Polskie drogi.

20.08.11, 10:52
Polskie drogi to prawdziwe piekło. Ilość zabitych ludzi oczywiście budzi zdumienie, ale współczucia już nieco mniej. Człowiek ma wolę, ma świadomość wyboru... Zwierzę już nie. Ilość rozjeżdżanych zwierząt na polskich drogach jest szokująca. Nie trzeba ich liczyć, wystarczy wybrać się za miasto, nie trzeba nawet zaglądać na pobocza, rozjeżdżane szczątki na jezdniach i obrzydliwy fetor rozkładających się ciał. Ludzka dzicz, po prostu ludzka, tępa dzicz. I skandaliczna bezradność władz.
    • klosowski333 Re: Polskie drogi. 20.08.11, 13:56
      Te nasze drogi to rzeczywiscie fenomen. Co prawda na Ukrainie sa znacznie gorsze (trudno w to uwierzyc), ale tez Ukraina jest wyraznie ubozszym krajem niz Polska. Poza tym my te pieniadze na drogi teoretycznie mamy a nawet wiecej - wydajemy je.
      Zgodze sie, ze w tym przypadku mamy do czynienia (podobnie jest z koleja) z porazka panstwa polskiego na roznych jego szczeblach. Za podstawowa infranstrukture kraju odpowiada panstwo, tak jest w kazdym razie wszedzie w Europie, tymczasem my od lat nie potrafimy owej podstawowej infrastruktury wybudowac solidnie, ba - czesto nie potrafimy jej wybudowac wcale.
      Polska to kraj o cholernie duzym potencjale, ale cos nie hallo jest z naszym zmyslem organizacyjnym, bo ta niewydolnosc nie dotyczy przeciez tylko panstwa na szczeblu ministerialnym, ale dotyczy to przede wszystkim zwyklych gmin, zwyklych organow samorzadowych, oraz czesciowo naszego prawa.
    • strikemaster Re: Polskie drogi. 20.08.11, 15:22
      I co w związku z tym proponujesz?
    • Gość: ka_p_pa Re: Polskie drogi. IP: *.lukman.pl 20.08.11, 15:49
      Karać jeże i żaby mandatami za przesiadywanie na szosie.
    • znj2 Re: Polskie drogi. 20.08.11, 20:07
      Jeszcze dobrze krowie gó... z cholew nie odpadło, a już jedziem swojemi furami. Jak drzewiej bywało, gdy tatulo pędzili po wsi!
    • Gość: 181 kropek Sto osiemdziesiąt jeden kropek IP: 66.90.73.* 20.08.11, 20:40
      ...........................................................................................................................................................
      ..........................
    • gadagad Re: Polskie drogi. 20.08.11, 20:58
      To jest problem polskiej niepaństwowości. Jest to historycznie zrozumiałe, ale po upadku komunizmu, który ten teren trzymał w kupie, Polacy czują polskoś w krepowni kapliczek.
    • seth.destructor Re: Polskie drogi. 20.08.11, 21:36
      Chcesz zmniejszyć ilość tej dziczy, Breiviku?
      • gadagad Re: Polskie drogi. 20.08.11, 22:26
        Bo cię Set wyprostuje.
      • pinkink3 nie tylko polskie drogi. 20.08.11, 22:32
        To bardzo smutne, ale czasem trudne do unikniecia. I to niekoniecznie ma zwiazek z jakoscia drog.
        Jezdze po dobrych drogach, szerokich i gladkich ale tez zdarza mi sie widziec zabite zwierzeta, najczesciej dzikie.
        I nie mysle, zeby to byly zamierzone sytuacje. Choc idioci zdarzaja sie wszedzie...
        Czesto nie ma sie wyboru. Albo raczej wybor jest, tyle, ze ograniczony - mozesz zabic np.oposa albo siebie. Brzmi brutalnie, ale czasem wahanie mozna przyplacic zyciem.

        Uwazam bardzo i blagam los, zeby nie zdarzylo mi sie najechac na zwierze. Poza duza jaszczurka, ktora wlazla w cien pod autem, dotad mi sie udawalo. Najechalam tez na weza, ale to przezyl i popelz dalej. Wiem, bo zawrocilam, sprawdzilam i nawet zrobilam szczesliwcowi zdjecia.:)
        • karbat Re: polskie drogi. 21.08.11, 09:36
          sa na miare Polski , obywateli kraju . dlaczego mialby byc innne ,wiecej , w lepszym stanie ..

          gdy sie odda pierwsze np 1 500 km autostrad do uzytku, trzeba bedzie zaczac przeprowadzac, remont pierwszych oddanych odcinkow . Polskie drogi .... temat na pokolenia .
    • Gość: Jon_ze_WSI Nie do końca zrozumieliście sens mojej wypowiedzi. IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.11, 11:44
      Szosa biegnie przez las lub pola, są znaki ograniczenia prędkości i znaki ostrzegające przed zwierzętami. Myślę, że około ośmiu na dziesięciu kierowców po prostu bimba sobie z tych znaków. Następna sprawa to brak regulacji prawnych w przypadku potrącenia zwierzęcia. Dlaczego, będąc krajem Unii nie zastosujemy się po prostu do prawa jakie obowiązuje w krajach Unii? Fatalna kultura jazdy w tym przypadku wygląda wręcz odrażająco. Kolejna sprawa, to kwestia usuwania tych szczątków... Ech, szkoda słów... W Polsce buduje się drogi i autostrady bez zabezpieczeń dla zwierząt, bo nie ma na to podobno pieniędzy, a więc sytuacja nie polepszy się, a pogorszy.
      • bling.bling Re: Nie do końca zrozumieliście sens mojej wypowi 21.08.11, 12:21
        Bo się mylisz. Polskie drogi obecnie budowane są dobrze zabezpieczone w zakresie środowiskowym i odpowiednio redukowana jest możliwość kolizji ze zwierzętami. Do kolizji ze zwierzętami dochodzi jednak dość często co samo w sobie jest niebezpieczne dla ludzi. Całkowite odgradzanie dróg jest mało praktyczne oraz dla samych zwierząt szkodliwe. Prędkość ma mały efekt na ilość zabitych zwierząt. Ma duże znaczenie dla przeżywalności ludzi ale znikomy dla dzikich zwierząt, których po wypadkach przecież nikt nie leczy z ran, nawet jeśli wyjdą z niego żywe. W przypadku kolizji ze zwierzęciem domowym kierowca generalnie powinien wyrównać szkodę. Jednak to właściciel też jest odpowiedzialny za to że jego zwierze znalazło się na drodze. Głównie jednak chodzi o tzw bezpańskie psy i koty. Nie znam kraju europejskiego w którym karany byłby kierowca za kolizję z dzikim zwierzęciem.
        • Gość: Jon_ze_WSI Nie mylę się, za potrącenie zwierzęcia IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.11, 13:44
          i ucieczkę w Niemczech jest mandat, bardzo dotkliwy. U nas prawo jest bezradne. Drogi w Polsce są budowane bez zabezpieczeń dla pieszych, a ty mi mówisz o zwierzętach... Nie rozśmieszaj mnie. W tej chwili właśnie likwidowane są z projektów autostrad przejścia dla zwierząt, gdyż... "podrażają inwestycję".
          • misiu-1 Re: Nie mylę się, za potrącenie zwierzęcia 21.08.11, 14:22
            Gość portalu: Jon_ze_WSI napisał(a):

            > i ucieczkę w Niemczech jest mandat, bardzo dotkliwy. U nas prawo jest bezradne.

            Najpierw czytaj, potem pisz, nigdy odwrotnie.

            Art. 25.
            Prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb, o których mowa w art. 33 ust. 3.

            Art. 37.
            1. Kto narusza nakazy albo zakazy określone w [...] art. 25 [...], podlega karze aresztu lub grzywny.
            • Gość: Jon_ze_WSI Daj mi jeden przykład ukarania kierowcy, IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.11, 15:34
              który nie dostosował się do twojego paragrafu, jeden...
              • misiu-1 Re: Daj mi jeden przykład ukarania kierowcy, 21.08.11, 16:28
                Gość portalu: Jon_ze_WSI napisał(a):
                > który nie dostosował się do twojego paragrafu, jeden...

                A po co? Aby wykazać, że palnąłeś bzdurę pisząc: "Następna sprawa to brak regulacji prawnych w przypadku potrącenia zwierzęcia." Wystarczy zacytować odnośny przepis.
          • bling.bling Re: Nie mylę się, za potrącenie zwierzęcia 21.08.11, 14:36
            pieprzysz ogólnikami bez znajomości rzeczy. Jakie znaczenie ma to że komuś należy się mandat czy nie za nieudzielenie pomocy zwierzęciu? Jak to wpływa na ilość potrąceń? Potrafisz przytoczyć jakąś statystykę czy tylko ludowe opowieści?
            Żadne z przejść dla zwierząt nie są likwidowane, opowiadasz jakąś bezrozumną propagandę. Pozwolenie budowlane na autostradę wydawane są łącznie z infrastrukturą środowiskową.
            Obawiam się że jeśli ktoś jest tu śmieszny to ty dziś robisz za niezły kabaret swoją ignorancją.
            • Gość: Jon_ze_WSI Wysokie koszty powodują, że rezygnuje się IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.11, 15:33
              z przejść dla zwierząt. Około 10% tras posiada takie przejścia, 90% ich NIE MA.
              • misiu-1 Jest rada na wysokie koszty 21.08.11, 16:29
                Niech obrońcy zwierząt dobrowolnie opodatkują się na ten cel. Jeśli zbiorą odpowiednio dużo pieniędzy, to wszystkie trasy będą miały przejścia.
              • bling.bling Re: Wysokie koszty powodują, że rezygnuje się 21.08.11, 18:57
                Gość portalu: Jon_ze_WSI napisał(a):

                > z przejść dla zwierząt. Około 10% tras posiada takie przejścia, 90% ich NIE MA.


                Skąd ty to wszystko wiesz, skoro jest to nieprawda? Sam to wymyślasz? Które trasy, kiedy budowane? Żyjesz mitem, który sam powielasz.

                Dodatkowo, ADAC np mówi że w przypadku kiedy zobaczysz na drodze duże zwierze by nie manewrować starając się uniknąć kolizji ale by jechać wprost na takiego jelenia czy łosia. Bowiem unika się wtedy efektów utraty kontroli nad pojazdem które mogą być znacznie gorsze niż czołowe zderzenie ze zwierzakiem.
          • lepian4 Re: Nie mylę się, za potrącenie zwierzęcia 22.08.11, 17:09
            Jesli najedziesz dzkie zwierze w Niemczech i beztrosko pojedziesz dalej, nie zostaniesz tam nigdy ukarany. Z jakiego tytulu?
    • Gość: Jon_ze_WSI Rozrzucone i rozjeżdżane szczątki zwierząt, IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.11, 15:37
      taka jest polska praktyka na drogach... W miejscu, gdzie jest 60 na godzinę, sypią 110. Na dodatek, forumowicze twierdzą, że prędkość nie ma znaczenia przy kolizji...
      • misiu-1 Re: Rozrzucone i rozjeżdżane szczątki zwierząt, 21.08.11, 16:36
        Gość portalu: Jon_ze_WSI napisał(a):

        > taka jest polska praktyka na drogach... W miejscu, gdzie jest 60 na godzinę, sy
        > pią 110. Na dodatek, forumowicze twierdzą, że prędkość nie ma znaczenia przy ko
        > lizji...

        Bo nie ma. Tydzień temu widziałem kilka rozjechanych żab na piaszczystej, polnej drodze, którą samochody poruszają się z prędkością najwyżej 30km/h. Znaki ograniczające prędkość na drogach, gdzie zdarzają się przypadki wtargnięć zwierząt, stawiane są ze względu na bezpieczeństwo ludzi a nie zwierząt.
        • Gość: Jon_ze_WSI Jesteś barbarzyńcą. IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.11, 20:24
          • misiu-1 Lepiej już barbarzyńcą niż bezmózgim oszołomem. 21.08.11, 21:01

            • mundurowa-cywilka łoj 22.08.11, 16:32
              te, misiu-1

              łoj, ale ci to prawackiemięsożernościoweoszołomstwo dało popalić...
              • misiu-1 Re: łoj 22.08.11, 17:50
                Współczuję miałkiej umysłowości.
                • voxave Re: łoj 22.08.11, 18:08
                  Wszystko w przyrodzie jest zagospodarowane-----na drodze od Gór Sowich do Wroclawia traci życie dużo małych zwierzątek---sa zjadane przez ptaki drapieżne które siedza sobie na drzewach przy szosie.
                  Zawsze mnie to dziwiło że takie ogromne jastrzębie i inne drapieżne ptaki siedza na niskich gałęziach przydroznych drzew jakby na cos czekały---ptaki nabyły doświadczenia i wiedza, że te dziwne istoty w blaszanych pudełkach zaraz coś upoluja i zostawia na szosie---wystarczy tylko podnieśc gotowe pozywienie.
                  Smaczliwego :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja