Dodaj do ulubionych

Teoria spiskowa - Assange

08.12.10, 08:57
Lubię sobie trochę powymyślać fabuł, więc dziś rano ułożyłem coś takiego:
Istnieje sobie serwis, który publikuje różne pierdółki pochodzące z przecieków. Jakieś projekty ustaw z Kongresu, dokumenty rady miejskiej z pipidówy w Utah. Pewnego dnia ktoś wpada na pomysł, jak wykorzystać ten portal.
Na początek idą dokumenty z wojny w Iraku. Obciążają przede wszystkim poprzednią administrację Białego Domu i dają obecnym jego urzędnikom okazję szybszego wycofania się. Serwis uwiarygadnia się jako dostawca supertajnych informacji.
Potem serwis zapowiada, że zdetonuje kolejną bombę. Dyplomacja USA grozi paluszkiem, że ani mi się waż, ale żadnych działań nie prowadzi. Szef portalu zostaje oskarżony o przestępstwa kryminalne, jest za nim międzynarodowy list gończy, ale on pojawia się w mediach i nikt go nie łapie. Pojawia się nowa superpublikacja, z której wynika - no właśnie, co wynika? Mniej więcej tyle, że dyplomaci w wewnętrznej korespondencji używają nieco innego języka niż w komunikacji oficjalnej i że dbają o interesy swojego kraju, a nie o interesy jego partnerów. Kogoś to dziwi? No chyba tylko dzieci.
Wreszcie pojawia się w tym serwisie lista obiektów strategicznych. I zaczyna się płacz, że ojej, że terroryści dostali listę celów, że zginą ludzie i koniec świata. Tymczasem przy każdym z tych obiektów staje posterunek służb specjalnych, które tylko czekają, aż wpadnie jakiś frajer z Al Kaidy, który łyknął ten bajer. Bo łatwiej upilnować cele będące na zamkniętej liście i z natury swej przystosowane do ochrony, niż niezliczoną ilość dworców, lotnisk, centrów handlowych, urzędów, stadionów i dowolnych innych obiektów, na które zamachnąć się jest łatwiej, taniej i krwawiej.
Obserwuj wątek
    • strikemaster Re: Teoria spiskowa - Assange 08.12.10, 09:01
      To, że za Wikileaks stoją jakies słuzby specjalne jest chyba oczywiste, tajne informacje zwykle na smietniku nie leżą (chyba, że chodzi o dane klientów banków), czy chodzi o którąś z amerykańskich służb? Bardzo możliwe.
      • nehsa Re: Teoria spiskowa - Assange 08.12.10, 10:11
        A moim zdaniem, jest to kolejny dowód na to, że światowy hegemon Nr 1, czyli USA, staczają się po równi pochyłej. Na dzień dzisiejszy, USA, to hegemon bez koncepcji na sprawiedliwą, międzynarodową współprace. Zatem bez autorytetu, który obecnie, wynika już tylko z siły militarnej USA.

        Amerykańskie społeczeństwo, jest społeczeństwem bez sprawiedliwej idei.
        Dlatego nawet najbardziej newralgiczne dziedziny życia w państwie, stają się coraz bardziej wrażliwe na infiltracje z zewnątrz, i to przez każdego, kto sprawiedliwszą idee posiada.

        Assange, posiadł materiały dowodzące amerykańskiej obłudy, bo mu takie materiały udostępnił ktoś, kto za pomocą prostego urządzenia, bodajże pendriva, wydostał je z sieci en bloc.
    • Gość: DSD Re: Teoria spiskowa - Assange IP: 212.33.72.* 08.12.10, 10:25
      Ta lista 'obiektów strategicznych' to same banały. Nie trzeba być geniuszem żeby się domyślić jak ważne dla USA są rafinerie na Bliskim Wschodzie czy Kanał Panamski.
    • Gość: ka_p_pa Re: Teoria spiskowa - Assange IP: *.lukman.pl 08.12.10, 11:02
      Fabuła prawdopodobna jak każda inna. Właściwie nic istotnego nie wyciekło. Nic, co stawiałoby Amerykanów w kłopotliwej sytuacji, ale też podsuwanie terrorystom listy ewentualnych celów nie wydaje mi się celem tej operacji. Oni i tak zaatakują tam, gdzie będzie im najłatwiej. Jakiś frajer z Al Kaidy może i łyknie bajer zainspirowany podsuniętą listą celów, ale to mało istotne z uwagi na brak centralnej struktury tej siatki. Wpadnie jedno, nie powiązane organizacyjnie z innymi ogniwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka