Przestroga dla homofobow

11.06.10, 16:26
Homofobiczne zachowania i wypowiedzi to ryzyko, mozna skonczyc np.
tak:
zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,7989924,Zabil__bo_rodzice_nie_tolerowali_jego_chlopaka.html
No bo sami jak byscie zareagowali, gdyby ktos wam grozil, ze zabije
milosc waszego zycia - np. wasza zone, dziewczyne, chlopaka, czy
meza?
'Nakazali synowi, by zakończył znajomość. Ojciec miał straszyć
chłopaka, że jeśli tego nie zrobi, zabije jego kochanka.'
    • magnusg Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 16:31
      Ty bys oczywiscie zabil ojca gdyby ci cos takiego powiedzial?A matke tak przy
      okazji tez.?
      • imponeross Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 17:31
        magnusg napisał:

        > Ty bys oczywiscie zabil ojca gdyby ci cos takiego powiedzial?A
        matke tak przy
        > okazji tez.?

        A jak myslisz, co moglby ci zrobic twoj syn, jakbys mu tak
        powiedzial?
        • magnusg Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 17:58
          No ale odpowiedz, co ty bys zrobil.Pytanie cie przeroslo?
          • imponeross A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby ci os 11.06.10, 19:09
            magnusg napisał:

            > No ale odpowiedz, co ty bys zrobil.Pytanie cie przeroslo?
            > > Ty bys oczywiscie zabil ojca gdyby ci cos takiego powiedzial?A
            > > matke tak przy
            > > okazji tez.?

            Gdyby ojciec powiedzial mi, ze zabije kogos z najblizszych mi osob,
            np. moja dziewczyne, zone, czy dziecko, to najpierw upewnilbym sie
            czy nie zaczyna chorowac psychicznie. Jesli okazaloby sie nie, ze to
            nie wynik choroby lecz powazna, swiadoma i realna grozba to
            oczywiscie chronilbym te osobe jak moge i prawdopodobnie
            powiadomilbym policje, mimo, ze to ojciec.

            A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby ci oswiadczyl, ze ma
            chlopaka?
            • black-emissary Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 11.06.10, 19:15
              imponeross, czemu unikasz w tej sprawie problemu matki? :)
              • imponeross Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 11.06.10, 19:19
                black-emissary napisała:

                > imponeross, czemu unikasz w tej sprawie problemu matki? :)

                forum.gazeta.pl/forum/w,29,112767872,112773684,jakim_rodzicem_moze_byc_ktos_kto_grozi_smiercia_.html
                • black-emissary Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 11.06.10, 20:01
                  No właśnie - unikasz. :) Niewygodny, co?
                  • imponeross Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 11.06.10, 20:26
                    black-emissary napisała:

                    > No właśnie - unikasz. :) Niewygodny, co?

                    No przeciez odeslalem cie do mojej wypowiedzi, gdzie wspomnialem o
                    obojgu rodzicach. Nie zdziwilbym sie, gdyby w tej rodzinie mialo
                    miejsce znecanie sie pychiczne nad nim wczesniej w dziecinstwie.
                    Matka prawdopodobnie trzymala strone ojca, chociaz zazwyczaj tak nie
                    jest.
                    • black-emissary Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 11.06.10, 20:36
                      Nie, nie odniosłeś się, krążysz wokół tematu.
                      Twoje bajanie o znęcaniu się psychicznym czy trzymaniu strony ojca jest wymysłem, równie dobrze można snuć teorie, że to synek rodziców terroryzował. Fakty pozostają - nawet jeżeli syn uwierzył groźbie ojca i był przekonany, że tylko śmierć może mu w jej realizacji przeszkodzić (co samo w sobie jest już niezwykle wysoce wątpliwe) to wciąż w najmniejszym nawet stopniu nie usprawiedliwia to mordu na matce.

                      Co więcej cała sprawa związek z homoseksualizmem ma wyjątkowo nikły. Równie dobrze mogłoby się to identycznie skończyć, gdyby chłopak związał się z dziewczyną zbyt młodą/starą/bogatą/biedną, o zbyt jasnych włosach czy zbyt ciemnej cerze, z dzieckiem, z innej wioski czy spermy znienawidzonego sąsiada. Gdyby każdy brak akceptacji partnera/partnerki przez jednego z rodziców kończył się zasiekaniem obydwojga to ZUS byłby w genialnej kondycji finansowej.
                      • imponeross Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 12.06.10, 14:31
                        black-emissary napisała:

                        > Nie, nie odniosłeś się, krążysz wokół tematu.
                        > Twoje bajanie o znęcaniu się psychicznym czy trzymaniu strony ojca
                        jest wymysłe
                        > m, równie dobrze można snuć teorie, że to synek rodziców
                        terroryzował.

                        Oczywiscie, ze mozna, tylko takie teorie sa malo prawdopodobne.
                        Grozba ojca, ze zabije przyjaciela syna, to jest przeciez
                        terroryzowanie przez ojca.

                        > Fakty po
                        > zostają - nawet jeżeli syn uwierzył groźbie ojca i był przekonany,
                        że tylko śmi
                        > erć może mu w jej realizacji przeszkodzić (co samo w sobie jest
                        już niezwykle w
                        > ysoce wątpliwe) to wciąż w najmniejszym nawet stopniu nie
                        usprawiedliwia to mor
                        > du na matce.

                        Poniekad.

                        > Co więcej cała sprawa związek z homoseksualizmem ma wyjątkowo
                        nikły. Równie dob
                        > rze mogłoby się to identycznie skończyć, gdyby chłopak związał się
                        z dziewczyną
                        > zbyt młodą/starą/bogatą/biedną, o zbyt jasnych włosach czy zbyt
                        ciemnej cerze,
                        > z dzieckiem, z innej wioski czy spermy znienawidzonego sąsiada.
                        Gdyby każdy br
                        > ak akceptacji partnera/partnerki przez jednego z rodziców kończył
                        się zasiekani
                        > em obydwojga to ZUS byłby w genialnej kondycji finansowej.

                        Oczywiscie, masz racje, rowenie dobrze tsak by moglo byc. Dlatego
                        jest to przestroga dla wszystkich terroryzujacych rodzicow, w tym
                        homofobow.
                        • misiu-1 Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 12.06.10, 14:50
                          Przestroga dla rodziców tytonio, alkoholo- i narkotykofobów, zmuszających biedne
                          dzieci do nauki itd.
                          • imponeross zachecac, a nie zmuszac 12.06.10, 21:36
                            misiu-1 napisał:

                            > Przestroga dla rodziców tytonio, alkoholo- i narkotykofobów,
                            zmuszających biedn
                            > e
                            > dzieci do nauki itd.

                            A gdzie tu byla mowa o zmuszaniu? Chodzilo o grozbe. Aczkolwiek
                            oczywiscie - jakiekolwiek zmuszanie jest naduzyciem. Do nauki nalezy
                            ZACHECAC a nie zmuszac.
                            • misiu-1 Re: zachecac, a nie zmuszac 13.06.10, 08:06

                              > Do nauki nalezy ZACHECAC a nie zmuszac.

                              Być może. Jednakże socjalistyczne prawo nakłada obowiązek nauki i grozi karami
                              za uchylanie się. Czy posłowie zasługują z tego tytułu na zabicie dla przestrogi?
                              • imponeross Re: zachecac, a nie zmuszac 13.06.10, 10:49
                                misiu-1 napisał:

                                >
                                > > Do nauki nalezy ZACHECAC a nie zmuszac.
                                >
                                > Być może.

                                Na pewno.

                                > Jednakże socjalistyczne prawo nakłada obowiązek nauki i grozi
                                karami
                                > za uchylanie się.
                                Czy posłowie zasługują z tego tytułu na zabicie dla przestrog
                                > i?

                                Prawo naklada mnostwo innych obowiazkow - np. tez obowiazek
                                skarbowy. Sugerujesz, ze ustawodawcow nalezy zabijac?
                                • misiu-1 Re: zachecac, a nie zmuszac 14.06.10, 08:31
                                  imponeross napisał:

                                  > Prawo naklada mnostwo innych obowiazkow - np. tez obowiazek
                                  > skarbowy. Sugerujesz, ze ustawodawcow nalezy zabijac?

                                  Odp... się tymczasem od innych obowiązków, bo na razie nie załatwiliśmy jeszcze
                                  sprawy obowiązku szkolnego. Poza tym to ty tu jesteś wyrazicielem poparcia dla
                                  zabijania dla przestrogi. Należy więc zabić posłów, którzy wprowadzili obowiązek
                                  szkolny?
                                  • imponeross Re: zachecac, a nie zmuszac 14.06.10, 23:12
                                    misiu-1 napisał:

                                    > imponeross napisał:
                                    >
                                    > > Prawo naklada mnostwo innych obowiazkow - np. tez obowiazek
                                    > > skarbowy. Sugerujesz, ze ustawodawcow nalezy zabijac?
                                    >
                                    > Odp... się tymczasem od innych obowiązków, bo na razie nie
                                    załatwiliśmy jeszcze
                                    > sprawy obowiązku szkolnego.

                                    Ty moze zalatw najpierw swoja potrzebe podstawowa...

                                    > Poza tym to ty tu jesteś wyrazicielem poparcia dla
                                    > zabijania dla przestrogi.

                                    Analfabeta, chory czy nienormalny??? Gdzie niby wyrazam takie
                                    poparcie?
                                    • misiu-1 Re: zachecac, a nie zmuszac 15.06.10, 00:29
                                      imponeross napisał:

                                      > Ty moze zalatw najpierw swoja potrzebe podstawowa...

                                      Kolację już zjadłem. dziękuję.

                                      > Analfabeta, chory czy nienormalny??? Gdzie niby wyrazam takie
                                      > poparcie?

                                      Między linijkami swoich wystąpień w tym temacie. Oczywiście, obłudnie się z tego
                                      wymawiając.
                        • black-emissary Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 12.06.10, 20:24
                          imponeross, ręce opadają, jak się Ciebie czyta...
                          Lubisz po prostu prowokować czy chcesz podkopać środowiska liberalne?
                          • imponeross Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 12.06.10, 21:37
                            black-emissary napisała:

                            > imponeross, ręce opadają, jak się Ciebie czyta...
                            > Lubisz po prostu prowokować czy chcesz podkopać środowiska
                            liberalne?

                            Moglabys wyjasnic o co ci chodzi?
                            • black-emissary Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 12.06.10, 22:27
                              imponeross napisał:
                              > Moglabys wyjasnic o co ci chodzi?

                              Ależ proszę. Chodzi mi o to, że takie oszołomy jak Ty dają całkiem rzeczowe
                              podstawy do krytyki przeciwnikom pewnych liberalnych wartości.
                              I tak się zastanawiam czy robisz to specjalnie czy z głupoty?
                              • misiu-1 Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 13.06.10, 08:20
                                Nie żadne liberalne, tylko po prostu lewackie. Marks, Engels, Trocki, Gramsci,
                                Szkoła Frankfurcka - to nie żadni tam liberałowie, tylko zwyczajna komuna.
                                Liberalizm, jak sama nazwa wskazuje, zakłada wolność, a jedyna wolność, jaką
                                uznają ci czerwoni szubrawcy, to wolność od zasad moralnych. Termin "liberalizm"
                                został przez tych złodziei ukradziony, bo ich własne imię jeszcze źle się
                                kojarzy. Jeszcze żyją ludzie, którzy pamiętają ich zbrodnie i trzeba długiej
                                tresury, żeby przestało źle się kojarzyć. Tresura trwa.
                                • black-emissary Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 13.06.10, 11:06
                                  No właśnie... dzięki takim imponeross różne Misie mogą sobie teraz popie...ć od rzeczy...
                                  • misiu-1 Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 13.06.10, 12:51
                                    black-emissary napisała:

                                    > No właśnie... dzięki takim imponeross różne Misie mogą sobie teraz
                                    > popie...ć od rzeczy...

                                    To nie ja, tylko ty pier**lisz od rzeczy. "Liberalne wartości" w kontekście
                                    robienia kryterium politycznego z wciskania penisa w g**no. Śmiechu nomen omen kupa.
                                    • black-emissary Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 13.06.10, 21:10
                                      Jest to doprawdy urocze, że zawsze musicie w końcu wyjść z tym "penisem w
                                      g***"... :)
                                      • misiu-1 Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 13.06.10, 22:15
                                        "Nas" jest tylko jeden, a jeśli nie chcesz, żeby wspominać o tym, co dla ciebie
                                        takie urocze, nie nazywaj tego "liberalnymi wartościami", bo to tylko lewicowe
                                        antywartości.
                                        • black-emissary Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 14.06.10, 09:41
                                          Jako rzecze inny wielbiciel owych uroczych tematów: udowodnij.
                                          :)
                                          • misiu-1 Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 14.06.10, 21:36
                                            ROTFL
                                • imponeross Geje w partiach prawicowych 13.06.10, 12:53
                                  misiu-1 napisał:

                                  > Nie żadne liberalne, tylko po prostu lewackie. Marks, Engels,
                                  Trocki, Gramsci,
                                  > Szkoła Frankfurcka - to nie żadni tam liberałowie, tylko zwyczajna
                                  komuna.
                                  > Liberalizm, jak sama nazwa wskazuje, zakłada wolność, a jedyna
                                  wolność, jaką
                                  > uznają ci czerwoni szubrawcy, to wolność od zasad moralnych.
                                  Termin "liberalizm
                                  > "
                                  > został przez tych złodziei ukradziony, bo ich własne imię jeszcze
                                  źle się
                                  > kojarzy. Jeszcze żyją ludzie, którzy pamiętają ich zbrodnie i
                                  trzeba długiej
                                  > tresury, żeby przestało źle się kojarzyć. Tresura trwa.

                                  Nie jest w Europie tak, ze partie prawicowe sa prokoscielne i
                                  antygejowskie, a partie lewicowe progejowskie i antykoscielne. Na
                                  czele niektorych partii prawicowych w Europie stoja/stali
                                  homoseksualisci, w niektorych przypadkach sa to geje otwarcie
                                  przyznajacy sie do swojego homoseksualizmu, bo np. bedacy w zwiazku
                                  malzenskim czy rejestrowanym partnerstwie z osoba tej samej plci.
                                  Partie prawicowe w Zach. Europie popieraja zreszta zwykle
                                  rejestracje zwiazkow partnerskich, bo te partie dbaja przeciez o
                                  dobro synow i corek danego narodu.
                                  • misiu-1 Re: Geje w partiach prawicowych 13.06.10, 13:18
                                    imponeross napisał:

                                    > Nie jest w Europie tak, ze partie prawicowe sa prokoscielne i
                                    > antygejowskie, a partie lewicowe progejowskie i antykoscielne.

                                    Owszem, są partie lewicowe, które nie są antykościelne i progejowskie.
                                    Klinicznym przykładem jest tu PiS. Ale to nie ma nic do rzeczy. Nie każde
                                    zwierzę to pies, ale każdy pies to zwierzę. Każda bez wyjątku partia progejowska
                                    i antykościelna jest lewicowa.

                                    > Na czele niektorych partii prawicowych w Europie stoja/stali
                                    > homoseksualisci, w niektorych przypadkach sa to geje otwarcie
                                    > przyznajacy sie do swojego homoseksualizmu, bo np. bedacy w zwiazku
                                    > malzenskim czy rejestrowanym partnerstwie z osoba tej samej plci.
                                    > Partie prawicowe w Zach. Europie popieraja zreszta zwykle
                                    > rejestracje zwiazkow partnerskich, bo te partie dbaja przeciez o
                                    > dobro synow i corek danego narodu.

                                    To znaczy, że są to partie udające prawicowe. Tak, jak w Polsce PiS czy PO.
                                    • imponeross Re: Geje w partiach prawicowych 13.06.10, 19:19
                                      misiu-1 napisał:

                                      > imponeross napisał:
                                      >
                                      > > Nie jest w Europie tak, ze partie prawicowe sa prokoscielne i
                                      > > antygejowskie, a partie lewicowe progejowskie i antykoscielne.
                                      >
                                      > Owszem, są partie lewicowe, które nie są antykościelne i
                                      progejowskie.
                                      > Klinicznym przykładem jest tu PiS.

                                      PiS to partia lewicowa???

                                      > Ale to nie ma nic do rzeczy. Nie każde
                                      > zwierzę to pies, ale każdy pies to zwierzę.
                                      > Każda bez wyjątku partia progejowsk
                                      > a
                                      > i antykościelna jest lewicowa.

                                      Niby tak, ale partia polityczna to nie jest zwierze, porownania
                                      zoologoczne nie za bardzo wiec tu pasuja. Tak nie jest w Skandynawii
                                      np. Partie progejowskie i antykatolickie moga byc prawicowe.
                                      Koscioly w Skandynawii sa panstwowe i sa to koscioly protestanckie!

                                      > > Na czele niektorych partii prawicowych w Europie stoja/stali
                                      > > homoseksualisci, w niektorych przypadkach sa to geje otwarcie
                                      > > przyznajacy sie do swojego homoseksualizmu, bo np. bedacy w
                                      zwiazku
                                      > > malzenskim czy rejestrowanym partnerstwie z osoba tej samej plci.
                                      > > Partie prawicowe w Zach. Europie popieraja zreszta zwykle
                                      > > rejestracje zwiazkow partnerskich, bo te partie dbaja przeciez o
                                      > > dobro synow i corek danego narodu.
                                      >
                                      > To znaczy, że są to partie udające prawicowe. Tak, jak w Polsce
                                      PiS czy PO.

                                      Absolutnie nie. Ty mieszasz pojecia lewicowosci i prawicowosci i
                                      przypisujesz im niewlasciwe cechy. Antykoscielnosc czy progejowskosc
                                      nie oznacza automatycznie lewicowosci czy prawicowosci. W
                                      Skandynawii i partie lewicowe i prawicowe maja w zasadzie taki sam
                                      poglad na sprawy kosciola i gejow, roznice dotycza zupelnie czego
                                      innego - glownie polityki socjalnej, gospodarki, imigracji, stosunku
                                      do Unii Europejskiej.
                                      • misiu-1 Re: Geje w partiach prawicowych 13.06.10, 20:20
                                        imponeross napisał:

                                        > PiS to partia lewicowa???

                                        Oczywiście.

                                        > np. Partie progejowskie i antykatolickie moga byc prawicowe.

                                        Nie. Nie mogą.

                                        > Koscioly w Skandynawii sa panstwowe i sa to koscioly protestanckie!

                                        Prawicowość to nie stosunek do religii (p. PiS) tylko stosunek do wolności,
                                        własności i sprawiedliwości. Skandynawia w całości jest zlewaczała, łącznie z
                                        tamtejszymi sprostytuowanymi pseudokościołami.

                                        > Absolutnie nie. Ty mieszasz pojecia lewicowosci i prawicowosci i
                                        > przypisujesz im niewlasciwe cechy.

                                        Ależ nie. To twoja świadomość polityczna jest na poziomie przedszkola.

                                        > Antykoscielnosc czy progejowskosc nie oznacza automatycznie
                                        > lewicowosci czy prawicowosci.

                                        Owszem, oznacza lewicowość.

                                        > W Skandynawii i partie lewicowe i prawicowe maja w zasadzie taki
                                        > sam poglad na sprawy kosciola i gejow, roznice dotycza zupelnie
                                        > czego innego - glownie polityki socjalnej, gospodarki, imigracji,
                                        > stosunku do Unii Europejskiej.

                                        Patrz wyżej. Są to partie tylko udające prawicowe.
                                        • imponeross Re: Geje w partiach prawicowych 13.06.10, 23:58
                                          misiu-1 napisał:

                                          > imponeross napisał:
                                          >
                                          > > PiS to partia lewicowa???
                                          >
                                          > Oczywiście.
                                          >
                                          > > np. Partie progejowskie i antykatolickie moga byc prawicowe.
                                          >
                                          > Nie. Nie mogą.

                                          Oczywiscie, ze moga i sa! Moze nie w Polsce, bo tu wskutek
                                          wieloletniej komuny i katolicyzmu pojecia prawicowosci i lewicowosci
                                          sa wypaczone.

                                          > > Koscioly w Skandynawii sa panstwowe i sa to koscioly
                                          protestanckie!
                                          >
                                          > Prawicowość to nie stosunek do religii (p. PiS) tylko stosunek do
                                          wolności,
                                          > własności i sprawiedliwości.

                                          No wlasnie. Dlaczego wiec piszesz pare linijek wczesniej bzdury?

                                          > Skandynawia w całości jest zlewaczała, łącznie z
                                          > tamtejszymi sprostytuowanymi pseudokościołami.

                                          W roznych krajach skandywnawskich jest wiele partii prawicowych i w
                                          niektorych sa one silne, czasem nawet rzadza.

                                          > > Absolutnie nie. Ty mieszasz pojecia lewicowosci i prawicowosci i
                                          > > przypisujesz im niewlasciwe cechy.
                                          >
                                          > Ależ nie. To twoja świadomość polityczna jest na poziomie
                                          przedszkola.
                                          >
                                          > > Antykoscielnosc czy progejowskosc nie oznacza automatycznie
                                          > > lewicowosci czy prawicowosci.
                                          >
                                          > Owszem, oznacza lewicowość.

                                          Oczywiscie, ze nie oznacza lewicowosci. Moze w Polsce i w twojej
                                          glowce, ale to jest opaczne rozumienie lewicowosci i prawicowosci.

                                          > > W Skandynawii i partie lewicowe i prawicowe maja w zasadzie taki
                                          > > sam poglad na sprawy kosciola i gejow, roznice dotycza zupelnie
                                          > > czego innego - glownie polityki socjalnej, gospodarki,
                                          imigracji,
                                          > > stosunku do Unii Europejskiej.
                                          >
                                          > Patrz wyżej. Są to partie tylko udające prawicowe.

                                          Przeczysz sam sobie, pare linijek wyzej napisales, ze stosunek do
                                          kosciola nie jest wyznacznikiem lewicowosci i prawicowosci. Nie
                                          tylko nierozumienie znaczenia slow, ale tez poczatki
                                          schizofrenii?...
                                          • misiu-1 Re: Geje w partiach prawicowych 14.06.10, 08:21
                                            imponeross napisał:

                                            > Oczywiscie, ze moga i sa! Moze nie w Polsce, bo tu wskutek
                                            > wieloletniej komuny i katolicyzmu pojecia prawicowosci i
                                            > lewicowosci sa wypaczone.

                                            Te pojęcia są wypaczone na całym świecie, za sprawą panoszenia się lewicy,
                                            świadomej swojego śmierdzącego rodowodu i dlatego mamiącej wyborców hasełkami
                                            odwołującymi się do wartości prawicowych. Nie może być i nie ma partii
                                            prawicowych progejowskich ani antykatolickich, bo nie ma powodu, dla którego
                                            prawicowiec miałby być progejowski, ani antykatolicki.

                                            > No wlasnie. Dlaczego wiec piszesz pare linijek wczesniej bzdury?

                                            Nie ja, tylko ty piszesz bzdury.

                                            > W roznych krajach skandywnawskich jest wiele partii prawicowych i w
                                            > niektorych sa one silne, czasem nawet rzadza.

                                            Nieprawda. Nie rządzą, bo gdyby rządziły, zlikwidowałyby w tych państwach socjalizm.

                                            > Oczywiscie, ze nie oznacza lewicowosci. Moze w Polsce i w twojej
                                            > glowce, ale to jest opaczne rozumienie lewicowosci i prawicowosci.

                                            Ależ tak, oznacza. Choćby się to w twojej główce nie chciało pomieścić.

                                            > Przeczysz sam sobie, pare linijek wyzej napisales, ze stosunek do
                                            > kosciola nie jest wyznacznikiem lewicowosci i prawicowosci. Nie
                                            > tylko nierozumienie znaczenia slow, ale tez poczatki
                                            > schizofrenii?...

                                            Napisałem, że prawicowości nie wyznacza stosunek do religii. Bo może istnieć
                                            partia prokościelna i lewicowa zarazem (jak PiS). Natomiast wszystkie partie
                                            antykościelne są bez wyjątku lewicowe. Pies => zwierzę.
                                            • imponeross Re: Geje w partiach prawicowych 14.06.10, 23:18
                                              misiu-1 napisał:

                                              > > W roznych krajach skandywnawskich jest wiele partii prawicowych
                                              i w
                                              > > niektorych sa one silne, czasem nawet rzadza.
                                              >
                                              > Nieprawda. Nie rządzą, bo gdyby rządziły, zlikwidowałyby w tych
                                              państwach socja
                                              > lizm.

                                              W panstwach skandynawskich jest kapitalizm, nie socjalizm.

                                              > Napisałem, że prawicowości nie wyznacza stosunek do religii. Bo
                                              może istnieć
                                              > partia prokościelna i lewicowa zarazem (jak PiS). Natomiast
                                              wszystkie partie
                                              > antykościelne są bez wyjątku lewicowe. Pies => zwierzę.

                                              Partie prawicowe skandynawskie sa antykatolickie. Ponadto sa
                                              zwolennikami uzaleznienia kosciola lub jego rozdzialu od panstwa.
                                              Cecha partii prawicowych jest to, ze narod jest wg nich najwyzsza
                                              wartoscia, nie mozna wiec dobra narodu podporzadkowywac kosciolowi.
                                              • misiu-1 Re: Geje w partiach prawicowych 15.06.10, 00:26
                                                imponeross napisał:

                                                > W panstwach skandynawskich jest kapitalizm, nie socjalizm.

                                                Buhahahahahahahahahahahahahahahaha!
                                                Mało z krzesła nie spadłem ze śmiechu, a zaplutą klawiaturę trzeba by chyba
                                                wyprać, albo wymienić.
                                                Dziecko drogie, zapisz się na jakiś kurs wieczorowy z wiedzy o współczesnym
                                                świecie.

                                                > Partie prawicowe skandynawskie sa antykatolickie.

                                                To nie są żadne partie prawicowe, tylko pospolici czerwoni. Odcień czerwieni
                                                jest przy tym nieistotny.

                                                > Cecha partii prawicowych jest to, ze narod jest wg nich najwyzsza
                                                > wartoscia, nie mozna wiec dobra narodu podporzadkowywac kosciolowi.

                                                G*wno prawda. Nacjonalizm nie jest cechą rozpoznawczą partii prawicowych. NSDAP
                                                była zarazem partią lewicową i nacjonalistyczną.
                              • imponeross Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 13.06.10, 12:47
                                black-emissary napisała:

                                > imponeross napisał:
                                > > Moglabys wyjasnic o co ci chodzi?
                                >
                                > Ależ proszę. Chodzi mi o to, że takie oszołomy jak Ty dają całkiem
                                rzeczowe
                                > podstawy do krytyki przeciwnikom pewnych liberalnych wartości.
                                > I tak się zastanawiam czy robisz to specjalnie czy z głupoty?

                                A jakie to sa te niby rzeczowe podstawy? Na czym polegaja? Nie
                                ulegasz za bardzo niemadrym emocjom?
            • magnusg Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 11.06.10, 19:38
              To jednak zareagoalbys zupelnie inaczej niz ten pederasta-morderca.To po co go
              usprawiedliwiasz?

              "A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby ci oswiadczyl, ze ma
              > chlopaka?"-zeby sie leczyl.Moge mu pomoc znalezc psychiatre.
              • imponeross Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 11.06.10, 20:03
                magnusg napisał:

                > To jednak zareagoalbys zupelnie inaczej niz ten pederasta-
                morderca.To po co go
                > usprawiedliwiasz?

                Nie usprawiedliwiam go ale probuje zrozumiec motyw. A motyw byl
                przeciez bardzo jasny. Jakim ojcem zreszta musial byc ten czlowiek,
                skoro stac go bylo na grozenie smiercia? Cos mi sie wydaje, ze oni
                nad tym chlopakiem znecali psychicznie, tak to przynajmniej wyglada.
                Na co sie liczy, jesli komus sie grozi smiercia?

                > "A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby ci oswiadczyl, ze ma
                > > chlopaka?"-zeby sie leczyl.Moge mu pomoc znalezc psychiatre.

                Ale z czego zeby sie leczyl? Przeciez nie ma w klasyfikacji chorob
                jednostki chorobowej 'homoseksualizm'. No chyba, ze chodzi ci o to,
                zeby wyleczyl sie z ojca homofoba, olal go, i zyl szczesliwie ze
                swoim chlopakiem.

                Tak swoja droga to widze, ze ciebie tez przydaloby sie przebadac
                psychiatrycznie ;)
                • black-emissary Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 11.06.10, 20:11
                  imponeross napisał:
                  > Na co sie liczy, jesli komus sie grozi smiercia?

                  Imp, jakkolwiek nie będziesz sprawy wykręcać nie zmienisz faktów - ojciec groził
                  (nie wiemy na ile poważnie), matka nic nie zrobiła, syn zabił obydwoje.

                  • imponeross Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 12.06.10, 21:38
                    black-emissary napisała:

                    > imponeross napisał:
                    > > Na co sie liczy, jesli komus sie grozi smiercia?
                    >
                    > Imp, jakkolwiek nie będziesz sprawy wykręcać nie zmienisz faktów -
                    ojciec grozi
                    > ł
                    > (nie wiemy na ile poważnie), matka nic nie zrobiła, syn zabił
                    obydwoje.

                    Nie iwemy co zrobila matka, nic o tym nie pisza.
                    • black-emissary Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 12.06.10, 22:28
                      I dlatego należy założyć, że była zła i okrutna i w pełni zasłużyła sobie na
                      los, jaki jej syn-gej zgotował?
                      • sabinac-0 Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 13.06.10, 12:08
                        black-emissary napisała:

                        > I dlatego należy założyć, że była zła i okrutna i w pełni zasłużyła sobie na
                        > los, jaki jej syn-gej zgotował?

                        Cymesik.
                        Chodzi o syna-morderce, ktory zabil rodzicow gdy stali sie oni przeszkoda w
                        dazeniu do celu (w tym przypadku zycia z ukochana osoba, plec nieistotna).
                        Niemniej niektorych az swierzbi, by "niby przypadkiem" zamienic "syn-morderca"
                        lub "syn-socjopata" na "syn-gej", by sprawa zaczela sie obracac nie wokol uporu
                        i despotyzmu rodzicow oraz czynu syna, ktory mial najwyrazniej nieracjonalna
                        reakcje na frustracje, lecz wylacznie wokol orientacji syna.

                        Przypomina mi to scene z pierwszego tomu Ani z Zielonego Wzgorza - gdy jej
                        opiekunka zwierza sie sasiadce ze zamierza zaadoptowac dziecko z domu sierot,
                        slyszy w odpowiedzi mnostwo mrozacych krew w zylach opowiesci jak to adoptowane
                        sieroty mordowaly przybranych rodzicow - ot "taki los im corka-podrzutek zgotowala".
                      • imponeross A cos ty sie tak tej biednej matki uczepila? 13.06.10, 12:54
                        black-emissary napisała:

                        > I dlatego należy założyć, że była zła i okrutna i w pełni
                        zasłużyła sobie na
                        > los, jaki jej syn-gej zgotował?

                        A cos ty sie tak tej biednej matki uczepila?
              • imponeross I nie balbys sie synka? 12.06.10, 21:08
                magnusg napisał:

                > "A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby ci oswiadczyl, ze ma
                > > chlopaka?"

                > zeby sie leczyl.Moge mu pomoc znalezc psychiatre.

                No i mamy kolejnego kandydata do siekierki w swojej makowce :)
                Niekoniecznie doslownej, ale nie sadzisz chyba, ze synek ci pusci
                takie bezczelne slowa bezkarnie? Ja tam wiem, ze ludziom nie nalezy
                ublizac, nawet jesli to sa twoje dzieci - sa to tez ludzie.
                • magnusg Re: I nie balbys sie synka? 12.06.10, 21:38
                  Czy jak ktos ma manie przesladowcza albo jest schizofrenikiem, to tez mu nie
                  nalezy mowic, ze ma sie udac do psychiatry?
                  • imponeross Re: I nie balbys sie synka? 12.06.10, 21:46
                    magnusg napisał:

                    > Czy jak ktos ma manie przesladowcza albo jest schizofrenikiem, to
                    tez mu nie
                    > nalezy mowic, ze ma sie udac do psychiatry?

                    No chyba, ze chcesz powiekszyc grono aniolkow / diabelkow ;) Masz
                    zreszta uprawnienia, zeby stawiac diagnoze 'schizofrenia'?
            • kolter-xxl Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 12.06.10, 21:49
              imponeross napisał:

              > A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby ci oswiadczyl, ze ma
              > chlopaka?

              Adoptowanemu ?
              • imponeross Re: A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby 13.06.10, 12:55
                kolter-xxl napisał:

                > imponeross napisał:
                >
                > > A ty co bys powiedzial swojemu synowi, gdyby ci oswiadczyl, ze ma
                > > chlopaka?
                >
                > Adoptowanemu ?

                Obojetne, biologicznemu, przysposobionemu, czy adoptowanemu.
        • kolter-xxl Re: Przestroga dla homofobow 12.06.10, 21:41
          imponeross napisał:

          > magnusg napisał:
          >
          > > Ty bys oczywiscie zabil ojca gdyby ci cos takiego powiedzial?A
          > matke tak przy
          > > okazji tez.?
          >
          > A jak myslisz, co moglby ci zrobic twoj syn, jakbys mu tak
          > powiedzial?

          On jest gejem ,wiec dzieci nie ma przynajmniej swoich .
          • imponeross Re: Przestroga dla homofobow 12.06.10, 21:49
            kolter-xxl napisał:

            > imponeross napisał:
            >
            > > magnusg napisał:
            > >
            > > > Ty bys oczywiscie zabil ojca gdyby ci cos takiego powiedzial?A
            > > matke tak przy
            > > > okazji tez.?
            > >
            > > A jak myslisz, co moglby ci zrobic twoj syn, jakbys mu tak
            > > powiedzial?
            >
            > On jest gejem ,wiec dzieci nie ma przynajmniej swoich .

            1. Geje miewaja dzieci, to ze sie jest gejem nie znaczy, ze nie
            mozna miec pelnego stosunku z dziewczyna.
            2. magnusg jest gejem?...
            • kolter-xxl Re: Przestroga dla homofobow 12.06.10, 22:51
              imponeross napisał:

              >
              > 1. Geje miewaja dzieci, to ze sie jest gejem nie znaczy, ze nie
              > mozna miec pelnego stosunku z dziewczyna.

              Zgadza sie :)

              > 2. magnusg jest gejem?...

              Na pewno!! a ze nienawidzi swojej tożsamości walczy z nią na forum jak może
              .Nikt (normalny) nie walczy z cudzymi słonościami jak ci którzy sami siebie się
              wstydzą.
              • imponeross magnusg pisal gdzies, ze jest gejem?... 13.06.10, 12:56
                kolter-xxl napisał:

                > imponeross napisał:
                >
                > >
                > > 1. Geje miewaja dzieci, to ze sie jest gejem nie znaczy, ze nie
                > > mozna miec pelnego stosunku z dziewczyna.
                >
                > Zgadza sie :)
                >
                > > 2. magnusg jest gejem?...
                >
                > Na pewno!! a ze nienawidzi swojej tożsamości walczy z nią na forum
                jak może
                > .Nikt (normalny) nie walczy z cudzymi słonościami jak ci którzy
                sami siebie się
                > wstydzą.

                Ale on gdzies pisal o ty, ze jest gejem?
                • kolter-xxl Re: magnusg pisal gdzies, ze jest gejem?... 14.06.10, 18:38
                  imponeross napisał:

                  > Ale on gdzies pisal o ty, ze jest gejem?

                  Musiał pisać ? to czuć na mile :))
    • misiu-1 Przestroga dla homobandytów 11.06.10, 16:54
      Homoseksualny bandytyzm to ryzyko. Można skończyć np. tak:

      Za dwa-trzy tygodnie pewnie ruszy proces. Sądy traktują takie sprawy priorytetowo i ustalają szybciej pierwszą wokandę. Chłopakowi grozi dożywocie.
      • imponeross Re: Przestroga dla homobandytów 11.06.10, 17:32
        misiu-1 napisał:

        > Homoseksualny bandytyzm to ryzyko. Można skończyć np. tak:
        >
        > [i]Za dwa-trzy tygodnie pewnie ruszy proces. Sądy traktują takie
        sprawy prioryt
        > etowo i ustalają szybciej pierwszą wokandę. Chłopakowi grozi
        dożywocie.
        [
        > /i]

        Oczywiscie, za wszystko sie placi. Ojciec jednak zaplacil ogromna
        cene za swoja glupote...
        • misiu-1 Re: Przestroga dla homobandytów 14.06.10, 08:32
          imponeross napisał:

          > Oczywiscie, za wszystko sie placi. Ojciec jednak zaplacil ogromna
          > cene za swoja glupote...

          Może i ty kiedyś zapłacisz za swoją.
          • imponeross Re: Przestroga dla homofobow 14.06.10, 23:19
            misiu-1 napisał:

            > imponeross napisał:
            >
            > > Oczywiscie, za wszystko sie placi. Ojciec jednak zaplacil ogromna
            > > cene za swoja glupote...
            >
            > Może i ty kiedyś zapłacisz za swoją.

            Co chcesz przez to powiedziec?
    • 10iwonka10 Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 17:20
      Imponeross, czy ty nie jestes nowym wcieleniem Arka?

      On tutaj kiedys pisal na okraglo o gejach....Wszyscy go juz troche
      mieli dosc.
      • imponeross Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 17:32
        10iwonka10 napisała:

        > Imponeross, czy ty nie jestes nowym wcieleniem Arka?
        >
        > On tutaj kiedys pisal na okraglo o gejach....Wszyscy go juz troche
        > mieli dosc.

        Jakiego Arka?...
        • 10iwonka10 Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 17:47
          Byl tutaj taki Arek- wszystkie jego watki byly o homoseksualistach.

          • imponeross Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 18:47
            10iwonka10 napisała:

            > Byl tutaj taki Arek- wszystkie jego watki byly o homoseksualistach.

            Podobno jestem gorszy:
            forum.gazeta.pl/forum/w,29,112767872,112772017,Re_Przestroga_dla_homofobow.html
            :)
            Ja zreszta nie zakladam samych watkow o homoseksualizmie, ani nawet
            nie tak duzo o samym homoseksualizmie.
          • imponeross Re: Przestroga dla homofobow 13.06.10, 12:58
            10iwonka10 napisała:

            > Byl tutaj taki Arek- wszystkie jego watki byly o homoseksualistach.
            >

            Tu wyjasniono to inaczej:
            forum.gazeta.pl/forum/w,29,112767872,112815127,Re_Przestroga_dla_homofobow.html
            :)
        • kolter-xxl Re: Przestroga dla homofobow 12.06.10, 21:46
          imponeross napisał:

          > 10iwonka10 napisała:
          >
          > > Imponeross, czy ty nie jestes nowym wcieleniem Arka?
          > >
          > > On tutaj kiedys pisal na okraglo o gejach....Wszyscy go juz troche
          > > mieli dosc.
          >
          > Jakiego Arka?...

          Jej były facet , jest na niego wściekła to robi z niego cioteczkę
      • magnusg Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 18:23
        Ten jest jeszcze gorszy, bo produkuje kilka watkow o tym samym.
    • black-emissary Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 17:50
      Nie pisałeś już o tej sprawie?
      Nic się od tamtej pory nie zmieniło - matka nikomu nie groziła, a ją też zabił.
      Dlaczego?
      Normalny człowiek zareagowałby zgłoszeniem sprawy na policję.
      • sabinac-0 Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 18:00
        black-emissary napisała:

        > Nie pisałeś już o tej sprawie?
        > Nic się od tamtej pory nie zmieniło - matka nikomu nie groziła, a ją też zabił.
        > Dlaczego?
        > Normalny człowiek zareagowałby zgłoszeniem sprawy na policję.


        Troche sie pogubilam. Kto "zareagowalby"? Ojciec, matka czy sam zabojca?

        Ktos w koncu zadzwonil skoro zabojca siedzi.
        • black-emissary Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 18:51
          sabinac-0 napisała:
          > Troche sie pogubilam. Kto "zareagowalby"? Ojciec, matka czy sam zabojca?

          Dziecko (płci i orientacji dowolnej), którego rodzic (płci i orientacji dowolnej) grozi zabójstwem ukochanej osoby (płci i orientacji dowolnej) owego dziecka (płci i orientacji dowolnej).
          • sabinac-0 Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 22:39
            Aaaa, teraz rozumiem.
            Masz racje oczywiscie.
      • 10iwonka10 Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 18:06
        Chlopak mial nie po kolei w glowie gej czy nie.
        Mial 19 lat byl dorosly. Dlaczego nie zostal we Wroclawiu ze swoim
        chlopakiem i nie odcial sie od rodzicow jesli nie akceptowali jego
        zwiazku??
        • sabinac-0 Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 18:31
          To jest sedno.
          Nie musial zabijac, mial inne wyjscie. Musi poniesc konsekwencje. Koniec, kropka.

          Tyle ze ludzie chetnie posluguja sie tragediami z gazet na poparcie swoich teorii.
          Jedni wolaja ze to wina homofobii, drodzy podnosza larum ze to wina homoseksualizmu.

          Tymczasem jest to wina zabojcy. Wylaczna.
          • black-emissary Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 18:53
            No i interpretowanie tego w dowolną stronę jest równie głupie.
            No ale imponeross i magnusg wiedzą swoje. Dwie strony tego samego medalu.
          • imponeross Prosze nie mylic przyczyny ze skutkiem. 11.06.10, 19:22
            sabinac-0 napisała:

            > To jest sedno.
            > Nie musial zabijac, mial inne wyjscie. Musi poniesc konsekwencje.
            Koniec, kropk
            > a.
            >
            > Tyle ze ludzie chetnie posluguja sie tragediami z gazet na
            poparcie swoich teor
            > ii.
            > Jedni wolaja ze to wina homofobii, drodzy podnosza larum ze to
            wina homoseksual
            > izmu.
            >
            > Tymczasem jest to wina zabojcy. Wylaczna.

            A jakim cudem wina homoseksualizmu? Grozil smiercia homofob
            (ojciec), nie homoseksualista (syn). Prosze nie mylic przyczyny ze
            skutkiem. Gdyby ojciec nie byl homofobem, nie byloby problemu.
            Homofobia to wybor, w przeciwienstwie do homoseksualizmu.
            • black-emissary Re: Prosze nie mylic przyczyny ze skutkiem. 11.06.10, 19:58
              imponeross napisał:
              > Gdyby ojciec nie byl homofobem, nie byloby problemu.

              Gdyby syn nie był homoseksualistą - też nie.

              A przede wszystkim nie byłoby problemu, gdyby syn nie był mordercą.
              • imponeross Re: Prosze nie mylic przyczyny ze skutkiem. 12.06.10, 21:41
                black-emissary napisała:

                > imponeross napisał:
                > > Gdyby ojciec nie byl homofobem, nie byloby problemu.
                >
                > Gdyby syn nie był homoseksualistą - też nie.

                Syn nie mial tu wyboru, wiec jest to tryb przypuszczajacy nierealny.
                Ojciec natomiast mial wybor - mogl nie grozic. Syn mial natomiast
                wybor, zeby o swojej orientacji ojcu w ogole nic nie mowic. Ale czy
                to prawidlowe, zeby w Europie musiec ukrywac sie ze swoim
                homoseksualizmem?

                > A przede wszystkim nie byłoby problemu, gdyby syn nie był mordercą.

                Tak, owszem.
                • black-emissary Re: Prosze nie mylic przyczyny ze skutkiem. 12.06.10, 22:30
                  imponeross napisał:
                  > > A przede wszystkim nie byłoby problemu, gdyby syn nie był mordercą.
                  >
                  > Tak, owszem.

                  No to po cholerę orientację w sprawę mieszać?
                  • imponeross Re: Prosze nie mylic przyczyny ze skutkiem. 13.06.10, 13:00
                    black-emissary napisała:

                    > imponeross napisał:
                    > > > A przede wszystkim nie byłoby problemu, gdyby syn nie był
                    mordercą.
                    > >
                    > > Tak, owszem.
                    >
                    > No to po cholerę orientację w sprawę mieszać?

                    Nie kazda. Mieszam w to tylko orientacje homoseksualna, zgodnie z
                    informacjami w artykule:

                    'Nakazali synowi, by zakończył znajomość. Ojciec miał straszyć
                    chłopaka, że jeśli tego nie zrobi, zabije jego kochanka.'
            • sabinac-0 Re: Prosze nie mylic przyczyny ze skutkiem. 11.06.10, 22:36
              imponeross napisał:

              > A jakim cudem wina homoseksualizmu? Grozil smiercia homofob
              > (ojciec), nie homoseksualista (syn). Prosze nie mylic przyczyny ze
              > skutkiem. Gdyby ojciec nie byl homofobem, nie byloby problemu.
              > Homofobia to wybor, w przeciwienstwie do homoseksualizmu.

              Grozby mozna zglosic na policje a potem trzasnac drzwiami i zostawic ciasnego
              starego samego, niech sie zestarzeje w towarzystwie wlasnych uprzedzen.
              Jednak kara, ktora poniosl ojciec byla niewspolmierna do jego czynu i nic nie
              usprawiedliwia syna.

              Orientacja nie ma tu nic do rzeczy, bo chodzi o despotyzm rodzicow. Podobne
              sytuacje zdarzaly sie gdy np. rodzice nie akceptowali dziewczyny syna bo np.
              byla od niego starsza, miala dziecko z innego zwiazku lub pochodzila z biednej
              rodziny.

              • black-emissary Re: Prosze nie mylic przyczyny ze skutkiem. 11.06.10, 23:56
                sabinac-0 napisała:
                > Orientacja nie ma tu nic do rzeczy, bo chodzi o despotyzm rodzicow. Podobne
                > sytuacje zdarzaly sie gdy np. rodzice nie akceptowali dziewczyny syna bo np.
                > byla od niego starsza, miala dziecko z innego zwiazku lub pochodzila z biednej
                > rodziny.

                I nikt wtedy nie winił heteroseksualizmu ani heterofobii, wieku ani agizmu, dzieci ani dzieciofobii, pieniędzy czy ich braku.
                • imponeross Owszem, wini sie postawe rodzicow wtedy 13.06.10, 13:03
                  black-emissary napisała:

                  > sabinac-0 napisała:
                  > > Orientacja nie ma tu nic do rzeczy, bo chodzi o despotyzm
                  rodzicow. Podob
                  > ne
                  > > sytuacje zdarzaly sie gdy np. rodzice nie akceptowali dziewczyny
                  syna bo
                  > np.
                  > > byla od niego starsza, miala dziecko z innego zwiazku lub
                  pochodzila z bi
                  > ednej
                  > > rodziny.
                  >
                  > I nikt wtedy nie winił heteroseksualizmu ani heterofobii, wieku
                  ani agizmu, dzi
                  > eci ani dzieciofobii, pieniędzy czy ich braku.

                  Przeciwnie, wini sie zawsze, przynajmniej czesciowo, postawe
                  rodzicow w takich sytuacjach. Uzywasz jednak nieadekwatnych okreslen
                  do opisu tych postaw.
                  • black-emissary Re: Owszem, wini sie postawe rodzicow wtedy 14.06.10, 16:57
                    imponeross napisał:
                    > Przeciwnie, wini sie zawsze, przynajmniej czesciowo, postawe
                    > rodzicow w takich sytuacjach. Uzywasz jednak nieadekwatnych okreslen
                    > do opisu tych postaw.

                    Nie ja, a Ty, mądralo.
                    • imponeross Re: Owszem, wini sie postawe rodzicow wtedy 14.06.10, 23:20
                      black-emissary napisała:

                      > imponeross napisał:
                      > > Przeciwnie, wini sie zawsze, przynajmniej czesciowo, postawe
                      > > rodzicow w takich sytuacjach. Uzywasz jednak nieadekwatnych
                      okreslen
                      > > do opisu tych postaw.
                      >
                      > Nie ja, a Ty, mądralo.

                      Np. heterofobia - to niepowazne, zeby uzywac takiego okreslenia.
                      Heteroseksualisci nie sa dyskryminowani.
                      • misiu-1 Re: Owszem, wini sie postawe rodzicow wtedy 15.06.10, 00:32
                        imponeross napisał:

                        > Np. heterofobia - to niepowazne, zeby uzywac takiego okreslenia.
                        > Heteroseksualisci nie sa dyskryminowani.

                        Głupoty gadasz, aż przykro słuchać. Windy też nie są dyskryminowane, a jednak
                        klaustrofobia istnieje. Podobno homofobia to pojęcie medyczne. Co ma do tego
                        jakaś dyskryminacja? Swoją wypowiedzią potwierdzasz tylko to, że to rzekomo
                        medyczne pojęcie służy lewakom nie jako opis rzeczywistości, tylko jako kij
                        bejsbolowy na niepokornych. Jak ich duchowym tatusiom przed kilkudziesięciu laty
                        "wróg ludu".
              • imponeross despotyzm rodzicow 12.06.10, 21:44
                sabinac-0 napisała:

                > imponeross napisał:
                >
                > > A jakim cudem wina homoseksualizmu? Grozil smiercia homofob
                > > (ojciec), nie homoseksualista (syn). Prosze nie mylic przyczyny
                ze
                > > skutkiem. Gdyby ojciec nie byl homofobem, nie byloby problemu.
                > > Homofobia to wybor, w przeciwienstwie do homoseksualizmu.
                >
                > Grozby mozna zglosic na policje a potem trzasnac drzwiami i
                zostawic ciasnego
                > starego samego, niech sie zestarzeje w towarzystwie wlasnych
                uprzedzen.

                Zgadzam sie.

                > Jednak kara, ktora poniosl ojciec byla niewspolmierna do jego
                czynu i nic nie
                > usprawiedliwia syna.

                Zgadzam sie. Dlatego nie usprawiedliwiam syna, lecz szukam
                wytlumaczenia jego zachowania.

                > Orientacja nie ma tu nic do rzeczy, bo chodzi o despotyzm rodzicow.

                Tak, tu despotyzm rodzicow odegral prawdopodobnie bardzo duza role.

                > Podobne
                > sytuacje zdarzaly sie gdy np. rodzice nie akceptowali dziewczyny
                syna bo np.
                > byla od niego starsza, miala dziecko z innego zwiazku lub
                pochodzila z biednej
                > rodziny.

                Tak, jak najbardziej.
        • imponeross Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 19:17
          10iwonka10 napisała:

          > Chlopak mial nie po kolei w glowie gej czy nie.
          > Mial 19 lat byl dorosly. Dlaczego nie zostal we Wroclawiu ze swoim
          > chlopakiem i nie odcial sie od rodzicow jesli nie akceptowali jego
          > zwiazku??

          Oczywiscie, jak najbardziej tak to mozna ujac. Ciekawe jakie byly
          przyczyny jego 'nie po kolei w glowie'. Rodzicem ten tatus to nie
          byl pewnie wzorowym skoro stac go bylo na grozenie smiercia.
          • sabinac-0 Re: Przestroga dla homofobow 11.06.10, 22:38
            Jest dosc prawdopodobne ze ojciec byl despotyczna swinia ale... to i tak nie
            usprawiedliwia zabojstwa.
            • imponeross nie usprawiedliwia, lecz tlumaczy 13.06.10, 13:05
              sabinac-0 napisała:

              > Jest dosc prawdopodobne ze ojciec byl despotyczna swinia ale... to
              i tak nie
              > usprawiedliwia zabojstwa.

              Oczywiscie, ze nie usprawiedliwia, lecz dobrze tlumaczy.
              • sabinac-0 Re: nie usprawiedliwia, lecz tlumaczy 13.06.10, 14:41
                imponeross napisał:

                >
                > Oczywiscie, ze nie usprawiedliwia, lecz dobrze tlumaczy.

                Kazda zbrodnia ma jakis powod ale to nie zmienia oceny moralnej zbrodniarza.
                • imponeross Re: nie usprawiedliwia, lecz tlumaczy 13.06.10, 19:23
                  sabinac-0 napisała:

                  > imponeross napisał:
                  >
                  > >
                  > > Oczywiscie, ze nie usprawiedliwia, lecz dobrze tlumaczy.
                  >
                  > Kazda zbrodnia ma jakis powod ale to nie zmienia oceny moralnej
                  zbrodniarza.

                  Oczywiscie, ze nie zmienia. Pozwala jednak rozumiec mechanizmy
                  zbrodni lepiej i zapobiegac takim zbrodniom w przyszlosci.
                  • sabinac-0 Re: nie usprawiedliwia, lecz tlumaczy 13.06.10, 21:30
                    imponeross napisał:

                    > Oczywiscie, ze nie zmienia. Pozwala jednak rozumiec mechanizmy
                    > zbrodni lepiej i zapobiegac takim zbrodniom w przyszlosci.

                    Analiza mechanizmow zbrodni to czesc mojej pracy - fascynujaca, lepiej nie
                    zaczynam tego tematu bo nie oderwe sie od kompa i zanudze was na smierc.

                    W owo zapobieganie za bardzo nie wierze - zawsze beda istniec despotyczni
                    ojcowie, ulegle matki i impulsywne dzieci z niska tolerancja frustracji, gotowe
                    na wszystko byle tylko usunac przeszkody stojace na drodze do celu.
                    • imponeross Re: nie usprawiedliwia, lecz tlumaczy 14.06.10, 00:48
                      sabinac-0 napisała:

                      > imponeross napisał:
                      >
                      > > Oczywiscie, ze nie zmienia. Pozwala jednak rozumiec mechanizmy
                      > > zbrodni lepiej i zapobiegac takim zbrodniom w przyszlosci.
                      >
                      > Analiza mechanizmow zbrodni to czesc mojej pracy - fascynujaca,
                      lepiej nie
                      > zaczynam tego tematu bo nie oderwe sie od kompa i zanudze was na
                      smierc.
                      >
                      > W owo zapobieganie za bardzo nie wierze - zawsze beda istniec
                      despotyczni
                      > ojcowie, ulegle matki i impulsywne dzieci z niska tolerancja
                      frustracji, gotowe
                      > na wszystko byle tylko usunac przeszkody stojace na drodze do celu.

                      No nie wiem, w innych krajach (np. Skandynawii) tego typu zbrodnie
                      sie nie zdarzaja.
                      • sabinac-0 Re: nie usprawiedliwia, lecz tlumaczy 14.06.10, 11:21
                        imponeross napisał:


                        > No nie wiem, w innych krajach (np. Skandynawii) tego typu zbrodnie
                        > sie nie zdarzaja.

                        Nie wiem, nie znam statystyk ze Skandynawii.
                        Niemniej jest prawdopodobne, ze wieloletnia walka z przemoca wobec dzieci i
                        nauka tolerancji daly w koncu efekty i, jesli nawet nie zlikwidowaly,
                        przynajmniej zmniejszyly ilosc takich tragedii.
                        • misiu-1 Re: nie usprawiedliwia, lecz tlumaczy 14.06.10, 21:41
                          A jakże. Wieloletnia lewacka tresura wychowała w końcu rodziców w posłuszeństwie
                          w stosunku do dzieci i żaden nie waży się teraz czegokolwiek od dzieci wymagać
                          ani, Leninie broń, do czegokolwiek ich przymuszać.
                          • sabinac-0 Re: nie usprawiedliwia, lecz tlumaczy 14.06.10, 23:01
                            Uwazasz ze lepiej trzymac "gowniarzy" krotko za morde i zginac przedwczesnie z
                            ich reki?
                            • misiu-1 Re: nie usprawiedliwia, lecz tlumaczy 15.06.10, 00:49
                              sabinac-0 napisała:

                              > Uwazasz ze lepiej trzymac "gowniarzy" krotko za morde i zginac
                              > przedwczesnie z ich reki?

                              Rodzice powinni trzymać dzieci krótko dla ich własnego dobra. Bo to oni mają
                              wychowywać dzieci, a nie odwrotnie. To rodzice mają nauczyć dzieci, co jest
                              dobre, a co złe. Do czasu pojawienia się czerwonych bandziorów, stawiających
                              sobie za punkt programu wytworzenie wrogości pomiędzy rodzicami i dziećmi, układ
                              działał znakomicie przez tysiąclecia, a cywilizacja się rozwijała. Dzieci
                              dorastały i pielęgnowały wartości, które wyniosły z domu. Twoja alternatywa jest
                              z gruntu fałszywa, jak wszystko, co wymyślone przez bolszewię. Skaczesz między
                              jedną marginalną patologią, a drugą, nie zauważając istnienia większościowej
                              normy - kiedy kochający rodzice wychowują dzieci, wprowadzając, gdzie jest to
                              konieczne, zakazy i nakazy, a dzieci się temu, choćby i czasem niechętnie,
                              podporządkowują, zachowując do rodzicieli miłość i, po osiągnięciu dojrzałości
                              psychicznej, także wdzięczność.
                              • sabinac-0 Re: nie usprawiedliwia, lecz tlumaczy 15.06.10, 20:09
                                misiu-1 napisał:

                                > Rodzice powinni trzymać dzieci krótko dla ich własnego dobra.

                                Co uwazasz za "trzymanie krotko"?
                                1- wymaganie przestrzegania regul zgodnego wspolzycia od dzieci i od siebie?
                                2- bezwzgledne narzucenie wlasnego zdania i surowe kary (wlacznie z fizycznymi)
                                za kazdy przejaw niezaleznego myslenia lub dzialania?


                                > uklad działał znakomicie przez tysiąclecia, a cywilizacja się rozwijała.

                                Mam watpliwosci. Slynny pruski dryl czyli surowe, autuorytarne wychowanie byl
                                jedna z przyczyn okrucienstwa Niemcow i ich slepego, tepego posluszenstwa "wodzom".
                                Podobnie bylo z innymi krwawymi dyktaturami a bylo ich w historii sporo.
                                Podobnie jest dzis w kulturach gdzie rodzic jest panem zycia i smierci np.
                                muzulmanskiej.

                                Dzieci
                                > dorastały i pielęgnowały wartości, które wyniosły z domu.

                                Tak tez jest:
                                Jesli wpajasz przemoc, bedzie jej uzywalo rowniez wobec ciebie gdy sie zestarzejesz.
                                Jesli wpajasz tolerancje, bedzie tolerancyjne rowniez dla ciebie.


                                Twoja alternatywa jes
                                > t
                                > z gruntu fałszywa, jak wszystko, co wymyślone przez bolszewię.

                                Najpierw powtarzasz moje argumenty jako twoje wlasne a potem robisz insynuacyjke.
                                Dobry chwyt retoryczny, zapamietam. :D

                                > Skaczesz między
                                > jedną marginalną patologią, a drugą, nie zauważając istnienia większościowej
                                > normy - kiedy kochający rodzice wychowują dzieci, wprowadzając, gdzie jest to
                                > konieczne, zakazy i nakazy,

                                A czy ja to neguje?
                                Tyle ze co innego nakazac "nie wlaczaj glosno muzyki, nie pij w nadmiarze na
                                imprezie i sprzataj po sobie" a co innego "BADZ taki jak ja chce - np. zwiazaj
                                sie z kims kogo JA ci wyznacze".
                                • misiu-1 Re: nie usprawiedliwia, lecz tlumaczy 16.06.10, 21:14
                                  sabinac-0 napisała:

                                  > Co uwazasz za "trzymanie krotko"?
                                  > 1- wymaganie przestrzegania regul zgodnego wspolzycia od dzieci i
                                  > od siebie?
                                  > 2- bezwzgledne narzucenie wlasnego zdania i surowe kary (wlacznie
                                  > z fizycznymi) za kazdy przejaw niezaleznego myslenia lub dzialania?

                                  Bezwzględne narzucenie przestrzegania ustalonych zasad i surowe kary w razie ich
                                  naruszenia.

                                  > Mam watpliwosci. Slynny pruski dryl czyli surowe, autuorytarne
                                  > wychowanie byl jedna z przyczyn okrucienstwa Niemcow i ich
                                  > slepego, tepego posluszenstwa "wodzom". Podobnie bylo z innymi
                                  > krwawymi dyktaturami a bylo ich w historii sporo. Podobnie jest
                                  > dzis w kulturach gdzie rodzic jest panem zycia i smierci np.
                                  > muzulmanskiej.

                                  To nie autorytarne wychowanie, tylko używanie tego wychowania w niewłaściwym
                                  celu mogło być przyczyną. Nie posłuszeństwo, a źli wychowawcy. Posłuszeństwo
                                  dzieci nie jest celem samo w sobie, tylko środkiem do celu - wpojenia zasad
                                  sprawiedliwości.

                                  > Tak tez jest: Jesli wpajasz przemoc, bedzie jej uzywalo rowniez
                                  > wobec ciebie gdy sie zestarzejesz.

                                  Wpajasz nie przemoc, tylko zasady. Przemoc bywa co najwyżej koniecznym do tego
                                  środkiem. Dziecko będzie używać wobec ciebie przemocy, jeśli nie wpoisz mu
                                  zasad. Dętą bzdurą jest popularna, lewacka teoryjka, jakoby przemoc rodziców
                                  wobec dzieci implikowała przemoc dzieci wobec rodziców. Jest zupełnie inaczej -
                                  to pozwalanie dzieciom na wszystko wiedzie je do przemocy wobec rodziców.

                                  > Jesli wpajasz tolerancje, bedzie tolerancyjne rowniez dla ciebie.

                                  Co to znaczy: "wpajasz tolerancję"? Tolerancję wobec czego? Nieuczciwości?
                                  Niesprawiedliwości? Braku zasad etycznych?

                                  > Najpierw powtarzasz moje argumenty jako twoje wlasne a potem
                                  > robisz insynuacyjke.

                                  W którym miejscu powtarzam i gdzie jest ta "insynuacyjka"? Pokaż palcem.

                                  > A czy ja to neguje?

                                  Owszem, negujesz. Wprowadzając fałszywą alternatywę, negujesz inne możliwości
                                  niż w niej wskazane.

                                  > Tyle ze co innego nakazac "nie wlaczaj glosno muzyki, nie pij w
                                  > nadmiarze na imprezie i sprzataj po sobie" a co innego "BADZ taki
                                  > jak ja chce - np. zwiazaj sie z kims kogo JA ci wyznacze".

                                  Ale ty tego w swojej alternatywie nie uwzględniłaś. Twój wybór jest taki - albo
                                  brak wymagań w stosunku do dzieci, albo dzieci mordujące rodziców.
      • imponeross jakim rodzicem moze byc ktos, kto grozi smiercia? 11.06.10, 19:14
        black-emissary napisała:

        > Nie pisałeś już o tej sprawie?
        > Nic się od tamtej pory nie zmieniło - matka nikomu nie groziła, a
        ją też zabił.
        > Dlaczego?
        > Normalny człowiek zareagowałby zgłoszeniem sprawy na policję.

        Ja bym przed zgloszeniem sprawy na policje upewnil sie najpierw, czy
        ojcu nie zaczyna sie choroba psychiczna.

        Tam bylo byc moze psychiczne znecanie sie nad tym chlopakiem
        wczesniej, pewnie ze strony obojga rodzicow. Bo i jakim rodzicem
        moze byc ktos, kto grozi przed swoim synem smiercia najblizszej mu
        osoby?
        • black-emissary Re: jakim rodzicem moze byc ktos, kto grozi smier 11.06.10, 20:00
          imponeross napisał:
          > Ja bym przed zgloszeniem sprawy na policje upewnil sie najpierw, czy
          > ojcu nie zaczyna sie choroba psychiczna.

          Przede wszystkim trzeba byłoby ocenić, czy to rzeczywiście groźba, czy tylko takie sobie gadanie.

          > Tam bylo byc moze psychiczne znecanie sie nad tym chlopakiem
          > wczesniej, pewnie ze strony obojga rodzicow. Bo i jakim rodzicem
          > moze byc ktos, kto grozi przed swoim synem smiercia najblizszej mu
          > osoby?

          Matka NIE GROZIŁA, a i tak została zabita. Jak to wytłumaczysz?
          • potwor_z_piccadilly Re: jakim rodzicem moze byc ktos, kto grozi smier 11.06.10, 21:12
            Ot, agresywny prymityw splodzil agresywnego prymitywa.
            To wlasnie z takich typow nasmiewalismy sie ogladajac film Checinskiego "Sami
            swoi". Smielismy sie bo to tylko film. W realu to kosci trzaskaja, krew sie leje
            a baby sie dra.
            • imponeross Cos w tym jest :) 13.06.10, 13:07
              potwor_z_piccadilly napisał:

              > Ot, agresywny prymityw splodzil agresywnego prymitywa.
              > To wlasnie z takich typow nasmiewalismy sie ogladajac film
              Checinskiego "Sami
              > swoi". Smielismy sie bo to tylko film. W realu to kosci trzaskaja,
              krew sie lej
              > e
              > a baby sie dra.

              Cos w tym jest :)
          • 10iwonka10 Re: jakim rodzicem moze byc ktos, kto grozi smier 12.06.10, 21:16
            Jesli ojciec sie znecal ( psychicznie?, fizycznie...moze przez wiele
            lat) a matka byla bierna i nigdy nie stanela po stronie chlopaka to
            tego typu przypadki zabojstw obojga rodzicow wcale nie sa takie
            odosobnione w kronikach kryminlanych.

            Ale to ze byl gejem nie ma tutaj az takiego znaczenia byloby
            podobnie gdyby znalazl sobie na przyklad 40 letnia rozwodke z 4
            dzieci....

          • imponeross Re: jakim rodzicem moze byc ktos, kto grozi smier 13.06.10, 13:07
            black-emissary napisała:

            > imponeross napisał:
            > > Ja bym przed zgloszeniem sprawy na policje upewnil sie najpierw,
            czy
            > > ojcu nie zaczyna sie choroba psychiczna.
            >
            > Przede wszystkim trzeba byłoby ocenić, czy to rzeczywiście groźba,
            czy tylko ta
            > kie sobie gadanie.

            Owszem. Chociaz nawet 'takie sobie gadanie' na takie tematy jest
            niepokojace.

            > > Tam bylo byc moze psychiczne znecanie sie nad tym chlopakiem
            > > wczesniej, pewnie ze strony obojga rodzicow. Bo i jakim rodzicem
            > > moze byc ktos, kto grozi przed swoim synem smiercia najblizszej
            mu
            > > osoby?
            >
            > Matka NIE GROZIŁA, a i tak została zabita. Jak to
            wytłumaczysz?

            Co ty sie tak tej matki czepiasz?
            • kieprze_kichnika Re: jakim rodzicem moze byc ktos, kto grozi smier 13.06.10, 18:22
              bo gej zarabal siekiera matke za nic , moze dlatego, ze byla zona jego ojca ,
              wniosek gejow nalezy likwidowac jak chwasty
              • sabinac-0 Re: jakim rodzicem moze byc ktos, kto grozi smier 13.06.10, 18:59
                kieprze_kichnika napisał:

                > bo gej zarabal siekiera matke za nic , moze dlatego, ze byla zona jego ojca ,
                > wniosek gejow nalezy likwidowac jak chwasty

                Jak czytam twe agitacje, zaczynam wierzyc w teorie spiskowe - ze to zwolennicy
                "zdrowego narodu" spuscili samolot pod Smolenskiem, tyle ze z niewlasciwym
                blizniakiem w srodku...

                P.S. A na kogo zamierzasz oddac twoj bezcenny glos?
              • imponeross Re: jakim rodzicem moze byc ktos, kto grozi smier 14.06.10, 00:01
                kieprze_kichnika napisał:

                > bo gej zarabal siekiera matke za nic , moze dlatego, ze byla zona
                jego ojca ,
                > wniosek gejow nalezy likwidowac jak chwasty

                Jesli twoj syn okaze sie gejem to tez nalezy go zlikwidowac jak
                chwast?
                • misiu-1 Re: jakim rodzicem moze byc ktos, kto grozi smier 14.06.10, 08:27
                  imponeross napisał:

                  > Jesli twoj syn okaze sie gejem to tez nalezy go zlikwidowac jak
                  > chwast?

                  A jeśli twój ojciec okaże się homofobem, to należy go zarąbać siekierą?
                  Argumentum ad hominem. Nemo iudex idoneus in propria causa.
    • ten_co_ma_racje propagujesz terror i przemoc 14.06.10, 00:34
      Propagujesz swoją wypowiedzią terror i przemoc, sugerując, że jeżeli ludzie będą
      się z ciebie wyśmiewać to ty i tobie podobni będziecie ich mordować.
      Starasz się wybielić obrzydliwego mordercę aby zapewnić sobie przywileje, na co
      ludzie sukcesu nie powinni się w żadnym razie zgodzić.


      Temat powinien zostać skasowany.
      • imponeross Chory, nieszczesliwy czy analfabeta? 14.06.10, 00:46
        ten_co_ma_racje napisał:

        > Propagujesz swoją wypowiedzią terror i przemoc, sugerując, że
        jeżeli ludzie będ
        > ą
        > się z ciebie wyśmiewać to ty i tobie podobni będziecie ich
        mordować.
        > Starasz się wybielić obrzydliwego mordercę aby zapewnić sobie
        przywileje, na co
        > ludzie sukcesu nie powinni się w żadnym razie zgodzić.
        >
        >
        > Temat powinien zostać skasowany.

        Chory, nieszczesliwy czy jedno i drugie? Czy analfabeta? Watek jest
        przeciez o tym, ze jak znecasz sie nad swoim dzieckiem psychicznie
        (m. in. grozac, ze zabijesz jego homoseksualnego kochanka) to mozesz
        od dziecka niezle oberwac po makowce.
        • ten_co_ma_racje Chory, nieszczesliwy czy analfabeta? 14.06.10, 09:41
          Chory, nieszczesliwy czy analfabeta?
          Bo wątek jest o tym, że wybielasz zbrodnie jakiegoś degenerata próbując go
          usprawiedliwiać, sugerując że ty i tobie podobnie również jesteście zdolni do
          tego typu czynów.

          • sabinac-0 Re: Chory, nieszczesliwy czy analfabeta? 14.06.10, 11:39
            Uderza mnie jedna rzecz:

            Zabojstwo rodzicow przez dzieci to chyba najrzadsza ze zbrodni. Sa to naprawde
            pojedyncze przypadki, kazda taka wiadomosc obiega swiat.

            Tymczasem zabojstwo dziecka, czesto malego, przez rodzicow jest zbrodnia
            relatywnie czesta, w Polsce zdarzylo sie ich w ostatnim roku przynajmniej kilka,
            w kulturach gdzie rodzice maja absolutna wladze nad dziecmi jest to plaga,
            wspominajac chocby zabojstwa "niepokornych" corek w arabskich rodzinach.

            Co popycha niektorych do bicia piany i glosnego wycia nad jednym przypadkiem
            zabojstwa rodzicow zadajac "smierc za smierc" (bo jak inaczej mozna zrozumiec
            teksty o "wyrywaniu chwastow"?) i jednoczesnego lekcewazenia licznych przypadkow
            zabojstw dzieci?

            Nie sadze, ze ludzkie wspolczucie.
            W koncu ci sami ludzie placzacy nad "nieszczesnymi rodzicami syna-geja"
            jednoczesnie propaguja brutalne metody wychowawcze niezbyt przejmujac sie losem
            dzieci zabitych przez rodzicow.

            Zeby nie bylo niedomowien - absolutnie nie usprawiedliwiam mordercy rodzicow
            (czego juz dalam wyraz), zwracam tylko uwage na proporcje.
            • imponeross Zbrodnie rodzicow przeciw dzieciom 14.06.10, 21:28
              sabinac-0 napisała:

              > Uderza mnie jedna rzecz:
              >
              > Zabojstwo rodzicow przez dzieci to chyba najrzadsza ze zbrodni. Sa
              to naprawde
              > pojedyncze przypadki, kazda taka wiadomosc obiega swiat.
              >
              > Tymczasem zabojstwo dziecka, czesto malego, przez rodzicow jest
              zbrodnia
              > relatywnie czesta, w Polsce zdarzylo sie ich w ostatnim roku
              przynajmniej kilka
              > ,
              > w kulturach gdzie rodzice maja absolutna wladze nad dziecmi jest
              to plaga,
              > wspominajac chocby zabojstwa "niepokornych" corek w arabskich
              rodzinach.
              >
              > Co popycha niektorych do bicia piany i glosnego wycia nad jednym
              przypadkiem
              > zabojstwa rodzicow zadajac "smierc za smierc" (bo jak inaczej
              mozna zrozumiec
              > teksty o "wyrywaniu chwastow"?) i jednoczesnego lekcewazenia
              licznych przypadko
              > w
              > zabojstw dzieci?
              >
              > Nie sadze, ze ludzkie wspolczucie.
              > W koncu ci sami ludzie placzacy nad "nieszczesnymi rodzicami syna-
              geja"
              > jednoczesnie propaguja brutalne metody wychowawcze niezbyt
              przejmujac sie losem
              > dzieci zabitych przez rodzicow.
              >
              > Zeby nie bylo niedomowien - absolutnie nie usprawiedliwiam
              mordercy rodzicow
              > (czego juz dalam wyraz), zwracam tylko uwage na proporcje.

              Bardzo ciekawy post. Mysle, ze to dwie strony - ale tego samego
              medalu. Ludzie, ktorzy sa zwolennikami twardej reki w wychowywaniu
              dzieci, zawsze beda widziec bardziej wine dzieci - nawet jesli
              rodzic zabil dziecko, to beda go usprawiedliwiac, ze prawdopodobnie
              dziecko bylo niesforne ;) Np. nie chodzilo do kosciola, albo, jak w
              krajach muzlulmanskich, dziewczynka nie zakladala czarnej czapki na
              glowe.
              Ludzie ci tez sa powszechnie zwolennikami przemocy wobec dzieci.
            • misiu-1 Re: Chory, nieszczesliwy czy analfabeta? 14.06.10, 21:47
              sabinac-0 napisała:

              > Tymczasem zabojstwo dziecka, czesto malego, przez rodzicow jest
              > zbrodnia relatywnie czesta

              Zgadza się, a postuluje się jeszcze zwiększenie tej częstości. Na razie istnieje
              przeciwko temu silny opór, ale zwolennicy ideologii Petera Singera mogą w
              bliskiej przyszłości liczyć na wsparcie Ujni Europejskiej, więc pewnie takie
              zbrodnie będą coraz częstsze.
          • imponeross Re: Chory, nieszczesliwy czy analfabeta? 14.06.10, 21:23
            ten_co_ma_racje napisał:

            > Chory, nieszczesliwy czy analfabeta?
            > Bo wątek jest o tym, że wybielasz zbrodnie jakiegoś degenerata
            próbując go
            > usprawiedliwiać, sugerując że ty i tobie podobnie również
            jesteście zdolni do
            > tego typu czynów.

            Gdzie tu jest wybielanie? Kazda zbrodnia ma przyczyny, ich
            wskazywanie to nie jest zadne wybielanie.
            • dcio Re: Chory, nieszczesliwy czy analfabeta? 14.06.10, 23:20
              gej jest zbrodniarzem, zamordowal rodzicow. Nie bronil sie nie byl w amoku tylko
              z zimna krwia zamordowal. Tak jak to robia geje.
              dziwne ze ich nie pozarl.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja