kicho_nor
23.04.11, 11:50
Przed kościołem na stołach, to co przyniesione w koszyczkach ksiądz świecił.
Byłem, poświęciłem a do innego koszyka co stał papierową monetę wrzuciłem.
Niebo widziało w razie co mogę niebo na świadków.
Tak sobie myślę, że ateista ma gorzej, musi sobie coś tam udowadniać a ja przed św. Piotrem
nie będę głupio się tłomaczył jak ten kierowca do policjanta drogówki.