rajchman
03.06.04, 15:45
Chcialbym dodac jescze, dla jasnosci, iz z czysto naukowego (empirycznego)
punktu widzenia istienie Boga osobowego jest niemozliwe, jako iz oczywiste
jest, iz Bog Teistow, czyli Bog-osoba (osoby) nie moze istniec, jest to
bowiem wtedy najwyzej nadczlowiekiem (supermanem), inaczej antropomorfizacja
idei Najwyzszego Bytu. Natomiast zgadzam sie czesciowo z twierdzeniem
Deistow, ktorzy zakladaja istnieie bezosobowego, calkowicie abstrakcyjnego
Najwyzszego Bytu, jako iz istnienia badz nie takowego Bytu nie da sie
empirycznie obalic (przynajmniej na obecnym poziomie nauki), a poza tym Bog
Deistow nie jest wewnetrznie sprzeczny tak jak Bog Teistow, ktory jest
przeciez Bogiem ulomnym, nie jest on bowiem ani wszechmocny (dal sie pokonac
za czasow biblijnych plemieniu z zelaznymi wozami), ani tez wszechobecny
(przykladowo wcielajac sie w Jezusa z Nazaretu udowodnil, iz nie moze sie
wcielic w wiecej niz jednego czlowieka na raz). Nie jest tez wieczny, bowiem
Chrzesijanie wierza, ze umarl on, Bog Syn (Jezus) na krzyzu...
Pozdr.
Kagan