Dodaj do ulubionych

Nie chcem ale muszem głosować za...

26.06.10, 22:36
Dzisiaj Tusk na konwencji PO, PO POnownym wybraniu go na prezesia powiedział:
- Konkurent Bronisława Komorowskiego chce zdobyć władzę na fundamencie kłamstwa.

wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/tusk-o-kaczynskim-chce-zdobyc-wladze-na-fundamenci,1,3312028,aktualnosc.html
POwiedział także, czego nie wyczytałem w tym artykule, ale wysłuchałem w radio z ust samego warrrrczącego Tuska:
Kaczyński głosi: Polska jest najważniejsza. Tymczasem najważniejsza jest dla niego jest władza!
(może nie jest to dosłowny cytat, piszę z pamięci, ale TAKI był rzeczywisty sens tej wypowiedzi.)
Tak ogólnie: pięęęęęękna mowa. Gdybym nie był do tego szakala tak uprzedzony jak keprze do Kaczyńskiego - wyszedłbym z transparentem na osiedle i agitował za Komorowskim.
PO prostu: POrwał mnie swoją agitką.

I DECYZJA ZAPADŁA NA KOGO BĘDĘ GŁOSOWAŁ W DRUGIEJ TURZE: o niej - na końcu.

Najpierw moje przemyślenia i obrazek jaki mi z tych puzzli wyszedł.

Spostrzegłem, i chyba(?) nie tylko ja, że w kampanię na wybór komorowskiego na prezydenta bardziej zaangażowany jest Tusk niż sam zainteresowany...
Dlaczego?
Niewątpliwie: urażona ambicja z poprzednich wyborów - przegrana z Kaczyńskim. Dobrze byłoby teraz usłyszeć te same słowa od Bronka, jakie usłyszał Jarek od Lecha: Panie Przewodniczący, zadanie zostało wykonane.
Ale Bronek to ciepłe kluchy, jego aktywność i przebojowość są tak nikłe w kampanii, że Donek sam musi się angażować...
Czy urażone ambicje są AŻ tak ważne, by obstawiać urząd prezydenta pionkiem? By ten pionek teraz Tuskowi zameldował wykonanie zadania?
PIONEK... Zaraz, zaraz...Coś mi zaczyna świtać w głowie... Gogluję, by upewnić się czy to TA osoba...
No oczywiście! Coraz gorzej z moją pamięcią... A przecież było to tak niedawno, raptem w listopadzie '09.
To jednak Tusk rzucił propozycję ograniczenia władzy prezydenckiej.

news.money.pl/artykul/w;2010;r;nie;bedzie;wyborow;prezydenckich,115,0,559475.html
www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/372645,pomysly_tuska_jak_usunac_sprzecznosci_w_relacjach_prezydent_premier.html

Czemu więc walczy tak zaciekle o elekcję Komorowskiego, skoro chce mu odebrać władzę, prawo veta?
PRAWO VETA...
I wszystko staje się jasne.
Czy następny prezydent, obojętnie kto by nim został: Kaczyński, Napieralski, czy choćby Lepper lub Mikke,; czy którykolwiek z nich nie zawetowałby ustawy sejmowej proponującej zmiany w Konstytucji i ograniczającej władzę prezydencką?
Nie zawetuje jej tylko jeden człowiek, "swój", czyli - Komorowski.
A Donek otrzyma pełnię władzy, choć o takie chęci oskarża Kaczyńskiego.

Dociekliwość nie daje mi spokoju...
PO co mu władza absolutna? Albo choroba, albo...

Czy Kaczyński jest aż tak głupi by nabrać się na wypowiedziane(?) przez Komorowskiego słowa o prywatyzacji szpitali?
By spróbować zrozumieć, co jest grane wyszukuję stronę z planem prywatyzacji na lata 2008-2011.
Rzeczywiście, na temat szpitali nie ma tam słowa.

prywatyzacja.msp.gov.pl/portal.php?serwis=pr&dzial=141&id=4047&poz=4

Wydaje się, że Kaczyński dał się wpuścić w prywatyzację szpitali, jak Lepper w talibów w Klewkach.
Brawo Tusk - Komorowski. Kilka punktów dla was.

Zaciekawiły mnie jednak pozycje planowanych prywatyzacji. Wymienię te najbardziej istotne, całość możecie sobie doczytać.

1. Sektor instytucji finansowych, czyli: banki.
Planowana jest prywatyzacja wszystkich (13) spółek tego sektora nadzorowanych przez Ministra Skarbu Państwa.
Ciekawa koncepcja. Zamiast dotychczasowych rocznych dywident dla Skarbu Państwa, stałych! - jednorazowy zysk ze sprzedaży a potem... otarcie pyska i umycie zębów z pozostałych na nich resztek.

2.Sektor elektroenergetyczny. Kluczowy i strategiczny sektor gospodarki narodowej.
Dokładne terminy prywatyzacji planowanej w latach 2009-2011 oraz wielkość pakietów akcji Skarbu Państwa przeznaczonych do sprzedaży, w tym pakietów przeznaczonych dla inwestorów branżowych, przedstawią doradcy prywatyzacyjni. W przedstawionym programie prywatyzacji planowane jest także zbycie pozostałych spółek z tej branży z częściowym udziałem Skarbu Państwa.
... częściowym udziałem Skarbu Państwa... - nie ma CZYTELNIE napisane że: KONTROLNYM.

3.Sektor naftowy i gazowy. Projekt opracowany przed ostatnimi odkryciami zasobów gazu łupkowego na terenie Polski.
Czy to zmieni projekt???
Przypuszczam, że przyspieszy realizację prywatyzacji.

4. Sektor stoczniowy.
Nierentowny. Ponoć brak zamówień, lub nieopłacalne zlecenia.
Stocznie wyprzedane za grosze, poniżej wartości gruntów, na których są usytuowane. Co jeszcze zostało - nikt tak dokładnie nie wie...

Jednak obecnie Polska Żegluga Morska zamawia statki w Chinach, zamiast w rodzimych stoczniach. Może i opłacalne, ale...
Niemieckim stoczniom opłaca się. Za pomocą Rządu Niemieckiego wyszli z dołka i stają się rentowne.
www.rp.pl/artykul/5,298656_Niemieckie_stocznie_maja_szanse__polskie_juz_nie.html

5.Sektor obronny. No!!! tutaj to już nóż w kieszeni się otwiera.
Ministerstwo Skarbu Państwa prowadzi działania prywatyzacyjne. Są to między innymi: Fabryka Łożysk Tocznych – Kraśnik S.A., Zakłady Elektroniczne Warel S.A., Huta Stalowa Wola S.A., Morska Stocznia Remontowa S.A., Stocznia Remontowa Nauta S.A.
I co z tego że Bumar nie zostanie sprywatyzowany gdy:
Huta Stalowa Wola S.A. będzie dyktować ceny i warunki na dostawy elementów potrzebnych do budowy Rosomaków, wozów pancernych które są w obecnej chwili jedyną skuteczną ochroną polskich żołnierzy w Afganistanie.
Na czym będą toczyć się owe Rosomaki gdy Fabryka Łożysk Tocznych – Kraśnik S.A. zostanie sprywatyzowana i przedstawi biednej Polsce warunki finansowe na zaopatrzenie w łozyska do kół na takim poziomie, że zamiast trzech, będzie można zaopatrzyć w koła jedną sztukę Rosomaka?

Jest jeszcze kilka pozycji z tej "listy prywatyzacyjnej", które warto by omówić, ale powinienem wrócić do tematu.

Upsss... przypomniało mi się jeszcze:
Mennica Polska. Już, niestety, sprywatyzowana.
Ich nabywcami zostali krajowi i zagraniczni inwestorzy instytucjonalni.


www.finanse.etportal.eu/4674/prywatyzacja_mennica_polska_sa_sprzedana
W niedługim czasie okaże się, ża za zamówienie na 10 mln złotówek trzeba będzie zapłacić 12 mln pln.
Ekonomia prywatna rządzi się innymi prawami:
- koszty produkcji,
- wynagrodzenia, w tym dla Rady Nadzorczej,
- podatki... to tak w największym skrócie.

Pytanie: Czy owe plany prywatyzacyjne przeszłyby bez problemów, gdyby projektodawcy, czyli obecnie POwstały rząd z POdległymi jej POplecznikami POprosił prezydenta z innego ugruPOwania niż PO o akceptację?

dokończenie za chwilę
Obserwuj wątek
    • Gość: kieprze_paczynskic Re: Nie chcem ale muszem głosować za... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.06.10, 23:46
      Pominę przydługi i bezsensowny wywód na temat monopolu władzy i roli prezydenta,
      jego siły i umocowania konstytucyjnego, bo to temat na kilka osobnych wątków.
      Zwróciło moją uwagę pewne stwierdzenie, które jest podsumowaniem całego Twojego
      anty prywatyzacyjnego elaboratu:

      > Ekonomia prywatna rządzi się innymi prawami:
      > - koszty produkcji,
      > - wynagrodzenia, w tym dla Rady Nadzorczej,
      > - podatki... to tak w największym skrócie.

      Otóż ekonomia nie dzieli się na prywatną i państwową. Prawa ekonomii dotyczą i
      państwowych i prywatnych, i tych, którzy je znają , i tych, którzy nie. Tych
      drugich nawet bardziej i boleśniej. Piszesz, że Polska Żegluga Morska zamawia
      statki w Chinach, zamiast w rodzim
      > ych stoczniach. Może i opłacalne, ale...


      otóż nie ma "ale", bo nie ma stoczni, które nie stosowały się do praw ekonomii.
      Piszesz, że ktoś nam będzie ceny dyktował za łożyska i co tam jeszcze, a nie
      zadałeś sobie trudu zastanowić się, co to jest rynek właściwy produktu.
      Tkwisz mentalnie w socjaliźmie.
      PS.
      > Projekt opracowany przed ostatnimi odkryciami
      > zasobów gazu łupkowego na terenie Polski.

      Poważnie? Gdzie odkryto? Jakiej wielkości? Opłacalne?
      • rossdarty Re: Nie chcem ale muszem głosować za... 27.06.10, 00:03
        Gość portalu: kieprze_paczynskic napisał(a):


        > PS.
        > > Projekt opracowany przed ostatnimi odkryciami
        > > zasobów gazu łupkowego na terenie Polski.
        >
        > Poważnie? Gdzie odkryto? Jakiej wielkości? Opłacalne?

        Od końca:
        W (K)raju zwanym Polską.
        bi.gazeta.pl/im/9/7979/m7979279.jpg
        A to lektura dla Ciebie na dobranoc:
        wyborcza.biz/biznes/1,101716,8009481,Gazprom_kontra_gaz_lupkowy__Czarny_PR_przeciw_Polsce_.html
        ...bo ja już idę w bety i na wcześniejsze Twoje zarzuty odpowiem dopiero jutro... no, dzisiaj, ale trochę później.

        • Gość: kieprze_paczynskic cyferki, cyferki to podstawa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.06.10, 00:10
          > > > Projekt opracowany przed ostatnimi odkryciami
          > > > zasobów gazu łupkowego na terenie Polski.
          > >
          > > Poważnie? Gdzie odkryto? Jakiej wielkości? Opłacalne?
          >
          > Od końca:
          > W (K)raju zwanym Polską.
          > bi.gazeta.pl/im/9/7979/m7979279.jpg
          > A to lektura dla Ciebie na dobranoc:
          >
          rel="nofollow">wyborcza.biz/biznes/1,101716,8009481,Gazprom_kontra_gaz_lupkowy__Czarny_PR_przeciw_Polsce_.html
          > ...bo ja już idę w bety i na wcześniejsze Twoje zarzuty odpowiem dopiero jutro.
          > .. no, dzisiaj, ale trochę później.

          Nie ma tak dobrze, w tych linkach nic konkretnego niema i dobrze o tym wiesz. Pytanie było konkretne:
          Gdzie odkryto? Jakiej wielkości? Opłacalne?
      • Gość: SARA Re: Nie chcem ale muszem głosować za... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 00:16
        Gość portalu: kieprze_paczynskic napisał(a):
        Piszesz, że Polska Żegluga Morska zamawi
        > a
        > statki w Chinach, zamiast w rodzim
        > > ych stoczniach. Może i opłacalne, ale...

        >
        > otóż nie ma "ale", bo nie ma stoczni, które nie stosowały się do praw ekonomii.

        Piszesz jakby to było jedyne słuszne wyjście POZAMYKAĆ BO NIE PRZYNOSZĄ ZYSKU
        Nie wspominasz nic o Niemieckich stoczniach które generowały straty i robią to nadal, jednak Niemcom się opłaca je dotowąć bardziej niż wypłacać stoczniowcom zasiłki, zapomogi społeczne, dotować dla nich i ich rodzin opiekę lekarską, oprócz tego jeszcze doszliby pracownicy i rodziny firm kooperujących i wiele zakładów usługowych i sklepów żyjących z tych ludzi, a co za tym idzie mniej podatków wpływających do kasy państwa.
        Niemcy zrobili takie wyliczenia i wyszło im że, bardziej opłacalne będzie dotowanie stoczni, a u nas zrobił ktoś takie wyliczenia panie profesorze ekonomii?
        • strikemaster Re: Nie chcem ale muszem głosować za... 27.06.10, 00:31
          > Piszesz jakby to było jedyne słuszne wyjście POZAMYKAĆ BO NIE PRZYNOSZĄ ZYSKU
          > Nie wspominasz nic o Niemieckich stoczniach które generowały straty i robią to
          > nadal, jednak Niemcom się opłaca je dotowąć bardziej niż wypłacać stoczniowcom
          > zasiłki, zapomogi społeczne, dotować dla nich i ich rodzin opiekę lekarską,

          W Polsce zasiłki są minimalne, do tego krótko wypłacane, więc zdecydowanie bardziej opłaca się zamknąć.
          • Gość: SARA Re: Nie chcem ale muszem głosować za... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 12:39
            strikemaster napisał:
            > W Polsce zasiłki są minimalne, do tego krótko wypłacane, więc zdecydowanie bard
            > ziej opłaca się zamknąć.

            No właśnie.........
            Tak wygląda ekonomia społeczna w wykonaniu PO
        • Gość: kieprze_paczynskic stocznie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.06.10, 02:17
          > Nie wspominasz nic o Niemieckich stoczniach które generowały straty i robią to
          > nadal, jednak Niemcom się opłaca je dotowąć bardziej niż wypłacać stoczniowcom
          > zasiłki, zapomogi społeczne, dotować dla nich i ich rodzin opiekę lekarską, opr
          > ócz tego jeszcze doszliby pracownicy i rodziny firm kooperujących i wiele zakła
          > dów usługowych i sklepów żyjących z tych ludzi, a co za tym idzie mniej podatkó
          > w wpływających do kasy państwa.
          > Niemcy zrobili takie wyliczenia i wyszło im że, bardziej opłacalne będzie dotow
          > anie stoczni, a u nas zrobił ktoś takie wyliczenia panie profesorze ekonomii?

          Nie piszę nic o niemieckich stoczniach, bo nie mam pojęcia o przemyśle
          stoczniowym, tak jak Ty nie masz pojęcia i nie ma pojęcia autor wątku. No to
          poszukajmy w google:
          Zaczyna się fajnie-
          www.dw-world.de/dw/article/0,,3599778,00.html
          Niemieckie dotacje dla stoczni
          Od samego początku koncepcją restrukturyzacji przemysłu stoczniowego w
          Niemczech była prywatyzacja. Tylko przez krótki czas, w połowie lat 90tych rząd
          Niemiec interweniował w celu ratowania stoczni, ale z zamysłem, że ich
          prywatyzacja zostanie zakończona. Ta interwencja wywołała nota bene
          niezadowolenie Brukseli.


          A potem już mniej fajnie-
          www.tvn24.pl/12692,1603892,0,1,upadly-niemieckie-stocznie,wiadomosc.html
          Upadły niemieckie stocznie
          Niemieckie stocznie w Wismarze i Rostocku, należące do grupy Wadan, ogłosiły w
          piątek bankructwo. Na bruk trafi 2700 osób.
          Jak podała agencja dpa, od lutego 2008 r. zakłady nie otrzymały nowych zamówień.
          Obecnie trwa w nich jeszcze tylko budowa dwóch promów.
          Dodatkowego wsparcia nie będzie
          W czwartek wieczorem szef rady nadzorczej grupy Wadan Yards Andriej Burłakow (od
          ponad roku większościowym udziałowcem stoczni jest rosyjski fundusz inwestycyjny
          FLC West) zażądał dodatkowego wsparcia od rządu Meklemburgii-Pomorza
          Przedniego. Władze landu odrzuciły jednak tę prośbę. Premier Meklemburgii Erwin
          Sellering oświadczył, że władze federalne i krajowe uczyniły wystarczająco dużo,
          by ratować stocznie, a właściciele muszą wywiązać się ze swoich zobowiązań.


          Wnioski ws. upadłości wpłynęły już do sądu rejonowego w Schwerinie w landzie
          Meklemburgia-Pomorze Przednie
          .


          forsal.pl/artykuly/353613,jak_rosjanin_wykupil_niemieckie_stocznie.html
          Jak Rosjanin wykupił niemieckie stocznie

          Stocznie Wadan w Rostocku i Wismarze kupił w sierpniu za 40 mln euro rosyjski
          biznesmen. Niemcy myśleli, że zrobili świetny interes. Tymczasem w obu
          zakładach, zatrudniających łącznie ponad 2,5 tys. ludzi, nic się nie dzieje.
          Czyżby czekał je los podobny do stoczni w Szczecinie i Gdyni
          ?
          Od kiedy
          jednak wybuchł kryzys i handel światowy skurczył sie, nikt już nie martwi się o
          jakość. „Na sznurku” w różnych zakątkach globu stoi dziś uwiązane ok. 10 tys.
          statków. Armatorzy starają się pozbyć już budowanych. Jednym słowem totalny
          zastój.
          Od czerwca niemieckie stocznie nie budują żadnego. Robotnicy są
          wysyłani na urlopy bądź pracują krócej za mniejsze pieniądze.


          No i dalej coraz czarniej-
          www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091215/SWIAT/6105515
          Rosyjski inwestor, który był właścicielem niemieckich stoczni w Wismarze i w
          Rostocku, został aresztowany w Rosji. Opinia publiczna jest zbulwersowana, bo na
          człowieku, któremu sprzedano dwie duże stocznie, ciąży zarzut oszustwa.Andriej
          Burłakow został aresztowany 9 grudnia. Jak ustalili dziennikarze niemieckiej
          Ostsee Zeitung, ukazującej się na Pomorzu Przednim i w Meklemburgii, siedzi w
          jednym z więzień w Moskwie. Zarzut oszustwa ma także jego wspólnik, Jewgenij
          Saritzki.

          Burłakowowi zarzuca się, że począwszy od 2001 roku, jako szef jednego z
          rosyjskich towarzystw leasingowych zdefraudował milionowe sumy, w tym także
          fundusze państwowe, przeznaczone na budowę samolotów. Proceder polegał na tym,
          że Burłakow wyprowadzał pieniądze z kierowanej przez siebie firmy udzielając
          kredytów bez pokrycia firmom – słupom i firmom fikcyjnym. Możliwe, że właśnie za
          część tych nielegalnie wyprowadzonych funduszy sfinansował w 2008 roku zakup
          wschodnioniemieckich stoczni Wadan w Wismarze i w Rostocku-Warnemuende.


          Nie sądzę, byś znalazła jakikolwiek dowód na twierdzenie, że jednak Niemcom
          się opłaca je dotowąć bardziej niż wypłacać stoczniowcom zasiłki,
          , jak to
          raczyłaś stwierdzić, panienko. Gdyby u nas Tusk wpakował taką ilość funduszy w
          jakiekolwiek przedsięwziącie, to utopili byście go w łyżce wody. Dziamgać byle
          dziamgać, to każdy potrafi. Dziamgał Kochanowski, że Kopacz nie kupuje
          szczepionki i wraz z nim dziamgały pisięta. Ciekaw jestem, jak dziamgały by
          teraz, gdy jasne już jest jaką lipą była świńska grypa, gdyby wydała
          bezsensownie miliony, tak jak besensownie wydał miliardy Jaro na nasze stocznie.
          • Gość: SARA Re: stocznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 12:53
            Gość portalu: kieprze_paczynskic napisał(a):
            > Niemieckie dotacje dla stoczni
            > Od samego początku koncepcją restrukturyzacji przemysłu stoczniowego w
            > Niemczech była prywatyzacja. Tylko przez krótki czas, w połowie lat 90tych rząd
            > Niemiec interweniował w celu ratowania stoczni, ale z zamysłem, że ich
            > prywatyzacja zostanie zakończona. Ta interwencja wywołała nota bene
            > niezadowolenie Brukseli.


            czemu nie wstawiasz całego textu? A wygląda on tak;

            >Ale rząd przekonał Brukselę i stocznie otrzymały dodacje.”- >wyjaśnia
            Werner Lundt.


            I właśnie o tym pisałem że gdyby u nas też by rządzili ludzie którym zależy
            na nas to by zrobili absolutnie wszystko żeby uratować stocznie a co za tym
            idzie cały region
            • Gość: kieprze_paczynskic Re: stocznie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.06.10, 13:07
              > czemu nie wstawiasz całego textu? A wygląda on tak;

              Panienko, nie wstawiam całego art. tylko link, w czym problem? Panienko, odnieś
              się do bankructw niemieckich stoczni pomimo pomocy państwowej i do oczywistego
              przekrętu z rosyjskim inwestorem i przyznaj, że hasło "niemieckie stocznie radzą
              sobie świetnie" to bzdura, kolejne pisie kłamstwo propagandowe.
      • rossdarty Re: Nie chcem ale muszem głosować za... 27.06.10, 11:47
        Gość portalu: kieprze_paczynskic napisał(a):

        > Pominę przydługi i bezsensowny wywód na temat monopolu władzy i roli prezydenta
        > ,
        > jego siły i umocowania konstytucyjnego, bo to temat na kilka osobnych wątków.

        Masz rację. Jednak w tym przydługim wywodzie starałem się uzasadnić dlaczego podjąłem taką, a nie inną decyzję.
        Nie na zasadzie Piotrusia z piaskownicy, który sypnął Pawełkowi piaskiem w oczy, a na pytanie opiekunów dlaczego to zrobił, odpowiada: "Bo Pawełek jest gupiii..."
        A często mam takie wrażenie że niechęć do któregokolwiek z kandydatów na prezydenta wyrażana jest właśnie na zasadzie przykładowego Piotrusia.

        Wiedziałem, że będziesz pierwszy, który odpowie i wyłapie błędy lub nieścisłości w tym co napisałem.
        Wiedziałem, że pisząc bardzo ogólnie i nieprecyzyjnie o tym, co miałem na myśli:

        Ekonomia prywatna rządzi się innymi prawami

        wyłapiesz to natychmiast.
        Taki mały test, jak nieprecyzyjnymi wypowiedziami można odwrócić uwagę od rzeczy bardziej istotnych.
        Bo najbardziej istotne w tym wszystkim jest przecież to, że zdecydowałem oddać głos na Kaczyńskiego.
        No, chyba że znużyła Cię część pierwsza, i nie doczytałeś drugiej:)
        Sorry...

        I nie doczekałem się miana pisiorka, pisuaru...

        Chyba jednak przeczytałeś, bo przemianowałeś mnie na mentalnego socjalistę.
        Poniekąd masz rację. Krwiożerczy kapitalizm nie tkwi w moich genach.

        Nie będę już szczegółowo wyjaśniał, co miałem na myśli pisząc: Ekonomia prywatna rządzi się innymi prawami.
        Nadmienię jedynie, że jeżeli ten sam właściciel, w tym przypadku Państwo, produkuje gotowy wyrób i podzespoły do niego, obniża w ten sposób koszty oraz odnosi zyski z nadprodukcji, bo przecież tych nieszczęsnych łożysk nie produkuje tyle ile potrzebuje, ale także produkuje na rynek, gdzie są wykorzystywane w samochodach, kosiarkach, czy w młynkach do kawy, po prostu: zaopatruje prywatne Firmy.
        Pozbywając się możliwości produkcji, pozostając przy produkcie finalnym (Rosomaki) owe łożyska MUSI zakupić płacąc za nie ok 70% więcej.
        Koszty produkcji + zysk dla producenta + obciążenia podatkowe, jakie musi zapłacić producent, który oczywiście uwzględni to w cenie produktu.
        I oczywiście: zero zysków z nadprodukcji.
        I nie trzeba być mgr ekonomii by ocenić co się opłaca, a co może przynieść straty.
        Jednorazowe pozyskanie, nawet wysokich środków, w perspektywie kilku, czy kilkudziesięciu lat może przynieść straty.

        Stocznie, mennicę czy huty pozostawię już bez wyjaśniania, nie żebym nie potrafił obronić swych opinii, ale nie chcę znów pisać elaboratów.
        Faktem jest, że oprócz instytucji, czy konkretnych gałęzi przemysłu, prywatyzuje się wszystko "jak leci" nie zadając sobie trudu przemyślenia że część prywatyzacji może być golem do własnej bramki.

        Naciskasz o konkretne liczby dotyczące pokładów gazu łupkowego na terenach Polski.
        Nie twierdzę, że takich wyliczeń nie ma,- muszą być skoro w sprawę zaangażowali się Amerykanie, jednak jakoś oszczędnie zamieszcza się w necie szczegółowe informacje na ten temat, i samo odnalezienie strony którą zalinkowałem (mapka) kosztowało mnie wiele czasu.
        Jednak zaniepokojenie Rosjan tym faktem pozwala przypuszczać, (tak, przypuszczać), że nie jest to pierdnięcie ropą w Karlinie.
        Oni też mają swoje sposoby by sprawdzić czy pokłady gazonośnych łupków są na tyle duże by się tym przejmować, czy nie.
        • strikemaster Re: Nie chcem ale muszem głosować za... 27.06.10, 11:58

          > Nie będę już szczegółowo wyjaśniał, co miałem na myśli pisząc: Ekonomia pryw
          > atna rządzi się innymi prawami.

          > Nadmienię jedynie, że jeżeli ten sam właściciel, w tym przypadku Państwo, produ
          > kuje gotowy wyrób i podzespoły do niego, obniża w ten sposób koszty oraz odnosi
          > zyski z nadprodukcji, bo przecież tych nieszczęsnych łożysk nie produkuje tyle
          > ile potrzebuje, ale także produkuje na rynek, gdzie są wykorzystywane w samoch
          > odach, kosiarkach, czy w młynkach do kawy, po prostu: zaopatruje prywatne Firmy

          Liberalni kapitaliści uparcie twierdzą, że łożysko wyprodukowane przez firmę z kapitałem prywatnym jest zawsze tańsze od tego, wyprodukowanego przez firmę państwową. Nie wiem, skąd czerpią te dane, może łudzą się, że w prywatnych korporacjach nie ma przerostów administracyjnych?

          > Pozbywając się możliwości produkcji, pozostając przy produkcie finalnym (Rosoma
          > ki) owe łożyska MUSI zakupić płacąc za nie ok 70% więcej.
          > Koszty produkcji + zysk dla producenta + obciążenia podatkowe, jakie musi zapła
          > cić producent, który oczywiście uwzględni to w cenie produktu.

          Obiążeń podatkowych płacić nie musi (jest coś takiego, jak zwrot VATu), pozostałe oczywiście musi.

          > Nie twierdzę, że takich wyliczeń nie ma,- muszą być skoro w sprawę zaangażowali
          > się Amerykanie,

          Są takie wyliczenia, dwie sztuki, sprzeczne ze sobą do tego.
          • Gość: kieprze_paczynskic Re: Nie chcem ale muszem głosować za... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.06.10, 13:19
            > Liberalni kapitaliści uparcie twierdzą, że łożysko wyprodukowane >przez firmę
            z kapitałem prywatnym jest zawsze tańsze od tego, >wyprodukowanego przez firmę
            pań stwową. Nie wiem, skąd czerpią te >dane, może łudzą się, że w prywatnych
            korpora cjach nie ma przerostów >administracyjnych?

            Co to są liberalni kapitaliści i gdzie twierdzą, że łożysko
            wyprodukowane >przez firmę z kapitałem prywatnym jest zawsze tańsze od tego,
            >wyprodukowanego przez firmę pań stwową


            Czepiam się łożysk, ale produkt dowolny. Państwo nie jest od produkcji
            jakichkolwiek produktów. Stocznie i okręty były by lepszym przykładem. Jak
            zmusić firmę rynkową do zakupu droższego okrętu( przy założeniu podobnej
            jakości) tylko dlatego, że jest to "nasz" produkt, jak się z takiej decyzji
            wytłumaczyć radzie nadzorczej i akcjonariuszom i jak nie narazić się na
            prokuratorskie wręcz zarzuty o niegospodarność?
        • Gość: kieprze_paczynskic Re: Nie chcem ale muszem głosować za... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.06.10, 13:49
          > Taki mały test, jak nieprecyzyjnymi wypowiedziami można odwrócić >uwagę od
          rzecz y bardziej istotnych.

          Bez sensu, dlaczego rozmywasz własne wypowiedzi?

          >przemianowałeś mnie na mentalnego socjalistę.
          > Poniekąd masz rację. Krwiożerczy kapitalizm nie tkwi w moich genach.

          Raczej w memach, ale to już inna para kaloszy.
          nie będę Cię egzaminował, jak wyliczyłeś, że Państwo, produkuje gotowy wyrób
          i podzespoły do niego, obniża w ten sposób koszty oraz odnosi zyski z
          nadprodukcji,
          i że Pozbywając się możliwości produkcji, pozostając przy
          produkcie finalnym (Rosomaki) owe łożyska MUSI zakupić płacąc za nie ok
          70% więcej
          .

          nie trzeba być mgr ekonomii by ocenić co się opłaca, a co może przynieść
          straty.
          , bo to podstawy, wykładane i wymagane na każdych chyba studiach. I
          to wiąże się z twierdzeniem, że Stocznie, mennicę czy huty pozostawię już
          bez wyjaśniania, nie żebym nie potrafił obronić swych opinii, ale nie chcę znów
          pisać elaboratów.

          Otóż możesz pisać elaboraty, tłumaczyć coś na chłopski rozum, ale sensu w tym
          nie będzie tak jak nie było w łożyskach, stoczniach i co tam jeszcze
          przytaczałeś. Tak jak nie było w socjalistycznej, ręcznie sterowanej gospodarce.
          Tak więc śmiało, obroń tezę, że powiedzmy stocznia gdańska czy mennica powinny
          koniecznie być państwowe. Ale błagam, konkretnie, przy użyciu parametrów
          ekonomicznych, mogą być też społeczne, ale broń buk patriotyczne, bo obśmieję.
          Gaz głupkowy już Ci z litości daruję.
    • qqazz Jejku 27.06.10, 02:24
      weź się chopie streszczaj a nie elaboraty sadzisz niczym Sofronow.



      pozdrawiam
      • billy.the.kid Re: Jejku 27.06.10, 05:54
        tak jakoś śmiesznie pieniąchy z przepłaconych statków wróciłyby do skarbu
        państwa w postaci podatków pośrednich.parę tysięcy stoczniowców- że o
        kooperantach nie wspomnę-zaniosłoby tę forsę do sklepików w najjaśnieszej rz-plitej.
    • Gość: zssssszyty nie chcem i nie muszem IP: 80.48.62.* 27.06.10, 07:07
      nie chcem, nie muszem, bo złudzeniami nie żyję, głosować nie będę,
      jak zsssssssyłem się, to już mi głupota, trociny i bełkot nie
      wlatują przez żadne rosssdarcie. Nie wlatują, ja lecę ku wolności,
      wolności od bełkotu tego świata. Lecem bo chcem, tra la la bo durny
      ten świat jest kiepskim snem tra la la tra la la uciekam od bla bla
      bla od pier.... po całych dniach......ha ha ha
    • adelix82 Konstytucja 27.06.10, 07:53
      >Czy następny prezydent, obojętnie kto by nim został: Kaczyński, >Napieralski,
      czy choćby Lepper lub Mikke,; czy którykolwiek z nich >nie zawetowałby ustawy
      sejmowej proponującej zmiany w Konstytucji i >ograniczającej władzę prezydencką?
      >Nie zawetuje jej tylko jeden człowiek, "swój", czyli - Komorowski.

      Skutecznie zawetować zmiany w konstytucji mogą obywatele poprzez ich odrzucenie
      w referendum.
      • aktyntasza Re: Konstytucja 27.06.10, 08:19
        ja nie chodzę na wybory bo to wszystko są złodzieje
        • billy.the.kid Re: Konstytucja 27.06.10, 13:11
          i tu cię zdecydowanie popieram.
          • Gość: Mariusz Re: Konstytucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 13:35
            ja zarabiam 1100 złotych miesięcznie z sobotami i czuję się okradany
            przez tych oszustów na górze
    • paco_lopez Re: Nie chcem ale muszem głosować za... 27.06.10, 14:59
      wiesz co rozdarty zanim doszedłeś do kraśnika i stalowej woli, to
      jeszcze można było cie zrozumieć, ale jak przeczytałem że huta
      stalowa wola ma dyktować ceny, to mało z krzesła nie spadłem. tak to
      własnie jest jak sie kompilacje z gazet robi i sie zapodaje swoje
      przez to przepłuczyny. ty na odległość lewizną jedziesz kochany.
      więc głosuj na gumółkowszczyzne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka