Dodaj do ulubionych

Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać?

11.04.10, 16:48
Premier i media nawołują od odpowiednich zachowań podczas tygodnia żałoby.
Ale nikt nie mówi o tym jak powinny wyglądać te odpowiednie zachowania.
Co nam wolno, a co nie?

Rozumiem, że zabaw hucznych nie urządzać, ale co z codziennością?
Wyjściem do pubu, do kina, na zakupy do centrów handlowych?
Co z zaplanowanymi wycieczkami, choćby szkolnymi, z turystami, którzy przebywają w Polsce? Ja nie wstydzę się przyznać i szczerze się przyznaję, że nie wiem jakie zachowania są dopuszczalne, a jakie nie?
Gdzie wypada wychodzić? co będzie zamknięte, a co otwarte?
Nie wiem. Po prostu nie wiem.

To są pytania, które zadaje sobie bardzo wiele osób, a nie wie skąd ma uzyskać nie odpowiedzi.
Jutro już trzeba będzie wrócić do rzeczywistości i obowiązków.
Tylko jak zrobić to taktownie?
Czy mamy tylko siedzieć w domu i się smucić?
Bo jak zaczniemy się uśmiechać w miejscach publicznych to skarcą nas wzrokiem?
Żałobę po stracie bliskiej osoby przeżywa się inaczej, niż narodową i właśnie nikt nie mówi jak ją powinniśmy przeżywać.
Obserwuj wątek
    • Gość: Blair Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: 212.76.37.* 11.04.10, 17:47
      Sadze, ze takie rzeczy po prostu sie czuje... zaloba jest przede wszystkim w
      sercu. Nie ma spisanych zasad postepowania, jestesmy doroslymi ludzmi. Trzeba
      uszanowac cudzy bol, nawet jesli samemu sie go nie odczuwa.
      • Gość: GłosRozsądku Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.bremultibank.com.pl 13.04.10, 13:32
        Bardzo dobre stwierdzenie - należy uszanować czas żałoby, zachować
        umiar w sądach niezależnie od wyznawanych wartości, wiary czy
        poglądów oraz od tego, czy samemu osobiście odczuwamy żałobę.
        Taki szacunek to jeden z filarów demokracji.
        Szacunek - oznacza również nadanie właściwych proporcji przeżywaniu
        żałoby, która nie oznacza że jesteśmy w stanie wojny (która dawno i
        zdecydowanie minęła), totalnej katastrofy czy całkowitego zniknięcia
        elit naszego kraju.
        Miejmy też nadzieję że rządzący w wyscigu po władzę, np. fotel
        prezydencki, nie wykorzystają na swoją korzyść wątków związanych z
        tym tragicznym wypadkiem. Ale czy w Polsce możemy na to liczyć?
        Raczej nie. Dlatego to podwójnie smutny czas dla mieszkańców naszego
        kraju, zarówno dla tych "przeżywających", jak i dla tych myślących
        racjonalnie.
        • Gość: magdalena Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.182.42.27.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.04.10, 20:29
          Dobrze, że napisałeś UMIAR. to jedyne w czym Cię popieram. Ta tragedia dotknęła
          mnie bardzo mocno, wiesz dlaczego? bo zginął Prezydent MOJEGO kraju - POLSKI. To
          nie był mój prezydent z mojego wyboru, ale reprezentował mój kraj, i po jego
          śmierci okazało się, że robił to dobrze. Nie był medialny, nie był bratem łatą
          jak Kwaśniewski (który, czy tego chcemy czy nie był lubiany na świecie:)). My
          jako Polacy- ludzie silni, wrażliwi, indywidualiści- mieszkańcy pięknego kraju
          powinniśmy być dumni z naszej narodowości. Kłócimy się, spierajmy, ale NIGDY,
          nigdy nie spłycajmy utartymi i wygodnymi do wyciągania przywarami, tego co jest
          naprawdę istotne i cenne w Nas Polakach.
          • Gość: Magda Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.chello.pl 13.04.10, 21:48
            > To nie był mój prezydent z mojego wyboru, ale reprezentował mój kraj, i po jego
            > śmierci okazało się, że robił to dobrze.

            To ciekawe co napisałaś. To, że dopiero po śmierci okazuje się, że dobrze
            reprezentował kraj wynika raczej z idealizowania go niż z tego, że faktycznie
            był dobrym prezydentem. Za życia mało kto uważał Kaczyńskiego za wybitnego męża
            stanu a teraz ludzie chętnie go takim widzą. Nie popadajmy w przesadę.
            • sceptyk40 Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 17.04.10, 12:38
              Gość portalu: Magda napisał(a):

              > > To nie był mój prezydent z mojego wyboru, ale reprezentował mój kraj, i p
              > o jego
              > > śmierci okazało się, że robił to dobrze.
              >
              > To ciekawe co napisałaś. To, że dopiero po śmierci okazuje się, że dobrze
              > reprezentował kraj wynika raczej z idealizowania go niż z tego, że faktycznie
              > był dobrym prezydentem. Za życia mało kto uważał Kaczyńskiego za wybitnego męża
              > stanu a teraz ludzie chętnie go takim widzą. Nie popadajmy w przesadę.

              W pełni zgadzam się z Twoja opinią.Jesteśmy nauczeni, że o zmarłych mowi sie
              tylko dobrze albo wcale. Nie oznacza to, że ich czyny za życia nagle wszystkie
              wybielały i znikły. To, że tak wiele przywódców zareagowało checią przybycia na
              pogrzeb nie oznacza, że doceniają osiagnięcia Prezydenta lecz głównie są
              wynikiem okoliczności jego śmierci i dużą liczbą polityków z wyższej półki,
              którzy zgineli w katastrofie. A są już tacy, którzy wypowiadaja się w mediach,
              przypisując duże zainteresowanie świata przymiotom Prezydenta. Zginął jeden z
              przywódców w tragicznych okolicznościach.Tyle. Polecam też artykuł na ten temat :
              "Jeśli uznamy, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, podstawy etyki
              runą" Jakuba Janiszewskiego.
            • Gość: whitedanta Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.bredband.skanova.com 17.04.10, 16:17
              masz racje absolutna racje , ale pochowek na Wawelu to gruba
              przesada ! niedluga "swietym" Go oglosza! Zobaczymy co sie bedzie
              dzialo ze spoleczenstwem po pogrzebach. Rydzyk juz "otworzyl swoj
              dziob"
          • Gość: Sławek Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 08:31
            I to jest właśnie dziwne. Dzień przed tragedią polityczne poparcie ma niewielkie
            (w sondażach ok. 26%). Polacy jakoś wcale specjalnie nie szanowali Kaczyńskiego
            jako żyjącego Prezydenta, drwiny można było się doszukać w prawie każdym
            programie satyrycznym, w codziennych audycjach radiowych gdzie czytane nowele
            polityczne szczególnie ośmieszały postać Prezydenta, nie mówiąc już o programach
            publicystycznych i wielu innych. I nagle, po tragedii, okazuje się że cały naród
            kochał Prezydenta! Wszyscy go uwielbiali, szanowali, był jedyny najlepszy i
            najwspanialszy, tylko jakoś przez przypadek o tym nie wspominali. Zastanówmy się
            realnie: był dobrym, szczerym, uczciwym człowiekiem, kochającym rodzinę, dobrym
            synem, mężem, ojcem. Takich ludzi wielu ginie na co dzień w wypadkach drogowych
            i innych, umiera nagle w młodym wieku, odchodzi z tego świta zaskakując
            najbliższych i znajomych. Ale czy to powód do hołdu narodowego i pochówku na
            Wawelu? Czy w tej kwestii nie powinny się liczyć inne zasługi dla narodu?
            • brokatek Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 14.04.10, 10:50
              > I to jest właśnie dziwne. Dzień przed tragedią polityczne poparcie ma niewielki
              > e
              > (w sondażach ok. 26%).

              A mnie to nie dziwi. Odpowiedź sobie napisałeś w kolejnym zdaniu:

              drwiny można było się doszukać w prawie każdym
              > programie satyrycznym, w codziennych audycjach radiowych gdzie czytane nowele
              > polityczne szczególnie ośmieszały postać Prezydenta, nie mówiąc już o
              programach publicystycznych i wielu innych

              Zbyt wielu ludzi uważa, że to co widzą w szklanym pudełku jest NORMĄ. Nie mają
              własnych poglądów, włączają więc TV, rzadziej radio i dowiadują się, że jeśli
              nie chcą dołączyć do 20% frajerów, to muszą głosować na tych lub owych. Więc
              głosują na tych co inni, śmieją się z tych co inni, chwalą tych, których inni
              chwalą.
              Ot, cała filozofia. A raczej proste mechanizmy psychologii społecznej. Weź
              pierwszą lepszą książkę do marketingu, psychologii społecznej, a wszystko
              zrozumiesz. Gdyby to nie działało - na reklamy nie wydawano by tyle kasy.
              Dowiesz się również, dlaczego dozwolona jest wyłącznie reklama, natomiast
              antyreklamy są zakazane - otóż dlatego, że dyskredytowanie jest o wiele
              łatwiejsze niż przekonanie do zalet!

              Niestety ta zasada nie odnosi się do życia politycznego gdzie "wszystkie chwyty
              są dozwolone". Tzw. "środowiska opiniotwórcze" nazwę swoją noszą nie bez powodu.
            • Gość: izabela Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.18-79-r.retail.telecomitalia.it 16.04.10, 01:09
              Slawek w pelni okreslil to co czuje...Jest tylu wspanialych ludzi,
              ktorzy gina codziennie w wypadkach a nawet w miejscu pracy,,,nie
              przesadzajmy z oddawaniem holdu jedynej osobie, ktora pracowala tak,
              jak wszyscy inni (tylko ze za duzo wieksze pieniadze)
          • Gość: b0b Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.acn.waw.pl 14.04.10, 10:25
            Jak widać nie trzeba być muzykiem, żeby po śmierci stać się
            megagwiazdą. Wystarczy być mało popularnym wśród narodu prezydentem
            aby po katastrofie lotniczej wyniesiono cię na piedestały, nazywano
            mężem stanu i stawiano pomniki. Toż to zwykła hipokryzja.

            Polaków dotyka jakaś zbiorowa histeria, zachowują się jak by mieli
            jeden wspólny rozum. Ludzie, którzy nie lubili Kaczyńskiego nagle
            widzą w nim narodowego bohatera. A za kilka tygodni czy miesięcy
            zbiorowy szał przejdzie i wszystko wróci do normy - będzie
            naskakiwanie na przeciwne partie polityczne, szukanie haków i
            wszystko to co zwykle.



            • Gość: asga Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 10:38
              Dokladnie, jestesmy takim koltunskim spoleczenstwem jak Ameryka lat 50 tych
            • doroteja_z_brzozy jak radzić sobie z ekranem telewizora ;-) 14.04.10, 18:46
              b0b: "Polaków dotyka jakaś zbiorowa histeria..."

              zapewniam Cię, że nie wszystkich...
              pora przejrzeć na oczy: jak porażającą potęgą jest tv.
            • Gość: jan.k To nie tak - to TV kreuje rzeczywistość IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.10, 08:25
              > Ludzie, którzy nie lubili Kaczyńskiego nagle
              > widzą w nim narodowego bohatera.

              To nie prawda, że ludzie którzy nie lubili Kaczyńskiego nagle go
              pokochali. To jest tylko iterpretacja mediów, dziennikarzy,
              publicystów.
              To kolejny przykład na to, że rzeczywistość kreują media i nie ma
              ona nic wspólnego z faktami, z prawdziwą rzeczywistością.
              A ludzie po prostu, po ludzku chcą oddać cześć o hołd ofiarom
              tragedii. To normalny odruch normalnego człowieka - bez względu na
              sympatie polityczne.
              O zmarłych mówi się dobrze lub nie mówi się wcale. Dlatego słychać
              pochlebców Kaczyńskiego, bo jego krytycy milczą.
              A media (zwłaszcza TVPis) wykorzystuje to jako PijaR pro-Kaczyński.
              Przyjdzie jeszcze czas na obiektywne podsumowanie prezydentury
              Kaczyńskiego, a po żałobie na pewno odezwą się ci, którzy dzisiaj
              milczą.
      • arius5 Masz z tym problem ? 13.04.10, 22:13
        Dlaczego ? Ciebie tez to czeka, i mnie, i kazdego z osobna.
        Nie ma czego zazdroscic ani czym sie smucic, trzeba zyc dalej, bo zycie jest i
        tak za krotkie.
        Rob co chcesz, to Twoja osobista sprawa, smuc sie, modl, siedz w domu, lez
        krzyzem w kosciele, idz na spacer, spiewaj, pij piwo, co to kogo obchodzi, chyba
        nie masz zamiaru robic czegos tylko dlatego, ze inni oczekuja "bo taka jest
        norma" ktora ktos tam ustalil dla innych ?
      • adrianka01 Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 16.04.10, 14:00
        Ciężko coś takiego przeżyć,postawcie się w sytuacji córki pary prezydenckiej,została sierotą z dnia na dzień i ci wszyscy ludzie,ich opinie właściwe i nie właściwe.Dobrze,że psychologowie opiekują się nią
        • doroteja_z_brzozy Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 16.04.10, 16:57
          adrianka: "postawcie się w sytuacji córki pary prezydenckiej,została
          sierotą z dnia na dzień i ci wszyscy ludzie,ich opinie właściwe i
          nie właściwe.Dobrze,że psychologowie opiekują się nią"

          zawsze zostaje się sierotą z dnia na dzień, a nawet z godziny na
          godzinę. wypadek, choroba nowotworowa, udar, zawał itd. widzisz
          różnicę w sieroctwie nagłym i mniej nagłym?
    • Gość: viki Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.04.10, 21:19
      Wczoraj jechałam tramwajem. Jakiś chłopak z dziewczyną się pocałowali. Wtem się
      zerwała starsza pani z krzesła, szarpnęła chłopaka i zaczęła wykrzykiwać "Byście
      się dzisiaj nie wydurniali, jest żałoba!!!"
      • Gość: Piera Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.10, 17:53
        Proponuje aby zamiast zapalania zniczy lub rzucania kwiatów
        posprzątać 4 metry kwadratowe parku, skwerku lub lasu w sojej okolicy
        • Gość: obserwator Sa wyznania chrzescijanskie, gdzie ludzie ciesza s IP: *.netcologne.de 12.04.10, 23:28
          Sa wyznania chrzescijanskie, gdzie ludzie ciesza sie, ze osoba jest
          u Boga i pogrzeby sa pelne i radosci i zabaw!
          No ale w Polsce ksieza katoliccy dyktuja, jak nalezy sie zegnac ze
          zmarlymi... Czarny stroj i posepna twarz ( oni maja tak na codzien,
          wiec, gdy tylko jest okazja my tez musimy )
          • lia.13 Re: Sa wyznania chrzescijanskie, gdzie ludzie cie 13.04.10, 22:05
            Moje zdanie na ten temat jest takie: Ci, co zmarli, nic już nie czują i podobno
            są w lepszym ze światów. Natomiast cholerrrrrnie żal mi tych, którzy pozostali,
            i nie dane im było pożegnać się ze swymi bliskimi. Dla przykładu, roczny synek i
            6-letnia córeczka lekarza prezydenta na pewno mają ubaw po pachy, że ich ojciec
            "jest u Boga", jak się wyraziłeś.
            • lia.13 Re: Sa wyznania chrzescijanskie, gdzie ludzie cie 13.04.10, 22:16
              a w kwestii żałoby to myślę, że każdy powinien sam wiedzieć co czuje. Zabawy
              huczne zdecydowanie - nie, natomiast, choć sama nie zamierzam w tym tygodniu
              wychodzić do pubu czy kina, to jednak innych gonić z miotłą za to nie będę.
              Tylko niech mi nikt nachalnie nie narzuca, że powinnam się bawić a nie się
              umartwiać, bo co mnie to obchodzi. Proste - żyj i daj żyć innym.
        • Gość: jestem Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: 109.243.232.* 14.04.10, 10:39
          > Proponuje aby zamiast zapalania zniczy lub rzucania kwiatów
          > posprzątać 4 metry kwadratowe parku, skwerku lub lasu w sojej okolicy

          Bardzo dobry pomysł. Tylko dlaczego ZAMIAST? Dlaczego nie można zapalić znicza,
          który jest bardzo ważnym symbolem dla wielu ludzi nie tylko w polskiej kulturze
          (światła wiekuistego) a potem być dobrym w swojej rodzinie, solidnie wykonywać
          swoje obowiązki zawodowe, być dobrym sąsiadem, mieszkańcem swojej wioski,
          osiedla, miasta??? Zrobić coś za darmo dla innych? Bo się chce a nie bo się musi?
          Dlaczego zapalamy znicze, kładziemy kwiaty i szlochamy bez opamiętania, a kiedy
          cokolwiek zaczyna od nas zależeć olewamy to równym strumieniem? Bo to pierwsze
          jest dużo łatwiejsze.

          Mam wrażenie, że my Polacy nigdy nie umiemy wybrać nic po środku - zawsze coś
          ZAMIAST!!! czegoś, jedno albo drugie, nigdy nie widzimy, że kij ma dwa końce!
          • doroteja_z_brzozy gest jest łatwy... 14.04.10, 18:55
            jestem: "...kładziemy kwiaty i szlochamy bez opamiętania, a kiedy
            cokolwiek zaczyna od nas zależeć olewamy to równym strumieniem? Bo
            to pierwsze jest dużo łatwiejsze."

            to jest chyba ta odpowiedź. już pisałam o tym:
            powierzchowność, gest: kwiat, znicz, ukłon, frazes - są łatwiejsze
            od kontaktu z człowiekiem cierpiącym chorobę, z człowiekiem starym
            samotnym i zapomnianym. kontakt z takim człowiekiem jest niemal nie
            do wytrzymania: tak cholernie boli, więc się go unika, spycha w
            niebyt. łatwiej klękać, płakać, zapalać znicz. ech...

      • barbaramd Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 13.04.10, 05:38
        Mam 69 lat, ale uważam, że najgorsze w naszym społeczeństwie są
        stare wiecznie wkurzone baby.
        • Gość: 69- i tak za dużo bardzo na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 08:39
          gratuluję precyzyjnej odpowiedzi!
      • Gość: b0b Należy omijać łukiem ten owczy pęd IP: *.acn.waw.pl 14.04.10, 10:35
        Bo z tego co widzę i słyszę w TV to niektórym chyba własne mózgi
        poodbierało i dostali jeden wspólny. Zgineli tragicznie ludzie, a
        tysiące ludzi robi z nich męczenników i bohaterów poległych za ojczyznę
        zabierając im ich własną tożsamość. Na szczęście za parę tygodni tym
        oszalałym żałobnikom mózgi zostaną oddane i z chorego patosu zrobi się
        historia.
        • doroteja_z_brzozy Re: Należy omijać łukiem ten owczy pęd 14.04.10, 19:01
          b0b: "Bo z tego co widzę i słyszę w TV to niektórym chyba własne
          mózgi poodbierało i dostali jeden wspólny..."

          histeryczne napędzanie w tv trwa. studia tv stały się jakimś
          mikroświatem i zatracono tam już trzeźwy osąd. frazes goni frazes a
          obrazek płaczącej pani goni obrazek kolejnej
          lamentującej pani.
          a może to się zaczęło i już nigdy nie skończy? ;-)
      • quba Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 16.04.10, 22:49
        Gość portalu: viki napisał(a):


        starsza pani z krzesła, szarpnęła chłopaka i zaczęła
        wykrzykiwać "Byści
        > e
        > się dzisiaj nie wydurniali, jest żałoba!!!"




        a Ty ? co Ty zrobiłaś?
    • yoko0202 żałoby nie przeżywa się na pokaz 11.04.10, 21:26
      prawda jest taka, że życie i tak toczy się dalej
      nie zamierzam tańczyć, śpiewać, imprezować itp., ale nie sądzę, żeby jakimś
      wielkim faux pas było pójście do kina, czy np. wybuch śmiechu w miejscu
      publicznym.
      a co np. mieli zrobić ci, którzy w sobotę brali ślub - anulować wesele? a ci,
      którym urodziło się dziecko - nie cieszyć się?
      pamiętać będziemy zawsze, ale musimy iść do przodu.
      • Gość: łoboże Nie w Polsce! IP: *.hx.wor.net 13.04.10, 17:15
        Dzisiaj jest dopiero wtorek. Ciekawe co wymyslą do niedzieli.

        Pochówek na Wawelu, ceremonie, parady.

        Sorry, ale to zakrawa już na jakiś nekronanizm!
        Trochę spokoju i namysłu bardziej by wszystkim służyło!
    • bella_cwir Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 11.04.10, 22:07
      Żałoba to z definicji powstrzymanie się od wszelkiej rozrywki.
      Czyli powinny być zamknięte wszystkie galerie handlowe, kina, teatry,
      filharmonie, kręgielnie, puby, dyskoteki,kasyna, galerie sztuki i inne - ale
      czy to jest realne i dojdzie do skutku? Wątpię.
      • Gość: wow Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 23:00
        bella_cwir napisała:
        Żałoba to z definicji powstrzymanie się od wszelkiej rozrywki.
        Czyli powinny być zamknięte wszystkie galerie handlowe

        Ty to rzeczywiście musisz być rozrywkowa, nie ma co, jeśli galeria handlowa jest
        dla ciebie centrum rozrywki.....
        to czemu nie żałoba?
      • ichi51e Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 14.04.10, 11:50
        zgadzam sie. tylko jedno ale - to co opisales to tzw. calkowita
        zaloba, dotyczy tylko najblizszej rodziny. Kurcze, przeciez wiekszosc
        z nas nawet ich nie znala! Chyba ze metaforycznie prezydent=ojciec
        narodu i wtedy to zeczywiscie wszyscy zostalismy sierotami...
    • piwi77 Po prostu olać i zachowywać się normalnie. 12.04.10, 07:51
      Codziennie umierają ludzie i to znacznie więcej niż 96 i nikt tym
      się nie przejmuje. Robienie cyrku, bo wśród umarłych znalazła się
      Bardzo Ważna Osoba nie ma sensu i jest dla pamięci tej Osoby
      obraźliwe.
      • Gość: uy Re: Po prostu olać i zachowywać się normalnie. IP: *.plock.mm.pl 12.04.10, 17:51
        Jeśli umiera ktoś z Twojej rodziny Ty się przejmujesz ale Jeżeli umiera Głowa
        Państwa przejmuja sie wszyscy
        • zjemwaswszystkich Re: Po prostu olać i zachowywać się normalnie. 12.04.10, 18:12
          Nie zmusisz na siłę wszystkich do "przejmowania się" śmiercią prezydenta". I
          bardzo dobrze. Każdy ma swoje zdanie, sumienie. Żałoba z przymusu czy na pokaz
          jest po prostu żałosna.

          Ja przejmuję się śmiercią osoby mi bliskiej, a nie obcych mi polityków,
          generałów, księży etc. I bardziej porusza mnie śmierć niewinnego dziecka na
          drodze zabitego przez pijanego kierowcę, niż wszelkie żałoby narodowe.
          • Gość: nyna Re: Po prostu olać i zachowywać się normalnie. IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.04.10, 22:37
            co ty gadasz.....jak można pozostać nieczułym na taką tragedię....tyle osob
            zostawili,dzieci,żony...to takie przykre...tu nie chodzi,że jakis tam polityk.to
            czlowiek,ktory mial rodzine i teraz oni cierpia,zostali sami
            • wwredny Re: Po prostu olać i zachowywać się normalnie. 12.04.10, 22:49
              Rocznie ginie tylko na drogach w Polsce ok. 5000 osob. To tez ludzie, tez maja
              rodziny, takze cierpia, zostaja sami. Zalujesz ich? Masz zalobe po nich?
              • Gość: jednoreki.bandyta Re: Po prostu olać i zachowywać się normalnie. IP: *.acn.waw.pl 12.04.10, 23:54
                > Rocznie ginie tylko na drogach w Polsce ok. 5000 osob. To tez ludzie, tez maja
                > rodziny, takze cierpia, zostaja sami. Zalujesz ich?

                A ty nie ?

                • wwredny Re: Po prostu olać i zachowywać się normalnie. 13.04.10, 08:41
                  Ja nie. Ani po nich ani teraz.
                  • zdzisiek66 A może z okazji żałoby zostawić auto w garażu? 13.04.10, 14:59
                    Jechać do pracy pociągiem, autobusem, tramwajem?
                    Kilka ludzkich istnień ocalimy, a jaki to będzie wzruszający widok - puste drogi
                    i ulice miast, a w pojazdach zbiorkomu ozdobionych czarnymi wstążkami straszliwy
                    tłok?
                    Oczywiście w pierwszej kolejności powinny dać przykład wszelkie urzędy rządowe i
                    samorządowe oraz ocalali VIPowie.
                    Do końca tygodnia zakaz używania służbowych samochodów we wszystkich
                    instytucjach publicznych - to dopiero byłaby żałoba.
                    • Gość: jednoreki.bandyta Re: A może z okazji żałoby zostawić auto w garażu IP: *.acn.waw.pl 13.04.10, 21:22
                      > Do końca tygodnia zakaz używania służbowych samochodów we wszystkich
                      > instytucjach publicznych - to dopiero byłaby żałoba.

                      Tak oczywiście. A trumny z ciałami ofiar najlepiej niech noszą na piechotę z
                      lotniska. A jak jakaś jest ciężka to można z nią do autobusu.
                      I podobnie na piechotę szczątki prezydenta i jego małżonki do Krakowa zanieść.
                      To by dopiero była żałoba.
                      • zdzisiek66 Re: A może z okazji żałoby zostawić auto w garażu 14.04.10, 08:20
                        Dla aut ciężarowych można zrobić wyjątek.
                        A zresztą nie zaszkodziło by panom Tuskowi, Komorowskiemu, Sikorskiemu i kilku
                        innym przeniesienie trumien z krakowskiego dworca kolejowego na Wawel. To
                        dopiero byłyby żałobny gest.
        • viking2 Re: Po prostu olać i zachowywać się normalnie. 13.04.10, 02:27
          Gość portalu: uy napisał(a):

          > Jeśli umiera ktoś z Twojej rodziny Ty się przejmujesz ale Jeżeli umiera Głowa
          > Państwa przejmuja sie wszyscy

          Tak, ale chyba jednak nieco mniej. To w koncu obcy czlowiek, w sensie braku
          wiezi pokrewienstwa. Nie uwierze, ze tak samo przezywaja wszycy smierc
          dostojnika panstwowego, jak np. smierc matki, ojca, brata czy siostry. Nie
          wpadajmy w histerie. Ktos tu juz zreszta wspomnial, ze - w niczym nie
          umniejszajac tragedii - podobnej, jesli nie wiekszej liczby ofiar dostarcza
          przecietny dlugi weekend.
          Wracajac do pytania, jak okazywac zalobe, chyba raczej chodzi o wstrzymanie sie
          od glosnych, a zacietych i zywiolowych dyskusji politycznych w rodzaju "PiS to,
          PiS tamto" i tak dalej. Bo chyba trudno sobie wyobrazic, ze kazdy ma wziac
          tydzien urlopu i spedzic go w domu posypujac glowe popiolem.
        • Gość: le ming Re: Po prostu olać i zachowywać się normalnie. IP: *.aster.pl 13.04.10, 13:04
          > Jeżeli umiera Głowa Państwa przejmuja sie wszyscy

          Nie, nie wszyscy. Ta konkretna glowa panstwa nie zaczela byc czlowiekiem dobrym
          i mi bliskim tylko dlatego, ze zginela w katastrofie.
        • Gość: gosc Re: Po prostu olać i zachowywać się normalnie. IP: *.bchsia.telus.net 13.04.10, 16:21
          mow za siebie
      • kain_brat_abla Re: Po prostu olać i zachowywać się normalnie. 12.04.10, 19:34
        Dokładnie. Nie płakałem po śmierci JP II i nie płaczę po prezydencie IV RPiS. A
        wy nie będziecie płakać po mnie. Amen.
        • Gość: hejho Re: Po prostu olać i zachowywać się normalnie. IP: *.gdynia.mm.pl 13.04.10, 17:40
          fiu, fiu, ależ jesteś kontrkulturowy.
    • fast-spolecznik Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 12.04.10, 10:11
      Myślę, że pamięc o tych co zginęli i myśl o tej tragedii powinna
      kierowac naszym zachowaniem. Jak wiadomo każdy człowiek przeżywa to
      inaczej, ponieważ każdy ma inne poczuciem wartości. Uważam również,
      że zmuszanie badź zwracanie komuś uwagi na to jak powinnien się
      zachowywac w takiej sytuacji nie ma większego sensu. To porostu
      zależy od człowieka.
    • l.george.l Najlepiej wiedzą to sępy i hieny 12.04.10, 15:15
      Dziecko wróciło właśnie ze szkoły i poinformowało mnie, że podczas jednej ze
      środkowych w planie lekcji ksiądz-katecheta wyprowadził całą szkołę do
      pobliskiego kościoła na mszę. Zapowiedział, że ze względu na szczególną sytuację
      mają w niej wziąć udział wszyscy uczniowie bez względu na wyznanie i
      światopogląd. Nie było uroczystego apelu, była msza. W klasie mojego dziecka
      jest adwentystka, jehowa, paru ateistów, wielu agnostyków. Informacją o mszy
      dzieci zostały zaskoczone, nie dano im możliwości na konsultację z rodzicami.
      Z powodu żałoby pozostawiam to bez komentarza.
      • piwi77 Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny 12.04.10, 15:52
        Ewangelizacja siłom.
        • Gość: Ja Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny IP: *.wroclaw.vectranet.pl 12.04.10, 20:00
          chyba siłą
          • piwi77 Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny 12.04.10, 21:04
            siłom bardziej odpowiada opisanej sytuacji.
        • Gość: jednoreki.bandyta Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny IP: *.acn.waw.pl 12.04.10, 23:56
          > Ewangelizacja siłom.

          siłom i godnościom osobistom :)
      • kain_brat_abla [...] 12.04.10, 17:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Jerry Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 18:05
          Czy ta tragedia nie nauczyła nas chociaż tego, że życie jest bardzo
          kruche i warto zachować pewien dystans. Czy musimy się na wzajem
          obrażać ?

          "mają w niej wziąć udział wszyscy uczniowie bez względu na wyznanie i
          światopogląd"
          Trudno mi jest sobie wyobraźić by dokładnie tak było to
          przedstawione. Przez ostatnie kilka lat Lech Kaczyński był
          przedstawiany w bardzo niekorzystnym świetle przez zdania wyrwane z
          kontekstu. Dzis, nagle okazuje się, że był zupełnie innym
          człowiekiem. Czy nie uczy nas to trochę wstrzemięźliwości w tak
          ostrych ocenach. Czy nie możemy powiedzieć sobie: kurcze, jesli
          faktycznie tak było to nie powinno się było zdarzyć, ale nie znam
          wszystkich szczegółów, nie znam kontkestu więc powstrzymam się od
          ferowania wyroków. Nie dajmy się manipulować.
          • doroteja_z_brzozy Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny 12.04.10, 21:24
            Jerry: "Czy ta tragedia nie nauczyła nas chociaż tego, że życie jest
            bardzo kruche i warto zachować pewien dystans."

            Wybacz, ale trzeba mieć potencjał intelektualny równy zeru , żeby
            dochodzić do tak oczywistego wniosku dopiero w obliczu tragedii.
            • Gość: Jerry Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 00:50
              Jak widzę, niektórzy nawet w obliczu tragedii tego nie rozumieją i już
              wypowiadają się o potencjale intelektualnym innych. I to jest dopiero
              prawdziwa tragedia.
              Może warto odłożyć maczugi i być dla drugiego poprostu przyjaznym
              człowiekiem.
              • viking2 Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny 13.04.10, 02:31
                Gość portalu: Jerry napisał(a):
                > Może warto odłożyć maczugi i być dla drugiego poprostu przyjaznym
                > człowiekiem.

                Jerry, Dorotka miala chyba na mysli to, ze warto, ale niekoniecznie TYLKO w
                obliczu tragedii i TYLKO w czasie zaloby. Bo tego wlasnie brakuje na codzien.
                Sorry, Dorotea, nie chce mowic za Ciebie, ale zdawalo mi sie, ze to wlasnie
                mialas na mysli...
                • doroteja_z_brzozy Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny 13.04.10, 08:51
                  viking: "Sorry, Dorotea, nie chce mowic za Ciebie, ale zdawalo mi
                  sie, ze to wlasnie mialas na mysli..."

                  dzięki Ci, o Vikingu Drugi, oczywiście, że to było moją (myślową)
                  intencją. wydawało się tak proste, a jednak Jerry dostrzegł maczugę
                  (ze straśnymi kolcyma oczywiście). :-)
                  • pensioner63 Każdy ma chodzić ze swoją maczugą 13.04.10, 11:01
                    Gość portalu: Jerry napisał(a):
                    > Może warto odłożyć maczugi i być dla drugiego poprostu przyjaznym
                    > człowiekiem.

                    Przyjazny człowiek uśmiecha się. A to jest obecnie zakazane - można dostać po
                    gębie lub maczugą w łeb za ignorowanie żałoby państwowej po zmarłej Głowie
                    Państwa. Więc przez tydzień każdy prawdziwy Polak ma chodzić ze swoją maczugą -
                    sprawny, czujny i gotowy.
          • Gość: perdito Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny IP: *.chello.pl 13.04.10, 11:36
            Gość portalu: Jerry napisał(a):

            > Czy ta tragedia nie nauczyła nas chociaż tego, że życie jest bardzo
            > kruche i warto zachować pewien dystans. Czy musimy się na wzajem
            > obrażać ?

            A dlaczego akurat TA tragedia miała ludzi czegokolwiek nauczyć? Dopiero co było
            Haiti, metro w Moskwie, teraz kilkanaście osób zginęło w katastrofie pociągu we
            Włoszech. 9 lat temu było WTC. W czym TA tragedia jest "lepsza" (ważniejsza) od
            innych???

            > Przez ostatnie kilka lat Lech Kaczyński był
            > przedstawiany w bardzo niekorzystnym świetle przez zdania wyrwane z
            > kontekstu.

            Czy gdyby zginął Bush, to też byś tak napisał, czy też za daleko geograficznie?
            • Gość: mrarm Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny IP: *.chello.pl 15.04.10, 19:56
              W tym,ze teraz dopiero będzie śmianie się z Polaków - kraj, w którym żyje prawie 40 mln ludzi, pozwala prezydentowi latać 20letnim rzęchem.. Z szefem NBP, z 5 generalami... lol.
            • quba Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny 16.04.10, 22:56
              Gość portalu: perdito napisał(a):

              W czym TA tragedia jest "lepsza" (ważniejsza) od
              > innych???


              Nie jest lepsza.
              Jest NASZA, polska.
          • Gość: le ming Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny IP: *.aster.pl 13.04.10, 13:07
            > Przez ostatnie kilka lat Lech Kaczyński był > przedstawiany w
            > bardzo niekorzystnym świetle przez zdania wyrwane z kontekstu

            Jego zdania nawet w kontekscie zwykle bywaly dla niego niekorzystne. Po prostu
            taki byl i tragiczna smierc nie zmienia uprzednich faktow.
          • Gość: Miron Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny IP: *.chello.pl 14.04.10, 07:52
            Nie był innym człowiekiem. Po prostu prywatnie, dla swojej rodziny, swoich
            bliskich, swoich znajomych był miły i ciepły, ale w kontaktach z obcymi już
            bywało różnie. Wszyscy pamiętamy "spiperzaj dziadu" i "tą małpę w czerwonym" i
            tyle. Politykiem też był raczej średnim. Wolał postawić na swoim, niż przyznać
            komuś rację. I o tym też pamiętamy, ale przez grzeczność, w chwili takiej
            tragedii, nie mówimy. To się nazywa takt, a nie zmiana poglądów.
      • Gość: Noe Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny IP: *.md4.pl 12.04.10, 17:53
        l.george.l napisał:
        "W klasie mojego dziecka
        > jest adwentystka, jehowa, paru ateistów, wielu agnostyków."

        Tak, w klasie jest Jehowa, a może jeszcze Jezus i apostołowie?
        Przypominam ignorantom, że Jehowa to imię.
        • szabo Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny 12.04.10, 17:57
          i to zdaje się takie, którego wypowiadać na głos nie wolno.

          Gość portalu: Noe napisał(a):

          > l.george.l napisał:
          > "W klasie mojego dziecka
          > > jest adwentystka, jehowa, paru ateistów, wielu agnostyków."
          >
          > Tak, w klasie jest Jehowa, a może jeszcze Jezus i apostołowie?
          > Przypominam ignorantom, że Jehowa to imię.
          • Gość: pobrre diablo Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 12:19
            szabo napisał:

            > i to zdaje się takie, którego wypowiadać na głos nie wolno.
            >

            Ale to było napisane po cichu.
      • doroteja_z_brzozy Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny 12.04.10, 21:13
        dopóki ludzie będą wypełniać kościoły po brzegi, dopóty
        przedstawiciele kościoła będą przekonani o swoim monopolu
        na "zagospodarowywanie" żałoby.
        nikt nie będzie protestował. teraz.
      • Gość: no właśnie Lekcja pokory,tolerancji i demokracji IP: *.206.244.1.jpk.pl 14.04.10, 11:23
        Widać ksiądz-katecheta,jak wielu rodaków, uważa,że emocje,wyjatkowość CHWILI
        zwalnia z poszanowania konstytucjnych praw niektórych obywateli,choćby i tych
        najmłodszych,że mozna z tego tytułu zawiesić demokrację, zdrowy rozsadek i
        racjonalność myślenia i komuś coś wmusić lub wymusić,że można komuś odebrać
        prawo do wolności wypowiedzi,bo się uważa,że jest się większością.
        Smutne.
        Dla mnie ta żałoba narodowa jest niezłą lekcją demokracji i tolerancji,nawet
        bardziej niż ta związana ze śmiercią JP II(wtedy było wiadomo,że umiera wielki
        autorytet dla Polaków,katolików,Kościoła i to w pewien sposób wymuszało na
        innowiercach czy agnostykach szacunek dla uczuć wyznawców JP II),a udzielił jej
        anonimowy internauta w jakimś tam portalu:"mam prawo nie lubić kogo mi się
        podoba,obrażać się na kogo mi się podoba i w związu z tym nie odczuwać żalu i
        żałoby po nim" Ma prawo.Nawet jeśli to brak kultury i empatii,ale nikogo nie
        powinno się zmuszać do żalu i publicznego wyznawania żaloby po kimś kogo się nie
        ceniło.
        Gdy umarł mój ojciec,który nie był fajnym facetem,zachowałam powagę,ale nie
        straciłam zdrowego rozsądku.
      • Gość: dede Re: Najlepiej wiedzą to sępy i hieny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 09:58
        Agnostycy? W szkole? Niezwykle świadomi młodzi ludzie! To chyba
        ostatnia klasa liceum. I tak dali się księdzu wyprowadzić do
        kościoła? Bo chyba nie będziesz mnie przekonywać, że w szkole
        podstawowej są dzieci, które uważają się za agnostyków?
        • Gość: no właśnie Re: Najlepiej wiedzą...nie,nie bedę Cię przekonywa IP: *.206.244.1.jpk.pl 19.04.10, 12:47
          ć
          bardziej chodziło mi o tych agnostyków czy ateistów sprzed 5lat niż o tych
          sprzed tygodnia.
          Nie wiem czy w szkole podstawowej sa uczniowie-agnostycy,ale z pewnością sa
          dzieci rodziców agnostyków,a Ci ponoć mają konstytucyjne prawo do wychowania
          swoich dzieci w zgodzie z wyznawanym swiatopoglądem.
          Ale w naszym kraju nie jest dobrze ina miejscu powoływanie się na prawo,ustawę
          czy na tak burżuazyjny pomysł jak konstytucja.Wierz mi:doświadczyłam tego w
          sytuacjach ochrony zdrowia,konfliktu wyznaniowego,praw wyborczych, ochrony praw
          pracowniczych czy osobistych. Nie były to pozytywne i miłe doświadczenia...
    • bella_cwir Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 12.04.10, 16:11
      "mają w niej wziąć udział wszyscy uczniowie bez względu na wyznanie i
      światopogląd"
      <<<-
      • Gość: babcia Jakie potrawy nalezy podawac podczas zaloby IP: *.dyn.optonline.net 12.04.10, 17:20

        a jakich nie pasuje?
        • Gość: dziadek Re: Jakie potrawy nalezy podawac podczas zaloby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 21:36
          no cóż, wzdęcia i gazopędność byłyby strasznie nie na miejscu, wystrzegaj się
          więc kapuchy i smażenia podłych mielonych z wymion na tanim szmalcu... Suchary i
          woda jeżeli już musisz wpieprzać zamiast pogrążyć się w zadumie i obowiązkowej
          modlitwie, tak najbezpieczniej. Dla lepszego trawienia skop dupy kilku ateistom
          i zlinczuj "nieprawdziwych" Polaków...
          • doroteja_z_brzozy Re: Jakie potrawy nalezy podawac podczas zaloby 12.04.10, 21:44
            dziadek: "wystrzegaj się więc kapuchy i smażenia podłych mielonych z
            wymion"
            co racja to racja, dziadku. ;-)
      • Gość: aedm Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 18:10
        Miałam dziś podobne wrażenia...

        Ja też z rozmysłem ubrałam się dziś na czarno. Nie mam tylko
        czarnego płaszcza, więc przypięłam czarną wstążeczkę. I zamierzam
        się tak ubierać przez najbliższy czas, przynajmniej przez dni żałoby
        narodowej; do pogrzebu ofiar, a może i dłużej, jak będę czuła taką
        potrzebę...Szłam ulicą i widząc biało-czerwone flagi z kirem, miałam
        łzy w oczach. Odpuściłam sobie pójście na uczelnię - nie potrafię
        udawać, że wszystko w porządku i, że zajęcia mnie interesują, gdy
        cały czas myślę o czymś innym i chce mi się płakać. Tylko wiadomości
        oglądam...Nie wyobrażam sobie, że mogłabym słuchać teraz muzyki albo
        oglądać filmy...Nie mówiąc już o jakimkolwiek wyjściu do kina,
        kawiarni itp.
        • watanabe.miharu Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 13.04.10, 11:55
          Gość portalu: aedm napisał(a):

          > zajęcia mnie interesują, gdy
          > cały czas myślę o czymś innym i chce mi się płakać. Tylko wiadomości
          > oglądam...Nie wyobrażam sobie, że mogłabym słuchać teraz muzyki albo
          > oglądać filmy...

          Ale na forum to piszesz? Wiesz co, jak odeszła pewna kochana dla mnie istota, to przez bardzo długo nie chciało mi się nawet patrzeć na kompa czy tv.. Widać inaczej pojmujemy smutek:/
      • Gość: Maxine Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.10, 18:19
        > W niektórych zakładach pracy i szkołach na początku dnia uczczono zmarłych
        > symboliczną minutą ciszy. A potem? Potem do pracy, a dzieci do nauki. I nie ma
        > zmiłuj !! Nikogo nie interesowało to, że ktoś mógł mieć naprawdę podły nastrój,
        > mógł być tym tak bardzo przytłoczony, że nie miał ochoty na pracę czy naukę.
        > Ale nie ma przebacz - bo życie toczy się dalej...

        U nas wykładowca (fakt - psycholog...) zapytał, czy nie czujemy się przybici lub
        czy nie mamy problemów z koncentracją, czy jestesmy w stanie się skupić na
        zajeciach, bo w razie czego możemy odwołać. Zajęcia się odbyły, nikt nie chciał
        z nich rezygnować, ale gest był miły.
        • Gość: niezalogowana Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.10, 16:23
          U nas poniedziałkowe zajęcia mimo zalecenia rektora nie rozpoczęły się minutą ciszy, nikt z prowadzących słowem nie wspomniał o tym, co się wydarzyło. My przyszliśmy na ćwiczenia w zwykłych nastrojach, zamieniliśmy kilka zdań o wypadku i tyle. Nikomu z nas nawet nie przyszło do głowy, żeby zostać w domu, nie byliśmy też pytani czy chcemy mieć wolne, życie musi toczyć się dalej.
          A teraz, cóż... odpuszczamy sobie piwko i imprezy, ale nic poza tym.
      • Gość: pyra Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.10, 18:57
        Umarł król, niech zyje król!

        Życie musi toczyć się dalej. Żałoba nie zwalnia od pracy i
        codziennych obowiązków. Wręcz przeciwnie!

        My - jako naród - lubujemy się w tego typu nastrojach... Zamiast
        tego powinniśmy lepiej zabrać się do codziennej, organicznej pracy u
        podstaw! Na początek posprzątać swój kawałek świata!
      • Gość: mefika1 Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: 80.51.66.* 12.04.10, 22:16
        cóż zycie toczy się dalej, ludzie mają przestać kupować i w związku z tym jeść??
        wiem ze upraszczam ale nie dajmy sie zwariować, myślę ze każdego w jakiś sposób
        ta tragedia poruszyła, ale zatrzymać wszystko i wszystkich...
        Ja oglądam TV, myślę, czasem staną łzy w oczach, ale z drugiej strony robię
        zakupy, cieszę sie ze moja córa skończyła 2 latka, pięknie mówi, śpiewa,
        wypełnia dom radością(i zachęcam ją do tego nawet w takich dniach!!!!)
        życie toczy się dalej
      • Gość: sikor Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.lpptex.com.pl 13.04.10, 08:53
        Tu powinno być zgłoszenie do prokuratury o przestępstwie,
        konstytucja daje nam wolność wyznania...
    • Gość: wer Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.plock.mm.pl 12.04.10, 17:43
      ą wychowanie z domu?
    • Gość: pestka Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.04.10, 18:00
      ja też nie wiem jak się zachować ... i teraz napisze całkiem poważnie - mój
      facet zastanawiał się czy seks w żałobę jest w porządku czy nie.
      W niedzielę wracałam pociągiem wypchanym ludźmi których nie miało tam być bo
      mieli jechać w poniedziałek - skąd wiem? Bo dzwonili do domów z informacją że
      cytat" wszystko do cholery pozamykane to bez sensu w Krakowie siedzieć nie będą"
      Jakieś dziewczyny za mną najzwyczajniej w świecie gadały o chłopakach i
      kosmetykach. Kiedy na zegarze pokazało się 12 życie toczyło się w pociągu dalej
      - rozmowy nie przycichły , śmiechy nie ustały.
      • Gość: Posta Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: 87.204.12.* 12.04.10, 18:25
        Żałoba jest niesprecyzowana, dlatego każdy postępuję tak jak uzna,
        że wypada. Ale zawsze znajdą się ludzie, którzy nie wiedzą, albo
        zapomnieli, albo po prostu nie zdają sobie sprawy z wagi sytuacji.
        Wiele osób potrzebuje wręcz przykładu, a gdy go zabraknie to robią
        to co zwykle - zwłaszcza młodzi. Dlatego zabralem wczoraj 5-
        letniego syna żeby z nim zapalić znicz przed pałacem. Mimo, że nie
        zgadzałem się z poglądami Lecha Kaczyńskiego. Ale szacunek mu chcę
        wyrazić za to, że zginął jako głowa mojego kraju w bardzo ważnym
        miejscu. Bo co by o nim nie mówić - był patriotą, wielkim
        partiotą. Akurat tego wielu jego oponentów mogłoby się od niego
        uczyć. Co nie umniejsza wagi temu, że hołd należy się wszystkim
        ofiarom katastrofy, a nie tylko jemu.
        Ale w tym kontekście muszę jeszcze skomentować to co miał do
        powiedzenia o tej tragedii o.Rydzyk - można to sobie przeczytać na
        stronach tego portalu. To już nawet nie jest żenujące, po prostu
        brak słów... To dopiero świadczy o braku pojęcia na temat zasad,
        priorytetów i moralności, nie mówiąc o jakiejkolwiek żałobie na
        falach eteru.
        • doroteja_z_brzozy Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 12.04.10, 21:33
          Posta: " - był patriotą, wielkim
          partiotą."

          myślę, że pora rozwinąć tę myśl. jest może probierz, jednostka,
          którą można zmierzyć czyjś patriotyzm?
          • pensioner63 Jednostka patriotyzmu 13.04.10, 11:16
            doroteja_z_brzozy napisała:
            > myślę, że pora rozwinąć tę myśl. jest może probierz, jednostka,
            > którą można zmierzyć czyjś patriotyzm?

            Można. Sądzę, że patriotyzm należy mierzyć w maczugach. Każdy patriota ma
            maczugę, którą wali w łeb każdą osobę podejrzaną o to, że nie jest to prawdziwy
            Polak i wierzący katolik. Super-patriota ma ze sobą pięciu facetów z maczugami i
            jego patriotyzm jest wielkości 5 maczug.

            Kiedyś, ponad 70 lat temu, u naszych sąsiadów patriotyzm mierzono ilością noży.
            Była noc długich noży gdy wyeliminowano wszystkich znanych nie-patriotów.
            Pozwoliło to im skonsolidować naród i wyeliminować opozycję dla Głowy Państwa.
          • mjot1 Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 28.04.10, 14:53
            doroteja_z_brzozy napisała:
            > jest może probierz, jednostka, którą można zmierzyć czyjś
            patriotyzm?

            Jednostką patriotyzmu jest 1 Jarkacz.
      • Gość: blow Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.acn.waw.pl 12.04.10, 18:32
        nie widzę powodu, żeby wrzucać wszystkich do jednego worka. każdy przeżywa to jak chce, przypominam, demokracja nam to umożliwia. rozumiem, imprezy. ale kino? teatry? ja rozumiem, że większość chodzi na durne filmy i sztuki ale przecież można wybrać coś innego, coś co mówi o czymś ważnym, o życiu.. cokolwiek.. ale nie, lepiej od razu zabronić. wczoraj spotkaliśmy się w pubie. piliśmy piwo. i rozmawialiśmy o tej tragedii. poruszyła nas wszystkich, oczywiście, zmusiła do przemyśleń, dyskusji.. i tak właśnie to przeżywaliśmy. nie zmusicie nikogo do odczuwania żalu. koleżanka wyżej napisała o tym, że nie wybrała się na uczelnię. ustalmy, że możesz wogóle tam nie chodzić, świat niczyj się nie zawali. ale pomyśl, że dzięki pracy setek osób możesz włączyć telewizor, obejrzeć wiadomości. nic nie jesz? nie poszłaś kupić pieczywa? ludzie, nie bądźcie hipokrytami. ja nie odczuwam za stosowne ubierać się na czarno. wystarczy, że dzisiaj znowu pójdę zapalić znicz i pomodlę się za ofiary. nie na pokaz, tylko dla ofiar tej tragedii. nie znałem tych ludzi. nie, NIE ZNAŁEM. bo jak się okazuje teraz, byli zupełnie innymi osobami niż na codzień pokazywała ich telewizja. jest mi szkoda ich rodzin, przyjaciól. tak, myślałem o nich. i myślę dalej. ale oprócz tego pracuję normalnie, teraz bawie się z kotem, wieczorem pójdę z żoną na spacer, kupiłem jedzenie..
        niech każdy odczuwa to tak jak chce. i jeśli chce, niech manifestuje. ale jeśli nie chce, to ma do tego pełne prawo.
        pozdrawiam
        • Gość: aedm Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 19:47
          > niech każdy odczuwa to tak jak chce. i jeśli chce, niech
          manifestuje. ale jeśli nie chce, to ma do tego pełne prawo.

          I właśnie o to chodzi. Każdy przeżywa takie wydarzenie inaczej. Dla
          jednych to śmierć, jak każda inna, dla drugich niezwykła. Komuś
          mogli być ci ludzie obojętni, a ktoś inny może czuł do kogoś z nich
          sympatię. I każdy inaczej to wyraża. I ma do tego prawo. Dla mnie
          niejako naturalne było ubrać się na czarno - wypływa to z mojej
          wewnętrznej potrzeby. Nie mogę być w Warszawie i stanąć przy trumnie
          Prezydenta i jego Żony, nie mogę bezpośrednio wesprzeć rodzin Ofiar,
          więc chociaż w ten sposób się z nimi solidaryzuję.

          Zawsze, gdy dowiaduję się o czyjejś śmierci, zmusza mnie to do
          refleksji nad kruchością ludzkiego życia. Myślę o tym, jak wiele
          czasu i energii tracimy na wzajemne obrzucanie się błotem, obrażanie
          i uszczypliwości...Poświęcamy czas na pracę po godzinach zamiast
          pobycie z rodziną. Rzadko mówimy sobie coś miłego. Ważne sprawy
          często odkładamy na później, gdy będzie więcej czasu...I nagle
          okazuje się, że tego czasu już nie ma...

      • doroteja_z_brzozy Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 12.04.10, 21:29
        pestka: "najzwyczajniej w świecie gadały o chłopakach i
        kosmetykach[....]życie toczyło się w pociągu dalej"

        telewizja to nie życie. medialne standardy są nieco inne niż te
        uliczne
        .
      • Gość: niewiem-niewiem Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 21:43
        Zaiste, szokujące że żadna z tipsiar nie rozorała ku uciesze przedziałowej
        gawiedzi facjaty akrylowymi szponami i nie posypała pasemek popiołem ze
        szlugów... A ty i facet się chyba wczoraj urodziliście.
    • Gość: gość portalu Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.aster.pl 12.04.10, 18:31
      bella_cwir, albo jesteś trollem albo kimś opłacanym przez właścicieli tego forum. Twoje pytania i wątpliwości są sformułowane w typowy dla trolli/nabijaczy_klików sposób.
      Tu nabiłaś/es licznik na forum telewizja: forum.gazeta.pl/forum/w,14,109868536,109868536,Zaloba_narodowa_a_program_TV.html
    • tereferepumpum Biuletyn Żałobny podaje tak: 12.04.10, 18:38
      eżeć!
      kończyń nie zginać!
      z szarych komórek nie korzystać,
      żadnych mięśni nie napinać!
      leżeć!
      kończyń nie zginać!
      z szarych komórek nie korzystać,
      żadnych mięśni nie napinać!

      leżeć!
      nie spalać!
      nie wdychać,
      nie wydalać!
      nie myśleć,
      nic nie czuć!
      nie ulegać podnietom!
      leżeć!
      nie spalać!
      nie wdychać,
      nie wydalać!
      nie myśleć,
      nic nie czuć!
      nie ulegać podnietom!

      trzymać dystans,
      zamiast się wikłać!
      trzymać dystans
      zamiast się wikłać!
      trzymać dystans
      zamiast się wikłać!
      trzymać dystans
      zamiast się wikłać!
      • nadzieja1951 Re: Biuletyn Żałobny podaje tak: 12.04.10, 20:37
        Żałosne,ani dowcipne i zupełnie nie na miejscu.Jeśli nie potrafisz uszanować ludzkiego bólu z powodu straty kogoś bliskiego,to przynajmniej milcz. A wypisywanie bzdur najlepiej zostawić sobie na "lepszą okazję".Czyż ofiary tragicznej katastrofy prezydenckiego samolotu,nim zostaną ich ciała zidentyfikowane i przewiezione do Ojczyzny,nie zasługują na to,żeby ten czas wypełnić spokojną refleksją i zadumą nad kruchością ludzkiego życia? Żałoba narodowa to oddanie im hołdu,to czas godnego przeżywania wielkiej straty,ale i współodczuwanie.To wzniesienie się na wyższy poziom uczuć,na który nie każdemu dane jest się wznieść.
        • doroteja_z_brzozy Re: Biuletyn Żałobny podaje tak: 12.04.10, 21:19
          nadzieja: "Żałoba narodowa to oddanie im hołdu,to czas godnego
          przeżywania wielkiej straty,ale i współodczuwanie.To wzniesienie się
          na wyższy poziom uczuć,na który nie każdemu dane jest się wznieść."

          czy Ty się wznosisz na wyższy poziom uczuć tylko w czasie żałoby
          narodowej? a w ogóle opisz nam, proszę, co to jest ten wyższy poziom
          uczuć?
        • Gość: 13f Re: Biuletyn Żałobny podaje tak: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 21:30
          Tak naprawdę, to jest to tylko twoja opinia, która jest jak dupa, każdy ma
          swoją. Zejdź na ziemię z własnych wyimaginowanych moralnych wyżyn i nie
          pretenduj do dydaktycznego tonu dyrygowania tym kto ma "milczeć" i co komu "jest
          dane", nie wszyscy mają na twardo zaprogramowane twoje egzaltowane frazesy.
      • tor-tilla Re: Biuletyn Żałobny podaje tak: 19.04.10, 21:45
        A mnie to rozbawiło, i co, na lincz się już nadaję?
    • Gość: dcn Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.hknxx5.dynamic.dsl.tele.dk 12.04.10, 20:01
      To straszne ze komus przeszkadza ze ludzie zachowuja sie normalnie.
      oczywiscie katastrofa jest nieprzyjemna ale to z tego powodu sami
      mamy sie zabic wlasna piescia? I co to pomoze, czy przez to
      przestana sie dziac katastrofy? Niech wierzacy zrozumieja za
      wszystkim kieruje Bog, ktory musi miec racje, bo jak nie czlowiek,
      to Bog.
      A zmarlym bedzie bardziej przyjemnie ze my sie bedziemy radowac, bo
      tylko pozytiwizmem mozna zniwelowac to co negatywne. Dlatego dla
      mnie zaloba to wzmacnianie depresji. Dobrze chwila ciszy, msze itp
      ale zabronic ludziom normalnego zycia to juz absurd.
      • Gość: natasza Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: 82.160.250.* 12.04.10, 20:46
        Mówisz normalne życie. Tak się składa, że właśnie w normalnym życiu jest czas
        radości i czas smutku. Nie chodzi o to, żebyśmy usiedli i płakali. Trzeba
        pracować, uczyć się. Wśród osób, które zginęły byli ludzie z bardzo różnych
        środowisk. Myślę, że większość z nas miała wśród nich chociaż jeden autorytet.
      • Gość: mm Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.zax.pl 12.04.10, 21:07

        "To straszne ze komus przeszkadza ze ludzie zachowuja sie normalnie"
        a dla mnie jest straszne zachowywac się normalnie w obliczu tragedii.i nie ma zanczenia czy to jest tragedia dla ciebie, skoro iles ludzi obok mówi, że dla nich to tragedia. nie klepie się człowieka w żałobie po ramieniu i nie mówi "e no stary nie przesadzaj!"

        jest czas na ból, smutek i łzy, potem na pogodzenie sie i powrót do "normalnego" życia. tego nie załatwia się "chwilą ciszy i mszą"

        staraciłaś/łeś kiedyś kogoś bliskiego?
      • Gość: żaba Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 15:13
        "pozytywizm" ;) mówisz, hmm...

        ja nadal nie zdaję sobie sprawy, że wszyscy ci ludzie z telewizji zginęli i ta
        tragedia zmusza mnie do refleksji i rozmyślań. Wydaje mi się, że media
        przesadnie bombardują obywateli żałobą z ekranu i, co gorsza, daleko idącą
        hipokryzją. Owszem, niektórych słów, obrazów i emocji nie dało się uniknąć, bo
        zarówno ja jak i inni ludzie, dla których to wydarzenie znaczy coś więcej niż
        jedna z wielu katastrof, potrzebuje tych uczuć by poczuć się lepiej. Nikomu
        jednak nie należy narzucać "moralnie poprawnych" wzorców, śmierć jest
        indywidualną sprawą każdego z nas.
    • Gość: 13f Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 21:24
      Wreszcie, bo jak najwyższy czas, zdefiniować sobie słowo "wolność", przestać być
      niewolnikiem sraczki medialnej i zacząć myśleć niezależnie, tak samo używać
      własnego sumienia. Przestać być marionetką sterowaną raz tańcem z gwiazdami,
      potem serialami i reklamami, wreszcie żałobami i ZACZĄĆ MYŚLEĆ! Praktykuj, a
      będziesz wiedzieć sama z siebie, bez koszmarnej potrzeby prania mózgu pt.
      "powinniśmy".
      • doroteja_z_brzozy Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 12.04.10, 21:40
        13f: "...zdefiniować sobie słowo "wolność", przestać być
        niewolnikiem sraczki medialnej i zacząć myśleć niezależnie..."

        mam wrażenie, że uwielbiamy dawać się niewolić.
    • Gość: ja Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.as.kn.pl 12.04.10, 21:26
      z pewnościa nie tak, jak pod samym moim nosem, ścigając sie na
      motocyklach z kółkiem w górę. Codziennie? W Wielkanocną niedzielę? A
      może choć kiedy żałoba narodowa wrocławska policja na moment choć
      powstrzyma motocyklowe wyścigi bezdusznych kretynów na Lotniczej? Od
      soboty niech już będzie tak nienormalnie, jak jest do tej pory, ale
      na te kilka dni niech będzie można zebrać myśli...
    • Gość: Tomek Łączymy się w bólu z rodzinami ofiar.... IP: 109.243.210.* 12.04.10, 21:27
      Temat Katyń 10.04.2010 w serwsie www.NaZakrecie.pl
      • Gość: gosc zyczliwy Re: Łączymy się w bólu z rodzinami ofiar.... IP: *.itt.com 12.04.10, 21:39
        no coz ta wolnosc jest bardzo widoczna w Stanach. W dniu kiedy padly
        wieze wNY mielismy spore party na okolo 50 osob i mimo tragedi
        swietnie sie bawilismy. W sobote rano zadzwonilem do polskiego
        przyjaciela w San Diego(o katastrofie czytal) ktory wlasnie sie
        spieszyl bo wybieral sie z grupa polska na wycieczke w gory.
        gdy byl pogrzeb Reagana pare lat temu , tysiace ludzi szlo odda cmu
        hold ale zycie trwalo dalej.U nas sie nie oglasza zaloby co nie
        znaczy ze jestemy obojetni na tragedie.
        Bylem na tzw stypach gdzie bylo duzo radosci, wina i jedzenia, wiele
        ludzi opowiiadalo wesole historyjki o zmarlym.
        Jezlei pojde do kina lub na zabawe to nie znaczy ze jestem nieczuly
        na smierc i tragedie.W czysto aspekcie ludzkim jest to tragedia taka
        sama jak ktos ginie na drodze.Prezydent byl jedynie bardziej znany
        niz anonimowy pan Nowak z wypadku drogowego.Nikt nie ma prawa
        nakazywac nam jak mamy przezywac cokolwiek
        • kicior99 Re: Łączymy się w bólu z rodzinami ofiar.... 16.04.10, 10:28
          I tak trzymać. Ma być godnie ale zarazem sympatycznie. Na stypie po moim
          pogrzebie (bo kiedyś to nastąpi) wszyscy mają się dobrze bawić. Parę pikantnych
          historyjek z mojego życia też będzie na miejscu, bo przecież miałem kilka
          kosmicznych wtop i jest się z czego pośmiać. A pieniądze, które miałyby być
          wydane na kwiatki, proponuję przeznaczyć na stypendium dla jakiegoś zdolnego
          dzieciaka ze wsi.
          Kiedyś zapamiętałem takie zdanie z jakiegoś kazania: Śmierć jest ważnym
          wydarzeniem w życiu człowieka
          . I tak to traktuję w sensie dosłownym.
          • Gość: modlący się pomódlmy się wspólnie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.04.10, 22:22
            pomódlmy się wspólnie na www.bliskoserca.pl za zmarłych w katastrofie. To, czego
            im trzeba, to nasza modlitwa.
          • Gość: Ale chwila... Re: Łączymy się w bólu z rodzinami ofiar.... IP: *.mmpnet214.tnp.pl 16.04.10, 22:31
            Łączymy się w bólu jak wszyscy ale...
            Mam pytanie dlaczego nasi przedstawiciele uprawiają politykę kosztem nas
            wszystkich pod przykrywką dobroczynności?
            Ofiary katastrofy powinny nie pozostawać bez opieki to jasna sprawa ale pomoc
            nie powinna być przesadna. Rząd, wojewodowie prześcigają się z kwotami pomocy,
            słyszy się pogłoski o "kochanym" Państwie, które spłaci kredyty, ufunduje
            stypendia itp, itd...
            Czy to nie ten sam rząd, który nie ma pieniędzy na nic, nie Ci sami wojewodowie,
            którzy ledwo mają na podstawowe potrzeby? Sprawa jest jasna pomagać trzeba tylko
            to Państwo to nie jest bogaty szejk, którego złoża ropy są potężne. To szczodre
            i dobroduszne Państwo to MY. Pieniądze, które tak łatwo wydaje się przed
            wyborami to pieniądze każdego z nas. Jakim prawem uważa się, że są równi i
            równiejsi. Czy wszyscy, którzy tracą bliskich w tragicznych okolicznościach
            otrzymują takie wsparcie od "bogatego wujka"? Życie podpowiada nam, że nie. Ktoś
            mądry skierował wzrok wszystkich na Wawel żeby nikt mądry nie zapytał dlaczego
            rodziny wielodzietne pozostawia się samym sobie, bliskich bez środków do życia
            na zasiłkach, za które wyżyć do prawdziwa sztuka aż tu nagle zdarza się tragedia
            i Państwo ze "swoich" pieniędzy pomaga. Czy ludzie są aż tak naiwni, że nie
            wiedzą skąd w Państwie biorą się pieniądze. Czy nie wiedzą na co przeznacza się
            np. ich podatki? Ale nie można pozostawić rodziny bez pomocy. Skoro politycy za
            najważniejszy punkt swojego honoru postawili sobie pomóc poszkodowanym więc
            oddanie połowy swojej "skromnej" pensji będzie dla nich prawdziwym zaszczytem i
            honorem. Wierzę, że zrobią to z radością na ustach wiedząc iż nie zabierają
            matce samotnie wychowującej dzieci, która ledwo wiąże koniec z końcem lub innym
            w równie trudnych warunkach żyjącym obywatelom tego "dzikiego" kraju.
      • Gość: Chill Autorefleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 21:41
        Myślę, że zarówno ofiarom jak i ich rodzinom należy się szacunek,ale wymaganie żalu i zasmucenia to już przesada. Rok temu przeżywałam żałobę po bardzo bliskiej mi osobie,ubierałam się na czarno - nie na pokaz, ale jak kilka osób tu piszących - bo tak czułam. Jednak mimo swoich uczuć nie wymagałam od mojego otoczenia aby "zamarli". Rozejrzyjmy się,wiele osób codziennie wokół nas przeżywa swoje tragedie.
        Wydaje mi się że takie wydarzenia powinny skłaniać nas do autorefleksji - nad życiem, swoim zachowaniem,ale tez nad naszym zaufaniem do mediów i ich kreacji ludzi. Jak słusznie zauważyło kilko osób, okazuje się że medialna twarz to tylko pewien "wytwór" interpretacji.
    • Gość: shecat Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 21:42
      mam dwa spostrzezenia:
      1) bardzo pieknie jednoczymy sie w tej zalobie - widac to szczegolnie
      w tym watku gdzie pare osob postanowilo wyrazic ogromne oburzenie ze
      jak to - ktos moze ubrac sie na kolorowo w zalobie i sie smiac czy
      robic zakupy. prosze sie chwile zastanowic - moze ktos ma jutro wazna
      uroczystosc, moze ma dziecko, ktorego buciki okazaly sie za male,
      moze nie ma w szafie NIC czarnego? wszyscy jestesmy ludzmi i
      przezywamy wszystkie te wydarzenia na swoj sposob. hindusi w zalobie
      ubieraja sie na bialo. kazdy wszystko przezywa po swojemu.

      2) nie rozumiem tych, ktorzy sie tak wkurzaja na ta zalobe ze do kina
      pojsc nie moga.hmm, no dobrze, nie bierzcie udzialu w zalobie, ale
      tez w dni wolne od pracy prosze zebyscie 8 h przepracowali i prosze
      przypadkiem nie korzystac z pomocy panstwa np. w trakcie leczenia.
      jeju, czy tak trudno zrozumiec - wszyscy zyjemy w jednym panstwie,
      wszyscy jestesmy jego obywatelami i mamy wobec panstwa jakies prawa i
      obowiazki. jednym z nich jest szacunek wobec prezydenta, ktory po
      jego smierci wyrazamy zaloba. jesli sami tego nie czujecie to moze
      tak dotrze?
      poza tym nie sadze, zeby kina mialy w zanadrzu 'repertuar zalobny' i
      zeby ten repertuar pokryl koszty jego wyswietlenia...

      a jesli chodzi o sama zalobe to dla mnie jest to miekka rzecz - mysle
      ze najwazniejsza w tym czasie jest refleksja - nad zyciem, nad soba,
      wspomnienie zmarlych, uczczenie ich pamieci w jaki sposob uwazamy za
      sluszny. dobrze, ze w tym czasie odwolano te wieksze rozrywki - to
      pomaga sie skupic i pochylic nad ostatnimi wydarzeniami. poza tym
      zbliza ludzi do siebie - zamiast isc cos obejrzec, usiadzmy
      naprzeciwko siebie i podzielmy sie swoimi uczuciami.
      • Gość: pyra Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.10, 22:15
        Ja inaczej rozumiem patriotyzm... Jako codzienną, cieżką pracę dla
        siebie, a przez to dla innych, miasta, regionu, Polski, Europy...
        Patriotyzm nie jest na pokaz, raz na jakiś czas, przy tego typu
        okazjach... Za miesiac znów zacznie się saczyć jad... Gdzie beda
        wtedy ci dzisiejsi patrioci...
        • shecat Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 12.04.10, 22:20
          jad to sie juz saczy - chociazby na forum gazetowym. a poza tym
          stwierdzenie "bedzie sie saczyc jad" - zacznijmy od siebie zanim
          napietnujemy wszystkich dookola.
        • doroteja_z_brzozy Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 12.04.10, 22:40
          pyrka: "Za miesiac znów zacznie się saczyć jad... Gdzie beda
          wtedy ci dzisiejsi patrioci..."

          za miesiąc? ;-)
          • Gość: wow Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 23:02
            doroteja_z_brzozy napisała:

            > pyrka: "Za miesiac znów zacznie się saczyć jad... Gdzie beda
            > wtedy ci dzisiejsi patrioci..."

            Jak zawsze.... w PO
            • Gość: le ming Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.aster.pl 13.04.10, 13:11
              > > Gdzie beda wtedy ci dzisiejsi patrioci..."
              >
              > Jak zawsze.... w PO

              Tak jak poseł Górski?
      • Gość: podatnik Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: 94.75.67.* 13.04.10, 00:53
        Gość portalu: shecat napisał(a): (...)i prosze
        > przypadkiem nie korzystac z pomocy panstwa np. w trakcie leczenia.
        > jeju, czy tak trudno zrozumiec - wszyscy zyjemy w jednym panstwie,
        > wszyscy jestesmy jego obywatelami i mamy wobec panstwa jakies prawa i
        > obowiazki. jednym z nich jest szacunek wobec prezydenta, ktory po
        > jego smierci wyrazamy zaloba. jesli sami tego nie czujecie to moze
        > tak dotrze?

        Jak dotrze? Prezydent utrzymywał się z mojej pracy, niczego dla mnie nie
        zrobił a wręcz przeciwnie, robił wszystko abym wielu więcej miał na
        utrzymaniu. Płacę podatki na "służbę zdrowia" od wielu lat, ale jak
        potrzebuję pomocy, to jest ona niedostępna. Podział w Polsce jest
        klarowny: ja mam obowiązki, inni mają prawa, przywileje lub są ponad
        prawem. Nic nie jestem prezydentowi dłużny ani nie mam wobec niego
        żadnych powinności tak długo, jak długo państwo polskie nie wywiązuje
        się z nich wobec mnie, żądając ode mnie aż tak wiele.
        • Gość: mrarm Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: 193.203.192.* 19.04.10, 12:19
          Dokladnie. Tak samo u mnie. Skonczylem studia na srednim kierunku
          (te najlepsze sa zbyt oblegane, zebym sie na nie dostal - po prostu
          dobrych wydzialow jest malo, a te ktore sa, dostaja za malo kasy od
          panstwa, aby bylo na rzetelne badania i rozwoj). Oddaje panstu kupe
          moich zarobkow, a po napasci miesiac temu (przez gowniarzy, ktorym
          brak bylo rozrywek) mam zlamany palec, za ktory placic musialem
          prywatnie - panstwowa sluzba zdrowia nie stanela na wysokosci
          zadania. I chodzi tu o moje narzeedzie pracy. Za to panstwowe renty
          sa W 80% WYLUDZANE. Z moim paluszkim nie mialbym na taka rente
          szans, gdyby palec przestal sie ruszac (dzieki panstwowej sluzbie
          zdrowia). Odszkodowanie mam prywatne, z avivy.
    • Gość: gosc Nie oglądać telewizji IP: 109.243.28.* 12.04.10, 22:41
      Nie będzie się wtedy zmanipulowanym przez media. Wtedy nawet nie zauważy się, ze
      jest jakaś żałoba.
      • agni-123 Re: Żałoba Narodowa-JAK ją przeżywać? 12.04.10, 23:21
        Tak jak każdy uważa.Nikomu na siłę nie każemy płakać i rozpaczać.Ja
        osobiście wspólczuję rodzinom ofiar takiej tragedii.Bliscy
        wyjeżdżają,a ci giną na obcej ziemi i przywożą ich w
        trumnach.Najgorsze to czekanie.Wiem coś o tym, bo sama to przeżyłam
        niedawno.Jednego im tylko w tym bólu zazdroszczę.Opieki psychologów
        i pomocy w sprowadzeniu zwłok.Zdaję sobie sprawę,że to osoby
        publiczne,ale czemu zwykłemu człowiekowi w takiej tragedii nikt nie
        pomaga?
      • adam.2x Żałoba to sprawa osobista 13.04.10, 02:28
        Pojęcie żałoby narodowej jest dla mnie propozycją władz do wspólnego przeżywania smutku po stracie ważnych dla narodu i państwa osób. Rząd tworzy atmosferę takiej wspólnoty ale decyzja o przyłączeniu się należy do indywidualnych ludzi.

        Nikogo nie można zmuszać do żałobnych zachowań (czyli ograniczania się w życiu codziennym) choć każdy powinien pamiętać że jeżeli sam nie odczywa żałoby i nie chce w niej uczestniczyć to może znajdować się wśród ludzi którzy są pogrążeni w smutku np. jak kolega z pracy po stracie bliskiej osoby.

        Po prostu należy przeżywać swoje życie tak jak się czuje i być uważnym na uczucia innych.
        • Gość: gość Re: Żałoba to sprawa osobista IP: 109.243.110.* 13.04.10, 08:04
          Problem w tym, że poprzez media władza narusza tą prywatność. Jak włączysz
          jakikolwiek kanał TV i w nim wmuszają ci płakanie po politykach, nie mówiąc już
          o nachalnym wybielaniu ich, to nie masz szans na prywatne przeżywanie żałoby.
          Kilkadziesiąt lat temu zmarł zbrodniarz stalin, wtedy też poprzez media
          spowodowano, że Polacy płakali po nim. Dlatego najlepiej na ten tydzień wyłączyć
          TV, radio itp. i przeżywać po swojemu. Szkoda ludzi, wszystkich, którzy byli na
          pokładzie. Nawet bardziej szkoda tych zwykłych niż polityków. Bo rodziny
          polityków dostaną odpowiednie wsparcie, reszta już niekoniecznie. Natomiast ta
          tragedia to nie powód do ogólnonarodowej histerii. Ci politycy to nie była
          rodzina, jak nam się próbuje wmówić. To0p byli tylko urzędnicy, którzy kierowali
          państwem. Kierowali nieudolnie, o czym świadczą wyniki ostatnich wyborów, czy
          też sondaże przyszłych wyborów.
          • doroteja_z_brzozy redukcja 13.04.10, 08:55
            gość: "...najlepiej na ten tydzień wyłączyć TV, radio itp."

            najlepiej nie na tydzień wyłączyć. najlepiej na więcej niż tydzień
            wyłączyć. najlepiej wyłączyć i więcej nie włączać. ;-)
          • Gość: kama Re: Żałoba to sprawa osobista IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 10:41
            zbyt wiele patosu,zbyt wiele symboliki,mitologizowania całej
            katastrofy.o zmarłych nie mówi się żle,ale nie idealizujmy,nie
            wybielajmy.może jak już opadnie ta cała histeria,znów jakoś
            obiektywniej spojrzymy jak naprawdę kierowali krajem prezydent i
            jego świta.
    • cafe_justysia Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? 13.04.10, 01:23
      Nie słucham głośnej muzyki(tylko klasyczna leci na Trójce więc
      takiej słucham),noszę czarną wstążkę.Mieszkam w UK i tu wszystko
      przebiega normalnie.
      • Gość: Anq26 Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 01:42
        Sytuacja oczywiście przykra...ale nie będę ukrywać, że byłam przeciwnikiem
        polityki śp. Kaczyńskiego i opłakiwać go nie będę. Żal mi tych rodzin, które
        spotkała tragedia...ale codziennie ludzie doświadczają gorszych rzeczy jak
        choroba i śmierć małego, wyczekanego dziecka, wypadek w którym ginie mąż i
        dwójka dzieci a kobieta zostaje sama. Tutaj 80% pasażerów rozbitego samolotu to
        ludzie w jesieni życia. Których dzieci są już dorosłe. Ci ludzie swoje
        przeżyli....bardziej żal mi jest młodych stewardes, o których niewiele się
        mówi...i paru innych młodych ludzi, których rodzice muszą bardzo to
        przeżywać...Ale nie jest to na tyle dla mnie smutne bym miała z tego powodu
        płakać....

        Wiem, że to brzmi okrutnie ale wielu przeciwników obecnej polityki cieszy się na
        szybsze wybory...
        • Gość: gość Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.warszawa.mm.pl 13.04.10, 10:00
          > Tutaj 80% pasażerów rozbitego samolotu to
          > ludzie w jesieni życia. Których dzieci są już dorosłe

          Nie wiem, jak liczysz te 80%, wg mnie sporo było ludzi niezbyt
          wiekowych (Putra (53), Stasiak (43), Szczygło (47), Wypych (42),
          Handzik (45), Kremer (49), Merta (45), Przewoźnik (47), Kazana (50),
          Dolniak (50), Gosiewski (46), Karpiniuk (38), Natalli-Świat (51),
          Kurtyka (50), Skrzypek (47), kilku generałów też ledwo
          pięćdziesiątkę przekroczyło (albo i nie), kilkoro z innych osób,
          dziewięciu BOR-owców) - no, chyba że czterdziestolatkowie czy
          niedługo po pięćdziesiętce to ludzie "w jesieni życia", którzy
          już "swoje przeżyli".
          • Gość: Ja Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: 195.47.201.* 13.04.10, 13:19
            Czy poprzednik uważa, że jak sie jest dorosłym dzieckiem to nie ma
            sie prawa do cierpienia po stracie rodziców???? Jestem oszołomiona
            taką bezduszną postawą. Nie chciałabym mieć dziecka o takich
            poglądach
    • Gość: obserwator Zanim zaczniesz wyzywac od idiotow dowiedz sie cos IP: *.netcologne.de 13.04.10, 08:12
      Zanim zaczniesz wyzywac od idiotow dowiedz sie cos o swiecie.
      Bylem zarowno w kosciele katolickim, gdzie musisz miec poczucie winy
      bo za twoje grzechy Jezus zostal ukrzyzowany, a zbawienie jak
      bedziesz grzeczny dostaniesz po smierci. Z Bogiem rozmawia sie przez
      sie przez posrednikow ( system feudalny ) mowiac formulki kleczac
      przed obrazami lub figurami swietych. Bylem tez w wielu kosciolach
      chrzescijanskich, gdzie czlowiek czuje sie wolny, bo Jezus umierajac
      na krzyzu uwolnil nas od grzechu i zbawienie juz sie dokonalo.
      Czlowiek jedyne, co ma do zrobienia, to oprzec sie na tym co sie
      dokonalo ponad 2000 lat temu. Z Bogiem rozmawia sie bez posrednikow
      wlasnymi slowami i wszedzie. Bo Bog jest wszedzie.
      Dwa jakze rozne sporzenia na ta sama sytuacje.
      Ta sama Biblia...
      • pensioner63 Jak wyglądała żałoba po smierci Bieruta i Stalina? 13.04.10, 10:48
        Jedyny przypadek analogicznej żałoby państwowej przypominam po śmierci Stalina.
        Ale miałem wtedy 8 lat i nie pamiętam już żadnych szczegółów oprócz nakazu
        żałoby. Może starsi ludzie pamiętają i napiszą. Napewno było podobnie po śmierci
        królów. Ale to było zbyt dawno aby mieć opis codziennych szczegółów.
    • Gość: ewa Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 09:46
      zycie toczy się dalej.dlaczego nagle mamy omijac centra?zakupy
      trzeba robic,cos jesc,kupic potrzebne rzeczy.to samo pub.nie oznacza
      on przeciez od razu,ze idziemy na bibę i pijańswo.mozna spokojnie
      spotkac sie z bliskimi,znajomymi,porozmawiac.a do kina pojsc na cos
      dobrego,spokojniejszego,o ile jest taki repertuar.to samo
      oprowadzanie jakis zagranicznych turystow.przeciez takie codzienne
      zachowania,czynnosci nie oznaczają przeciez nie nie mamy szacunku
      dla zmarlych..
    • Gość: Gość A ja żałoby nie przeżywam i nie zamierzam IP: *.polkomtel.com.pl 13.04.10, 10:09
      Prawda jest taka że cała ta "żałoba" to efekt medialnej nagonki. Nie
      mozna im sie dziwić - taki temat dziennikazowi trafia sie raz w
      życiu. Jesteśmy więc ze wszystkich stron bombardowani
      przekazem "żałoba, naród w żałobie, wszyscy w żałobie, ty też w
      żałobie" i większości wyłączyło się myślenie, bezkrytycznie podążają
      za bezmyslną tłuszczą a ich zachowanie przyjmują jako własne.
      Ja na tego prezydenta nie głosowałem, nie szanowałem go jako
      polityka, nie popierałem jego działań. Jako człowieka go nie znałem
      nie zamierzam więc być po nim w żałobie. Bez wątpienia jest to
      wydarzenie na skalę światową, ale nic więcej.
      A wy? Spójrzcie na siebie. Obnosząc się z ostetnatycyjną żałobą po
      obcym człowieku, którwego w większości nie szanowaliście,
      wyśmiewaliście a teraz wynosicie pod niebiosa jak narodowego
      bohatera okazujecie całkowity brak szacnku dla waszych zmarłych
      bliskich którzy na taką żałobę zasłużyli.
      Pamiętajcie: śmierć NIKOGO nie czyni wielkim.
      • Gość: Caramell Re: A ja żałoby nie przeżywam i nie zamierzam IP: *.asp.katowice.pl 13.04.10, 10:23
        Każdy w obliczu śmierci jest równy, ale tak jak naipsali
        poprzednicy, jak i napiszą następni zapewne, każdy ma prawo do
        obchodzenia żałoby na własny sposób. Czerń to mój kolor powszedni,
        żałobę po nich, jako po ludziach noszę tylko w sercu. Normalnie
        pracuję, studiuję, oddaję się komputerowym rozrywkom.
        • Gość: psi Re: A ja żałoby nie przeżywam i nie zamierzam IP: *.ip.netia.com.pl 14.04.10, 00:18
          Gość portalu: Caramell napisał(a):

          > oddaję się komputerowym rozrywkom.

          onanizm w czasie zaloby? wstyd!
      • watanabe.miharu Re: A ja żałoby nie przeżywam i nie zamierzam 13.04.10, 12:08
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > A wy? Spójrzcie na siebie. Obnosząc się z ostetnatycyjną żałobą po
        > obcym człowieku, którwego w większości nie szanowaliście,
        > wyśmiewaliście a teraz wynosicie pod niebiosa jak narodowego
        > bohatera okazujecie całkowity brak szacnku dla waszych zmarłych
        > bliskich którzy na taką żałobę zasłużyli.
        > Pamiętajcie: śmierć NIKOGO nie czyni wielkim.

        Dokładnie to samo miałam napisać. Obserwuję istny festiwal hipokryzji - tydzień temu śmichy-chichy z prezydenta, dziś: "Wielki Wybitny Polak" - bez różnicy, media czy zwykli ludzie. Przyznaję, że zmarłego nie ceniłam ani trochę, budził moja antypatię i był kompletnie obcym człowiekiem. Więc nie odczuwam po nim specjalnie żalu. Ot, trochę mi przykro, że zginął, tak jak byłoby mi przykro po każdym (no, może nie) nie znanym mi człowieku. Inne ofiary to w większości też nie z "mojej bajki", obcy ludzie, nie mam więc powodów do smutku.
        • to_ni Ja też żałoby nie przeżywam i nie zamierzam 13.04.10, 15:53
          przeżywać. Sądzę, że narodowy festiwal hipokryzji źle świadczy o społecznym stanie psychicznym. Jeszcze tydzień temu prezydentura Lecha Kaczyńskiego miała bardzo złe notowania. A sam fakt śmierci, jak piszesz, nikogo nie czyni wielkim. Tym bardziej zmarłego prezydenta, który jak się zdaje, w dużym stopniu ponosi odpowiedzialność za tę narodową tragedię. Z dostępnych informacji wynika, że lecące do Katynia władze nie liczyły się z rzeczywistością:
          www.tvn24.pl/-1,1651857,0,1,przyczyn-tragedii-w-smolensku-szukalbym-w-warszawie,wiadomosc.html
          Widać uznały, że ziemia i niebo muszą być posłuszne ich planom i ambicjom. A gdzie odpowiedzialność za życie kilkudziesięciu pasażerów i załogi? Wychodzi więc na to, że jeśli władza rozbija samolot, to jest czyn bohaterski, a jeśli jakiś szary człowiek, to przestępstwo. Gdzie więc odpowiedzialność władzy? Czyżby nadal dotyczyła tylko zwykłych ludzi?
          Pytanie to wcale mnie nie skłania do żałobnego nastroju. Raczej do smutnych rozmyślań, jak łatwo niedobra władza może doprowadzić do wielkiej katastrofy i rozhuśtania nastrojów społecznych.
          We mnie ani wcześniej, ani obecnie prezydent nie budził pozytywnych uczuć. Oczywiście, współczuję wszystkim rodzinom tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem, tyle, że bez przesady. Podobnie współczuję rodzinie 37-letniego górnika, który zginął dziś rano 650 metrów pod ziemią w kopalni węgla kamiennego Ziemowit w Lędzinach.






          • doroteja_z_brzozy Re: Ja też żałoby nie przeżywam i nie zamierzam 13.04.10, 16:29
            to_ni: "A gdzie odpowiedzialność za życie kilkudziesięciu pasażerów
            i załogi? Wychodzi więc na to, że jeśli władza rozbija samolot, to
            jest czyn bohaterski, a jeśli jakiś szary człowiek, to przestępstwo.
            Gdzie więc odpowiedzialność władzy? Czyżby nadal dotyczyła tylko
            zwykłych ludzi? Pytanie to wcale mnie nie skłania do żałobnego
            nastroju. Raczej do smutnych rozmyślań..."

            otóż to właśnie, jest mnóstwo pytań, które trzeba postawić, mnóstwo
            odpowiedzi, które trzeba znaleźć. tylko - te pytania nie przebiją
            się teraz przez zaczadzony tandetnym żałobnym rytuałem "naród".
            • to_ni Re: Ja też żałoby nie przeżywam i nie zamierzam 13.04.10, 18:36
              Psychologia tłumu - to są udzielające się emocje, naród jak widać lubi się im poddawać. Pytania na pewno nie przebiją się, bo one powstają indywidualnych umysłach, a nie we wspólnotowy, emocjonalnym "my".
              Nowe informacje - wykluczono awarię techniczną i pożar.
        • Gość: Inka Re: A ja żałoby nie przeżywam i nie zamierzam IP: *.internetia.net.pl 13.04.10, 16:07
          Przeżywam żałobę. Bo czuję realny, prawdziwy smutek. Każdy przeżywa
          żałobę na swój sposób. Płakałam w sobotę, gdy dowiedziałam się o
          tragedii, w niedzielę i dziś też nie potrafię powstrzymać łez. Nie
          piszę, że takie zachowanie jest prawidłowe, ale po prostu nie potrafię
          ich powstrzymać, tak głęboko mnie to dotknęło.
          Jedni mogą spotykać się ze znajomymi, śmiać się w głos, chodzić na
          zakupy jak każdego innego dnia, a jeśli o mnie chodzi, to obecnie nie
          umiem i nie chcę. Przyhamowałam, poddaję się refleksjom, obserwuję.
      • Gość: tymol Re: A ja żałoby nie przeżywam i nie zamierzam IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 17:58
        zdecydowanie popieram.Reakcja społeczeństwa i mediów jest histeryczna.
    • Gość: aurora Re: Żałoba Narodowa - JAK ją przeżywać? IP: 217.8.178.* 13.04.10, 10:29
      czy to pierwsza żałoba narodowa?

      przeżywać tak, jak każdą - kazdy na swój sposób.
      jednych bardziej to dotkneło, innych mniej.
    • Gość: Majka Jesteś głupia czy tylko udajesz? IP: *.chello.pl 13.04.10, 10:32
      To chyba nie jest dobry temat do poruszania na forum, na którym
      przeważnie prowadzi się rozważania z kręgu "o dupie Maryni".
      Blondynka? Może jeszcze walnij forumowy temat o modzie pogrzebowej,
      np. jaka długość spódniczki i głębokość dekoltu wypada, ale z tym
      pójdziesz pewnie na forum "Moda i uroda", czy jakoś tak? Dawniej
      ludzie kryli się z głupotą, a ty się z nią wręcz obnosisz i to w
      niestosownej ku temu chwili.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka