Dodaj do ulubionych

Tak mnie w środku coś...

04.07.10, 09:48
Za tydzień mam jechać na urlop z ludźmi, których nie znam, osoba-łącznik
prawdopodobnie nie pojedzie. Czyli: całkowicie obcy ludzie.

No i jakoś mi tak dziwnie straszno. Z jednej strony cieszę się, bo odpocznę,
poznam nowych ludzi, ale z drugie, wolałabym jechać z ekipą zaufaną, wiedzieć,
że nie będę chciała od nich uciec po 3 dniach... Chyba się starzeję :///
Martwi mnie to :(
Obserwuj wątek
    • flissy Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 09:53
      Nigdy nie nastawiaj sie na "NIE",,,zobaczysz że poznasz fajnych ludzi,a to że
      nie łączy was"przeszłość" ma swój ogromny plus,gdyż wasza znajomość nie jest
      obciążona jakimiś przykrymi sprawami,,,zaczynacie od "zera" i to jest fajne :)
      • i.nes Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 10:11
        Pewnie masz rację, ale z tymi wakacjami wszystko idzie nie tak. Miało być
        inaczej, ciekawiej, dalej... Ech. Chyba przemawia przeze mnie rozczarowanie.
        • flissy Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 10:31
          Aga Ty jedź,Ty baw się dobrze,Ty już nie marudź,,,Ty sobie te wakacje zepsujesz
          jesz przed wyjazdem jak tak będziesz myśleć:)
          • i.nes Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 10:35
            hehe :D masz rację! nic na siłę! podoba mi się Twoje podejście :)

            Dzięki, Piotrek :)
            • szwagier_z_niemodlina Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 10:59
              Sziur, grunt to dobre nastawienie. Inaczej jest jak w tym dowcipie z patelnia
              (sekatorem) :-DD
              • i.nes Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 11:00
                ja znam z kosiarką ;D
                • szwagier_z_niemodlina Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 11:07
                  Uotewer.
                  I., masz pod reka slownik wyrazow obcych? Powiedz mi czy slowo "ekskluzywny" juz
                  nie oznacza tylko "elitarny", "dla wybranych" ale rowniez "na wylacznosc"?
                  Ekskluzywny wywiad dla "Zycia na szczycie"?
                  Ja mam dosc stare slowniki, a mam wrazenie ze to jakies toksyczne
                  tlumaczenie
                  z angielskiego :-)
                  • i.nes Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 11:31
                    To jest niestety koszmarna kalka z języka angielskiego, ponieważ an exlusive interview to wywiad na wyłączność, nie publikowany nigdzie indziej.

                    Słówko exlusive oczywiście również oznacza luksusowy - ale w innych związkach wyrazowych np. prywatny klub lub dzielnica miasta.
                    • i.nes Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 11:32
                      exclusive, rzecz jasna ;)
                      • szwagier_z_niemodlina Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 11:40
                        Czyli mozna to z czystym sumieniem potepic? Obsmiac i wtloczyc butami w podloge?
                        Ale to jest fajny "falszywy przyjaciel" tlumacza, co?
                        • i.nes Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 11:51
                          tak, wywiad ekskluzywny to jak z koziej doopy fanfara - i możesz mnie
                          cytować ;P
                          • szwagier_z_niemodlina Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 11:58
                            A wklep "ekskluzywny wywiad" w gugla. :-)
                            Ekskrement myslowy.

                            Kiedys chodzilo takie:
                            -Jak sie nazywa facet co mowi "kompjuter"?
                            -Kjutas.

                            PS. Poinformuje cie we wlasciwym trybie o wdeptaniu.
                            Dziomx ju macz.
                            • i.nes Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 12:01
                              no co ja Ci na to poradzę...? 'O czasy! O obyczaje!' ;)
                              • szwagier_z_niemodlina Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 16:22
                                Niewatpliwie i coraz niewatpliwiej:-)



                                O_kurcze_pieczone

                                Tego jest wiecej, jak zaguglowac :-)
                  • mi-l-ja nie do końca na temat.. 04.07.10, 14:45
                    ale coś mi się przypomniało i nie mogę się oprzeć:
                    PREMIEROWY ODCINEK SERIALU :D ;D czyli rozumiem że na coś, co kiedyś
                    nosiło nazwę powtórki, teraz należy mówić PRAPREMIERA? :P
                    • scorro Re: nie do końca na temat.. 04.07.10, 19:33
                      Dzisiaj to się mówi prezydentowy odcinek serialu. ;P
                      • mi-l-ja Re: nie do końca na temat.. 04.07.10, 19:49
                        >Dzisiaj to się mówi prezydentowy odcinek serialu. ;P

                        aa czyli ta część po reklamie to jest druga tura? :D
                    • i.nes Re: nie do końca na temat.. 05.07.10, 10:08
                      mi-l-ja napisała:

                      > PREMIEROWY ODCINEK SERIALU :D

                      o widzę, że też lubisz AXN ;DDD

                      wydaje mi się, że podłoże logiczno-lingwistyczne wygląda tak:
                      seriale teraz robi się seriami, a następnie te serie powtarza w sezonie
                      ogórkowym. Zatem jeśli pierwszy odcinek pokazujesz po raz pierwszy, można to
                      uznać za premierę! ;DDD
        • sru_karka Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 11:02
          Ej Inesko, zazwyczaj jest tak, że jeśli jesteś bardzo na nie
          i wydaje się, że będzie niefajnie - okazuje się, że jest zupełnie
          odwrotnie. Sprawdzone :)
          Ciesz się z urlopu. Ja jeszcze muszę poczekac, ehh ;/
          ;)
          • i.nes Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 11:36
            Już troszkę to w sobie przepracowałam ;) Przede wszystkim postanowiłam być
            niezależna, dlatego jutro jadę do Empiku/Traffiku po odpowiedni przewodnik, żeby
            troszkę sobie zaplanować ten pobyt.
    • mi-l-ja Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 15:00
      też tak mam :-P
      na szczęście moje ponure przewidywania prawie nigdy się nie
      sprawdzają, więc trzymam kciuki, żeby u Ciebie też tak było :)
    • lupus76 Re: Tak mnie w środku coś... 04.07.10, 21:09
      Niesia - spoko. Przecież tam, gdzie jedziesz chyba jest alkohol, co?
      Jestem przekonany, że będziesz się dobrze bawić, a towarzystwo okaże się
      przednie i nienachalne :)
    • i.nes Rozwiązałam ów... problem ;) 05.07.10, 10:04
      Nie dość, że jadę w przeciwnym kierunku, to na dodatek zmierzę się nie z wysokością, a z głębokością. I to wśród tabuna pasjonatów takich jak ja! :D

      Trzeba brać swój urlop we własne ręce, zamiast zdawać się na los!
      O, taką mam poniedziałkową myśl przewodnią ;D
      • twardycukierek Re: Rozwiązałam ów... problem ;) 05.07.10, 10:25
        Eeeej, znaczy zmieniłaś plany? :))) idziesz w nurki? :D
        • i.nes Re: Rozwiązałam ów... problem ;) 05.07.10, 10:28
          Zgadza się :))) Wczoraj wśród zawieruchy emocjonalnej usiadłam cichutko w kąciku
          i sprawdziłam swoje opcje - okazało się, że jest wśród nich najgłębsze jezioro w
          Polsce i mój ulubiony Instruktor Jak Marzenie. Wykonałam dwa telefony, a
          następnie podjęłam wewnętrznie spójną decyzję :D
          • twardycukierek Re: Rozwiązałam ów... problem ;) 05.07.10, 10:43
            IJM ;))) good for you! Nie po to urlop by się jeszcze stresować...
            • i.nes Re: Rozwiązałam ów... problem ;) 05.07.10, 11:10
              twardycukierek napisała:

              > IJM ;)))

              A żebyś wiedziała! Tylko On :D

              > Nie po to urlop by się jeszcze stresować...

              Zgadza się! Nie jestem jakimś control freak, ale nie znoszę nie wiedzieć, na czym stoję, nie znać szkicu czy choćby zarysu planu. Modyfikacje i spontan już na miejscu - proszę bardzo. Ale chcę wiedzieć, gdzie jadę i po co. Teraz tak mam :D
              • twardycukierek Re: Rozwiązałam ów... problem ;) 06.07.10, 08:19
                Dokładnie TTM! ;) Csiiii, przyznam Ci się, że jestem lekko control freak ;/
                A ten IJM to w jakim typie tak z grubsza, zasadniczo? ;))
                • i.nes Re: Rozwiązałam ów... problem ;) 06.07.10, 09:47
                  hehe :)))

                  IJM nie jest w moim typie wąsko pojętych relacji damsko-męskich, ale to
                  człowiek, który nauczył mnie nurkować; instruktor z oczami dookoła głowy; tylko
                  raz pojechałam na wyprawę z kimś innym - nigdy więcej!!! Tylko On ;D
                  • twardycukierek Re: Rozwiązałam ów... problem ;) 06.07.10, 15:05
                    Masz farta na kogoś takiego trafić :))) taki wspaniały człowiek nauczył mnei
                    jazdy konnej jak byłam smarkulą. :)
      • lupus76 Re: Rozwiązałam ów... problem ;) 05.07.10, 21:40
        Tak właśnie przypuszczałem, że coś mądrego wymyślisz.
        Mądrzy nie dają decydować o swoim losie gwiazdom, mądrzy rządzą swoim losem sami :)
        • i.nes Re: Rozwiązałam ów... problem ;) 06.07.10, 09:49
          Amen! :D
      • forumowicz_pospolity Re: Rozwiązałam ów... problem ;) 05.07.10, 21:50
        chciałem napisac cos mądrego (hyhy) ale skoro jest rozwiazanie to czuje sie
        zwolniony ;]

        napisz ładną relacje potem plus fotki
        w nagrode chlanie na umór, Funita dostarcza winiak z Jarocina;)
        • i.nes Re: Rozwiązałam ów... problem ;) 06.07.10, 09:49
          Fotki będą, bo dwa niezłe aparaty jadą :)))

          Biorę lapciaka, może złapię internet w głuszy, to się odezwę - a jak nie,
          będziecie musieli cierpliwie potęsknić ;DDD
          • forumowicz_pospolity Re: Rozwiązałam ów... problem ;) 06.07.10, 23:55
            i.nes napisała:

            > Fotki będą, bo dwa niezłe aparaty jadą :)))
            >
            > Biorę lapciaka, może złapię internet w głuszy, to się odezwę - a jak nie,
            > będziecie musieli cierpliwie potęsknić ;DDD
            >

            dobra, pisz relacje jak niejaki Fiedler

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka