymkolwiek, potrafią zakręcić small-talk, to
                      jednak po pewnym czasie inaczej się zachowujesz niż w miejscu pełnym mruków i
                      malkontentów i/albo osób zwyczajnie niewychowanych, nie potrafiących nawet
                      odpowiedzieć na pozdrowienie.
                      • razzmatazzy Re: 2010 02.01.10, 18:04
                        Ja dużo pracuję sama ze sobą, więc muszę być dla siebie miła, bo z mrukiem bym
                        nie wytrzymała :DDD

                        Ale jasne, to samo z sąsiadami.
                        • twardycukierek Re: 2010 03.01.10, 10:29
                          Oupsss, to z Ciebie mistrzyni dyscypliny!

                          Tak samo ze wszystkimi ;) to krakanie między wronami nie jest całkowicie
                          negatywnym zjawiskiem ;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka