znj2
14.11.10, 09:38
Już się rozpoczęły. Każda tzw. partia przedstawia własnych kandydatów, jako opatrznościowych mężów. Byle kupiono bałach! Wszyscy, wszystko zbudują, unowocześnią i zapanuje szczęśliwość (do kolejnych zalotów). Ludzie, jak to ludzie nie interesują się zbytnio i wkładają kartki do urn na zasadzie utartych stereotypów. Ten sztab ma fajne koszulki, a u tamtych gra fajna muzyczka, o, a ci mają w składzie fajną dupę. Nikogo nie interesuje, ani kandydat, ani skąd się wziął. No i jeszcze, co powie wielebny? A, gdzie tzw. programy? To puste, wyświechtane słowo! Tylko, dla bałachu!