Dodaj do ulubionych

katolicyzm w Czechach

09.03.11, 13:33
Witajcie, moj pierwszy watek, historia kolezanki z pracy:
mieszkam i pracuje w Czechach, niecale 6 lat, w srodowisku wylacznie czeskim. Jestem ateistka, co w Czechach nie jest zadnym ewenementem. Rzecz dotyczy Czechow. Kolezanka z pracy, rozwiedziona od jakichs 15 lat, nigdy nieochrzczona, z bylym mezem (rowniez nieochrzczonym) mieli tylko slub cywilny. Podkreslam - rozwod zostal przeprowadzony i od 15 lat nie sa z punktu widzenia prawa malzenstwem.
Jej byly ma nowa kobiete, powiedzmy narzeczona, ktora stosunkowo niedawno nawrocila sie na katolicyzm, byly ochrzczona itd. Naciska na slub, koscielny, jak sie mozna domyslec.
Slub koscielny moze zarowno ona (2 razy rozwiedziona) jak i jej partner (ex mojej kolezanki) zawrzec bez problemu, poniewaz zadne z nich nie mialo slubu koscielnego, ba, nawet nie bylo ochrzczone itd. Tym niemniej ona sie domaga koscielnego anulowania ich dawno rozwiedzionego malzenstwa. Ciekawe jest, ze ksiadz katolicki, proboszcz jej parafii (ktory bylo nie bylo powinien znac przepisy prawa kanonicznego) uznal jej racje, stawil sie w domu mojej kolezanki i zaczal sie domagac od niej oswiadczenia pod przysiega, ze nie wyszla by za maz za ex, gdyby nie zaszla w ciaze, oswiadczenia swiadka (jw.), ktory jej to poswiadczy, kopii swiadectwa slubu i wyroku sadu o rozwodzie oraz jej aktu chrztu.
No, troche zglupialam, jak sie o tym dowiedzialam. Przepisy prawa kanonicznegi mowia wyraznie, ze slub koscielny moga zawrzec osoby wyznania katolickiego (lub jedna z nich musi byc katolikiem, a druga dostac pozwolenie, dyspense czy jak to sie tam nazywa), konkordatu w Czechach nie ma (i wtedy, jak brali slub tez nie bylo), tym samym malzenstwo z punktu widzenia kosciola nigdy nie zostalo zawarte, zyli i plodzili dzieci w grzesznym swieckim zwiazku. Wiec jak proboszcz zamierza anulowac cos, co sie nigdy nie wydarzylo, ba nawet nie moglo sie wydarzc, bo dotyczylo nieochrzczonych ateistow??
Jak ja zaluje, ze mnie nie bylo przy tej rozmowie z ksiedzem, bo bym sobie z checia podyskutowala. Jak sie znowu proboszcz zjawi, mam przyjechac na kawe (na szczescie nie mieszkam od niej daleko) :D
Watek zakladam, bo ciekawa jestem, czy macie jakies podobne doswiadczenia, np. z innych krajow. Bo mi sie zawsze wydawalo, ze tylko w Polsce ksieza tak intensywnie pchaja sie w cudze zycie, nie majac do tego najmniejszego prawa. Ale sie mylilam. Katolicki proboszcz, nawet w Czechach, jest przekonany, ze moze wszystko i zadac absolutnie wszystkiego, zmuszac ludzi do bezsensownych procedur, kompletowania dokumentacji itd. A to wszystko bez najmniejszej opory w prawie kanonicznym!!
na marginesie - kolezanka sie nie dala, poslala ksiedza (i bylego) gleboko do piekielnych czelusci.
Ciekawa jestem, co napiszecie.
Obserwuj wątek
    • l.george.l Re: katolicyzm w Czechach 09.03.11, 13:45
      > ksiadz katolicki, proboszcz jej parafii (ktory bylo nie bylo powinien znac przepisy prawa
      > kanonicznego) uznal jej racje, stawil sie w domu mojej kolezanki i zaczal sie
      > domagac od niej oswiadczenia pod przysiega, ze nie wyszla by za maz za ex, gdyb
      > y nie zaszla w ciaze, oswiadczenia swiadka (jw.), ktory jej to poswiadczy, kopi
      > i swiadectwa slubu i wyroku sadu o rozwodzie
      [...]

      Niezły kawał chama. Tu nie ma nad czym dyskutować. Trzeba było gnoja razem z futryną wystawić na zewnątrz.
    • Gość: ka_p_pa Re: katolicyzm w Czechach IP: *.lukman.pl 09.03.11, 13:45
      Radziłbym, z czystej złośliwości iść na rękę księdzu i byłemu małżonkowi. Niech po katolicku zwiąże się z wybitną idiotką, jaką niewątpliwie jest jego przyszła, i nich wybulą nieco kasy na wymyśloną przez klechę procedurę. A co.
    • strikemaster Re: katolicyzm w Czechach 09.03.11, 13:49
      W biznesie obowiązuje zasada :nasz klient, nasz pan" w związku z tym pracownik korporacyjny postanowił spełnić zachcianki tej sado-masochistycznej pary.
    • lepian4 Re: katolicyzm w Czechach 09.03.11, 13:54
      Ja mysle, ze swiat koniecznie musi sie o tym dowiedziec! Zwlaszcza nasz bohaterski Kolter, ktoremu pewnie szczena opadla, gdy dowiedzial sie, ze w Czechach ksieza przychodza na kawe do swych owieczek. Pewnie biedak z wrazenia z okna wypadl.
      • Gość: ka_p_pa Re: katolicyzm w Czechach IP: *.lukman.pl 09.03.11, 13:58
        Wiesz, tam kler biedny, kawę musi po ludziach spijać.
        • voxave Re: katolicyzm w Czechach 09.03.11, 14:04
          W Polsce tez czestujemy ksiedza kawa i ciastem a może jeszcze innymi smakołykami--to nic nowego
          a tak miedzy nami ten wątek to chyba na forum religia
          • piwi77 Re: katolicyzm w Czechach 09.03.11, 14:11
            Raczej na forum zboczenia, bo o zboczeńcu mowa.
            • lepian4 Re: katolicyzm w Czechach 09.03.11, 14:19
              Ty sie na tym znasz, niejako z autopsji!
              • strikemaster Re: katolicyzm w Czechach 09.03.11, 14:28
                Piwi jest patologiem zwanym z polskiego Coronerem?
          • miss_beton Re: katolicyzm w Czechach 09.03.11, 14:52
            racja, przyznaje, ale to pierwszy watek, ktory kiedykolwiek zakladalam i nie bardzo bylam pewna, jak sie to robi. Dobrze, ze nie zalozylam calego forum.
            Poza tym moze na forum religia by sie tylko katolicy dopisywali :D
            • jureek Re: katolicyzm w Czechach 09.03.11, 15:21
              miss_beton napisała:

              > Poza tym moze na forum religia by sie tylko katolicy dopisywali :D

              Dobry dowcip. Na forum religia, jak sama nazwa wskazuje, dominują niewierzący, bo oni o religii najwięcej do powiedzenia mają.
              Jura
              • piwi77 Re: katolicyzm w Czechach 09.03.11, 15:29
                Pytanie tylko, dlaczego taka posucha na Forum Religia głęboko wierzących katolików? Speszeni, niepewni, czegoś się bojący? A może po prostu wolą uczestniczyć w dyskusjach, w kórych wszyscy mają jednakowe zdanie, czyli takie jak ksiądz proboszcz?
                • jureek Re: katolicyzm w Czechach 09.03.11, 15:53
                  piwi77 napisał:

                  > Pytanie tylko, dlaczego taka posucha na Forum Religia głęboko wierzących katoli
                  > ków? Speszeni, niepewni, czegoś się bojący? A może po prostu wolą uczestniczyć
                  > w dyskusjach, w kórych wszyscy mają jednakowe zdanie, czyli takie jak ksiądz pr
                  > oboszcz?

                  Widzę, że bardzo Cię smuci, że nie dają się prowokować.
                  A nie przyszło Ci do głowy, że po prostu nie bawią ich forumowe przepychanki?
                  Może zamiast produkować zaczepne wątki jak oszołom, albo odpowiadać na zaczepne wątki niewierzących głęboko przejętych katolickimi postami i innymi wewnętrznymi sprawami kościoła, wolą ewangelizować po prostu dobrym przykładem swojego życia.
                  Jura
              • strikemaster Re: katolicyzm w Czechach 09.03.11, 17:39
                > Dobry dowcip. Na forum religia, jak sama nazwa wskazuje, dominują niewierzący,
                > bo oni o religii najwięcej do powiedzenia mają.

                Sluszne słowa. Też zauważyłeś, że gdy się stoi w cieniu można wiecej zobaczyć.
            • Gość: ka_p_pa Re: katolicyzm w Czechach IP: *.lukman.pl 09.03.11, 15:38
              miss_beton napisała:

              > racja, przyznaje, ale to pierwszy watek, ktory kiedykolwiek zakladalam i nie ba
              > rdzo bylam pewna, jak sie to robi. Dobrze, ze nie zalozylam calego forum.

              Dawaj śmiało! Wątek niecodzienny, dobrze trafił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka