Dodaj do ulubionych

Taka sobie refleksja...

16.04.11, 13:59
W związku ze zbliżającym się ślubem brytyjskiego następcy tronu, mamy w mediach coraz więcej informacji na jego temat. Między innymi dowiedzieliśmy się, że William wraz z kolegami z jednostki, w której służy, udał się do pobliskiego pubu, czy czegoś tam rozrywkowego, i nie wpuszczono go z powodu braku miejsc na sali. Książę, wraz z "orszakiem", rozumiejąc sytuację, odszedł bez słowa sprzeciwu. No i tak sobie pomyślałam czy u nas, nasi "książęta z przydziału" zachowaliby się tak samo? Czy jakikolwiek restaurator miałby odwagę pogonić spod drzwi własnej restauracji takiego Kaczora, Tuska, czy inną osobistość z immunitetem? No i czy w razie odmowy nie utraciłby koncesji na alkohol, której to brak postrzegany jest jako koniec kariery restauratora? I czy sam zainteresowany pogodziłby się z takim afrontem, skoro jeden już pokazał, że w samolocie wymaga szacunku nawet względem swojej jesionki i kapelusza?
Obserwuj wątek
    • strikemaster Re: Taka sobie refleksja... 16.04.11, 14:14
      Mentalność naszych "elit" kiedyś dość trafnie pokazano w filmie "Uprowadzenie Agaty". Nie do końca wiem, jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy.
      • matylda1001 Re: Taka sobie refleksja... 16.04.11, 14:29
        strikemaster napisał:

        > Mentalność naszych "elit" kiedyś dość trafnie pokazano w filmie "Uprowadzenie Agaty". Nie do końca wiem, jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy.<

        Brak błękitnej krwi?
        • strikemaster Re: Taka sobie refleksja... 16.04.11, 14:50
          Chyba nie, raczej fakt, że "elity" dorwaly się do bycia elitami w trakcie burzliwych przemian, a rewolucje zwykle powodują, ze na wierzch wypływają męty. Będziemy chyba musieli trochę poczekać, aż pojawią się politycy nie związani z czasem przemian. Pojawiło się wprawdzie kuilku młodych ale oni swoje doświadczenie polityczne zdobywali nosząc teczki za starymi kombinatorami.
    • bling.bling Re: Taka sobie refleksja... 16.04.11, 14:14
      slub juz sie odbyl
      youtu.be/Kav0FEhtLug
    • yoma Re: Taka sobie refleksja... 16.04.11, 14:16
      Miałam okazję widzieć dwóch posłów w akcji w knajpie. Ogólnowojskowej, nie w Sejmie. Skończyło się tak, że czterech konsumentów wstało, wzięło panów posłów za fraki i wyprowadziło z knajpy mimo wrzasków "nie wiecie, kim ja jestem!"

      Ale to było już parę lat temu. Może panowie posłowie zgrzecznieli.
      • voxave Re: Taka sobie refleksja... 16.04.11, 14:39
        W Polsce tfasz i naziwisko jest wazne,,niestety ...
    • Gość: rossdarty Re: Taka sobie refleksja... IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.11, 15:57
      Dużo pytań zadajesz...

      W oparciu o fakty mogę odpowiedzieć Ci na jedno:

      >No i czy w razie odmowy nie utraciłby koncesji na alkohol, której to brak postrze
      > gany jest jako koniec kariery restauratora?

      Był taki specjalista od dyskotek
      • Gość: rossdarty A tak przy okazji... IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.11, 16:39
        Dodam, dlaczego i w jaki sposób Piotr Misztal został posłem Samoobrony.

        W czerwcu 2005r. posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO) po kilku głębszych "porysowała letko" ciężarówkę należącą do firmy Misztala.
        Legitymując się immunitetem odjechała z miejsca kolizji twierdząc, ze nie ma czasu czekać na policję ponieważ czekają na nią sprawy wagi państwowej???!!!
        Szef firmy, do której należało poturbowane (letko) IVECO, niejaki Piotr Misztal wkurzył się okropnie na piratkę drogową - Katarasińską i powodowany słusznym(?) oburzeniem jak to osoby stojące na świeczniku wykorzystują swój immunitet do celów ukrycia wykroczenia lub przestępstwa, postanowił aktywizować się politycznie wstępując do Samoobrony, z góry kupując sobie miejsce na liście wyborczej do wyborów w roku 2006.
        (w tym miejscu trochę ryzykuję odpowiedzialnością za słowa, ale kto mnie pozwie? Łyżwiński kiblujący w pierdlu w Piotrkowie, czy Misztal, ścigany listem gończym do ponad 5-ciu lat?).
        Faktem jest, że w wyborach do parlamentu w 2006r. Misztal otrzymał mandat poselski, a potem to już...
        Hulaj dusza, piekła nie ma.
        Oczywiście, przykład brał z doświadczonych polityków, jak np. Katarasińska.
        Stąd incydent w dyskotece w Łodzi.
        On tam tylko poszedł sprawdzić, czy wszystko odbywa się zgodnie z prawem!!!
        A potraktowali go jak zwykłego śmiecia.
        Sorry za "śmiecia" w przypadku normalnych gości dyskotek i innych pubów, ale piszę językiem posła M.

        Takie są kulisy polityki w Polsce...
        Bo przecież poseł, to reprezentant polskiej polityki?

        Czy się mylę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka