Dodaj do ulubionych

Dyskwalifikacja

08.04.11, 16:53
- Nieeee nooo, to w moich oczach partnera całkowicie dyskwalifikuje - rzekła pani Basia odwracając się z absmakiem.

Co takiego dyskwalifikuje w Waszych oczach potencjalnego partnera / partnerkę - nie chodzi o takie prozaiczne historie jak brak porsze czy niechęć do form oralnych , ale o jakieś odjechane fobie, śmieszne, straszne, ciekawe ....

;)
Obserwuj wątek
    • scorrus Re: Dyskwalifikacja 08.04.11, 16:57
      Prostactwo bynajmniej niestety.
    • tired.tyre Re: Dyskwalifikacja 08.04.11, 16:58
      niezamykanie deski sedesowej ;P
      a poważnie to chyba bucowatość. z całą resztą dasie żyć, ale z bucem nihuhu!
    • twardy.cukierek Re: Dyskwalifikacja 08.04.11, 17:00
      Bufon, udający dystyngowanego pana cham, tchórz i pozer od razu leci za okno :D Tak samo wszelkiego rodzaju fantyzm czy to religijny czy polityczny. Nigdy nie zainteresowałabym się człowiekiem religijnym, nieważne jaki stopień zaangażowania w religię by reprezentował.

      Z bardziej ekscentrycznych kryteriów: abstynent, wegetarianin i ziemniak kanapowy ie człowiek, który nie rusza się z kanapy :D

      Ponad wszystko nie znoszę MARUD :D
      • tired.tyre Re: Dyskwalifikacja 08.04.11, 17:06
        a to ja się podłączam też :D Cóksie ma rację! dać jej wódki! ;)
        • twardy.cukierek Re: Dyskwalifikacja 08.04.11, 17:14
          Ufff, na szczęście już nie muszę się martwić wyborem ;))
          • tired.tyre Re: Dyskwalifikacja 08.04.11, 17:27
            ja się poddałam ;) nie ma już na tym świecie nie-tchórzliwych-nie-buców ;]
            • mi-l-ja Niestety muszę 08.04.11, 17:32
              zgodzić się z koleżanką :P. Nie ma.
              • tired.tyre Re: Niestety muszę 08.04.11, 17:34
                niestety... wcale misie nie podoba, że nie ma ;)
                może trzeba kontynent zmienić, huh?
                • mi-l-ja Re: Niestety muszę 08.04.11, 17:39
                  obawiam się, że mnie to nie pomoże :-P taka karma...
                  • tired.tyre Re: Niestety muszę 08.04.11, 17:47
                    próbowałaś w Azji? :D ja jeszcze nie :D
                    • mi-l-ja Re: Niestety muszę 08.04.11, 17:57
                      Azja czy Europa prawo Murphy'ego dla nowych znajomości brzmi wszędzie tak samo...
                      P.S.
                      Zmieńmy temat, bo Woda popełni harakiri od czytania tych wybebeszeń :-P
                      • tired.tyre Re: Niestety muszę 08.04.11, 17:58
                        pogoda też do bani :D
                        • ore.ona Re: Niestety muszę 08.04.11, 18:04
                          dobra na wieszanie;)

                          za oknem mam drzewo, na drzewie bluzeczka, damska.
                          Wieje jak cholera
                          • mi-l-ja Re: Niestety muszę 08.04.11, 18:07
                            u mnie nie wieje :D poczekam sobie na halny ;)
                            • tired.tyre Re: Niestety muszę 08.04.11, 18:22
                              omatko, halny błech ;)
                              wieje i pada :/ i szaro :/ i ziiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiimno!
                              • twardy.cukierek To i ja muszę... 09.04.11, 09:12
                                ... zapytać, skąd tyle pesymizmu, dziewczyny? :)
                                Ilu mężczyzn oceniacie tak bardzo źle i na podstawie jak małej grupy obserwacyjnej? :P
                                • mi-l-ja Re: To i ja muszę... 09.04.11, 09:23
                                  To przez halny ;). Tak naprawdę nie mam nastawienia "wszyscy faceci to....", bo wiem, że tak nie jest. Ja po prostu jakoś kiepsko trafiam i tyle...
                                  • twardy.cukierek Re: To i ja muszę... 09.04.11, 09:26
                                    Broń szpila żebym was krytykowała, pytałam tylko :) znam Ciebie choć tylko forumowo ale jednak na tyle, by wiedzieć, że nie myślisz w ten sposób. Cholernie przykre, że trafiasz na takich :F Może warto zmienić obszar obserwacji? ;)))
                                    • mi-l-ja Re: To i ja muszę... 09.04.11, 09:39
                                      Nie odebrałam tego jako krytykę, sama nie lubię takich uogólnień, a zmianę obszaru obserwacji już przerabiałam, hehe :).
                                      Lepiej nie rozwijajmy tematu, bo zamiast Szpilek zrobi się nam żal.pl :-P. W dodatku wszystkie te posty będą mi się potem wyświetlać w wizytówce.... Aaaaa!!! Help! :D
                                      • twardy.cukierek Re: To i ja muszę... 09.04.11, 13:15
                                        Jak chcesz, ale tu jest miejsce i na żal, jeśli trzeba go z siebie wywalić :P a czasem kurna trzeba.
                                        Nie bój, nie bój, niedługo i to im padnie naszym dezinformatykom :D Die spinnen doch, oder? :D
                                      • redundant Re: To i ja muszę... 10.04.11, 01:16
                                        mi-l-ja napisała:

                                        > Nie odebrałam tego jako krytykę, sama nie lubię takich uogólnień, a zmianę obsz
                                        > aru obserwacji już przerabiałam, hehe :).
                                        > Lepiej nie rozwijajmy tematu, bo zamiast Szpilek zrobi się nam żal.pl :-P. W do
                                        > datku wszystkie te posty będą mi się potem wyświetlać w wizytówce.... Aaaaa!!!
                                        > Help! :D

                                        Dziń dybry! :)

                                        Pragnę jedynie zapodać, jiż właśnie dzięki wizytówce osoby zainteresowanej m-il-ona trafiłem tutej, zasadniczo. :)
                                        • mi-l-ja Re: To i ja muszę... 10.04.11, 07:31
                                          Good Moaning! :)
                                          Dziękuję za wypowiedź. Napisałabym coś jeszcze, ale zaprawdę nie wiem, o co chodzi.. :-P
                                • ore.ona Re: To i ja muszę... 09.04.11, 09:47
                                  Przez przypadek zaplątałam się w temat męsko-bufoniasty, a miało być tylko o pogodzie :)
                                  Nie miałam przyjemności zapoznać się bliżej z żadnym tego typu mężczyzną.
                                • tired.tyre Re: To i ja muszę... 09.04.11, 14:07
                                  indukcjonizm to jest ;P powtarzalność jest dołująca :P
                                  • tired.tyre afrofos 09.04.11, 14:25
                                    [img]https://statichg.demotywatory.pl/uploads/201103/1300985796_by_nagdrag_500.jpg[/img]
                                    • twardy.cukierek Re: afrofos 11.04.11, 08:20
                                      To misie z Right said Fred? :DDD

                                      :DDD
                                      • tired.tyre Re: afrofos 11.04.11, 12:22
                                        ich tam aż 6 było? czy 3 z 6 jajami? :D
                                        przed kawą jeszcze nie myślę ;)
                                        • twardy.cukierek Re: afrofos 11.04.11, 17:25
                                          Kurna, chyba dwa misie tylko były ale za to duże i łyse :D misie, o jajach nic nie wiem!
                                          • tired.tyre Re: afrofos 11.04.11, 20:55
                                            może misie miały po 3 ;] w końcu były takie sexy :D:D:D
    • ore.ona Re: Dyskwalifikacja 08.04.11, 17:12
      kłamczuchowatość, krętactwo

    • woda.na.mlyn Re: Dyskwalifikacja 08.04.11, 17:19
      Ludu, mój ludu, Wy tu z solidnych armat strzelacie, a ja tak ładnie prosił:

      odjechane fobie, śmieszne, straszne, ciekawe ....

      ;)

      • tired.tyre Re: Dyskwalifikacja 08.04.11, 17:28
        nie marudź :P było o desce :P
        i mlaskanie i cmykanie zębami ;P
      • ore.ona Re: Dyskwalifikacja 08.04.11, 17:30
        toć właśnie krętactwo śmiesznym jest dla mnie,
        i dyskwalifikuje

        a tak po za tym, to chyba tolerancyjna jestem na dziwne, różne i straszne;)
      • twardy.cukierek Dobra Trollu, chciałeś!!! 09.04.11, 09:04
        woda.na.mlyn napisał:

        > Ludu, mój ludu, Wy tu z solidnych armat strzelacie, a ja tak ładnie prosił:
        >
        > odjechane fobie, śmieszne, straszne, ciekawe ....
        >
        > ;)
        >

        Nie znoszę wręcz nienawidzę koloru pomarańczowego i posiadacz takiego musi się liczyć z pawiem błotnym :O
        Mam wstręt do bardzo jasnego, high pitched głosu męskiego.
        Fani Bayern Munchen lecą od razu do gnoju :D
        Akcent fiński to totalny turn off :D
    • mi-l-ja znałam kiedyś takiego dziwoląga, który 08.04.11, 17:30
      drugie dania obiadowe spożywał w sposób następujacy:
      a) kroił mięso na małe kawałeczki i układał je na talerzu starannie odtwarzając pierwotny kształt kotleta...
      b) kroił ziemniaki (puree też) na małe kawałeczki (sic!)
      c) odkładał nóż
      d) jadł samym widelcem za każdym razem ugniatając tym widelcem ziemniaki zupełnie tak, jakby się bał, że mu uciekną

      teraz mnie to strasznie śmieszy, ale wtedy miałam ochotę pokazać mu coś ciekawego za oknem i takiemu zdezorientowanemu biedakowi wbić nóż w oko :D
      • tired.tyre Re: znałam kiedyś takiego dziwoląga, który 08.04.11, 17:33
        ojezó :D:D:D
        misie przypomina od razu jak poirot kroi grzanki :D
        • mi-l-ja Re: znałam kiedyś takiego dziwoląga, który 08.04.11, 17:41
          buahahaa :D on do tego był raczej Pudziano- niż Poirotopodobny, co naturalnie zwiększało traumę u patrzących...
          • tired.tyre Re: znałam kiedyś takiego dziwoląga, który 08.04.11, 17:49
            o fujś :D
            i błech! :D
    • mi-l-ja jeszcze jedno misie przypomniało... 08.04.11, 17:50
      przecieranie zupełnie czystego stolika w pubie chusteczką higieniczną :D
      taki odruch: siadamy, wyjmujemy chusteczkę, przecieramy i już nam lepiej...
      niech mi ktoś powie, jak w takiej sytuacji można zachować powagę :D
    • madalenka25 Re: Dyskwalifikacja 09.04.11, 09:46
      z kim ja się zadaje? żaden z facetów nie miewał ciekawych fobii - nudziarze jak nic
      no mieli jakieś czasem irytujące upodobania seksualne ale to się nie liczy ;)

      kłamstwo, kłamstwo i buractwo - to coś co sprawia że jestem w arabskiego szejka ze schodów zrzucić
    • milleniusz Re: Dyskwalifikacja 09.04.11, 17:02

      > Co takiego dyskwalifikuje w Waszych oczach potencjalnego partnera / partnerkę -

      Wkurwiający charakter dyskwalifikuje. Wszystko inne da się zoperować. :D
      • mi-l-ja Najpierw trzeba znieczulić... 09.04.11, 17:12
        [img]https://mobini.pl/upload/files/128/653/127/999/159/749_Blood.jpg[/img]
        • mi-l-ja a potem przychodzi miły pan doktor i zaczyna... 09.04.11, 17:15
          [img]https://mepatient.files.wordpress.com/2010/12/surgeon5bl8.jpg[/img]
        • twardy.cukierek Re: Najpierw trzeba znieczulić... 10.04.11, 10:55
          Nowe logo! :DD
          • mi-l-ja Re: Najpierw trzeba znieczulić... 10.04.11, 10:57
            Mniam :D :D
            • twardy.cukierek Re: Najpierw trzeba znieczulić... 11.04.11, 08:48
              To sok malinowy czy wino z wiewióry? :D
      • leziox Re: Dyskwalifikacja 09.04.11, 17:15
        Ja mialem fobie w postaci ciaglego naprawiania starego Junaka.Ale wtedy bylem jeszcze ciacho to nawet slady smarów nie wydarte za pomoca pumeksu do konca zbytnio nie przeszkadzaly.
        Kolejna fobia to chorobliwe podejrzewanie ludzkosci o podlosc i swinstwa,które zostana wkrotce popelnione jesli jeszcze nie zostaly.A poza tym moze to nie fobia tylko paranoja zwykla.
        Innych grzechow nie pamietam i mam to w dupie a jak bede mial okazje pogrzeszyc to pogrzesze tyle ile bede mogl.
        Amen,k.rwa,amen.
    • hardy1 Re: Dyskwalifikacja 10.04.11, 09:06
      Zaprawdę powiadam Wam że nie wiem o czym tu bajdurzycie. Z definicji jestem więc zdyskwalifikowany a priori...o czym powiadam ewentualne potencjalnie zainteresowane, co by już mogły oficjalnie pogrążyć się w smutku i żałobie alibo w rozrywkach radosnych "z tej okazji" jeszcze przed czasem a nie poniewczasie...

      Wasz zdyskwalifikowany
      H.
      • tired.tyre Re: Dyskwalifikacja 10.04.11, 12:31
        znaczy klapy nie zamykasz? wiedziałam :P
        • hardy1 Re: Dyskwalifikacja 10.04.11, 13:10
          ...przecież muszę pozostawić sobie wyjście awaryjne...;)
          • tired.tyre Re: Dyskwalifikacja 10.04.11, 13:11
            oblech :P
            • hardy1 Re: Dyskwalifikacja 11.04.11, 12:34
              ...Ty się ciesz że moją facjatę zobaczysz a nie jakąś anakondę alibo innego pożeracza...:P
              • tired.tyre Re: Dyskwalifikacja 11.04.11, 12:36
                zamierzasz się wprowadzić i straszyć co rano? :P
                <zgroza> :D:D:D
                • hardy1 Re: Dyskwalifikacja 11.04.11, 20:52
                  ...wyprowadzić! Dlatego zostawiam wyjście awaryjne...:P
                  A to "straszenie" to zapamiętam...:/ ;)

                  hardy.bloog.pl/
                  Hardy
                  • tired.tyre Re: Dyskwalifikacja 11.04.11, 20:56
                    mówiłam, że nie lubię cyklistów i PKP? no!
                    • hardy1 Re: Dyskwalifikacja 11.04.11, 21:52
                      Na szczęście jestem czasem welocypedysta a nie cyklista...i nie mylić z encyklopedystą!
                      • tired.tyre Re: Dyskwalifikacja 11.04.11, 22:45
                        jakbyś był encefalografem by było jeszcze weselej :P
                        • hardy1 Re: Dyskwalifikacja 11.04.11, 22:50
                          ...moge być dla Ciebie elektrowstrząsem :D
                          • tired.tyre Re: Dyskwalifikacja 11.04.11, 22:55
                            czuję się poruszona :D:D:D
                            • hardy1 Re: Dyskwalifikacja 11.04.11, 23:30
                              Tylko mieszana? Nie wstrząśnięta? :D
                              • tired.tyre Re: Dyskwalifikacja 11.04.11, 23:45
                                mnie już mało co wstrząsa pozytywnie, jak już to raczej z obrzydzenia :P
                                • hardy1 Re: Dyskwalifikacja 11.04.11, 23:50
                                  Życie przynosi niespodzianki...nigdy nie mów "hop" póki nie przeskoczysz :)
                                  Dobranoc :)
                                  • tired.tyre Re: Dyskwalifikacja 12.04.11, 08:12
                                    nie mówię hop przed zachodem słońca, potem to już wszystko jedno :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka