Dodaj do ulubionych

Kościół jako miejsce LANSU

16.04.11, 01:09
Kościół w dzisiejszych czasach stał się miejscem lansu dla ludzi +30 pracujących fizycznie. Młode osoby lansują się w szkole w klubach na imprezach. Osoby starsze +30 lub młodsze posiadające dzieci nie wychodzą do klubów i na dyskoteki ani żadne spotkania więc jedyny miejscem lansu jest kościół. Szczególnie teraz otwiera się sezon na prezentowanie nowych wiosennych ciuchów z targowiska. Na niedziele palmową już szykują się wszyscy pracujący fizycznie na co dzień pracujący w ubrudzonych ubraniach lub kombinezonach. Panie sprzątaczki, kasjerki, gospodynie mogą w końcu poczuć się jak modelka pod kościołem. Wymalowane twarze jak apacze gotowe do walki na spojrzenia zabijają się wzrokiem na placach kościołów. Cały tydzień szare myszki a w niedziele lans na całego. Umorusani w tygodniu mężczyźni w soboty myją samochody idą do fryzjera żeby w niedziele podjechać 100 m do kościoła wyglancowanym samochodem. Ta chwila jest bezcenna... W Niedziele następuje otwarcie sezonu place kościołów będą pękać w szwach. Wszystkie sukienki i płaszczyki z targu już wykupione SEZON ROZPOCZĘTY.
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 01:19
      Fajnie to napisałeś, chociaż Ameryki nie odkryłeś:) ale zupełnie nie rozumiem dlaczego trzeba koniecznie pójść do fryzjera, żeby przejechać 100 metrów wyglancowanym samochodem...
      Ps. Otwarcie sezonu zimowego 1 listopada na cmentarzach:)
      • Gość: sedes to po co fajny chodzisz do kosciola ? IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.11, 09:43
        nie chodze nie rzucam na tace nie drażni mnie
        proste ?
      • koham.mihnika.copyright w futrze pachnacym naftalina 23.04.11, 12:06

        • koham.mihnika.copyright nie bez powodu powstalo okreslenie - kosciolowy 23.04.11, 12:08
          anzug.
          powiedzenie - wystroil sie jak stroz w Boze Cialo.
    • Gość: kalka Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.range86-161.btcentralplus.com 16.04.11, 02:10
      to teraz tak dla wyrownania- teorii kosciolkowego Lansu, napisz cos rownie dowcipnie o tych, ktorzy nie myjac sie nawet w niedziele nieustannie odmawiaja litanie do swoich najswietszych ikonek z e-marketow:- st.koMorki, st.konsOli, st.komPiutera-
      i najswietszego scReena


      ps
      a tak w ogole to nomen-omen chyba, bo kosciolem kiedys nazywano tv.
      • voxave Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 05:51
        Zgadzam sie z tym iz Kościół w pojeciu organizacja jak i miejsce modłów jest miejscen lansu.Dla odob ktorych jedyna rozrywka jest uczestnictwo w życiu Kościoła.

        Temat rzeka
        Wierny posiada odzienie przeznaczona tylko do kościoła--paradne torebki,buty,garnitury i garsonki.Na mszy parada modowa,tutaj sie pokazujemy w apogeum podrasowania na maksa,panowie szpanuja marka samochodu i błyskaja czasomierzami.
        Tak jest to parada próżności.
        Msze odprawiaja panowie o białych raczkach nieskalanych żadna pracą ,odziani w kosztowne szaty
        Ach łza sie w oku kręci ze wzruszenia :)

        ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
        • matylda1001 Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 11:30
          voxave napisała:

          > Msze odprawiaja panowie o białych raczkach nieskalanych żadna pracą ,odziani w kosztowne szaty. Ach łza sie w oku kręci ze wzruszenia :)>

          No i to otoczenie, bardziej lub mniej eleganckie, ale zawsze bogate. Prawie jak w moskiewskim metrze;)
          • strikemaster Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 12:30
            > No i to otoczenie, bardziej lub mniej eleganckie, ale zawsze bogate. Prawie jak
            > w moskiewskim metrze;)

            Cos sugerujesz? Np. w sprawie zejścia Koscioła do podziemia? :)
            • matylda1001 Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 12:39
              strikemaster napisał:

              > Cos sugerujesz? Np. w sprawie zejścia Koscioła do podziemia? :)<

              Jaki ten Stalin był, taki był, ale na psychologii się znał. Wiedział, że bogactwo budzi respekt i że człowiek nawet bezwiednie w stronę bogactwa grawituje. Zabrał ludziom cerkiew, to dał coś w zamian.
            • Gość: mm Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.fbx.proxad.net 22.04.11, 23:18
              Obojetne czy do kosciola, czy z innej okazji, ludzie POTRZEBUJA takich rytualow. Dzieki nim czuja sie lepiej, maja po co zyc i zasuwac w swojej robocie przez cale zycie.

              W ogole drwienie z najbiedniejszych ludzi, ktorych stac na "lansowanie sie" w kosciele w ubraniach z targu, uwazam za wstretne i male. Dla jasnosci: nie chodze do kosciola w ogole. Czym jednak taki "lans" rozni sie od lansu bywalcow warszawskich klubow, paradujacymi zwykle nie z podrobkami LV czy innych marek? A czym od pracownikow w centrali jakiegos koncernu licytytuajacych sie wakacjami, samochodami czy mieszkaniami? Czym rozna sie te zachowania???! Wylacznie dekoracjami. Motywy kierujace tymi bogatymi i biednymi ludzmi sa identyczne. Ale drwina z najubozszych jest po prostu podla. Ciekawe czy autor watku poczul sie lepiej i lepszy...
              • strikemaster Re: Kościół jako miejsce LANSU 23.04.11, 09:51
                Zauważyłem też, że w Polsce ludzie za bardzo zajmują się nieswoimi sprawami. Lubia wtykać nas między cudze drzwi i bawią sie w modową policję nakazującą, zakazującą i wyśmiewającą innych.
            • pj.pj Re: Kościół jako miejsce LANSU 23.04.11, 10:14
              strikemaster napisał:

              > > No i to otoczenie, bardziej lub mniej eleganckie, ale zawsze bogate. Praw
              > > ie jak w moskiewskim metrze;)

              > Cos sugerujesz? Np. w sprawie zejścia Koscioła do podziemia? :)

              Nie do podziemia, ale na swoje miejsce: duchowego wsparcia dla tych, którzy tego naprawdę potrzebują. Instytucji stricte religijnej dla naprawdę wierzących w całą kościelną doktrynę. I gotowych płacić podatek kościelny. Koniec z budżetem państwa, koniec z tacą, na którą ludzie boją się nie dać. I koniec z zastraszaniem w rodzaju "Polak-katolik". Podziemie niepotrzebne, wystarczy właściwe miejsce :)
    • paco_lopez Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 08:47
      trafne. to trwa od lat. łypanie na ciotki na dziedzińcu oraz mistrzostwa w klękaniu. kto na dwa, kto na jedno kolano, kto sobie chusteczkę podłozy, a kto nawet kolan nie otrzepie powstając, no i rzecz naistotniejsza, kto idzie do komunii, a kto nie i dlaczego. dlatego i nie tylko mnie tam już od dawna nie ma.
      • matylda1001 Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 11:26
        paco_lopez napisał:

        > trafne. to trwa od lat. łypanie na ciotki na dziedzińcu oraz mistrzostwa w klękaniu. kto na dwa, kto na jedno kolano, kto sobie chusteczkę podłozy, a kto nawet kolan nie otrzepie powstając, no i rzecz naistotniejsza, kto idzie do komunii, a kto nie i dlaczego. dlatego i nie tylko mnie tam już od dawna nie ma.<

        Ja bywam w kościele prawie w każda niedzielę i nie zaobserwowałam niczego podobnego. Raz tylko... okazało się, że klęcząca przede mną pani ma na sobie buciki za 83 zł. Chyba pierwszy raz miała je na nogach, bo karteczka z ceną jeszcze nie była zdeptana.


        • Gość: kalka Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.range86-161.btcentralplus.com 16.04.11, 12:25
          o matyldo,
          a bywasz w kosciele prawie kazda niedziele- celem obserwacji amorkow czy dla butow wlasnie?


          ps
          to juz jakies zjawisko scholarycznie psychologiczne, chyba ?
          taki jeden tez bywal w kosciolach by obgladnac architekture ( baroku zdaje sie wlasnie)
          • matylda1001 Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 12:34
            Gość portalu: kalka napisał(a):

            > o matyldo, a bywasz w kosciele prawie kazda niedziele- celem obserwacji amorkow czy dla butow wlasnie?

            :) Wierząca jestem, a te buty to była taka dodatkowa atrakcja, która sama przed oczy mi weszła.
      • yoma Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 12:00
        A z okazji rodzinnej byłam niedawno w kościele i zauważylam, że się już teraz nie chodzi do komunii, tylko ksiądz chodzi w komunią :)
        • yoma Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 12:00
          z komunią
        • pocoo Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 12:34
          yoma napisała:

          > A z okazji rodzinnej byłam niedawno w kościele i zauważylam, że się już teraz n
          > ie chodzi do komunii, tylko ksiądz chodzi w komunią :)

          Moja przyjaciółka bawiła u rodziny na kurpiowskiej wsi i jak zwykle w niedzielę poszła do tamtejszego kościoła na mszę.Ksiądz opłateczek dawał każdemu kto klękał.Ona ma duże kłopoty zdrowotne i obok niej nie było nikogo z rodziny kto pomógłby jej podnieść sie z klęczek, więc stała.Ksiądz ją lekceważył i kiedy przechodził trzeci raz stanęła na jego drodze więc wrzasnął tak aby wszyscy słyszeli,"CHORA NA NOGI"!?Odpowiedziała "tak"i od niechcenia dostała opłatek.Wszyscy jej się przyglądali jak wychodziła z kościoła.Po raz ostatni z tego kościoła.
          • voxave Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 12:53
            Nie wszyscy w KK traktowani sa jednakowo--jesli przyczyniasz sie do lepszego funkcjonowania parafi i ksiadz zna twoja buzie to taki afront by cie nie spotkał
            Takie postawey jak przytoczonego ksiedza juz sie nie zdażają duzo ludzi z kłopotami ortopedycznymi stoi lub cała msze siedzi i nikt sie nie dziwi---dobrze że jest i uczestniczy
    • strikemaster Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 10:57
      Czyżby jakieś kompleksy? Daj ludziom żyć tak, jak im się podoba, przecież to zjawisko jest nieszkodliwe.
    • bling.bling Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 11:16
      pie...sz panie fajny. Ludzie potrzebują socjalizacji (nie mylić z socjalizmem) i takie zachowania są całkowicie normalne. Pojedziesz do dużego miasta a więcej lansu będzie w niedzielne popołudnie w centrach handlowych, w parkach czy placach miast. To prawda że jest to charakterystyczna cecha Polaków i parady niedzielne są związane z rytuałem kościelnym. W miastach w Anglii czy Irlandii gdzie zawitała nowa Polska emigracja jest to szczególnie widoczne. W niedzielne popołudnia główne ulice i place tych miast zapełniają się Polakami. W tym czasie miejscowi siedzą w pubach albo w domu i oglądają TV. Polacy się za to "lansują"
      • strikemaster Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 11:40
        Spacer podobno dobrze robi na zdrowie, telewizja na pewno nie.
        • voxave Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 13:06
          Nie jest łatwo odejśc od tej spoleczności albowiem od dziecka jestes do zycia w KK przygotowywany
          Mając świadomośc XXI wieku pozostaja rytuały które wykonujesz bezwiednie,one sa częścia twojego zycia
          Odbierz teraz ten niedzielny obyczaj--co ten człowiek ze soba zrobi
          Co w zamian--KK przytula każdego --ślepego kulawego mądrego głupiego daje pokaz w którym uczestniczysz
          Jak sie dobierzesz do tak cwanego programu,który jest skuteczny 2000 lat ?
          Jutro Niedziela Palmowa--idę śpiewac na chórze--juz zrezygnowalam ze względów ideologicznych ale brakuje im altów--jest telefon --prośba serdeczna zaśpiewaj jeszcze jeden raz,wiesz na ciebie można liczyć
          zaśpiewam --psychicznie czuje sie fatalnie--ale tam czekaja ludzie nie moge ich zawieśc
          Tak to wlasnie dziala
          O Bosze....
          • yoma Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 13:20
            Zaśpiewaj, dobrze ci zrobi.
            • voxave Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 13:31
              Zaśpiewam---nie bede grala roli ksieznej udzielnej bo taka nie jestem--dzisiaj ide na 19 na próbe-=cały chór ma mnie odprowadzic do domu bo w nocy boje sie chodzić sama
              Inna sprawa że bardzo lubie śpiewać --jest bardzo dużo utworów słynnych muzyków a ja mam ten zaszczyt że moge to śpiewać
              Schodzimy z chóru a tu stoja wierni ze łzami wo oczach i lapia za rece i dziękują--tak było pięknie tak slicznie zaspiewaliście tak sie wzruszliśmy dziekujemy wam
              Na to tez sie łapię--albowiem nie jestem idealem i pożądam głasków...
              Ot ludzka próżności ......
              • yoma Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 14:17
                Vox, to są najzupełniej normalne objawy :) Śpiewaj, skoro to tobie, ludziom i Bogu miłe, a miejscem spiewu się nie przejmuj.
              • matylda1001 Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 14:19
                :) Voxave, po tym co napiszę, to chyba wywalisz mnie z grona przyjaciół:)
                Bóg litościwy sprawił, że w moim kościele nie ma chóru ale akustyka jest podobno doskonała, w związku z czym od czasu do czasu występują jakies chóry gościnnie, i powiem Ci, że jak słysze chór, to mam pewność, że w kościele na bank nie ma żadnego szczura, bo jeśli w ogóle były, to wszystkie dawno uciekły:) Tylko ja stoję i cierpię słuchając tych wyjców, którzy (jak mi się wydaje) istnieją tylko po to, żeby mi dokuczać;) I nie ma dla mnie znaczenia czy to chór kościelny, czy jakiś inny, moje uszy odmawiają współpracy.
                • voxave Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 14:35
                  Matyldo--kochan ie masz racje--jak ja słysze niektóre chóry to włos mi staje na głowie--powiem tak niektóre chóry sa zadufane w sobie--barwa głosów nie stroi --jak sie tego słucha to zgroza---ja mam skromnego znakomitego dyrygenta--nie pozwoliłby nam na fuchę--spiewamy dla siebie i musimy to zrobić dobrze inaczej tak nas przegoni na próbach
                  Tak jak pisalam wyżej---przychodza ludzie i wzruszeni indywidualnie dziekuja--to cos znaczy
                  Mój chór jest skromny nie chałturzymy ale to nas Czesi zapraszaja na wymiane koncertową ---jedyni z całego miasta
                  Jakość Matyldo,jakośc to dewiza moja--inacze juz dawno by mnie tam nie było
                  Potrafilam zrezygnować z prestiżowego chóru bo nie podobało mi sie niedbale podejście do jakośc\i wykonania--taka małpa ze mnie
                  Tak,że nasza sympatia do sie uratowana :)
                  • matylda1001 Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 15:54
                    Nic z tego, Vox:) Słuchałam (dobrowolnie pod przymusem) "Pueri Cantores Plocenses" i też nie zrobili na mnie dobrego wrażenia. Widocznie już mam takie koślawe uszy:)
                    • voxave Re: Kościół jako miejsce LANSU 16.04.11, 17:08
                      Loł,to pewno masz inne typy muzyki która lubisz--kazdy ma takie wybory--uszy masz zdrowe jak najbardziej :)
                      • matylda1001 Re: Kościół jako miejsce LANSU 17.04.11, 00:28
                        voxave napisała:

                        > Loł,to pewno masz inne typy muzyki która lubisz--kazdy ma takie wybory--uszy masz zdrowe jak najbardziej :)<

                        To jest moja muzyka, i moje kochanie:)
                        www.youtube.com/watch?v=bCmYjL6dP9Y&feature=related
                        www.youtube.com/watch?v=Se1FFJjrsrw&feature=related
                        www.youtube.com/watch?v=pPDUzWqkTR8&feature=related
                        www.youtube.com/watch?v=Iim2OcjwGqM&feature=related
                        www.youtube.com/watch?v=DTKrLDu3SHw&NR=1
                        Oj, mogłabym tak do rana...
                        Zobacz jakie ten chłopak ma możliwości! Ilu ludzi żyje obecnie na świecie z 5-oktawowym kontratenorem? Ilu ludzi z jednakowym powodzeniem zaspiewa w operze i w dyskotece?
                        • voxave Re: Kościół jako miejsce LANSU 17.04.11, 04:36
                          O,Matylda masz wyrafinowany gust kobieto :)
                          • matylda1001 Re: Kościół jako miejsce LANSU 17.04.11, 09:58
                            voxave napisała:

                            > O,Matylda masz wyrafinowany gust kobieto :)<

                            Na muzyce to ja się nie znam, ale... o ile mogłabym spróbować żyć bez powietrza, a tyle bez Vitasa byłoby mi trudno;)
                        • kozak.damski Re: Kościół jako miejsce LANSU 23.04.11, 09:58
                          matylda1001 napisała:

                          > voxave napisała:
                          >
                          > > Loł,to pewno masz inne typy muzyki która lubisz--kazdy ma takie wybory--u
                          > szy masz zdrowe jak najbardziej :)<
                          >
                          > To jest moja muzyka, i moje kochanie:)
                          > <a href="www.youtube.com/watch?v=bCmYjL6dP9Y&feature=related" target="_blank" rel="nofollow">www.youtube.com/watch?

                          o mateńko...ten pierwszy kawałek, to diskopolo (co to miało wspólnego z bogu ducha winnym Donizettim?) STRRASZNE! Facet ma świetny głos, to prawda, ale to, co z nim i z muzyką robi budzi grozę.
                          Rzecz gustu, jak widac, Dla mnie nawet marny chór lepszy od plastikowego umpa umpa, ale nie zakładam z góry, że Ty się obrazisz, bo nie uważam swojego gustu za lepszy.
                          Wesołego jajka.
                          • matylda1001 Re: Kościół jako miejsce LANSU 23.04.11, 12:38
                            kozak.damski napisała:

                            >ale nie zakładam z góry, że Ty się obrazisz, bo nie uważam swojego gustu za lepszy.<

                            Oczywiście, że się nie obrażę:) i myslę, że Donizetti tez nie obraziłby się słuchając Vitasa. Ja się nie znam na muzyce, mogę tylko stwierdzić, co mi sie podoba, a co nie. Vitas nie jest śpiewakiem operowym (chociaż ma ku temu wszelkie predyspozycje, wybrał inaczej), a, oprócz wyjątkowego glosu podoba mi się w nim wlaśnie to, że do muzyki poważnej podchodzi na luzie, co sprawia, ze dla przeciętnego słuchacza muzyka poważna staje się bardziej strawna.
                            Wesołego dyngusa:)
    • qqazz Nie przesadzaj 16.04.11, 13:47
      Msza w kościele to ważne wydarzenie do którego należy sie odpowiednio przygotować, umyć, uczesać porządnie ubrać, tak aby wygladać tam odpowiednio i uszanować tym samym powagę miejsca.
      Niestety bywa i tak jak piszesz, czyli ludzie idący do koscioła szykuja się nie po to, żeby godnie się w nim zaprezentować przed Bogiem, ale po to, żeby kłuć w oczy innych, a to samochodem, a to strojem, ludzie zupełnie niezainteresowani udziałem w nabożeństwie tylko pokazaniem się innym.


      pozdrawiam
      • strikemaster Re: Nie przesadzaj 16.04.11, 14:04
        > Msza w kościele to ważne wydarzenie do którego należy sie odpowiednio przygotow
        > ać, umyć, uczesać porządnie ubrać, tak aby wygladać tam odpowiednio i uszanować
        > tym samym powagę miejsca.

        To tak, jak w banku?
        No i przydałaby się lista wykonanych czynności, które decydują o odpowiednim przygotowaniu?
        • voxave Re: Nie przesadzaj 16.04.11, 14:10
          Jasne --ludzie sa tak rózni i rózne maja motywacje--dlatego nam sie nie nudzi :)
          • Gość: karbat Re: Nie przesadzaj IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.11, 19:58
            e , tam lans wiercow ... wielebny szaman na podium to sie dopiero lansuje .
            szaty , ornaty ... na kim chce robic wrazenie , na owcach i baranach swojej bozi ...



            • Gość: anty Re: Nie przesadzaj IP: *.unknown.vectranet.pl 17.04.11, 12:59
              Kombinuj, dobrze Ci się udaje. Po uzyskaniu wprawy dojdziesz do prawdy. Na przykład takiej, że na spotkanie z Kochaną Istotą ubieramy się starannie, ba, odświętnie.
              • strikemaster Re: Nie przesadzaj 17.04.11, 13:28
                > Kombinuj, dobrze Ci się udaje. Po uzyskaniu wprawy dojdziesz do prawdy. Na przy
                > kład takiej, że na spotkanie z Kochaną Istotą ubieramy się starannie, ba, odświ
                > ętnie.

                Ksiądz jest Twoją Ukochaną Istotą? :D
                • Gość: anty Re: Nie przesadzaj IP: *.unknown.vectranet.pl 17.04.11, 19:27
                  >
                  > Ksiądz jest Twoją Ukochaną Istotą? :D<

                  Chodzenie do kościoła nie jest chodzeniem na randkę z księdzem. Kościół jest świątynią.
                  • strikemaster Re: Nie przesadzaj 17.04.11, 20:26
                    To po co piszesz o Ukochanych Osobach?
                    • Gość: anty Re: Nie przesadzaj IP: *.unknown.vectranet.pl 17.04.11, 21:00
                      .
                      > To po co piszesz o Ukochanych Osobach?<

                      By ułatwić pojmowanie. Ale się nie udało.
                      • strikemaster Re: Nie przesadzaj 17.04.11, 21:03
                        Fakt, nie udało się. Zamiast tego skomplikowałeś sprawę. Teraz juz nie wiadomo, jak się ubierać do Koscioła, banku i osób ukochanych. Jakaś szczegółowa instrukcja by sie przydała, chyba. :)
    • piwi77 Re: Kościół jako miejsce LANSU 17.04.11, 14:13
      Komu lans wystarcza, to niech sobie chodzi do kościoła. Mnie przeszkadza, że w kościele nie można się napić i muzyka jest niestrawna.
    • 4v Re: Kościół jako miejsce LANSU 22.04.11, 21:22
      no i jest tak jak piszesz i nie zmienisz tego, bo nie zmienisz prostych ludzi w światłych nonkonformistów. normalny człowiek z potrzeby lansu wyrasta, z wiekiem, doświadczeniami, jakimś tam spełnieniem. człowiek mało rozgarnięty zatrzymuje się w rozwoju i walczy o tę pozycję w stadzie, napina się przed innymi jak głuszec jakiś czy tam cietrzew w porze godowej.

      przecież ci ludzie cały tydzień ciężko pracują, albo "w robocie", albo przy dziecku. niedziela to dla nich kulminacja. wsioki robią to w kościele, a miastowi w galeriach handlowych. jedni i drudzy tak samo ograniczeni w tych swoich ciasnych umysłach.

      a ilu jest ludzi inaczej myślących, którzy żyją dla siebie a nie dla innych, budując życie swoje, swoich bliskich, samodoskonaląc się i nie zwracając uwagi "co inni o mnie pomyślą"? ha, dużo bym dał żeby znać KILKANAŚCIE takich osób. znam kilka. i dobrze mi z nimi.

      • Gość: anty Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.unknown.vectranet.pl 22.04.11, 21:32
        Gdybyś brał pod uwagę opinie innych o sobie, mogłoby to wpłynąć na Twój poziom kultury. Podwyższyć tak, byś o innych nie wypowiadał się w stylu:
        >. wsioki robią to w kościele, a miastowi
        > w galeriach handlowych. jedni i drudzy tak samo ograniczeni w tych swoich ciasn
        > ych umysłach.<

        A i umysł mógłby Ci się poszerzyć Mógłby? Jak sądzisz?
        • Gość: jery Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.centertel.pl 23.04.11, 09:17
          I tu się mylisz, w centrach handlowych i to szczególnie w niedziele, królują... wsioki!
        • 4v Re: Kościół jako miejsce LANSU 23.04.11, 11:07
          > Gdybyś brał pod uwagę opinie innych o sobie, mogłoby to wpłynąć na Twój poziom
          > kultury.

          Ale co ja napisałem nie tak? Może faktycznie to, że wsioki w weekendy szturmują największe galerie okolicznych metropolii. I później dzieci tych wsioków, o ile wsioki nie są ustawione swoim biznesem albo rolą, zjeżdżają do metropolii pracować po 16h dziennie, i mianują sami siebie "miastowymi". No i przepraszam, że nie użyłem równie pejoratywnego określenia wobec miastowych, co wobec wsioków. Bo ja ich nie graduję, jedni i drudzy są wg mnie funta kłaków warci.

          I niestety, od łagodnego traktowania ludzi ograniczonych, jeszcze nikomu się umysł nie poszerzył. Mogłem co najwyżej użyć grzeczniejszych wyrazów. Co by to zmieniło, tak naprawdę?
          • Gość: anty Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.unknown.vectranet.pl 23.04.11, 11:42
            >I niestety, od łagodnego traktowania ludzi ograniczonych, jeszcze nikomu się um
            > ysł nie poszerzył. Mogłem co najwyżej użyć grzeczniejszych wyrazów. Co by to zm
            ieniło, tak naprawdę?<

            Spróbuj, może coś zmieni. Taktować ludzi uprzejmie warto. To podnosi naszą wartość, godność:)

            Wesołych Świąt:)
          • Gość: kalka Re: Kościół jako miejsce WLAN SU IP: *.range81-151.btcentralplus.com 23.04.11, 12:22
            no coz, zmieniloby bo ( poszerzylo) chocby o Twoj punkt cywilizowanego widzenia- nasz poziom niepismienny.
            zreszta jestem zdania, ze Wyborcza prezentowala kiedys- ( dzieki swoim uzerom) bardzo wysoki poziom swiadomej e-publicystyki. i wystarczyloby tylko nie przeszkadzac ludziom kontynuowac badz wrocic na lamy.
            tyle, ze to "kiedys" wzbudzilo apetyt (mozliwosci i potencjal ludzki) dziewczynek z zapalkami z miejscowej reklamy.
            sama Gazeta zas, taka profesjonalna dobroczynnoscia- pozwolila spalic swiatynie i w efekcie skutecznie sklocic tych, ktorym zalezalo na independency i wysokiej jakosci wlasnie.

            ps.
            tlumaczyc chyba nie trzeba ,ze tym prostym zabiegiem socjotechnicznym( sklocac- argue) uzyskano dostep do danych wrazliwych tak by w gumowych rekawiczkach- (wszak osmieszamy sie wlasnorecznie) sprzedajac ludzi- nieudolnie zarzadzac informacja.
            na dzis tyle z nieuswieconych jeszcze jaj.
            Alleluja.

            aha, a z pszennej kielbasy to tyle , ze Amazon nadal stoi.
      • massaranduba Re: Kościół jako miejsce LANSU 22.04.11, 22:24
        > a ilu jest ludzi inaczej myślących, którzy żyją dla siebie a nie dla innych, bu
        > dując życie swoje, swoich bliskich, samodoskonaląc się i nie zwracając uwagi "c
        > o inni o mnie pomyślą"? ha, dużo bym dał żeby znać KILKANAŚCIE takich osób. zna
        > m kilka.

        Ja tez znam tylko kilka :-(


    • megalcarven Re: Kościół jako miejsce LANSU 22.04.11, 23:57
      Ot, zaściankowa polsko-katolska mentalność ;P
      • Gość: Kia Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 00:07
        Z twoje wypowiedzi wynika że ty jesteś zaściankowy. Brak tolerancji dla katolików. Mówi ci to coś? Nie możesz napisać po prostu katolik tlyk katol?
      • Gość: anty Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.unknown.vectranet.pl 23.04.11, 11:38
        >egalcarven napisała:

        > Ot, zaściankowa polsko-katolska mentalność ;P<

        Przyjmij wyrazy współczucia.
        A z okazji Świąt: wiele miłości. Do siebie, do innych i od innych. Alleluja!
    • Gość: Kia co za bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 23:57
      Takiego steku bzdur nie czytałam dawno. Nikt nie chodzi do kościoła ale każdy wie. Ludzie nie ubierają sie w lepsze ciuchy po to by się Lansować, ale dlatego bo po prostu to dla nich ważne miejsce i strojem chcą to podkreślić. Czasy gdy chodziło się do kościoła w najlepszym futrze dawno minęły bo dzisiaj każdego stać na dobre ubrania.

      po drugie to z jaką pogardą mówisz o pracujących fizycznie jest wstrętne. Co złego jest w tym że w weekend po całym tygodniu ciężkiej pracy ludzie lepiej się ubiorą(ciuchy z bazaru też mogą być dobre). Zabraniasz im się czysto ubrać czy jak? To że chodzą cały tydzień w ubrudzonych kombinezonach to znaczy, że w niedzielę również mają tak być ubrani by wszyscy wiedzieli że są "robolami". To jest przykre tym bardziej że sama pewnie pracujesz na najniższym stanowisku w jakimś biurze.
    • Gość: Iwan Prymitywna prowokacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 00:46
      Śmiechu warte, a ja ostatnio widziałem super laskę w kostiumie od Diora.
    • sselrats To jeszcze nic, poczekaj na Boze Cialo 23.04.11, 06:37
      ciao!
    • Gość: ml Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.retsat1.com.pl 23.04.11, 08:44
      Nie wiem jak jest w kosciele bo juz dawno nie byłem , ale burak pisał ten post
    • Gość: rtbrtb Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 09:25
      a Ty słonko gdzie się lansujesz w kościele, w klubie czy w galerii (handlowej oczywiście), może wolałbyś widzieć ten plebs umorusany i w brudnych ciuchach?
    • Gość: asd Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.11, 10:38
      jak juz ci napisali to zjawisko wystepuje w calym przekroju spoleczenstwa tylko roznie sie objawia. Nie rozumiem wogole twojej pogardy dla tych ludzi.
    • Gość: teolog Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.04.11, 11:26
      kościół to świątynia pychy i głupoty, gdzie kapłanami są niepiśmienni a chciwi
      debile w sukienkach.

      • Gość: anty Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.unknown.vectranet.pl 23.04.11, 11:44

        > kościół to świątynia pychy i głupoty, gdzie kapłanami są niepiśmienni a chciwi
        > debile w sukienkach.<

        Teologu, wstąp do kościoła. Pomilcz chwilę. Może twoje pojmowanie świata będzie sie zmieniać...
        Alleluja!
        • voxave Re: Lans na cmentarzu 23.04.11, 12:21
          w małych miasteczkach gdzie jest w wolne dni tylko Koścół i cmentarz --te dwa obiekty sa miejscem lansu
          Ide jutro staroplemiennym obyczajem złożyc jajo-święconkę na grobie mojej Mamy--polansuje sie troszeczkę bo bedzie tam cala śmietana towarzyska hi hi :)
          • Gość: mm Re: Lans na cmentarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 15:08
            na takie głupoty szkoda w ogóle odpowiadać. Ale szczerze współczuje miejsca zamieszkania jeśli nie ma tam nic oprócz cmentarza.
            • voxave Re: Lans na cmentarzu 23.04.11, 15:49
              Mm---nie czujesz ironii wszystko traktujesz serio :)
        • Gość: teolog Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.04.11, 12:27
          @anty

          nie jest żadną przyjemnością być wśród ludzi, którzy czczą kretynkę co Ma ryja
          i pod nieobecność ojca zamordowała swojego syna.

          poganie zjadają swojego Boga i popijają jeszcze jego krwią.
          Czy można się kolegować z debilami-kanibalami ?
    • massaranduba Re: Kościół jako miejsce LANSU 23.04.11, 16:40
      Ten watek powinien miec tytul"satyra na wspolczesnych lanserow",moze wtedy ci najbardziej oburzeni nie poczuliby sie dotknieci.
      Osobiscie nie widze nic obrazliwego w opisie koscielnej parady proznosci".Moze dlatego,ze autor watku szczegolnie ostro potraktowal wszystkich roboli po trzydziestce,do ktorych i ja naleze:-)
      • Gość: kalka Re: Kościół jako miejsce LANSU IP: *.range86-173.btcentralplus.com 23.04.11, 19:27
        moze i byloby ok, gdyby byl sie sam pierwej opisal i obsmieszyl, a nie bill w "ubita ziemie".
        tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka