Dodaj do ulubionych

Społeczeństwo śpi

25.12.11, 08:37

a tu tematy gorace czekaja na dyskusje----jest 8.30 pobudka
Podrzucane sa do szpitali na świeta starsze niepotrzebne osoby---członkowie rodziny.
Przyczyna-----wstyd przed pokazaniem starego, schorowanego człowieka innym osobom zaproszonym na wigilijna kolacje
albo wyjazd na urlop do zimowych kurortow na narty, skutkuje decyzja pozbycia sie starszego krewnego
Przeciez szkoda pieniedzy do zaplacenia za opieke na ten czas naszej nieobecności
Wyrzucamy tez psy-----bez względu na wiek......
Co wy na to----tez kiedyś bedziecie starszymi schorowanymi osobami.....
Obserwuj wątek
    • nehsa Re: Społeczeństwo śpi. 25.12.11, 09:29
      Bez przesady!!! Rodzinie chodzi o stuprocentowe zabezpieczenie starego, schorowanego człowieka, przed świątecznymi niebezpieczeństwami. Stąd te CHUMANITARNE eksmisje.
      To taka odświętna, racjonalna moderacja egzystencji zbędnych staruchów.
      • Gość: Wilia Re: Społeczeństwo śpi. IP: *.devs.futuro.pl 25.12.11, 09:56
        Mam wrazenie, ze bardzo trafnie połączyłaś te wyrzucenia. Tak przychodzi mi do głowy pytanie, czy ci lądujący w szpitalach staruszkowie, gdy przeszkadzają dzieciom w świątecznych planach, przed laty -gdy byli jeszcze młodymi i krzepkimi rodzicami - nie wyrzucali swych psów gdy zaczynały zawadzać...
        • rossdarty Re: Społeczeństwo śpi. 25.12.11, 10:49
          Gość portalu: Wilia napisał(a):

          > Mam wrazenie, ze bardzo trafnie połączyłaś te wyrzucenia. Tak przychodzi mi do
          > głowy pytanie, czy ci lądujący w szpitalach staruszkowie, gdy przeszkadzają dz
          > ieciom w świątecznych planach, przed laty -gdy byli jeszcze młodymi i krzepki
          > mi rodzicami - nie wyrzucali swych psów gdy zaczynały zawadzać...


          Myślisz, że to KARMA?
          • Gość: Wilia Re: Społeczeństwo śpi. IP: *.devs.futuro.pl 25.12.11, 12:59
            Myśle, że to zły przykład. A co do karmy, pojmowanej jako prawo przyczyny i skutku, gdzie skutki są podobne do przyczyn i wg. którego to prawa układają się sprawy między ludzmi, zwierzętami i rzeczami - to wydaje mi się to prawdopodobne,
            • voxave Re: Społeczeństwo śpi. 25.12.11, 13:23
              Willa------powiem krótko------gooowno prawda :) z poważaniem
              • Gość: Wilia Re: Społeczeństwo śpi. IP: *.devs.futuro.pl 25.12.11, 14:22
                O , jak miło poznać kogoś kto zna całą prawdę... a może nawet CAŁĄ PRAWDĘ.
          • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi. 25.12.11, 15:06
            rossdarty napisał:

            > Myślisz, że to KARMA?

            Nie. Przyklad.
    • paco_lopez Re: Społeczeństwo śpi 25.12.11, 11:02
      u mnie nigdy czegoś podobnego nie było.
    • bling.bling Re: Społeczeństwo śpi 25.12.11, 12:25
      Miejskie legendy wiecznie żywe.
      Swoją drogą wolisz być śliniącą się staruszką, która w imię pozornej miłości rodzinnej psuje rodzinie chwile wakacji czy jednak w imię troski o tą rodzinę pozwolić im żyć?
      • voxave Re: Społeczeństwo śpi 25.12.11, 12:29
        Informacja o obecnie nagminnym podrzucaniem starych ludzi do szpitali pochodzi z dziennika tv. wczoraj i dzisiaj.
        W mojej rodzinie taki obyczaj nie istnieje---kochamy swoich starych ludzi i opiekujemy sie nimi w miare mozliwosci---ba, nawet cierpliwie ich znosimy--pozostało niewielu.......
        • bling.bling Re: Społeczeństwo śpi 25.12.11, 12:37
          w tym samym dzienniku zapewne składali ci też życzenia z okazji rocznicy narodzin Boga. Nie wszystko co pokazuje telewizja jest prawdą. Ostatnimi laty nie przypomina to relacjonowania rzeczywistości ale tej rzeczywistości kreację. Wyobraź sobie wiadomości telewizyjne przygotowane przez forumowego osła czy enrique. Też byś w to wierzyła?
          • voxave Re: Społeczeństwo śpi 25.12.11, 12:43
            Bling------ale ta informacja jest prawdziwa---mam pracujące koleżanki w MOP-sie i potwierdzaja te informację.
            • bling.bling Re: Społeczeństwo śpi 25.12.11, 13:37
              OK. Niech będzie, że to prawda. Skala tego zjawiska jest niemożliwa do oszacowania ale tutaj nawet nie o to chodzi.
              Napisałaś że ludzie oddają do domów opieki starsze osoby bo wstydzą się ich przed innymi zaproszonymi na kolację wigilijną osobami. Tego nie sposób jest zweryfikować. Czy motywacją jest wstyd przed innymi czy jednak pragmatyczna chęć udzielenia odpowiedniej opieki.
              Pisałem o tym w innym wątku. Jesteśmy niewolnikami społecznej normy nakazującej spędzanie świąt w gronie rodziny. Wszelkie odstępstwo od tej normy wiąże się z oskarżeniami o nieludzie zachowanie wobec swoich bliskich. To rodzi dodatkową frustrację wśród ludzi którzy nie mogą sprostać tej normie. Ktoś się pytał jak wygląda społeczne oczekiwanie. To jest właśnie najlepszy przykład.
              • voxave Re: Społeczeństwo śpi 25.12.11, 13:45
                Bling-----zabierac na wakacje matke ze soba----jesli to niemozliwe a jest w naszym domu to dajemy odplatnie opiekuna na ten czas.
                Inna sprawa jesli matka jest tak chora, ze rodzina pracujaca nie jest w stanie zapewnic opieki to oddac do domu spokojnej starości czy opieki paliatywnej.
                Odwiedzac jak najczęściej bo to nie jest najgorszy problem---te wygłodniale stare oczy pragnące miłości.
                • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi 25.12.11, 15:05
                  voxave napisała:

                  > Bling-----zabierac na wakacje matke ze soba----jesli to niemozliwe a jest w nas
                  > zym domu to dajemy odplatnie opiekuna na ten czas.

                  A opiekunowie czekaja w kolejce pod drzwiami, przed swietami zwlaszcza... :P

                  > -te wygłodniale sta
                  > re oczy pragnące miłości.

                  Daj spokoj, wpadasz w tani sentymentalizm.

                  Jesli starszy czlowiek byl dobry dla swoich dzieci - nie bil ich, nie wyzywal, dostrzegal ich pragnienia i nie zachowywal sie jak ich wlasciciel, dzieci zawsze beda o nim pamietac, nawet jesli nie zdolaja sie nim zajac osobiscie, beda odwiedzac i dzwonic najczesciej jak sie da. No chyba ze umra wczesniej niz rodzic.

                  Jeslik jednak ktos uwaza, ze najlepszym srodkiem wychowawczym sa klapsy lub rozga, najczulszym slowem skierowanym do dziecka jest dla niego "gowniarz" i ignoruje cale zycie "wyglodniale oczy" swoich dzieci, niech sie nie dziwi, ze na starosc zostanie sam i bedzie mogl byc wdzieczny jesli dziecko zadzwoni raz na rok lub zaplaci za dom opieki. No chyba ze wierzy, ze zaszantazuje dzieci wyzywajac je od najgorszych (vide Leda) lub ckliwymi frazami o "wyglodnialych starych oczach".

                  Zwolennikom dyscypliny i zimnego wychowu przypominam, ze z dziecmi jak z komputerem: co wlozysz, to w swoim czasie wyjmiesz.
                  Na starosc pracuje sie cale zycie.

                  --------
                  • voxave Re: Społeczeństwo śpi 25.12.11, 15:40
                    Sabina---jest w tym tylko troche prawdy---jesli bedziemy dobrzy dla dzieci (pojecie względne) to one nam sie odwdziecza dobrem----błąd--nic pewnego.
                    W domach starców jest pełno dobrych matek w niezlej kondycji fizycznej--co one tam robia --sa juz niepotrzebne.
                    Bardzo duzo dzieci z bardzo dobrych domow staje sie przestepcami albo maja w nosie rodziców.
                    Nie działaja tu zadne reguły.
                    Sposób wychowania tez nie ma tu nic do rzeczy.Dzieci z domow patologicznych sa dobre opiekuńcze jak i zle i okrutne.Tak samo z domow nazywanych prawidłowymi.
                    Nie dziala tu regula co włożysz to wyjmiesz.To pobożne życzenia.
                    Raczej nie należę do osób ckliwych a jedynie empatycznych i znam domy spokojnej starości z racji wykonywanego zawodu.
                    Na starośc pracujesz cale lata---odkladajac na solidne finansowe zabezpieczenie tylko ono da ci gwarancję bezpieczeństwa :)
                    • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi 25.12.11, 20:24
                      voxave napisała:

                      > W domach starców jest pełno dobrych matek w niezlej kondycji fizycznej--co one
                      > tam robia --sa juz niepotrzebne.

                      Osoba w dobrej kondycji fizycznej sama decyduje o swoim losie. Nie kazdy lubi mieszkac katem przy rodzinie - nawet z najlepsza rodzina trudno wytrzymac na codzien, zwlaszcza w malym mieszkaniu. Nie wszyscy maja przywilej posiadania kilkupietrowego domku.

                      Druga sprawa: czy dana osoba byla dobra matka, wiedza tylko jej dzieci, reszta widziala jedynie pozlotke.

                      > Bardzo duzo dzieci z bardzo dobrych domow staje sie przestepcami albo maja w no
                      > sie rodziców.

                      Znowu: to, ze jakis dom z pozoru wyglada na "dobry" nie znaczy, ze jest nim w istocie.
                      Najbrutalniejsza, zimna przemoc lub naduzycia wobec dzieci nieraz zdarzaja sie w "dobrych domach".

                      > Nie dziala tu regula co włożysz to wyjmiesz.

                      Dziala.Jedynie my nie znamy cudzych domow od srodka i opieramy nasze sady na zewnetrznych pozorach.

                      > Na starośc pracujesz cale lata---odkladajac na solidne finansowe zabezpieczenie
                      > tylko ono da ci gwarancję bezpieczeństwa :)

                      Jesli pieniadze maja zaspokoic glod milosci w twych starych oczach, to zycze ci zer na koncie i chalupy niczym w Zgierzu. :)
                    • imponeross Kto tak naprawde wychowuje dzieci 25.12.11, 21:04
                      voxave napisała:

                      > Sabina---jest w tym tylko troche prawdy---jesli bedziemy dobrzy dla dzieci (poj
                      > ecie względne) to one nam sie odwdziecza dobrem----błąd--nic pewnego.
                      ...

                      Podobno wplyw na wychowanie dzieci rodzice maja niewielki, tylko jakies 20%. Najwiekszy wplyw ma grupa rowiesnicza, spory wplyw maja rowniez czynniki genetyczne jak tez szkola. Dlatego dziecmi niema sie az co tak bardzo przejmowac, i tak zrobia swoje. A zwlaszcza nie ma co na nie liczyc na starosc.
                      • sabinac-0 Re: Kto tak naprawde wychowuje dzieci 26.12.11, 16:13
                        imponeross napisał:

                        > Podobno wplyw na wychowanie dzieci rodzice maja niewielki, tylko jakies 20%.

                        Niektorzy rodzice (zwlaszcza ci, ktorzy w kwestii wychowawczej dali ciala), powtarzaja tego typu powiedzonka do znudzenia.

                        P.S. Gdy jako mlodka mialam problemy w relacji z moim ojcem, twierdzil on, ze "psycholodzy stwierdzili, ze to sluchanie agresywnbej muzyki wzbudza u nastolatkow agresje".

                        Moja "agresja" to bylo wlasne zdanie plus protest na jego metody wychowawcze oparte na tluczeniu pejczem i podbijaniu oczu.
                        Owej "agresywnej muzyki", na ktora sie powolywal, dzis slucha moja mama w audycji "lagodne przeboje".
                    • massaranduba Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 16:40
                      voxave napisała:
                      > Bardzo duzo dzieci z bardzo dobrych domow staje sie przestepcami albo maja w no
                      > sie rodziców.
                      > Nie działaja tu zadne reguły.
                      > Sposób wychowania tez nie ma tu nic do rzeczy.

                      Tak naprawde nie wiemy co znaczy "dobry" dom.Czy to taki gdzie jest czysto,dostatnio i nie slychac wrzaskow i odglosow bicia ?
                      A jednak reguly dzialaja,chociaz wielu rodzicow uwaza,ze nawet gdy wychowa przestepce i poniesie kompletna kleske wychowawcza,nie ma sobie nic do zarzucenia...
                      • kalllka Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 16:48
                        nie wiem czy zauwazylas massarandruba, ze (ci) rodzice, ktorzy nie maja sobie nic do zarzucenia to tez dzieci.
                        prawo przyczyny i skutku, wiec nie od rzeczy nazywac rzeczy po imieniu, sprowadzajac je pierwej do wspolnego Mianownika.
          • Gość: df Re: Społeczeństwo śpi IP: *.ennet.pl 27.12.11, 15:36
            Drugi dzień świąt w samo południe i takie posty. Samotność musi być straszna.
    • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi 25.12.11, 14:53
      A powiedz mi taka rzecz: czy w PL istnieje mozliwosc zostawienia starszego lub chorego krewnego pod dobra opieka?
      Niestety, dla wiekszosci pozostaje szpital lub zaklad podobny do szpitala na ktory czeka sie miesiacami, albo mieszkanie, gdzie na opieke nad stara czy chora osoba zwyczajnie nie ma warunkow - schody, ciasne pomieszczenia, waskie drzwi, wanna do ktorej np. 90-latek po zlamaniu biodra nie da rady wejsc plus rodzina gdzie wszyscy pracuja i sa male dzieci wiec by upilnowac np. dziadka z Alzheimerem ktory wedruje po nocach, ludzie miesiacami po prostu nie spia.

      Nie wspominajac, ze starsza osoba z poczatkami demencji potrafi zatruc zycie, np. rzucajac jedzeniem lub wyzywajac gosci od "ch...ow".

      Slynne "wynajecie kogos do opieki" to utopia, zwlaszcza w swieta. Pomimo wysokiego niby bezrobocia nie ma chetnych do tak niewdziecznego zajecia, zwlaszcza w swieta.

      W bardziej rozwinietych krajach istnieje siec domow dla starszych osob, gdzie za oplata (wyzsza lub nizsza, sa tez osrodki dotowane) starszy czlowiek ma zapewniona calodobowa opieke, dostep do lekarza i pielegniarki, rehabilitacje, zajecia. Nie znaczy to bynajmniej, ze rodzina ich "porzuca", wiekszosc jest stale odwiedzana przez krewnych, ci w dobrej formie sa zabierani do domu np. na niedziele, na swieta lub chocby na swiateczny obiad.

      Wielu krewnych mowi, ze po umieszczeniu rodzica w osrodku mieli pierwsza od lat spokojna noc, bez strachu, ze starszy czlowiek niepostrzezenie wstanie, przewroci sie i polamie, odkreci gaz, wyjdzie zostawiajac drzwi otwarte na osciez, zgubi sie i zamarznie gdzies na ulicy itp.
      Sa tez rodziny, ktore daja rade z opiekana codzienna, ale odwoza starszych np. na wakacje, traktujac osrodek jako "hotel dla babc".
      Nie widze w tym nic zlego ze ludzie, ktorzy caly rok pracuja i do tego opiekuja sie starszymi, maja prawo do wypoczynku i spedzenia czasu ze soba i z dziecmi.
      Czy w PL jest taka mozliwosc?
    • seth.destructor Re: Społeczeństwo śpi 25.12.11, 15:11
      Kochanych osób się nie wyrzuca, tylko zgredy. A zgredów mi nie żal.
      • voxave Re: Społeczeństwo śpi 25.12.11, 15:49
        Seth----sam będziesz kiedys zgredem i wtedy przypomnij sobie jak sie o starszych ludziach wyrażałeś.
        A bedzie to szybciej niż myślisz.
        • seth.destructor Re: Społeczeństwo śpi 29.12.11, 00:11
          Dlatego zamiast być zgredem i ustawiać innych, staram się, by mnie rodzina lubiła, o.
        • seth.destructor Re: Społeczeństwo śpi 29.12.11, 19:21
          Wiesz, w ogóle to fajnie, że w twojej rodzinie wszystko się tak dobrze ułożyło i oby takich było więcej, ale jak się urodziło i wychowało w slumsach i widziało jak rodzice maltretują dzieci, wyrzucają córkę przez okno z pierwszego piętra, zostawiają siedmiolatka samego w domu na miesiąc, kiedy szlajają się po melinach i inną taką patologię, a teraz grają biednych opuszczonych staruszków, którzy nagle zapomnieli jak się to z pasem i sztachetą za dzieckiem po ulicy biegało albo wyrzuciło na noc na mróz, a potem czyta się taką Voxave, która jest wielce zdziwiona tym, że dzieci uciekają od swych esesmanów, to jedyną reakcją jest WTF.
    • imponeross Zbydlecenie 25.12.11, 20:58
      voxave napisała:

      >
      > a tu tematy gorace czekaja na dyskusje----jest 8.30 pobudka
      > Podrzucane sa do szpitali na świeta starsze niepotrzebne osoby---członkowie rod
      > ziny.
      > Przyczyna-----wstyd przed pokazaniem starego, schorowanego człowieka innym osob
      > om zaproszonym na wigilijna kolacje
      > albo wyjazd na urlop do zimowych kurortow na narty, skutkuje decyzja pozbycia s
      > ie starszego krewnego
      > Przeciez szkoda pieniedzy do zaplacenia za opieke na ten czas naszej nieobecnoś
      > ci
      > Wyrzucamy tez psy-----bez względu na wiek......
      > Co wy na to----tez kiedyś bedziecie starszymi schorowanymi osobami.....

      Takie pozbywanie sie starszych osob przed swietami to wyjatkowe zbydlecenie. Tym bardziej obrzydliwe, ze proceder jest popelniany przez osoby religijne, dla ktorych wigilia jest wazna. Zwykle zbydlecenie, schamienie, i sk...stwo. Ja bym takim kazal placic podwojna stawke za pobyt czlonka rodziny w szpitalu.
      • voxave Re: Zbydlecenie 26.12.11, 06:57
        Impo----z tego co wiem to niektórzy plaća czyli daja wziątki lerkarzowi do kieszeni aby potrzymal rodzica w szpitalu.
    • piwi77.0 Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 11:19
      Dramatyzujesz. Marginalnym problemem próbujesz obciążyć sumienie całego społeczeństwa.
      • voxave Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 12:08
        Sa tematy na ktore spoleczeństwo nie chce rozmawiać, szczególnie polskie spoleczeństwo.Jest to temat tak skrywany bo bolesny i bez dobrego rozwiazania.
        Jest to temat zaklamany bo stary rodzic sie nie poskarzy na dziecko a raczej go usprawiedliwi.
        Zostal ten temat podniesiony na forum, albowiem pokazano migawki ze szpitali a w nich przywozonych na świeta starszych ludzi którzy,ani nie sa obłoznie chorzy i maja dzieci z którymi moga spedzic świeta.
        Temat rzeka ,ale ludzie to marginalizuja bo sie wstydza i boja opinii publicznej, która ma to też w doopie.
        Aż trafi na was.
        • piwi77.0 Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 12:11
          Oczywiście. Jak pokazują w TV biednych (?) starych, chorych, ludzi, to wyrok w zasadzie juz zapadł. I tego właśnie nie lubię, wyroków, bez zapoznania się ze sprawą.
          • voxave Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 14:24
            Piwi---bądź jak zawsze precyzyjny--nie o biednych chorych, a o brak serca,miłości dzieci do swoich rodzicow tu chodzi.Jak starzy i niedołęzni to zepchnąć ze skały.
            Nie wszystkie dzieci takie sa.Nie znasz sprawy bo sie z nia nie zetknąleś,ale ona istnieje i to w olbrzymim wymiarze---nie widze sposobu na jej rozwiazanie.
            Tak było z molestowaniem dzieci przez kler i z molestowaniem i wykorzystywaniem kobiet w pracy w ramach zależności słuzbowej.
            Znamy tylko wierzchołki gór lodowych.

            • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 16:20
              voxave napisała:

              > .Jak starzy i niedołęzni to zepchnąć ze s
              > kały.

              Oni wczesniej - jak male i slabe, mozna wrzeszczec i tluc.
              Zostawianie w szpitalu dzieci chorych i "spychanie ze skaly" dzieci uposledzonych lub dotknietych kalectwem, to osobny problem.

              P.S. Voxa, jesli lezysz w swieta na geriatrii, powiedz wprost zamiast robic wolty, chociaz kartki wyslemy albo ciasto.
              • voxave Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 17:05
                Sabina----gdyby tak było,ze ja leże w świeta w szpitalu to kto by pisal z domowego kompa----i kto by pisal o tym problemie tak bolesnym--matki i ojcowie energicznie zaprzeczają że dzieci ich porzucaja bo waznieszy jest szus na nartach-------rodzice wypieraja świadomośc,że dzieci ich nie kochają.
                Jestem z rodziny gdzie wszystko sie robi razem,wszystkie pokolenia korzystaja w jednym czasie z przyjemności życia---nic nie stoi na przeszkodzie aby na wycieczke ze mna pojechala moja mama.
                Moi rodzice już nie żyją---nigdy nie byli samotni.
                Dziekuje ci Sabino za dobre serce ale kartki nie sa mi potrzebne :)
                • piwi77.0 Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 17:17
                  voxave napisała:

                  Moi rodzice już nie żyją---nigdy nie byli samotni.

                  Sama się oszukujesz. Wszyscy jesteśmy samotni, bardzo samotni i ani Ty, ani twoi rodzice nie mogli być wyjątkami. Moja opinia jest wręcz taka, że nadmiernie ostentacyjne rodzinne, wspólnotowe, życie, jest próbą, rozpaczliwą próbą, neutralizowania tej samotności. Im kto bardziej samotny, tym bardziej próbuje się przed tym bronić, właśnie życiem na kupie.
                  • massaranduba Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 17:28
                    piwi77.0 napisał:

                    > Im kto bardziej samotny, tym bardziej próbuje się prz
                    > ed tym bronić, właśnie życiem na kupie.

                    Wedlug mnie ta oslawiona "samotnosc" to zwyczajny brak pasji i zainteresowan.Bez czasu poswiecanego na wlasne hobby ma sie tendencje do chorego zainteresowania zyciem innych.Bo to inni ludzie maja byc lekarstwem na nude.Czesto jest tez tak,ze jesli dzieci przestaja zabawiac swoich rodzicow,to nazywa sie ich niewdziecznikami .
                    • voxave Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 17:38
                      Nie chodzi o zabawianie czy brak zainteresowań----chodzi o bliskośc, dotyk, troska, uczucie :)
                      wspólne przezywanie zycia---to jest piękne
                      Matce, ojcu wystarczy, że często swoje dorosle dziecko widzi.
                      • piwi77.0 Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 17:58
                        voxave napisała:

                        chodzi o bliskośc, dotyk, troska, uczucie :)

                        Komu chodzi, temu chodzi, ja rzadnej z wymienionych wyżej czterech rzeczy nie lubię. Znacznie bardziej wolę życzliwość, lojalność, wyrozumiałość, otwartość. Żeby było 4 kontra 4. To można uprawiać także poza takim kregiem jak rodzina.
                        • voxave Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 18:02
                          Piwi---ja o tobie i twojej matce----nie pal głupa -----albo, ty nie wiesz o czym ja mówię.
                          Albo......
                          • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 18:29
                            Wiem, o czym mowisz. Ze wg ciebie z mama i trzeba cale zycie cmok-cmok i ciup-ciup, ze matka ma sie dalej "troszczyc" o starego konia, glaskac po glowce nawet gdy ta glowka juz siwa czy lysa, wiazac mu szaliczek, wycierac nosek i rozmawiac z nim o wszystkich sprawach z lozkowymi wlacznie.
                            Byc moze wczesnie stracilas rodzicow i idealizujesz.

                            To nie tak. W pewnym wieku "troska" jest juz tylko wscibstwem i wlazeniem z butami w cudze sprawy a dotyk jest naruszeniem osobistej przestrzeni.
                            Wtedy liczy sie to, o czym wspomnial piwi - lojalnosc, zyczliwosc, przyjazn z poszanowaniem prywatnosci i dystansem.
                            • massaranduba Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 19:02
                              sabinac-0 napisała:

                              > Wtedy liczy sie to, o czym wspomnial piwi - lojalnosc, zyczliwosc, przyjazn z p
                              > oszanowaniem prywatnosci i dystansem.

                              Tez tak mysle.
                              Dochodzac do pewnego wieku zauwazam,ze tzw." wiezy krwi "przybieraja dla mnie postac blizej niesprecyzowana. Bo co to tak wlasciwie znaczy-ustanowiony prawnie smutny obowiazek wzajemnej,dozywotniej opieki?
                              Teraz,gdy moje dzieci stoja u progu doroslosci,najbardziej liczy sie dla mnie,czy potrafie sie z
                              nimi przyjaznic.Do tej pory to my jako rodzice pelnilismy role mentorow,opiekunow.Teraz mozemy byc przyjaciolmi i partnerami.Moze wlasnie to jest klucz do rozwiazania problemu poruszanego przez voxave ?
                              • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 20:45
                                massaranduba napisała:

                                >.Do tej pory to my jako rodzice pelnilismy role mentorow,opiekun
                                > ow.Teraz mozemy byc przyjaciolmi i partnerami.Moze wlasnie to jest klucz do roz
                                > wiazania problemu poruszanego przez voxave ?

                                Tylko czesciowo.
                                Rodzice, ktorzy nie potrafia uszanowac odrebnosci swoich doroslych dzieci to ciezki krzyz, ale musza naprawde ostro przesadzic, by dzieci sie ich "wyrzekly". Najczesciej jest tak, ze apodyktyczny dziadunio lub babcia ciura rodzina jak chce a nieszczesne "zle dzieci" staraja sie z zacisnietymi zebami przetrwac swieta (wersja soft) lub kilkadziesiat lat pod jednym dachem (wersja hard) ocierajac lzy po katach, wpadajac w depresje i nalogi i zaniedbujac wlasne dzieci.

                                Gorzej, gdy rodzic jest dotkniety demencja lub Alzheimerem, wtedy nici z jakiejkolwiek przyjazni (bo jak chory ma sie zaprzyjaznic z dzieckiem, ktorego nie poznaje i np. uwaza za zloczynce dybiacego na jego zycie i majatek) a pilnowanie go i opieka nad nim pochlania dzieciom i wnukom 100% czasu i nerwow.

                                Zamiast potepiac tych ludzi i oskarzac o "pozbywanie sie rodzicow z domu na swieta", wartoby jakos im pomoc, np. oferujac dla osob dotknietych demencja miejsca hotelowe w domach opieki na okres swiat i wakacji, by mogli choc troche odetchnac i nacieszyc sie soba i dziecmi.

                                --------
                                Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
                            • voxave Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 02:25
                              ---Sabina-----twój stosunek do wiezi emocjonalnych miedzy rodzicami i dziećmi jest pogardliwy i suchy.Z tego mozna wnioskować,że w twoim przypadku nie mialaś normalnych serdecznych układow przynajmniej z jednym z rodziców.
                              To o czym ja tu mówie nie znaczy że trzeba zachowywać sie jak rodzic nadopiekuńczy---ja mówie o trosce i serdeczności jaka powinniśmy miec do swoich rodzicow do końca naszych dni,powinniśmy o nich dbać a nie traktować ich jak kapral podwładnych.
                              Mijasz sie z tematem, ja mówie o czymś innym a ty o czymś innym......
                              • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 18:48
                                voxave napisała:

                                > twój stosunek do wiezi emocjonalnych miedzy rodzicami i dziećmi j
                                > est pogardliwy i suchy. (...)-ja mówie o trosce i serdeczności jaka powinniśmy miec do swoich rodzicow

                                Czy "serdecznosc" to tylko glaski i cmoki a lojalnosc i zyczliwosc juz nia nie jest?

                                A z troska w stosunku do doroslych ludzi lepiej nie wyskakiwac, od troski niebezpiecznie blisko do kontrolowania bliznich. Dorosli ludzie sami sie potrafia o siebie troszczyc, nawet gdy maja swoje lata i choroby.
                                Rodzice, rowniez starzy, nadal sa dorosli.

                                > ,powinniśmy o nich dbać a nie traktować ich jak kapral podw
                                > ładnych.

                                Nie rozumiem twoich zarzutow w stosunku do mnie: jaki "kapral" i jacy "podwladni"?
                                Ja moim rodzicom nic nie nakazuje.

                                Fakt, wielu bardzo "kochajacych" ma zwyczaj dyktowania doroslym ludziom (jak widac na zalaczonym obrazku nawet obcym) co "powinni" robic lub nie. Z "troski", jak mniemam.
                      • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 18:15
                        voxave napisała:

                        > Matce, ojcu wystarczy, że często swoje dorosle dziecko widzi.

                        Niestety az nazbyt czesto widzi je tylko po to, by mu wypomniec wszystkie potkniecia od niemowlectwa i ze zawsze bylo tylko zakala przyprawiajaca rodzicow o siwe wlosy i choroby.

                        A potem wielkie zdziwienie czemu dorosle dzieci sie ociagaja z wizytami. No niedobre, niewdzieczne egoisty, tak tak, panie dziejku, ta dzisiejsza mlodziez...
                      • massaranduba Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 18:24
                        voxave napisała:

                        > Nie chodzi o zabawianie czy brak zainteresowań----chodzi o bliskośc, dotyk, tro
                        > ska, uczucie :)

                        Alez jedno nie wyklucza drugiego.Chodzi o to,ze dzieci to odrebne,autonomiczne jednostki i w imie tej bliskosci i uczucia nie zaglaskiwac ich na smierc.

                        > wspólne przezywanie zycia---to jest piękne

                        Znam takie mamusie,ktore tak przezywaja ze swoimi dziecmi zycie,ze piora i gotuja synusiowi,gdy on konczy czterdziestke...

                        > Matce, ojcu wystarczy, że często swoje dorosle dziecko widzi.

                        Nie zawsze jest to niestety mozliwe.A jezeli dziecko zapragnie wyjechac do Australii to znaczy,ze nie kocha rodzicow? A czy czasem milosc nie polega na tym,aby dac wolnosc i tak natretnie sie tych spotkan nie domagac?




                • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi 26.12.11, 18:09
                  voxave napisała:

                  > Sabina----gdyby tak było,ze ja leże w świeta w szpitalu to kto by pisal z domow
                  > ego kompa

                  Skad mam wiedziec, z jakiego komputera piszesz? W szpitalu mozna pisac z laptopa.

                  > matki i ojcowie energ
                  > icznie zaprzeczają że dzieci ich porzucaja bo waznieszy jest szus na nartach---

                  Nadal uwazam, ze ludzie maja prawo do odpoczynku - chocby tego "szusu na nartach" albo kilku spokojnych dni w domu, gdzie moga poswiecic uwage dzieciom lub spotkac sie z przyjaciolmi. Zwlaszcza jesli na codzien, oprocz pracy, musza zajmowac sie starsza osoba, czesto bardzo trudna we wspolzyciu, agresywna lub majaca zaburzenia zachowania.

                  > Jestem z rodziny gdzie wszystko sie robi razem,wszystkie pokolenia korzystaja w
                  > jednym czasie z przyjemności życia---nic nie stoi na przeszkodzie aby na wycie
                  > czke ze mna pojechala moja mama.

                  Ale nie kazda rodzina jest taka jak twoja.
                  Nie wszystkie starsze osoby to lagodne babulenki z "oczami glodnymi milosci".

                  Agresja, alkoholizm, urojenia przesladowcze, skrajny materializm, skapstwo, odhamowanie seksualne (np. dziadek robiacy nieprzystojne gesty do obcych kobiet, babcia zadzierajaca spodnice i wolajaca przy dzieciach "chce mi sie chlopa") - to czeste zachowania u starych ludzi.
                  Zgoda, czesto sa spowodowane demencja - ale to nie zmienia faktu, ze krewni, na ktorych spadla opieka nad starsza osoba, nie moga ani normalnie zyc, ani odpoczac, ani spotkac sie ze znajomymi, ani zaspokoic potrzeb swoich i swoich dzieci.

                  Uwazam, ze trzeba przestac chowac glowe w piasek i udawac, ze problemu nie ma tylko dzisiejsza mlodziez jest zimna, egoistyczna i wogole be. Czas pomyslec o jakichs instytucjach, ktore moglyby przyjac starsza osobe na okres swiat, wakacji czy choroby opiekujacych sie, zapewniajac babci czy dziadkowi na ten czas opieke i rozrywke.
                  • voxave Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 02:37
                    Sabina----i wlaśnie ty dokładnie okreslilas ten problem jaki ja tu staram sie przedstawić--brak uczucia i miłości pogardliwy stosunek do matki,ojca powoduje spychanie rodziców na smietnik zycia
                    Cytuje ciebie:
                    Czas pomyślec o jakis instytucjach,które mogłyby przyjąć starsza osobe na okres świat ,wakacji ....
                    To straszne jak człowiek nie posiada empatii i uczucia--kota przygarnie własnej matki nie.
                    A nie można matki, ojca zabrac ze soba na te wakacje.
                    Zadna z osob zabierajacych głos w tym watku nie zrozumiala nic z tego o czym ja tu mówię.
                    Zostalam nakarmiona komunalami,gotowcami i paskudnym egoizmem.
                    Zycze wam aby wasze dzieci tak sie wobec was zachowały---przypomnicie sobie temat tego watku oj przypomnicie.:)
                    • piwi77.0 Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 11:20
                      voxave napisała:

                      brak uczucia i miłości pogardliwy stosunek do matki,ojca powoduje spychanie rodziców na smietnik zycia

                      Rodzice, jako że są dorośli, sami decydują czy znajdują się na śmietniku życia, czy nie. Obwinianie własne dzieci o to, że znajdują sie nie tam gdzie chcieliby, jest nadużyciem i nieuczciwością. Ale rodzice potrafia być wobec własnych dzieci bardzo okrutni.

                      A nie można matki, ojca zabrac ze soba na te wakacje.

                      Wakacje mają nauczyciele, normalni ludzie mają urlopy i nie są one zbyt długie. To czas, który należy przeznaczyć na wypoczynek, także od tych, z którymi przebywa się na codzień. Tylko niewyrozumiały rodzić, taki co sądzi, że urodził i wychował sobie niewolnika, może oczekiwać od dzieci, że zamiast odpoczywać, te bedą bawić swoich rodziców i spełniac ich zachcianki.
                      • voxave Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 12:56
                        Kamienne macie serca--a ja chciałam ocalić tylko odrobine miłości do naszych rodzicow.:)
                        • piwi77.0 Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 18:37
                          voxave napisała:

                          a ja chciałam ocalić tylko odrobine miłości do naszych rodzicow.:)

                          Przecież nikt Ci tego nie broni, okazywać miłość Twoim rodzicom.
                    • massaranduba Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 18:32
                      voxave napisała:

                      > Zadna z osob zabierajacych głos w tym watku nie zrozumiala nic z tego o czym ja
                      > tu mówię.
                      > Zostalam nakarmiona komunalami,gotowcami i paskudnym egoizmem.

                      Nie,to Ty nas nie zrozumialas.


                      > Zycze wam aby wasze dzieci tak sie wobec was zachowały---przypomnicie sobie tem
                      > at tego watku oj przypomnicie.:)

                      Za zyczenia dziekuje.Szybko nas osadzilas,skoro tak naprawde nic o nas nie wiesz...
                      • voxave Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 18:36
                        Po wypowiedziach was poznalam, po wypowiedziach.
                        • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 19:14
                          voxave napisała:

                          > Po wypowiedziach was poznalam, po wypowiedziach.

                          Mam wrazenie, ze piszesz scenariusz opery mydlanej.
                    • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 19:10
                      voxave napisała:

                      > To straszne jak człowiek nie posiada empatii i uczucia--kota przygarnie własnej
                      > matki nie.

                      Pisze o ludzuiach, ktorzy "przygarneli", ale czasem potrzebuja wytchnienia.

                      > A nie można matki, ojca zabrac ze soba na te wakacje.

                      I co - wezmiesz babcie np. z reumatyzmem i Alzheimerem na wedrowke po gorach lub pod namiot?
                      Czy ty wogole widzialas chora osobe gdzie indziej niz w telewizji?

                      > Zycze wam aby wasze dzieci tak sie wobec was zachowały---przypomnicie sobie tem
                      > at tego watku oj przypomnicie.:)

                      Na szczescie mieszkam w kraju, gdzie nie zmusza sie ludzi do bohaterstwa i istnieja odpowiednie osrodki dla starszych osob, z odpowiednim wyposazeniem, przestrzenia, podjazdami, zajeciami itp. Z wizytami rodzin, czesto po kilka razy w tygodniu.

                      W PL, jak zawsze, panuje hipokryzja i nikt nie chce przyznac sam przed soba, ze zwyczajnie nie ma sil i warunkow by osobiscie dopilnowac rodzicow czy dziadkow. Placi za to nikt inny tylko starzy ludzie wlasnie, ktorzy latami tkwia jak kolki w miejskich klitkach bez windy, czekajac wiele godzin az wyczerpane do cna dziecko, wspolmalzonek dziecka lub wnucze wroci z pracy i ich oporzadzi.
                      • voxave Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 19:47
                        Sabina---w tej chwili przymierzam sie do opieki nad 85 -letnia ciocią-----ma początki demencji
                        Jest to czwarta osoba którą otoczymy opieka--mam ogromna wprawe i wiele cierpliwości ---może dlatego tak bardzo zareagowalam na informacje w t v o bezdusznym podrzucaniu starszych osób swoich rodzicow do szpitala bo dzieci mają ochote na narty....
                        Opieka nad takimi chorymi nie jest latwa ---ale rodzice podrzucani,odpychani bo sa zawada sa jeszcze czynni fizycznie---nie pasuja tylko do wizerunku dorosłych dzieci.
                        Sa osoby takie jak ty,które wszystko wiedza najlepiej---ale to tylko tak ci sie zdaje.
                        • piwi77.0 Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 19:53
                          Tak się tylko głupio zapytam, czy 85-letnia ciotunia, ta z początkującą demencją, dysponuje jakimś majątkiem?
                          • voxave Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 19:59
                            Piwi --dobrze pytasz---nie dysponuje, jest ostatnia starsza osoba jak nam zostala --po niej nie mamy już ze starszych nikogo---bardzo ja lubimy i obiecalismy opieke i słowa dotrzymamy.
                            Starasz sie byc złośliwy---masz coś na sumieniu.






                            • piwi77.0 Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 20:02
                              Mieszkania własnościowego nawet nie ma? (Pytam, bo chyba mam coś na sumieniu)
                              • voxave Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 20:09
                                Piwi--nie.
                                • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 21:29
                                  voxave napisała:

                                  > Piwi--nie.

                                  To gdzie mieszka?
                                  Wynajmuje?
                        • sabinac-0 Re: Społeczeństwo śpi 27.12.11, 21:27
                          voxave napisała:

                          > przymierzam sie do opieki nad 85 -letnia ciocią-----ma po
                          > czątki demencji

                          Ty sie przymierzasz a ja przez 9 lat mieszkalam z osoba chora na Alzheimera powiklanego alkoholizmem i napadami psychozy, usilujac pogodzic to ze studiami a potem opieka nad wlasnym nowonarodzonym dzieckiem. Znikad pomocy, choc do pouczen o "powinnosciach", ckliwych wersetow o "oczach spragnionych milosci" i oskarzania chetnych nie brakowalo.

                          > Jest to czwarta osoba którą otoczymy opieka--mam ogromna wprawe i wiele cierpl
                          > iwości

                          No to wypnij dekolt po order i napawaj sie wlasna dobrocia ciskajac oskarzenia w innych.

                          > - bezdusznym
                          > podrzucaniu starszych osób swoich rodzicow do szpitala bo dzieci mają ochote
                          > na narty....

                          To olej wlasne dzieci i przyjmij w dom wszystkich dziadkow i babcie, ktorzy dali popalic swoim krewnym na tyle, by mieli ich dosc. Wszyscy beda zadowoleni - ty zablysniesz jako siostra milosierdzia i moze nawet w TV cie pokaza, znekani krewni twej trzodki odetchna, trzodka chetnie sie odegra na krewnych oglaszajac ze "idzie na zebry" a dzieci - coz, psycholog tez musi zarobic na chlebek.

                          > rodzice podrzucani,odpychani bo
                          > sa zawada sa jeszcze czynni fizycznie---nie pasuja tylko do wizerunku dorosłyc
                          > h dzieci.

                          Albo traktuja swoje dzieci jak sciery - vide setki postow na F, gdzie znekane dorosle dzieci zwierzaja sie z trwajacego latami poniewierania i odrzucenia, ktore znosza ze strony rodzicow.
                          A potem lament gdy dzieci pewnego dnia mowia im "stop" - i goraczkowe szukanie jakiejs naiwnej, ktorej sie wcisnie ciemnote o "niedobrych dzieciach wyrzucajacych na mroz jak psa".
    • Gość: 286 Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek IP: 66.90.73.* 27.12.11, 19:18
      ...........................................................................................................................................................
      ...................................................................................................................................
      • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 27.12.11, 19:38
        Przypomnial mi sie Kolter i jego goraca obrona wartości wzajemnej pomocy przy trudnych ludzkich sprawach.Pomógł znosić chorego na serce sąsiada z ratownikami medycznymi---żaden z sasiadów nie chcial pomóc.Napadlismy na niego jak hieny---ale to Kolter miał serce i racje.....
        • sabinac-0 Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 27.12.11, 19:41
          voxave napisała:

          > Przypomnial mi sie Kolter i jego goraca obrona wartości wzajemnej pomocy przy t
          > rudnych ludzkich sprawach.Pomógł znosić chorego na serce sąsiada z ratownikami
          > medycznymi

          I wzial go do domu, odstepujac mu swoje lozko?
          • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 27.12.11, 19:49
            Sabina----jestes bezdusznym człowiekiem , nie zycze nikomu dostac sie w rece takiego lekarza.
            • piwi77.0 Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 27.12.11, 19:57
              To co robisz to nadinterpretacja. Sabina prezentuje swój punkt widzenia, który nie daje najmniejszych podstaw do oceny, kim i jaka ona jest. A w kwestii bezdusznego lekarza, mnie nie interesuje czy lekarz ma duszę, dla mnie jest ważne, czy coś potrafi i czy ja rozumiem to co do mnie mówi.
              • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 27.12.11, 20:00
                Piwi--Sabina nie krepowala sie i mnie osobiscie ocenila-----wiec wicewersal :)
                • sabinac-0 Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 27.12.11, 21:32
                  voxave napisała:

                  > Piwi--Sabina nie krepowala sie i mnie osobiscie ocenila-----wiec wicewersal :)

                  Znaczy tak powiedzialas, bo kopnac chcialas? Mialas nadzieje ze mnie zaboli?

                  I jak sie to ma do twego ckliwego serduszka?
                  • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 27.12.11, 21:49
                    Sabina----przeczytalam zalegle posty i nie dziwie sie ze nie palasz uczuciem do starych i chorych ---mialas juz z takim przypadkiem do czynienia.
                    Nie jest latwo---ja to przerobiłam z teściowa.Byla zdrowa a potem niepostrzeżenie zaczynało sie dziać z nia cos niedobrego.Byla dobrym człowiekiem trzymala mnie kurczowo za rekaw--nie oddawaj mnie do.....obiecalam i byłam z nią do końca.
                    Ja moge sobie na to pozwolic poniewaz jestem na rencie a potem na emeryturze i mam do pomocy męża tez przedtem na rencie a obecnie na emeryturze.
                    Razem opiekujemy sie bo jedna osoba nie da rady.

                    Ja napisalasm ten wątek w obronie mniej schorowanych bedacych w domach i naraz w świeta odstawionych do szpitala---moga przeciez świeta spędzic w domu,ale nikt ich tam nie chce.Temat był zawężony to takiego zdarzenia i nic wiecej.
                    A co ja tu usłyszalam.
                    Nie mam zamiaru nikogo kopac ale jak ty szydzisz z kogoś albo cos insynuujesz to otrzymasz odpowiednia reprymendę.Szczególnie tobie nie wypada epatować cynizmem, chyba ze tak odreagowujesz stress.
                    • sabinac-0 Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 27.12.11, 22:24
                      voxave napisała:

                      > z teściowa.Byla zdrowa a potem niepostrzeżen
                      > ie zaczynało sie dziać z nia cos niedobrego.Byla dobrym człowiekiem trzymala mn
                      > ie kurczowo za rekaw--nie oddawaj mnie do.....obiecalam i byłam z nią do końca.

                      Jesli ktos jest dobrym czlowiekiem za mlodu, bedzie dobry i na starosc, chyba ze tylko udawal dobrego.
                      Tamta osoba byla zlym czlowiekiem od mlodosci. Jej dzieci (moj ojciec i jego rodzenstwo) trzymali sie od niej z daleka i wcale im sie nie dziwie, skoro potrafila np. wyslac syna na pol roku do domu dziecka bo "pyskowal" a corke przyprawic o nerwice.
                      Ja swietnie to rozumiem, ale mogli wykazac sie minimum uczciwosci i powiedziec mi wprost "ty z nia siedz bo my mamy dosc" a nie dac dyla i wciskac mi latami ciemnoty ze to ja jestem zla wnuczka co sobie z "biedna starowinka laknaca milosci" nie radzi.

                      Koniec koncow wyprowadzilam sie, bo balam sie o wlasne dziecko. Bylam samotna matka i babcia wciaz mi wygrazala co zrobi z "bekartem".
                      Ostatnie lata babcia spedzila w domu opieki - lepiej dla wszystkich lacznie z nia, bo przy jej podejsciu do bliznich i tak bylaby sama a chyba przyjemniej jej bylo spedzic ostatnie dni w domu z ogrodem i opieka niz samej w ponurej norze na 4-tym pietrze bez windy.

                      > Ja moge sobie na to pozwolic poniewaz jestem na rencie a potem na emeryturze i
                      > mam do pomocy męża tez przedtem na rencie a obecnie na emeryturze.
                      > Razem opiekujemy sie bo jedna osoba nie da rady.
                      >
                      No to ciocia sprawna musi byc, skoro dwoje schorowanych rencistow jest w stanie sie nia zajac.

                      > Ja napisalasm ten wątek w obronie mniej schorowanych bedacych w domach i naraz
                      > w świeta odstawionych do szpitala---moga przeciez świeta spędzic w domu,ale nik
                      > t ich tam nie chce.

                      Dobrych ludzi chca.
                      Nie nie kazdy stary czlowiek jest dobry, choc niektorzy swietnie potrafia udawac aniolkow przed obcymi. Wiec byc moze tego wlasnie potrzebuja - spedzic swieta wsrod obcych. Beda sie starac i moze byc bardzo sympatycznie, rowniez dla nich.
                      Chyba lepiej milo spedzic czas na przyjatku w domu seniora albo nawet w szpitalu (zdarzylo mi sie lezec w szpitalu przez swieta, nie bylo zle) niz na wymuszonym rodzinnym spedzie pelnym kwasow, zlych wspomnien lub awantur.
                      Rodzina potrafi wyzwalac w ludziach najgorsze instynkty.

                      > tobie nie wypada

                      Jesli wszystkich tak pouczasz z parnasu co komu wypada i co kto powinien, oraz rzucasz oskarzenia o cynizm, bezdusznosc i wyrzucanie staruszkow na mroz kazdemu, kto ma inne zdanie niz ty, jest bardzo prawdopodobne, ze kiedys my, "cyniczni i bezduszni" bedziemy ci w swieta wysylac ciasto do szpitala bo twoi zstepni nie zdzierza.
                      • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 28.12.11, 06:42
                        Sabinia----i tu się mylisz ----nie marudzę,nie pouczam i lgna do mnie wszyscy w rodzinie---ufaja mi i dlatego przychodza do mnie spędzić starośc.
                        Nigdy nikomu nie mówie co ma robić bo sama nie jestem spolegliwa.Bronię straych ludzi od zawsze bo sa tacy bezbronni---nie ma nic bardziej gorzkiego jak łzy dziecka i starca.To mnie rozwala.
                        Może jestem nadwrażliwa ale na to nie mam rady.
                        Ciocia drepcze po malutku , ciągl coś zapomina i jest powolna i bardzo miła i tez trzyma mnie za rekaw --nie oddasz mnie ........no nie moge .
                        Jest stara panną, nie ma dzieci i nie ma juz nikogo oprócz nas---mieszka w maleńkim 27 m 2 mieszkanku komunalnym które jak odejdzie trzeba oddać,ma tylko emeryture i to nie wysoka ale razem na wspólne zycie z nami wystarczy.
                        Zarzucasz mi iz jestem niegrzeczna---w tym mnie przebijasz na 100 %---pozdrawiam :)))))))
                        • piwi77.0 Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 28.12.11, 08:27
                          Jeszcze raz czepię się cioci. Jak to jest możliwe, że nie mając dziec,i ma niską emeryturę, to czym zajmowała się całe życie? Wychowywaniem, nie, pracą, nie, więc czym? Doiła kogoś, a może robiła na czarno?
                          • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 28.12.11, 16:06
                            Piwi-----pracowala w biurze jako podrzędna ksiegowa ma 1300 zl, emerytury na reke dzięki pani premier Suchockiej która pokombinowala ze wspólczynikami(obnizyla) sporo osób ma z tego tytułu zaniżoną emeryturę
                            Zawsze byla osoba zdana na siebie---nie byla głodna i ma dach nad głowa --samemu jest trudno przecietnemu człowiekowi sie dorobic.
                            Jest uroczym i kochanym przez nas człowiekim.
                            Dzisiaj odwiozlam ja do jej mieszkania---sama zdecyduje kiedy do nas przyjdzie mieszkac.
                            Nic tu dziwnego,dużo ludzi tak ma,szczególnie kobiety którym zawsze placono o wiele mniej.
                            Zawsze możesz zapytac a ja odpowiem zgodnie z prawdą :))))pozdrawiam
                            Ciekawi cie zapewne dlaczego byla sama---może brzydka----nie to piękna kobieta ale dwa razy męzczyzna ja oszukal to i zrazila sie---zamiast szukać kolejnego odkladala pieniadze i jeździla na wycieczki zagraniczne w czasach kiedy my o tym tylko słyszeliśmy.Wracajac opowiadala nam o Egipcie o Bułgarii itd.Taki sobie rodzaj zycia wybrala.
                            • piwi77.0 Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 28.12.11, 18:41
                              1300, to nie jest niska emerytura, wielu dzisiejszych młodych, wchodzących w życie, chciałoby mieć tyle na rękę.
                              • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 28.12.11, 20:53
                                Piwi --bardzo ciezko z takiej emerytury wyżyć pojedynczej osobie.
                                czynsz +ogrzewanie = 300 zl
                                jedzenie +chemia+kosmetyki 25 zł.dziennie=30x25 zł=750 zł
                                to juz mamy 1000 zł
                                A reszta 300 zł musi starczyc na wszystko reszte----leki,odziez,buty,ksiazki,kultura i rozrywka
                                a zapomnialam prąd,woda,gaz,kablówka......
                                Ubolewam nad powszechnie marnymi zarobkami wśród młodych ludzi którzy zakladaja rodziny maja dzieci i jakos musza sobie radzić.
                                To juz jest bolesny temat na inny watek.
                                • sabinac-0 Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 28.12.11, 22:09
                                  voxave napisała:

                                  > Piwi --bardzo ciezko z takiej emerytury wyżyć pojedynczej osobie.

                                  Wiele samotnych matek musi z takiej kwoty wyzyc z dzieckiem lub dziecmi i jeszcze za przedszkole zaplacic. A jak musi wyjsc by odebrac dziecko slyszy od szefa ze "trzeba bylo sobie nianke wynajac".

                                  > Ubolewam nad powszechnie marnymi zarobkami wśród młodych ludzi którzy zakladaja
                                  > rodziny maja dzieci i jakos musza sobie radzić.
                                  > To juz jest bolesny temat na inny watek.

                                  Opowiesz nam o ubogich matkach z dziecmi, ktore przygarniasz pod swoj dach.
                                  • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 29.12.11, 04:50
                                    Sabina---przedstawiasz sie jako człowiek wyksztalcony i mądry a mentalnośc jaka reprezentujesz na forum masz grubo ciosana jak walniesz cos to jak chłop śpikiem o sosne :))))))
                                    Co maja matki samotne do tematu watku----ogarnij sie kobieto.
                                    • piwi77.0 Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 29.12.11, 11:37
                                      voxave napisała:

                                      Co maja matki samotne do tematu watku

                                      A co ma Twoja ciotka do tematu wątku? Sabina zaznaczyła, moim zdaniem słusznie, że poza telewizyjnym przekazem, który tak Cię poruszył, nic nie wiesz na temat opieki nad niedołężnym starym człowiekiem (sabina ma ten temat więcej wiedzy, bo z własnego doświadczenia). Twoja ciotka, nie jest ani niedołężna, ani nie wymaga stałej opieki, powoływanie się na to doświadczenie i pouczanie tych (jak sabina), którzy sami przeszli piekło z opieką nad starymi ludźmi, jest nie fair i świadczy chyba o niezrozumieniu tematu (co przestepstwem nie jest, ale musisz ostrożniej traktować innych).
                                      • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 29.12.11, 11:56
                                        Piwi----nie czytasz moich postow i nie musisz.
                                        Rok minął jak zmarla w domu
                                        • piwi77.0 Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 29.12.11, 12:05
                                          Mimo wszystko jednak to trochę inna sytuacja niż sabiny. Sabina studiowała, gdy musiała się opiekować, Ty i Twój partner jesteście na rencie.
                                          • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 29.12.11, 13:00
                                            Piwi----tu sie zgadzam jak najbardziej,jej przypadek wymagal heroizmu nie wiem czy bedąc sama dałabym sobie radę.......
                                            Ale człowiek nie wie jakie poklady siły i mocy w nim drzemią :))))
                        • sabinac-0 Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 28.12.11, 20:53
                          voxave napisała:

                          > nie marudzę,nie pouczam i lgna do mnie wszyscy w
                          > rodzinie---

                          Wiec potraktuj mnie jak tych krewniakow co "lgna" i nie pouczaj mnie co mi wypada.

                          > ufaja mi i dlatego przychodza do mnie spędzić starośc.

                          Jesli rowniez twoje dzieci przychodza spedzic z toba mlodosc, to jestes swietlanym idealem.
                          W zyciu na ogol sa albo rybki, albo akwarium, ale ja tez chcialabym wierzyc w istnienie swietlanych idealow. Byc moze to pozostalosc po wierze w swietego Mikolaja.

                          > Może jestem nadwrażliwa ale na to nie mam rady.

                          Jesli ta nadwrazliwoscia czy czulostkowoscia nie krzywdzisz innych, byc moze bardziej bezradnych niz twoi protegowani, to wszystko jest OK.
                          • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 28.12.11, 20:57
                            Sabina----popatrz na swój charakter, jaka jestes apodyktyczna i oschla, jak dajesz sobie wolnośc w postrzeganiu i ocenianiu innych, nie tylko mnie-----drwiąco wyrażasz sie o mnie ale ci przebaczam nieszczęsna kobieto, albowiem wiele przeszlas w życiu :)))))))))pozdrawiam
                            • sabinac-0 Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 28.12.11, 22:04
                              voxave napisała:

                              > ci przebaczam nieszczęsna kobieto,

                              Domyslam sie, ze wyrazasz mi wspolczucie ze jestem strasznie biedna bo za malo podobna do ciebie. ;D
                              Przypomina sie biblijne wytrzasanko Faryzeusza nad celnikiem.
                              • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 29.12.11, 04:53
                                Sabina-----twoja specjalnośc to osobiste wycieczki pod adresem adwersarzy---odreagowujesz stress--weź sie za dzierganie szaliczka szybciej ci przejdzie.
                                • sabinac-0 Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 29.12.11, 23:37
                                  voxave napisała:

                                  > twoja specjalnośc to osobiste wycieczki pod adresem adwersarzy-

                                  Zawsze implikujesz wlasne grzechy interlokutorom?

                                  > odr
                                  > eagowujesz stress-

                                  Zawsze stawiasz ludziom, ktorzy sie z toba nie zgadzaja, amatorskie "diagnozy" by ich choc troche uszczypnac?

                                  > -weź sie za dzierganie szaliczka szybciej ci przejdzie.

                                  Zawsze udzielasz tego typu zlosliwych rad?

                                  Jesli na te trzy pytania odpowiedz jest "tak", swieta na oddziale geriatrycznym sa wiecej niz prawdopodobne.
                                  • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 30.12.11, 01:35
                                    Sabina bo ci zylka peknie albo trafisz do szpitala jak mi imputujesz ale psychiatrycznego jako pacjent szczególnie grożny.Bez odbioru.
                        • massaranduba Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 28.12.11, 23:14
                          voxave napisała:

                          > Sabinia----i tu się mylisz ----nie marudzę,nie pouczam i lgna do mnie wszyscy w
                          > rodzinie---ufaja mi i dlatego przychodza do mnie spędzić starośc.


                          Zalozmy,ze jest to prawda...
                          A teraz przypomnij sobie ,kto napisal ponizsze slowa kilka dni temu,w innym watku,rowniez dotyczacym problemu opieki nad starsza osoba:

                          " Ja zdumiona, z moim doświadczeniem ----mnie już nic nie zaskoczy, dośc podobnych przypadkow mam w rodzinie a co dopiero wśród znajomych ---opiekunowie pojawiaja sie jak muchy które zwietrzyły......ech szkoda mrugać ."

                          Mam nadzieje,ze da Ci to troche do myslenia....


                          • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 29.12.11, 04:57
                            Massa-----to proste,takie przypadki mieliśmy w rodzinie,a jest nas duzo,że jak podupadl na zdrowiu starszy człowiek zaraz znaleźli sie *opiekunowe*którzy starali sie przejąć opieke i majatek.Przedtem przez dziesiątki lat ten stary człowiek ich nie interesował.
                            • massaranduba Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 29.12.11, 13:29
                              voxave napisała:

                              > że jak
                              > podupadl na zdrowiu starszy człowiek zaraz znaleźli sie *opiekunowe*którzy star
                              > ali sie przejąć opieke i majatek.Przedtem przez dziesiątki lat ten stary człowi
                              > ek ich nie interesował.

                              I dalej nic nie rozumiesz? Skad mozemy wiedziec,czy Ty czasem tez nie jestes takim "opiekunem"?Przeciez Cie nie znamy.I wlasnie dlatego,ze Cie nie znamy,ja nie widze powodu,aby watpic w Twoja krysztalowa opinie.Ty natomiast zupelnie nie masz problemu,aby bez znajomosci tematu mieszac innych z blotem.Taka malutka hipokryzja,co?
                              • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 29.12.11, 14:13
                                Massara----ja nie musze tobie ani nikomu nic udowadniac---ale to ty i Sabina zaczęłyscie mnie oceniać.Ja ogólnie przedstawilam problem ale jak zwykle skończylo sie na wycieczkach osobistych to jest na forum nieuniknione :))))))
                                Nie stawialam ani tobie ani nikomu personelnie zadnych zarzutow-----same krecicie i kombinujecie jak wam pasuje---a najlepiej jak sie wam uda kogoś zdyskredytować.
                                Masz problem z tym tematem, twoja broszka.Pozdrawiam :)))))))
                                • massaranduba Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 29.12.11, 15:38
                                  voxave napisała:
                                  > Masz problem z tym tematem, twoja broszka>

                                  Nie,to nie ja mam problem z tym tematem,to Ty masz problem z wlasna hipokryzja,o czym najlepiej swiadcza slowa,ktore napisalas wczesniej:

                                  " Zycze wam aby wasze dzieci tak sie wobec was zachowały---przypomnicie sobie tem
                                  > at tego watku oj przypomnicie.:) "
                                  • voxave Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 29.12.11, 16:15
                                    Massara------co za prokuratorskie oskarżenie----wielka artyleria do malej sprawy--demagog z ciebie i tyle.
          • kolter Re: Dwieście osiemdziesiąt sześć kropek 27.12.11, 19:51
            sabinac-0 napisała:

            > voxave napisała:
            >
            > > Przypomnial mi sie Kolter i jego goraca obrona wartości wzajemnej pomocy
            > przy t
            > > rudnych ludzkich sprawach.Pomógł znosić chorego na serce sąsiada z ratown
            > ikami
            > > medycznymi
            >
            > I wzial go do domu, odstepujac mu swoje lozko?

            No popatrz napisała; bezdomnemu czy sąsiadowi pomógł ??
    • Gość: Mojko Zgadzam się z Voxane IP: 62.29.173.* 28.12.11, 09:38
      A ja rozumiem i zgadzam się z Voxane . Z wypowiedzi części internautów wynika, że im się należy . Należą się wakacje, wypoczynek, wykształcenie, które nota bene najczęściej jednak zapewniają rodzice . Natomiast rodzicom już się nie należy ani szacunek ani troska ani nawet święta z rodziną .
      Z jednej strony rozumiem, że dzieci to odrębne istoty i nie są absolutnie niewolnikami swoich rodziców ale to stwierdzenie działa w obie strony.
      Na pewno łatwiej i wdzięczniej opiekować się małym , zdrowymi dzieckiem , rezygnując np.: z wakacji , lepszej pracy........niż sklerotycznym , niedołężnym rodzicem , narażając się na przykrości rezygnacji z wakacji czy nie do końca udanych świąt.
      Tak czy inaczej wypowiedzi niektórych jasno pokazują , że relacje między ludzkie nie tak bardzo się zmieniły od zamierzchłych czasów. Kiedyś staruszków wyganiano na mróz ,a teraz prawo na to nie pozwala więc się ich wysyła do szpitala.
      I nie piszę tutaj o ekstremalnych sytuacjach , kiedy starszy człowiek jest chory na Alzheimera lub ma tak daleko posuniętą demencję , że rodzina nie jest w stanie sama zająć się opieką ale właśnie o tych durnych wakacjach czy świętach .
      Moim zdaniem wcale nam się z urzędu nic nie należy ,a na pewno nie wakacje kosztem upokorzeń starych rodziców.
      • voxave Re: Zgadzam się z Voxane 28.12.11, 16:10
        Mojko---dziekuje ci za zrozumienie i cieple słowo:)))))troche mi lepiej.
      • massaranduba Re: Zgadzam się z Voxane 28.12.11, 16:31
        Gość portalu: Mojko napisał(a):

        > Z wypowiedzi części internautów wynika,
        > że im się należy . Należą się wakacje, wypoczynek, wykształcenie, które nota be
        > ne najczęściej jednak zapewniają rodzice .

        Nic takiego nie wynika,nie przeczytalas uwaznie.

        > Moim zdaniem wcale nam się z urzędu nic nie należy ,a na pewno nie wakacje kos
        > ztem upokorzeń starych rodziców.

        O jakich upokorzeniach piszesz? Dla wielu starszych osob upokorzeniem jest korzystanie z calodobowej pomocy bliskich osob,wlasnie dlatego,ze chca zachowac resztki niezaleznosci.Nie kazdy lubi byc dla kogos ciezarem.
        Specjalny szacunek i opieka nalezy sie osobom niedoleznym,schorowanym,z demencja,ale to i tak nie znaczy,ze rodzina zawsze jest w stanie podolac wszystkim obowiazkom.

    • oszolom-z-radia-maryja hedonizm i kult młodości odrzucają staroć 28.12.11, 12:42
      oto jesden z efeków tzw rewolucji seksualnej która przyszła z zachodu do Polski. Rewolta seksualna miała takie hałasa jak nie wierz nikomu po 30stce bo to stare wapniaki. Ta rewolta zapoczatkowała tzw kult młodości, chrobliwe diety odchudzajace doskonałe ciało itd efekt ci którzy są starzy wypadaja z obiegu sa wyrzucani poza te nowoczesne społeczeństwo i stąd pozbywanie się ludzi starych. jakże odmiennie ludzi starych schorowanych traktuje chrześcijaństwo w tym katolicka nauka społeczna kościoła! chrzescijanie sa zobowiazani do opieki nad starymi i schorowanymi ludxmi i tak było przez wieki. Bo inaczej nie pozyliby nawet tygodnia a przeciez keidyś nie było rent czy e,merytur. kiedyś polisa ubezpieczeniowa na starośc było posiadanie jak najwiekszej ilosci zdieci bo te opiekowały się póxniej jak dorosły starymi i schorowanymi rodzicamia odkąd państwo zaczeło tu wkraczac wszystko sie do góry nogami wywróciło a sekrewolta dopełniła obrazu zniszczenia i stad ten problem o którym pisze autorka niniejszego watku
      • voxave Re: hedonizm i kult młodości odrzucają staroć 28.12.11, 16:16
        Oszol--nie przeginaj----z takim zadęciem atakujesz temat---ja doskonale rozumiem młodyh ludzi chca życia, piekna, radości nie chca nic wiedzieć o straości ( bo po co to nie ich czas) nie chca wiedziec o smierci i może dobrze.
        Niechby w tej konsumpcji na chwile sie zatrzymali ,i zobaczyli tego starszego złośliwego pana te strasza brzydka kobiete---to tez kiedys byli młodzi piekni ludzie.
        Nikt od młodych nie wymaga heroizmu---nie wyrzucaj matki ojca ze swojego życia w miare swoich możliwościtylko tyle i ąz tyle.
        Oszol nie podpinaj odwiecznego tematu położenia starszych osob, pod agitacje religijno-polityczna--paskudnie to brzmi........
        • oszolom-z-radia-maryja Re: hedonizm i kult młodości odrzucają staroć 29.12.11, 12:09
          ja niczego pod nic nie podpinam tylko pize tak jak jak to widze i wielu rodaków tez tak widzi. Fakt faktem ze problem ludzi staryh pojawił się z chwilą poiwstania hedonistycznej kultury smierci która uprawia kult młodości a starszych usuwa w kąt. w cywilizcji chrześcijańskiej to dorosłe dzieci opiekowały się schorowanymi starszymi rodzicami. I nikt z tych staryszch wtedy nie czył się niepotrzebny, wrecz przeciwnie. Takie sa fakty i nic ja na to nieporadzę że jest tak jak jest
          • voxave Re: hedonizm i kult młodości odrzucają staroć 29.12.11, 13:03
            Oszoł----problem ludzi starych zawsze istniał----było dawniej jeszcze gorzej--ludzie wyrzucali starych i chorych rodzicow z domu bo byli biedni i dla takich co nie już moga pracowac chleba nie było......
            • oszolom-z-radia-maryja Re: hedonizm i kult młodości odrzucają staroć 29.12.11, 13:45
              no dawniej tzn kiedy? dawniej był nizszy rozwój technologiczny wiec wszystko dawniej siłą rzeczy stalo na niższym poziomie. Za tzw komuny nie słyszałem by ludzi starych wyrzucano na bruk czy do przytułków to samo przed wojną..
              • voxave Re: hedonizm i kult młodości odrzucają staroć 29.12.11, 14:17
                Oszoł-----po prostu nie jestes oczytany---gdybyś czytal chociaż lektury w szkole to byś to wiedział------Wrzuć na google temat i sam ci wyskoczy--ja nie bede uzupełniać braki w twoim wykształceniu:))
    • gadagad Re: Społeczeństwo śpi 28.12.11, 23:49
      Szpitale nie przyjmują stanów po wypadkowych, zawałów i wylewów z karetek i nagle tak spokojnie przyjmują geriatrycznych chroników na święta?
      • voxave Re: Społeczeństwo śpi 29.12.11, 05:06
        Lekarz który na ten temat udzielił wywiadu dla tv opisa te sytuacje tak-----przewaznie kazdy stary człowiek ma stałą dolegliwośc chorobową mogaca w razie pogorszenia skutkowac pogorszeniem sie stanu zdrowia lub śmierci wiec zgłoszenie takiego pacjenta na ostry dyżur skutkuje przyjeciem go na oddział.Minimum 3 dni pacjent musi przebywac w szpitali albowiem za mnie NFZ nie zaplaci za pacjenta.
        Te 3 dni wystarcza na świeta.....
        Starszy człowiek nie zaprzeczy że nie czuje sie gorzej z obawy o przychylny stosunek opekuna-dziecka.
        • nehsa Re: Społeczeństwo śpi 30.12.11, 08:37
          Voxiu!
          Przeczytałem wszystkie wpisy w wątku. I ja uważam, że tylko przekorna dociekliwość Sabci, wynikająca z jej życiowego doświadczenia i wtręty detektywa Piwusia nieco zaostrzyły wymianę zdań, ale wszyscy jesteście wrażliwymi, godnymi szacunku ludźmi.

          Ludzie, powinni wiedzieć, że są istotami nieśmiertelnymi, gdyby tak było, starzy ludzie, nie trzymaliby się kurczowo życia, a w cywilizowanym państwie eutanazja byłaby usankcjonowana prawem, i chlebem powszednim starości.

          Jestem starym człowiekiem, i mnie jest po prostu wstyd być dla kogoś w przyszłości ciężarem, przecież i tak zdechnie to moje wyeksploatowane cielsko, i powinienem mieć prawo o tym fakcie decydować.
          --------
          NAUKA OJCA
          • voxave Re: Społeczeństwo śpi 30.12.11, 12:55
            :)))))))))))))))))
    • czuk1 Re: Społeczeństwo śpi 12.01.12, 13:29
      Pytania Twoje zaczynające wątek są zasadnicze.
      Uważam, że istniejący stan - braku troski i opieki o ludzi dożywajacych, chorych, ułomnych - a tym bardziej członków rodziny, to dowód na zdziczenie, brak podstawowych zasad moralnych,
      na słabość państwa prawa.
      Nie można zrzucić tego stanu na mentalność ludzi od czasów PRL.
      Przeciwnie te patologiczne zjawiska rozwijają się pod rządami i wpływem pieniądza, presja posiadania wszystkiego i jak najwięcej. Do tego dochodzi świadomość i praktyka, że podły człowiek za czyny niegodne człowieka kary nie poniesie, że nie zostanie napiętnowany, ukarany i wykluczony przez srodowisko, organy państwa i kościół.
      I tak ten stan trwa a zjawiska patologiczne rozwijają się.

      • voxave Re: Społeczeństwo śpi 12.01.12, 13:42
        Czuk---witam i nawijam: widze to dookola i nic zrobić nie mogę.Ponieważ zawsze sie mówi że naprawę obyczju nalezy zacząć od siebie to ja to robię.
        Majac możliwości, a ja je akurat mam opiekuję sie starszymi osobami w rodzinie.Mogę ich oddać do domu niespokojnej starości......ale ja w takich domach mialam szkolenia i to luksusowych.
        To jest okropne.
        Rozumiem chorzy wymagający opieki 24 h oraz osoby samotne jak równiez takie gdzie młode osoby pracuja i nie moga zająć się stara babcia.
        Ale ja znam takie co maja na to warunki---ale brak im serca:((((((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka