Dodaj do ulubionych

Protestuję. Jeszcze mogę:D

24.01.12, 21:40
To jest mój indywidualny i oficjalny sprzeciw.
Nie dla samej ACTA, a przeciw tym, co dostają taki akt prawny w swoje łapska.
Popieracie - podbijajcie temat. (jeśli nie wyląduje na oślej, lub w ogóle zniknie...)
Uważam jednak że jest jednak jak najbardziej związany ze społeczeństwem. Internetowym...

Przepraszam za obszerny tekst.


Gdy do końca nie wiadomo o co chodzi, na pewno chodzi o pieniądze.

Na wstępie humoreska.
Kilka dni temu, jeszcze przed burzą z ACTA, przypadkiem zobaczyłem migawkę w TV, nie wiem co za stacja ani czego to dotyczyło:
Jakaś kawiarnia, restauracja czy bar i zbliżenie na umieszczoną tam tablicę z informacją, że: radio gra dla pracowników nie dla gości...

Głupi czy wariat?
Nie. Ustawa, którą wprowadzono ok. roku 2005/06, dokładnie nie pamiętam, a szukanie sobie odpuszczam, określała że:
Stacje radiowe nadają muzykę/utwory od których odprowadzają tantiemy. Jednak słuchanie radia to (zdaniem ustawodawców) prawie intymna czynność, a już na pewno czysto prywatna/osobista.
Jeżeli właściciel lokalu gastronomicznego, sklepu, a nawet warsztatu samochodowego! ma włączone radio w godzinach otwarcia danego zakładu - odtwarza radio publicznie i w związku z tym powinien uiszczać dodatkowe opłaty tzw. autorskie.
Ale komu? Oczywiście ZAiKS-owi. A ta instytucja już będzie wiedziała komu zapłacić za "kawałek" nadawany 05.06.2009 o godz. 9.35 przez np. Radio ZET.
Jakie były dodatkowe opłaty, jak szacowane, (czy od ilości krzeseł, stolików, liczby samochodów na kanale, czy ryczałtem) nie wiem.
Nie dotyczyło mnie to, ale zaskoczony taką ustawą nie omieszkałem spytać znajomych irlandczyków, którzy pierwszą czynność jaką wykonywali po otwarciu salonu sprzedaży to włączali radio od którego głośniki były rozmieszczone w różnych zakątkach salonu, czy oni tez płacą dodatkową opłatę.
Jeden z nich postukał się w czoło i powiedział: "crazy". Oczywiście była to odpowiedź skierowana do mnie na moje pytanie.

Jedźmy dalej.
Chyba(?) ta sama ustawa narzucała sklepom sprzedającym telewizory dodatkowe opłaty za odtwarzanie różnych stacji TV...
Pamiętacie?
Kiedyś pięć telewizorów na półce regału - pięć programów.
Obecnie - piętnaście, dwadzieścia telewizorów i wszystkie "pokazują" to samo, często jakiś materiał reklamowy odtwarzany z DVD.

Abonament RTV.
Każdy opłacający abonament ma prawo do ustawienia sobie w każdym pokoju po telewizorze, a nawet po dwa!, choćby pokoi miał dziesięć. To samo z odbiornikiem radiowym. Może mieć nawet w samochodzie! Za friko!
Ale właściciel firmy musi dodatkowo opłacać każdy radioodbiornik w każdym samochodzie firmowym.

Pamiętacie niedawne propozycje aby wprowadzić opłaty abonamentowe za komputer?
Bo przecież to i radio i TV...

I przechodzę do meritum.


Nikt nie lubi być okradanym.
Rozumiem artystów, wytwórnie filmowe czy fonograficzne.
Nie lubię też, gdy przywłaszcza się czyjeś pomysły lub rozwiązania. Sam tego doświadczyłem i wiem jaka wściekłość ogarnia człowieka.

Ale ogarnia mnie też wściekłość że sępi się na tych co na samym dole.
Masa pośredników między twórcą a odbiorcą powoduje że ze 100% ceny którą płaci finalny odbiorca, artysta dostaje...15%
(wczorajszy wywiad w TV z Pawłem Kukizem).

I opierając się na znanej piosence Kukiza, parafrazując ją częściowo, (mam nadzieję że mi to odpuści, a jeżeli nie - to obiecuję że ma u mnie flaszkę lepszej gorzały za wykorzystanie słów z Jego piosenki;) Jednocześnie oświadczam, że pośrednikom nie zapłacę ani nie postawię):
"Jak ja was ku... nienawidzę - Jak ja wam ku... nie wierzę"...

Jeżeli już oficjalnie podaje się "tegoroczny plan" dochodów z mandatów, to skąd wiadomo czy gdzieś tam, po cichu nie szacuje się przychodów z dodatkowych opłat użytkowników netu, zgodnie z "prawami autorskimi"?
Net umożliwia nie tylko piractwo związane z muzyką, filmami, programami...
Nie tylko korzystanie zgodnie z prawem w zaciszu domowym z radia, plików muzycznych, AVI..
Net umozliwia także korzystanie ze słowników, leksykonów, poradników technicznych...

Jakbyś nie miał baranie netu, to poszedłbyś do księgarni i kupił odpowiednią pozycję.

Więc morda w kubeł i czekaj.
Opłata może być dodana np. do opłaty operatorowi, który udostępnia nam łącze.
Podobnie jak "podatek drogowy" zawarty w cenie benzyny.
A drogi coraz bardziej zaniedbane...

Tak, wiem że odszedłem od głównego powodu uregulowania ochrony praw autorskich i własności intelektualnej, której ACTA ma chronić.
Ale wiem też do cholery że mieszkam w Polsce, mam nie wybrany przeze mnie Rząd, Rząd pazerny, nie myślący jak poprawić byt Polakom, a myślący jedynie skąd wziąć pieniądze by ich kołderka krótka nie była.
Komputer, net to obecnie urządzenia medialne. Tak jak radio, TV...

Znów mamy być pierwsi w EU?
Będziemy.
Jako pierwsi zostaniemy obłożeni dodatkowymi opłatami za korzystanie z Netu.

I na koniec:
Nie chcę podczas korzystania ze Skypa widzieć, lub słyszeć co kilkanaście sekund:
ROZMOWA KONTROLOWANA.
Obserwuj wątek
    • piwi77.0 Re: Protestuję. Jeszcze mogę:D 25.01.12, 09:50
      rossdarty napisał:

      Gdy do końca nie wiadomo o co chodzi, na pewno chodzi o pieniądze.

      W tym wypadku nie jestem już pewien czy tylko o pieniądze. Tusk wie, że na trzecia kadencję nikt go nie wybierze - żeby nie wiem jak rządził musi przyjść w końcu efekt znudzenia jego facjatą. Nie wykluczam, że ACTA, do której Tusk dąży po trupach, będzie mu służyć do ograniczenia wolności słowa, tłumieniu krytyki, marginalizacji konkurencji dla PO pod jego przywódctwem i wytworzeniu wrażenia, że PO z nim na czele jest jedyną opcją nadającą sie do sprawowania władzy. To dawałoby mu realną szansę na 3. kadencję.
      • elenore Re: Protestuję. Jeszcze mogę:D 25.01.12, 10:03
        piwi77.0 napisał:

        > rossdarty napisał:
        >
        > Gdy do końca nie wiadomo o co chodzi, na pewno chodzi o pieniądze.
        >
        > Nie wykluczam, że ACTA, do której Tusk dąży p
        > o trupach, będzie mu służyć do ograniczenia wolności słowa, tłumieniu krytyki,
        > marginalizacji konkurencji dla PO pod jego przywódctwem i wytworzeniu wrażenia,
        > że PO z nim na czele jest jedyną opcją nadającą sie do sprawowania władzy.

        E.... w ograniczenie wolności słowa jakoś nie wierzę ... nie w tych czasach, nie przy takiej ilości forów, portali etc.
        Natomiast niewykluczone, że Tusk próbuje przygotować sobie jakąś wygodną posadkę w UE ;-)
        Sama ACTA jest rzeczywiście na tyle niejasna, że można "podpiąć" pod nią wiele .... tylko komu się to będzie opłacało na dłuższą metę ?
        • piwi77.0 Re: Protestuję. Jeszcze mogę:D 25.01.12, 10:09
          elenore napisała:

          E.... w ograniczenie wolności słowa jakoś nie wierzę

          W trzęsienie ziemi też trudno uwierzyć, aż nadejdzie. A wolność słowa nie jest dobrem danym raz na zawsze. Zastanawiające jest sympatyzowanie Tuska z rządem wegierskim, któremu daje ostatnio aż nazbyt nachalny wyraz. Rządem wegierskim, co warto dodać, krytykowanym ostatnio głośno przez UE za posunięcia antydemokratyczne.
          • elenore Re: Protestuję. Jeszcze mogę:D 25.01.12, 10:19
            piwi77.0 napisał:

            > Zastanawiające jest sympatyzowanie Tuska z rządem w
            > egierskim, któremu daje ostatnio aż nazbyt nachalny wyraz. Rządem wegierskim, c
            > o warto dodać, krytykowanym ostatnio głośno przez UE za posunięcia antydemokrat
            > yczne.

            A to nie inny znany polityk ;-) chciał z W-wy zrobić Budapeszt ?
            Zapodaj jakieś linki, bo chyba przespałam ciekawy temat ;-)
            • piwi77.0 Re: Protestuję. Jeszcze mogę:D 25.01.12, 10:24
              www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/521715,Miller-do-Tuska-nie-badz-adwokatem-diabla
      • rossdarty Re: Protestuję. Jeszcze mogę:D 25.01.12, 19:43
        piwi77.0 napisał:

        > rossdarty napisał:
        >
        > Gdy do końca nie wiadomo o co chodzi, na pewno chodzi o pieniądze.
        >
        > W tym wypadku nie jestem już pewien czy tylko o pieniądze. Tusk wie, że na trze
        > cia kadencję nikt go nie wybierze - żeby nie wiem jak rządził musi przyjść w ko
        > ńcu efekt znudzenia jego facjatą. Nie wykluczam, że ACTA, do której Tusk dąży p
        > o trupach, będzie mu służyć do ograniczenia wolności słowa, tłumieniu krytyki,
        > marginalizacji konkurencji dla PO pod jego przywódctwem i wytworzeniu wrażenia,
        > że PO z nim na czele jest jedyną opcją nadającą sie do sprawowania władzy. To
        > dawałoby mu realną szansę na 3. kadencję.


        Nawet jeśli jest tak jak piszesz, co jest możliwe ze względu na rodowód polityczny - Solidarność, (wiedza, co może zdziałać powszechne niezadowolenie społeczne), to obecnie chodzi jedynie o kasę.
        Ma jeszcze do rozpieprzenia z tego co jeszcze pozostało z Polski trzy i pół roku, i najpóźniej wtedy jego ostatni lot rządowym samolotem będzie skierowany w bliżej nie określonym kierunku na "jakieś" wyspy Hula-Gula...
        A przecież za coś będzie musiał żyć. Emeryturki nie dostanie - za młody gó...arz. Zresztą, co to będzie za emerytura...

        Interesy związane z podpisaniem ACTA ma zbyt wiele koncernów muzycznych, dystrybutorów filmów, producentów oprogramowania, nie wspominając znanych producentów ubrań sportowych, by nie było hmmm....nazwijmy to: "przyjaznej" presji na podpisanie.

        Dochodzą oczywiście interesy rodzime. Wczoraj celowo skoncentrowałem się na finansach. Inwigilacją i kneblowaniem zajmuje się już dziesiątki, jeśli nie setki tys. internautów, wg. mnie i tak już jesteśmy inwigilowani, może nie zgodnie z prawem ale IM i tak to wisi...

        Ma razie Tusk gra jeszcze we wspólnej orkiestrze, zapotrzebowanie jest spore, zbójnik Rostowski łata budżet "przewidywanymi" mandatami:

        "Minister finansów Jacek Rostowski pochwalił się w liście do wiceszefa Komisji Europejskiej, że w nowym roku do spółki ze swoim szefem Donaldem Tuskiem zamierza wydusić gigantyczną sumę 1,2 miliarda złotych z polskich kierowców. Oto tajny plan na łatanie dziur w państwowym budżecie." -cytat z artykułu na stronie Salon24, całość pod adresem:

        mojademokracja.salon24.pl/384839,radary-wracaja
        I nic Ci to nie daje do myślenia???

        ACTA daje przecież dodatkowe możliwości!!!
        O opodatkowaniu dodatkowym internetu pisałem wczoraj. Można to podciągnąć pod opłatę zryczałtowaną naliczaną każdemu internaucie tytułem:
        Korzystania z dóbr kultury takich jak radio, TV, biblioteka, a nawet porady prawne, finansowe, hobbystyczne, rolnicze...(sic!)
        A dodatkowo, inwigilacja będzie działać jak fotoradary Sikorskiego.
        Kogo dupną na naruszaniu praw autorskich - wysokie kary pieniężne i dodatkowa gotówka sypnie się do tego wora bez dna.

        Możliwości jest naprawdę sporo. Nie będę podpowiadał, no... wiesz komu:D.
        Zresztą, ONI sami najlepiej wiedzą jak można będzie wykorzystać możliwości prawne dane IM przez ACTA.
        Może nawet już mają wstępny preliminarz spodziewanych zysków???
        Przecież tak precyzyjnie wyliczyli "wyduszenie" z kierowców kwotę 1,2 mld...
        • piwi77.0 Re: Protestuję. Jeszcze mogę:D 25.01.12, 19:48
          Zamiast mysleć o tym co Tusk, powoli czas zacząć myśleć o erze po Tusku czyli o tym co niedługo. Tusk od eksposee porusza się po cieńkiej linie, ale z tym ACTA to jest gwóźdź do jego trumny. Młodzi mu tego numeru, że traktuje ich jak gó...arzy, nie darują. To jego koniec.
      • rossdarty I dodam jeszcze... 25.01.12, 19:53
        Jeśli ACTA zostanie podpisane przez osobę przez Tuska upoważnioną - będzie to potwierdzeniem tego co napisałem.
        W mętne tłumaczenia że jeżeli Polska nie podpisze - będzie to równoznaczne z popieraniem piractwa w sieci nie wierzy chyba nikt.
        • piwi77.0 Re: I dodam jeszcze... 25.01.12, 19:56
          Dzisiaj, to nawet jakby Tusk powiedział, że mamy zimę, to już nikt w to nie uwierzy. Taki ktoś musi odejść, bo nie może kierować rządem.
    • gobi05 Re: Protestuję. Jeszcze mogę:D 25.01.12, 10:44
      > Ale wiem też do cholery że mieszkam w Polsce, mam nie wybrany przeze mnie Rząd,
      > Rząd pazerny, nie myślący jak poprawić byt Polakom, a myślący jedynie skąd wzi
      > ąć pieniądze by ich kołderka krótka nie była.

      Owszem, rząd nie wybrany przeze mnie, ale na pewno nie pazerny. Ruzrzutny jak wszyscy diabli! Taki deficyt, takie zadłużenie jak oni nam zafundowali, to jest baaardzo daleko od PiS-u i SLD. To jest rząd rozrzutny, tylko tyle chciałem powiedzieć.
      • piwi77.0 Re: Protestuję. Jeszcze mogę:D 25.01.12, 10:51
        Ja tej rozrzutności nie widzę, poza przywilejami emerytalnymi mamy niewiele niekontrolowanych wycieków. Cała ta rządowa histeria, że budżet nagle trzeba ratować i natychmiast stosować drakońskie środki, jest dla mnie nieuzasadniona i bardzo szkodliwa. Szkodliwa bo to wywoływanie wilka z lasu i wysyłanie sygnału w świat, że polska gospodarka i finanse się walą. To z kolei prowadzi do słabości giełdy i deprecjacji pieniądza, co z kolei przekłada sie na drozyznę (paliwa, ale nie tylko) i inflację, a to już zaczyna byc problem, bo wyhamowywanie każdej infalcji jest procesem przykrym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka