Dodaj do ulubionych

Pewnio leżo i zdychajo...

05.02.10, 17:33
I mię tu samą zostawili... Ech. Ale spoko, nie przejmujcie się mną. Radzę
sobie. Naprawdę. Pilnuję pralki. Już 3 raz kręci. Potem będę się pakować. Bo
weekend spędzę wśród śniegów Bieguna Zimna :D

Guinness jest. Fajnie jest :D
Obserwuj wątek
    • flisy Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 17:36
      Nie jestes tu sam :)
      • i.nes Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 18:02
        flisy napisał:

        > Nie jestes tu sam :)

        -a ;)
        • flisy Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 18:04
          nudno jakoś :/
          • i.nes Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 18:07
            foch! :P
            • flisy Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 18:11
              Foch,,,z dużej litery,,,F.Foch,,,marszałek francuski ;)

              [img]https://www.chronologia.pl/grafika/ludzie/f/fochferdinand1851.jpg[/img]
        • milleniusz Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 19:04

          > > Nie jestes tu sam :)
          > -a ;)

          Ooo, Flisy nie poznał, że jesteś dziewczynką? Ja bym mu z glana przyładował w
          miękkie gdzieś... :D
          • i.nes Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 19:08
            milleniusz napisał:

            > Ooo, Flisy nie poznał, że jesteś dziewczynką? Ja bym mu z glana
            > przyładował w miękkie gdzieś... :D

            Szkoda glana - dopiero pastowałam :DDD

            A Flisemu dam szansę... Może mi wódkę postawić i wyjaśnić obszernie, czemu nie
            rozpoznał we mnie dziewczynki... Trochę mnie to zaniepokoiło :(
            • flisy Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 19:14
              A mi zżarło od co :)
              • i.nes Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 19:15
                Kiepska wymówka... Próbuj dalej ;)
                • flisy Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 19:19
                  Yyyyyyyyyyyyy,eeeeeeeeeeeee,aaaaaaaaaaaaaaaaaa,no,yyyyyyyyyyyy
                  eeeeeeeeeee,:)
                  • i.nes Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 19:21
                    Tak?
                    <patrzy ze zrozumieniem, ale dyskretnie zerka na zegarek>
            • milleniusz Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 19:30

              > Szkoda glana - dopiero pastowałam :DDD

              Z glana mu, z glana! To ci doda co najmniej 50 punktów do lansu, wśród
              szpilkowego towarzystwa. :]

              Lepsze od ajfona, kubka ze starbaksa, czy pisania tytułów postów bez spacji!
              • i.nes Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 19:40
                Lans. Co za beznadziejne słowo.
                Mogę Ci oddać te pińćdziesiont punktuff - kcesz? :P
                • milleniusz Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 20:57

                  > Mogę Ci oddać te pińćdziesiont punktuff - kcesz? :P

                  Ja to przyjmę każdą ilość! Byle darmo.

                  Ale, ale. To kiedy się umawiamy na wirującą medytację? :D
    • urodzony_dzisiaj Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 18:04
      A wcale że nie! Pracowicie trelewizje oglądałem!
      • i.nes Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 18:06
        Ja chyba powinnam wywalić swój telewizor.
        Przez okno! :)
        • urodzony_dzisiaj Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 18:29
          To ja też!

          no, to co teraz robimy?
          • i.nes Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 18:36
            Pijemy! :D
            • urodzony_dzisiaj Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 18:42
              czysta przyjemność!
              • i.nes Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 18:48
                O, znam ich :D
                Lubię ten kawałek z drzewami w tytule ;)
                • urodzony_dzisiaj Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 19:02
                  Drzewa łączą mi się w las intuicyjnie.
      • flisy Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 18:08
        Poprawnie mówi się obglądam :D
        • urodzony_dzisiaj Re: Pewnio leżo i zdychajo... 05.02.10, 18:30
          Nie.. obglądam to się na ulicy. W tu już w łózku było.
    • milleniusz Aja 05.02.10, 18:36
      Jestem smutny, odkąd nie mam pralki z okienkiem, co w nią można było patrzeć jak
      w telewizorek.

      Pyza z wypiekiem, z wczorajszego serialu, to już nie to samo...
      • flisy Re: Aja 05.02.10, 18:37
        Masz na myśli Beatę K tropicielkę wszelkiej prawda ?:)
        • milleniusz Re: Aja 05.02.10, 18:59
          O, a taka Pyza w pralce - jak fajnie by się obracała... Ech, rozmarzyłem się. :D
      • i.nes Re: Aja 05.02.10, 18:45
        milleniusz napisał:

        > Jestem smutny, odkąd nie mam pralki z okienkiem, co w nią można
        > było patrzeć jak w telewizorek.

        Też tak robiłeś?? Ech, ile spraw wtedy się układa w głowie! :D

        > Pyza z wypiekiem, z wczorajszego serialu, to już nie to samo...

        E, Pyza to tylko na polskich dróżkach albo ze skwarkami ;)
        • milleniusz Re: Aja 05.02.10, 19:03

          > Też tak robiłeś?? Ech, ile spraw wtedy się układa w głowie! :D

          No robiłem. Ale przy projektowaniu mieszkania architekt mi powiedział, że o ile
          nie mam potrzeby patrzenia w pralkę jak się kręci, to taka ładowana od góry
          będzie ekonomiczniejsza pod względem uzysku przestrzeni. No to mi było głupio
          potwierdzić, że mam potrzebę, albowiem z kontekstu wynikało, że z taką potrzebą
          to raczej do lekarza musiałbym się zwrócić, niż do architekta.

          No to nie mam w co patrzeć.
          • urodzony_dzisiaj Re: Aja 05.02.10, 19:08
            Mogłes się obronić argumentem o niższeym współczynniku wirowalności
            do ceny. Albo po prostu powiedzieć, że żona/matka/kochanka woli
            otwieraną z przodu. Architekt by zrozumiał. Zwłaszcza to ostatnie.
            • milleniusz Re: Aja 05.02.10, 19:26
              Nie, nie, zwłaszcza jest na parapecie.
          • i.nes Re: Aja 05.02.10, 19:10
            milleniusz napisał:

            > z kontekstu wynikało, że z taką potrzebą to raczej do lekarza
            > musiałbym się zwrócić, niż do architekta.

            Byzydura! Przecież o to właśnie chodzi - po co lekarz, gdy się ma okienko w
            pralce? ;D

            > No to nie mam w co patrzeć.

            Przykro mi :( Cho do mię, dam Ci popatrzeć :D
            • milleniusz Re: Aja 05.02.10, 19:27

              > > No to nie mam w co patrzeć.
              > Przykro mi :( Cho do mię, dam Ci popatrzeć :D

              Ooo, to kusząca oferta. Ale wrzucasz do środka bieliznę. Całą. :D
    • twardycukierek Teraz to... 06.02.10, 10:44

      ... pewnie tak! :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka