angelfree
30.03.10, 11:22
Kilka lat temu pewna szkola probowala relegować dziewczynę za pozowanie dla
Playboya - dziewczyna w końcu sama się przeniosła.
W
tym artykule mamy opisaną podobną sprawę.
W tym wypadku dwie dziewczyny umieszczają na blogu swoje zdjęcia, z wyraźnym
erotycznym podtekstem, zdjęcia warsztatowo bardzo dobre i zdradzające talent.
Szkola kwalifikuje to jako niegodne reprezentowanie szkoły (nazwa szkoły nawet
nie jest wymieniona na tym blogu), promowanie anoreksji : ))), w końcu w
kolejnej rozmowie z dziewczynami przyznaje, że chodzi o homoseksualny wydźwięk
zdjęć. I każe je usunąć.
Paniom ze szkoly zdjęcia wydaly się najwyraźniej wyuzdane.
Czy orientacja seksualna tych dziewczyn paniom pedagog nie przeszkadzala,
dopóki nie zostala pokazana na tych zdjęciach? A może zdjęcia to po prostu
kreacja artystyczna, o co w takim razie chodzi?
Co wypada licealistom, a co nie? Licealiści do matury powinni być istotami
aseksualnymi?
Na ile szkola może interesować się prywatną dzialalnością uczniów - wszak byly
to zdjęcia prywatne? Nie jest to pornografia. Ja nie mam żadnego problemu z
tymi zdjęciami.
Podczepiam ten artykul także ze względu na dolączoną poniżej ciekawą dyskusję,
z wypowiedziami naszych kolegow z FS :-)