king.james
05.10.10, 08:59
Bardzo się cieszę, że nasza scena polityczna ewoluuje, że coś nowego się na niej dzieje. Nie wiem, jakie poparcie jest w stanie zebrać Palikot (słowne na pewno bardzo duże, ale mnie tu chodzi o wynik wyborczy), ale już samo wbijane w szpili w zastygłe, nieruchawe, przekonane chyba o "nihil novi na scenie politycznej" partie, jest pożądaną, zdrową oznaką wzrostu jakości w rodzimej polityce.
Jest szansa na to, że za rok nie będzie wyboru "za PiS" i "byle nie Kaczyński".