Dodaj do ulubionych

Aborcja - usługa zdrowotna

26.08.10, 11:23
Takie słowa właśnie padły w Sejmie. No to się teraz zacznie.
Jednym słowem wojna z Watykanem rozpoczęta.
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: Aborcja - usługa zdrowotna 26.08.10, 11:25
      raczej vatican PROWADZI CIĄGŁĄ WOJNE TOTALNĄ z polską.

      łokrutnie pomagaja mu w tym wolacy KArTOfLE prawiczki.
      • Gość: Steff Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: 62.22.15.* 26.08.10, 11:35
        To sie nazywa EU a nie zaściankowa wieś kartoflana która zareaguje :


        łolaboga co to bedzie ....a do tego oszołom prysnie czymś tam z
        jezusickiem i tyle w temacie .
    • qqazz Dziwi mnie jedno 26.08.10, 11:38
      Czemu ci którzy domagaja sie uznania mordowania dzieci za usługę zdrowotna tak
      kategorycznie sprzeciwiaja się wykonywaniu tej usługi na mordercach.



      pozdrawiam
      • matylda1001 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 11:53
        qqazz napisał:

        > Czemu ci którzy domagaja sie uznania mordowania dzieci za usługę
        zdrowotna<

        Czy Ty gdzieś słyszałeś, że ktoś domaga się uznania mordowania dzieci
        za usługę zdrowotną? Jeżeli wiesz o takim fakcie, to powinienes
        poinformowac o tym Prokurature.
        • qqazz Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 11:57
          Autor watku własnie napisał o tym, zresztą wystarczy posłuchac co po niektórych.



          pozdrawiam
          • matylda1001 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:01
            qqazz napisał:

            > Autor watku własnie napisał o tym<

            Ja widzę, że Autor wątku napisał o aborcji, a nie o mordowaniu
            jakichś dzieci.
            • qqazz Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:05
              Aborcja to z definicji mordowanie dzieci nienarodzonych.
              Radziłbym poznać znaczenie pojęć nim zaczniesz dyskusję.


              pozdrawiam
              • sabinac-0 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:17
                Czy bylbys uprzejmy podac definicje "dziecka nienarodzonego"?

                Medycyna jako dziecinstwo okresla okres od urodzenia do poczatku pokwitania.
                • qqazz Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:28
                  Już poczęte a jeszcze nie narodzone.



                  pozdrawiam
                  • l.george.l Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:33
                    Posługujesz się definicją teologiczną nie medyczną, nie biologiczną. Nie można
                    tworzyć prawa w oparciu o urojenia ideologiczne.
                    • l.george.l Aborcja jak złamanie nogi 26.08.10, 12:37
                      Dla lekarki z Anglii jest całkiem naturalne, że Polce w GB przysługuje pełen
                      zakres świadczeń medycznych. Przyrównuje to do złamania nogi na nartach za granicą.
                      • qqazz Re: Aborcja jak złamanie nogi 26.08.10, 12:55
                        Dla niektórych plemion pacyfiku naturalnym jest powodowanie poronienia i
                        zjadanie dziecka, w indiach zas całkiem naturalnym jest wykonanie gwałtu
                        zbiorowego na dziecku sąsiada który nam w czyms podpadł.
                        Co mnie obchodzą cudze dzikie obyczaje? chca sie zjadać i mordowac niech sie
                        zjadaja i mordują, wiecej przestrzeni zyciowej zostanie dla mojego potomstwa.



                        pozdrawiam
                        • snajper55 Re: Aborcja jak złamanie nogi 26.08.10, 23:56
                          qqazz napisał:

                          > Co mnie obchodzą cudze dzikie obyczaje?

                          A co innych mają obchodzić Twoje dzikie obyczaje ? Możesz sobie uznawać zygotę
                          za dziecko. Możesz sobie nawet plemnik za dziecko uważać. Twoje zmartwienie.

                          S.
                          --
                          Jarosław Kaczyński o agencie Olinie:
                          "- Jeżeli ktoś mnie zapyta kim jest pan Józef Oleksy to powiem: jest to polski
                          lewicowy polityk starszo-średniego pokolenia."
                          Oto Wódz
                    • qqazz Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:43
                      Prawo mój drogi zawsze tworzono z obyczaju a ten zwykle jest powiazany z wiarą,
                      o urojenia ideologiczne opiera się tworzenie prawa teraz a w zasadzie zaczęło
                      sie wraz z zadymą lumpów pod Bastylią.
                      W oparciu o biologie zaś budowano dobrobyt III Rzeszy Sowietów czy Kambodży.



                      pozdrawiam
                      • Gość: Steff Re: Dziwi mnie jedno IP: 62.22.15.* 26.08.10, 12:49
                        qqazz napisał:

                        > Prawo mój drogi zawsze tworzono z obyczaju a ten zwykle jest
                        powiazany z wiarą,
                        > o urojenia ideologiczne opiera się tworzenie prawa teraz a w
                        zasadzie zaczęło
                        > sie wraz z zadymą lumpów pod Bastylią.


                        Tak to daj jakiś dowód na to że prawo jest tworzone z obyczaju
                        powiązanego z wiarą ...


                        Ciekawe jak to jest gdzie w danym kraju nie przeważa wiara katolicka
                        ijak tam sie tworzy to prawo ..Aborcja wg KK jest mordertwem nie wg
                        lekarzy i ludzi wykształconych .
                        • qqazz Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:57
                          Gość portalu: Steff napisał(a):
                          > Tak to daj jakiś dowód na to że prawo jest tworzone z obyczaju
                          > powiązanego z wiarą ...

                          Wiedza kosztuje mój drogi, skoro sam nie potrafisz jej odkryć to może i mógłbym
                          ci pomóc ale nie ma nic za darmo;)



                          pozdrawiam
                          • Gość: Steff Re: Dziwi mnie jedno IP: 62.22.15.* 26.08.10, 13:13
                            Myśle że bąknąłeś coś o tworzeniu prawa na podstawie obyczaju i
                            religii i nie potrafisz tego udowodnić :)

                            Nie chce mi sie szukać bo ani mnie to mierdzi ani cieszy .
                            W każdym razie aborcja nazywana morderstwem to dla mnie zaścianek
                            kartoflany a Ciebei o to nie podejrzewam wiec ....
                            • qqazz Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 13:25
                              Gość portalu: Steff napisał(a):
                              > Myśle że bąknąłeś coś o tworzeniu prawa na podstawie obyczaju i
                              > religii i nie potrafisz tego udowodnić :)

                              To są rzeczy stanowiace wiedzę elementarna wymagana od kazdego studenta prawa,
                              na te studia jak wiadomo niełatwo się dostać więc i wiedzy nie zamierzam
                              pochopnie udostępniać, zwłaszcza, ze to nie zadna wiedza tajemna a powszechnie
                              dostępna.



                              pozdrawiam
                              • Gość: Steff Re: Dziwi mnie jedno IP: 62.22.15.* 26.08.10, 15:36
                                Hmmm aż mnie zdziwiłeś bo z tego co pamiętam na prawie
                                administracyjnym a prawo było tam dość liźnięte nie było takich
                                stwierdzeń , Masz racje być moze to wiedza elementarna ale dla
                                studentów prawa kolego a nie dla oszołomków z forum gazety :)

                                Może zbytnio wgłębiłeś się w któreś z dzieł literackich dot prawa i
                                zinterpretowałeś to tak a nie inaczej :D

                                A tak poważnie uważam że w jakimś stopniu masz racje , ale nie jest
                                to wyznacznik ( religia ) w tworzeniu prawa a aborcja nazywana
                                morderstwem jest mentalnie podebranym z duchowego garneczka .
                                • qqazz Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 18:50
                                  Nie ma takiego kierunku jak prawo administracyjne, jest prawo i jest
                                  administracja obydwa kierunki wykładane zwykle na wydziałach prawa i
                                  administracji, tylko ci którzy ukończyli administrację i maja kompleks niższości
                                  mówią o czyms takim żeby się dowartosciować.



                                  pozdrawiam
                                  • Gość: Steff Re: Dziwi mnie jedno IP: 62.22.15.* 27.08.10, 13:49
                                    Może w twoim środowisku ludzie mają kompleksy ale u nas nikt ich nie
                                    miał . Świadomie szło sie na wydział Prawa i Administracji , wiesz
                                    nie każdy chce być prawnikiem więc brak podstaw w twoim
                                    stwierdzeniu.A tak pozatym na prawie to straszne sztywniaki były :D.
                                    Na dzień dzisiejszy sa nowe kierunki a stare znikają ...
                                    Może sie źle wyraziłem z rozpędu ... ale twoje stwierdzenie o
                                    komplekasach ma jakieś dziwne podłoże .

                                    Mam nadzieje że Ty skończyłes studia na wydziale Prawa i trzepiesz
                                    teraz kase jak lód . :DDD a nie wydaje mi sie .
                      • piwi77 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:54
                        qqazz napisał:

                        > W oparciu o biologie zaś budowano dobrobyt III Rzeszy Sowietów czy
                        Kambodży.

                        Jaką biologię? Coś Ci się pomieszało. Wszystkie 3 systemy oparte
                        były na terrorze, nie na żadnym prawie, które choć było, nie miało
                        wielkiego znaczenia.
                        • qqazz Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 13:29
                          Terror to też prawo, tyle, że prawo silniejszego (u większości azjatów np. jest
                          to najsilniejsza legitymacja do sprawowania władzy), a stosowanie go w praktyce
                          to nic innego jak darwinizm społeczny czyli jak najbardziej biologia;)
                          Ileż to papieru zmarnowano, ileż gardeł zdarto zeby naukowo uzasadniać
                          ideologiczne bzdety twórców tamtych reżymów?



                          pozdrawiam
                          • piwi77 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 13:35
                            qqazz napisał:

                            > Ileż to papieru zmarnowano, ileż gardeł zdarto zeby naukowo
                            > uzasadniać ideologiczne bzdety twórców tamtych reżymów?

                            Z tego co wiem, to bardzo niewiele. Powiedziano, że dany dogmat jest
                            naukowy i koniec dyskusji.
                      • lena575 Re: Dziwi mnie jedno 27.08.10, 01:47
                        Problem w tym,ze zmieniają się obyczaje. Na naszych oczach.
                    • mg2005 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 21:36
                      .george.l napisał:

                      > Posługujesz się definicją teologiczną nie medyczną, nie biologiczną

                      Przeciwnie - to jest fakt biologiczny !
                      • Gość: ka_p_pa Re: Dziwi mnie jedno IP: *.lukman.pl 26.08.10, 21:41
                        > Przeciwnie - to jest fakt biologiczny !

                        Przeciwnie - to jest nie jest fakt biologiczny
                        • mg2005 Re: Dziwi mnie jedno 27.08.10, 12:14
                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                          > Przeciwnie - to jest nie jest

                          Kiep_pa znów nie potrafi sklecić sensownego zdania ?...
                          • Gość: ka_p_pa Re: Dziwi mnie jedno IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.10, 17:22
                            mg2005 napisał:

                            > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                            >
                            > > Przeciwnie - to jest nie jest
                            >
                            > Kiep_pa znów nie potrafi sklecić sensownego zdania ?...

                            Złamasie, nie manipuluj, cytuj dosłownie.
                            • mg2005 Re: Dziwi mnie jedno 27.08.10, 20:12
                              Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                              > Złamasie, nie manipuluj, cytuj dosłownie.

                              Tak właśnie robię... Czyżbyś sam nie wiedział co napisałeś ?... :))
                              • Gość: ka_p_pa Re: Dziwi mnie jedno IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.10, 20:53
                                mg2005 napisał:

                                > > Złamasie, nie manipuluj, cytuj dosłownie.
                                >
                                > Tak właśnie robię... Czyżbyś sam nie wiedział co napisałeś ?... :))

                                Bezczelny gnojku, przeczytaj jeszcze raz, potem jeszcze i jeszcze aż zrozumiesz.
                                Może to przy twoim debilizmie potrwać czas jakiś, ale nie trać nadziei.
                                • mg2005 Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 12:59
                                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a): >
                                  > Bezczelny gnojku, przeczytaj jeszcze raz, potem jeszcze i jeszcze
                                  aż zrozumiesz
                                  > .
                                  > Może to przy twoim debilizmie potrwać czas jakiś, ale nie trać
                                  nadziei.

                                  Spuść wodę po sobie... :)
                  • sabinac-0 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:42
                    qqazz napisał:

                    > Już poczęte a jeszcze nie narodzone.

                    Medycznie na tym etapie jednostke nazywa sie ZARODKIEM a po wyksztalceniu
                    zawiazkow organow (co nastepuje okolo 12 tygodnia zycia wewnatrzmacicznego) PLODEM.
                    Plod staje sie DZIECKIEM w momencie anatomicznego oddzielenia sie od organizmu
                    matki czyli po przerwaniu krazenia pepowinowego.
                    • misiu-1 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 18:22
                      sabinac-0 napisała:

                      > Plod staje sie DZIECKIEM w momencie anatomicznego oddzielenia sie
                      > od organizmu matki czyli po przerwaniu krazenia pepowinowego.

                      W skrócie: dopóki pępowina po porodzie nie odcięta, można odciąć główkę i nie
                      zabija się wówczas dziecka, tylko dokonuje aborcji płodu?
                      • sabinac-0 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 22:36
                        misiu-1 napisał:


                        > W skrócie: dopóki pępowina po porodzie nie odcięta, można odciąć główkę i nie
                        > zabija się wówczas dziecka, tylko dokonuje aborcji płodu?
                        >
                        Tak.
                        • misiu-1 Re: Dziwi mnie jedno 27.08.10, 00:13
                          sabinac-0 napisała:

                          > > W skrócie: dopóki pępowina po porodzie nie odcięta, można odciąć > > główkę
                          i nie zabija się wówczas dziecka, tylko dokonuje aborcji
                          > > płodu?

                          > Tak.

                          A jakie narzędzie byłoby do tego celu najodpowiedniejsze twoim zdaniem?
                          • sabinac-0 Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 11:29
                            misiu-1 napisał:

                            > A jakie narzędzie byłoby do tego celu najodpowiedniejsze twoim
                            zdaniem?
                            >
                            Widze, ze usilujesz skrecic rozmowe w strone dzialajacych na
                            wyobraznie obrazkow rzezi niewiniatek, ale nie w tym rzecz.

                            Chcialam tylko przypomniec, ze jesli ktos spowoduje smierc plodu,
                            nawet na minute przed porodem, prawnie odpowiada za spowodowanie
                            aborcji a nie za zabojstwo.

                            Jak cie znam, na podstawie tego stwierdzenia pewnie teraz zaczniesz
                            bic w dzwony ze namawiam do dekapitacji bobaskow :P
                            • misiu-1 Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 21:01
                              sabinac-0 napisała:

                              > Widze, ze usilujesz skrecic rozmowe w strone dzialajacych na
                              > wyobraznie obrazkow rzezi niewiniatek, ale nie w tym rzecz.

                              Nie. Chcę pokazać, czemu należy usilnie trzymać się słowa "płód". Ładna nazwa to
                              połowa sukcesu. Wszak "usunięcie płodu" brzmi o wiele ładniej niż "zabójstwo"
                              albo, co gorsza, "morderstwo". Wolimy przecież "kochać się" niż "kopulować" czy
                              "ru...". Co ciekawe, propagator swobody zabijania przez rodziców ich urodzonych
                              już, małych dzieci - utylitarysta Peter Singer - nie wpadł na tak wyborny
                              pomysł, żeby pojęcie płodu rozszerzyć także na te dzieci.

                              > Chcialam tylko przypomniec, ze jesli ktos spowoduje smierc plodu,
                              > nawet na minute przed porodem, prawnie odpowiada za spowodowanie
                              > aborcji a nie za zabojstwo.

                              Wielce to niefortunna okoliczność. Na szczęście nieubłagane siły postępu już
                              wkrótce zlikwidują ów zacofany przepis. Czemu ktoś miałby odpowiadać za zepsucie
                              jakiegoś tam "płodu"?

                              > Jak cie znam, na podstawie tego stwierdzenia pewnie teraz zaczniesz
                              > bic w dzwony ze namawiam do dekapitacji bobaskow :P

                              Jakich znowu bobasków? Płodów, koleżanko, płodów. I tego macie się trzymać.
                              • sabinac-0 Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 23:09
                                misiu-1 napisał:

                                > Chcę pokazać, czemu należy usilnie trzymać się słowa "płód". Ładna nazwa t
                                > o
                                > połowa sukcesu. Wszak "usunięcie płodu" brzmi o wiele ładniej niż "zabójstwo"
                                > albo, co gorsza, "morderstwo".

                                I kto to tlumaczy?
                                Jeden ze specow od marketingu pojeciowego.
                                Bo w jakim niby celu wymyslono oksymorony jak "dziecko poczete" czy "zycie
                                nienarodzone" jak nie po to, by wyeliminowac z dyskusji slowa "kobieta" i "ciaza"?
                                W koncu lepiej wytykac oskarzycielski palec grzmiac o "morderstwie" niz rozwazac
                                w spokoju kwestie granic wolnej decyzji ciezarnej co do losu wlasnego i
                                rozwijajacego sie w jej macicy zarodka.


                                > Jakich znowu bobasków? Płodów, koleżanko, płodów. I tego macie się trzymać.
                                >
                                Oczywiscie ze mowa o plodach. A o kim mowa twoim zdaniem?
                              • wilma.flintstone Re: Dziwi mnie jedno 29.08.10, 11:45
                                misiu-1 napisał:

                                > Chcę pokazać, czemu należy usilnie trzymać się słowa "płód". Ładna
                                >nazwa to połowa sukcesu.


                                Prawda? Cala retoryka anyaborcjonistow to wlasnie te chwytajace za
                                serce nazwy w stylu: "dziecko nienarodzone, "mordowanie
                                dzieci", "dzieciobojczynie". Tak sie ludziom pierze mozgi.
                        • aelithe Re: Dziwi mnie jedno 27.08.10, 22:43
                          abortus = poronienie
                          śmierć płodu przed 16 -20 -24 tygodniem ciąży zależnie od prawa lokalnego
                          w tym poronienie naturalne ( abortus spontaneus)
                          • sabinac-0 Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 11:34
                            Tu masz racje.
                            W okresie pozniejszym utrata ciazy medycznie nazywa sie porodem
                            przedwczesnym lub wewnatrzmacicznym obumarciem plodu.

                            Niemniej prawnie kwalifikuje sie to jako "spowodowanie poronienia".
                            Pewna niekonsekwencja w nazewnictwie.
                            • aelithe Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 22:39
                              kwestia manipulacji słowem
                              aborcja nie ma żadnego znaczenia w języku polskim - jest neutralne
                              zupełnie inny ma wydźwięk np. przerwanie ciąży.
                  • piwi77 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:44
                    qqazz napisał:

                    > Już poczęte a jeszcze nie narodzone.

                    Ale skąd wziąłeś tę definicję? Google po wrzuceniu hasła dziecko
                    nienarodzone
                    nie wyrzuca nic poza stronami katolickimi.
                    • zzasadami Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 22:01
                      "poczęte a jeszcze nie narodzone." - nasciturus (pr. rzymskie) - był podmiotem praw pod warunkiem sine qua non iż urodzi sie żywy.
                      • Gość: gość Re: Dziwi mnie jedno IP: 194.213.199.* 08.09.10, 15:18
                        w prawie rzymskim byl również przepis, umozliwiający ojcom podjęcie decyzji o narodzonym już potomku. dziecko po narodzinach kładło się u jego nóg, jeżeli ojciec podniósł je z ziemi, potomek został oficjalnie uznany, jeżeli nie - dziecko było zostawiane bez opieki, co prowadziło do smierci. jak już się pan/pani z zasadami odwołuje do prawa rzymskiego, to wypadałoby poznać i takie szczegóły.
                • piwi77 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:41
                  sabinac-0 napisała:

                  > Czy bylbys uprzejmy podac definicje "dziecka nienarodzonego"?

                  Jest to stadium poprzedzające powstanie płodu narodzonego.
              • matylda1001 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 13:00
                qqazz napisał:

                > Aborcja to z definicji mordowanie dzieci nienarodzonych.
                Radziłbym poznać znaczenie pojęć nim zaczniesz dyskusję.<

                To raczej Ty powinieneś poznac znaczenie pojęć nim zaczniesz
                dyskusję:) Aborcja to termin medyczny i potoczny, który stosuje się w
                przypadku zamierzonego, przedwczesnego zakończenia ciąży w wyniku
                interwencji zewnętrznej, a nie mordowanie dzieci.
                • qqazz Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 13:05
                  To równiez termin prawniczy dotyczący instytucji bedącej w naszym kontratypem
                  czyli wyłączeniem karalności za przestępstwo ścigane z urzędu.
                  A twoja nowomowa niespecjalnie mnie przekonuje wolę pozostać przy swoim
                  klasycznym rozumieniu pojeć gdzie czarne jest czarne a białe jest białe.


                  pozdrawiam
                  • piwi77 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 13:13
                    qqazz napisał:

                    > A twoja nowomowa niespecjalnie mnie przekonuje wolę pozostać przy
                    > swoim klasycznym rozumieniu pojeć gdzie czarne jest czarne a białe
                    > jest białe.

                    Oczywiście, masz prawo pozostać, ale wtedy nie będziesz
                    komunikatywny. Rób jak wolisz.
                    • qqazz Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 17:55
                      Nie bede komunikatywny z towarzystwem które ma problem z wyszukaniem
                      czegokolwiek w papierowej encyklopedii? Cóż ich problem.



                      pozdrawiam
              • wilma.flintstone Re: Dziwi mnie jedno 27.08.10, 13:51
                qqazz napisał:

                > Aborcja to z definicji mordowanie dzieci nienarodzonych.

                A moglbys podac zrodlo tej definicji?
        • l.george.l Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:08
          matylda1001 napisała:

          [...]
          > Czy Ty gdzieś słyszałeś, że ktoś domaga się uznania mordowania dzieci za
          usługę zdrowotną? Jeżeli wiesz o takim fakcie, to powinienes poinformowac o tym
          Prokurature.
          [...]

          Właśnie trwa przekaz z Sejmu z wysłuchania obywatelskiego na temat aborcji.
          Padają liczby, padają nazwy klinik, w których Polki dokonują aborcji. Mówi się o
          tym jako zwykłym zabiegu, do którego - nie wiadomo dlaczego - Polki nie mają
          dostępu w swoim kraju w zakresie usług medycznych.
          • matylda1001 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:57
            l.george.l napisał:

            > Właśnie trwa przekaz z Sejmu z wysłuchania obywatelskiego na temat
            aborcji. Padają liczby, padają nazwy klinik, w których Polki dokonują
            aborcji. Mówi się o tym jako zwykłym zabiegu, do którego - nie
            wiadomo dlaczego - Polki nie mają dostępu w swoim kraju w zakresie
            usług medycznych.<

            Tak, wiem o tym, to bardzo ważna inicjatywa, ale mówi się o aborcji,
            a nie o mordowaniu dzieci.
      • piwi77 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 12:38
        qqazz napisał:

        > Czemu ci którzy domagaja sie uznania mordowania dzieci

        Jakiego znów mordowania dzieci, facet daj se spokój, bo już nawet
        biskupi, nie wiem, czy Cie poprą w tym poglądzie. Oni już nawet
        krzyża się wyrzekli, tym bardziej wyprą się swoich karkołomnych
        teorii na to i owo.
        • Gość: Magnus Re: Dziwi mnie jedno IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.10, 17:37
          piwi nigdy nie byl plodem?
          • matylda1001 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 17:48
            Gość portalu: Magnus napisał(a):

            > piwi nigdy nie byl plodem?<

            Był, jeszcze zanim stał się dzieckiem.
            • magnusg Re: Dziwi mnie jedno 27.08.10, 15:01
              A w 8 czy 9 miesiacu ciazy kim byl?
              • wilma.flintstone Re: Dziwi mnie jedno 27.08.10, 18:19
                magnusg napisał:

                > A w 8 czy 9 miesiacu ciazy kim byl?

                Plodem. A poza tym kto robi aborcje w 9 miesiacu ciazy?
                • Gość: Magnus Re: Dziwi mnie jedno IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.10, 18:26
                  No jezeli plodem, to jak rozumierm lewacka logike kazdy powinien miec prawo.Bo
                  to przeciez jeszcze nie czlowiek.A aborcje w 9 miesiacu dokonyuje sie n.p. w
                  komunistycznych Chinach czy tak samo prawie lewacko-komunistycznej Hiszpanii jak
                  kilka lat temu udowodnila dziennikarka BBC.bez problemu kilka klinik w Madrycie
                  taka usluge jej oferowalo.
                  • billy.the.kid Re: Dziwi mnie jedno 27.08.10, 18:27
                    i bardzo dobrze-KArTOfLOM prawiczkom- na pohybel.
                  • wilma.flintstone Re: Dziwi mnie jedno 27.08.10, 18:44
                    Gość portalu: Magnus napisał(a):

                    >A aborcje w 9 miesiacu dokonyuje sie n.p. w
                    > komunistycznych Chinach

                    Tez sobie wybrales przyklad....A poza tym dlaczego sie ja tam
                    wykonuje? Bo kobiety maja na to ochote? Czy mzoe akuratw Chinach z
                    nieco innych powodow?

                    Jesli zas chodzi o przyklad Hiszpanii czy innych krajow, w ktorych
                    tak pozna aborcja jest oferowana, to ciekawa jestem jakichs danych
                    na temat ile kobiet rzeczywiscie jej dokonuje i z jakich powodow. Bo
                    jak sie zapewne orientujesz, kobieta decyduje sie na aborcje zeby
                    nie byc
                    w ciazy, a nie zeby w niej 9 miesiecy chodzic i dopiero
                    potem ja usuwac. To jedno. Druga sprawa to "techniczna" strona
                    takiej aborcji - czy plod mogacy przezyc samodzielnie poza
                    organizmem matki jest usmiercany? Byloby to kompletnie chore w
                    swiecie, w ktorym ludzie czekaja na adopcje.

                    • mg2005 Re: Dziwi mnie jedno 27.08.10, 20:38
                      wilma.flintstone napisała:

                      > Gość portalu: Magnus napisał(a):
                      >
                      > >A aborcje w 9 miesiacu dokonyuje sie n.p. w
                      > > komunistycznych Chinach
                      >
                      > Tez sobie wybrales przyklad....A poza tym dlaczego sie ja tam
                      > wykonuje? Bo kobiety maja na to ochote? Czy mzoe akuratw Chinach
                      z
                      > nieco innych powodow?

                      Co nie zmienia faktu, że jest to finansowane przez ONZ i UE...
                      • wilma.flintstone Re: Dziwi mnie jedno 27.08.10, 23:31
                        mg2005 napisał:

                        >> Co nie zmienia faktu, że jest to finansowane przez ONZ i UE...

                        Udowodnij :) I jeszcze potem napisz co zmuszanie ciezarnych do
                        aborcji w Chinach ma wspolnego z polska ustawa antyaborcyjna
                        zabraniajaca kobietom dobrowolnego usuniecia ciazy.
                        • mg2005 Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 12:01
                          > Udowodnij

                          Program przymusowych aborcji finansuje Fundusz Ludnościowy ONZ,
                          który jest finansowany przez UE.

                          >I jeszcze potem napisz

                          Dlaczego ?...
                          • lernakow Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 12:17
                            mg2005 napisał:

                            > Program przymusowych aborcji finansuje Fundusz Ludnościowy ONZ,
                            >
                            Poproszę o źródło tych rewelacji.
                            • mg2005 Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 12:53

                              lernakow napisał:

                              > mg2005 napisał:
                              >
                              > > Program przymusowych aborcji finansuje Fundusz Ludnościowy ONZ,
                              > >
                              > Poproszę o źródło tych rewelacji.
                              >

                              To jest rewelacja tylko dla lewicowego ciemnogrodu :)
                              Źródłem są dokumenty ONZ i UE.
                              • lernakow Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 13:06
                                mg2005 napisał:

                                > To jest rewelacja tylko dla lewicowego ciemnogrodu :)
                                >
                                Dla lewicowego ciemnogrodu to po prostu kłamstwa. Ale ogłaszasz je
                                publicznie, więc poprosiłem o źródła.

                                > Źródłem są dokumenty ONZ i UE.
                                >
                                A źródeł jak widać nie potrafisz podać. Równocześnie odpisujesz innym
                                osobom proszącym o wyjaśnienie przedstawianych przez Ciebie kłamstw i
                                tak samo nie potrafisz niczego uzasadnić, udowodnić, czy choćby
                                uprawdopodobnić. Udupiłeś się w kłamstwach, które przechodzą może na
                                Frondzie albo pod krzyżem, ale na forum trzeba mieć coś na poparcie
                                swoich słów.
                                • mg2005 Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 20:51
                                  lernakow napisał:

                                  > Dla lewicowego ciemnogrodu to po prostu kłamstwa.

                                  Tu się z Tobą zgadzam !... :)

                                  > > Źródłem są dokumenty ONZ i UE.
                                  > >
                                  > A źródeł jak widać nie potrafisz podać.

                                  Jeśli źródło nie jest dla Ciebie źródłem, to już nie mogę Ci
                                  pomóc... :)

                                  Równocześnie odpisujesz innym
                                  > osobom proszącym o wyjaśnienie przedstawianych przez Ciebie
                                  kłamstw i
                                  > tak samo nie potrafisz niczego uzasadnić, udowodnić, czy choćby
                                  > uprawdopodobnić. Udupiłeś się w kłamstwach,

                                  Wskaż konkrety , zamiast bić pianę...
                                  • lernakow Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 21:24
                                    mg2005 napisał:

                                    > Jeśli źródło nie jest dla Ciebie źródłem, to już nie mogę Ci
                                    > pomóc... :)
                                    >
                                    Rzecz w tym, że nie wskazałeś źródła. Dokumenty ONZ i UE to bardzo
                                    ogólnikowe pojęcie. Jeżeli chcesz przekonać, że dowodzą one
                                    finansowania przez ONZ programu przymusowych aborcji, to musisz
                                    wskazać konkretne dokumenty. Poprzez linki, lub poprzez sygnatury.

                                    > > Udupiłeś się w kłamstwach,
                                    >
                                    > Wskaż konkrety , zamiast bić pianę...
                                    >
                                    Najświeższy temat: twierdzisz, że jedna z agend ONZ finansuje z
                                    pieniędzy UE program przymusowych aborcji. Nie dostarczyłeś żadnego
                                    dowodu na tak drastyczne oskarżenie. I nic dziwnego, bo to kłamstwo.
                          • wilma.flintstone Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 18:13
                            mg2005 napisał:


                            > Program przymusowych aborcji finansuje Fundusz Ludnościowy ONZ,
                            > który jest finansowany przez UE.

                            I pisze to ktos, komu wielokrotnie na tym forum podawano zrodla,
                            statystyki, nazwiska, a on i tak wiedzial swoje. I w to "Twoje"
                            kazesz nam teraz ot tak po prostu uwierzyc.

                            > >I jeszcze potem napisz
                            >
                            > Dlaczego ?...


                            Dlaczego "napisz"? Bo wytanczyc sie tego nie da. Jesli zas w Twoim
                            pytaniu chodzi o to dlaczego mialbys wyjasniac brak zwiazku swoich
                            argumentow z tematem, to coz...Moze po to zeby nie narazac swojego i
                            tak juz nieco dyskusyjnego autorytetu forumowego na szwank? Lub
                            dlatego, ze sam wiecznie od wszytskich zadasz wyjasnien, wiec
                            naturalne jest ze od Ciebie bedzie sie zadac tego samego?
                            • mg2005 Re: Dziwi mnie jedno 28.08.10, 20:46
                              I w to "Twoje"
                              > kazesz nam teraz ot tak po prostu uwierzyc.

                              A możesz sobie nie wierzyć i żyć dalej w ciemnocie ... :)


                              dlaczego mialbys wyjasniac brak zwiazku swoich
                              > argumentow z tematem,

                              Czy Ty chociaż wiesz o czym piszesz ??... :) Jesli tak , to racz
                              wyjaśnić... :))

                              ...Moze po to zeby nie narazac swojego i
                              > tak juz nieco dyskusyjnego autorytetu forumowego na szwank?

                              No właśnie - zadbaj o swój wątpliwy autorytet... :)
                              • wilma.flintstone Re: Dziwi mnie jedno 29.08.10, 11:42
                                mg2005 napisał:

                                > A możesz sobie nie wierzyć i żyć dalej w ciemnocie ... :)

                                Jesli "jasnosc" to te bzdury, ktore wypisujesz, to w takim razie
                                wole swoja ciemnote".

                                >Jesli tak , to racz wyjaśnić...

                                Dlaczego?

                                > No właśnie - zadbaj o swój wątpliwy autorytet... :)

                                Auc, coz za wyrafinowana riposta!
                • mg2005 Re: Dziwi mnie jedno 27.08.10, 20:34
                  wilma.flintstone napisała:

                  > magnusg napisał:
                  >
                  > > A w 8 czy 9 miesiacu ciazy kim byl?
                  >
                  > Plodem.

                  A człowiekiem nie ?...
          • piwi77 Re: Dziwi mnie jedno 26.08.10, 18:28
            Gość portalu: Magnus napisał(a):

            > piwi nigdy nie byl plodem?

            A co Ty tak do mnie w trzeciej osobie?
      • strikemaster Re: Dziwi mnie jedno 31.08.10, 18:06
        A Ty w kółko to samo. Myślisz, ze jak się kłamstwo powtórzy 100x to stanie się prawdą? Aborcja to nie jest mordowanie dzieci!
    • l.george.l Lekarz właśnie mówi o zakonnicach aborcjonistkach 26.08.10, 12:15
      Zakonnice powiedziały lekarzowi, że nie po to bóg dał człowiekowi popęd
      seksualny, by człowiek go hamował. Dodały jeszcze, że tylko debile wierzą, że na
      górze siedzi jakiś facet, który wszystkim kieruje.
      To wszystko dzieje się właśnie w Sejmie Najjaśniejszej RP.
    • lepian4 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 26.08.10, 12:18
      Gdybysmy przed laty "dbali o zdrowie", nie mielibysmy tak durnowatych poslow,
      watkow na tym forum etc.
    • l.george.l Aborcja w Holandii kosztuje 10x mniej niż w PL 26.08.10, 12:19
      i jest legalna. O tym można usłyszeć właśnie w Sejmie RP.
    • l.george.l 10% klientek w holenderskiej klinice to Polki 26.08.10, 12:24

    • piwi77 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 26.08.10, 12:35
      Całkiem możliwe, ze ta debata to jeden z pozytywnych efektów,
      problemów, związanych z krzyżem na Krakowskim Przedmieściu.
      • l.george.l Re: Aborcja - usługa zdrowotna 26.08.10, 12:42
        Niewykluczone, że jeszcze podziękujemy Cejrowskiemu z Matką Boską na T-shircie,
        aktorowi Bulskiemu, Jankowi Pospieszalskiemu i tej całej reszcie spod krzyża za
        tę kroplę, która przelała czarę goryczy.
        • piwi77 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 26.08.10, 12:47
          Przede wsystkim słowa wdzięczności należą eminencjom i ekscelencjom,
          to oni postawili ten krzyż. Mieli w tym jakis swój, tyleż misterny
          co parszywy plan. Ale nie domodlony należycie i strzał zamiast
          przodem, wyszedł tyłem lufy.
    • l.george.l Anglicy oferują pomoc 26.08.10, 12:44
      Lekarka z Anglii zapewnia, że Polki mogą liczyć na pomoc językową, nie muszą
      znać angielskiego, zgłaszając się na zabieg.
      • l.george.l Polki po aborocji są w PL prześladowane 26.08.10, 12:47
        Ginekolodzy sukinsyni występują do zagranicznych klinik o historię choroby
        kobiet, u których stwierdzą dokonanie zabiegu. Robią to z zamiarem złożenia na
        nie donosu do prokuratora.
        • lernakow Re: Polki po aborocji są w PL prześladowane 26.08.10, 12:52
          l.george.l napisał:

          > Robią to z zamiarem złożenia na nie donosu do prokuratora.
          >
          Na nie to sobie mogą. Kobieta nawet w Polsce nie jest karana za
          aborcję. A gdyby nawet, to prawo jest ograniczone terytorialnie. Jak
          w Niemczech pojedziesz na rowerze z 0,7 promila, to nie skażą Cię za
          to w Polsce, gdzie nie wolno, nawet jeżeli ktoś się o tym dowie.
          • mg2005 Re: Polki po aborocji są w PL prześladowane 26.08.10, 21:39
            lernakow napisał:

            >
            >A gdyby nawet, to prawo jest ograniczone terytorialnie.

            Jeśli tak jest, to jest to absurd...
            • Gość: ka_p_pa Re: Polki po aborocji są w PL prześladowane IP: *.lukman.pl 26.08.10, 22:06
              > >A gdyby nawet, to prawo jest ograniczone terytorialnie.
              >
              > Jeśli tak jest, to jest to absurd...

              Jest i nie jest.
              jest ograniczone terytorialnie
              nie jest to absurd
              • mg2005 Re: Polki po aborocji są w PL prześladowane 27.08.10, 12:16
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                > nie jest to absurd

                Jest - bo prowadzi do absurdalnych konsekwencji...
            • black-emissary Re: Polki po aborocji są w PL prześladowane 27.08.10, 13:21
              mg2005 napisał:
              > >A gdyby nawet, to prawo jest ograniczone terytorialnie.
              > Jeśli tak jest, to jest to absurd...

              ROTFL
              Coś jeszcze mądrego wymyślisz?
              Będziesz wystawiać Polakom mandaty za przekroczenie prędkości na niemieckich autostradach?
              • easz Re: Polki po aborocji są w PL prześladowane 27.08.10, 14:27
                black-emissary napisała:

                > mg2005 napisał:
                > > >A gdyby nawet, to prawo jest ograniczone terytorialnie.
                > > Jeśli tak jest, to jest to absurd...
                >
                > ROTFL
                > Coś jeszcze mądrego wymyślisz?
                > Będziesz wystawiać Polakom mandaty za przekroczenie prędkości na niemieckich autostradach?

                Pono jacyś idioci z polskiej policji wydzwaniali do kliniki w UK, coby im podali dane Polek robiących sobie u nich a. Służby oficjalne znaczy się, więc nie ma się chyba z czego śmiać, płakać nad debilami trza raczej.
                • wilma.flintstone Re: Polki po aborocji są w PL prześladowane 27.08.10, 23:28
                  easz napisała:

                  > Pono jacyś idioci z polskiej policji wydzwaniali do kliniki w UK,
                  >coby im podali dane Polek robiących sobie u nich a.

                  Wzorem im towarzysz Ceausescu.
              • mg2005 Re: Polki po aborocji są w PL prześladowane 27.08.10, 20:24
                > ROTFL
                > Coś jeszcze mądrego wymyślisz?
                > Będziesz wystawiać Polakom mandaty za przekroczenie prędkości na
                niemieckich au
                > tostradach?

                Nic nie zrozumiałaś - jak zwykle...
                • black-emissary Re: Polki po aborocji są w PL prześladowane 27.08.10, 22:27
                  To mi wytłumaczy. Czy jak zwykle nie raczysz?
                  • mg2005 Re: Polki po aborocji są w PL prześladowane 28.08.10, 12:58
                    black-emissary napisała:

                    > To mi wytłumaczy.

                    Trzeba było o to poprosić najpierw - zamiast pisać głupoty...
                    Znasz to powiedzenie :
                    "Poznać głupiego po śmiechu jego" ?...
                    black-emissary napisała:
                    >ROTFL
                    :))


                    >Czy jak zwykle nie raczysz?

                    Nie ośmieszaj się - to twoja specjalność...
                    • black-emissary Re: Polki po aborocji są w PL prześladowane 29.08.10, 22:40
                      Czyli jak zwykle nie raczysz. Nic zresztą dziwnego, tej tezy bronić się nie da.
      • Gość: Antykomuch Re: Anglicy oferują pomoc IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 31.08.10, 15:37
        Ale tlumow chetnych nie widac, wbrew fanatycznej propagandzie tych co by rzneli
        co popadnie.
    • l.george.l W Austrii aborcja kosztuje 460 Euro 26.08.10, 13:08

      • piwi77 U nich to chyba odpowiednik NFZ płaci za zabieg. 26.08.10, 13:15
        • l.george.l Re: U nich to chyba odpowiednik NFZ płaci za zabi 26.08.10, 13:43
          Za dużo informacji, nie jestem w stanie wszystkiego wyłapać. Na kasę chorych to
          chyba w Anglii, w Niemczech trzeba zapłacić. Płacą i Niemki, i Polki tyle samo.
          • piwi77 Re: U nich to chyba odpowiednik NFZ płaci za zabi 26.08.10, 13:51
            Sorry, czepiłem się w sumie nieistotnej rzeczy.
    • l.george.l Aborcja to zabieg ratujący życie 26.08.10, 13:11
      - mówi lekarz z Austrii.
      • Gość: ola Re: Aborcja to zabieg ratujący życie IP: *.ztpnet.pl 26.08.10, 15:43
        W Polsce tez tak bylo, dopoki czarni nie doszli do wladzy.
        W niewielkim szpitalu powiatowym codziennie zglaszalo sie
        kilka kobiet ze skierowaniem na zabieg. Wiekszosc miala
        napisane-z przyczyn spolecznych. Nikt wtedy nie mowil, ze
        to morderstwo, ba, obok oddzialu gin. byla kaplica, kobiety
        szly do spowiedzi, przyjmowaly komunie, ksiadz je blogoslawil.
        Nie byly szykanowane, ani upokarzane.
    • Gość: Magnus ziiieeeewwww-tysieczna dyskusja o aborcji-nuuudaa IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.10, 17:38
      .
      • piwi77 Nie o aborcji tylko o wojnie z Watykanem. 26.08.10, 18:29
        • qqazz Re: Nie o aborcji tylko o wojnie z Watykanem. 26.08.10, 18:41
          Te wojny nigdy nam na dobre nie wychodziły.



          pozdrawiam
          • piwi77 Re: Nie o aborcji tylko o wojnie z Watykanem. 26.08.10, 18:48
            qqazz napisał:

            > Te wojny nigdy nam na dobre nie wychodziły.

            Jeszcze nie prowadzilismy żadnej, to nie wiemy.
            • qqazz Re: Nie o aborcji tylko o wojnie z Watykanem. 26.08.10, 19:05
              A i owszem bywały sytuacje kiedy stawalismy na przekór z fatalnym dla nas
              skutkiem, pierwszym waznym przykładem było zignorowanie bulli papieskiej
              nakładajacej ekskomunike na wszystkich którzy sprzeciwiali sie testamentowi
              Krzywoustego, kto zna historie rozbicia dzielnicowego, dzieje potomków
              prawowitego następcy króla i jego potomków wie o czym mowa.



              pozdrawiam
              • l.george.l Re: Nie o aborcji tylko o wojnie z Watykanem. 26.08.10, 19:44
                Jedyne, co nam dzisiaj grozi po ekskomunice, to atak śmiechu.
                • Gość: ka_p_pa Re: Nie o aborcji tylko o wojnie z Watykanem. IP: *.lukman.pl 26.08.10, 20:09
                  > Jedyne, co nam dzisiaj grozi po ekskomunice, to atak śmiechu.

                  A co to jest ekskomunika?
                  • piwi77 Re: Nie o aborcji tylko o wojnie z Watykanem. 26.08.10, 20:28
                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                    > A co to jest ekskomunika?

                    Unieważniona pierwsza komunia (ale bez oddania prezentów). Chyba.
    • mg2005 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 26.08.10, 21:32
      l.george.l napisał:
      > Jednym słowem wojna z Watykanem rozpoczęta.
      >
      Watykan nie jest tu stroną - ale tak to widzą lewackie oszołomy...
      • l.george.l Re: Aborcja - usługa zdrowotna 27.08.10, 00:38
        mg2005 napisał:

        [...]
        > Watykan nie jest tu stroną [...]

        Jak to? Przecież dyrektywy co jest grzechem, a co nim nie jest idą z Watykanu.
        • mg2005 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 27.08.10, 12:22
          l.george.l napisał:

          >
          > Jak to? Przecież dyrektywy co jest grzechem, a co nim nie jest idą
          z Watykanu.
          >

          Mieszasz groch z kapustą... Dyrektywy dotyczą Koscioła, a nie
          świeckiego
          prawa.
          • matylda1001 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 27.08.10, 12:53
            mg2005 napisał:

            > Mieszasz groch z kapustą... Dyrektywy dotyczą Koscioła, a nie
            świeckiego
            prawa. <

            Czyżbyś wreszcie coś zrozumiał???
            • wilma.flintstone Re: Aborcja - usługa zdrowotna 27.08.10, 13:53
              matylda1001 napisała:


              > Czyżbyś wreszcie coś zrozumiał???

              ;D
            • mg2005 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 27.08.10, 20:15
              matylda1001 napisała:
              >
              > Czyżbyś wreszcie coś zrozumiał???
              >

              Nigdy nie miałem problemu ze zrozumieniem - chyba w przeciwieństwie
              do Ciebie...
              • matylda1001 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 28.08.10, 00:17
                mg2005 napisał:

                > Nigdy nie miałem problemu ze zrozumieniem - chyba w przeciwieństwie
                do Ciebie...<

                No i ... nie zrozumiałeś, niestety ;(
                • mg2005 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 28.08.10, 13:01
                  matylda1001 napisała:
                  >
                  > No i ... nie zrozumiałeś, niestety ;(
                  >

                  Nie ośmieszaj się już...
                  • matylda1001 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 28.08.10, 14:23
                    mg2005 napisał:

                    > Nie ośmieszaj się już...<

                    Masz rację. Śmieszne było to, że założyłam na chwilę, iż rozumiesz,
                    że prawo kościelne a prawo państwowe to dwie zupełnie odrębne
                    kwestie. Że założyłam, iż nie zechcesz straszyć grzechem ludzi
                    niewierzących:) Mało tego! założyłam, że dajesz prawo inaczej
                    myślącym do samostanowienia. To był błąd, przyznaję.
                    • mg2005 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 28.08.10, 20:38
                      matylda1001 napisała:

                      > Śmieszne było to, że założyłam na chwilę, iż rozumiesz,
                      > że prawo kościelne a prawo państwowe to dwie zupełnie odrębne
                      > kwestie. Że założyłam, iż nie zechcesz straszyć grzechem ludzi
                      > niewierzących:) Mało tego! założyłam, że dajesz prawo inaczej
                      > myślącym do samostanowienia. To był błąd, przyznaję.

                      Jesteś jeszcze głupsza niż myślałem...
                      • matylda1001 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 28.08.10, 23:18
                        mg2005 napisał:

                        > Jesteś jeszcze głupsza niż myślałem...<

                        :)Czy dlatego, że potraktowałam Cie lepiej niż na to zasługujesz?
      • billy.the.kid Re: Aborcja - usługa zdrowotna 27.08.10, 07:42
        straoną są KOLABORANCI-PRAWICZKOWI KArTOfLE.
        • mg2005 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 27.08.10, 12:23
          billy.the.kid napisał:

          > straoną są KOLABORANCI-PRAWICZKOWI KArTOfLE.

          Powtarzasz się , oszołomie... :)
    • lilyrush Re: Aborcja - usługa zdrowotna 26.08.10, 21:51
      W Niemczech w jednej z klinik kosztuje 410 EUR. Żeby w ciekawiej to sterylizacja
      kosztuje 450EUR. Pan doktor zresztą wypowiadał sie dzisiaj albo w Faktach albo w
      Wiadomościach. Obsługę zapewnia po polsku. Najbardziej przykre było oglądanie
      dziewczyny , która przyjechała tam kompletnie sama na zabieg i po kilku
      godzinach i narkozie miała sama wracać pociągiem do domu.
      Dokumentacji nie dają- jest tajemnica szpitala i pacjenta. zasadniczo nikt nie
      chce i jak zapytałam to było duze zdziwienie. Doszliśmy do takiej paranoi, ze
      lekarz zapewniał mnie, ze nie muszę żadnemu lekrzowi mówić, ze sie
      wysterylizowałam, bo nie zauważy. Tylko ja wcale nie czuje, ze mam sie czego
      wstydzić i mówić zamierzam, bo w ogólnym stanie zdrowi dla lekarza może to mieć
      znaczenie.
    • Gość: grore Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.chello.pl 27.08.10, 13:15
      kolejny absurd naszej "nowoczesnej cywilizacji".Zabicie człowieka
      traktowane jest jako usługa medyczna.Religia jakakolwiek nie ma tu
      nic do rzeczy.Jeszcze pod koniec wieku XX niedouczone matoły mogły
      twierdzić, że będąc w ciąży urodzą płód - teraz każda kobieta, która
      zajdzie w ciążę ogłasza światu ,że spodziewa się DZIECKA a nie płodu
      czy zygoty !Ignoranici, którzy nie śledzą postępującego rozwoju
      nauki i co za tym idzie wiedzy dotyczącej rozwoju człowieka od
      poczęcia trakują aborcję jako usługę medyczną - mają do tego prawo
      ale nie mogą nikogo zmusić to tego aby aborcja została nazwana
      zgodnie z tym czym jest w rzeczywistości zabiciem człowieka.
      • Gość: A Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 27.08.10, 16:31
        > Ignoranici, którzy nie śledzą postępującego rozwoju
        > nauki i co za tym idzie wiedzy dotyczącej rozwoju człowieka od
        > poczęcia trakują aborcję jako usługę medyczną -

        O ile Watykan odwoluje sie tu do nauki, idioci powoluja sie na "definicje"
        czlowieka ktore nie sa warte funta klakow. Zreszta podobnie z religia kondomizmu
        o ktorej tu juz wielu pisalo: wiadomo ze zwiekszaja zachorowalnosc na AIDS a
        mimo wszystko toczy sie zazarta wojna o zniszenie ludzi rozsadnych ktorzy wiedza
        ze najlepsza metoda przeciw AIDS jest monogamia badz abstynencja (tak wazna dla
        mlodych ludzi).
    • a.giotto to może w ramach "walki z Watykanem"... 27.08.10, 16:15
      ... wyabortuj siebie samego. Na zdrowie! :)
    • Gość: A Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 27.08.10, 16:26
      > Takie słowa właśnie padły w Sejmie. No to się teraz zacznie.
      > Jednym słowem wojna z Watykanem rozpoczęta.

      To jest wojna przeciwko ludzkiemu zyciu a nie wojna z Watykanem.
      Ta "usluga zdrowotna" niszczy czyjes zycie i zadna retoryka tego nie zmieni. Sa
      tragiczne wybory zycie za zycie, ale te sa stosunkowo rzadkie. Reszta to wojenna
      ideologia.
      • billy.the.kid Re: Aborcja - usługa zdrowotna 27.08.10, 17:26
        jak walisz gruchę,pomódl sie za te bidne dzieci wywalone w spermie.
    • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.08.10, 05:47
      Jak zwykle, zycie ludzkie jest faktem biologicznym ale bija piane ideologowie,
      pomijajac i ignoruja wszelkie fakty.

      Ideologia: sperma i jajo tez sa zywe.
      Biologia: zycie ssakow zaczyna sie od zygoty.

      Ideologia: do pewnego momentu mozna zniszczyc zycie ludzkie
      bo nie jest ludzkie (jedni ideologowie uwazaja ze do 6 tygodnia, inni ze do 14,
      jeszcze inni ze do 9 miesiaca a jeszcze inni (Peter Singer) dopoki dziecko nie
      jest swiadome po urodzeniu.
      Biologia: Nie ma zadnych podstaw do kawalkowania ludzkiego zycia na
      ludzkie i nieludzkie. Nie ma zadnych kryteriow kawalkowania ktore nie daly by
      sie podwazyc. Argument o ciaglosci zycia ludzkiego jest najprostszy, najbardziej
      logiczny i najtrudniejszy do podwazenia.

      Nie ma i nie bedzie uzasadnienia aborcji za wyjatkiem zadkich (bardzo rzadkich)
      przypadkow zycia za zycie.
      • ka_p_pa Re: Aborcja - usługa zdrowotna 28.08.10, 18:14
        Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

        > zycie ludzkie jest faktem biologicznym

        Zgoda, ale pod względem biologicznym niczym nie różni się od reszty zwierząt, dlatego bzdurny jest argument zycie ssakow zaczyna sie od zygoty.
        Człowiek, drogie dziecko, to pojęcie społeczne, nie biologiczne. Z biologicznego punktu widzenia życie ludzkie w niczym nie przewyższa życia świńskiego. W związku z tym
        argument o ciaglosci zycia ludzkiego jest najprostszy, najbardziej logiczny i najtrudniejszy do podwazenia nie jest żadnym argumentem.
        • mg2005 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 28.08.10, 20:36
          > Człowiek, drogie dziecko, to pojęcie społeczne, nie biologiczne

          O, to ciekawe ! Rozwiń ten temat... :)

          Z biologicz
          > nego
          punktu widzenia życie ludzkie w niczym nie przewyższa
          życia świńskiego

          Piszesz o swoim życiu ?...
          • wilma.flintstone Re: Aborcja - usługa zdrowotna 29.08.10, 21:16
            mg2005 napisał:

            > Z biologicz
            > > nego
            punktu widzenia życie ludzkie w niczym nie przewyższa
            > życia świńskiego
            >
            > Piszesz o swoim życiu ?...


            A ten nawet nie rozumie co to znaczy "biologiczny"...
            • Gość: ka_p_pa Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.lukman.pl 29.08.10, 21:38
              wilma.flintstone napisała:


              > mg2005 napisał:
              >
              > > Z biologicz
              > > > nego
              punktu widzenia życie ludzkie w niczym nie przewyższa
              > > życia świńskiego
              > >
              > > Piszesz o swoim życiu ?..
              > A ten nawet nie rozumie co to znaczy "biologiczny"...

              To właśnie jedna z tych bystrych ripost miligrama. Raczej z tych bystrzejszych,
              powiedział bym.
        • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.08.10, 21:54
          > Człowiek, drogie dziecko, to pojęcie społeczne, nie biologiczne.

          No wiec na czym to spoleczne pojecie sie opiera jesli nie na biologii? Na
          przekonaniach? Jesli tak to ktorych przekonaniach? Materialistycznych, ze
          czlowiek niczym nie rozni sie od zwierzat (poglady Stalina, Lenina, Pol-pota:
          czlowiek to gnoj historii), albo pogladach religijnych (czlowiek jest dzieckiem
          Bozym, prawa ludzkie sa niezbywalne i pochodza od Boga). Na religijnych
          przekonaniach opiera sie m.in. konstytucja amerykanska. Na swieckich
          "spolecznych" przekonaniach opierala sie m.in. "konstytucja" PRL. Wybieraj.
          • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.08.10, 22:08
            >Z biologicznego punktu widzenia życie ludzkie w niczym nie >przewyższa życia
            świńskiego.

            Biologia nie jest o "przewyzszaniu" tylko o roznicach.
            Biologia bardzo dokladnie okresla poczatek zycia ludzkiego, i bardzo szybko
            potrafi odroznic czlowieka od zwierzecia na podstawie odrobiny DNA. Biologia,
            tak jak i cala nauka nie ma wiele do powiedzenia nt. etyki. Spalenie czlowieka
            zywcem to tylko reakcja chemiczna. Cala etyka musi sie odwolywac do wyzszych
            wartosci ktore wg. ateistow-materialistow nie istnieja. Dlatego sami chca
            decydowac kiedy mordowac drugiego czlowieka "ze spolecznego punktu widzenia"
            (vide gulagi albo pola smierci w Kambodzy). Im mocniej ludzie beda bronic
            wartosci, tym trudniej bedzie ich bezkarnie mordowac. Stad taki fanatyczny atak
            na wartosci ze strony lewactwa, bo wartosci przeszkadzaja im w budowie nicosci.
            • angelfree Re: Aborcja - usługa zdrowotna 28.08.10, 22:21
              Na jakie wartości?
              Wszystkie, czy jakieś szczególne?
            • Gość: ka_p_pa Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.lukman.pl 28.08.10, 23:10
              > Biologia nie jest o "przewyzszaniu" tylko o roznicach

              Genialne, właśnie o tym ci napisałem. I nie o to chodzi, kiedy można
              odróżnić DNA człowieka od DNA innego organizmu, ale co z tego wynika.
              Otóż z tych różnic nie wynika dokładnie nic, gdyż biologicznie
              człowiek nie jest obiektywnie lepszy od jakiegokolwiek innego
              organizmu.

              > Biologia,
              > tak jak i cala nauka nie ma wiele do powiedzenia nt. etyki.

              Przecież o tym ci idiotko napisałem, po cóż więc mieszasz biologię z
              etyką?

              > Cala etyka musi sie odwolywac do wyzszych
              > wartosci

              A i owszem

              > ktore wg. ateistow-materialistow nie istnieja.

              Gównoprawda.

              • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.08.10, 00:39
                > Przecież o tym ci idiotko napisałem, po cóż więc mieszasz biologię z
                > etyką?

                Sluchaj ci_p_pa, bo zaczne uzywac twojego jezyka. Zacznijmy of faktow:

                1. Biologia rozroznia samodzielny organizm od gamet
                2. Biologia definiuje poczatek zycia ssakow
                3. Biologia jednozacznie odroznia organizm ludzki od zwierzecych.

                Jakie "wartosci spoleczne" daja ci prawo niszczyc ludzkie zycie?
                Jakie "wartosci" pozwalaja ci eliminowac jedno zycie ludzkie a zostawiac inne?

                Wartosci?

                > > ktore wg. ateistow-materialistow nie istnieja.
                >
                > Gównoprawda.

                Wez tego Singera z Princeton ktory uwaza ze "etycznie" kurczak ma wieksze prawo
                do zycia niz nieswiadome niemowle. To jest dokladnie wniosek "etyka" ateisty
                dla ktorego nie ma zadnych powodow zeby czlowieka traktowac jako Czlowieka.
                Teraz napisz mi kto dal tobie podobnym prawo do niszczenia innego ludzkiego
                zycia w imie wygody i nieodpowiedzialnosci?.


                • Gość: ka_p_pa Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.08.10, 09:29
                  > > Przecież o tym ci idiotko napisałem, po cóż więc mieszasz biologię z
                  > > etyką?
                  >
                  > Sluchaj ci_p_pa, bo zaczne uzywac twojego jezyka.

                  O nie paniusiu, to jest twój język, tak się wysławiasz choćby w tym wątku. O
                  biologii sobie odpuść, bo się powtarzasz wałkując wciąż te same bzdety. O
                  "ludzkości" embrionu było tu już tyle razy, że mi się nie chce. Pogadajmy o
                  kondomach, dawno nie było statystyki, przypomnisz sobie.
                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.08.10, 16:54
                    >O
                    > "ludzkości" embrionu było tu już tyle razy, że mi się nie chce

                    O dowolnym definiowaniu czlowieka zeby niszczyc zycie ludzkie tez bylo. O
                    budowaniu na piaskach ruchomych "etyce" ateistycznej tez bylo. Ale ty w kolko.
                    Ateisci maja jakas etyke ale jest tajna bo jest oparta na "tu i teraz" i "po nas
                    chocby i potop." Ateista moze niszczyc zycie ludzkie bo "jesli Boga nie ma
                    wszystko jest dozwolone." Rozumiem ze sie wywijasz jak piskorz od odpowiedzi bo
                    twoja filozofia nie ma zadnej odpowiedzi ktora nie stawiala by wlosow na glowie.
                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.08.10, 18:35
                    >Pogadajmy o
                    > kondomach, dawno nie było statystyki, przypomnisz sobie.

                    No dobrze, kondomy zwiekszaja zachorowalnosc na AIDS na poziomie populacji:

                    www.timesonline.co.uk/tol/comment/faith/article5987155.ece
                    • Gość: ka_p_pa Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.lukman.pl 29.08.10, 19:11
                      Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                      > >Pogadajmy o
                      > > kondomach, dawno nie było statystyki, przypomnisz sobie.
                      >
                      > No dobrze, kondomy zwiekszaja zachorowalnosc na AIDS na poziomie populacji:

                      Spać nie możesz? :))))
                      AIDS zakaża na poziomie jednostki, a katoliccy doktrynerzy manipulują statystyką:
                      www.guardian.co.uk/world/2009/mar/27/pope-aids-hiv-lancet
                      • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.08.10, 19:50
                        > Spać nie możesz? :))))
                        > AIDS zakaża na poziomie jednostki, a katoliccy doktrynerzy manipulują statystyk
                        > ą:

                        No juz dobrze doktrynerze: ten dyrektor epidemiologii AIDS z Harvardu nie jest
                        katolikiem a za manipulowanie statystyka wylatuje sie z pozycji naukowej na
                        dobrym uniwersytecie.
                        • Gość: ka_p_pa Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.lukman.pl 29.08.10, 20:10
                          ten dyrektor epidemiologii AIDS z Harvardu nie jest
                          > katolikiem a za manipulowanie statystyka wylatuje sie z pozycji naukowej na
                          > dobrym uniwersytecie.

                          A jaki on tam epidemiolog. Jeździ po świecie i zbiera dowody na "prawdy", które
                          i tak by głosił bez dowodów. W Polsce też był. I tylko mi nie mów, że w stanach
                          obsadzając takie stanowiska za Busha nie kierowano się ideologią. Ale mniejsza
                          z tym. Facet wyraził swoją opinię, subiektywną jak najbardziej, i przytoczyłem
                          ci opinię przeciwstawną pisma medycznego o niekwestionowanej renomie.
                          I co? Kto ma rację? Green podjął polemikę, przedstawił badania i metodologię?
                          Nic mi o tym nie wiadomo.
                          • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.08.10, 20:15
                            >przytoczyłem
                            > ci opinię przeciwstawną pisma medycznego o niekwestionowanej renomie.

                            Przytoczyles niepodpisana opinie jakiegos edytora.

                            > A jaki on tam epidemiolog. Jeździ po świecie i zbiera dowody na "prawdy", które
                            > i tak by głosił bez dowodów.

                            Nie kompromituj sie. Nie zostajesz dyrektorem epidemiologii w Harvardzie za
                            gloszenie czegos bez dowodow.
                    • Gość: ka_p_pa Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.lukman.pl 29.08.10, 19:14
                      www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(09)60627-9/fulltext
                      • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.08.10, 19:57
                        Zgadza sie: nie naukowcy tylko doktrynerzy zaatakowali. Zlewaczale rzady (ktorym
                        love parades sa na sercu), UN, UN population fund (ci od aborcji na gwizdek),
                        WHO ktora niedawno oglosila katastrofalna pandemie grypy (tez widac ideologiczny
                        profesjonalizm). Tzw. "usual suspects". Lancet, zamiast artykulu naukowego dal
                        ideologiczny bzdet ideologa (lancet jest znany z politpoprawnej nauki). Pokaz mi
                        gdzies publikacje NAUKOWE atakujace wypowiedzi z Harvardu a wtedy pogadamy.

                        "The international community was quick to condemn the comment. The governments
                        of Germany, France, and Belgium released statements criticising the Pope's
                        views. Julio Montaner, president of the International AIDS Society, called the
                        comment “irresponsible and dangerous”. UNAIDS, the UN Population Fund, and WHO
                        released an updated position statement on HIV"
                        • Gość: ka_p_pa Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.lukman.pl 29.08.10, 20:33
                          Pokaz mi gdzies publikacje NAUKOWE atakujace wypowiedzi z Harvardu a wtedy
                          pogadamy.


                          Pokaż mi gdzieś naukowe wypowiedzi tego z Harvardu na poparcie tez Benedykta, to
                          pogadamy.
                          • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.08.10, 22:56
                            > Pokaż mi gdzieś naukowe wypowiedzi tego z Harvardu na poparcie tez Benedykta, t
                            > o
                            > pogadamy.

                            Tu masz riposte w Lancet:

                            Green EC, Hearst N. Was the Pope wrong?
                            Lancet. 2009 May 9;373(9675):1603.

                            Albo zbiorowy artykul w Science napisany wspolnie przez
                            ekspertow z Harvard i UC Berkeley to zapewne "katole manipulujacy statystyka.

                            www.sciencemag.org/cgi/content/summary/320/5877/749?ck=nck
                            "...10 AIDS experts concluded that "consistent condom use has not reached a
                            sufficiently high level, even after many years of widespread and often
                            aggressive promotion, to produce a measurable slowing of new infections in the
                            generalized epidemics of Sub-Saharan Africa."

                            to "katole manipulujacy statystyka."

                            Tutaj masz szczegolowe odnosniki do literatury naukowej na ktore sie powoluja:

                            References and Notes

                            1. UNAIDS, the Joint United Nations Programme on HIV/AIDS, AIDS Epidemic
                            Update (UNAIDS Publ. UNAIDS/07.27E/JC1322E, UNAIDS, Geneva, 2007);
                            www.unaids.org/en/KnowledgeCentre/HIVData/EpiUpdate/EpiUpdArchive/2007/default.asp.
                            2. Southern African Development Community (SDAC), Expert Think Tank Meeting
                            on HIV Prevention in High-Prevalence Countries in Southern Africa: Report,
                            Maseru, Lesotho, 10 to 12 May 2006 (SADC, Botswana, 2006);
                            www.sadc.int/downloads/news/SADCPrevReport.pdf.
                            3. V. Mishra et al., AIDS 21 (suppl. 7), S17 (2007).
                            4. J. D. Shelton, Lancet 370, 1809 (2007).
                            5. "The not-so-fair sex," Economist, 28 June 2007, p. 95;
                            www.economist.com/science/displaystory.cfm?story_id=9401560.
                            6. P. B. Spiegel et al., Lancet 369, 2187 (2007).
                            7. D. T. Halperin, H. Epstein, South African J. HIV Med. 26, 19 (2007);
                            www.harvardaidsprp.org/research/halperin&epstein-why-is-hiv-prevalence-so-severe.pdf.
                            8. M. W. Carter et al., AIDS Behav. 11, 822 (2007).
                            9. J. D. Shelton, D. T. Halperin, D. Wilson, Lancet 367, 1120 (2006).
                            10. N. Hearst, S. Chen, Stud. Fam. Plann. 35, 39 (2004).
                            11. J. D. Shelton et al., BMJ 328, 891 (2004).
                            12. M. M. Cassell, A. Surdo, Lancet Infect. Dis. 7, 491 (2007).
                            13. J. A. Denison et al., AIDS Behav. 12, 363 (2008).
                            14. E. L. Corbett et al., AIDS 21, 483 (2007).
                            15. S. Maman et al., AIDS Behav. 7, 373 (2003).
                            16. R. H. Gray, M. Wawer, Lancet 370, 200 (2007).
                            17. J. Cohen, Science 319, 888 (2008).
                            18. D. T. Halperin et al., Lancet 364, 1913 (2004).
                            19. H. A. Weiss et al., AIDS 22, 567 (2008).
                            20. J. D. Klausner et al., Future HIV Ther. 2, 1 (2008);
                            www.futuremedicine.com/doi/full/10.2217/17469600.2.1.1.
                            21. B.G. Williams et al., PLoS Med. 3, e262 (2006).
                            22. N. Westercamp, R. C. Bailey, AIDS Behav. 11, 341 (2007).
                            23. R. L. Stoneburner, D. Low-Beer, Science 304, 714 (2004).
                            24. E. C. Green, D. T. Halperin, V. Nantulya, J. A. Hogle, AIDS Behav. 10, 335
                            (2006); www.springerlink.com/content/h00r4n6521805w27/fulltext.html.
                            25. H. Epstein, The Invisible Cure: Africa, the West and the Fight Against
                            AIDS (Farrar, Straus, and Giroux, New York, 2007).
                            26. S. Gregson et al., Science 311, 664 (2006).
                            27. This paper emerged from an HIV prevention experts' meeting sponsored by
                            the Bixby Center for Global Reproductive Health, University of California at
                            Berkeley, and Harvard University in May 2007. We also thank A. Herling, H.
                            Epstein, P. Kilmarx, H. Kinlaw, T. Mah, J. Chin, M. Hanley, J. Howson, H Weiss,
                            G. Woelk, and R. Bailey.

                            • Gość: Antykomuch Fanatyzm kondomistow jest zbrodnia. IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.08.10, 23:27
                              Przeslanie papieza do katolikow Afryki bylo bardzo madre i na miejscu.

                              W artykule stoi:

                              Sa tylko 2 przypadki gdzie kondomy pomagaja: wsrod prostytutek (np. Tajlandia) i
                              do pewnego stopnia wsrod grup wysokiego ryzyka jak homoseksualisci (MSM: men
                              seeking men). W pozostalych przypadkach w najlepszym wypadku nie maja wplywu ale
                              sa dane zwiekszaja ryzykowne zachowania ktore neutralizuja jakiegolwiek korzysci
                              na poziomie populacju.

                              Czy myslisz ze te grupy sluchaja nauk Ojca Swietego i za nic nie zaloza kondomow
                              jak uprawiaja prostytucje albo seks homoseksualny?

                              "Condom use. Condom promotion is effective in epidemics spread mainly through
                              sex work, as in Thailand (7, 10, 11) and also, to some extent, among other
                              high-risk groups such as MSM."
                              • Gość: Antykomuch Fanatyzm kondomistow: statystyka. IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 30.08.10, 02:44
                                Katolicka moralnosc czy lewackie kondomy sa odpowiedzia.

                                Kraje w ktorych katolikow jest malo i kondomy sa powszechnie dostepne od lat:

                                Swaziland 42.6% zarazonych na AIDS (5% populacji to katolicy)
                                Botswana 37% zarazonych (4% populacji to katolicy)
                                Poludniowa Afryka 22% zarazonych (6% populacji to katolicy)

                                Uganda nie robila promocji kondomizacji co spowodowalo alarm wrod ideologow:

                                Uganda: 4% doroslych jest zarazonych AIDSem (43% populacji to katolicy)
                            • Gość: ka_p_pa Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.08.10, 01:03
                              Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                              > > Pokaż mi gdzieś naukowe wypowiedzi tego z Harvardu na poparcie tez Benedy
                              > kta, t
                              > > o
                              > > pogadamy.
                              >
                              > Tu masz riposte w Lancet:
                              >
                              > Green EC, Hearst N. Was the Pope wrong?
                              > Lancet. 2009 May 9;373(9675):1603

                              No to spójrzmy na ten tekst.
                              www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(09)60902-8/fulltext
                              The Lancet published an Editorial1 condemning comments Pope Benedict gave on a trip to Africa, calling them “outrageous and wildly inaccurate.” The Pope said he thought money alone could not solve the problem; moreover “If there is no human dimension, if Africans do not help by responsible behaviour, the problem cannot be overcome by the distribution of prophylactics: on the contrary, they increase it.” Notice the construction: if no responsible sexual behaviour (or primary prevention) then condom distribution will not overcome risky sexual behaviour, which is surely the case in Africa's generalised HIV epidemics.
                              Ecological and epidemiological evidence from generalised epidemics points to partner reduction as the primary behavioural factor explaining declines in HIV prevalence, which we now see in several African countries. Increased condom availability or use has not shown a similar pattern of association with prevalence decline across multiple generalised epidemics.2, 3
                              Could condom promotion exacerbate epidemics? The phenomenon of risk compensation—engaging in higher-risk behaviours because risk reduction technology conveys a greater sense of safety than warranted—could account for higher infection rates,4 and has been suggested by at least one randomised, controlled study, which found that “gains in condom use seem to have been offset by increases in the number of sex partners.”5
                              The root of the problem is that people do not use condoms consistently, no matter how they are promoted. A little bit of condom use might be like a little bit of antibiotic use—not ultimately helpful.
                              We declare that we have no conflicts of interest.

                              W ripoście Grena nie ma oczywiście jakiejkolwiek naukowej polemiki. To raczej grzeczne tłumaczenie się i wycofywanie ze sporu. Green wskazuje na konieczność konsekwentnego stosowania prezerwatyw zwracając uwagę na możliwość zjawiska podejmowania ryzykownych zachowań związane ze złudnym poczuciem zwiększonego bezpieczeństwa. Nie twierdzi, że kondomy zwiekszaja zachorowalnosc, i nie próbuje tego udowadniać.

                              Znów nad interpretujesz, albo mówiąc wprost, kłamiesz. Czy ciebie to nie krępuje, tak raz po raz być przyłapywaną na kłamstwie? Rozumiem, nie ma przykazania "nie kłam".
                              W bogatej bibliografii, jaką mnie cwano zarzuciłaś, potrafisz wskazać jedną poważną pozycję, gdzie ktoś udowadnia tezę, że prezerwatywy zwiększają zachorowalność na AIDS?
                              • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 30.08.10, 01:55
                                >Nie twierdzi, że kondomy zwiekszaja zachorowalnosc, i nie >próbuje tego udowadniać.

                                Powiedzial tez cos takiego:

                                "Green said that newspaper reports in Newsweek gave credit to Uganda's success
                                for its widespread use of condoms. "They made no mention of abstention. It was
                                not true what they reported."

                                "However, in 2004, Uganda’s AIDS infection rates began to increase once again,
                                due to an influx of condoms and Western “advice”"

                                "More condoms have been associated with more AIDS. Condom users take higher
                                risks with an exaggerated sense of safety. People who use condoms have more
                                partners and have higher rates of infection,"


                                >Znów nad interpretujesz, albo mówiąc wprost, kłamiesz. Czy >ciebie to nie krępuje,

                                Widze ze ty nie masz zadnych refleksji wartych szacunku. Krepuje sie o tym mowic
                                ze geje ktorzy agresywnie atakuja nauki KK, i wierza w kondomy, maja najwieksza
                                zachorowalnosc na AIDS i najwiekszy wzrost zachorowalnosci.
                                • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 30.08.10, 02:06
                                  >Znów nad interpretujesz, albo mówiąc wprost, kłamiesz. Czy >ciebie to nie krępuje,

                                  Widzisz, zaczales od tego ze Green nie jest naukowcem. Gdy sie okazuje ze jest,
                                  zaczynasz czepiac sie argumenciku ze nie twierdzi ze kondomy zwiekszaja
                                  zachorowalnosc. Okazuje sie ze jednak tak twierdzi i zaczynasz plus z
                                  fanatycznym zadeciem. Wiec czekam teraz na przeprosiny.
                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 30.08.10, 02:26
                                    www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2805%2971861-4/fulltext
                                    Co do Ugandy, oczywiscie sa artykuly z 2005 kiedy twoj ulubiony Lancet pisal o
                                    "closing condom gap" pewnie zeby wziasc zaslugi za spadek AIDS (infekcje wg.
                                    Greena zaczely rosnac w miare zwiekszania liczby kondomow).

                                    www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2805%2971861-4/fulltext
                                    Co sie redakcji Lancet nie wypsnie to fakt ze najwiekszymi uzytkownikami
                                    kondomow od wielu lat sa:
                                    Botswana, Zimbabwe, Kenia i Afryka Poludniowa. Tam tez jest najbardziej
                                    katastrofalna epidemia. Ostatnio cos przebakuja o monogamii ktora jest
                                    bluznierstwem dla fanatycznego lewactwa.
                                  • Gość: ka_p_pa Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.lukman.pl 30.08.10, 17:54
                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):
                                    > Widzisz, zaczales od tego ze Green nie jest naukowcem. Gdy sie
                                    >okazuje ze jest, zaczynasz czepiac sie argumenciku ze nie twierdzi
                                    >ze kondomy zwiekszaja zachorowalnosc. Okazuje sie ze jednak tak
                                    >twierdzi i zaczynasz plus z fanatycznym zadeciem. Wiec czekam teraz
                                    >na przeprosiny.

                                    Bzdurzysz paniusiu jak zawsze. Nie kwestionowałem pozycji Greena, ale
                                    to, że jest epidemiologiem. Jego pozycję zakwestionował Harvard i
                                    zamknął ten ideologiczny program badawczy
                                    . Dość to znamienne.
                                    Niewątpiwie słyszałaś o tym, ale nadal posługujesz się argumentem
                                    "harvardzkiego naukowca". Kwestionowałem też twoją( i B16) idiotyczną
                                    tezę, że prezerwatywy zwiększają ilość zakażeń AIDS. Prosiłem
                                    o jeden poważy naukowy artykuł, z opisem metodologii, w którym
                                    ktokolwiek by taką tezę udowadniał. W zamian dostałem link do Lanceta
                                    z ogólnikową wypowiedzią Greena, w której nie podtrzymuje tezy,
                                    jakoby prezerwatywy zwiększają ilość zakażeń AIDS. Po raz
                                    kolejny zostajesz przyłapana na kłamstwie i chcesz przeprosin?
                                    Powiedz, ile razy trzeba kogoś przyłapać na kłamstwie, by móc nazwać
                                    go kłamcą? A zostałaś na kłamstwie przyłapana tylko w ostatnich
                                    dniach wielokrotnie w różnych wątkach. I jeszcze na koniec. Same
                                    prezerwatywy faktycznie nie rozwiązują problemu, ale go też i nie
                                    zwiększają. Niewątpliwie gwarancją niezachorowania jest całkowita
                                    abstynencja lub współżycie z jednym, zdrowym i wiernym
                                    parterem. Ale gwarancji, że partner jest zdrowy i wierny w 100
                                    procentach nikt dać nie może i pomocny jest trzeci komponent programu
                                    ABC, czyli prezerwatywy. Papież, a za nim inni, którzy ze względów
                                    religijnych powtarzają idiotyzm, że kondomy zwiekszaja
                                    zachorowalnosc
                                    w jakiejś mierze ten program rozbijają i sabotują.
                                    Po co? Bo kondom jest sprzeczny z religią? Źle się dzieci bawicie.
                                    • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.08.10, 22:14
                                      > zwiększają. Niewątpliwie gwarancją niezachorowania jest całkowita
                                      > abstynencja lub współżycie z jednym, zdrowym i wiernym
                                      > parterem.

                                      O abstynencji i monogamii tylko slychac ze strony Kosciola a nie aktywistow ONZ.

                                      >Ale gwarancji, że partner jest zdrowy i wierny w 100
                                      > procentach nikt dać nie może i pomocny jest trzeci komponent programu
                                      > ABC, czyli prezerwatywy.

                                      Alez ja absolutnie zalecam kondomy gejom i prostytutkom (nie moga byc niczego
                                      pewni, szczegolnie wiernosci i nie moga obwiniac papieza ze maja najwiecej
                                      infekcji jako grupy). Co do kondomow w monogamicznym malzenstwie, to maja tylko
                                      sens wtedy kiedy jedna strona jest juz zarazona. Zreszta w takim przypadku
                                      jedyna gwarancja jest abstynencja bo to tylko kwestia czasu kiedy dojdzie do
                                      zakazenia, nawet jesli sie uzywa kondomow bo ryzyko wzrasta w miare liczby
                                      stosunkow). Prawdopodobienstwo niezarazenia sie nawet w kondomie NIGDY nie jest
                                      100% (dochodza nieprawidlowe uzycie, dodatkowe rany i owrzodzenia itp). Zalozmy
                                      ze prawdopodobienstwo jednorazowego niezarazenia jest 99%. Po 100 stosunkach z
                                      zarazona osoba to prawdopodobienstwo spada do 37%. Po 500 spada ponizej 1% (99%
                                      pewnosci ze sie zarazisz). Tymczasem propaganda jest taka ze kondomy sa
                                      gwarancja. NIE SA. Jedyna gwarancja sa monogamia i abstynencja. Kraje
                                      afrykanskie najbardziej wysycone kondomami maja najgorsza epidemie AIDS. Kondomy
                                      nie sa rozwiazaniem ale zwiekszaja problem przez zachecanie do ryzykownych
                                      zachowan seksualnych, szczegolnie u mlodziezy.
                                      • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.08.10, 22:22
                                        > nie sa rozwiazaniem ale zwiekszaja problem przez zachecanie do ryzykownych
                                        > zachowan seksualnych, szczegolnie u mlodziezy.

                                        Mowienie nastolatkowi ze ma zyc w abstynencji i rownoczesnie wreczanie mu
                                        kondoma to przyklad wewnetrznej sprzecznosci. Pierwsze wymaga wysilku
                                        wychowawczego, drugie lewackiej propagandy rozkladu ktora daje widoczne
                                        rezultaty w srodowisku homoseksualistow.
                                        • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 31.08.10, 15:44
                                          > wymaga wysilku
                                          > wychowawczego, drugie lewackiej propagandy rozkladu ktora daje widoczne
                                          > rezultaty w srodowisku homoseksualistow.

                                          Wczesniej czy pozniej, inteligentni ludzie zaczynaja sie kierowac madroscia KK
                                          ale niektore gazety musza udawac ze to lewacki pomysl, i przypisuja metode
                                          termiczna.... ipodowi i ekologii.

                                          kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107880,8313581,Powrot_do_termometru_czyli_nowe_trendy_w_antykoncepcji.html
                                          Przyznam jednak ze nie oczekiwalam takiego niepostepowego zdania:

                                          Te metody nadają się też głównie dla par, które gotowe są wspólnie się uczyć
                                          i ponosić odpowiedzialność za swoją płodność.
                                          • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 31.08.10, 18:14
                                            Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                            > Te metody nadają się też głównie dla par, które gotowe są
                                            > wspólnie się uczyć i ponosić odpowiedzialność za swoją
                                            > płodność.
                                            >
                                            Jednym słowem - nieskuteczne.
                                            • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.09.10, 01:45

                                              > Te metody nadają się też głównie dla par, które gotowe są
                                              > wspólnie się uczyć i ponosić odpowiedzialność za swoją
                                              > płodność.
                                              >
                                              >>Jednym słowem - nieskuteczne.

                                              Niestety sa 2 filozofie zyciowe calkowicie inkompatybilne.

                                              Jedna: uczyc mlodych ludzi zeby rozwijali zwiazek duchowy z plcia przeciwna,
                                              dochodzili do etapu kiedy moga zawrzec staly zwiazek i brali odpowiedzialnosc za
                                              ten zwiazek i jego owoce (taka jest atakowana przez lewactwo katolicka edukacja
                                              seksualna).

                                              Druga: uczyc mlodych ludzi ze maja sie "zabezpieczyc", ze nie moga ufac drugiej
                                              stronie w zadnej sytuacji, musza byc zawsze uzbrojeni w kondomy i zobaczyc co
                                              sie nadarzy do przygodnego seksu (zwiazek duchowy to bzdura chocby przez
                                              niematerialne slowo "duchowy"). Po co kupowac browar zeby napic sie piwa! Tylko
                                              ja sie licze, ja sie zabezpieczam, ja nie mam zaufania (teraz qrwA JA), a jak
                                              bedzie "wypadek przy pracy" to od czego sa "uslugi zdrowotne" zalecane przez
                                              swiat postepu.

                                              Nie ukrywam jaki typ edukacji seksualnej dla mlodych ludzi uwazam za bardziej
                                              humanitarny, dojrzaly i konstruktywny. I nie rozumiem dlaczego jest tyle piany
                                              przeciwko takiemu podejsciu, a wlasciwie rozumiem ze ci z piana nie maja sie do
                                              czego odwolywac poza "tu i teraz" i irytuje ich ze ktos sie odwoluje (stad
                                              wyzwiska typu "Moher").
                                              • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 01.09.10, 04:39
                                                Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                > Niestety sa 2 filozofie zyciowe calkowicie inkompatybilne.
                                                >
                                                Tak to jest, gdy widzi się świat na czarno i biało.
                                                • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.09.10, 05:12
                                                  > Tak to jest, gdy widzi się świat na czarno i biało.

                                                  Chodzi o spojnosc wizji. Nie moglabym powiedziec dorastajacemu mlodziencowi
                                                  "musisz odlozyc przedwczesne zycie seksualne zanim nie zbudujesz wiezi z bliska
                                                  ci osoba a tutaj masz paczke kondomow"

                                                  Nie widzisz sprzecznosci? Czy na czyms takim mozna wychowywac mlodziez dajac im
                                                  sprzeczne wskazowki? Otoz tak niektorzy widza "nowoczesne" wychowanie seksualne.
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 01.09.10, 06:07
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > Chodzi o spojnosc wizji. Nie moglabym powiedziec dorastajacemu
                                                    > mlodziencowi "musisz odlozyc przedwczesne zycie seksualne zanim
                                                    > nie zbudujesz wiezi z bliska ci osoba a tutaj masz paczke kondomow"
                                                    >
                                                    Zgoda. Ale ja nie mówię dorastającym młodzieńcom "musisz". Wolę, żeby
                                                    poznali opcje. Różne. I wybrali taką, która przynosi im pomyślność. I
                                                    jeżeli nie będzie to opcja abstynencyjna (a nie spodziewam się, by
                                                    była), to lepiej niech założą prezerwatywę.

                                                    > Nie widzisz sprzecznosci?
                                                    >
                                                    Jeżeli chcesz prezentować postawę skrajną, to rzeczywiście
                                                    przemycanie do niej elementów spoza tej skrajności prowadzi do
                                                    sprzeczności. Ale ja nie chcę skrajności, więc nie mam problemów ze
                                                    sprzecznościami.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.09.10, 16:16
                                                    >Wolę, żeby
                                                    > poznali opcje. Różne. I wybrali taką, która przynosi im pomyślność. I
                                                    > jeżeli nie będzie to opcja abstynencyjna (a nie spodziewam się, by
                                                    > była), to lepiej niech założą prezerwatywę.

                                                    A ja wole zeby wiedzieli ze abstynencja jest ZAWSZE lepsza i ze przedwczesny
                                                    seks szczegolnie z wieloma osobami jest z reguly zrodlem problemow. Dawanie
                                                    dziecku kondomow a odmawianie mu prawa jazdy (bo jest niedojrzale), to przyklad
                                                    bankructwa ideologii "postepu."

                                                    >Ale ja nie chcę skrajności, więc nie mam problemów ze
                                                    > sprzecznościami.

                                                    Te "skrajnosci" to wybory zyciowe ktore albo prowadza do tragedii albo do
                                                    normalnego zycia. Poza tym tzw. "swieckie" wychowanie seksualne skupiajace sie na
                                                    technikach a nie psychice to dehumanizacja czlowieka, niezaleznie co mowia tzw.
                                                    "humanisci".


                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 01.09.10, 16:24
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > A ja wole zeby wiedzieli ze abstynencja jest ZAWSZE lepsza
                                                    >
                                                    Jeśli chodzi o minimalizację ryzyka zarażenia się - owszem. Jeśli
                                                    chodzi o optymalizację życiowej pomyślności - to już niekoniecznie.
                                                    Dla niektórych być może, ale to kwestia osobistych priorytetów.

                                                    > i ze przedwczesny seks szczegolnie z wieloma osobami jest
                                                    > z reguly zrodlem problemow.
                                                    >
                                                    Oraz przyjemności. Trzeba sobie wyważyć.

                                                    > Dawanie dziecku kondomow a odmawianie mu prawa jazdy
                                                    > (bo jest niedojrzale), to przyklad bankructwa ideologii "postepu."
                                                    >
                                                    Nie, to przykład Twojego bankructwa intelektualnego.

                                                    > Te "skrajnosci" to wybory zyciowe ktore albo prowadza do tragedii
                                                    > albo do normalnego zycia.
                                                    >
                                                    Rzecz w tym, że zarówno do tragedii jak i do normalnego życia mogą
                                                    prowadzić zarówno wybory abstynencyjne, co i hedonistyczne (w
                                                    późniejszym znaczeniu tego słowa).

                                                    > Poza tym tzw. "swieckie" wychowanie seksualne skupiajace sie
                                                    > na technikach a nie psychice to dehumanizacja czlowieka,
                                                    > niezaleznie co mowia tzw. "humanisci".
                                                    >
                                                    Świeckie wychowanie seksualne skupia się na psychice, nie na
                                                    technikach. Zadowolona?
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.09.10, 05:28
                                                    > > i ze przedwczesny seks szczegolnie z wieloma osobami jest
                                                    > > z reguly zrodlem problemow.
                                                    > >
                                                    > Oraz przyjemności. Trzeba sobie wyważyć.

                                                    No wlasnie wiem jak to "wyważanie" wyglada. Kiedys pracowalam w takich
                                                    srodowiskach ktore byly poddane ostremu wychowaniu seksualnemu w najbardziej
                                                    "postepowej" postaci. Wszystko wiedzieli o kondomach od dziecinstwa. Zostawali
                                                    ojcami srednio w wieku 15 lat i nie mieli najmniejszej ochoty brac
                                                    odpowiedzialnosci za swoje dzieci, bo od czego "usługa zdrowotna." Czesc dzieci
                                                    przezywala masakre najczesciej za wstawiennictwem dziadkow ktorzy je potem
                                                    wychowywali. Tak wyglada nedza moralna.

                                                    > Dawanie dziecku kondomow a odmawianie mu prawa jazdy
                                                    > > (bo jest niedojrzale), to przyklad bankructwa ideologii "postepu."
                                                    > >
                                                    > Nie, to przykład Twojego bankructwa intelektualnego.

                                                    Czyjego bankructwa. Miej troche przyzwoitosci i ustosunkuj sie do tragicznych
                                                    faktow o ktorych pisze powyzej.

                                                    > Świeckie wychowanie seksualne skupia się na psychice, nie na
                                                    > technikach. Zadowolona?

                                                    Na stymulowaniu popedow a nie na ich kontrolowaniu i sublimacji bo to sie wiaze
                                                    z wartosciami moralnymi ktorych swieckie "wychowanie" nie uznaje. Ludzkie zycie
                                                    nie jest wartoscia i zawsze moze byc zalatwione "uslugami zdrowotnymi".


                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 02.09.10, 06:02
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > Kiedys pracowalam w takich srodowiskach ktore byly poddane
                                                    > ostremu wychowaniu seksualnemu w najbardziej
                                                    > "postepowej" postaci.
                                                    >
                                                    Kto je wychowywał, na podstawie jakiego programu, gdzie i w jakiej
                                                    postaci? Bo na razie to mamy smutną bajeczkę.

                                                    > Miej troche przyzwoitosci i ustosunkuj sie do tragicznych
                                                    > faktow o ktorych pisze powyzej.
                                                    >
                                                    To napisz o faktach, do których można się ustosunkować.

                                                    > Na stymulowaniu popedow a nie na ich kontrolowaniu
                                                    > i sublimacji
                                                    >
                                                    Ale możesz się odnieść do jakichś programów, czy tak tylko będziesz
                                                    zmyślać? Ja chętnie podyskutuję o różnych modelach wychowania
                                                    seksualnego, ale niech to będą realne modele wychowania seksualnego,
                                                    a nie Twoje wyobrażenia o jakichś postępowych, permisywistycznych,
                                                    promiskuitycznych programach prowadzących do zagłady.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.09.10, 07:26
                                                    > Kto je wychowywał, na podstawie jakiego programu, gdzie i w jakiej
                                                    > postaci? Bo na razie to mamy smutną bajeczkę.

                                                    American public schools (np w Detroit, MI).

                                                    > To napisz o faktach, do których można się ustosunkować.

                                                    Poczytaj troche o Detroit. Mam tez doswiadczenia z Oakland, CA. Tam bylo jeszcze
                                                    gorzej ze wzgledu na bardziej zlewaczale programy.

                                                    Ogolnie szkoly publiczne z definicji nie ucza wartosci etycznych (bo te sa
                                                    "wzgledne" wiec nie ma czego uczyc, ale ucza mechaniki i "jak sie zabezpieczac"
                                                    oraz ze dziewczynka w wieku szkolnym miec aborcje bez zgody czy powiadamiania
                                                    rodzicow. Natomiast nie moze wziasc aspiryny bez zgody rodzicow. Swieckie szkoly
                                                    wiec instruuja dzieci jak maja zakladac kondomy czy jak miec aborcje a co do
                                                    wartosci to odsylaja do rodzicow/opiekunow i przewodnikow duchowych. Jednym
                                                    zdaniem rodzice musza uczyc wartosci ale szkola moze poslac dziewczynke na
                                                    "usluge zdrowotna" nie powiadamiajac o tym rodzicow. Poza tym seks u dzieci jest
                                                    stawiany moralnie na rowni z pojsciem do ubikacji. Tak wiec uprawianie seksu nie
                                                    wiaze sie wg. szkoly z zadnymi konsekwencjami.



                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 02.09.10, 09:11
                                                    No i oczywiście programów nie dostałem. Żadnych linków, nic. Bo chyba
                                                    nie oczekujesz, że będę sprawdzał wszystkie programy z Detroit z
                                                    ostatnich czterdziestu lat.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.09.10, 18:14
                                                    lernakow napisał:

                                                    > No i oczywiście programów nie dostałem. Żadnych linków, nic. Bo chyba
                                                    > nie oczekujesz, że będę sprawdzał wszystkie programy z Detroit z
                                                    > ostatnich czterdziestu lat.

                                                    Mozesz sobie sprawdzic jakikolwiek program edukacji seksualnej
                                                    z jakiejkolwiek szkoly publicznej w USA. Poniewaz rodzice ktorzy maja obiekcje
                                                    moga "opt out"
                                                    programy te przewaznie nie sa na internecie, a szkoda.

                                                    Nawiedzone swieckie organizacje jak "planned parenthood" rozdaja dzieciom
                                                    kondomy juz od dawna:
                                                    www.guttmacherinstitute.com/pubs/journals/2819696.html
                                                    content.usatoday.com/communities/ondeadline/post/2010/06/schools-new-rules-allow-students-of-any-age-to-ask-for-and-get-condoms-/1
                                                    To ze szkoly swieckie nie ucza wartosci powinienes wiedziec bo wg.
                                                    ateizmu/nihilizmu/swieckosci wartosci sa wzgledne czyli nie istnieja (jak
                                                    istnieja dla jednych ludzi, nie istnieja dla drugich). Dlatego szkoly swieckie
                                                    maja podstawowy problem z uczeniem nt. seksu w kontekscie wartosci (np. stalego
                                                    zwiazku z druga osoba) i skupiaja sie na zabezpieczaniu PRZECIWKO DRUGIEJ OSOBIE
                                                    i na braku zaufania. To jest prosta droga do wychowywania calych pokolen
                                                    egoistow "teraz qrva ja" i jest naturalna konsekwencja swieckiego (czytaj
                                                    ateistycznego) wychowania.
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 03.09.10, 07:01
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > Mozesz sobie sprawdzic jakikolwiek program edukacji seksualnej
                                                    > z jakiejkolwiek szkoly publicznej w USA. Poniewaz rodzice ktorzy maja
                                                    > obiekcje moga "opt out"
                                                    > programy te przewaznie nie sa na internecie, a szkoda.
                                                    >
                                                    Czyli mogę, ale nie mogę. Zadziwiająca logika.

                                                    > Nawiedzone swieckie organizacje jak "planned parenthood" rozdaja dzieciom
                                                    > kondomy juz od dawna:
                                                    >
                                                    No i fajnie, że rozdają, ale chyba mieliśmy mówić o programach edukacji seksualnej.

                                                    > To ze szkoly swieckie nie ucza wartosci powinienes wiedziec bo wg.
                                                    > ateizmu/nihilizmu/swieckosci wartosci sa wzgledne czyli nie istnieja (jak
                                                    > istnieja dla jednych ludzi, nie istnieja dla drugich).
                                                    >
                                                    Są względne, czyli istnieją (żeby być jakimś trzeba być w ogóle). I jako takie są nauczane w szkołach
                                                    świeckich.
                                                    Jak już się pozbierasz z faktami to wróć jeszcze. Może w odrębnym wątku, bo temat ciekawy, a
                                                    siedzimy w ogonie dyskusji o aborcji, której nikt nie czyta.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 03.09.10, 07:21
                                                    > > Nawiedzone swieckie organizacje jak "planned parenthood" rozdaja dzieciom
                                                    > > kondomy juz od dawna:
                                                    > >
                                                    > No i fajnie, że rozdają, ale chyba mieliśmy mówić o programach edukacji seksual
                                                    > nej.

                                                    To jest w ramach "edukacji seksualnej".

                                                    Tutaj jest przyklad "pomocy naukowej" (ogorka). Material jest zatytulowany
                                                    "zabezpiecz sie" (rada szkolna w Montgomery County jednomyslnie zatwierdzila to
                                                    jako material edukacyjny)

                                                    www.youtube.com/watch?v=F6xOKwTv1Ig
                                                    Zapewne w Massachussetts panie przedszkolanki beda musialy zakladac
                                                    przedszkolakom (bo moga poprosic o kondom i szkola oczywiscie ma zapasy
                                                    "naukowe"). Jak daleko siegnie jeszcze bezmozgowie postepu?
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 03.09.10, 07:37
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > To jest w ramach "edukacji seksualnej".
                                                    >
                                                    Nic dziwnego, że nie potrafisz powołać się na jakikolwiek program, skoro za edukację seksualną
                                                    uważasz fakt, że uczeń może sobie przyjść do szkolnego pedagoga, wychowawcy czy kogoś tam i
                                                    poprosić o prezerwatywę.

                                                    > Tutaj jest przyklad "pomocy naukowej" (ogorka). Material jest zatytulowany
                                                    > "zabezpiecz sie" (rada szkolna w Montgomery County jednomyslnie zatwierdzila to
                                                    > jako material edukacyjny)
                                                    >
                                                    No wreszcie coś. I cóż złego jest w tym wideo?

                                                    > Zapewne w Massachussetts panie przedszkolanki beda musialy zakladac
                                                    > przedszkolakom (bo moga poprosic o kondom i szkola oczywiscie ma zapasy
                                                    > "naukowe"). Jak daleko siegnie jeszcze bezmozgowie postepu?
                                                    >
                                                    Nie wiem jak daleko sięgnie bezmózgowie postępu, ale Ty w swoim bezmózgowiu musiałaś sięgnąć
                                                    po kłamliwą bzdurę. To materiał dla 15-16-latków (10th grade), nie dla przedszkolaków.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 03.09.10, 17:02
                                                    >Nie wiem jak daleko sięgnie bezmózgowie postępu, ale Ty w swoim bezmózgowiu
                                                    musiałaś sięgnąć
                                                    >po kłamliwą bzdurę. To materiał dla 15-16-latków (10th grade), nie dla
                                                    przedszkolaków.

                                                    Zanim klamliwie i bezmozgowo zaczniesz atakowac, przeczytaj moze co napisalam i
                                                    czy w najbardziej "postepowych" szkolach przedszkolaki (pre-schoolers) maja miec
                                                    dostep do kondomow:

                                                    www.boston.com/news/local/breaking_news/2010/06/provincetown_to.html
                                                    Oczywiscie, przedszkolaki nie maja dostepu do video z ogorkiem, wiec zapewne
                                                    pani wychowawczyni im bedzie zakladac. Wiadomo ze kondom zalozony przez
                                                    przedszkolaka, bedzie go skutecznie chronil przed AIDSEM (gdyby postepowa pani
                                                    wychowawczyni byla nosicielka postepowej choroby). Ironizuje, ale w oparciu o
                                                    fakty dostepnosci kondomow dla przedszkolakow.
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 03.09.10, 17:26
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > Zanim klamliwie i bezmozgowo zaczniesz atakowac, przeczytaj moze co napisalam i
                                                    > czy w najbardziej "postepowych" szkolach przedszkolaki (pre-schoolers) maja miec
                                                    > dostep do kondomow:
                                                    >
                                                    Z podanego linku wynika, że będą rozdawane: "from elementary to high school". Czytaj czasem co
                                                    linkujesz. Pielęgniarki wydające prezerwatywy będą też oceniać stosowność wydania z uwagi na
                                                    wiek proszącego, a w razie wątpliwości pytać o powód.

                                                    > Ironizuje, ale w oparciu o fakty dostepnosci kondomow dla przedszkolakow.
                                                    >
                                                    Jakaś dostępność istnieje: mogą je znaleźć w szafce w sypialni rodziców. Niemniej przedszkola
                                                    wydawać ich nie będą, a szkoły nie zamierzają rozdawać ich jak cukierki, tylko wydawać pod
                                                    kontrolą w uzasadnionych przypadkach.
                                                    Tak wyglądają fakty fanatyków w zestawieniu z rzeczywistością, nawet jeśli w odniesieniach
                                                    ograniczymy się do materiału linkowanego przez adwersarza.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 03.09.10, 17:47

                                                    >Pielęgniarki wydające prezerwatywy będą też oceniać stosowność wydan
                                                    > ia z uwagi na wiek proszącego, a w razie wątpliwości pytać o powód.

                                                    "But Singer insists that if an especially young child requests a condom, the
                                                    nurse will ask the student’s motive and act accordingly."

                                                    Zaraz, zaraz! W tym tekscie nie ma nic o "ocenianiu stosownosci" bo szkola juz
                                                    uznala za stosowne zeby dac przedszkolakom kondomy. Pani pielegniarka moze
                                                    zapytac do czego przedszkolak potrzebuje kondom, "and act accordingly." Jesli
                                                    przedszkolak potrzebuje do stosunku seksualnego to pani pielegniarka nie moze
                                                    zapytac z kim (bo to narusza prywatnosc). Nie moze tez kwestionowac prawa
                                                    przedszkolaka do stosunku. Moze jednak pokazac dziecku jak sie zaklada jesli
                                                    dzieciak o to poprosi.

                                                    Chyba nie jestes taki tepy zeby nie widziec o co tu chodzi?
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 03.09.10, 19:27
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > Zaraz, zaraz! W tym tekscie nie ma nic o "ocenianiu stosownosci"
                                                    >
                                                    "Act accordingly" jest o ocenianiu stosowności.

                                                    > bo szkola juz uznala za stosowne zeby dac przedszkolakom kondomy.
                                                    >
                                                    Szkoła -> przedszkolakom. Dziękuję, do widzenia.

                                                    > Chyba nie jestes taki tepy zeby nie widziec o co tu chodzi?
                                                    >
                                                    Spójrz na zdanie powyżej i zastanów się poważnie, kto tu jest tępy.
                                                    Spójrz na całą konwersację i zastanów się poważnie, czy masz jakiekolwiek argumenty, poza takimi,
                                                    które po krótkiej analizie przeczą Twoim słowom. Pogrążasz się. I swoje idee. Z każdym postem
                                                    bardziej.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 04.09.10, 17:53
                                                    > "Act accordingly" jest o ocenianiu stosowności.

                                                    To znaczy dzialac "odpowiednio". Jesli dzieciak poprosi o kondom, pielegniarka
                                                    ma prawo zapytac po co.
                                                    Jesli powie ze do uprawiania seksu, pielegniarka ma obowiazek mu wydac (zgodnie
                                                    uchwala postepowego dystryktu szkolnego). Jesli powie ze chce wydmuchac w
                                                    balonik, pielegniarka musi odmowic bo jest to niezgodne z przeznaczeniem przedmiotu.

                                                    > bo szkola juz uznala za stosowne zeby dac przedszkolakom kondomy.
                                                    > >
                                                    > Szkoła -> przedszkolakom. Dziękuję, do widzenia.

                                                    Manipulujesz, kluczysz. Jeszcze raz przeczytaj sobie co zalikowalam:

                                                    www.boston.com/news/local/breaking_news/2010/06/provincetown_to.html
                                                    preschoolers = przedszkolaki (w Polsce to chyba zerowka, w USA przedszkolak). W
                                                    wielu stanach dzieci 2-jezyczne maja obowiazek chodzic do szkoly od 4 roku zycia
                                                    zeby sie uczyc angielskiego.

                                                    Do widzenia. Jade do Japonii na 6 tygodni wiec musze zawiesic dyskusje.
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 05.09.10, 16:29
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > To znaczy dzialac "odpowiednio".
                                                    >
                                                    Odpowiednio lub stosownie.

                                                    > Jesli dzieciak poprosi o kondom, pielegniarka ma prawo zapytac po co.
                                                    > Jesli powie ze do uprawiania seksu, pielegniarka ma obowiazek mu wydac
                                                    >
                                                    Chyba, że stwierdzi, że dziecko to żadną miarą seksu jeszcze nie uprawia, bo jest za małe.


                                                    > > Szkoła -> przedszkolakom. Dziękuję, do widzenia.
                                                    >
                                                    > Manipulujesz, kluczysz. Jeszcze raz przeczytaj sobie co zalikowalam:
                                                    >
                                                    Czytałem i nawet ustosunkowałem się do tego. W tekście pojawia się słowo preschoolers, natomiast
                                                    nigdzie nie ma słowa o wydawaniu im prezerwatyw, bo te wydawane są w szkołach, do których
                                                    przedszkolaki nie chodzą. Wygląda na to, że nie czytasz ani tego, co linkujesz, ani tego, co ja Ci na
                                                    ten temat odpisuję.

                                                    > W wielu stanach dzieci 2-jezyczne maja obowiazek chodzic do szkoly od 4 roku zycia
                                                    > zeby sie uczyc angielskiego.
                                                    >
                                                    A tym konkretnie stanie?

                                                    > Do widzenia. Jade do Japonii na 6 tygodni wiec musze zawiesic dyskusje.
                                                    >
                                                    Japonia to taki zacofany kraj, że nijak nie da się z niego połączyć z Internetem. Jaasne. Uważaj na
                                                    japońskie przedszkolaki.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 08.09.10, 15:42
                                                    >Wygląda na to, że nie czytasz ani tego, co linkujesz,

                                                    School Committee will revisit its policy of providing free condoms to "the Cape Cod community's elementary school, which serves preschoolers to sixth-graders."

                                                    > Japonia to taki zacofany kraj, że nijak nie da się z niego połączyć z Internetem

                                                    Oczywiscie ze mozna sie polaczyc ale nie bede miala wiele czasu na sprawy pozazawodowe.
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 08.09.10, 16:50
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > nie bede miala wiele czasu na sprawy pozazawodowe.
                                                    >
                                                    No tak. W końcu to Japonia. W takim razie uważaj na karoshi.

                                                    A co do prezerwatyw i przedszkolaków: fakt, że dziecko - w dowolnym wieku - może przyjść do pielęgniarki i wyartykułować potrzebę posiadania prezerwatywy, a pielęgniarka stosownie do okoliczności wyda prezerwatywę lub nie, nie stanowi elementu edukacji seksualnej. Bijesz pianę o idiotyczną obawę, by uniknąć podania jakichkolwiek podstaw dla idiotycznych zarzutów, jakie wobec omawianej edukacji czyniłaś.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 08.09.10, 17:46
                                                    > e przyjść do pielęgniarki i wyartykułować potrzebę posiadania prezerwatywy, a p
                                                    > ielęgniarka stosownie do okoliczności wyda prezerwatywę lub nie, nie stanowi el
                                                    > ementu edukacji seksualnej.

                                                    Sama uchwala dystryktu o wydawaniu prezerwatyw dzieciom jest czescia procesu.
                                                    Nie mozesz powiedziec dziecku ze seks nie ma miejsca w jego wieku, a nastepnie dac mu kondom (oczywiscie zaraz pochwali sie innym i ci tez beda chcieli sprobowac, bo jest OK).
                                                    Kazde dziecko ma "prawa ludzkie" w tym do stosunku seksualnego nawet na terenie szkoly. Bo jak zabronic seksu na terenie instytucji gdzie sie rozdaje dzieciom kondomy? Nie wiem co sie dzieje z tymi "liberal minds" ktore potrafia najbardziej sprzeczne reguly uznac za "wychowawcze."
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 08.09.10, 20:01
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > Sama uchwala dystryktu o wydawaniu prezerwatyw dzieciom jest czescia procesu.
                                                    >
                                                    Owszem - procesu zapobiegania chorobom przenoszonym drogą płciowym i nieplanowanym ciążom nastolatków. Nie jest częścią procesu edukacji.

                                                    > Nie mozesz powiedziec dziecku ze seks nie ma miejsca w jego wieku, a nastepnie
                                                    > dac mu kondom
                                                    >
                                                    W zależności od wieku ucznia jest tam miejsce, albo go nie ma. Rzecz w tym, że szkoła nie przychodzi do ucznia dać mu prezerwatywę, tylko uczeń przychodzi do pielęgniarki szkolnej. Nawet nie do nauczyciela - do pielęgniarki. Ten program to profilaktyka zdrowotna i odpowiedź na rzeczywistość (nastolatków uprawiających seks), a nie akcja wychodzenia do dzieci z prezerwatywami ani nie akcja edukacji seksualnej.

                                                    > Kazde dziecko ma "prawa ludzkie" w tym do stosunku seksualnego nawet na terenie
                                                    > szkoly.
                                                    >
                                                    Rozumiem, że podmiotowość dziecka i prawa człowieka to dla Ciebie problem.

                                                    > Bo jak zabronic seksu na terenie instytucji gdzie sie rozdaje dzieciom kondomy?
                                                    >
                                                    Nie widzę problemu. Tak samo jak zabrania się palenia.

                                                    > Nie wiem co sie dzieje z tymi "liberal minds" ktore potrafia najbardziej
                                                    > sprzeczne reguly uznac za "wychowawcze."
                                                    >
                                                    Sprzeczność jest tylko w Twojej głowie. I dobrze jej tam - nie czuje się samotna.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 08.09.10, 20:40
                                                    > Owszem - procesu zapobiegania chorobom przenoszonym drogą płciowym i nieplanowa
                                                    > nym ciążom nastolatków. Nie jest częścią procesu edukacji.

                                                    Jedynym srodkiem jest eliminacja przedwczesnej inicjacji seksualnej a nie rozdawanie kondomow (czyli cicha zacheta).

                                                    > szkoła nie przychodzi do ucznia dać mu prezerwatywę, tylko uczeń przychodzi do
                                                    > pielęgniarki szkolnej. Nawet nie do nauczyciela - do pielęgniarki.

                                                    Do kogokolwiek przychodzi powinien uslyszec prawde. Dzieci nie powinny sie bawic zapalkami (pardon seksem), bo niezaleznie od liczby kondomow dojdzie w koncu do tragedii. Tymczasem dziecko przychodzi bo "kondom mu sie nalezy."

                                                    > Nie widzę problemu. Tak samo jak zabrania się palenia.

                                                    Rozdajac papierosy? Tez im sie naleza. Argument lewacki jest zawsze ten sam: i tak beda palic.

                                                    > Sprzeczność jest tylko w Twojej głowie.

                                                    Nie mozna rozmawiac z kims kto i tak wie lepiej. Ile sie nasluchalam o tych przedszkolakach, ze niby klamie, nie czytam etc., dopoki niechetnie zauwazyles tekst tlustym drukiem napisany.
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 09.09.10, 06:14
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > Jedynym srodkiem jest eliminacja przedwczesnej inicjacji seksualnej a nie rozda
                                                    > wanie kondomow (czyli cicha zacheta).
                                                    >
                                                    One nie są rozdawane na zachętę. Chęć jest najpierw, bo to uczeń przychodzi po prezerwatywę, a nie prezerwatywa do ucznia.

                                                    > Do kogokolwiek przychodzi powinien uslyszec prawde. Dzieci nie powinny sie bawi
                                                    > c zapalkami (pardon seksem), bo niezaleznie od liczby kondomow dojdzie w koncu
                                                    > do tragedii.
                                                    >
                                                    Powinien usłyszeć prawdę i całą prawdę. Że prezerwatywa nie eliminuje zagrożenia, ale zmniejsza je. Na tym polega edukacja seksualna. Jej przeciwnicy mają wersję "nie uprawiaj seksu przed ślubem, a jak już uprawiasz, to ch.ci.w.d. zaraź się czym chcesz, zajdź w nieplanowaną ciążę, będzie więcej nieszczęść i argumentów dla nas". Jej zwolennicy mają wersję "jedynym w pełni skutecznym środkiem zapobiegania ciąży i chorobom przenoszonym drogą płciową jest abstynencja. Na drugim miejscu jest stały i wierny partner (tu już mogą wchodzić prezerwatywy, bo stały partner przed niechcianą ciążą nie chroni, ale mogą też wejść inne, bardziej nowoczesne i skuteczne środki). Na trzecim miejscu jest prezerwatywa."
                                                    Ale tej edukacji nie ma, bo oszołomy widzą tylko swój kawałek prawdy, a całą resztę sprowadzają do rozdawania prezerwatyw przedszkolakom, które zresztą nie miało miejsca.

                                                    > Ile sie nasluchalam o tych przedszkolakach, ze niby klamie, nie czytam etc.,
                                                    > dopoki niechetnie zauwazyles tekst tlustym drukiem napisany.
                                                    >
                                                    Bo kłamiesz. Kłamałaś i nadal kłamiesz pisząc o rozdawaniu prezerwatyw uczniom i przedszkolakom, podczas gdy są one wydawane na żądanie (czyli nie ma zachęty, a jedynie odpowiedź na potrzebę) i to po ocenie zasadności tego żądania przez pielęgniarkę. Kłamiesz wiążąc to z edukacją seksualną, podczas gdy akcja jest z zakresu profilaktyki zdrowotnej (nie bez powodu prezerwatywy wydaje pielęgniarka szkolna, a nie wychowawca).

                                                    > Poza tym twierdzisz ze to nie ma nic wspolnego z "zajeciami praktycznymi" seksu
                                                    > (czy "edukacja" seksualna).
                                                    >
                                                    I dalej kłamiesz, bo nie pisałem o zajęciach praktycznych. Ty chyba bez kłamstwa nie potrafisz.

                                                    >Szkola powinna tylko powiedziec dziecku ze seks nieletnich, tak jak picie alkoholu
                                                    > czy palenie sa nielegalne.
                                                    >
                                                    I znowu kłamiesz, bo seks nieletnich nie jest nielegalny. Nielegalny jest seks dorosłych z nieletnimi. Szkoła - w przeciwieństwie do Ciebie - nie powinna kłamać, więc nie może powiedzieć tego, co proponujesz.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.09.10, 07:02
                                                    > One nie są rozdawane na zachętę. Chęć jest najpierw, bo to uczeń przychodzi po
                                                    > prezerwatywę, a nie prezerwatywa do ucznia.

                                                    Podobnie z checia na wodke czy na papierosy. Najgorsze, ze danie kondoma jednemu, zacheca innych i niweluje cale gadanie o abstynencji (ktore zazwyczaj slysza polgebkiem). Poza tym, dzieci maja stale urazy przy przedwczesnym seksie a mimo to szkola uwaza to za "normalne". Dlaczego w ogole pedofilia jest karalna jesli seks ma negatywny wplyw. Ze co? Ze jesli 13-latek zgwalci 12-latke to jest OK? Takie przeslanie daja zlewaczale mozgi dzieciom szkolnym.

                                                    > Powinien usłyszeć prawdę i całą prawdę. Że prezerwatywa nie eliminuje zagrożeni
                                                    > a, ale zmniejsza je. Na tym polega edukacja seksualna.

                                                    Edukacja seksualna powinna po pierwsze klasc nacisk ze do seksu trzeba dorosnac emocjonalnie i ze seks gdzie sie musisz "zabezpieczac" to chory seks ktory nie sluzy rozwojowi mlodych osobowosci.

                                                    >Jej przeciwnicy mają wer
                                                    > sję "nie uprawiaj seksu przed ślubem, a jak już uprawiasz, to ch.ci.w.d. zaraź
                                                    > się czym chcesz, zajdź w nieplanowaną ciążę, będzie więcej nieszczęść i argumen
                                                    > tów dla nas". Jej zwolennicy mają wersję "jedynym w pełni skutecznym środkiem z
                                                    > apobiegania ciąży i chorobom przenoszonym drogą płciową jest abstynencja.

                                                    Nie mozna miec dwoch prawd, dwoch regul, dwoch praw (za wyjatkiem schizofrenicznego swiata "postepu"). Dlaczego szkoly nie mowia uczniom: nie wolno palic a jak juz palicie to pielegniarka wam wyda mniej szkodliwe papierosy? Ano dlatego zeby sie osmieszyla. Ale w przypadku seksu chodzi o maksymalna hedonizacje dzieci i rozciaganie zachowania marginesu na cala populacje.
                                                    Prawda jest taka ze pomimo a moze dzieki rozdawaniu kondomow jest wiecej aborcji i chorob wenerycznych wsrod mlodocianych niz kiedykolwiek. Nastolatki sa tak zblazowane ze wyrastaja na hedonistycznych blaznow ktorym ani w glowie malzenstwo czy odpowiedzialnosc. Najwazniejsze sie jest "zabezpieczyc".

                                                    Nie rozumiem jak mozesz powiedziec dziecku: nie pij, ale jak masz ochote to tu masz wodke z zagrycha i z aspiryna na kaca. Zreszta najbardziej wyedukowane w kondomologii i wczesnym seksie jest srodowisko homoseksualistow. Tam tez jest proporcjonalnie najwiecej chorob wenerycznych. Znaja cala prawde i nie zachodza w ciaze, ale maja najwiecej AIDS.

                                                    > Bo kłamiesz. Kłamałaś i nadal kłamiesz pisząc o rozdawaniu prezerwatyw uczniom
                                                    > i przedszkolakom, podczas gdy są one wydawane na żądanie (czyli nie ma zachęty,
                                                    > a jedynie odpowiedź na potrzebę)

                                                    Dlaczego wiec kretaczu nie daja papierosow i wodki tym dzieciom co maja taka potrzebe?

                                                    > I dalej kłamiesz, bo nie pisałem o zajęciach praktycznych. Ty chyba bez kłamstw
                                                    > a nie potrafisz.

                                                    Wydawanie bezplatynych kondomow czy wodki ma taki sam cel: UZYCIE.
                                                    Uzycie to zajecie praktyczne. Nieprawda?

                                                    > I znowu kłamiesz, bo seks nieletnich nie jest nielegalny. Nielegalny jest seks
                                                    > dorosłych z nieletnimi.

                                                    I kto to kontroluje?. Czy ta pielegniarka pyta z kim ten seks? Nie, bo moze speszyc dzieciatko. Skad te dzieci lapia choroby weneryczne? Od innych dzieci? A dlaczego organizacje aborcyjne ukrywaja dane ojca gdy dziewczynka jest w ciazy?





                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 09.09.10, 07:25
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > Podobnie z checia na wodke czy na papierosy.
                                                    >
                                                    Ale prezerwatywy nie da się porównać do papierosów czy wódki.
                                                    Jeśli chcesz porównać, to prezerwatywa jest taką fifką z filtrem,
                                                    który eliminuje większość substancji smolistych z papierosów.
                                                    I jestem w stanie wyobrazić sobie szkołę, która mówi: nie palcie,
                                                    ale jak już który pali, to niech przyjdzie i weźmie taką fifkę.

                                                    > Najgorsze, ze danie kondoma jednemu, zacheca innych i niweluje
                                                    > cale gadanie o abstynencji (ktore zazwyczaj slysza polgebkiem).
                                                    >
                                                    Bo całe to gadanie o abstynencji ma sens tylko wtedy, gdy uczniowe
                                                    rozumieją je i akceptują jako jedną z opcji. Jako pewną wartość,
                                                    a nie jako jedyny słuszny przymus. Tym bardziej, że jest budowany
                                                    na półprawdach, a uczniowie znają resztę prawdy.


                                                    > Dlaczego w ogole pedofilia jest karalna jesli seks ma negatywny wplyw.
                                                    >
                                                    Dowiedz się najpierw czym jest pedofilia. Kolejny raz nie będę tego
                                                    na forum tłumaczył.

                                                    > Ze jesli 13-latek zgwalci 12-latke to jest OK?
                                                    >
                                                    Gwałt w żadnym wieku nie jest OK.
                                                    Ale ponieważ nie potrafisz rozmawiać na temat, to musisz wrzucać
                                                    przedszkolaki, pedofilię i gwałty, zamiast skupić się na edukacji
                                                    dojrzewających seksualnie nastolatków. Bo na to sensownych argumentów
                                                    nie masz.

                                                    > Edukacja seksualna powinna po pierwsze klasc nacisk ze do seksu
                                                    > trzeba dorosnac emocjonalnie
                                                    >
                                                    I dobra edukacja seksualna mówi o tym. Uczy, że seks to nie narzędzie
                                                    utrzymania partnera, że to nie narzędzie szantażu, że nie nikt nie może
                                                    żądać "dowodu miłości". Właśnie brak tej edukacji prowadzi do szkód
                                                    w psychice i traum nieudanych doświadczeń seksualnych.


                                                    > i ze seks gdzie sie musisz "zabezpieczac" to chory seks
                                                    > ktory nie sluzy rozwojowi mlodych osobowosci.
                                                    >
                                                    To śmiała teza i bardzo ideologiczna. Jednemu służy, innemu nie służy.

                                                    > Nie mozna miec dwoch prawd, dwoch regul, dwoch praw
                                                    >
                                                    To nie są dwie prawdy, tylko jedna, kompletna. Ty chciałaś poprzestać
                                                    na półprawdzie.

                                                    > najbardziej wyedukowane w kondomologii i wczesnym seksie jest srodowisko
                                                    > homoseksualistow. Tam tez jest proporcjonalnie najwiecej chorob wenerycznych
                                                    >
                                                    Czy we wczesnym seksie to wątpię, bo homoseksualista musi najpierw wyjść
                                                    z szafy, więc na logikę współżycie zaczyna później, niż jego heteroseksualny
                                                    kolega/koleżanka. Ale w statystykach nie chce mi się grzebać.
                                                    Natomiast chorób jest dużo, bo ryzykownych zachowań jest dużo. I dobrze, że
                                                    używają prezerwatyw, bo byłoby tych chorób jeszcze więcej. Zauważ jednak, że
                                                    to nacisk na używanie prezerwatyw jest skutkiem zachorowań, a nie na odwrót.

                                                    > Dlaczego wiec kretaczu nie daja papierosow i wodki tym dzieciom co maja taka potrzebe?
                                                    >
                                                    To już chyba wyjaśniłem na początku niniejszeg wpisu.

                                                    > Wydawanie bezplatynych kondomow czy wodki ma taki sam cel: UZYCIE.
                                                    > Uzycie to zajecie praktyczne. Nieprawda?
                                                    >
                                                    Myślisz, że ta żałosna konstrukcja zamaskuje Twoje kłamstwo? Nie, daje mu tylko
                                                    większą ekspozycję.

                                                    > I kto to kontroluje?. Czy ta pielegniarka pyta z kim ten seks?
                                                    >
                                                    Policja. W ramach normalnych działań - nie dołączają do prezerwatyw podsłuchów.

                                                    > A dlaczego organizacje aborcyjne ukrywaja dane ojca gdy dziewczynka jest w ciazy?
                                                    >
                                                    Pewnie z różnych powodów. Na przykład w Polsce była głośna sprawa 14-latki, której
                                                    nie pozwalano usunąć ciąży. Wtedy starano się zepchnąć w cień płodziciela, bo był rówieśnikiem,
                                                    a co za tym idzie ciąża nie była wynikiem czynu zabronionego, więc nie można było jej legalnie
                                                    przerwać.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.09.10, 08:28
                                                    > I jestem w stanie wyobrazić sobie szkołę, która mówi: nie palcie,
                                                    > ale jak już który pali, to niech przyjdzie i weźmie taką fifkę.

                                                    Pokaz mi taka szkole.
                                                    Niedoczekanie, bo tyton ma maly wplyw degenerujacy niz seks wiec lewactwo nie bedzie
                                                    sie tak skupiac jak na kondomach i rujnujacym osobowosc przedwczesnym seksie.

                                                    > Bo całe to gadanie o abstynencji ma sens tylko wtedy, gdy uczniowe
                                                    > rozumieją je i akceptują jako jedną z opcji.

                                                    Nie jedna z... Tylko najwazniejsza i najlepsza! Wiem ze ci to nie przejdzie przez gardlo,
                                                    bo znow pomniejsza rozmiekczanie mlodziezy przy pomocy seksu, na czym lewactwu tak bardzo zalezy. Bez tego nie przeforsuja calej agendy: "malzenstw" homoseksualnych, biseksualnych, agendy antyreligijnej i antyrodzinnej etc.

                                                    > Dowiedz się najpierw czym jest pedofilia. Kolejny raz nie będę tego
                                                    > na forum tłumaczył.

                                                    Stosunek seksualny z nieletnia osoba albo jakakolwiek stymulacja (np. przez rozdawanie kondomow nieletnim). Wiem ze w moim otoczeniu tylko najgorsze elementy mialy bogate zycie seksualne. Nikt jednak nie chcial z tego zrobic normy przez rozdawanie kondomow.

                                                    > Gwałt w żadnym wieku nie jest OK.
                                                    > Ale ponieważ nie potrafisz rozmawiać na temat, to musisz wrzucać
                                                    > przedszkolaki, pedofilię i gwałty, zamiast skupić się na edukacji
                                                    > dojrzewających seksualnie nastolatków. Bo na to sensownych argumentów
                                                    > nie masz.

                                                    No dobrze moze inaczej zapytam. A jesli 13-latek przeszkoli 12-latke uzbrojony w szkolny przybor (kondom), to jest OK? Dla szkoly to obojetne. Zareczam ze dla rodzicow nie. Ale szkola bedzie ulatwiac takie "szkolenia." rozdajac kondomy na zyczenie.

                                                    > > i ze seks gdzie sie musisz "zabezpieczac" to chory seks
                                                    > > ktory nie sluzy rozwojowi mlodych osobowosci.
                                                    > >
                                                    > To śmiała teza i bardzo ideologiczna. Jednemu służy, innemu nie służy.

                                                    Sa cale badania pokazujace ze przedwczesny seks negatywnie koreluje ze studiowaniem.

                                                    > To nie są dwie prawdy, tylko jedna, kompletna. Ty chciałaś poprzestać
                                                    > na półprawdzie.

                                                    Prawda jest taka ze abstynencja sprzyja rozwijaniu wartosciowych charakterow i ze przedwczesny seks bardzo czesto prowadzi do problemow. Mlodziezy trzeba wytlumaczyc ze to nie jest wszystko jedno czy wybiora droge wartosci czy marginesu. Problem w tym ze slowo "wartosci" nie istnieje w slowniku postepu obowiazujacym w szkolach publicznych.

                                                    > > Wydawanie bezplatynych kondomow czy wodki ma taki sam cel: UZYCIE.
                                                    > > Uzycie to zajecie praktyczne. Nieprawda?
                                                    > >
                                                    > Myślisz, że ta żałosna konstrukcja zamaskuje Twoje kłamstwo? Nie, daje mu tylko
                                                    > większą ekspozycję.

                                                    Czyli kondomy nie sa wydawane do uzycia tylko "eskpozycji". Przetlumacz to na polski.

                                                    > I kto to kontroluje?. Czy ta pielegniarka pyta z kim ten seks?
                                                    > >
                                                    > Policja. W ramach normalnych działań - nie dołączają do prezerwatyw podsłuchów.

                                                    Zapewne stoi za kazdym krzakiem.

                                                    > > A dlaczego organizacje aborcyjne ukrywaja dane ojca gdy dziewczynka jest
                                                    > w ciazy?
                                                    > >
                                                    > Pewnie z różnych powodów. Na przykład w Polsce była głośna sprawa 14-latki, któ
                                                    > rej
                                                    > nie pozwalano usunąć ciąży. Wtedy starano się zepchnąć w cień płodziciela, bo b
                                                    > ył rówieśnikiem,
                                                    > a co za tym idzie ciąża nie była wynikiem czynu zabronionego, więc nie można by
                                                    > ło jej legalnie
                                                    > przerwać.

                                                    Aha, czyli mowienie nieprawdy (nawet nie pol-prawdy), jest dozwolone jesli trzeba zrobic skrobanke. Cel uswieca srodki. Tak spieprzone za lewackie mozgi.














                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 09.09.10, 10:32
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > Pokaz mi taka szkole.
                                                    >
                                                    To było wyjaśnienie do czego w kontekście papierosów można porównać prezerwatywę.

                                                    > Niedoczekanie, bo tyton ma maly wplyw degenerujacy niz seks wiec lewactwo
                                                    > nie bedzie sie tak skupiac jak na kondomach i rujnujacym osobowosc
                                                    > przedwczesnym seksie.
                                                    >
                                                    Uśmiałem się. Naprawdę. Może i powinna mnie przerażać wizja ludzi, którym po głowach chodzą lewacy dążący do zrujnowania osobowości, ale jakoś bardziej mnie śmieszy.

                                                    > Nie jedna z... Tylko najwazniejsza i najlepsza! Wiem ze ci to nie przejdzie
                                                    > przez gardlo,
                                                    >
                                                    I znowu kłamiesz, bo przecież pisałem o hierarchii skuteczności poszczególnych metod. Zadziwia mnie jak bardzo oderwana od rzeczywistości jesteś, jak dyskutujesz ze swoimi wyobrażeniami a nie z tym, co napisałem. I nie jesteś pierwsza.

                                                    > Stosunek seksualny z nieletnia osoba albo jakakolwiek stymulacja (np. przez roz
                                                    > dawanie kondomow nieletnim).
                                                    >
                                                    Domyślałem się, że nie wiesz, ale nie sądziłem, że Twoja definicja jest aż tak odległa od prawdy. Doucz się.

                                                    > No dobrze moze inaczej zapytam. A jesli 13-latek przeszkoli 12-latke uzbrojony
                                                    > w szkolny przybor (kondom), to jest OK?
                                                    >
                                                    Współżycie w tak młodym wieku nie jest OK. Jeżeli jednak dochodzi do niego, to lepiej, żeby z prezerwatywą, niż bez.

                                                    > Dla szkoly to obojetne.
                                                    >
                                                    W sumie tak. Bo nie ma w niej programów edukacji seksualnej, na których mogłaby wyrazić swój stosunek do tego. A nie ma ich przez religijnych oszołomów.

                                                    > Ale szkola bedzie ulatwiac takie "szkolenia." rozdajac kondomy na zyczenie.
                                                    >
                                                    Nie tyle ułatwiać, bo zabezpieczać. Bez prezerwatywy tak samo łatwo przeprowadzić wspomniane "szkolenie". Nawet łatwiej.

                                                    > Sa cale badania pokazujace ze przedwczesny seks negatywnie koreluje
                                                    > ze studiowaniem.
                                                    >
                                                    Aż boję się zapytać czy wiesz czym jest korelacja w statystyce.

                                                    > Prawda jest taka ze abstynencja sprzyja rozwijaniu wartosciowych charakterow i
                                                    > ze przedwczesny seks bardzo czesto prowadzi do problemow.
                                                    >
                                                    Abstynencja na siłę też prowadzi do problemów. I znam wiele osób, które rozwinęły wartościowe charaktery przy bardzo swobodnym podejściu do seksu.

                                                    > Mlodziezy trzeba wytlumaczyc ze to nie jest wszystko jedno czy wybiora droge
                                                    > wartosci czy marginesu.
                                                    >
                                                    Na razie proponowana przez Ciebie droga "wartości" wygląda na drogę kłamstw.

                                                    > Problem w tym ze slowo "wartosci" nie istnieje w slowniku postepu obowiazujacy
                                                    > m w szkolach publicznych.
                                                    >
                                                    I znów kłamiesz. W szkołach amerykańskich mają jakieś tam lekcje patriotyzmu, w Polsce także kładzie się nacisk na różnego rodzaju wartości (przede wszystkim patriotyczne, ale też społeczne, ekologiczne i inne).

                                                    > Czyli kondomy nie sa wydawane do uzycia tylko "eskpozycji".
                                                    > Przetlumacz to na polski.
                                                    >
                                                    Chodziło o ekspozycję Twojego kłamstwa, nie prezerwatyw. Cofnij się w wątku, może zrozumiesz.

                                                    > Aha, czyli mowienie nieprawdy (nawet nie pol-prawdy), jest dozwolone jesli trze
                                                    > ba zrobic skrobanke. Cel uswieca srodki. Tak spieprzone za lewackie mozgi.
                                                    >
                                                    Tak uznali uczestnicy tej akcji. Nie uważam tego za słuszne ani za dozwolone. Ty pewnie prędzej, bo metoda Ci nieobca, tylko zastosowana przez ideologicznych przeciwników.
                                                  • majaa Re: Aborcja - usługa zdrowotna 09.09.10, 14:16
                                                    lernakow napisał:

                                                    > I jestem w stanie wyobrazić sobie szkołę, która mówi: nie palcie,
                                                    > ale jak już który pali, to niech przyjdzie i weźmie taką fifkę.

                                                    Ano właśnie, ja też jestem w stanie sobie taką szkołę wyobrazić. Pytanie zatem, dlaczego takich akcji się nie organizuje? Dlaczego akcje prewencyjne lub choćby tylko zmniejszające ryzyko stosuje się wyłącznie w sprawach seksu? Bo jeśli chodzi o papierosy czy alkohol, to wygląda to tak: młodym ludziom mówi się: nie powinieneś pić alkoholu, nie powinieneś palić - informacja jest jasna i jednoznaczna, ponieważ nie proponuje im się jednocześnie jakichś środków "na wszelki wypadek", jak choćby ta rzeczona fifka, czy jakieś napoje z bardzo niską zawartością alkoholu (no, bo jeśli już wypije, to przynajmniej niech to nie będzie wysokoprocentowa wóda). Przed zbyt wczesnym rozpoczęciem współżycia też się niby przestrzega, ale już w tym przypadku proponuje się jednocześnie jakieś środki zaradcze, na zasadzie "a gdyby jednak". Według mnie jest to pewna niekonsekwencja, która u młodych ludzi może wywoływać wrażenie, że na takie zachowanie jest jednak pewna doza przyzwolenia. Gdyby jeszcze rzecz traktować indywidualnie, uwzględniając konkretne przypadki, konkretne młode osoby (bo temperamenty, zainteresowanie seksem jest u nich różne, tak jak u dorosłych) to co innego, ale nie...tutaj przedsięwzięcie prowadzone jest na szeroką skalę. I to często gęsto bez konsultacji z jedynymi faktycznie odpowiedzialnymi za wychowanie dzieci osobami, czyli rodzicami. Przyznam, że ja też do końca nie rozumiem, o co tu chodzi i mam mieszane uczucia co do takich akcji.
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 09.09.10, 14:27
                                                    majaa napisała:

                                                    > Pytanie zatem, dlaczego takich akcji się nie organizuje?
                                                    >
                                                    Chociażby dlatego, że takich fifek nie ma. Wymyśliłem je na potrzeby analogii.

                                                    > jak choćby ta rzeczona fifka, czy jakieś napoje z bardzo niską zawarto
                                                    > ścią alkoholu (no, bo jeśli już wypije, to przynajmniej niech to nie będzie wys
                                                    > okoprocentowa wóda).
                                                    >
                                                    Nie do końca rozumiesz czym jest fifka. Ona się nie pali. To nie jest słabszy papieros, tylko urządzenie, które zmniejsza ryzyko związane z paleniem. W przypadku wódki trudno mi o analogiczny przykład. Do rozdawania wódki, słabszego alkoholu, czy papierosów można porównać sytuację, w której pielęgniarka robi przychodzącym uczniom dobrze. Ale ona tego nie robi - nie daje namiastki seksu, tylko środek zabezpieczający.

                                                    > ale już w tym przypadku proponuje się jednocześnie jakieś środki za
                                                    > radcze, na zasadzie "a gdyby jednak". Według mnie jest to pewna niekonsekwencja
                                                    >
                                                    To nie jest niekonsekwencja, tylko realizm. To jak "jedź zgodnie z przepisami, ale zapnij pasy". Nie można stwierdzić, że powiedziało się młodzieży "nie uprawiajcie seksu" i już, gotowe, zabezpieczyliśmy ich przed chorobami i ciążą. Trzeba przyjąć do wiadomości, że część nie posłucha (bo niby czemu miałaby posłuchać? to tylko dobre rady, nie prawny zakaz) i dla tej części też trzeba mieć program chroniący przed chorobami i ciążą.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.09.10, 18:24
                                                    > To nie jest niekonsekwencja, tylko realizm. To jak "jedź zgodnie z przepisami,
                                                    > ale zapnij pasy".

                                                    To zadne porownanie. Sprobuje twojego stylu: znow klamiesz!
                                                    Nie wolno prowadzic samochodu dopoki sie do tego nie dorosnie umyslowo, emocjonalnie itp.
                                                    Ale nikt w szkole nie powie: wlasciwie najlepiej nie jezdzic jak sie nie ma prawa jazdy ale jak juz musisz to zapnij pasy. Takie "wychowanie drogowe" to przyklad kryminalnej nieodpowiedzialnosci.

                                                    Parefrazuje: "Nie można stwierdzić, że powiedziało się młodzieży "nie jezdzcie po ulicach
                                                    bez prawa jazdy i już, gotowe, zabezpieczyliśmy przed wypadkami i zabojstwem innych"
                                                    Jazda bez prawa jazdy jest jednoznacznie zakazana ale "cala prawda" jest taka ze jezdza bez prawa jazdy albo po pijanemu itp. Ale ideologowie ciagle skupiaja sie na zapinaniu pasow (zeby ten kierowca sie zabezpieczyl). A inni? Tutaj mozna dorobic nastepna ideologie to wlasciwie nie sa ludzie bo niektorzy z rozjechanych to nieswiadome niemowleta.


                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.09.10, 18:30
                                                    A wiec jak lewactwo proponuje traktowac dzieci bez prawa jazdy prowadzace samochod?
                                                    Albo dzieci ktore po pijanemu prowadza samochod?
                                                    Kazac im zapiac pasy zeby sie zabezpieczyli. Ot cala prawda!
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 09.09.10, 19:44
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > To zadne porownanie. Sprobuje twojego stylu: znow klamiesz!
                                                    >
                                                    To jeszcze wskaż gdzie, jeśli już chcesz pisać w moim stylu. I to najlepiej kilka miejsc, jeżeli chcesz używać słowa "znowu".

                                                    > Nie wolno prowadzic samochodu dopoki sie do tego nie dorosnie umyslowo, emocjon
                                                    > alnie itp.
                                                    >
                                                    Wymaga to też pewnych umiejętności technicznych (a tak Ci się nie podobała edukacja seksualna). Poza tym prowadzenie samochodu bez uprawnień jest nielegalne, a uprawianie seksu wśród nastolatków nie jest. Więc przeniesienie analogii do prowadzenia samochodu przez osoby uprawnione na prowadzenie samochodu przez osoby nieuprawnione sprawia, że analogia znika. Nie ogarniasz, przyznasz?

                                                    > A wiec jak lewactwo proponuje traktowac dzieci bez prawa jazdy prowadzace samochod?
                                                    > Albo dzieci ktore po pijanemu prowadza samochod?
                                                    > Kazac im zapiac pasy zeby sie zabezpieczyli. Ot cala prawda!
                                                    >
                                                    Nie ma to jak pomieszać analogie, nakłamać i na końcu napisać "prawda".
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.09.10, 20:09
                                                    > Wymaga to też pewnych umiejętności technicznych (a tak Ci się nie podobała eduk
                                                    > acja seksualna).

                                                    A mimo wszystko nikt nie daje 6-latkowi prawa jazdy nawet po szkoleniu seksualnym (pardon, technicznym).

                                                    >Poza tym prowadzenie samochodu bez uprawnień jest nielegalne,
                                                    > a uprawianie seksu wśród nastolatków nie jest.

                                                    A dlaczego? Bo moga zrobic krzywde sobie i innym. (Nie ogarniasz, przyznasz?)

                                                    >Nie ma to jak pomieszać analogie, nakłamać i na końcu napisać "prawda".

                                                    To ty wprowadziles zapinanie pasa jako analogie kondoma. Pominales caly problem niedojrzalosci psychicznej dzieci uprawiajacych seks ze wzgledu na twoje oczywiste upodobania ideologiczne. I na koncu piszesz:"prawda"

                                                  • majaa Re: Aborcja - usługa zdrowotna 09.09.10, 19:14
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Chociażby dlatego, że takich fifek nie ma. Wymyśliłem je na potrzeby analogii.
                                                    >


                                                    Jesteś tego absolutnie pewien? No, to faktycznie mamy problem nie do przeskoczenia.

                                                    Zadziwiające i znamienne jest, że ludzie, którzy wymyślają i konstruują przeróżne, tyleż dziwaczne co genialne urządzenia, mają kłopot z głupią fifką.



                                                    > Nie do końca rozumiesz czym jest fifka. Ona się nie pali. To nie jest słabszy p
                                                    > apieros, tylko urządzenie, które zmniejsza ryzyko związane z paleniem. W przypa
                                                    > dku wódki trudno mi o analogiczny przykład. Do rozdawania wódki, słabszego alko
                                                    > holu, czy papierosów można porównać sytuację, w której pielęgniarka robi przych
                                                    > odzącym uczniom dobrze. Ale ona tego nie robi - nie daje namiastki seksu, tylko
                                                    > środek zabezpieczający.


                                                    :) Daruj sobie ten protekcjonalny ton. Doskonale wiem, czym jest fifka i jak działa. Ty natomiast udajesz, że nie rozumiesz, że nie fifka jest tu problemem, tylko niejednakowe podejście do przedwczesnego seksu, picia i palenia.
                                                    Co do tego "środka zabezpieczającego", to przecież nie zabezpiecza przed przedwczesnym seksem, nieprawdaż? (Nawet wręcz przeciwnie - poniekąd daje na niego przyzwolenie). A jasne jest mam nadzieję, że zagrożenia wynikające dla dziecka z przedwcześnie uprawianego seksu nie ograniczają się jedynie do ewentualnej ciąży czy choroby. W tym kontekście nie widzę specjalnej różnicy między propozycją wypicia słabszego alkoholu i założenia prezerwatywy.


                                                    > To nie jest niekonsekwencja, tylko realizm. To jak "jedź zgodnie z przepisami,
                                                    > ale zapnij pasy". Nie można stwierdzić, że powiedziało się młodzieży "nie upraw
                                                    > iajcie seksu" i już, gotowe, zabezpieczyliśmy ich przed chorobami i ciążą. Trze
                                                    > ba przyjąć do wiadomości, że część nie posłucha (bo niby czemu miałaby posłucha
                                                    > ć? to tylko dobre rady, nie prawny zakaz) i dla tej części też trzeba mieć prog
                                                    > ram chroniący przed chorobami i ciążą.
                                                    >

                                                    A picie i palenie to nie realizm??? I do tego dotykający dzieciaki znacznie wcześniej niż seks. Tutaj również nie można stwierdzić, że zabroniłam picia i palenia, i już, gotowe, zabezpieczyłam przed skutkami. I również tutaj należałoby przyjąć do wiadomości, że pewna część nie posłucha - może mi wytłumaczysz, dlaczego w tym przypadku nie opracowuje się programu chroniącego przed konsekwencjami, albo chociaż te konsekwencje ograniczającego?

                                                    A swoją drogą to doprawdy przewrotna polityka: z jednej strony zachwalać dzieciakom zabezpieczające walory prezerwatywy, a z drugiej - podawać statystyki o ich nikłej skuteczności.
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 09.09.10, 19:55
                                                    majaa napisała:

                                                    > Jesteś tego absolutnie pewien?
                                                    >
                                                    Jestem pewien, że ją wymyśliłem. Jestem pewien, że może istnieć niewielki, skuteczny filtr substancji smolistych. Jeżeli chcesz się wziąć za produkcję i skasować środki od szkół za rozdawanie ich, to liczę na procent.

                                                    > :) Daruj sobie ten protekcjonalny ton. Doskonale wiem, czym jest fifka
                                                    > i jak działa.
                                                    >
                                                    Tym gorzej to o Tobie świadczy, jeżeli wiedząc to porównujesz rozdawanie prezerwatyw do rozdawania papierosów. Bo nie błądzisz już, tylko świadomie manipulujesz.

                                                    > Ty natomiast udajesz, że nie rozumiesz, że nie fifka jest tu problemem, t
                                                    > ylko niejednakowe podejście do przedwczesnego seksu, picia i palenia.
                                                    >
                                                    Rzeczywiście nie uważam tego za problem. Są to bardzo różne zjawiska i nie powinno się do nich podchodzić jednakowo.

                                                    > Co do tego "środka zabezpieczającego", to przecież nie zabezpiecza przed przedw
                                                    > czesnym seksem, nieprawdaż?
                                                    >
                                                    Nie. Zabezpiecza w trakcie. Zabezpiecza przed chorobami i ciążą. Od początku to piszę, nie rozumiem po co wprowadzasz bzdurę, w którą żadne z nas nie wierzy, nic nie wskazuje by wierzyło, a na wyjaśnianie której muszę marnować literki.

                                                    > (Nawet wręcz przeciwnie - poniekąd daje na niego przyzwolenie).
                                                    >
                                                    Pokąd?

                                                    > A jasne jest mam nadzieję, że zagrożenia wynikające dla dziecka z
                                                    > przedwcześnie uprawianego seksu nie ograniczają się jedynie do ewentualnej ciąż
                                                    > y czy choroby.
                                                    >
                                                    Nie ograniczają się. Inne pomogłaby ograniczyć edukacja seksualna, ale niektórzy rękami i nogami bronią się przed wprowadzeniem jej do szkół.

                                                    > W tym kontekście nie widzę specjalnej różnicy między propozycją
                                                    > wypicia słabszego alkoholu i założenia prezerwatywy.
                                                    >
                                                    Bardzo mi przykro.

                                                    > A picie i palenie to nie realizm??? I do tego dotykający dzieciaki znacznie wc
                                                    > ześniej niż seks. Tutaj również nie można stwierdzić, że zabroniłam picia i pal
                                                    > enia, i już, gotowe, zabezpieczyłam przed skutkami.
                                                    >
                                                    No - tak właśnie w kwestii seksu mówią przeciwnicy edukacji seksualnej i dostępności prezerwatyw. Cieszę się, że widzisz, że to wcale nie rozwiązuje problemu.

                                                    > może mi wytłumaczysz, dlaczego w tym przypadku nie opracowuje się programu
                                                    > chroniącego przed konsekwencjami, albo chociaż te konsekwencje ograniczającego?
                                                    >
                                                    Dlaczego ja? Czy jak nie ma dobrego programu walki z paleniem, to ma nie być dobrego programu edukacji seksualnej? Zawsze mamy równać w dół?

                                                    > A swoją drogą to doprawdy przewrotna polityka: z jednej strony zachwalać dzieci
                                                    > akom zabezpieczające walory prezerwatywy, a z drugiej - podawać statystyki o ic
                                                    > h nikłej skuteczności.
                                                    >
                                                    To właśnie jest przedstawianie prawdy, a nie "polityka prawdy", która kończy się kłamstwami. Tak, prezerwatywa zabezpiecza. Nie, nie zabezpiecza w pełni. Takie - statystycznie - jest ryzyko. Teraz, nastolatku, masz narzędzia i możesz podjąć świadomą decyzję.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.09.10, 20:21
                                                    >To właśnie jest przedstawianie prawdy, a nie "polityka prawdy", która kończy się kłamstwami. >Tak, prezerwatywa zabezpiecza. Nie, nie zabezpiecza w pełni. Takie - statystycznie - jest >ryzyko. Teraz, nastolatku, masz narzędzia i możesz podjąć świadomą decyzję.

                                                    Cymes! nastolatek nie jest na tyle dojrzaly zeby poodejmowac decyzje potrzebne do prowadzenia samochodu, ale moze podjac decyzje w sprawie seksu gdzie nawet jesli nie bedzie choroby czy ciazy, beda dlugotrwale konsekwencje w sposobie traktowania drugiej osoby (ja sie qrva musze zabezpieczyc a reszta to nie moja sprawa. To jest ten nowy wspanialy swiat pajakow o ktory walcza "sily postepu."
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.09.10, 20:29
                                                    Jak ty z fifka to ja widze taki scenariusz. Gowniarz idzie do pielegniarki i mowi ze chce kondom bo musi miec seks. Pielegniarka wydaje a on z chichotem pokazuje to kolezankom i pyta: ktora chce miec ze mna stosunek? To jest OK bo szkola rozdaje kondomy za darmo. Kolezanki sie wahaja, ale poniewaz wolno i sa zabezpieczenia, to czemu nie? Ze co? Ze rodzice sa przeciwko? Szkola nigdy nie powiadomi rodzicow, nawet gdyby doszlo do skrobanki (szczegolnie gdyby doszlo do skrobanki). I tak trwa edukacja seksualna.
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 10.09.10, 07:08
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > I tak trwa edukacja seksualna.
                                                    >
                                                    To jeszcze raz powtórzę: to właśnie przykład braku edukacji seksualnej. I to nie siły postępu za ten brak odpowiadają.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 10.09.10, 07:22
                                                    > To jeszcze raz powtórzę: to właśnie przykład braku edukacji seksualnej. I to ni
                                                    > e siły postępu za ten brak odpowiadają.

                                                    Sily postepu odpowiadaja za wreczanie kondomow i obnizanie barier do rozpoczecia przedwczesnego seksu. Odpowiadaja tez za blokowanie edukacji seksualnej w kontekscie wartosci rodzinnnych i moralnosci seksualnej zwiazanej z prokreacja ludzkiego zycia (bo to mogloby obrazic postepowe "malzenstwa" homoseksualne i aborcjonistow ktorzy chca przemianowac morderstwo nienarodzonych na "usługe zdrowotna").
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 10.09.10, 07:33
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > Sily postepu odpowiadaja za wreczanie kondomow i obnizanie barier do rozpoczeci
                                                    > a przedwczesnego seksu.
                                                    >
                                                    Brak prezerwatywy jest bariera do rozpoczęcia współżycia? Gdzie i od kiedy? Chyba tylko w środowiskach mocno wyedukowanych, że "prezerwatywa musi być".

                                                    > Odpowiadaja tez za blokowanie edukacji seksualnej w kontekscie wartosci rodzinnnych
                                                    > i moralnosci seksualnej zwiazanej z prokreacja ludzkiego zycia (bo to mogloby obrazic
                                                    > postepowe "malzenstwa" homoseksualne i aborcjonistow
                                                    >
                                                    Nie, bo zależy im na rzetelnej edukacji seksualnej. Obie strony wzajemnie się blokują, ale przecież można zrobić program hybrydowy - taki jaki mamy w tym wątku i wszyscy będą zadowoleni (poza tymi, którzy boją się całej prawdy - z dowolnej strony sceny ideologicznej).
                                                  • majaa Re: Aborcja - usługa zdrowotna 09.09.10, 23:56
                                                    lernakow napisał:


                                                    Jestem pewien, że ją wymyśliłem. Jestem pewien, że może istnieć niewielki, skuteczny filtr substancji smolistych. Jeżeli chcesz się wziąć za produkcję i skasować środki od szkół za rozdawanie ich, to liczę na procent.

                                                    Sugerujesz, że nikomu oprócz mnie nie zależy na propagowaniu środków chroniących nieletnich przed skutkami palenia, że nie znajdą się sponsorzy i ludzie dobrej woli? Ludzkość totalnie schodzi na psy w takim razie…

                                                    Tym gorzej to o Tobie świadczy, jeżeli wiedząc to porównujesz rozdawanie prezerwatyw do rozdawania papierosów. Bo nie błądzisz już, tylko świadomie manipulujesz.

                                                    Tupeciarz z Ciebie, nawet nie wspomniałam o rozdawaniu papierosów, a tymczasem to Ty mi zarzucasz manipulację…


                                                    Rzeczywiście nie uważam tego za problem. Są to bardzo różne zjawiska i nie powinno się do nich podchodzić jednakowo.

                                                    A szkoda, że nie widzisz problemu. Bo te zjawiska może i są różne, ale łączy je fakt, że są dla dzieci szkodliwe. I każdemu z nich powinno się przeciwdziałać.



                                                    Nie. Zabezpiecza w trakcie. Zabezpiecza przed chorobami i ciążą. Od początku to piszę, nie rozumiem po co wprowadzasz bzdurę, w którą żadne z nas nie wierzy, nic nie wskazuje by wierzyło, a na wyjaśnianie której muszę marnować literki.

                                                    Nie narzekaj, ja też teraz muszę „marnować literki”, bo twardo udajesz Greka. Z pewnością znasz dane i wiesz, że prezerwatywa daje złudne poczucie bezpieczeństwa, co często kończy się dramatem. Gdyby ci ludzie, którzy z takim szalonym zaangażowaniem zajmują się rozpowszechnianiem kondomów, z podobnym zaangażowaniem chronili i przestrzegali dzieci przed zbyt wczesnym, nieodpowiedzialnym podejmowaniem współżycia, to byłaby szansa na poprawę sytuacji. A tak - kondomów przybywa, a problemów o dziwo nie ubywa...


                                                    > (Nawet wręcz przeciwnie - poniekąd daje na niego przyzwolenie).
                                                    >
                                                    Pokąd?

                                                    Po kolana. Wyjaśniłam, co mam na myśli w swoim pierwszym poście, więc bądź uprzejmy nie błaznować.


                                                    Nie ograniczają się. Inne pomogłaby ograniczyć edukacja seksualna, ale niektórzy rękami i nogami bronią się przed wprowadzeniem jej do szkół.

                                                    Tiaaa, najlepiej zrzucić winę na „niektórych” rzekomo przeciwnych edukacji seksualnej... A tymczasem rzeczywistą kwestią sporną jest nie czy w ogóle, tylko w jaki sposób dzieci uświadamiać, a więc forma i treść. Przykładowo, rozdawanie kondomów bez żadnej dodatkowej edukacji uważam za zdecydowanie niewłaściwe podejście do tematu.


                                                    > W tym kontekście nie widzę specjalnej różnicy między propozycją
                                                    > wypicia słabszego alkoholu i założenia prezerwatywy.
                                                    >
                                                    Bardzo mi przykro.

                                                    Nie chodzi o to, żeby było Ci przykro, tylko żebyś spróbował spojrzeć na problem z innej perspektywy.


                                                    No - tak właśnie w kwestii seksu mówią przeciwnicy edukacji seksualnej i dostępności prezerwatyw. Cieszę się, że widzisz, że to wcale nie rozwiązuje problemu.

                                                    Szkoda, że sam nie dajesz mi podobnych powodów do radości. Przedstawiłam Ci analogię między problemami, a Ty, jak gdyby nigdy nic, odwracasz kota ogonem.



                                                    Dlaczego ja?

                                                    Dlatego, że akurat z Tobą o tym rozmawiam i ciekawi mnie Twoje zdanie na ten temat. A jeśli, podobnie jak ja, nie rozumiesz tego "fenomenu", to po prostu uczciwie to przyznaj.


                                                    Czy jak nie ma dobrego programu walki z paleniem, to ma nie być dobrego programu edukacji seksualnej? Zawsze mamy równać w dół?

                                                    A konkretnie to jaki dobry program edukacji seksualnej masz na myśli? Bo chyba nie rozdawanie prezerwatyw bez głębszej refleksji komu, po co i do czego to zmierza? To właśnie byłoby "równaniem w dół".

                                                    To właśnie jest przedstawianie prawdy, a nie "polityka prawdy", która kończy się kłamstwami. Tak, prezerwatywa zabezpiecza. Nie, nie zabezpiecza w pełni. Takie - statystycznie - jest ryzyko. Teraz, nastolatku, masz narzędzia i możesz podjąć świadomą decyzję.

                                                    Sprowadzanie tak ważnej i delikatnej materii do lakonicznych stwierdzeń i danych statystycznych to nie jest przedstawianie prawdy, tylko znaczne spłycanie zagadnienia, które z pewnością nie służy podejmowaniu w pełni świadomych i dobrych decyzji. Zresztą o takich decyzjach można ewentualnie mówić jedynie w przypadku starszych nastolatków. A co z młodszymi dziećmi? Zapinamy "kondomowy pas bezpieczeństwa" i... jazda bez trzymanki w siną dal? (żeby już pozostać w tej samochodowej terminologii).
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 10.09.10, 07:29
                                                    majaa napisała:

                                                    > Sugerujesz, że nikomu oprócz mnie nie zależy na propagowaniu środków chroniącyc
                                                    > h nieletnich przed skutkami palenia, że nie znajdą się sponsorzy i ludzie dobre
                                                    > j woli?
                                                    >
                                                    Skoro sugeruję, byś się za to wzięła, bo może być w tym kasa, to przecież właśnie widzę w tym sponsorów i ludzi dobrej woli.

                                                    > Tupeciarz z Ciebie, nawet nie wspomniałam o rozdawaniu papierosów, a tymczasem
                                                    > to Ty mi zarzucasz manipulację…
                                                    >
                                                    Przepraszam, rzeczywiście Ty pisałaś o rozdawaniu słabej wódki. Wielka mi różnica.

                                                    > A szkoda, że nie widzisz problemu. Bo te zjawiska może i są różne, ale łączy je
                                                    > fakt, że są dla dzieci szkodliwe. I każdemu z nich powinno się przeciwdziałać.
                                                    >
                                                    Ale nie jednakowo, skoro są różne, prawda? Bo niedawno chciałaś traktować je jednakowo, więc za sukces edukacyjny poczytuję sobie tę zmianę nastawienia.

                                                    > A tymczasem rzeczywistą kwestią sporną jest nie czy w ogóle, tylko w jaki sposób dzieci
                                                    > uświadamiać, a więc forma i treść. Przykładowo, rozdawanie kondomów bez żadnej
                                                    > dodatkowej edukacji uważam za zdecydowanie niewłaściwe podejście do tematu.
                                                    >
                                                    Ja również. Co prawda dla mnie to mniejsze zło, niż udawanie, że problemu w ogóle nie ma, ale dobrym rozwiązaniem byłaby dopiero rzetelna edukacja seksualna.

                                                    > Przedstawiłam Ci analogię między problemami, a Ty, jak gdyby nigdy nic,
                                                    > odwracasz kota ogonem.
                                                    >
                                                    Analogię między czynem zabronionym i dozwolonym? Analogię między działaniem jednoznacznie autodestrukcyjnym, a działaniem, którego owoce mogą być różne - i złe i dobre? To nie analogie, tylko prymitywne chwyty erystyczne.

                                                    > Dlatego, że akurat z Tobą o tym rozmawiam
                                                    >
                                                    Ale ja rozmawiam o edukacji seksualnej (czy też jej braku), a nie o edukacji antynikotynowej czy antyalkoholowej.

                                                    > A konkretnie to jaki dobry program edukacji seksualnej masz na myśli?
                                                    >
                                                    Właśnie wspólnie z Antykomuchą opracowaliśmy taki. To znaczy ona napisała swój, a ja dopisałem brakujące elementy. W sumie wyszedł całkiem niezły program - jest w wątku.

                                                    > Sprowadzanie tak ważnej i delikatnej materii do lakonicznych stwierdzeń
                                                    > i danych statystycznych to nie jest przedstawianie prawdy, tylko znaczne
                                                    > spłycanie zagadnienia,
                                                    >
                                                    Ależ ja je bardzo chętnie poszerzę w ramach edukacji seksualnej. Tylko wolałbym wyjść od statystyk, a nie od gołosłownych opinii.

                                                    > A co z młodszymi dziećmi? Zapinamy "kondomowy pas bezpieczeństwa"
                                                    > i... jazda bez trzymanki w siną dal? (żeby już pozostać w tej samochodowej terminologii).
                                                    >
                                                    Nie, nie ograniczamy się do pasa bezpieczeństwa. Edukujemy. Ale pasa bezpieczeństwa nie wyrzucamy. Nie rozpinamy.
                                                  • majaa Re: Aborcja - usługa zdrowotna 11.09.10, 00:39
                                                    lernakow napisał:

                                                    > Przepraszam, rzeczywiście Ty pisałaś o rozdawaniu słabej wódki. Wielka mi różni
                                                    > ca.
                                                    >


                                                    Tak gwoli ścisłości, to pisałam o napojach o bardzo niskiej zawartości alkoholu, a nie o "słabej wódce", bo ta z natury rzeczy jest mocna. Jednak pewna różnica jest.


                                                    > Ale nie jednakowo, skoro są różne, prawda? Bo niedawno chciałaś traktować je je
                                                    > dnakowo, więc za sukces edukacyjny poczytuję sobie tę zmianę nastawienia.

                                                    Jakoś nie przypominam sobie, żebym na problem picia i przedwczesnej inicjacji seksualnej proponowała filtry antynikotynowe, jak w przypadku palenia. Chodziło mi tylko o to, że należałoby zajmować się w szkole również innymi problemami, a nie tylko przedwczesnym seksem, i to w dodatku bardzo powierzchownie.

                                                    > >
                                                    > Ja również. Co prawda dla mnie to mniejsze zło, niż udawanie, że problemu w ogó
                                                    > le nie ma, ale dobrym rozwiązaniem byłaby dopiero rzetelna edukacja seksualna.
                                                    >

                                                    Nikt nie udaje, że problemu nie ma, natomiast są tacy, którzy kwestionują sposób jego rozwiązywania, a to dwie różne rzeczy.



                                                    > Analogię między czynem zabronionym i dozwolonym? Analogię między działaniem jed
                                                    > noznacznie autodestrukcyjnym, a działaniem, którego owoce mogą być różne - i zł
                                                    > e i dobre? To nie analogie, tylko prymitywne chwyty erystyczne.
                                                    >

                                                    Nie analogię między konkretnymi czynami, ale między problemami, a może raczej możliwość analogicznego do nich podejścia.
                                                    A co się tyczy czynów dozwolonych, to dobrze jest się kierować nie tylko literą prawa, ale również własnym rozsądkiem i kręgosłupem moralnym (jeśli się go oczywiście ma). To, że coś nie jest formalnie zabronione przez prawo, nie oznacza jeszcze, że ja jako rodzic muszę automatycznie uznać to za właściwe dla dziecka i wyrażać na to zgodę.


                                                    > Ale ja rozmawiam o edukacji seksualnej (czy też jej braku), a nie o edukacji an
                                                    > tynikotynowej czy antyalkoholowej.
                                                    >

                                                    Kolejny raz w dość infantylny sposób wykręcasz się od odpowiedzi, więc zakładam, że nie masz żadnych przemyśleń na ten temat.


                                                    > Właśnie wspólnie z Antykomuchą opracowaliśmy taki. To znaczy ona napisała swój,
                                                    > a ja dopisałem brakujące elementy. W sumie wyszedł całkiem niezły program - je
                                                    > st w wątku.
                                                    >

                                                    Gratuluję, ale chodziło mi raczej o jakiś realizowany dobry program, a taki niestety nie istnieje.


                                                    > Ależ ja je bardzo chętnie poszerzę w ramach edukacji seksualnej.

                                                    W ramach tej edukacji, której nie ma? Na temat rzetelnej edukacji są tylko deklaracje, a kończy się na rozdawaniu kondomów.


                                                    Tylko wolałbym
                                                    > wyjść od statystyk, a nie od gołosłownych opinii.

                                                    A jakie opinie są według Ciebie gołosłowne?

                                                    > Nie, nie ograniczamy się do pasa bezpieczeństwa. Edukujemy. Ale pasa bezpieczeń
                                                    > stwa nie wyrzucamy. Nie rozpinamy.

                                                    Edukujemy? Chyba co najwyżej jak „zapinać” ten mocno zawodny „pas bezpieczeństwa”. A nie od tego należałoby zaczynać edukację.
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 11.09.10, 08:32
                                                    Strasznie dużo słów jak na zero treści.
                                                  • majaa Re: Aborcja - usługa zdrowotna 11.09.10, 11:48
                                                    :)) No cóż, skoro za treść przyjmujesz tylko to, co Ci pasuje, albo co jesteś w stanie pojąć, to już Twój problem.:)
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.09.10, 20:03
                                                    Gratulacje Majaa. Ja bym tego lepiej nie ujela. Niestety seks modziezy "zabezpieczonej" przez kondomy to kolejna ideologiczna rozgrywka ktorej warianty slyszymy w polityce gejow, aborcji, epidemiologii AIDS i innych politycznie poprawnych chorob wenerycznych. Chodzi o to zeby seks nie mial nic wspolnego z budowaniem wiezi rodzinnych ale z "zabezpieczeniem" i nieufnoscia wobec drugiej osoby ktora nie sprzyja budowaniu czegokolwiek. Zeby nie mial nic wspolnego z prokreacja dzieci i wartosciami moralnymi, bo wg. lewactwa wartosci moralne nie istnieja i sa wzgledne jak ruchome piaski.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 09.09.10, 20:51
                                                    >Dlaczego ja? Czy jak nie ma dobrego programu walki z paleniem, to ma nie być dobrego >programu edukacji seksualnej? Zawsze mamy równać w dół?

                                                    Rownanie w dol, to wreczanie kondomow. Edukacja seksualna to powiedzenie dzieciom CALEJ prawdy: jaka jest biologiczna rola seksu. Jakie konsekwencje i ryzyko ma przedwczesny seks. Jaka role ma seks w budowaniu wartosci rodzinnych (znow te W i R slowa tak nielubiane przez lewactwo). Jak wazna jest abstynencja zeby zbudowac wiez z druga osoba co jest podstawa monogamicznego zwiazku (nie kondomy). Monogamiczny zwiazek jest najlepszym sposobem zwalczania chorob wenerycznych typu AIDS. Oczywiscie, margines odwiedzajacy prostytutki i szukajacy przypadkowego seksu powinien miec nawet pancerne zabezpieczenia. Niestety poniewaz w tym wychowaniu sa slowa "W" czy "R" lewactwo odrzuca to z piana na pysku. Kiedys bylo cos takiego w szkolach jak "wychowanie rodzinne". Jednak sily postepu postanowily to zastapic przez techniczna instrukcje zwana "wychowaniem" seksualnym i wreczanie kondomow nieletnim.
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 10.09.10, 07:15
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > Edukacja seksualna to powiedzenie dzieciom CALEJ prawdy:
                                                    >
                                                    O widzę, że dochodzimy do konstruktywnej części dyskusji.

                                                    > jaka jest biologiczna rola seksu.
                                                    >
                                                    Jak najbardziej.

                                                    > Jakie konsekwencje i ryzyko ma przedwczesny seks.
                                                    >
                                                    Koniecznie.

                                                    > Jaka role ma seks w budowaniu wartosci rodzinnych
                                                    >
                                                    Rodzinnych i nie rodzinnych. Jaka jest rola seksu w życiu jednostki i w związku. Czyli to co mówisz - tak, ale to o czym ja mówię - też, żebyśmy mieli już całą prawdę.

                                                    > Jak wazna jest abstynencja zeby z budowac wiez z druga osoba
                                                    > co jest podstawa monogamicznego zwiazku
                                                    >
                                                    Abstynencję można przedstawić jako jedną z dróg budowy związku. Na pewno nie jako jedyną, bo naprawdę wiele monogamicznych związków powstało bez abstynencji i udawanie, że tak nie jest sprawi, że młodzież oleje cały program jako fałszywy.

                                                    > Monogamiczny zwiazek jest najlepszym sposobem zwalczania chorob wenerycznych
                                                    > typu AIDS.
                                                    >
                                                    Zapobiegania rozprzestrzenianiu się. Ale tak - to najlepszy sposób. I tę hierarchię metod (A-B-C) trzeba dzieciom przedstawić. Całą. Wraz ze statystykami skuteczności.
                                                    Czy możemy się oboje zgodzić na taki program? Z Twojego nic nie wyjąłem, dołożyłem tylko brakujące elementy, żebyśmy mieli całą prawdę. Pasuje?
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 10.09.10, 07:06
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > wg. lewactwa wartosci moralne nie istnieja i sa wzgledne jak ruchome piaski.
                                                    >
                                                    Jak coś nie istnieje, to nie może być jakieś (np. względne). Ruchome piaski nie są względne, tylko ruchome.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 10.09.10, 07:15
                                                    Mialo byc "nie istnieja albo sa wzgledne"
                                                  • mg2005 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 08.09.10, 17:53
                                                    a p
                                                    > ielęgniarka stosownie do okoliczności wyda prezerwatywę lub nie,

                                                    Czemu służy wydawanie kondomów 13-latkom (bez wiedzy rodziców ?) ?...


                                                    nie stanowi el
                                                    > ementu edukacji seksualnej.

                                                    To czemu służy ?...
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 08.09.10, 18:28
                                                    > nie stanowi el
                                                    > > ementu edukacji seksualnej.
                                                    >
                                                    > To czemu służy ?...

                                                    Dobry punkt. Czemu w ogole sluzy szkola??
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 08.09.10, 19:56
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > Czemu służy wydawanie kondomów 13-latkom (bez wiedzy rodziców ?) ?...
                                                    >
                                                    Prezerwatywa służy zabezpieczeniu siebie i partnera przed chorobami przenoszonymi drogą płciową i przed niechcianą ciążą. Niezależnie od wieku osób uprawiających seks i niezależnie od wiedzy ich rodziców.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 08.09.10, 20:47
                                                    > Prezerwatywa służy zabezpieczeniu siebie i partnera przed chorobami przenoszony
                                                    > mi drogą płciową i przed niechcianą ciążą. Niezależnie od wieku osób uprawiając
                                                    > ych seks i niezależnie od wiedzy ich rodziców.

                                                    Lewactwo zawsze bylo nawiedzone: 12-letnia dziewczynka moze miec aborcje bez zgody rodzicow, a kilkulatek dostaje kondom bez zgody rodzicow. Rodzice mowia ze seks nie jest dla dzieci, szkola swiecka: "robta co chceta." Na razie jeszcze pielegniarka nie moze wydac aspiryny bez zgody rodzicow (bo tu chodzi tylko o odpowiedzialnosc a nie o wojne ideologiczna). Lewackim fanatykom nie chodzi o ochrone tylko o pozbawienie rodzicow wszelkich praw do dzieci i wplywu na dzieci poprzez bezduszna ingerencje w najbardziej intymna sfere moralna.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 08.09.10, 20:57
                                                    Poza tym twierdzisz ze to nie ma nic wspolnego z "zajeciami praktycznymi" seksu (czy "edukacja" seksualna). Pewnie dlatego rozdawanie kondomow jest uchwalane w szkolach i szkolna pielegniarka ma nakaz od dyrektora szkoly. Szkola powinna tylko powiedziec dziecku ze seks nieletnich, tak jak picie alkoholu czy palenie sa nielegalne.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.09.10, 07:30
                                                    >Ale możesz się odnieść do jakichś programów, czy tak tylko będziesz
                                                    >zmyślać?

                                                    W szkolach katolickich ucza ze seks jest wartoscia, ze mlodziez nie powinna byc
                                                    aktywna seksualnie i ze srodki antykoncepcyjne dehumanizuja relacje z druga osoba.
                                                  • takataka_ta Re: Aborcja - usługa zdrowotna 03.09.10, 09:13
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):


                                                    > W szkolach katolickich ucza ze seks jest wartoscia, ze mlodziez nie powinna byc
                                                    > aktywna seksualnie i ze srodki antykoncepcyjne dehumanizuja relacje z druga oso
                                                    > ba.

                                                    Masz dzieci ?
                                                    Wątpię. Jakbyś miała to byś wiedziała, że wartości to się z domu wynosi.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 03.09.10, 17:06
                                                    > Masz dzieci ?
                                                    > Wątpię. Jakbyś miała to byś wiedziała, że wartości to się z domu wynosi.

                                                    A w szkolach "swieckich" podwaza i niszczy bo wg ideologow ateistycznych
                                                    wartosci nie istnieja.
                                                  • takataka_ta Re: Aborcja - usługa zdrowotna 03.09.10, 18:01
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):


                                                    >
                                                    > A w szkolach "swieckich" podwaza i niszczy bo wg ideologow ateistycznych
                                                    > wartosci nie istnieja.

                                                    Chodziłam do szkół świeckich. To co piszesz to bzdura. To propaganda i tyle.
                                                    Wartości- wszystkie- wpajam dzieciom sama. I nie jest to kwestia lekcji, a
                                                    przykładów. Wiary w Boga nie nauczą cię w ŻADNEJ katolickiej szkole.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 03.09.10, 19:27
                                                    >Wiary w Boga nie nauczą cię w ŻADNEJ katolickiej szkole.

                                                    Wiary w Boga nie mozna nauczyc, ale zapewniam cie ze nie rozdaja uczniom kondomow.
                                                  • takataka_ta Re: Aborcja - usługa zdrowotna 03.09.10, 20:42
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > >Wiary w Boga nie nauczą cię w ŻADNEJ katolickiej szkole.
                                                    >
                                                    > Wiary w Boga nie mozna nauczyc, ale zapewniam cie ze nie rozdaja uczniom kondom
                                                    > ow.

                                                    Stare przysłowie pszczół mówi :
                                                    "Dobrego to i karczma nie popsuje, złego kościół nie naprawi".
                                                    Nakazu używania prezerwatyw ( wole to określenie) nie ma. Nie zmienia to faktu,
                                                    że kiedyś może się przydać. W szkołach uczą wielu rzeczy. Znacznej części tej
                                                    wiedzy większość z nas nie używa.
                                                    Nie widzę problemu w tym, żeby moje dzieci wiedziały co to jest prezerwatywa, do
                                                    czego i jak się jej używa. Kiedy i jak tej wiedzy użyją to już raczej nasza,
                                                    jako rodziców działka.
                                                  • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 04.09.10, 18:02
                                                    > "Dobrego to i karczma nie popsuje, złego kościół nie naprawi".
                                                    > Nakazu używania prezerwatyw ( wole to określenie) nie ma. Nie zmienia to faktu,
                                                    > że kiedyś może się przydać. W szkołach uczą wielu rzeczy. Znacznej części tej
                                                    > wiedzy większość z nas nie używa.

                                                    To dotyczy doroslych. Kazde dziecko jest bardzo podatne na wplywy, szczegolnie
                                                    jesli sie mu podaje sprzeczne informacje (dom jedno, szkola drugie). Zdeprawowac
                                                    jest latwo, naprawic trudno. Kosciol od tysiecy lat uczy ze kazdy czlowiek jest
                                                    podatny na zlo, szczgolnie dziecko. Niestety sam Kosciol nie uchronil sie przed
                                                    deprawacja dzieci ale jest jasne ze to patologia (ilus tam pedofili i aktywnych
                                                    homoseksualistow dostalo sie do stanu duchownego). Natomiast patologia szkol
                                                    jest "postepem"

                                                    >Kiedy i jak tej wiedzy użyją to już raczej nasza,
                                                    > jako rodziców działka.

                                                    Taaaa.... Szczegolnie jak wchodza w wiek teenage i kwestionuja wszelkie
                                                    autorytety (po posiedli wszelkie rozumy). Gdzies kolo 30-stki zaczynaja zauwazac
                                                    ze rodzice dziwnie zmadrzeli.
                                                  • takataka_ta Re: Aborcja - usługa zdrowotna 04.09.10, 21:38
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    >
                                                    > To dotyczy doroslych. Kazde dziecko jest bardzo podatne na wplywy, szczegolnie
                                                    > jesli sie mu podaje sprzeczne informacje (dom jedno, szkola drugie). Zdeprawowa
                                                    > c
                                                    > jest latwo, naprawic trudno. Kosciol od tysiecy lat uczy ze kazdy czlowiek jest
                                                    > podatny na zlo, szczgolnie dziecko. Niestety sam Kosciol nie uchronil sie przed
                                                    > deprawacja dzieci ale jest jasne ze to patologia (ilus tam pedofili i aktywnych
                                                    > homoseksualistow dostalo sie do stanu duchownego). Natomiast patologia szkol
                                                    > jest "postepem"


                                                    Śmiem mieć inne zdanie. dziecko większość rzeczy przyjmuje bardziej naturalnie niż nawet nastolatek. Pewnego dnia wróciłam ze sklepu, a dzieci ( 5-8 lat) się mnie pytają czy to prawda, że dzieci rodzi się pipką, bo one w TV widziały ( TVP II 11.00-12.00 ) . Popatrzyłam i powiedziałam, że tak. Mamo to musi boleć :O Tak boli, ale się zapomina. I temat zakończony. teraz wyobraź sobie 13 latka. Wstyd, zażenowanie sprawiłyby, że odstawiłby cyrk, śmichy, chichy itp.
                                                    oczywiście nie uważam, żeby 8-10 latki uczyć o prezerwatywach, ale zacząć edukacje wypadałoby. Im mniejsze dziecko tym lepiej przyjmuje do wiadomości.

                                                    >
                                                    > >Kiedy i jak tej wiedzy użyją to już raczej nasza,
                                                    > > jako rodziców działka.
                                                    >
                                                    > Taaaa.... Szczegolnie jak wchodza w wiek teenage i kwestionuja wszelkie
                                                    > autorytety (po posiedli wszelkie rozumy). Gdzies kolo 30-stki zaczynaja zauwaza
                                                    > c
                                                    > ze rodzice dziwnie zmadrzeli.

                                                    Nie przypominam sobie takiej sytuacji ze mną :/ Autorytety kwestionowałam w granicach przyzwoitości. ZAWSZE miałam na względzie żeby nie zawieść rodziców. Zresztą koleżanki miałam podobne.
                                                    I nie to, że byłam ideałem. Nawalałam czasem ale w granicach odwracalności ;)
                                                    CZy moje dzieci będą takie ? Dlaczego nie ? :) Są wrażliwe i jedyne czego się póki co boję, to żeby przetrwały w buszu , gdzie ludzie gonią za pieniędzmi, za blichtrem, za tandetą :/
                                                  • lernakow Re: Aborcja - usługa zdrowotna 03.09.10, 19:28
                                                    Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                                                    > A w szkolach "swieckich" podwaza i niszczy bo wg ideologow ateistycznych
                                                    > wartosci nie istnieja.
                                                    >
                                                    Odniosłem się do tego w naszej odnodze wątku i jakoś dziwnie zamilkłaś w temacie. Powtórzyć?
                                            • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.09.10, 01:46
                                              > Te metody nadają się też głównie dla par, które gotowe są
                                              > wspólnie się uczyć i ponosić odpowiedzialność za swoją
                                              > płodność.
                                              >
                                              >>Jednym słowem - nieskuteczne.

                                              Niestety sa 2 filozofie zyciowe calkowicie inkompatybilne.

                                              Jedna: uczyc mlodych ludzi zeby rozwijali zwiazek duchowy z plcia przeciwna,
                                              dochodzili do etapu kiedy moga zawrzec staly zwiazek i brali odpowiedzialnosc za
                                              ten zwiazek i jego owoce (taka jest atakowana przez lewactwo katolicka edukacja
                                              seksualna).

                                              Druga: uczyc mlodych ludzi ze maja sie "zabezpieczyc", ze nie moga ufac drugiej
                                              stronie w zadnej sytuacji, musza byc zawsze uzbrojeni w kondomy i zobaczyc co
                                              sie nadarzy do przygodnego seksu (zwiazek duchowy to bzdura chocby przez
                                              niematerialne slowo "duchowy"). Po co kupowac browar zeby napic sie piwa! Tylko
                                              ja sie licze, ja sie zabezpieczam, ja nie mam zaufania (teraz qrwA JA), a jak
                                              bedzie "wypadek przy pracy" to od czego sa "uslugi zdrowotne" zalecane przez
                                              swiat postepu.

                                              Nie ukrywam jaki typ edukacji seksualnej dla mlodych ludzi uwazam za bardziej
                                              humanitarny, dojrzaly i konstruktywny. I nie rozumiem dlaczego jest tyle piany
                                              przeciwko takiemu podejsciu, a wlasciwie rozumiem ze ci z piana nie maja sie do
                                              czego odwolywac poza "tu i teraz" i irytuje ich ze ktos sie odwoluje (stad
                                              wyzwiska typu "Moher").
                      • Gość: Antykomuch Re: Aborcja - usługa zdrowotna IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.08.10, 20:02
                        >
                        rel="nofollow">www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(09)60627-9/fulltext

                        Cos tak jak ci "uczeni" nazistowscy obalajacy teorie wzglednosci.
                        Gdyby mieli racje, wystarczylby jeden. Ten jeden istnieje w Harvardzie. Nie ten
                        ma racje co ma sile, ale ten ma sile co ma racje.
    • mg2005 Re: Aborcja - usługa zdrowotna 28.08.10, 12:49
      l.george.l napisał:

      > Takie słowa właśnie padły w Sejmie.

      Chodzi o zdrowie płodu ?... :)

      Od kiedy ciąża jest chorobą ?... :)

      Wystąpienie wodzireja Balickiego było żenadą...
      • Gość: lornetka :) zabawny ten ktosik IP: *.chello.pl 28.08.10, 21:14
        mg2005 ośmieszasz sie w każdym wpisie , nie widzisz tego że popiera
        cie moze ze 2 osoby , w tym oszolom ktory ma problemy z głową :)

        żenada

        • Gość: Antykomuch Re: :) zabawny ten ktosik IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.08.10, 21:57
          Gość portalu: lornetka napisał(a):

          > mg2005 ośmieszasz sie w każdym wpisie , nie widzisz tego że popiera
          > cie moze ze 2 osoby , w tym oszolom ktory ma problemy z głową :)
          >
          > żenada

          Nie jestes w stanie zauwazyc ze Mg2005 to bardzo bystry czlowiek ktory tnie
          riposty dokladnie, punkt po punkcie. Ciebie natomiast nie stac na jakakolwiek
          aktywnosc mozgowa wiec uciekasz sie do typowych dla lewactwa atakow ad personam:
          czysta żenada
          • Gość: Ann Re: :) zabawny ten ktosik IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.08.10, 06:09
            > widzisz tego że popiera cie moze ze 2 osoby

            Sprobuj zrozumiec ze prawda nie zalezy od poparcia przez kogokolwiek czy jego
            braku. Szczegolnie kogokolwiek z tego forum gdzie fanatyzm ideologiczny jest
            wazniejszy od myslenia.
            • Gość: takataka Re: :) zabawny ten ktosik IP: *.chello.pl 29.08.10, 09:57
              ha ha ha :) Ruszyła odsiecz przez duże a :)
              • Gość: Antykomuch Re: :) zabawny ten ktosik IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.08.10, 16:56
                Laura_4 (alias lornetka i takataka to jest odsiecz)
                • Gość: lornetka Re: :) zabawny ten ktosik IP: *.chello.pl 29.08.10, 20:40

                  Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                  > Laura_4 (alias lornetka i takataka to jest odsiecz)


                  Bredzisz katolu, masz urojenia i to glęboko zaawansowane
                • takataka_ta Re: :) zabawny ten ktosik 01.09.10, 07:10
                  Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

                  > Laura_4 (alias lornetka i takataka to jest odsiecz)

                  To to tylko twoje pobożne życzenie :) megalomanko :P
          • wilma.flintstone Re: :) zabawny ten ktosik 29.08.10, 21:32
            Gość portalu: Antykomuch napisał(a):

            >> Nie jestes w stanie zauwazyc ze Mg2005 to bardzo bystry czlowiek

            Glupi nie jest, fakt, ale co z tego skoro zgrywa idiote?


            >ktory tnie riposty dokladnie,

            Znaczy jakie riposty? "Idiotko", "jestes glupsza niz myslalem", "nie
            kompromituj sie" i "udowodnij :)"?

            > typowych dla lewactwa atakow ad personam

            No jesli tak to mg2005 jest naczelnym lewakiem tego forum.
        • majaa Re: :) zabawny ten ktosik 28.08.10, 22:40
          :DD To Ty się ośmieszyłaś tym wpisem, Lornetko.
          • Gość: lornetka Re: :) zabawny ten ktosik IP: *.chello.pl 29.08.10, 20:39
            Tak ? a czym dokładnie ?
            • majaa Re: :) zabawny ten ktosik 30.08.10, 12:16
              A chociażby tym, że oceniasz kogoś na podstawie jego poparcia na
              forum Społeczeństwo:)))
    • kuk_krakauer Na dodatek zwolniona z VATu 03.09.10, 17:31
      Jako usługa medyczna. W całej Unii !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka