Dodaj do ulubionych

Etyka synkretyczna

01.04.10, 12:46
Etyka synkretyczna

Wielu współczesnych intelektualistów, a nawet filozofów,
pozostających zapewnie nadal pod wpływem przekonań postmodernistów
dochodzi do pesymistycznego wniosku, iż rozważania z zakresu etyki,
formułowane na przestrzeń wieków nie prowadzą do wniosków pomocnych
dla współczesnych ludzi [1]. Konkluzje takie w szczególności
wyciągają te osoby, które zakładają, że poszczególne szkoły
filozoficzne wykluczają siebie nawzajem i że wskazówek należy
poszukiwać w obrębie któreś z wybranych szkół filozoficznych.
Wydaje się, że taki pesymistyczny wniosek staje się
nieprzekonywujący, jeśli potraktować łącznie przesłania wszystkich
ważnych koncepcji etycznych sformułowanych na przestrzeni wieków.
Próbujemy to wykazać przez "telegraficzne" zestawienie zasad
etycznych zaproponowanych przez znanych filozofów na przestrzeni
wieków. Wysuwamy tu tezę, iż przesłania poszczególnych szkół
filozoficznych mają w istocie charakter kumulatywny.
W trakcie nauczania etyki, zwłaszcza w ramach istniejącego
przedmiotu szkolnego należy więc propagować postulat, iż
postępowanie etyczne jest wyznaczone przez wszystkie główne
koncepcje osób starających się określić czym jest moralność.

1. Będzie Ci łatwiej postępować właściwie, jeśli będziesz rozumiał
czym jest dobro i zło (Myśl zaczerpnięta z etyki Platona).

2. Postępuj tak abyś był szczęśliwy. Będzie temu sprzyjać
zasada „złotego środka”, tzn. takie starania, aby nie przesadzać w
swoich zamierzeniach (Wniosek z konceptów etycznych Arystotelesa).

3. Aby być szczęśliwy dbaj o to, aby doznawać przyjemności. Niestety
musisz zważać na to, że niektóre przyjemności powodują niekorzystne,
przykre następstwa. Powinieneś, więc unikać takich „przyjemności”,
które przysporzą Ci kłopotów (Wniosek z rozważań starożytnych
hedonistów, m.in. Epikura).

4. Ponieważ losami świata kieruje przenikający go duch, "wszystko
podąża we właściwym kierunku”. Nie powinieneś, więc przejmować się
tym „co się dzieje”, gdyż w istocie nie możesz wpłynąć na bieg
wydarzeń. Powinieneś zachować spokój i dystans (Wniosek z rozważań
stoików, m. inn. także Zenona z Kition i Epikteta).

5. Według Barucha Spinozy ludzie najczęściej usilnie chcą posiąść
bogactwa, zaszczyty i poszukują rozkoszy zmysłowej. Sądzi on że
pieniądz, rozkosz zmysłowa i ambicje same w sobie niekoniecznie są
naganne, lecz są szkodliwe wtedy, kiedy pożądane bywają same dla
siebie, a nie jako środki do osiągnięcia ważnych celów. To czy dany
czyn jest postępkiem dobrym czy złym zależy od okoliczności, a więc
pojęcie "dobra i zła" jest względne. Według tego filozofa jedynym
wysiłkiem, jaki warto podjąć, jest osiągnięcie zrozumienia praw, wg
których działa natura, czyli podstawowa substancja, tożsama z
Bogiem. Szczęście daje posiadanie wiedzy o jedności łącząca
harmonijnie umysł z całą Naturą. Baruch Spinoza sądzi, że będziemy
szczęśliwi gdy zrozumiemy, że bieg natury jest wyznaczony z góry
oraz jeśli zrozumiemy, że „nic nie jest dobre lub złe w sobie",
lecz wyłącznie może stać się dobre lub złe w zależności od tego, jak
na nas oddziałuje. Należy zauważyć że Spinoza, w pewnym sensie
odtwarza w/w koncepcje 1-4.

6. Utylitaryści ( Jeremy Bentham, John Stuart Mill) propagowali
tezę, że postępowanie jest słuszne, jeśli prowadzi do uzyskania
największej ilości szczęścia. Sądzili oni iż można
obiektywnie "pomierzyć" ilość przyjemności i ilość cierpienia i
otrzymać odpowiedź na pytanie, czy działanie było słuszne czy nie.

7. Według Kanta ważna jest prawość intencji wg których podejmujemy
działania. Zalecał on aby postępować wg maksymy co do której możesz
zarazem chcieć, żeby stała się powszechnym prawem. Innymi słowy
Kant mówił "postępuj tak, byś człowieczeństwa tak w swej osobie,
jako też w osobie każdego innego, używał zawsze zarazem jako celu,
nigdy tylko jako środka. To sformułowanie imperatywu kategorycznego
jest innym sposobem wyrażenia tej samej treści co w maksymie „Nie
czyń drugiemu, co tobie niemiłe". Jednocześnie Kant zauważał, iż
wiele działań powinno być podjętych "z poczucia obowiązku" wobec
stwierdzeń uznanych wcześniej jako moralnie słuszne.

Odnośnik literaturowy.:
1. Wywiad z prof. Krzysztofem Michalskim .: AAA. Chcesz wiedzieć jak
żyć? Nie dzwoń. Gazeta Wyborcza z 25. 03. 2010
wyborcza.pl/1,76842,7700281,AAA__Chcesz_wiedziec_jak_zyc__Nie_
dzwon.html

Tekst sporządził.: Andrew Wader

Obserwuj wątek
    • angelfree Re: Etyka synkretyczna 01.04.10, 13:01
      Nie chcę się mądrzyć, ale idealny post powinien wyglądać tak:

      1. Krotki opis "o co chodzi"
      2. Link, albo wklejony tekst
      3. Twoja opinia lub pytanie

      Mamy sobie przeczytać i podyskutować?
      Ale o co chodzi?
      • aldrin.2 Re: O co chodzi... 01.04.10, 14:08
        O co chodzi ? Otóż chciałem przedstawić ważną, jakkolwiek
        kontrowersyjną tezę, iż dotychczas dorobek filozofii (etyki)
        określa jednak wyczerpująco zasady postępowania, o ile potraktować
        poszczególne koncepcje, formułowane na przestrzeni
        wieków "kumulatywnie" - czyli łącznie, a nie jako zapatrywania
        alternatywne czy przeciwstawne. Jest to ważne wobec konkluzji
        filozofów .. tych niejako "ostatnich"- czyli postmodernistów..
        którzy "nie widzą sensu w niczym".
        Nawet tytuł artykułu opublikowanego przez Gazetę Wyborczą przed
        tygodniem .: .: "AAA… Chcesz wiedzieć jak żyć? Nie dzwoń. " Gazeta
        Wyborcza z 25. 03. 2010 świadczy, iż taki jest "stan ducha"
        współczesnych filozofów. Wobec faktu nauczania w szkołach etyki ,
        jako przedmiotu alternatywnego wobec nauczania religii moja teza
        jest ważna także ze względów praktycznych. Na dodatek jest to teza,
        którą zawodowi filozofowie - na pewno odrzucą. Pozdrawiam …Andrew
        Wader
        • Gość: kieprze_paczynsch Re: O co chodzi... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.04.10, 14:14
          >Jest to ważne wobec konkluzji
          > filozofów .. tych niejako "ostatnich"- czyli postmodernistów..
          > którzy "nie widzą sensu w niczym".

          Czyżby? Kto twierdzi, że nic nie ma sensu i kto takimi twierdzeniami się
          przejmuje?
          • aldrin.2 Re: O co chodzi... 01.04.10, 14:25
            Mam trochę czasu dzisiaj .. więc .. wklejam fragment tekstu jaki
            zestawiłem niedawno na temat takich nihilisrycznych zapatrywań..
            które jednak w sposób przemożny oddziaływują na nas ... wszystkimi
            możliwymi .."kanałami".. tak iż po każdym dzienniku TV ...
            odechciewa się żyć...
            ........

            Wystarczy sięgnąć do jakiegokolwiek podręcznika historii
            filozofii, którego autor stara się zrelacjonować rozwój tej
            dziedziny aż do czasów najnowszych, aby natknąć się na omówienie
            tzw. postmodernizmu, czyli konceptów ostatnich (najnowszych)
            sformułowanych pod koniec XX wieku..

            Wg Z. Wendlanda postmodernizm ... :

            [ "... został zainicjowany na przełomie lat pięćdziesiątych i
            sześćdziesiątych przez krytykę literacką, a następnie w latach
            siedemdziesiątych refleksja ta i twórczość wyszły poza granice
            literackie, obejmując swym zasięgiem najrozmaitsze sfery całej
            współczesnej sztuki, jak: architektura ..., plastyka, muzyka,
            fotografia, film, teatr, taniec i inne"... "W latach
            osiemdziesiątych zaś przekroczyły granice sztuki, by stać się
            ośrodkiem całej zachodniej humanistyki od filozofii i estetyki
            poprzez socjologie, antropologię, ekonomię, politologię,
            historiografię, archeologię itd. ..."]

            ["... Obecny postmodernizm ma dużo wspólnego ze znanym z przeszłości
            modernizmem jako okresem i ruchem w dziejach europejskiej kultury z
            końca XIX i początku XX wieku. Postmodernizm stanowi w dużym stopniu
            kontynuację tamtych tendencji w literaturze i filozofii. Elementami
            tamtego, o cały wiek wcześniejszego modernizmu była, między innymi,
            filozofia życia Schopenhauera i Nietzschego, psychoanaliza Freuda,
            literatura w postaci utworów takich pisarzy, poetów i dramaturgów,
            jak np. Dostojewski, Strindberg, Ibsen, Wilde, Rilke, Verlaine,
            Kafka, Tetmajer, Przybyszewski, Zapolska i inni. Przedstawicieli
            modernizmu łączyły pesymistyczne i nihilistyczne przekonania i
            ogólne rozczarowanie wobec wartości współczesnej kultury. Głoszono
            jej upadek w postaci znanego hasła ..dekadencji". Mówiono o
            kulturze, nauce, filozofii, uważając wszystkie te dziedziny za
            nieprzystające do potrzeb „życia", fałszujące prawdę, krępujące
            jednostkę itp. W samej filozofii najgwałtowniej występowano
            przeciwko roszczeniom rozumu, wykazując, że myślenie ludzi podlega
            uwarunkowaniom, których nie są świadomi, a które czynią to myślenie
            faktycznie tylko narzędziem w służbie irracjonalnych popędów. Impuls
            do tego rodzaju antyracjonalistycznej argumentacji wyszedł z
            psychoanalizy..."]

            Rozpowszechnienie się zapatrywań Sigmunda Freuda dotyczące
            istnienie procesów podświadomych przyczyniło się do "ogłoszenia"
            tzw. "rozpadu ego", czyli "upadku podmiotu" - jako spójnej podstawy
            myślenia, odczuwania i działania. Postmoderniści zdołali spowodować
            utratę wiary w możliwości racjonalnego kierowania życiem przez
            jednostki ludzkie i racjonalnego uporządkowania życia społecznego. W
            ten sposób zostały podważone wszystkie ideały, charakteryzujące
            europejski humanizm i posiadający swoje korzenie w tradycji
            filozoficznej zapoczątkowanej przez Sokratesa. Z. Wendland pisze
            jednak dalej iż.:

            [".. obecny postmodernizm z końca XX w. - jest kierunkiem
            filozoficznym i ruchem kulturalnym nawiązującym nie tylko do
            modernizmu z przełomu XIX i XX wieku. W wielu kwestiach
            przedstawiciele postmodernizmu znacznie radykalizują poglądy swych
            poprzedników. Dawny modernizm mimo wszystko wyrażał w niektórych
            swoich przejawach pewne elementy optymizmu, np. z powodu
            ujednolicania się kultury europejskiej, stylów bycia, środków
            komunikowania się i środków wyrazu artystycznego; zachował wysokie
            wymagania wobec sztuki i wobec całej kultury: nie dopuszczał myśli,
            by kultura, która jest z natury elitarna, mogła przejść w kulturę
            masową; jeżeli to czyni, przestaje być kulturą; nawet nie do końca
            odrzucał wartość osiągnięć nauki i wzrostu technologicznego,
            uważając jedno i drugie za korzystne z punktu widzenia praktycznych
            potrzeb ludzi..."]

            Wg Z. Wendlanda " Postmodernizm przeciwstawia się
            jakiejkolwiek unifikacji, kwestionuje wszelką jedność, prawo, ład,
            sens, prawdę, dobro, piękno itp.; odrzuca wartość jakichkolwiek
            powszechnych pojęć, zasad i reguł: przeciwstawia się zarówno
            uniwersalnie pojmowanej prawdzie, jak i uniwersalnym schematom
            myślenia i działania; głosi upadek wszystkich autorytetów i
            istniejących wzorców. Ostrze postmodernizmu jest skierowane
            przeciwko wszelkim trwałym wartościom, które ustanowiła cywilizacja
            nauko -techniczna i tzw. nowoczesne społeczeństwo zrodzone w wyniku
            wdrożenia tego, co Habermas w książce 'Modernizm - niedokończony
            projekt' - nazwał projektem oświecenia..."
            Postmoderniści, jak wiadomo starali się przede wszystkim
            przeprowadzić tzw. "dekonstrukcję metafizyki". Negują oni istnienie
            obiektywnej prawdy o rzeczywistości, uważając ją za środek przymusu
            ze strony establishmentu ideologicznego. Twierdzą, iż uprawiana
            przez wieki filozofia, próbująca wyjaśnić rzeczywistość, nie
            sprawdziła się. Celował w tym Jacques Derida. Podważanie
            niektórych z tych koncepcji doprowadziło do kryzysu postawy
            humanistycznej a więc do "antyhumanizmu".


            Postmoderniści zwątpili w istnienie całościowego porządku na
            świecie.
            Powstaje jednak problem, czy za owe rozmontowanie
            dotychczasowych sposobów oglądu świata są odpowiedzialni jedynie
            filozofowie, czy też aby nie przyczyniły się do opisywanej sytuacji
            mentalnej w czasach najnowszych także dziennikarze i politycy ..."

            Tekst zestawił Andrew Wader
            • angelfree Re: O co chodzi... 01.04.10, 14:39
              Móglbyś to jakoś strescić?
              Optymalnie trzymając się 200-300 słów?
              • aldrin.2 Re: O co chodzi...streszczenie 01.04.10, 18:58
                Współcześni filozofowie mają istotny na wyznaczanie ducha danej epoki.
                Oddziałują oni na pozostałych ludzi kultury - pisarzy, nauczycieli w szkołach
                i na uniwersytetach, a oni z kolei na dziennikarzy i polityków. Na wskutek
                niezwykłej roli mass mediów w końcu wpływa to także na stan umysłów całej
                populacji.
                Naziści wykorzystali w znacznej mierze idee Nietschego, a dzieła Karola
                Marksa legły u podstaw tzw. rewolucji październikowej i sformułowania idei
                komunizmu.
                Przejmującym stwierdzeniem jednego z uczestników seminarium jest konstatacja,
                iż bitwę pod Kurskiem - jak dotąd największą bitwę pancerną wszech - czasów
                stoczyli w istocie ludzie zawiedzeni na to pole bitewne przez prawicowych i
                lewicowych uczni Hegla.
                Trudno nie przyznać racji tej wydawałoby się karkołomnej tezie, jeśli by
                nie pamiętać, że w czasach dorastania niżej podpisanego i innych żyjących
                jeszcze osób, pamiętających "epokę realnego socjalizmu i budowania tzw.
                komunizmu" natrętnie lansowano hasło i grafikę przedstawiającą podobizny "
                Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina". Marks i Engels uczęszczali na wykłady Hegla.
                Lenin wprowadzał w czyn koncepcje owych przedstawicieli szkoły młodo -
                heglowskiej, a Stalin wraz ze swoimi generałami dowodził radzieckimi dywizjami
                pancernymi.
                Wiek XX jest nazywany przez niektórych intelektualistów "wiekiem
                nieszczęsnych prób zrealizowania pomysłów ówczesnych filozofów".
                Cała kultura zachodnia od kilkudziesięciu lat jest pod wpływem tzw. post -
                modernizmu. a ten z kolei wpływa na rozwój i współczesny stan mass mediów.
                Stąd bierze się ów marny stan ducha dziennikarzy mass mediów i ich widzów.
                Niedawny artykuł cytowanego filozofa to zaświadcza. Trzeba dbać o to aby
                współcześni intelektualiści nas nie dosmucali.

                Streszczenie sformułował Andrew Wader
                • angelfree Re: O co chodzi...streszczenie 01.04.10, 19:01
                  Dzięki. Teraz może przeczytam ; )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka