rata.sofisticada
03.02.11, 02:24
Przeczytalem niebanalny artykul. Autor sugeruje, ze puszczanie bakow na treningu w miejscach publicznych to normalka i ze nie nalezy sie tym przejmowac. Czy mozna zawierzyc GW i bezkrytycznie przyjac do wiadomosci to stwierdzenie? Uwazam, ze puszczanie bakow na silowanich i salach gimnastycznych nie jest zjawiskiem tak powszechnym, jak sugeruje dziennikarz. Wrecz przeciwnie - jest to zjawisko tak rzadkie, ze bynajmniej nie potrzeba redakcyjnego blogoslawienstwa dla osob zirytowanych "koniecznoscia wstrzymywania gazow trawiennych". Bardziej mi to wiec wyglada na lansowanie jakiejs dziwnej, niezrozumialej dla mnie mody.
Puszczanie gazów
Nic cię tak nie irytuje jak konieczność wstrzymywania gazów trawiennych w czasie zajęć jogi? Nie ty jeden masz z tym problem. Każde zajęcia fizyczne, które wymagają intensywnej pracy mięśni brzucha działają podobnie. Ćwiczeniami zaliczanymi do grupy ryzyka w tej materii są: unoszenie nóg w leżeniu na plecach, skłony tułowia, brzuszki. Za każdym razem, gdy je wykonujesz, zwiększasz ryzyko uwolnienia gazów z jelit. Dlatego gdy za którymś razem nie uda ci się ich powstrzymać, nie załamuj się - nie jesteś pierwsza osobą, której się to przytrafia. Następnym razem powstrzymaj się od jedzenia przed treningiem brokułów, fasolki czy serów, a będziesz czuć się bardziej komfortowo.
fitness.sport.pl/fitness/1,107701,9008967,Orgazm_w_czasie_cwiczen__To_normalne.html