twardycukierek
02.08.10, 08:06
- Co za skandal, to jest kultura ludzi! Moherowe berety - zżymał się starszy pan z opaską AK. Brawa i gwizdy powtórzyły się kilkanaście minut później w czasie składania wieńców pod pomnikiem Gloria Victis. Tłum klaskał, gdy w imieniu marszałka Senatu wieniec składał wicemarszałek Zbigniew Romaszewski, zaś złowrogo buczał, gdy w imieniu premiera wystąpił minister Władysław Bartoszewski. Wychodzącego z cmentarza Jarosława Kaczyńskiego żegnało skandowanie "Jarek! Jarek!".
- Moja obecność w tym miejscu jest obowiązkiem. Ale przychodzę tu z coraz większym bólem. Tym ludziom uroczystości powstańcze po raz kolejny pomyliły się z wiecem partyjnym. Najbardziej boli mnie to, że w tym wszystkim zupełnie zapomnieli o samych Powstańcach. Gdy wymieniano ich nazwiska nie słyszałam oklasków - żaliła się pani Maria, która powstanie spędziła na Mokotowie.
Były szczekaczki a teraz są buczki...