strikemaster
09.04.11, 18:28
Zakładam ten watek jako kontynuację dyskusji, czy emigranci powinni mieć prawo głosu. Przy okazji poprzednich wyborów padały hasła, że największą złośliwością jest zagłosować na PIS z zagranicy, czyli z miejsca, na które wynik wyborów w Polsce nie ma wpływu. Jakie jest Wasze zdanie na temat ewentualnego uzależnienia praw wyborczych od miejsca zamieszkania, zwłaszcza, ze Polacy mieszkajacy poza granicami nabywaja zwykle praw wyborczych kraju, do którego wyemigrowali?