Dodaj do ulubionych

Dziecko w wózku sklepowym

    • Gość: le ming Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.aster.pl 05.03.10, 12:15
      > Co robić?

      W tej jednej sprawie naprawde chyba trzeba wyluzowac. Idioci sa wszedzie, a w
      sklepach jest ich jakby wiecej niz gdzie indziej. Musimy z tym zyc. Chyba zeby
      przekonac jakies mass-media do urzadzenia kampanii wymierzonej przeciw
      higienicznym inaczej.
      • cesarzowabezkorony Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 16:36
        Ciekawe czy ci wszyscy "walczący z brudem " myją ręce po wyjściu z toalety ?
        Argument ze buty dzieci brudzą wózki jest śmieszny, bo fakt wózki stoją na
        zewnątrz, wozi sie w nich wszystko i same w sobie nie są czyste. Ludzie najpierw
        zadbajcie moze o środowisko i zacznijcie wyrzucać śmieci do koszy a nie do lasu
        a potem gadajcie o brudzie na sklepowych wózkach :P
    • titta Jest rada... 05.03.10, 12:19
      Kupijcie przez internet z dostawa do domu,, jak wsa tak wszystko
      brzydzi.
      • Gość: eps Re: Jest rada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 12:31
        eeee nnooo nie da sie.
        Przecież nie ma pewności, że sklep w którym kupuje nie jest brudny.
        Przecież to zakupy przez internet, a co jak towary stoją na zagrzybiałych
        półkach i szczury biegają po towarze.
        To jest wg mnie prawdziwa nagonka na ludzi chcących żyć i konsumować
        higienicznie!!!
        Ja mysle że powinno sie jakąs petycję wystosować o zmianę warunków produkowania,
        przechowywania, przewożenia i wystawiania w sklepach.
        Przecież jak sie zastanowić to oddokoła człowieka jak nie bakterie to brudne
        dzieci, w brudnych ubraniach z bakteriami oczywiście.

        Nosz ludzie kochani, w takim wypadku to trzeba sie w domu zamkną i tzn. "praną"
        żyć.

        A mi matce 2 dzieci dajcie spokój.
        • czwarty.wymiar Buractwo... 05.03.10, 13:24
          Mam dzieci, więc będą krzyczały/biegały/zaczepiały.*
          Mam dziecko, więc będę je woziła w wózku.*
          Mam psa, więc będzie sr*ł na chodnik.*
          Mam daleko do śmietnika, więc śmieci wywożę do lasu!*
          ...
          *g*wno mnie obchodzi co inni o tym myślą, bo ja mam...
          • ewa8a Re: Buractwo... 05.03.10, 14:57
            czwarty.wymiar napisał:

            > Mam dzieci, więc będą krzyczały/biegały/zaczepiały.*
            > Mam dziecko, więc będę je woziła w wózku.*
            > Mam psa, więc będzie sr*ł na chodnik.*
            > Mam daleko do śmietnika, więc śmieci wywożę do lasu!*
            > ...
            > *g*wno mnie obchodzi co inni o tym myślą, bo ja mam...

            A inni powinni :
            -zatykać uszy, gdy krzyczą moje dzieci
            -zakupy robić przez internet
            -nie chodzić po chodnikach
            -nie wchodzić do lasu, jak się nie podobają smieci

            BURACTWO !
            • Gość: titta Re: Buractwo... IP: *.botany.gu.se 05.03.10, 17:19
              Raczej:
              -nie mam dzieci, wiec bede sie czepial z zasady kazdego kto ma (bo
              dzieci smierdza, brudza i krzycza)
              -jestem mlody, wiec cala swoja frustrace wyladuje na starszych
              (zajmuja miejsca w komunikacji)
              -wole koty, wiec psy powinny chodzic w kagancu, a najlepiej w ogole
              nie powinny chodzic.
              Nie ma jak swoje frustracje wyladowywac na innych.
              To jest dopiero buractwo.

              Ps. Nie mam dzieci ani psa. Smieci sortuje.
      • asiuniap Re: Jest rada... 10.04.10, 02:29
        titta napisała:

        > Kupijcie przez internet z dostawa do domu,, jak wsa tak wszystko
        > brzydzi.

        Buahhaha. Wydało się. Chodzisz z dzieciakiem do marketu bo to twój
        styl życia i bycia. Tym co chcą tylko robić zakupy proponujesz
        internet. Koopa śmiechu kochana.
    • Gość: c Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.edipresse.pl 05.03.10, 12:29
      Łudzisz się, że wózki stojące na parkingu i ochlapywane błotem przez samochody
      są czyste? Dziecięce buty przy tym to pikuś. Jak Ci to przeszkadza, to
      przyjeżdżaj na zakupy z własnym wózkiem.

      (Nie, nie mam dzieci i nie wsadzam ich do sklepowych wózków :p)
    • Gość: gaba Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.aster.pl 05.03.10, 12:30
      kompletnie nie rozumiem ludzi kupujacych w supermarketach produkty spozywcze
      nie brzydzicie sie?
      tyle osob tego dotyka
      na zapleczu
      potem klienci
      przeciez to ochyda
      wielokrotnie zamrazane i rozmrazane
      lezace na brudnej podlodze
      deptane
      zakichane
      obmacane
      koszmar i ochyda
      • Gość: eps Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 12:33
        nie, przy tych małych brudnych dzieciowych potworkach, to macane towary nikomu
        nie przeszkadzają :)


        Dzieci z ubłoconymi butami to jest plaga, a nie jakis zasmarkany facet który
        łapskiem grzebie w bułkach.
        • Gość: matka buraczanka Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: 217.98.13.* 05.03.10, 13:56
          Pomijając, że ohyda...
          To tego typu posty oburzenia pierdołowatością, pisać może jedynie kobieta, która
          od brudnych dzieci ma nianię, lub dziecko z przedszkola odbiera o 17:20, kiedy
          już więcej żadnego dziecka nie ma...
          lub
          mężczyzna, który w poważaniu ma brudne bachory z ich buraczanymi matkami, bo sam
          sobie robi zakupy i wara mu!
      • asiuniap Re: Dziecko w wózku sklepowym 10.04.10, 02:32
        Gość portalu: gaba napisał(a):

        > kompletnie nie rozumiem ludzi kupujacych w supermarketach produkty
        spozywcze
        > nie brzydzicie sie?
        > tyle osob tego dotyka
        > na zapleczu
        > potem klienci
        > przeciez to ochyda
        > wielokrotnie zamrazane i rozmrazane
        > lezace na brudnej podlodze
        > deptane
        > zakichane
        > obmacane
        > koszmar i ochyda


        Czytałam, że są ludzie, którzy nie jedzą w ogóle. Proponujesz to
        przeciwnikom dzieciaków w wózkach? Może odwrotnie?
    • yoma Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 12:33
      Chyba wątek podlinkowano na jakiejś emamie, bo rośnie z szybkością światła :)
      • pochodnia_nerona Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 12:40
        No. I wszyscy skupili się jak jeden mąż na tych dzieciach, ze co mają z nimi
        zrobić, a po drugie, że reszta to oszołomy higieniczne ;-)
        I jakoś jeden z druga nie dadzą sobie przetłumaczyć, że wózki do żywności nie
        służą przewożeniu maluchów ;-)
        Rodzicom uprzejmie proponuję zarzucenie pyskówek na rzecz bardziej
        konstruktywnego lobbowania w sieciowych sklepach na rzecz wózków familijnych,
        takich, gdzie można wozić dzieci i produkty, a są takie. Wtedy i wilk syty, i
        owca cała, i nikogo nie trzeba obrażać i wyzywać od fanatyków higienicznych.
        • friendlyhag Re: Dziecko w wózku sklepowym 06.03.10, 00:54
          Był już taki wątek gdzieś i co on dał?
          Duże dziecko takie od 4 lat wzwyż wygląda w owym wózku śmiesznie. Gorzej
          wyglądają jego rodzice, bowiem synalka bądź córunię chowają na lenia
          doskonałego. Sami siebie ośmieszają i wystawiają opinię, że nie umieją wychować
          potomstwa. Dziecko winno umieć zachować się w miejscu publicznym i niektórzy
          rodzice potrafią, inni zaś nie.
          Ale co mi do tego? Chcą się ośmieszać, niech się ośmieszają. Wędlinki, jeśli
          kupuję wrzucam do plastykowej torebeczki, takiej od owoców. Chleba nie kupuję.
          Można sobie torebusię podesłać i problem z głowy. I po co atakować siebie nawzajem?
          Zdecydowanie wolę potomstwo w wózkach a nie latające jak wściekłe po markecie.
          Baa i wrzeszczące też.

          A tak na marginesie, jeśli do koszyczka dziecię nie wlezie, bo koszyczek za
          mały, to powiedzcie jakim cudem te koszyki są tak brudne? Dzieci jako przyczyna
          odpadają. To was nie razi?
      • matylda1001 Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 15:36
        yoma napisała:

        > Chyba wątek podlinkowano na jakiejś emamie, bo rośnie z szybkością światła :)<

        Gorzej! Wrzucili na pierwsza strone, stąd tylu gości:)
    • Gość: lavinka z nielogu Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.warszawa.mm.pl 05.03.10, 12:35
      Zaręczam Ci,że były brudne wcześniej. Macał je pan układający na
      pólkach a jeszcze wcześniej bardzo brudny pan od transportu... już nie
      mówiąc o tym kto dotykał swymi brudnymi łapami tych produktów w
      hurtowni czy zakładzie produkcyjnym ;)
      • pochodnia_nerona Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 12:42
        No to im mniej bakterii, tym lepiej :-) To, że dziad z brudnymi łapami coś
        przerzuca, nie oznacza, że trzeba dobrudzać :-)
    • tntpl Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 12:42
      zrob sobie dziecko...
      i potem pogadamy.
    • martusia_25 Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 12:44
      Powietrze, które wciągamy do płuc jest powietrzem wydychanym przez
      innych ludzi. Fuj, należałoby napisać petycję w sprawie zakazu
      oddychania przez innych, tak byśmy mogli oddychać tylko świeżym i
      nieużywanym.
    • forencka Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 12:45
      Taka naiwna jesteś, czy tylko się zgrywasz? A wcześniej to te kartoniki w
      jałowych kontenerach transportowano? Głupota czasem może zabić, uważaj!
    • Gość: baba Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.10, 12:45
      co robić? zwalczyć swoją manię higieniczną
      • asiuniap Re: Dziecko w wózku sklepowym 10.04.10, 02:41
        Gość portalu: baba napisał(a):

        > co robić? zwalczyć swoją manię higieniczną


        Brawo. Zapisuję. A tylko coś napisz o kupach, śmieciach, brudnych
        siedzeniach w autobusach, pociągach etc. Wychodzi na to, że Polacy,
        szczególnie rodzice małych dzieci, kochają brud i nie mają nic
        naprzeciwko.
    • detarame Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 12:48
      Ja mam wrażenie, że to nie jest paranoja dot. czystości tylko dzieci właśnie.
      Czy wiesz, że ta butelka, która bierzesz z półki już jest brudna? Czy zdajesz
      sobie sprawę CO już na niej jest? Nie musisz jej wkładać do brudnego koszyka
      żeby mieć kontakt z bakteriami występującymi w kale!
      Przed Tobą tę butelkę macało n ludzi. Wcześniej byli w toalecie i może nawet
      umyli ręce ale potem wychodząc pomacali klamkę i mają te zarazki z powrotem. I
      to nie swoje własne a ludzi, którzy w kiblu byli i rąk nie umyli.
      A personel sklepu? Myślisz, że na halę wpuszczają ich po kontroli czystości?

      Opanuj się, z tym całym go.ownem Twój organizm jest już zaznajomiony.

      Pisała niedzieciata.
    • marti_de Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 12:49
      Buhaha... ubawiłam się waszym przerażeniem! haha, dobre! Nie sądzicie
      jednak że poręcze w autobusach, czajnik do kawy w pracy, który
      wszyscy po kolei macają albo wasza komórka to równie duże siedliska
      bakterii? Żyjemy otoczeni przez bakterie i wirusy i przesadna panika
      to wyraz jakiejś histerii moim zdaniem. Chlebek pakuje się w siatkę.
      Jeżeli na taki wózek komuś wcześniej wylał kefir i jeżdzi tak nie
      myty od miesiąca to "ten potwór" dziecko i te jego buty i straszne
      bakterie niewiele pogorszą sytuacje. Takie miejsca były są i będą
      siedliskiem bakterii i dzieci tego nie zmienią. No ale macie prawo
      bać się czego tylko chcecie.
      • pochodnia_nerona Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 13:08
        A ja cały czas będę się upierać, że jednak wózki sklepowe służą przewożeniu
        towarów, nie dzieci :-)
        I ponawiam propozycję lobbowania w sieciach marketów na rzecz specjalnych wózków
        2w1, czyli dzieci+zakupy :-)
        I ponawiam prośbę o nie odwracanie kota ogonem i nie zarzucanie innym fobii czy
        fanatyzmów, bo nie o to chodzi. Chodzi o to, że, POWTARZAM (po raz któryś tam)

        WÓZKI SŁUŻĄ PRZEWOŻENIU TOWARÓW, NIE DZIECI :-)
        • five_elephants Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 13:28
          Słuchaj, to że coś służy przede wszystkim do jakiegoś określonego
          celu, to nie znaczy, że nie może przy okazji być wykorzystywane
          inaczej, prawda? Szczególnie jeśli się dobrze nadaje do takiego
          innego wykorzystania.

          • czwarty.wymiar Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 14:05
            Mentalność...
          • Gość: liv Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: 217.98.12.* 05.03.10, 14:41
            Jeśli coś służy do jakiegoś celu i korzystają z tego inni, to ma być
            dokładnie do tego celu wykorzystywane. W autobusie nie mozesz
            przewozić szafy, choć być może dało by się ją tam upchnąć.
            • five_elephants Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 14:50
              Drobna różnica - szafa w autobusie bezsprzecznie utrudnia życie
              innym ludziom, natomiast dziecko w wóżku nie. Tylko nie powtarzaj
              tych bredni o brudzeniu wózków (i roznoszeniu bakterii) przez
              dziecięce buty, bo to żałosne jest w sytuacji w której wózki
              sklepowe są ubrudzone resztkami zakupów itp.

              Zawsze bawią mnie takie osobniki co to im wszystko
              przeszkadza...dobra wiadomość jest taka, że pieniacze żyją krócej :o)
              • pochodnia_nerona Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 15:08
                Jeszcze lepsza taka, że bezstresowo chowane dzieci jako starsze osobniki dają
                popalić swoim bezkrytycznym rodzicom ;-)
                • five_elephants Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 18:51
                  Zgadza się! Na szczęście jestem wrogiem wychowania bezstresowego!!!

                  Wożenie dziecka w wózku sklepowym to jest element ułatwiania życia
                  sobie samemu i nie ma nic wspólnego z bezstresowym wychowaniem...
                  • asiuniap Re: Dziecko w wózku sklepowym 10.04.10, 02:48
                    five_elephants napisał:

                    > Wożenie dziecka w wózku sklepowym to jest element ułatwiania życia
                    > sobie samemu i nie ma nic wspólnego z bezstresowym wychowaniem...

                    Mylisz się. W odpowiednim czasie Twój dziuniek wywiezie Cię w nim
                    jak na taczce...
          • asiuniap Re: Dziecko w wózku sklepowym 10.04.10, 02:46
            five_elephants napisał:

            > Słuchaj, to że coś służy przede wszystkim do jakiegoś określonego
            > celu, to nie znaczy, że nie może przy okazji być wykorzystywane
            > inaczej, prawda? Szczególnie jeśli się dobrze nadaje do takiego
            > innego wykorzystania.

            Garnek nadaje się do gotowania zupy jak i do sikania. Przecież
            nocniki też mają rączki. Raz się ugotuje zupę, raz siknie do niego.
            Polak potrafi, prawda rodzice?
      • Gość: mia Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 13:18
        mam córkę (rok i 8 m-cy) i nigdy w życiu nie wsadziłabym jej do
        wózka sklepowego ze względu na 1) jej bezpieczeństwo, 2) fakt, że
        ubłoci wózek i narobi bałaganu (nawet już nie chodzi o bakterie...)

        bałagan w postaci błocenia może do woli robić we własnym przedpokoju
        albo w parku na spacerze, a nie w miejscu, z którego korzystać będą
        inni

        to fakt - dziecko w tym wieku, jak i pewnie starsze, nie jest w
        stanie przejść dłuższych dystansów w sklepie,

        poza tym na przykład moje dziecko odmówiło jazdy spacerówką już
        dawno i wszędzie chodzi sama, więc rozwiązałam problem w ten sposób,
        że po prostu zamawiam zakupy z dostawa do domu, a na zakupy innego
        rodzaju idę z kimś, kto ją w razie czego poniesie ze mną na spółkę
        (tata, babcia itd.), albo zostawiam ją w domu pod czyjąś opieką

        szlag mnie trafia, jak widzę/słyszę rodziców, którzy uważają, że im
        dziecku wolno uprzykrzać życie innym
        • pochodnia_nerona Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 13:24
          Mio, jesteś mądrą i odpowiedzialną mamą, a przy tym niezwykle kulturalną, o co
          trudno w dzisiejszych czasach, co potwierdza gros powyższych wpisów...
          Pozdrawiam Ciebie i córeczkę :-)
          • yoma Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 13:25
            Pozwolę sobie poprzeć przedmówcę :)
            • Gość: mia Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 13:37
              nie wiem, czy kulturalna osoba używa sformułowania "szlag mnie
              trafia", ale dziękuję za pozdrowienia i również pozdrawiam :)
              • yoma Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 13:55
                Używa, używa. Niekulturalna używa "szlak" :)
        • forencka Re: Dziecko w wózku sklepowym 08.04.10, 22:32
          A ja wsadzę moją do wózka, żeby nie biegała i nie utrudniała innym życia, żeby
          było szybko i ponieważ nie mam trzeciej ręki oraz świeżych warzyw na telefon.
      • asiuniap Re: Dziecko w wózku sklepowym 10.04.10, 02:43
        marti_de napisała:

        > Buhaha... ubawiłam się waszym przerażeniem! haha, dobre! Nie
        sądzicie
        > jednak że poręcze w autobusach, czajnik do kawy w pracy, który
        > wszyscy po kolei macają albo wasza komórka to równie duże
        siedliska
        > bakterii? Żyjemy otoczeni przez bakterie i wirusy i przesadna
        panika
        > to wyraz jakiejś histerii moim zdaniem. Chlebek pakuje się w
        siatkę.
        > Jeżeli na taki wózek komuś wcześniej wylał kefir i jeżdzi tak nie
        > myty od miesiąca to "ten potwór" dziecko i te jego buty i straszne
        > bakterie niewiele pogorszą sytuacje. Takie miejsca były są i będą
        > siedliskiem bakterii i dzieci tego nie zmienią. No ale macie prawo
        > bać się czego tylko chcecie.


        A więc psie kupy na trawnikach i ulicach też ci nie przeszkadzają i
        koniec kropka.
    • czwarty.wymiar Typowe buractwo 05.03.10, 13:20
      Ja tak będę robiła i koniec!
      Tak samo jak ty odpowiadają właściciele sraj*cych gdzie popadnie psów: zawsze sr*ł na chodnik, mi to nie przeszkadza.
    • Gość: mila Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.europe.hp.net 05.03.10, 13:33
      no tak:
      - była już w tym tygodniu faza na psy, i koty
      - jest na dzieci
      - będzie na emerytów co to ( podsuwam tematy) : kupuja w godzinach
      szczytu blokując kasy/ sklepy/ poczte/itp innym zapracowanym,
      czytając dokładnie etykietki przeszkadzają w alejkach..
      - niewychowaną młodzież
      - palących/ niepalących
      - kobiety w ciąży
      - rowerzyści kontra kierowcy
      - itp...

      cóż niektórzy nie umieją zyć w społeczeństwie - i żeby nie było stan
      taki jst niezalezny od wieku, wykształcenia, statusu społecznego i
      fonansowego...

      proponuję wolny zawód ( w niektórych przypadkach nie wymaga
      wychodzenia z domu w ogóle) zakupy przez ineternet /
      samowystarczalne gospodartwo agroturystyczne....


      Najgorsze to ze w momencie wejścia w posiadanie psa/
      dziecka/emerytury/samochodu/ roweru/futra /alergi/... mentalnośc
      zmienia sie diametralnie i wiąże sie z natychmiastową amnezją
      dotychczasowych poglądów...

      Świat jest fantastyczny...
      • Gość: marti Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 13:14
        Mia- to Ci się udało!...
    • dz0nu Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 13:38
      Może się mylę ale moim zdaniem sklepowe wózki są tak czy inaczej brudne i
      wożenie w nich dzieci na chyba średni wpływ. Dodam że dzieci nie mam. Wózki
      przecież jeżdżą po parkingach dowożąc zmotoryzowanym zakupy do bagażników,
      często stoją na dworze, rdzewieją i się brudzą. I jakoś wątpię by pracownicy jej
      czyścili. Tak więc dyskusja o wkładaniu dzieci do wózków jest średni sensowna.

      Howk
      • Gość: dr Miro i Ty masz racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 17:47
        i Ty masz racje a nie owi frustraci, mam trochę wiedzy na ten temat z racji
        zawodu i brednie o zabakterionych wózkach od ubranek dzieci dowodzą tylko o
        niskim poziomie kształcenia w naszym kraju.

        jak kogoś to denerwuje niech sam wsiądzie do wózka - może mu ulży - i zapewniam
        flory bakteryjnej pojazdu nie zmieni.
      • Gość: dr Miro i Ty masz racj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 17:47
        i Ty masz racje a nie owi frustraci, mam trochę wiedzy na ten temat z racji
        zawodu i brednie o zabakterionych wózkach od ubranek dzieci dowodzą tylko o
        niskim poziomie kształcenia w naszym kraju.

        jak kogoś to denerwuje niech sam wsiądzie do wózka - może mu ulży - i zapewniam
        flory bakteryjnej pojazdu nie zmieni.
    • czwarty.wymiar Z taką mentalnością zawsze będzie syf... 05.03.10, 13:54
      Skoro wózki sklepowe przeznaczony są do wożenia zakupów, to woźmy w nich zakupy. I nie tłumaczcie, że będziecie w nich wozić również dzieci, psa, kota, bo są gorsze rzeczy na świecie! Na tej zasadzie wszystko można rozpirzyć! Chodnik jest do chodzenia ale mój pies będzie na nim sr*ał, bo coś tam. Trawnik nie służy do parkowania samochodu, ale ja go tam zaparkuję, bo... Śmieci nie należy wywozić do lasu, ale ja wywiozę, bo...
      • metall Re: Z taką mentalnością zawsze będzie syf... 05.03.10, 14:56
        Widze ze masz jakiegos mocnego stresa z tymi psimi gownami. Moze
        zacznij je zbierac.
        Dlaczego dziecko w wozku kojarzy Ci sie z zasranym chodnikiem tez
        nie wiem. Mnie sie nie kojarzy.

        Pozdrawiam

        PS1. Dziecko mam, psa nie mam, mieszkam na wsi, bywam w marketach.
        PS2. Zanim mi sie oberwie za wiesniaka, to przypominam, ze chodniki
        zasrywaja psy "mieszczanstwa".
    • jureek Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 13:57
      Zastanawia mnie, czemu tak wszędzie lubimy sobie porządzić i pouczać innych.
      Jeżeli dziecko siedzi w wózku, to jest to sprawa między właścicielem wózka
      (czyli sklepem), a rodzicami tego dziecka. Tobie nic do tego. Jeżeli z kolei
      widzisz, że wózek jest brudny, to jest to sprawa między Tobą, a sklepem. Mamy
      kapitalizm, więc niech właściciel sklepu sobie rozważy, jakich klientów opłaca
      mu się bardziej stracić - tych z dziećmi, czy tych którym przeszkadzają dzieci w
      wózkach. A może dojdzie do wniosku, że najbardziej się opłaci zakup specjalnych
      wózków dla dzieci?
      Jura
      • metall Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 17:18
        jureek napisał:

        > Zastanawia mnie, czemu tak wszędzie lubimy sobie porządzić i
        pouczać innych.

        Po mojemu to wynika ze szczerej, niczym madrym niewytlumaczalnej
        potrzeby przypier......a sie do kogos. Ot tak z czystej potrzeby
        serca. Bo ile razy widzielismy dzieciaka w wozku, z obsranymi butami?
      • Gość: dr Miro tak własnie wyładowujemy swoje kompleksy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 17:49
        tak właśnie wyładowujemy swoje kompleksy i stąd taki wpis
    • Gość: kieprze_paczynsch Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.03.10, 14:00
      O ja pierdziu! Taki wątek o jednego małego pieska, który zrobił małą kupkę na
      wielkim parkingu. Tak małą, że nie zauważyło jej dziecko i wdepnęło, a potem
      jechało w wózku sklepowym. Jestem za przywróceniem zawodu hycla.
      • asiuniap Re: Dziecko w wózku sklepowym 10.04.10, 02:54
        Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a):

        > Jestem za przywróceniem zawodu hycla.

        O ja pierdziu. Hycel na rodziców. Nobla dostaniesz.
    • Gość: zgryźliwy Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.10, 14:11
      Najczęściej dzieci w wózkach sklepowych wożą damy które, biorą bułeczki z pojemnika poprzez woreczek reklamowy. Wygląda to mniej więcej tak: ciasteczko biorę dwoma palcami a c.... całą ręka.
      • matylda1001 Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 15:04
        Gość portalu: zgryźliwy napisał(a):

        > Najczęściej dzieci w wózkach sklepowych wożą damy które, biorą bułeczki z pojem
        nika poprzez woreczek reklamowy<

        A po powrocie do domu zdejmuja dziecku buciki przed progiem, bo nie wolno wejsc
        w obuwiu na wypasione dywany. Nawet gościowi potrafia podac w przedpokoju
        "gościnne" kapcie:) no bo na butach psie kupki, ludzkie plwociny...
    • Gość: liv Markety coś powinny z tym zrobić IP: 217.98.12.* 05.03.10, 14:29
      Wózek jest na ZAKUPY, a nie do przewozu dzieci. Powinni także coś
      zrobić z tym powszechnym podgryzaniem różnych bułek. Mamuśka
      zadowolona z siebie ładuje dziecko do marketowego wózka i wręcza mu
      bułę, za którą z reguły nie zapłaci.
      • entropia Re: Markety coś powinny z tym zrobić 05.03.10, 14:42
        > Powinni także coś
        > zrobić z tym powszechnym podgryzaniem różnych bułek. Mamuśka
        > zadowolona z siebie ładuje dziecko do marketowego wózka i wręcza mu
        > bułę, za którą z reguły nie zapłaci.
        Skąd pani to wie? Ma pani jakieś statystyki na ten temat?
      • jureek Re: Markety coś powinny z tym zrobić 05.03.10, 14:51
        Gość portalu: liv napisał(a):

        > zadowolona z siebie ładuje dziecko do marketowego wózka i wręcza mu
        > bułę, za którą z reguły nie zapłaci.

        Nawet, gdyby tak było, w co wątpię, to znowu jest to sprawa między marketem, a
        tą panią z dzieckiem, więc nie rozumiem, co Tobie do tego. Strasznie lubimy
        dyktować innym, co mają robić.
        Jura
        • detour Re: Markety coś powinny z tym zrobić 05.03.10, 18:06
          Dla mnie to akurat brak reakcji kradzież.

          Ciekawe cz kiedy ktoś Ci kradnie auto, to sprawa między Tobą i złodziejem czy
          jednak wolałbyś, żeby ktoś zareagował? ;)
      • five_elephants Re: Markety coś powinny z tym zrobić 05.03.10, 14:56
        Posiadanie dzieci to jedna z tych rzeczy, w której teoretyzowanie ma
        niewiele wspólnego z praktyką. Tak jak nie ma sensu gadać ze ślepym
        o kolorach, tak nie ma sensu tłumaczyć Tobie dlaczego rodzice
        dzieciom dają bułkę czy jakieś ciastko w sklepie.

        A to, że napisałaś "za którą z reguły nie płacą" pokazuje, że masz z
        gruntu negatywne nastawienie do rodziców z dziećmi, bo niby na
        jakiej konkretnej podstawie tak twierdzisz?
      • kamelia04.08.2007 Re: Markety coś powinny z tym zrobić 05.03.10, 15:01
        Gość portalu: liv napisał(a):

        > Mamuśka
        > zadowolona z siebie ładuje dziecko do marketowego wózka i wręcza mu
        > bułę, za którą z reguły nie zapłaci.


        a przepraszam co ci przeszkadzają:
        1. kobiety z dziećmi
        2. to, ze kobieta daje dziecku bułke.

        Skąd wiesz czy nie zapłaci, stoisz przy kasie i pilnujesz czy powie,żeby skasować 4 bułki, jeśli w torbie są tylko 3?
        Może sama podgryzasz i nie płacisz, stad to przypuszczenie, pbo przecież każdy sadzi wg. siebie.

        Bułki jedzą nie tylko znienawidzone przez ciebie dzieci, jedzą je także dorośli.
    • kamelia04.08.2007 Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 14:30
      a mnie nie denerwuje i nie przeszkadza to mi, bo wędlinę, pieczywo, warzywa czy owoce, to wszystko kupuje się w torebkach foliowych, na których jest kod kreskowy.

      Na prawdę nie wiem o co tu drzeć szaty.

      Masz prawo do własnego zdania i jeśli to ci przeszkadza, to przyjeżdżaj do hipermarketu z własnymi torbami, włóż je do wózka i to tych toreb od razu wkładaj zakupy
      • Gość: liv Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: 217.98.12.* 05.03.10, 14:34
        kamelia04.08.2007 napisała:
        > Masz prawo do własnego zdania i jeśli to ci przeszkadza, to
        przyjeżdżaj do hipermarketu z własnymi torbami, włóż je do wózka i
        to tych toreb od razu wkładaj zakupy

        Po pierwsze - wózek jest na zakupy, to wsadzacze dzieci mają się
        przystosowac, a nie odwrót.
        Po drugie - gdzie ci pozwolą wkładać zakupy do własnej torby,
        zastanów się dziewczyno, co pleciesz.
        • entropia Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 14:41
          > Po pierwsze - wózek jest na zakupy, to wsadzacze dzieci mają się
          > przystosowac, a nie odwrót.
          Pani nigdy nie włożyła płaszcza ani torebki do tego wózka?
          To że wózek jest na zakupy oznacza że nie można do niego nic więcej włożyć (np zakupów ze sklepu który odwiedziło się wcześniej)? Czy też dotyczy to tylko dzieci?

          > Po drugie - gdzie ci pozwolą wkładać zakupy do własnej torby,
          > zastanów się dziewczyno, co pleciesz.
          Próbowała pani?
          • czwarty.wymiar Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 14:45
            Spróbuj wejść z własną torbą do marketu. Jeśli ci się to uda, to nasepnie spróbuj do niej ładować towar z półek. Powodzenia!
            • entropia Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 14:53
              > Spróbuj wejść z własną torbą do marketu. Jeśli ci się to uda, to nasepnie sprób
              > uj do niej ładować towar z półek. Powodzenia!
              Widocznie żyjemy w innym kraju.
              Z torbą wchodziłem nie raz, a od czasu kiedy markety liczą sobie po złotówce za reklamówkę wchodzę w zasadzie zawsze. Nigdy nie było z tym problemu.
              Fakt - nie próbowałem nigdy pakować do nich produktów. Jakoś brudne od kurzu i tłuszczu kobiece torebki nigdy mi aż tak nie przeszkadzały. Ale myślę, że gdyby ta torba/torby znajdowały się w wózku to też nie byłoby z tym problemu.
            • jureek Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 14:53
              czwarty.wymiar napisał:

              > Spróbuj wejść z własną torbą do marketu. Jeśli ci się to uda, to nasepnie sprób
              > uj do niej ładować towar z półek. Powodzenia!

              Często tak robię, potem przy kasie wyciągam to z torby, a po zapłaceniu znowu
              pakuję. Nie rozumiem, w czym problem. Jak nie mam torby, to ładuję do wózka
              jakiś pusty karton i do niego ładuję zakupy.
              Jura
            • kamelia04.08.2007 Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 14:54
              czwarty.wymiar napisał:

              > Spróbuj wejść z własną torbą do marketu. Jeśli ci się to uda, to nasepnie sprób
              > uj do niej ładować towar z półek.


              co tydzień przyjeżdżam do hipermarketu z własnymi torbami, wiec nie opowiadaj.
              Przyjeżdżają tez ludzie i ładują od razu do toreb na dwóch kółkach a la pani
              starsza. Potem wyładowują na taśmę przy kasie
        • kamelia04.08.2007 Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 14:51
          Gość portalu: liv napisał(a):

          > Po pierwsze - wózek jest na zakupy,


          wózek jest na zakupy, ale jak robię zakupy wsadzam tez tam kurtkę własna i rękawiczki, a czasami nawet zasmarkana chustkę, jak nie mam kieszeni (potem wyrzucam do kosza te chustkę)

          samochód jest do jeżdżenia, ale niektórzy muszą sobie samochodem podreperować ego, a inni z kolei uprawiają seks w samochodzie

          papier toaletowy jest do wycierania (__.__), ale można go użyć do wytarcia nosa, bez przesady wiec


          > Po drugie - gdzie ci pozwolą wkładać zakupy do własnej torby,

          w hipermarkecie, na prawdę tak trudno o tak prosta rzecz?
          zanim znowu coś wysmarujesz, to pomyśl, ludku ty




    • pochodnia_nerona Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 14:53
      Przy okazji tego wątku można się na własne oczy przekonać, jak to niektórzy
      zażarcie bronią swojego braku kultury i umiejętności harmonijnego współistnienia
      z innymi ludźmi ;-) Ty, który mówisz, że wózek sklepowy to wózek na towary,
      jesteś ostatnim głupkiem, nie masz dzieci i nie powinieneś ich mieć, a w ogóle
      masz fobię higieniczną i idź się pociąć wysterylizowanym skalpelem.
      Ciekawe i niezbyt budujące, w perspektywie życia zarówno z autorami tego typu
      odzywek, jak i z tak później wychowanymi dziećmi, którym wszystko wolno, bo co.
      • asiuniap Re: Dziecko w wózku sklepowym 10.04.10, 03:00
        pochodnia_nerona napisała:

        > Ciekawe i niezbyt budujące, w perspektywie życia zarówno z
        autorami tego typu
        > odzywek, jak i z tak później wychowanymi dziećmi, którym wszystko
        wolno, bo co.

        Wyluzuj. Ich dzieci potem wyjadą pracować na zmywaku u ęglika, bo to
        taka mentalność jest.
    • Gość: eljot Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.10, 15:00
      a spytałeś czy kiedykolwiek te wózki były przez właścicieli sklepu, marketów
      myte? wkładasz tam swoje zakupy, żarcie a wózki są usyfione, nie dezynfekowane
      od nowości.po prostu żyg.a.ć się chce jak na niektóre się trafi więc daj spokój
      z dzieckiem w wózku..
    • Gość: gość Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 15:02
      przesadzasz
      • su1 Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 15:31
        czy to jest przesada czy nie jest mniejsza o to ,wiadomo zawsze komus cos nie
        bedzie pasowalo, naturalne..ludzie maja prawo sie bulwersowac na co chca gorzej
        juz jest z egzekwowanien ale..<!> i to jest prawda i to jest fakt, taka jest
        tendencja ze matce z dzieckiem nie mozna nic powiedziec!to jest wlasnie ten
        absurd bo przeciez to jest TYLKO male dziecko i wrecz nie nalezy jakiekolwiek
        uwagi zwrocic bo jest sie nieczulym potworem .No to przepraszam bardzo jest
        chore! komus moze przeszkadzac brudny dzieciak w wozku i dlaczego to tak
        oburza?! tak samo jak zasmarkany dziad stojacy kolo mnie po jogurt identyczna
        sytuacja tylko ,ze zwrocenie brudnemu nieumytemu dziadowi juz jest na miejscu
        ale mamuni z rozkosznym dzieciaczkiem to juz przesada i czepianie sie, wybaczcie
        ale to jest ograniczenie

        tak troche poza tematem ,ja osobiscie tego nie znosze ,ze wlasnie matki z
        dziecmi sa bezkarne,i uwazaja ze moga wszystko i zawsze i pierwsze bo pchaja
        wozek ,wrzeszczace dzieci sa okropne ale przeciez to sa tylko dzieci i caly
        tramwaj musi cicho siedziec itd itp wiele tego
        • Gość: pablo Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: 193.111.166.* 05.03.10, 15:47
          wprowadźmy segregację i już:
          1. ludzie z nieświeżym oddechem
          2. spoceni po pachami
          3. z przetłuszczonymi włosami
          4. z zezem
          5. z katarem
          6. w kolorowych skarpetkach
          7. emeryci
          8. no i dzieci

          won z hipermarketu!
          • metall Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 15:48
            Gość portalu: pablo napisał(a):

            > wprowadźmy segregację i już:

            W imie rownosci oczywiscie :-)
            • Gość: Jureek Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.10, 17:22
              metall napisał:

              > Gość portalu: pablo napisał(a):
              >
              > > wprowadźmy segregację i już:
              >
              > W imie rownosci oczywiscie :-)

              I postępu!
              Jura
              • metall Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 18:54
                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                > metall napisał:
                >
                > > Gość portalu: pablo napisał(a):
                > >
                > > > wprowadźmy segregację i już:
                > >
                > > W imie rownosci oczywiscie :-)
                >
                > I postępu!

                Sie wie.
        • figgin1 Re: Dziecko w wózku sklepowym 08.03.10, 16:10
          Dzieci w wózkach nie przeszkadzają mi w ogóle, przeszkadzają mi drące się
          plączące pod nogami bachory. A najbardziej wkurza, jak taki dzieciak wlezie mi
          pod nogi a po chwili jego nawiedzona mamuśka drze sie na mnie, że o mało jej
          skarbeczka nie rozdeptałam. Szkoda tylko dzieci, bo prze bezmyślność takich
          krówsk może naprawdę im się stać krzywda. I zeby nie było, nie mam nic do dzieci
          i matek z dziećmi jako takich, tylko do bezmyślnych babonów, które nie wiedzą co
          ze smarkaczem zrobić, żeby nie przeszkadzał innym i nie zrobił sobie krzywdy.
        • asiuniap Re: Dziecko w wózku sklepowym 10.04.10, 03:02
          su1 napisała:

          matki z
          > dziecmi sa bezkarne,i uwazaja ze moga wszystko i zawsze i pierwsze
          bo pchaja


          Nie są bezkarne. I część to rozumie (jak ja i nie tylko), ale jest
          też część buraczana, która nic nie rozumie i nie zrozumie.
    • Gość: iga Re: Dziecko w wózku sklepowym IP: *.251.255.13.threembb.ie 05.03.10, 15:42
      Błoto to jeszcze ujdzie, gorzej jak taki maluch wdepnie w kupę...a potem do
      wózka, gdzie z woreczka posypią się bułki.
      • czarnaalineczka Re: Dziecko w wózku sklepowym 05.03.10, 20:07
        a potem do
        > wózka, gdzie z woreczka posypią się bułki.

        bo zawiazać woreczka nie umiesz?
      • binkaa Re: Dziecko w wózku sklepowym 10.03.10, 11:26
        pies zesrać sie może nawet na chodniku i właściciel ma to w doopie
        niech se dziecko wdepnie, czy nawet twarzą wpadnie w kupe

        ale dziecko w wózku to już tragedia , tak ???????

        może tymi psimi kupami sie ktos zajmie ??????????/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka