Dodaj do ulubionych

Zoofobia w Sejmie RP

25.08.11, 14:56
Czy ktoś zwrócił uwagę na to, że przy okazji nowelizacji Ustawy o Ochronie Zwierząt do ustawodawstwa wprowadzono zupełnie nowy element - zakaz zoofilii (Art.6, ust.2, pkt.17). Dotychczas ta "orientacja seksualna" była przez prawo tolerowana. Skąd u posłów wziął się ten nagły atak zoofobii? Co sprawiło, że dokonali tego aktu dyskryminacji i nietolerancji?
Obserwuj wątek
    • lepian4 Re: Zoofobia w Sejmie RP 25.08.11, 15:09
      Jestem doglebnie wstrzasniety !
    • strikemaster Re: Zoofobia w Sejmie RP 25.08.11, 15:43
      Zoofobia
      • misiu-1 Re: Zoofobia w Sejmie RP 25.08.11, 15:56
        Tu chodzi o inne pojęcie, analogiczne do homofobii.
        • neuroleptyk Re: Zoofobia w Sejmie RP 25.08.11, 16:47
          misiu-1 napisał:

          > Tu chodzi o inne pojęcie, analogiczne do homofobii.

          Myśle iż tu chodzi o to, że nie ma dobrych powodów by nie tolerować zachowań seksualnych między dwoma meżczynami lub dwiema kobietami, gdzie wyrażona jest na to zgoda obu stron i obie strony są świadome na co się godzą. Nietolerancja powinna być usprawiedliwona i ta bezpodstawna jest problematyczna.
        • strikemaster Re: Zoofobia w Sejmie RP 25.08.11, 19:14
          Tyle tylko, ze pojęcie zoofobii już istnieje i nie jest analogiczne do homofobii. Chcesz opracować nowomowę?
          • misiu-1 Re: Zoofobia w Sejmie RP 25.08.11, 21:36
            strikemaster napisał:

            > Tyle tylko, ze pojęcie zoofobii już istnieje i nie jest analogiczne do homofobii

            Nie szkodzi. Wyrazy miewają równocześnie różne znaczenia.

            > Chcesz opracować nowomowę?

            Wręcz przeciwnie - krytykuję ją pokazując jej absurdalność.
            A jak już dyskutujemy o tej (bzdurnej od początku do końca) ustawie, to może ktoś znajdzie odpowiedź na takie pytanie - po pokoju lata sobie mucha i naprzykrza się. Packa do ręki, szybki ruch i mucha leży na ziemi. Jak pogodzić taki czyn z ustawą, która w art. 6 stanowi, że:

            1. Zabrania się zabijania zwierząt za wyjątkiem:
            1) uboju zwierząt gospodarskich,
            2) połowu ryb zgodnie z przepisami o rybołówstwie i rybactwie śródlądowym,
            3) konieczności bezzwłocznego uśmiercenia,
            4) działań niezbędnych do usunięcia poważnego zagrożenia sanitarnego ludzi lub
            zwierząt,
            5) usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym
            zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia,
            6) polowań, odstrzałów i ograniczania populacji zwierząt łownych,
            7) usypiania ślepych miotów
            - prowadzonych zgodnie z art. 33 oraz przepisami odrębnymi.


            ŻADEN z wymienionych wyjątków nie odpowiada opisanej sytuacji, bo mucha nie stanowi poważnego zagrożenia sanitarnego ani nie zagraża bezpośrednio ludziom ani zwierzętom.
            Wynika z tego, że na mocy tego głupiego lewa zabicie muchy jest przestępstwem.
            • strikemaster Re: Zoofobia w Sejmie RP 25.08.11, 22:32
              Pkt. 5.
              • misiu-1 Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 00:05
                Pudło. Bezpośrednio może ci zagrażać tygrys, który uciekł z klatki, ale nie mucha.
                • voxave Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 01:29
                  Misiu-----mucha jest natretna i nie pozwoli mi na drzemke----roznosi zarazki bo przedtem pożywiala sie na kupie---mucha jest powszechna--może znieśc jaja na moim koltecie odpoczywającym przed wejściem do lodówki-----mam ja jako zagrożenie na co dzień.
                  Jaka mam szanse na spotkanie z tygrysem.....
                  • misiu-1 Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 07:43
                    voxave napisała:

                    > Misiu-----mucha jest natretna i nie pozwoli mi na drzemke----roznosi zarazki bo
                    > przedtem pożywiala sie na kupie---mucha jest powszechna--może znieśc jaja na m
                    > oim koltecie odpoczywającym przed wejściem do lodówki-----mam ja jako zagrożen
                    > ie na co dzień.

                    Nie ma znaczenia, czy mucha jest powszechna, czy nie. Zagrożenie, jakie powoduje, musiałoby być poważne, a nie jest. Przeszkadza i roznosi zarazki także pies sąsiada. Jeśli według twojej interpretacji ustawa pozwala mi na zabicie z tego powodu muchy, to i psa również.

                    > Jaka mam szanse na spotkanie z tygrysem.....

                    Dopóki jakiś nie ucieknie z ZOO, jak kilka lat temu, to pewnie niewielkie.
                    • strikemaster Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 08:09
                      > Dopóki jakiś nie ucieknie z ZOO, jak kilka lat temu, to pewnie niewielkie.

                      Zdecydowanie częściej uciekają z cyrków.

                      > Nie ma znaczenia, czy mucha jest powszechna, czy nie.

                      To bezsprzeczne.

                      > Zagrożenie, jakie powoduj
                      > e, musiałoby być poważne, a nie jest.

                      Załóż komitet obrony praw owadów. :)
                      Domyslam się, że Ustawodawca powinien być bardziej szczegółowy i zamieścić w ustawie listę wyjątków, dla których ona nie obowiazuje. Tyle tylko, ze wtedy miałbyś jeszcze większy ubaw cytując długaśną listę gatunków owadów i pajęczaków, których zabicie nie jest karalne.
                      • misiu-1 Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 08:38
                        Nie. Moim marzeniem jest to, żeby ustawodawca w ogóle nie uchwalał bzdurnych i niepotrzebnych przepisów.
                        • strikemaster Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 08:45
                          Na samoistne pojawienie się zwyczajowych zasad w tej dziedzinie raczej nie ma co liczyć.
                          • misiu-1 Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 08:56
                            Mylisz się. Zwyczajowe zasady istnieją od dawien dawna.
                            • strikemaster Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 08:59
                              I w myśl tych zasad jak się komuś pies znudzi, to przywiązuje go w lesie do drzewa i odjeżdża.
                              • misiu-1 Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 09:05
                                Nie. To jest właśnie wbrew tym zasadom.
                                • strikemaster Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 09:08
                                  Jest na tyle powszechne, że raczej nie można powiedzieć, by ten zwyczaj ludowy był sprzeczny z obecnymi zasadami.
                                  • misiu-1 Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 09:10
                                    Nie jest powszechne. To tylko mylne wrażenie wywołane propagandą medialną.
                                    • strikemaster Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 09:55
                                      Znowu media kłamią! Na szczęście mamy Radio Erewań, czy też Maryja ono zawsze mówi prawdę i tam nic o dręczonych zwierzętach nie ma.
                                      • misiu-1 Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 11:02
                                        Przestań trollować. Chyba aż takim idiotą nie jesteś, żeby nie wiedzieć, że z pojedynczych, odosobnionych przypadków media lubią, potrafią i nader często robią histerię.
                                        • strikemaster Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 11:04
                                          > Przestań trollować. Chyba aż takim idiotą nie jesteś, żeby nie wiedzieć, że z p
                                          > ojedynczych, odosobnionych przypadków media lubią, potrafią i nader często robi
                                          > ą histerię.

                                          Wiem, ze lubią i robią, co nie zmienia faktu, że należy działac w kierunku ograniczenia ilości tych pojedynczych, odosobnionych przypadków.
                                          • misiu-1 Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 12:38
                                            strikemaster napisał:

                                            > Wiem, ze lubią i robią, co nie zmienia faktu, że należy działac w kierunku ograniczenia
                                            > ilości tych pojedynczych, odosobnionych przypadków.

                                            Niekoniecznie w ogóle, a już w szczególności przy użyciu prawa. Im więcej praw, tym większym nierządem stoi państwo. Prawo karne nie musi wkraczać (i nie wkracza) nawet we wszystkie kwestie wiążące się z krzywdą ludzką (np. sprawy zdrady małżeńskiej, choć jest niewątpliwie nieetyczna, bardzo częsta i skutkuje licznymi krzywdami), a co dopiero zwierzęcą.
                                            • strikemaster Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 19:45
                                              To jakie jeszcze prawa proponujesz zlikwidować i dlaczego właśnie te?
                                              • misiu-1 Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 20:30
                                                strikemaster napisał:

                                                > To jakie jeszcze prawa proponujesz zlikwidować i dlaczego właśnie te?

                                                Gdybym zaczął wyliczać, to ty zszedłbyś z nudów, a ja z przemęczenia.
                                            • neuroleptyk negowanie istnienia praw zwierząt.. 26.08.11, 20:05
                                              Jeżeli przyjmie się biologiczne znaczenie pojęcia zwierzęcia, to negacja istnienia praw zwierząt jest koniecznie negacją istnienia praw człowieka. Myślę iż biologiczne znaczenie ma przewagę nad potocznym i to przemawia za stosowaniem tego pierwszego, jeżeli nie ma innego lepszego. Jednak w prawie najwidoczniej opierają się na potocznym i mniej precyzyjnym znaczeniu niż na to możemy sobie aktualnie pozwolić.
            • neuroleptyk Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 02:34
              strikemaster napisał:

              >> Tyle tylko, ze pojęcie zoofobii już istnieje i nie jest analogiczne do homofobii

              >Nie szkodzi. Wyrazy miewają równocześnie różne znaczenia.

              Problem w tym, że ta nazwa nie ma takiego znaczenia jakie ty byś chciał i nie istotna uwaga, że istnieją nazwy wieloznaczne.

              • neuroleptyk errata 26.08.11, 02:35
                Nieistotna jest uwaga na temat istniena wieloznacznych nazw.
            • bling.bling Re: Zoofobia w Sejmie RP 26.08.11, 18:27
              myszy i szczury też pod ochroną? Krety i nornice?
    • bling.bling koniec głaskania bobra 25.08.11, 16:01
      to smutne bo bobra wyczochrać już nie będzie można bez posądzenia o zoofilie. Gorzej też będą miały w większości panie, które jak mówi Ingrid Newkirk, przewodnicząca PETA czyli organizacji zajmującej się prawami zwierząt: "Jeśli dziewczyna doznaje seksualnej przyjemności w jeździe konnej, to czy koń na tym cierpi? Jeśli nie, to dlaczego się tym zajmować? Jeśli pocałujesz swojego psa z języczkiem a on będzie z tego zadowolony, to co w tym złego?"

      Jak zabezpieczyć zwierzęta przed wykorzystywaniem je przez kobiety?
      No i co z bobrami?
      • 4.marouder.eu I tu przydalaby sie odpowiedz Pippy Mundurowej... 25.08.11, 19:41
        ..niejako z pozycji szeregowego PETA naswietlajaca sytuacje!
      • 33qq Re: koniec głaskania bobra 25.08.11, 20:57
        Myślałem,że jako rodak bohaterów spod Samosierry zatroszczysz się o męczone koniki...
        co za czasy nastały.

        Ciekaw jestem, czy św. Franciszej wspominał soś o spółkowaniu z rogacizną. A może jest tu znawca Książki i powie, co tam objawiono, bo zdaje się i ten temat został tam poruszony?
    • aborcyjnokoncepcyjnalustracja skończyła się laba 25.08.11, 22:02
      misiu-1 napisał:

      > Czy ktoś zwrócił uwagę na to, że przy okazji nowelizacji Ustawy o Ochronie Zwie
      > rząt do ustawodawstwa wprowadzono zupełnie nowy element - zakaz zoofilii (Art.6
      > , ust.2, pkt.17).

      A więc skończyła ci się laba mięsooszolomie!
      • misiu-1 Re: skończyła się laba 25.08.11, 22:07
        Jaka laba? I kto to jest "mięsooszołom"?
      • 4.marouder.eu Jestes zoofilna seksistka! 26.08.11, 02:52
        Na kolacje zjadlem frytki, surowke z bialej kapusty oraz zygoty kurze w formie jaj sadzonych...
        Ale to nic w porownaniu z obiadem, ktory skladal sie z rosolu wielomiesnego, domowych klusek z (a jakze) jajem podebranym zrozpaczonej ptasiej matce oraz zwlok cielecych w sosie smietanowym!

        Ciele smakowalo wybornie i ani razu w trakcie konsumpcji nie przyszedl mi na mysl obrazek ssacego wymie krowiego malucha:)

        Czy spozywajac piure ziemniaczane przygotowane jak trzeba, tj. z duza iloscia masla oraz mlekiem slyszysz w uszach niemy kartoflany krzyk oraz doznajesz wyrzutow w zwiazku z paskudna kradzieza nabialu dokonywanej na krowie- zywicielce?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka