flissy
03.02.11, 21:10
Babcia i duch
Raz śpiącą babcię straszył duch,
Lecz babcia była głucha,
Więc chociaż starał się za dwóch
Nic się nie bała ducha.
Duch o północy jęczy: "Uuch!"
I skrzeczy jak ropucha,
Lecz babcia, co ma kiepski słuch,
Nie słyszy spod kożucha.
Rozbija się po kuchni duch
Jak groźna zawierucha,
A babcia robi ręką ruch,
Że jej przeszkadza mucha.
O piec garnkami wali zuch
Tuż koło babci ucha,
Jak by chciał wszystko rozbić w puch -
Lecz chrapie wciąż starucha.
Już się na nogach słania duch,
Opuszcza go otucha,
Wreszcie we drzwi znienacka-buch!
I - cóż to? - Nie ma ducha!
Nazajutrz wstaje skoro świt
Babina, co nie słyszy,
Rozgląda się i mówi:
"Cyt, Tu chyba gdzieś są myszy!".