konrado5
04.03.10, 19:47
Co sądzicie o szczerości? Ja na przykład nie chcę, żeby ktoś ukrywał przede
mną tego co o mnie myśli i np. powiedział, że jestem skończonym kretynem,
jeżeli tylko taka myśl mu przyjdzie do głowy. Cenię sobie szczerość aż do
bólu. Jednak spotkałem się z opiniami, że lepiej nie mówić pewnych rzeczy, by
kogoś nie urazić. Co o tym sądzicie? Mi przykrość sprawia, że ludzie tak
postępują. Dla mnie słowa "nie chcę urazić" są tylko ładnym usprawiedliwieniem
braku szczerości. Jak z kimś rozmawiam to chcę wiedzieć za kogo ten ktoś mnie
ma. Dziwię się, że inni ludzie tego nie chcą. No i bardzo się dziwię czemu
dziewczyny mają do mnie pretensje jak na przykład im powiem "jesteś nudna"
albo "jesteś niezbyt inteligentna". Zamiast się cieszyć, że jestem szczery to
nazywają to chamstwem i mówią, że nie interesuje ich to co o nich
myślę.Uważam, że człowiek powinien usłyszeć niezbyt miłe słowa (jeżeli są
szczere), nawet jeżeli go to zaboli. Na przykład może sobie myśleć, że go
uważam za inteligentnego i mądrego człowieka i z tego powodu odczuwać
przyjemność rozmowy ze mną, zatem jest to przyjemność oparta na fałszu. Zatem
powinien się pozbyć złudzeń, powinien usłyszeć to co o nim myślę, nawet jeżeli
jest to powierzchowna opinia utworzona po kilku minutach rozmowy. Fałsz w
związkach międzyludzkich bierze się z tego powodu, że ludzie nie mówią co o
sobie myślą. No i co zrobić żeby chociaż w stosunku do mnie ludzi byli chamscy
(jeżeli szczerość jest chamstwem) aż do bólu, by przedstawiali mi nawet te
opinie, które utworzą po chwili rozmowy? Mi przykrość sprawia właśnie to, że
ludzie zastanawiają się czy coś mi nie sprawi przykrości zamiast powiedzieć
bezpośrednio i dobitnie co o mnie myślą bez używania łagodniejszych słów niż
takie jak występują w ich myślach.