rossdarty
26.06.10, 22:36
Dzisiaj Tusk na konwencji PO, PO POnownym wybraniu go na prezesia powiedział:
- Konkurent Bronisława Komorowskiego chce zdobyć władzę na fundamencie kłamstwa.
wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/tusk-o-kaczynskim-chce-zdobyc-wladze-na-fundamenci,1,3312028,aktualnosc.html
POwiedział także, czego nie wyczytałem w tym artykule, ale wysłuchałem w radio z ust samego warrrrczącego Tuska:
Kaczyński głosi: Polska jest najważniejsza. Tymczasem najważniejsza jest dla niego jest władza!
(może nie jest to dosłowny cytat, piszę z pamięci, ale TAKI był rzeczywisty sens tej wypowiedzi.)
Tak ogólnie: pięęęęęękna mowa. Gdybym nie był do tego szakala tak uprzedzony jak keprze do Kaczyńskiego - wyszedłbym z transparentem na osiedle i agitował za Komorowskim.
PO prostu: POrwał mnie swoją agitką.
I DECYZJA ZAPADŁA NA KOGO BĘDĘ GŁOSOWAŁ W DRUGIEJ TURZE: o niej - na końcu.
Najpierw moje przemyślenia i obrazek jaki mi z tych puzzli wyszedł.
Spostrzegłem, i chyba(?) nie tylko ja, że w kampanię na wybór komorowskiego na prezydenta bardziej zaangażowany jest Tusk niż sam zainteresowany...
Dlaczego?
Niewątpliwie: urażona ambicja z poprzednich wyborów - przegrana z Kaczyńskim. Dobrze byłoby teraz usłyszeć te same słowa od Bronka, jakie usłyszał Jarek od Lecha: Panie Przewodniczący, zadanie zostało wykonane.
Ale Bronek to ciepłe kluchy, jego aktywność i przebojowość są tak nikłe w kampanii, że Donek sam musi się angażować...
Czy urażone ambicje są AŻ tak ważne, by obstawiać urząd prezydenta pionkiem? By ten pionek teraz Tuskowi zameldował wykonanie zadania?
PIONEK... Zaraz, zaraz...Coś mi zaczyna świtać w głowie... Gogluję, by upewnić się czy to TA osoba...
No oczywiście! Coraz gorzej z moją pamięcią... A przecież było to tak niedawno, raptem w listopadzie '09.
To jednak Tusk rzucił propozycję ograniczenia władzy prezydenckiej.
news.money.pl/artykul/w;2010;r;nie;bedzie;wyborow;prezydenckich,115,0,559475.html
www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/372645,pomysly_tuska_jak_usunac_sprzecznosci_w_relacjach_prezydent_premier.html
Czemu więc walczy tak zaciekle o elekcję Komorowskiego, skoro chce mu odebrać władzę, prawo veta?
PRAWO VETA...
I wszystko staje się jasne.
Czy następny prezydent, obojętnie kto by nim został: Kaczyński, Napieralski, czy choćby Lepper lub Mikke,; czy którykolwiek z nich nie zawetowałby ustawy sejmowej proponującej zmiany w Konstytucji i ograniczającej władzę prezydencką?
Nie zawetuje jej tylko jeden człowiek, "swój", czyli - Komorowski.
A Donek otrzyma pełnię władzy, choć o takie chęci oskarża Kaczyńskiego.
Dociekliwość nie daje mi spokoju...
PO co mu władza absolutna? Albo choroba, albo...
Czy Kaczyński jest aż tak głupi by nabrać się na wypowiedziane(?) przez Komorowskiego słowa o prywatyzacji szpitali?
By spróbować zrozumieć, co jest grane wyszukuję stronę z planem prywatyzacji na lata 2008-2011.
Rzeczywiście, na temat szpitali nie ma tam słowa.
prywatyzacja.msp.gov.pl/portal.php?serwis=pr&dzial=141&id=4047&poz=4
Wydaje się, że Kaczyński dał się wpuścić w prywatyzację szpitali, jak Lepper w talibów w Klewkach.
Brawo Tusk - Komorowski. Kilka punktów dla was.
Zaciekawiły mnie jednak pozycje planowanych prywatyzacji. Wymienię te najbardziej istotne, całość możecie sobie doczytać.
1. Sektor instytucji finansowych, czyli: banki.
Planowana jest prywatyzacja wszystkich (13) spółek tego sektora nadzorowanych przez Ministra Skarbu Państwa.
Ciekawa koncepcja. Zamiast dotychczasowych rocznych dywident dla Skarbu Państwa, stałych! - jednorazowy zysk ze sprzedaży a potem... otarcie pyska i umycie zębów z pozostałych na nich resztek.
2.Sektor elektroenergetyczny. Kluczowy i strategiczny sektor gospodarki narodowej.
Dokładne terminy prywatyzacji planowanej w latach 2009-2011 oraz wielkość pakietów akcji Skarbu Państwa przeznaczonych do sprzedaży, w tym pakietów przeznaczonych dla inwestorów branżowych, przedstawią doradcy prywatyzacyjni. W przedstawionym programie prywatyzacji planowane jest także zbycie pozostałych spółek z tej branży z częściowym udziałem Skarbu Państwa.
... częściowym udziałem Skarbu Państwa... - nie ma CZYTELNIE napisane że: KONTROLNYM.
3.Sektor naftowy i gazowy. Projekt opracowany przed ostatnimi odkryciami zasobów gazu łupkowego na terenie Polski.
Czy to zmieni projekt???
Przypuszczam, że przyspieszy realizację prywatyzacji.
4. Sektor stoczniowy.
Nierentowny. Ponoć brak zamówień, lub nieopłacalne zlecenia.
Stocznie wyprzedane za grosze, poniżej wartości gruntów, na których są usytuowane. Co jeszcze zostało - nikt tak dokładnie nie wie...
Jednak obecnie Polska Żegluga Morska zamawia statki w Chinach, zamiast w rodzimych stoczniach. Może i opłacalne, ale...
Niemieckim stoczniom opłaca się. Za pomocą Rządu Niemieckiego wyszli z dołka i stają się rentowne.
www.rp.pl/artykul/5,298656_Niemieckie_stocznie_maja_szanse__polskie_juz_nie.html
5.Sektor obronny. No!!! tutaj to już nóż w kieszeni się otwiera.
Ministerstwo Skarbu Państwa prowadzi działania prywatyzacyjne. Są to między innymi: Fabryka Łożysk Tocznych – Kraśnik S.A., Zakłady Elektroniczne Warel S.A., Huta Stalowa Wola S.A., Morska Stocznia Remontowa S.A., Stocznia Remontowa Nauta S.A.
I co z tego że Bumar nie zostanie sprywatyzowany gdy:
Huta Stalowa Wola S.A. będzie dyktować ceny i warunki na dostawy elementów potrzebnych do budowy Rosomaków, wozów pancernych które są w obecnej chwili jedyną skuteczną ochroną polskich żołnierzy w Afganistanie.
Na czym będą toczyć się owe Rosomaki gdy Fabryka Łożysk Tocznych – Kraśnik S.A. zostanie sprywatyzowana i przedstawi biednej Polsce warunki finansowe na zaopatrzenie w łozyska do kół na takim poziomie, że zamiast trzech, będzie można zaopatrzyć w koła jedną sztukę Rosomaka?
Jest jeszcze kilka pozycji z tej "listy prywatyzacyjnej", które warto by omówić, ale powinienem wrócić do tematu.
Upsss... przypomniało mi się jeszcze:
Mennica Polska. Już, niestety, sprywatyzowana.
Ich nabywcami zostali krajowi i zagraniczni inwestorzy instytucjonalni.
www.finanse.etportal.eu/4674/prywatyzacja_mennica_polska_sa_sprzedana
W niedługim czasie okaże się, ża za zamówienie na 10 mln złotówek trzeba będzie zapłacić 12 mln pln.
Ekonomia prywatna rządzi się innymi prawami:
- koszty produkcji,
- wynagrodzenia, w tym dla Rady Nadzorczej,
- podatki... to tak w największym skrócie.
Pytanie: Czy owe plany prywatyzacyjne przeszłyby bez problemów, gdyby projektodawcy, czyli obecnie POwstały rząd z POdległymi jej POplecznikami POprosił prezydenta z innego ugruPOwania niż PO o akceptację?
dokończenie za chwilę