Dodaj do ulubionych

Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy.

06.08.10, 21:45
Po wielu namowach i opisach jaka Polska jest piękna, mój prawdziwy przyjaciel z Irlandii postanowił mnie odwiedzić.
Robi właśnie rajd z małżonką po kontynencie i zdecydował się zobaczyć kraj, z którego część Polaków ucieka.
Żegnając Go ponad rok temu, zapraszając na BN i NR (bezskutecznie), doczekałem się Go we wtorek.
Do Wa-wy, na lotnisko wyruszyłem skoro świt.
Przyleciał. Szczerze i serdecznie powitałem Go w Polsce, a ponieważ poczułem się gospodarzem swego kraju, postanowiłem pokazać Mu stolicę przed przywiezieniem Go do domu w mieście, w którym mieszkam.
Zapomniałem o rozpieduszce z krzyżem...
Centrum zablokowane... Tu nie można wjechać... Tam skręcić...
Lee, (mój przyjaciel) zaniepokojony.
Pyta się mnie czy wszystko OK, czy zawsze tutaj, (w Wa-wie) takie trudności.
Przypomniało mi się. Tłumaczę Mu zaistniałe problemy, mówię że właśnie dzisiaj jest kontrowersyjna sprawa związana z katastrofą samolotu prezydenckiego w Smoleńsku.
No tak, słyszał, czytał. Ale o co chodzi??? to już cztery miesiące temu...
Zaparkowałem blisko dworca centralnego i postanowiłem, że przejdziemy się na pieszo, a po drodze wyjaśnię Mu co jest grane...
Kierując się w stronę Krakowskiego Przedmieścia opowiadam Lee o sporze o krzyż.
Nie wiem, czy mój angielski taki nędzny, czy inaczej myśli Lee, ale pyta się mnie czy Polska jest krajem katolickim. Potwierdzam. W większości społeczeństwo polskie jest wiary chrześcijańskiej.
Więc czemu chcą usunąć krzyż - pyta Lee.
Tak naprawdę, to sam nie wiem... Motam się, brak mi słów...
Lee patrzy na mnie uważnie.
Macie problem?
Jaki problem, zwykła polityczna kłótnia...
Idziemy Królewską w stronę Krakowskiego przedmieścia. Coraz więcej ludzi.
Lee zatrzymuje się. Wracamy do auta - mówi.
To jeszcze kawałek, przekonuję, zaraz dojdziemy.
Nie! Wracamy!
Choć byłem ciekawy co się dzieje przed pałacem, uległem. To mój gość. Jadąc do mnie, do domu, Lee wyjaśnił swoje obawy.
Bał się podłożonej gdzieś bomby!!!!(sic!)
Mieszkał w Omagh, mieście, w czasie gdy był tam ostatni zamach bombowy bojowników IRA. Pamiętał tamte wrażenia, napięcia.
Spory polityczne. Dla niego rozwiązanie jest jedno. Samochód wypełniony materiałem wybuchowym.
Uspokajam, że to nie u nas, nie w Polsce...
for time being... mruknął pod nosem.
Ale kto, i kogo - pytam.
Nie ważne. Podzielenie narodu zawsze będzie prowadzić do radykalnych rozwiązań.

Dyskutowaliśmy całą noc. Lee przywiózł potcheen, (irlandzki samogon), ja obiecałem że On spróbuje naszego bimbru. Przygotowałem się na Jego odwiedziny, choć przyznam, że trudno ostatnio u nas o samogon. Ale udało mi się zdobyć flaszkę.:)

Wczoraj w nocy odwiozłem Go nad nasz Bałtyk, do Łaz. Na pożegnanie, z prawdziwą troską w głosie powiedział:
Zawsze masz miejsce u mnie.
Poland it beautiful country, people - here are very bad.
Obserwuj wątek
    • rata.sofisticada Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. 06.08.10, 21:54
      Poland it beautiful country, people - here are very bad.

      W jakim kraju urodzil sie ten Irlandczyk?
      • rossdarty Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. 06.08.10, 22:01
        rata.sofisticada napisała:

        > Poland it beautiful country, people - here are very bad.
        >
        > W jakim kraju urodzil sie ten Irlandczyk?

        Pisownia jest moja, jeśli o to Ci chodzi, mogłem popełnić błąd.
        Ważna była myśl i wyrażenie tego, co odebrał przez kilka dni w Polsce.
        • rata.sofisticada Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. 06.08.10, 22:11
          Ważna była myśl i wyrażenie tego, co odebrał przez kilka dni w Polsce.

          Moze to nowy Kapuscinski?
          • 33qq Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. 06.08.10, 22:18
            Z pewnością małostkowy recenzent
          • rossdarty Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. 06.08.10, 22:30
            rata.sofisticada napisała:

            > Ważna była myśl i wyrażenie tego, co odebrał przez kilka dni w Polsce.
            >
            > Moze to nowy Kapuscinski?

            A może po prostu nie zrozumiałe jest dla niego jak można dzielić interes wspólnego kraju?
            On to przerabiał w NI. Przeniósł się do ROI, gdzie politycy mają na tyle honoru, że nie plują sobie w oczy przy uciesze gawiedzi.

            A tak na marginesie: Irlandczycy są bardzo religijni.
            Argument krzyża w politycznym sporze jest dla nich abstrakcją.
            • imponeross Ale Polacy nie sa religijni! 07.08.10, 14:16
              rossdarty napisał:

              > rata.sofisticada napisała:
              >
              > > Ważna była myśl i wyrażenie tego, co odebrał przez kilka dni
              w Polsce.
              >

              > >
              > > Moze to nowy Kapuscinski?
              >
              > A może po prostu nie zrozumiałe jest dla niego jak można dzielić
              interes wspóln
              > ego kraju?
              > On to przerabiał w NI. Przeniósł się do ROI, gdzie politycy mają
              na tyle hon
              > oru
              , że nie plują sobie w oczy przy uciesze gawiedzi.
              >
              > A tak na marginesie: Irlandczycy są bardzo religijni.
              > Argument krzyża w politycznym sporze jest dla nich abstrakcją.

              Polacy nie sa religijni, uprawiaja tylko obrzedowosc na pokaz.
              • Gość: Soup Nazi Re: Ale Polacy nie sa religijni! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.08.10, 15:14
                Jak zreszta wszystko co uprawiaja, hehehe. Cale szczescie, ze nie uprawiaja
                jeszcze na pokaz roli i seksu. Mozna by sie bylo przekrecic z nudow i zgrozy.
        • Gość: się Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. IP: *.aster.pl 06.08.10, 22:19
          A ten Lee to jeszcze żyje? Bo piszesz o nim jak o nieboszczyku; te
          wszystkie Go, On, Jego... Jeśli nie żyje, to przepraszam, może
          powinnam napisać, że piszesz o Nim... Bo jeśli idzie o "myśl i
          wyrażenie tego, co odebrał przez kilka dni w Polsce" (słabo z sensem
          w tym zdaniu), to zupełnie mnie to nie interesuje.
          • rossdarty Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. 06.08.10, 22:41
            Gość portalu: się napisał(a):

            > A ten Lee to jeszcze żyje? Bo piszesz o nim jak o nieboszczyku; te
            > wszystkie Go, On, Jego... Jeśli nie żyje, to przepraszam, może
            > powinnam napisać, że piszesz o Nim... Bo jeśli idzie o "myśl i
            > wyrażenie tego, co odebrał przez kilka dni w Polsce" (słabo z sensem
            > w tym zdaniu), to zupełnie mnie to nie interesuje.

            Jeśli kogoś szanuję, to TO podkreślam, pisząc o Nim z wielkiej litery.
            Normalne, czytelne wyrażenie uczuć w formie pisanej.
            I zwisa mi to, czy ciebie to interesuje. Nie czytaj.
            • dritte_dame Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. 07.08.10, 01:15
              rossdarty napisał:

              > I zwisa mi to, czy ciebie to interesuje. Nie czytaj.

              Zauważ że nam podobnie zwisa to jak Ci się wydaje jak nas odbierają prości ludzie zza granicy. Nie pisz.
              • lepian4 Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. 07.08.10, 14:36
                Tych prostych ludzi zalicza do swych przyjaciol i przy bimbrze wyjasnia
                zagadnienia polityczne.
                Boze, patrzysz i nie grzmisz!!!!!!!!!?
                • Gość: Soup Nazi Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.08.10, 15:25
                  lepian4 ulepil:

                  > Tych prostych ludzi zalicza do swych przyjaciol

                  Kto cie lepil? Prosci ludzie nie moga miec przyjaciol? Sam zreszta wyglada na
                  prostego czlowieka. Podobnie jak ty.

                  i przy bimbrze wyjasnia
                  > zagadnienia polityczne.

                  Zaga... co? To jest jakies lunatic brouhaha, a nie zadne zagadnienie. A nie
                  mowilem, ze jestes bardzo prostym czlowiekiem? Do tego z ambycjamy nie bycia
                  prostym czlowiekiem.

                  > Boze, patrzysz i nie grzmisz!!!!!!!!!?

                  No tak, bardzo prosty czlowiek. I bardzo wierzuncy - ze Bog nie ma nic innego do
                  roboty jak obserwacje bulbonskich debili pioracych sie po nieestetycznych
                  mordach w imie nie wiadomo czego.
            • Gość: się Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. IP: *.aster.pl 07.08.10, 10:14
              rossdarty napisał:

              > Gość portalu: się napisał(a):

              > Jeśli kogoś szanuję, to TO podkreślam, pisząc o Nim z wielkiej
              > litery. Normalne, czytelne wyrażenie uczuć w formie pisanej.

              Nie normalne i czytelne, a kuriozalne i wręcz śmieszne. Tak się
              pisze o nieboszczykach, o Bogu... Wielką literę w zaimkach stosuje
              się w II osobie, ale ty (tu wyjątek specjalnie dla ciebie) nie masz
              o tym pojęcia.


              > I zwisa mi to, czy ciebie to interesuje. Nie czytaj.

              To nie produkuj się na publicznym forum i nie zwaracaj ludziom
              głowy, tym bardziej że zupełnie nie umiesz pisać. Ten cały, długi
              jak tasiemiec post, to jeden wielki bełkot, z którego nic nie wynika.
              • Gość: Jojo Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. IP: *.dip.t-dialin.net 07.08.10, 10:31
                Spoko rossdarty,buraki juz tak maja, nie znosza krytyki ciemnogrodu
              • Gość: Soup Nazi Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.08.10, 15:18
                Nie zgadzam sie tylko z tym zdaniem

                > To nie produkuj się na publicznym forum.

                Z tego nic nie wynika, kazdy do kazdego moze tak powiedziec i bedzie mial
                obiektywnie racje. Internet obdarzyl publicznym glosem wszystkich. Glupcow tez.
                Ich chyba przede wszystkim.
    • Gość: DSD Re: Tak nas odbierają prości ludzie zza granicy. IP: 212.33.72.* 07.08.10, 11:44
      Cóż, niełatwo jest wytłumaczyć komuś specyfikę danego kraju. Lee nie rozumie
      Polski, Polak nie rozumie USA, a Amerykanin może nie rozumieć dowolnego kraju.
      BTW, przypomnienie masakry w Omagh pokazuje że sytuacja w Polsce nie jest aż tak
      dramatyczna jak to się czasami przedstawia, również na tym forum.
    • Gość: Magnus Wzruszylem sie:)))) IP: *.dip.t-dialin.net 07.08.10, 13:09
      Jak sie uchleje tak jak ty to tez sobie jakas historyjke wymysle:)
      Tylko jeden blad logiczny popelniles.Skoro koles uwaza Polakow za zlych ludzi,
      to po kiego pcha sie nad nasz Baltyk, gdzie tlum tych bad people faluje teraz
      od rana do wieczora?:))
      Wymysl cos lepszego.
      • Gość: Soup Nazi Re: Wzruszylem sie:)))) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.08.10, 15:29
        A dlaczego ludzie "pchajom sie" sie do ZOO? Zeby sobie popatrzec na kreatury dla
        smiechu. Notabene, ja tez siem wzruszylem - twoim opanowaniem logiki.
        • Gość: tuktuk Re: Wzruszylem sie:)))) IP: *.pools.arcor-ip.net 07.08.10, 19:18
          oooo:(((( cwierc intelygencik starej daty sie popisal nota bene i of
          course
          • Gość: Soup Nazi Re: Wzruszylem sie:)))) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.08.10, 19:16
            Chciales puscic wirtualnego baka, a wyszedl ci kleks?
            • Gość: Anna Re: Wzruszylem sie:)))) IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.08.10, 19:18
              Temat z PRLu: a jak nas widza, czy widza wzrost wydajnosci z hektara, czy widza
              ze narod jest zacofany a partia postepowa, czy widza... A co o nas mowia...
              Dialogi niedorostkow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka