Dodaj do ulubionych

Robiłem za kierowcę

19.02.12, 03:18
Na drogach ślisko a ktoś musiał się poświęcić i przywieźć towarzystwo z suto zakrapianej. Na ulicach mały ruch ale niebiescy pilnują praworządności. Dmuchałem.
Moi pasażerowie komentowali to pod nosem. W kierunku policjantów poszły ciche bluzgi. Jak myślicie-dlaczego na podchmielonego gościa na poziomie gliniarz działa jak płachta na byka?
Obserwuj wątek
    • dritte_dame Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 06:02
      karkowiak2plus napisał:

      > Jak myślicie-dlaczego na podchmielonego gościa na poziomie gliniarz dzia
      > ła jak płachta na byka?


      Dlatego że gość nie jest na poziomie a jedynie sprawia takie wrażenie gdy jest trzeźwy.
      • Gość: bbbbb Re: Robiłem za kierowcę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.12, 07:38
        Dokładnie tak. Sam znam wielu takich "na poziomie". Wykształcone to to, zajmuje prezesowskie i dyrektorskie stanowiska a chamstwem przewyższa meneli z pod budki z piwem.
        • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 11:43
          Jakiś uraz do wykształconych przejawiasz?
          • matylda1001 Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 12:02
            karkowiak2plus napisał:

            > Jakiś uraz do wykształconych przejawiasz?<

            Żeby miedzy wyksztalceniem a kulturą można było postawić znak rowności, to mielibyśmy bardzo kulturalny naród:)
            • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 12:08
              Wyrażanie zimnych uczuć do stróżów prawa po kielichu nie jest wykładnikiem kultury.
              • matylda1001 Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 12:48
                karkowiak2plus napisał:

                > Wyrażanie zimnych uczuć do stróżów prawa po kielichu nie jest wykładnikiem kultury.<

                :) A czy bez kielicha tez by te uwagi padły?
                Ja w zasadzie nie pije alkoholu, za kierowcę robie obligatoryjnie, ale największy ubaw mam juz na przyjeciu. Jako czesto jedyna trzeźwa, mam okazje poobserwowac zachowanie ludzi, posłuchac co i o kim mówia, i czasami nie poznaje swoich znajomych:) a przeciez to wszystko ludzie normalni... wykształceni i kulturalni... na codzien:) Po prostu po alkoholu puszczaja hamulce i człowiek staje sie soba.
                • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:39



                  matylda1001 napisała:

                  >Jako czesto jedyna trzeźwa, mam okazje poobserwow
                  > ac zachowanie ludzi, posłuchac co i o kim mówia, i czasami nie poznaje swoich z
                  > najomych:)

                  Jako osoba organicznie nieznosząca sytuacji, gdy ktoś pije beze mnie, mam podobne obserwacje. Jakże często alkohol z nadętego bubka robi sympatycznego człowieka.
                  • piwi77.0 Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 17:15
                    Podzielam Twoje spostrzeżenia.
      • massaranduba Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 08:41
        dritte_dame napisała:

        > Dlatego że gość nie jest na poziomie a jedynie sprawia takie wrażenie gdy jest
        > trzeźwy.

        Mowi sie, ze alkohol rozwiazuje jezyk i otwiera drzwi szczerosci ...
        • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 11:50
          Nalej mi szklaneczkę brandy a dowiesz się co myślę o Tobie-ha ha
      • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 11:42
        W takim razie robi to na tyle skutecznie ,żeby i mnie wywieźć w pole.
      • rossdarty Dobrze zrobiłem 19.02.12, 12:48
        dritte_dame napisała:

        > karkowiak2plus napisał:
        >
        > > Jak myślicie-dlaczego na podchmielonego gościa na poziomie gliniarz dzia
        > > ła jak płachta na byka?
        >
        >
        > Dlatego że gość nie jest na poziomie a jedynie sprawia takie wrażenie gdy jest
        > trzeźwy.
        >
        >
        >
        Postanawiając przeczytać najpierw odpowiedzi...
        Napisałaś dokładnie to, co pomyślałem:D
      • wuzet21 Re: Robiłem za kierowcę 20.02.12, 08:39
        dritte_dame napisała:

        > karkowiak2plus napisał:
        >
        > > Jak myślicie-dlaczego na podchmielonego gościa na poziomie gliniarz dzia
        > > ła jak płachta na byka?

        odpowiedź :
        > Dlatego że gość nie jest na poziomie a jedynie sprawia takie wrażenie gdy jest
        > trzeźwy.


        Celna wypowiedź - tutaj niski ukłon - i ta wypowiedź powinna zakończyć temat.
      • wuzet21 Re: Robiłem za kierowcę 25.02.12, 17:33
        dritte_dame napisała:

        > karkowiak2plus napisał:
        >
        > > Jak myślicie-dlaczego na podchmielonego gościa na poziomie gliniarz dzia
        > > ła jak płachta na byka?

        > Dlatego że gość nie jest na poziomie a jedynie sprawia takie wrażenie gdy jest
        > trzeźwy.
        >
        >
        Być może trzeźwy też jest tylko na poziomie, jaki w jego środowisku jest uważany za "poziom".
    • massaranduba Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 08:45
      karkowiak2plus napisał:

      > Jak myślicie-dlaczego na podchmielonego gościa na poziomie gliniarz dzia
      > ła jak płachta na byka?

      Jezeli zalozymy,ze nasza przynaleznosc do ssakow do czegos nas zobowiazuje,to mamy prawo okazywac wrogosc i szczerzyc zeby na widok czlowieka w mundurze,tak jak to od dawna robi wiekszosc psow ;-)
      • lepian4 Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 09:24
        Wiekszosc psow zwija ze strachu ogn i skomli w koncie
        • Gość: ka_p_pa Re: Robiłem za kierowcę IP: *.interwan.pl 19.02.12, 10:32
          lepian4 napisał:

          > Wiekszosc psow zwija ze strachu ogn i skomli w koncie

          To tylko te prawackie, lewackie nie kryją się po kątach.
    • Gość: ka_p_pa Re: Robiłem za kierowcę IP: *.interwan.pl 19.02.12, 10:33
      Złamałeś jakiś przepis? Co było przyczyną kontroli?
      • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 11:48
        Wszystko ym razem odbyło się jak pan bozia przykazał. Teren zabudowany. Radiowóz oświetlony. Zatrzymanie latarką. Walnięcie do dacha ,przedstawienie się i podanie celu kontroli.
        KONTROLA TRZEŹWOŚCI! Tak lakonicznie. Nie zauważyłem po fakcie żadnych emocji. Ani na negatywny wynik dmuchania,ani na szepty pasażerów.
        Chyba gliniarze robili to beznamiętnie i od niechcenia.
        Jak tak będą podchodzić do zagadnienia to skończą w klinice stresu bojowego.
        • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 12:16
          Nie pytałem o dotrzymanie formalnych rygorów kontroli, tylko o to, czy kontrola była spowodowana Twoim zachowaniem. jeśli nie złamałeś żadnego przepisu, samochód nie sprawiał wrażenia nieprawnego, nie trwała obława na groźnego przestępcę uprawniająca do kontroli wszystkich pojazdów w okolicy, to takie zatrzymanie jest zwykłym nadużyciem władzy.
          • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 12:22
            Prędkość dostosowana do aktualnych warunków. Samochód bez zarzutu. Tor jazdy prostolinijny.
            Jedyne co mogło sprawiać wrażenie dziwnego to późna pora.
            Ale nikt nie ogłosił godziny policyjnej.
            • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 12:34
              Czyli byłeś OK. Panowie policjanci natomiast zamiast patrolować okolicę i wypatrywać faktycznie podejrzanych osobników zajmują się szykanowaniem wzorowych kierowców. Ostatnio modne stało się w czasie takich kontroli żądanie otwarcia bagażnika,w szczególności gdy kierowca jest bardzo młody. Dobrze, że już numerów silnika nie sprawdzają rutynowo. Przecież podejrzenie, że samochód jest kradziony to taka sama rutyna, jak pijany kierowca lub przewożenie trupa w bagażniku.
              Podsumowując: też międliłbym pod nosem przekleństwa, na trzeźwo, gdyby jakiś dupek w środku nocy bezpodstawnie zawracał mi dupę i zajmował czas.
              • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 15:46
                Kiedyś też w nocy zapragnęli sprawdzić numery silnika. Miałem ubaw,ponieważ stwierdziłem ,że nie wiem gdzie one są bo nie mam takiego obowiązku. Usłyszałem ,że należy to do moich obowiązków. Poprosiłem o wykładnię prawną i zobaczyłem głupawe miny.Przetrzepali mi kompletnie wszystko,ale mieli pecha. Samochód miał dwa miesiące i nie było możliwości znalezienia dziury w całym. A wtedy to było szukanie dziury w całym. Musiałem grzecznie odczekać aż panowie połączą się z bazą samochodów skradzionych i sprawdzą czy mój samochód jest rzeczywiście moim samochodem. Im się nie spieszyło. Podkreślali ostentacyjnie ,że mają czas.
            • piwi77.0 Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 12:41
              karkowiak2plus napisał:

              Ale nikt nie ogłosił godziny policyjnej.

              Nie dotyczy poruszających się samochodami po drogach, dla nich obowiązuje na okrągło niepisana godzina policyjna, na skutek której, wszyscy kierowcy muszą liczyć się z szykanami ze strony stróżów prawa. Drogi są własnością państwową, czyli nas wszystkich, także tych co samochodów nie posiadają, jakim prawem więc korzysta z nich część i to w taki sposób, że na drogach jest niebezpiecznie, a same drogi ulegają niszczeniu, bo powstają koleiny? Kierowca to szkodnik społeczny i jako taki powinien też być traktowany. Zastanawiam się czy w ogóle samochody nie powinny być jedynie przyznawane za wybitne zasługi na rzecz wspólnego społecznego dobra.
          • piwi77.0 Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 12:35
            k_a_p_p_a napisał:

            to takie zatrzymanie jest zwykłym nadużyciem władzy.

            Definitywnie takim jest. Chociaż można zastosować klauzulę obławy na groźnego przestępcę, a każdy kierowca, co korzysta z polskich dróg, taki status automatycznie nabywa. Gdyby bowiem nie poruszający sie po drogach kierowcy, śmiertelnych skutków na drogach, prawdopodobnie by nie było.
          • rossdarty Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:01
            k_a_p_p_a napisał:

            > Nie pytałem o dotrzymanie formalnych rygorów kontroli, tylko o to, czy kontrola
            > była spowodowana Twoim zachowaniem. jeśli nie złamałeś żadnego przepisu, samoc
            > hód nie sprawiał wrażenia nieprawnego, nie trwała obława na groźnego przestępcę
            > uprawniająca do kontroli wszystkich pojazdów w okolicy, to takie zatrzymanie j
            > est zwykłym nadużyciem władzy.

            A gó... prawda!
            Było to działanie prewencyjne w twoim interesie.

            Tak się składa, że też wczoraj wyciągnięto mnie na Ostatki.
            Miałem ten komfort, że impreza odbywała się w prostej linii o rzut beretem, idąc spacerkiem - 10 min.
            Na imprezę dojechało kilku "ostatkowiczów" autami.
            Ten obok mnie zachowywał się przyzwoicie, oszukiwał w nalewaniu sobie do kieliszka wody mineralnej, (zdradzały go bąbelki, ale kto się temu przyglądał?).
            Jak zachowywali się inni? Nie wiem...

            Wracając do domu, spacerkiem, ok. 20 metrów przed najbliższym skrzyżowaniem stał...
            radiowóz.
            Chyba domyślasz się dlaczego?
            • piwi77.0 Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:10
              rossdarty napisał:

              Chyba domyślasz się dlaczego?

              Bo to jest jedyne, co polska policja robić potrafi i do tego jedynie jest szkolona. Do czyhania, zatrzymywania, podawania aparatu do dmuchania i w zależności od wyniku do puszczania wolno (do czasu) lub wdrażania procedury. Nic innego polska policja robić nie potrafi, w innych przypadkach byle dziecko potrafi wystrychnąć ją na dudka, co widzieliśmy przy okazji pościgu za domniemanym porywaczem 6-miesięcznego niemowlęcia. W dziedzinie przymykania pijanych (czyli także takich co z daleka wąchali alkohol) kierowców policja ma za to wyniki mogące perzyćmić porażki na wszystkich pozostałych frontach razem wziętych.
              • rossdarty Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:29
                Piwi, nie obraź się, poniższe słowa nie kieruję do Ciebie osobiście, ale stwierdzam ogólnie ogólną opinię na temat pracy policji:

                Jest to prymitywne, tendencyjne myślenie ludzi bez grama wyobraźni.

                Działa tak Policja w całej EU!!!

                W Irlandii znajomy jadący do Polski poprosił mnie o zawiezienie go do Dublina na lotnisko.
                Tak się złożyło, że było to w piątek, w przeddzień św. Patryka.
                Na rogatkach miasta check point.
                Zablokowany jeden pas drogi, samochody przepuszczane wahadłowo po sprawdzeniu KAŻDEGO kierowcy na trzeźwość...

                Ciekaw jestem komentarzy polskich kierowców na polskich drogach gdyby taki sposób kontroli polska policja zaczęła stosować w Polsce.

                Okupacja policyjna????
                • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 15:51
                  Znam miejsce , w którym prawie w każdy poniedziałek rano odprawiana jest podobna szopka. Kolejka jest na tyle długa,że ktoś z marchewkowym oddechem na pewno zdąży się wycofać.
                • piwi77.0 Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 16:00
                  Wiem, że takie rzeczy odbywają się w różnych krajach Europy, ale mają one mimo wszystko trochę inny charakter niż kontrole przeprowadzane w Polsce. Tam, każdy kraj ma swój dzień, powszechnie uznany za taki, w którym chleje się bez umiaru i jest to ten dzień kiedy przeprowadza sie takie kontrole, zawsze w tym samych punktach. Tak więc, gdy nadejdzie kolejny dzień św. Patryka, we wszystkich kolejnych latach na tej samej rogatce spodziewaj sie identycznej kontroli. Tamte kontrole nie są sportowym wyzwaniem dla tamtejszej policji, aby pobijała coraz to kolejne rekordy wyłapanych po spożyciu, ale przez swoją powtarzalność i przewidywalność, mają rzeczywiście spodować zaniechanie wsiadania do samochodu w ten dzień i ruszania w kierunku wspomnianej rogatki. Jest jeszcze jeden aspekt różniący sytuację w Polsce od tej w innych krajach. W przeciwieństwie do Polski, tamtejsza policja nie składa regularnych triumfalnych sprawozdań ze swej skuteczności, czyli liczby wykrytych przypadków jeżdżenia po alkoholu. U nas jest to sport, z którego policja jest dumna, wynikami w którym lubi się popisywać (bo też nic innego nie umie). Dla tamtej jest to jeden z wielu sfer działania, ani ważniejszym, ani ambitniejszym od pozostałych.
            • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:18
              rossdarty napisał:

              > k_a_p_p_a napisał:
              , to takie zatrzymanie jest zwykłym nadużyciem władzy.
              >
              > A gó... prawda!
              > Było to działanie prewencyjne w twoim interesie.

              Podstawę prawną poproszę.

              > Wracając do domu, spacerkiem, ok. 20 metrów przed najbliższym skrzyżowaniem sta
              > ł...
              > radiowóz.
              > Chyba domyślasz się dlaczego?

              Ależ domyślam się. Czekali, by na kimś nadużyć władzy. Bezczynnie.
              • rossdarty Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:36
                k_a_p_p_a napisał:


                > Podstawę prawną poproszę.

                Poproś o to przy najbliższej kontroli, gdy uznasz że jest bezpodstawna, policjanta.
                Ja wiem, ze policja jest powołana w pierwszym stopniu do działań prewencyjnych zapobiegającym łamaniu prawa, (a jazda po pijaku takim łamaniem prawa jest), a dopiero później do ścigania łamiących prawo.


                >
                > > Wracając do domu, spacerkiem, ok. 20 metrów przed najbliższym skrzyżowani
                > em sta
                > > ł...
                > > radiowóz.
                > > Chyba domyślasz się dlaczego?
                >
                > Ależ domyślam się. Czekali, by na kimś nadużyć władzy. Bezczynnie.

                Osłabiasz mnie...
                • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:52
                  rossdarty napisał:

                  > k_a_p_p_a napisał:
                  >
                  >
                  > > Podstawę prawną poproszę.
                  >
                  > Poproś o to przy najbliższej kontroli,

                  Czyli nie potrafisz podać podstawy prawnej. Policjant też nie potrafi, bo takiej podstawy do rutynowej kontroli nie ma.


                  > > Ależ domyślam się. Czekali, by na kimś nadużyć władzy. Bezczynnie.
                  >
                  > Osłabiasz mnie...

                  Łykaj witaminy.
                  • rossdarty Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:59
                    k_a_p_p_a napisał:


                    > > Osłabiasz mnie...
                    >
                    > Łykaj witaminy.

                    W przypadku rozmowy z Tobą to raczej jakiś Nervosol...
              • dritte_dame Re: podstawa 19.02.12, 13:57
                k_a_p_p_a napisał:

                > Podstawę prawną poproszę.


                Prawo o ruchu drogowym.

                Prowadzenie pojazdów mechanicznych po drogach publicznych nie jest przyrodzonym Prawem Człowieka lecz jest przywilejem nadawanym niektórym osobom po spełnieniu okreśłonych warunków i przywilejem, który uprzywilejowany może zachować jedynie pod rygorem ciągłego dotrzymania pewnych warunków w przyszłości.

                Władza nadajaca ów przywilej ma więc prawo kontrolowania w dowolny uznany przez siebie za właściwy sposób, czy uprzywilejowani nadal dotrzymują warunków uznanych przez nią za konieczne do zachowania tego przywileju.
                • k_a_p_p_a Re: podstawa 19.02.12, 14:12
                  dritte_dame napisała:

                  > k_a_p_p_a napisał:
                  >
                  > > Podstawę prawną poproszę.
                  >
                  >
                  > Prawo o ruchu drogowym.

                  Konkretnie poproszę.

                  > Prowadzenie pojazdów mechanicznych po drogach publicznych nie jest przyrodzonym
                  > Prawem Człowieka lecz jest przywilejem nadawanym niektórym osobo
                  > m po spełnieniu okreśłonych warunków i przywilejem, który uprzywilejowany może
                  > zachować jedynie pod rygorem ciągłego dotrzymania pewnych warunków w przyszłośc
                  > i.

                  Absolutna zgoda.

                  > Władza nadajaca ów przywilej ma więc prawo kontrolowania w dowolny uznany pr
                  > zez siebie za właściwy sposób
                  , czy uprzywilejowani nadal dotrzymują warunkó
                  > w uznanych przez nią za konieczne do zachowania tego przywileju.

                  Absolutna zgoda. Problem jednak tkwi w tym, że policjant na drodze to nie jest władza, a takie jak opisane wyżej zachowanie policjanta jest niezgodne ze sposobem, jak władza uznała za właściwy i dopuszczalny sposób kontroli, czy uprzywilejowani dotrzymują warunków nadanego przywileju.
                  • dritte_dame Re: podstawa 19.02.12, 14:26
                    k_a_p_p_a napisał:

                    > dritte_dame napisała:
                    >
                    > > k_a_p_p_a napisał:
                    > >
                    > > > Podstawę prawną poproszę.
                    > >
                    > >
                    > > Prawo o ruchu drogowym.
                    >
                    > Konkretnie poproszę.

                    Konkretnie podałam :)


                    > policjant na drodze to nie jest władza

                    Owszem, jest.
                    Policjant jest organem władzy wykonawczej.


                    > takie jak opisane wyżej zachowanie policjanta jest niezgodne ze sposobem, jak władza uznała za właściwy i dopuszczalny sposób kontroli

                    Konkretnie poproszę.

                    Gdzie władza nadajaca ów przywilej uznała że takie jak wyżej zachowanie jej przedstawicieli jest niezgodne ze sposobem jaki ona uznała za właściwy i dopuszczalny sposób kontroli??
                    • k_a_p_p_a konkretnie 19.02.12, 14:56
                      dritte_dame napisała:

                      > k_a_p_p_a napisał:
                      >
                      > > dritte_dame napisała:
                      > >
                      > > > k_a_p_p_a napisał:
                      > > >
                      > > > > Podstawę prawną poproszę.
                      > > > Prawo o ruchu drogowym.
                      > >
                      > > Konkretnie poproszę.
                      >
                      > Konkretnie podałam :)

                      Ja poproszę o odrobinę powagi:)
                      Konkretnie, to jaki artykuł.

                      > > policjant na drodze to nie jest władza
                      >
                      > Owszem, jest.
                      > Policjant jest organem władzy wykonawczej.

                      Władzy wykonawczej nie przysługuje przywilej dowolności wyboru sposobu realizacji zadań. Wręcz przeciwnie, władza wykonawcza może stosować tylko takie metody, jakie za dopuszczalne uznała władza ustawodawcza.


                      > > takie jak opisane wyżej zachowanie policjanta jest niezgodne ze sposob
                      > em,
                      jak władza uznała za właściwy i dopuszczalny sposób kontroli
                      >
                      > Konkretnie poproszę.
                      >
                      > Gdzie władza nadajaca ów przywilej uznała że takie jak wyżej zachowanie jej prz
                      > edstawicieli jest niezgodne ze sposobem jaki ona uznała za właściwy i dopuszcza
                      > lny sposób kontroli??

                      art. 74 § 2 oraz art. 308 § 1 Kodeksu postępowania karnego
                      • dritte_dame Re: konkretnie 19.02.12, 23:47
                        k_a_p_p_a napisał:

                        > > Gdzie władza nadajaca ów przywilej uznała że takie jak wyżej zachowanie j
                        > ej przedstawicieli jest niezgodne ze sposobem jaki ona uznała za właściwy i dop
                        > uszczalny sposób kontroli??
                        >
                        > art. 74 § 2 oraz art. 308 § 1 Kodeksu postępowania karnego


                        Art. 74. § 1. Oskarżony [...]

                        Oczywiście - nie dotyczy.

                        Kierowca kontrolowany na trzeźwość na drodze nie jest jeszcze o nic oskarżony.


                        Art. 308. § 1. W granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa przed ich utratą, zniekształceniem lub zniszczeniem, prokurator albo Policja może [...]

                        Także nie dotyczy.

                        Kontrpla trzeźwości kierowców na drodze nie ma nic wspólnego z "zabezpieczeniem śladów i dowodów przestępstwa".
        • dritte_dame Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 14:05
          karkowiak2plus napisał:

          > Radiowóz oświetlony. Zatrzymanie latarką. Walnięcie do dacha ,przedstawienie się i pod
          > anie celu kontroli.
          > KONTROLA TRZEŹWOŚCI! Tak lakonicznie. Nie zauważyłem po fakcie żadnych emocji.
          > Ani na negatywny wynik dmuchania,

          > ani na szepty pasażerów.


          Szacun.
          Profesjonaliści.
          • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 15:21
            dritte_dame napisała:

            > karkowiak2plus napisał:
            >
            > > Radiowóz oświetlony. Zatrzymanie latarką. Walnięcie do dacha ,przedstawie
            > nie się i pod
            > > anie celu kontroli.
            > > KONTROLA TRZEŹWOŚCI! Tak lakonicznie. Nie zauważyłem po fakcie żadnych em
            > ocji.
            > > Ani na negatywny wynik dmuchania,
            >
            > > ani na szepty pasażerów.
            >
            >
            > Szacun.
            > Profesjonaliści.

            Pół- profesjonaliści.
            Warunkiem poddania kierującego pojazdem badaniu na zawartość alkoholu w organizmie jest uzasadnione podejrzenie, że prowadzi on pojazd w stanie nietrzeźwym lub w stanie po spożyciu alkoholu.
            Podejrzenie to musi być uzasadnione, mają być obiektywne dane, spostrzeżenia, obserwacje, które są przekonujące dla przeciętnego obserwatora.

            Przed podjęciem badania kierowca powinien być pouczony, iż na jego żądanie zostanie sporządzony protokół z czynności.

            Przyczyna uzasadniająca poddanie kierującego takiemu badaniu, winna być wpisana do protokołu badania, zanim zostanie ono przeprowadzone.
            • Gość: bbbbbb Polecam poczytać. IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 19.02.12, 15:37
              moto.pl/MotoPL/1,90109,8946683,Kierowco__kontrola_drogowa_.html
              • k_a_p_p_a źródła prawa 19.02.12, 15:49
                Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są:
                Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia.
                Nie są nim artykuły prasowe.
                • Gość: bbbbbb Re: źródła prawa IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 19.02.12, 16:06
                  Kodeks drogowy dział V, rozdział 1, art. 129 do 130. Jeśli tego nie wiesz to powinieneś stracić prawo jazdy w trybie natychmiastowym.
                  • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 16:24
                    Gość portalu: bbbbbb napisał(a):

                    > Kodeks drogowy dział V, rozdział 1, art. 129 do 130. Jeśli tego nie wiesz to po
                    > winieneś stracić prawo jazdy w trybie natychmiastowym.

                    Rozdział 1
                    Uprawnienia Policji
                    art129
                    3.żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu

                    Wskazuję na podkreślone okoliczności, które uprawniają policjanta do badania trzeźwości kierowcy
                    Przepisy art 130 nie odnoszą się do sytuacji omawianej w wątku


                    > Jeśli tego nie wiesz to po
                    > winieneś stracić prawo jazdy w trybie natychmiastowym.

                    Ustawodawca nie przewidział takiej możliwości, jeśli się mylę, to wskaż przepis
                    • Gość: inkwizytor Re: źródła prawa IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 17:07
                      k_a_p_p_a napisał:

                      > Rozdział 1
                      > Uprawnienia Policji
                      > art129
                      > 3.żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w
                      > stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie,
                      że mogła kierować poj
                      > azdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka dzi
                      > ałającego podobnie do alkoholu

                      >
                      > Wskazuję na podkreślone okoliczności, które uprawniają policjanta do badania tr
                      > zeźwości kierowcy
                      > Przepisy art 130 nie odnoszą się do sytuacji omawianej w wątku

                      Jasne. Wychodzą panowie z knajpy, wsiadają do samochodu, więc nie zachodzi uzasadnione podejrzenie, że spożywali alkohol....
                      Powinni byli założyć, że pili oranżadę...
                      • karkowiak2plus Re: źródła prawa 19.02.12, 17:14
                        Jeśli robią to na oczach policji to niechybnie ten siadający za kierownicą nie ma promili we krwi.
                        • rossdarty Re: źródła prawa 19.02.12, 17:19
                          karkowiak2plus napisał:

                          > Jeśli robią to na oczach policji to niechybnie ten siadający za kierownicą nie
                          > ma promili we krwi.
                          >

                          Albo jest tak nawalony że radiowozu nie widzi:D
                          • karkowiak2plus Re: źródła prawa 19.02.12, 17:24
                            Podczas swoich wojaży tu i tam zauważyłem,że pijacka choroba nie trawi Polaków bardziej niż przedstawicieli innych nacji.Nie wiem dlaczego z takim impetem walisz w ścianę.
                            Równie dobrze można legitymować wszystkich mężczyzn jako potencjalnych gwałcicieli.
                            Znakomita większość z nich ma coś w majtkach co czasem sztywnieje.A gwałtów ci u nas ostatnio dostatek.
                        • Gość: inkwizytor Re: źródła prawa IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 17:22
                          Jasne, a jednym z policjantów był jasnowidz, Krzysztof Jackowski z Człuchowa...
                      • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 17:29
                        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                        > k_a_p_p_a napisał:
                        >
                        > > Rozdział 1
                        > > Uprawnienia Policji
                        > > art129
                        > > 3.żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę
                        > , w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierowa
                        > ć pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środ
                        > ka działającego podobnie do alkoholu


                        > > Wskazuję na podkreślone okoliczności, które uprawniają policjanta do bada
                        > nia trzeźwości kierowcy

                        >
                        > Jasne. Wychodzą panowie z knajpy, wsiadają do samochodu, więc nie zachodzi uzas
                        > adnione podejrzenie, że spożywali alkohol....
                        > Powinni byli założyć, że pili oranżadę...

                        Jeśli panowie wychodzą z knajpy, to racjonalne jest założenie, że kierowca może być od wpływem. Istnieje uzasadnione podejrzenie. Nie ma natomiast takiego uzasadnionego podejrzenia gdy pan policjant sam podaje powód kontroli jako rutynową kontrolę.
                        • Gość: inkwizytor Re: źródła prawa IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 17:42
                          A jeśli ta rutynowa kontrola podyktowana jest uzasadnionym podejrzeniem?
                          • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 17:47
                            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                            > A jeśli ta rutynowa kontrola podyktowana jest uzasadnionym podejrzeniem?

                            Wtedy nie jest to rutynowa kontrola. Rutynową kontrolę czegokolwiek przeprowadza się nie na podstawie podejrzeń, ale wyrywkowo, przypadkowo. Można też rutynowo kontrolować wszystkie pojazdy na drodze, ale takich przypadków prawodawca nie przewidział.
                            • Gość: inkwizytor Re: źródła prawa IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 17:56
                              Uzasadnione podejrzenie jest moim zdaniem argumentem tłumaczącym każdą kontrolę. Nie od parady zostało ono właśnie zastosowane. Wobec takiego argumentu pozostaje sie bez szans na podważenie zasadności kontroli.
                              • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 18:29
                                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                                > Uzasadnione podejrzenie jest moim zdaniem argumentem tłumaczącym każdą kontrolę
                                > . Nie od parady zostało ono właśnie zastosowane. Wobec takiego argumentu pozost
                                > aje sie bez szans na podważenie zasadności kontroli.

                                Uzasadnione podejrzenie ma to do siebie, że powinno być uzasadnione. A w tym wypadku gliniarz sam pozbawił się tego argumentu zaczynając od słów rutynowa kontrola. Nie miał żadnych uzasadnionych podejrzeń, samochód jechał nienagannie, nie ruszył spod knajpy, a przynajmniej gliniarz nic o tym nie mógł wiedzieć. Gliniarz może oczywiście zatrzymać pojazd do rutynowej kontroli dokumentów, ale samo badanie trzeźwości powinno być uzasadnione stanem i zachowaniem się kierowcy. Tu nic takiego nie miało miejsca.
                                • rossdarty Re: źródła prawa 19.02.12, 18:50
                                  k_a_p_p_a napisał:


                                  >
                                  > Uzasadnione podejrzenie ma to do siebie, że powinno być uzasadnione. A w
                                  > tym wypadku gliniarz sam pozbawił się tego argumentu zaczynając od słów rut
                                  > ynowa kontrola
                                  . Nie miał żadnych uzasadnionych podejrzeń, samochód jechał n
                                  > ienagannie, nie ruszył spod knajpy

                                  A skąd wiesz, czy policjanci nie obserwowali miejsca w którym wiadomo było ze flaszki są opróżniane i spod którego wyjeżdżały samochody???
                                  I mieli uzasadnione podejrzenie???
                                  Gotów jestem zaryzykować przypuszczenie, że gdyby to była oznakowana taksówka - do zatrzymania by nie doszło, w myśl Twoich spekulacji myślowych, że policjanci domyślaliby się, że taksówka zabrała imprezujących tam biesiadników.

                                  >, a przynajmniej gliniarz nic o tym nie mógł wiedzieć.

                                  Mógł i wiedział że odbywa sie tam impreza na której spożywa się alkohol.

                                  > Gliniarz może oczywiście zatrzymać pojazd do rutynowej kontroli dokum
                                  > entów, ale samo badanie trzeźwości powinno być uzasadnione stanem i zachowaniem
                                  > się kierowcy. Tu nic takiego nie miało miejsca.

                                  Wystarczyło miejsce z którego wyjechał samochód który postanowili skontrolować.
                                  Włącznie z kierowcą, a może tym bardziej kierowcę.

                                  To dlaczego przy najmniejszej stłuczce w którą zaangażowana jest policja pierwszą czynnością jest sprawdzenie stanu trzeźwości kierujących?
                                  • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 19:34
                                    rossdarty napisał:


                                    > A skąd wiesz, czy policjanci nie obserwowali miejsca w którym wiadomo było ze f
                                    > laszki są opróżniane i spod którego wyjeżdżały samochody???

                                    Bileciki do kontroli?
                                    • rossdarty Re: źródła prawa 19.02.12, 20:11
                                      k_a_p_p_a napisał:

                                      > rossdarty napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > A skąd wiesz, czy policjanci nie obserwowali miejsca w którym wiadomo był
                                      > o ze f
                                      > > laszki są opróżniane i spod którego wyjeżdżały samochody???
                                      >
                                      > Bileciki do kontroli?

                                      ...i klapa kołnierzyka poniesiona zębami???:D
                                • Gość: inkwizytor Re: źródła prawa IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 18:55
                                  k_a_p_p_a napisał:

                                  > Uzasadnione podejrzenie ma to do siebie, że powinno być uzasadnione.

                                  Tyle tylko, że policjant nie ma obowiązku uzasadniać kierowcy swoich podejrzeń.
                                  Zatem w każdym przypadku może zatrzymać pojazd w celach kontrolnych.
                                  Maja takie prawo i je egzekwują.
                                  I dobrze, trzeba wreszcie położyć kres pladze pijaństwa na polskich drogach.
                                  • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 19:05
                                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                                    > k_a_p_p_a napisał:
                                    >
                                    > > Uzasadnione podejrzenie ma to do siebie, że powinno być uzasadnione
                                    > ].
                                    >
                                    > Tyle tylko, że policjant nie ma obowiązku uzasadniać kierowcy swoich podejrzeń.

                                    O to właśnie chodzi, że ma taki obowiązek. Ma obowiązek "posiadania" uzasadnionych podejrzeń i ma obowiązek przedstawienia ich kierowcy.
                                    Powinien w sposób jasny wskazać, jakie okoliczności wzbudzają u niego to podejrzenie- od kierowcy „czuć alkohol”, albo kierowca „traci równowagę”, albo :kierowca mówi nieskładnie". To skonkretyzowane podejrzenie – na żądanie kierowcy – winno został wpisane do protokołu badania przed wykonaniem badania.
                                    • Gość: inkwizytor Re: źródła prawa IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 19:20
                                      k_a_p_p_a napisał:

                                      > O to właśnie chodzi, że ma taki obowiązek. Ma obowiązek "posiadania" uzasadnio
                                      > nych podejrzeń i ma obowiązek przedstawienia ich kierowcy.

                                      Pierwsze słyszę. Chętnie poznałbym źródło tych informacji.
                                      • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 19:26


                                        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                                        > k_a_p_p_a napisał:
                                        >
                                        > > O to właśnie chodzi, że ma taki obowiązek. Ma obowiązek "posiadania" uzas
                                        > adnio
                                        > > nych podejrzeń i ma obowiązek przedstawienia ich kierowcy.
                                        >
                                        > Pierwsze słyszę. Chętnie poznałbym źródło tych informacji.


                                        art. 74 § 2 oraz 308 § 1 KPK.
                                        • Gość: inkwizytor Re: źródła prawa IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 19:43
                                          KPK? A gdzie tu masz oskarżonego? Co najwyżej potencjalnie podejrzanego, jeśli wyniki kontroli potwierdzą owe uzasadnione podejrzenia policji. To nie ten etap. Nie ten casus.
                                          • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 19:56
                                            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                                            > KPK? A gdzie tu masz oskarżonego? Co najwyżej potencjalnie podejrzanego,
                                            > jeśli wyniki kontroli potwierdzą owe uzasadnione podejrzenia policji. T
                                            > o nie ten etap. Nie ten casus.

                                            Jak nie jak tak. Sprawdź brzmienie:)
                                            • Gość: inkwizytor Re: źródła prawa IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 20:09
                                              k_a_p_p_a napisał:

                                              > Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
                                              >
                                              > > KPK? A gdzie tu masz oskarżonego? Co najwyżej potencjalnie podejrzaneg
                                              > o
                                              ,
                                              > > jeśli wyniki kontroli potwierdzą owe uzasadnione podejrzenia polic
                                              > ji. T
                                              > > o nie ten etap. Nie ten casus.
                                              >
                                              > Jak nie jak tak. Sprawdź brzmienie:)

                                              Sprawdziłem. Nadal twierdzę, że:
                                              1. KPK to nie ten casus,
                                              2. policja nie ma obowiązku uzasadniać kierowcom swoich podejrzeń przy dokonywaniu kontroli trzeźwości,
                                              3. mają natomiast obowiązek przestrzegać zasad postępowania, zapisanych w rozporządzeniu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przy pełnieniu służby. I tyle w temacie.
                                              • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 20:27
                                                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):


                                                > > Jak nie jak tak. Sprawdź brzmienie:)
                                                >
                                                > Sprawdziłem. Nadal twierdzę, że:
                                                > Sprawdziłem. Nadal twierdzę, że:
                                                > 1. KPK to nie ten casus,
                                                > 2. policja nie ma obowiązku uzasadniać kierowcom swoich podejrzeń przy dokonywa
                                                > niu kontroli trzeźwości,
                                                > 3. mają natomiast obowiązek przestrzegać zasad postępowania, zapisanych w rozpo
                                                > rządzeniu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przy pełnieniu służby. I tyle w temac
                                                > ie.

                                                Zmuszenie kierowcy do badania na zawartość alkoholu w organizmie ogranicza jego wolność. Jest dopuszczalne jedynie w przypadkach określonych w art. 74 § 2 oraz art. 308 § 1 Kodeksu postępowania karnego (KPK).

                                                Art. 74 § 2 KPK dopuszcza przeprowadzanie takich badań wobec oskarżonego, czyli osoby przeciwko której toczy się postępowanie karne i której postawione zostały zarzuty.

                                                Art. 308 § 1 KPK dopuszcza ponadto poddanie takiemu badaniu osoby, wobec której istnieje uzasadnione podejrzenie, że popełniła ona przestępstwo.

                                                Przepisy KPK mają także zastosowanie wobec osób podejrzanych o popełnienie wykroczenia

                                                Rozporządzenia MSW nie znam, nie wiem o jakim przepisie piszesz.
                                                • Gość: inkwizytor Re: źródła prawa IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 20:41
                                                  Wydaje mi się, że Twoje wątpliwości rozwieje lektura:
                                                  www.scigacz.pl/Uprawnienia,Policji,Kontrola,ruchu,drogowgo,6703.html
                                                  • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 20:44
                                                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                                                    > Wydaje mi się, że Twoje wątpliwości rozwieje lektura:
                                                    > rel="nofollow">www.scigacz.pl/Uprawnienia,Policji,Kontrola,ruchu,drogowgo,6703.html

                                                    W zadnym razie. Już pisałem, co jest źródłem prawa w RP. Konstytucja nie wymienia artykułów prasowych czy ze stron internetowych.
                                                  • Gość: inkwizytor Re: źródła prawa IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 20:50
                                                    I popełniasz kolejny błąd. Artykuł cytuje uprawnienia policji, a nie je ustanawia.
                                                    Gdybyś je przeczytał, to nie miałbyś kłopotów ze zrozumieniem zagadnienia.
                                                  • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 20:53
                                                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                                                    > I popełniasz kolejny błąd. Artykuł cytuje uprawnienia policji, a nie je
                                                    > ustanawia.
                                                    > Gdybyś je przeczytał, to nie miałbyś kłopotów ze zrozumieniem zagadnieni

                                                    Właśnie skończyłem czytać i nadal nie wiem, co sygnalizowałeś i którym fragmentem artykułu. Możesz wyjaśnić?
                                                  • Gość: inkwizytor Re: źródła prawa IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 21:09
                                                    Skończyłeś czytać i nadal twierdzisz, że policja ma obowiązek wyjaśniać swoje podejrzenia wobec kierowcy przy kontroli jego trzeźwości, nadal twierdzisz, że ogranicza to wolność kierowcy, nadal twierdzisz, że czynności te sa sprzeczne z PKP?
                                                    Jeśli tak, to znaczy, że nie rozumiesz czym jest Policja, jaki organ władzy reprezentuje, jakie ma obowiązki a jakie uprawnienia.
                                                  • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 21:26
                                                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                                                    > Skończyłeś czytać i nadal twierdzisz, że policja ma obowiązek wyjaśniać swoje p
                                                    > odejrzenia wobec kierowcy przy kontroli jego trzeźwości, nadal twierdzisz, że o
                                                    > granicza to wolność kierowcy, nadal twierdzisz, że czynności te sa sprzeczne z
                                                    > PKP?
                                                    > Jeśli tak, to znaczy, że nie rozumiesz czym jest Policja, jaki organ władzy rep
                                                    > rezentuje, jakie ma obowiązki a jakie uprawnienia.

                                                    Dużo słów na mój temat, nic na temat warunków przeprowadzania kontroli trzeźwości.
                                                    Potrafisz z zalinkowanego materiału zacytować fragment, który wg ciebie upoważnia policję do kontroli nie wzbudzającego podejrzeń kierowcy, czy nie potrafisz?
                                                  • Gość: inkwizytor Re: źródła prawa IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 21:42
                                                    k_a_p_p_a napisał:

                                                    > Potrafisz z zalinkowanego materiału zacytować fragment, który wg ciebie upoważn
                                                    > ia policję do kontroli nie wzbudzającego podejrzeń kierowcy, czy nie potrafisz
                                                    > ?

                                                    Kontroli poddawani są kierowcy wzbudzający uzasadnione podejrzenie policji.

                                                  • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 21:57
                                                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                                                    > k_a_p_p_a napisał:
                                                    >
                                                    > > Potrafisz z zalinkowanego materiału zacytować fragment, który wg ciebie u
                                                    > poważn
                                                    > > ia policję do kontroli nie wzbudzającego podejrzeń kierowcy, czy n
                                                    > ie potrafisz
                                                    > > ?
                                                    >
                                                    > Kontroli poddawani są kierowcy wzbudzający uzasadnione podejrzenie polic
                                                    > ji.

                                                    No i zatoczyliśmy koło. Rutynowa kontrola to kontrola kierowcy nie wzbudzającego uzasadnionych podejrzeń.
                                                  • Gość: inkwizytor Re: źródła prawa IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 22:17
                                                    Każda kontrola, czy to rutynowa czy jednostkowa podyktowana jest uzasadnionym podejrzeniem. Niekoniecznie stopniem upojenia alkoholowego kierowcy. Ot, chociażby stanem technicznym pojazdu, ustaleniem, czy przypadkiem nie jest skradziony, itd itd

                                                    Nie osiągniemy consensusu, ponieważ reprezentujemy diametralnie różne stanowiska.
                                                    Pozwól, ze Cie pożegnam, dziękując jednocześnie za rozmowę. Mógłbym nazwać ją miłą, gdyby nie ta Twoja wypowiedź: "Ależ nie upieram się, wyjaśniam tylko głąbom, dlaczego mam rację".
                                                  • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 22:31
                                                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                                                    > Każda kontrola, czy to rutynowa czy jednostkowa podyktowana jest uzasadnionym p
                                                    > odejrzeniem. Niekoniecznie stopniem upojenia alkoholowego kierowcy. Ot, chociaż
                                                    > by stanem technicznym pojazdu, ustaleniem, czy przypadkiem nie jest skradziony,
                                                    > itd itd
                                                    >
                                                    > Nie osiągniemy consensusu, ponieważ reprezentujemy diametralnie różne stanowisk
                                                    > a.
                                                    > Pozwól, ze Cie pożegnam, dziękując jednocześnie za rozmowę. Mógłbym nazwać ją m
                                                    > iłą, gdyby nie ta Twoja wypowiedź: "Ależ nie upieram się, wyjaśniam tylko głąbo
                                                    > m, dlaczego mam rację".

                                                    I ja zakończę, możemy tylko powtarzać argumentację. A "Ależ nie upieram się, wyjaśniam tylko głąbom, dlaczego mam rację" było do konduktora, on będzie wiedział o co chodzi:)
                                                  • dritte_dame Re: nie wzbudzający podejrzeń 20.02.12, 04:56
                                                    k_a_p_p_a napisał:

                                                    > Potrafisz z zalinkowanego materiału zacytować fragment, który wg ciebie upoważn
                                                    > ia policję do kontroli nie wzbudzającego podejrzeń kierowcy, czy nie potrafisz
                                                    > ?



                                                    Rozdział 1. Uprawnienia Policji
                                                    Art. 128
                                                    1. Czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie należą do zadań Policji.
                                                    2. Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do:
                                                    legitymowania uczestnika ruchu i wydawania mu wiążących poleceń co do sposobu korzystania z drogi lub używania pojazdu;
                                                    sprawdzania dokumentów wymaganych w związku z kierowaniem pojazdem i jego używaniem, zaświadczenie, o którym mowa w art. 95a ust. 1 pkt 2, a także dokumentu stwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub stwierdzającego opłacenie składki tego ubezpieczenia;
                                                    żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu;



                                                    Wystarczy fakt kierowania pojazdem lub uzasadnione podejrzenie możliwości kierowania pojazdem.


                                                    Nie jest konieczne uzasadnione podejrzenie popełnienia jakiegokolwiek wykroczenia.
                                                  • Gość: ka_p_pa Re: nie wzbudzający podejrzeń IP: *.interwan.pl 20.02.12, 12:30

                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę,
                                                    > w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojaz
                                                    > dem,
                                                    badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka d
                                                    > ziałającego podobnie do alkoholu;
                                                    [/i]
                                                    >
                                                    >
                                                    > Wystarczy fakt kierowania pojazdem lub uzasadnione podejrzenie możliw
                                                    > ości kierowania pojazdem.

                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie jest konieczne uzasadnione podejrzenie popełnienia jakiegokolwiek [b
                                                    > ]wykroczenia.[/b]

                                                    Mamy tu mętne i niejasne sformułowanie, jakich wiele w polskim prawie. Z dosłownego brzmienia tego przepisu można by równie dobrze wnioskować, że uprawnia on do kontrolowania trzeźwości pieszego, który w nieokreślonym czasie przeszłym kierował lub mógł kierować pojazdem. Co ma z takiego badania wynikać? Oczywisty absurd, poza przypadkami gdy takie badanie ma znaczenie dla wyjaśnienia okoliczności jakiegoś konkretnego zdarzenia, wypadku na drodze, i takich wyłącznie przypadków wg mnie dotyczy.

                                                    Ale problem nie tu leży, co pan policjant może żądać, ale co może zrobić kierowcy, gdy ten stanowczo odmówi poddaniu się badaniu trzeźwości. Bo nie i już. Jeśli jestem pod wpływem(przestępstwo) lub po spożyciu(wykroczenie) nie mam ani ochoty dostarczać policji dowodów na mój konflikt z prawem. Odmawiam współpracy. I co?
                                                    Tu właśnie przytaczane przeze mnie przepisy KPK,( jakie uznałaś za nie związane z tematem) są jedyną podstawą, na jakiej policja może przymusić kierowcę do poddania się badaniu.

                                                    Nie jest to moja interpretacja. To wywód prawniczy jaki wyczytałem niegdyś a dyskusja toczyła się właśnie o "rutynowych kontrolach trzeźwości" akcjach "trzeźwy poranek" czy jakoś tak, gdy kierowcy stali i klęli w długich kolejkach zatrzymani w celu "sprawdzenia stanu trzeźwości", jak odszukam, to przytoczę.
                                                  • dritte_dame Re: nie wzbudzający podejrzeń 20.02.12, 14:22
                                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                                    >
                                                    > dritte_dame napisała:
                                                    >
                                                    > > żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osob
                                                    > ę,
                                                    > > w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować
                                                    > pojaz
                                                    > > dem,
                                                    badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub śr
                                                    > odka d
                                                    > > ziałającego podobnie do alkoholu;
                                                    [/i]
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Wystarczy fakt kierowania pojazdem lub uzasadnione podejrzenie
                                                    > możliw
                                                    > > ości kierowania pojazdem.

                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Nie jest konieczne uzasadnione podejrzenie popełnienia jakiegokolw
                                                    > iek [b
                                                    > > ]wykroczenia.[/b]
                                                    >
                                                    > Mamy tu mętne i niejasne sformułowanie, jakich wiele w polskim prawie.


                                                    Przeciwnie.
                                                    To akurat sformułowanie jest dostatecznie jasne i klarowne.

                                                    Wynika z niego ze nie masz w tym wątku racji upierając się przy tym że policjantowi za podstawę podjęcia czynności służbowej skontrolowania trzeźwości obywatela może służyć jedynie uzasadnione podejrzenie znajdowania się tegoż obywatela w stanie wskazującym.

                                                    Z przytoczonego przepisu wykonawczego wynika że policjantowi za podstawę do podjęcia owej czynności służbowej może posłużyć albo:

                                                    1) Stwierdzenie faktu kierowania przez tego obywatela pojazdem mechanicznym na drodze publicznej (stwierdzenie że ów obywatel faktycznie jest kierowcą). Stwierdzenie faktu bycia kierowcą przez kogoś w tym momencie.

                                                    albo

                                                    2) Podjęcie uzasadnionego podejrzenia że obywatel mógł kierować pojazdem. Podjęcie uzasadnionego podejrzenia że obywatel mógł być kierowcą.

                                                    I to właśnie w przypadku (2) policjant istnienie i naturę swoich uzasadnionych podejrzeń powinien udokumentować.

                                                    Natomiast niczego dodatkowego poza stwierdzeniem bycia przez obywatela kierowcą policjant nie musi powziąć ani dokumentowac w przypadku (1).


                                                    > Z dosłow
                                                    > nego brzmienia tego przepisu można by równie dobrze wnioskować, że uprawnia on
                                                    > do kontrolowania trzeźwości pieszego, który w nieokreślonym czasie przeszłym ki
                                                    > erował lub mógł kierować pojazdem.

                                                    Uprawnia, ale nie do skontrolowania tego pieszego, który kierował "w nieokreslonym czasie".
                                                    Uprawnia, jeśli okoliczności skłaniają do podjecia uzasadnionego podejrzenia że pieszy ten kierował lub mógł kierować pojazdem.
                                                    Aby podejrzenie takie można było uznać za uzasadnione to raczej nie wystarczy podanie w uzasadnieniu że przypuszczamy że pieszy mógł kierować pojazdem "kiedyś tam i gdzies tam" tylko trzeba będzie podać konkretnie że przypuszcamy iż kierował wtedy-to-i-wtedy oraz tam-i-tam, oraz podać na podstawie jakich przesłanek tak własnie uważamy.


                                                    > Co ma z takiego badania wynikać? Oczywisty absurd

                                                    Nic podobnego.
                                                    Wszystko zależy od okoliczności.


                                                    > Ale problem nie tu leży, co pan policjant może żądać, ale co może zrobić kierow
                                                    > cy, gdy ten stanowczo odmówi poddaniu się badaniu trzeźwości. Bo nie i już. Jeś
                                                    > li jestem pod wpływem(przestępstwo) lub po spożyciu(wykroczenie) nie mam ani oc
                                                    > hoty dostarczać policji dowodów na mój konflikt z prawem. Odmawiam współpracy.
                                                    > I co?

                                                    Wtedy policjant na podstawie Twojego zachowania może powziąć uzasadnione podejrzenie że odmawiasz współpracy obawiając się że zgoda na nią może dostarczyc Policji inkryminujących Cię dowodów. Czyli: zupełnie racjonalnie i zasadnie policjant ma w takiej sytuacji prawo powziąć uzasadnione podejrzenie tego że jesteś pijany za kierownicą, po czym tak owo podejrzenie zaprotokołować, i nastepnie na podstawie owego uzasadnionego podejrzenia uniemożliwić Ci dalsze bycie przez Ciebie kierowcą, do momentu definitywnego rozwiania owych uzasadnionych podejrzeń. Do tego właśnie zobowiązują policjanta pozostałe fragmenty zalinkowanych przepisów wykonawczych, które tu omawaimy.


                                                    > Tu właśnie przytaczane przeze mnie przepisy KPK,( jakie uznałaś za nie związane
                                                    > z tematem) są jedyną podstawą

                                                    Przepisy KPK nie mają żadnego zastosowania dopóki nie zachodzi PK.
                                                  • Gość: ka_p_pa Re: nie wzbudzający podejrzeń IP: *.interwan.pl 23.02.12, 15:54

                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > Przepisy KPK nie mają żadnego zastosowania dopóki nie zachodzi [b
                                                    > ]PK[/b].

                                                    Stanowisko Szkoły Policji w Legionowie na zapytanie Policjantów z Internetowego Forum Policyjnego:
                                                    W odpowiedzi na Pana e-mail dotyczący praworządności zachowania policjantów, którzy odmawiają zgłaszającym się do nich kierowcom prewencyjnego badania zawartości alkoholu w ich organizmach, w związku z uprzednim jego spożywaniem i potrzebą kierowania pojazdem oraz zaleceniami KGP odnośnie badania zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu wszystkich kontrolowanych kierowców, wykładowcy ZRD wyrażają w tej sprawie następujący pogląd: „Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i trybie określonych w ustawie” (Art.41 ust. 1 Konstytucji RP). Prawodawstwo RP dopuszcza niektóre formy ograniczenia wolności i nietykalności osobistej obywateli, są to jednak sytuacje szczególne (legitymowanie, przeszukanie, kontrola osobista, itp.) dokładnie ustawowo określone. Do tych szczególnych sytuacji należy zaliczyć kontrolę stanu trzeźwości kierujących pojazdami. Podobnie, jak z innymi formami naruszania praw obywatelskich przez Państwo, badanie stanu trzeźwości powinno wynikać z zaistniałej (rzeczywistej), określonej ustawowo przyczyny (podstawy faktycznej). Tą przyczyną najczęściej jest naruszenie przez obywatela obowiązujących norm prawnych lub co najmniej uzasadnione podejrzenie ich naruszenia. Czasami jest to wyłącznie uczestnictwo w zdarzeniu (mającym charakter naruszenia istniejącego porządku prawnego) osoby nie będącej sprawcą (np. ofiara, świade, itp.). Obowiązujące prawo określa jednoznacznie: ● kogo można poddać badaniu na zawartość alkoholu w organizmie, ● kto może dokonać (lub zlecać wykonanie) badania zawartość alkoholu w organizmie, ● w związku z zaistnieniem jakich okoliczności wykonuje się badanie, ● w jaki sposób wykonuje się badanie.

                                                    Analizując aktualne przepisy dotyczące prowadzenia badań zawartości alkoholu w organizmie, można jednoznacznie stwierdzić, że badania przeprowadza się wobec osób podejrzanych o popełnienie wykroczenia, przestępstwa albo w związku z popełnionym wykroczeniem, przestępstwem lub gdy zachodzi podejrzenie jego popełnienia pod wpływem alkoholu (Art. 47 Ustawy z dn. 26.10.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi ; w toku postępowania przygotowawczego oraz postępowania przed sądem – Art. 74§2 i §3 KPK; Art. 20 §3 KPoW; naruszenia w ruchu drogowym Art. 128 ust. 1 i 2, Art. 129 ust. 2 pkt. 3 Ustawy z dn. 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym. §1 pkt. 1 i 2 Rozp. Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dn. 06.05.1983 r. w sprawie warunków i sposobu dokonywania badań na zawartość alkoholu w organizmie; §1 Rozp. Ministra Zdrowia z dn. 11.06.2003 r. w sprawie wykazu środków działających podobnie do alkoholu oraz warunków i sposobu przeprowadzania badań na ich obecność w organizmie) i mają one charakter procesowy. Ustawodawca nie przewiduje prewencyjnego badania zawartości alkoholu w organizmie. Każde badanie, które nie jest poprzedzone zaistnieniem faktów (przyczyn) określonych w ww. aktach prawnych, należy traktować jako bezprawne naruszenie zagwarantowanej konstytucyjnie wolności osobistej obywatela (kierowcy). Tak również należy traktować wszelkiego rodzaju akcje policyjne (np.: „Trzeźwość”) ukierunkowane na kontrolę stanu trzeźwości jak największej liczby kierujących.

                                                  • karkowiak2plus Czyli wyszło szydło z worka? 23.02.12, 16:17
                                                    Nie miałem obowiązku dmuchać?
                                                    A gdybym odmówił jaka byłaby dalsza procedura?
                                                    Kajdanki i kłucie w szpitalu?
                                                  • Gość: ka_p_pa Re: Czyli wyszło szydło z worka? IP: *.interwan.pl 23.02.12, 16:44
                                                    karkowiak2plus napisał:

                                                    > Nie miałem obowiązku dmuchać?
                                                    > A gdybym odmówił jaka byłaby dalsza procedura?
                                                    > Kajdanki i kłucie w szpitalu?

                                                    A dawałeś podstawy do podejrzeń? Zataczałeś się, mowa twa była bełkotliwa i niewyraźna, czuć było woń alkoholu? Z tą wonią mógł być kłopot. Wiozłeś nawalonych, w aucie waliło jak z murzyńskiej chaty, uznałbym to za uzasadnione podejrzenie. Ale...
                                                    Przytaczane przepisy kodeksu drogowego dają policji prawo do skontrolowania również pasażera. A z tego w tym wypadku zmajstrować można już wszystko.
                                                  • migreniasta Re: Czyli wyszło szydło z worka? 23.02.12, 16:53
                                                    Ha ha .... jeśli zmuszą pasażera do badania to pewne jak w banku,że próbki im się pomylą.....
                                                  • Gość: ka_p_pa Re: Czyli wyszło szydło z worka? IP: *.interwan.pl 23.02.12, 17:21
                                                    migreniasta napisała:

                                                    > Ha ha .... jeśli zmuszą pasażera do badania to pewne jak w banku,że próbki im s
                                                    > ię pomylą....

                                                    Potrafią im się mylić nie tylko próbki, ale i samochody. Kiedyś jeden cwaniak chciał, bym dmuchną w niewyzerowany alkomat. 0,9 było na czytniku.
                                                  • dritte_dame Re: pasażer 23.02.12, 19:12
                                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                                    > Przytaczane przepisy kodeksu drogowego dają policji prawo do skontrolowania rów
                                                    > nież pasażera.

                                                    Ale tylko tego, co do którego powzięto uzasadnione podejrzenie że był, lub mógł być kierowcą.
                                                  • dritte_dame Re: Czyli wyszło szydło z worka? 23.02.12, 19:09
                                                    karkowiak2plus napisał:

                                                    > Nie miałem obowiązku dmuchać?

                                                    Ależ miałeś.
                                                    Jak najbardziej.


                                                    > A gdybym odmówił jaka byłaby dalsza procedura?
                                                    > Kajdanki i kłucie w szpitalu?

                                                    Nie.
                                                    Najprawdopodobniej zatrzymanie pojazdu i Twojego prawa jazdy do wyjaśnienia.
                                                  • dritte_dame Re: nie wzbudzający podejrzeń 23.02.12, 19:01
                                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                                    >
                                                    > dritte_dame napisała:
                                                    >
                                                    > > Przepisy KPK [u]nie mają żadnego zastosowania dopóki nie zachodzi[
                                                    > /u] [b
                                                    > > ]PK[/b].
                                                    >

                                                    > Stanowisko Szkoły Policji w Legionowie [...]


                                                    To co?

                                                    Teraz Szkoa Policji w Legionowie ustanawia prawo...?
                                                  • Gość: ka_p_pa Re: nie wzbudzający podejrzeń IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.02.12, 19:17
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > dritte_dame napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Przepisy KPK [u]nie mają żadnego zastosowania dopóki nie zac
                                                    > hodzi[
                                                    > > /u] [b
                                                    > > > ]PK[/b].

                                                    > > Stanowisko Szkoły Policji w Legionowie [...]

                                                    > To co?
                                                    >
                                                    > Teraz Szkoa Policji w Legionowie ustanawia prawo...?

                                                    Skąd ten wniosek? Nie przytoczyłem zarządzeń szkoły policji takiej czy innej, ale wykładnię prawa, dokonaną przez, jak przypuszczam, prawników- specjalistów tam zatrudnionych. Dla mnie wykładnia ta jest jasna i logiczna w przeciwieństwie do gramatycznego rozumienia art129 prawa o ruchu drogowym.
                                                  • dritte_dame Re: rozumienie 23.02.12, 19:22
                                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                                    > dritte_dame napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > dritte_dame napisała:
                                                    > > >
                                                    > > > > Przepisy KPK [u]nie mają żadnego zastosowania dopóki n
                                                    > ie zac
                                                    > > hodzi[
                                                    > > > /u] [b
                                                    > > > > ]PK[/b].
                                                    >
                                                    > > > Stanowisko Szkoły Policji w Legionowie [...]
                                                    >
                                                    > > To co?
                                                    > >
                                                    > > Teraz Szkoa Policji w Legionowie ustanawia prawo...?
                                                    >
                                                    > Skąd ten wniosek? Nie przytoczyłem zarządzeń szkoły policji takiej czy innej, a
                                                    > le wykładnię prawa, dokonaną przez, jak przypuszczam, prawników- specjalistów t
                                                    > am zatrudnionych. Dla mnie wykładnia ta jest jasna i logiczna w przeciwieństwie
                                                    > do gramatycznego rozumienia art129 prawa o ruchu drogowym.


                                                    A co jest złego w "gramatycznym" rozumieniu art129 prawa o ruchu drogowym ?
                                                  • Gość: ka_p_pa Re: rozumienie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.02.12, 19:31
                                                    dritte_dame napisała:



                                                    >
                                                    > A co jest złego w "gramatycznym" rozumieniu art129 prawa o ruchu drogowym ?

                                                    Sensu nie ma, łamie wspomniane wolności, dosłownie rozumiany bez związku z innymi zasadami prawa prowadzi do absurdalnych wniosków wyciąganych również w tym wątku.
                                                  • dritte_dame Re: rozumienie 23.02.12, 20:03
                                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                                    > dritte_dame napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > A co jest złego w "gramatycznym" rozumieniu art129 prawa o ruchu drogowym
                                                    > ?
                                                    >
                                                    > Sensu nie ma,

                                                    Ależ ma.
                                                    Jest krótki, jasny, prosty i wewnętrznie spójny.

                                                    Jedyna tam nieokreśloność to jak pojmować "uzasadnione podejrzenie" że osoba mogła kierować pojazdem, ale to nie jest wcale mniej nieokreślone od "uzasadnoinego podejrzenia" że osoba może znajdować się pod wpływem.


                                                    > łamie wspomniane wolności,

                                                    Niczego nie łamie.

                                                    Prawo o ruchu drogowym definiuje warunki utrzymania przywileju prowadzenia pojazdu mechanicznego na drodze publicznej.

                                                    Jeśli nie życzysz sobie dotrzymać wymienionych tam warunków utrzymania tego przywileju to po odmowie dmuchnięcia masz pełną osobistą wolność pozostawienia do dyspozycji Policji swojecgo wehikułu oraz licencji kierowcy, po czym udania sie w dalszą drogę pieszo i to dokąd tylko zechcesz.
                                                    Policjant, ktoremu nie dmuchnąłeś, nie może Cię w takiej sytuacji zatrzymać, czyli: nie ma prawa odebrać Ci owej wolności.


                                                    > dosłownie rozumiany bez związku z innymi zasadami prawa prowadzi do absurdalnych wniosków wyciąganych również w tym wątku.

                                                    Dotychczas nie wykazałeś żadnych takich "absurdalnych wniosków" a jedynym grzechem prawidłowego rozumienia art 129 prawa o ruchu drogowym jest to że wynikają z niego konsekwencje, które Ci sie nie podobaja.

                                                    Zamiast podpierać się "wykładniami" prawników będących na bakier z logiką (czyż to w końcu taki rzadki przypadek? ;))) lepiej wykaż że w art 129 prawa o ruchu drogowym nie jest napisane to, co jest tam napisane :)
                                                  • k_a_p_p_a Re: rozumienie 23.02.12, 20:51
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                                    >
                                                    > > dritte_dame napisała:
                                                    > > > A co jest złego w "gramatycznym" rozumieniu art129 prawa o ruchu dr
                                                    > ogowym

                                                    > > Sensu nie ma,
                                                    >
                                                    > Ależ ma.
                                                    > Jest krótki, jasny, prosty i wewnętrznie spójny.

                                                    Cóż z tego, jak można wyciągać z niego idiotyczne i sprzeczne z innymi zasadami prawa wnioski?
                                                    > Jedyna tam nieokreśloność to jak pojmować "uzasadnione podejrzenie" że osoba mo
                                                    > gła kierować pojazdem, ale to nie jest wcale mniej nieokreślone od "uzasadnoine
                                                    > go podejrzenia" że osoba może znajdować się pod wpływem.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > łamie wspomniane wolności,
                                                    >
                                                    > Niczego nie łamie.

                                                    Wskazałem wielokrotnie, zaklinasz rzeczywistość. Mam niezbywalne prawo do bycia niewinnym póki nie udowodni mi się winy. Procedura prewencyjnego, rutynowego dmuchania w probierz tę zasadę odwraca. Policmajster zatrzymujący mnie na drodze zakłada, że popełniłem przestępstwo lub wykroczenie, w zależności od ewentualnego stężenia alko. I ja, poddając się badaniu medycznemu mam dopiero udowodnić swoją niewinność.



                                                    > Prawo o ruchu drogowym definiuje warunki utrzymania przywileju prowadzen
                                                    > ia pojazdu mechanicznego na drodze publicznej.

                                                    Nic podobnego. Utrata prawa jazdy w omawianym przypadku-alkohol- następuje w wyniku postępowania karnego na mocy art. kodeksu karnego lub kodeksu wykroczeń, dlatego też KPK reguluje tu kwestie dowodowe.


                                                    > Jeśli nie życzysz sobie dotrzymać wymienionych tam warunków utrzymania tego prz
                                                    > ywileju

                                                    Właśnie neguję istnienie takich warunków- konieczności dmuchania w probierz z powodu widzimisię krawężnika. Całkowicie ignorujesz przytoczony przeze mnie wywód. Masz na poparcie swego stanowiska jakiś wywód prawny czy tylko własne spojrzenie na sprawę?

                                                    > to po odmowie dmuchnięcia masz pełną osobistą wolność pozostawienia do
                                                    > dyspozycji Policji swojecgo wehikułu oraz licencji kierowcy, po czym udania sie
                                                    > w dalszą drogę pieszo i to dokąd tylko zechcesz.
                                                    > Policjant, ktoremu nie dmuchnąłeś, nie może Cię w takiej sytuacji zatrzymać, cz
                                                    > yli: nie ma prawa odebrać Ci owej wolności.

                                                    Nawet jeśli jestem nawalony, zaćpany? To absurd. Ma mi pozwolić oddalić się nie zabezpieczywszy dowodów popełnionego przeze mnie przestępstwa?

                                                    > Dotychczas nie wykazałeś żadnych takich "absurdalnych wniosków" a jedynym grzec
                                                    > hem prawidłowego rozumienia art 129 prawa o ruchu drogowym jest to że wynikają
                                                    > z niego konsekwencje, które Ci sie nie podobaja.
                                                    >
                                                    > Zamiast podpierać się "wykładniami" prawników będących na bakier z logiką (czyż
                                                    > to w końcu taki rzadki przypadek? ;))) lepiej wykaż że w art 129 prawa o ruchu
                                                    > drogowym nie jest napisane to, co jest tam napisane :)

                                                    Nie? No to proszę, powtórzę:
                                                    Tego typu rutynowe kontrole należało by rozszerzyć na inne sfery życia. Należy jak najczęściej przeprowadzać akcje przeszukania domów i mieszkań prywatnych. Najlepiej działać z zaskoczenia. Najlepszą porą dla ich przeprowadzenia jest pora nocna. Gdyby przeprowadzić takie kontrole w setkach tysięcy polskich domów, niewątpliwie ujawnionych zostało by wiele, wiele przestępstw. W wielu mieszkaniach na pewno znaleziono by nielegalną broń. Z pewnością w wielu domowych komputerach zabezpieczono by nielegalne oprogramowanie. Należy skrupulatnie (oczywiście rutynowo) kontrolować przelewy wykonywane z prywatnych kont. Z pewnością doprowadzi to do wykrycia tysięcy przestępstw podatkowych. Rutynowe kontrole będą bardziej owocne, jeśli w ich ramach przesłuchiwane będą rutynowo małe dzieci. Dzieci wiedzą wiele o przestępczych czynach swoich rodziców, a przecież jeszcze nie umieją kłamać. Rutynowo należało by założyć jak najwięcej podsłuchów telefonicznych. Analiza zarejestrowanych rozmów zapewne doprowadzi do wykrycia setek tysięcy różnorakich przestępstw.

                                                    Tylko mi nie pisz o różnicach, bo przywilej, a nie święte prawo, mir domowy itd. To wszystko jest kwestią umowy. ostatecznie nie jest moim niezbywalnym prawem użytkowanie pirackich kopii programów czy tajemnica korespondencji, w której mogę przecież molestować nieletnią, zawiązywać spisek mający coś na celu czy omawiać przestępcze transakcje.
                                                  • dritte_dame Re: rozumienie 24.02.12, 02:03
                                                    k_a_p_p_a napisał:

                                                    > dritte_dame napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Jest krótki, jasny, prosty i wewnętrznie spójny.
                                                    >
                                                    > Cóż z tego, jak można wyciągać z niego idiotyczne i sprzeczne z innymi zasadami
                                                    > prawa wnioski?

                                                    Prawidłowo wnioskując nie można wyciągnąć z niego "idiotycznych i sprzecznych z innymi zasadami prawa wniosków".

                                                    (a o "innych zasadach prawa" będzie jeszcze ponizej...)

                                                    Jeśli Ci bezsensowne wnioski wychodzą to winne temu jest Twoje błędne wnioskownie a nie wyjątkowo klarowny przepis stanowiacy że:

                                                    2. Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do:
                                                    [...] żądania poddania się przez kierującego pojazdem [...] badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu.


                                                    Co w ogóle jest tu niejasnego???

                                                    Gdy siedzisz za kierownicą pojazdu zatrzymanego na drodze przez policjanta to znaczy że pojazdem tym kierujesz, a więc: na życzenie policjanta, uprawnione powyższym przepisem, dmuchasz.

                                                    I koniec.
                                                    Coś jeszcze niejasnego??

                                                    Możesz oczywiście postanowić nie podporządkować się poleceniu funkcjonariusza uprawnionego do wydania Ci w tej sytuacji tego polecenia, ale na to jest już inny przepis..



                                                    > Mam niezbywalne prawo do bycia niewinnym póki nie udowodni mi się winy.

                                                    Ależ oczywiście że masz.

                                                    Policjant polecający Ci dmuchnięcie ani Cię w tym momencie o nic nie oskarża, ani nie podejrzewa, ani nie uznaje za winnego jakiegokolwiek przestępstwa lub wykroczenia.


                                                    > Procedura prewencyjnego, rutynowego dmuchania w probierz tę zasadę odwraca.

                                                    Nic podobnego.


                                                    > Policmajster zatrzymujący mnie na drodze zakłada, że popełniłem przestępstwo lub wykroczenie, w zależności od ewentualnego stężenia alko.

                                                    Nic podobnego.


                                                    > I ja, poddając się badaniu medycznemu mam dopiero udowodnić swoją niewinność.

                                                    Nic podobnego.
                                                    (i nie jest to "badanie medyczne")


                                                    > > Prawo o ruchu drogowym definiuje warunki utrzymania przywileju pro
                                                    > wadzenia pojazdu mechanicznego na drodze publicznej.
                                                    >
                                                    > Nic podobnego. Utrata prawa jazdy w omawianym przypadku-alkohol- następuje w wy
                                                    > niku postępowania karnego na mocy art. kodeksu karnego lub kodeksu wykroczeń, d
                                                    > latego też KPK reguluje tu kwestie dowodowe.

                                                    "Utrata prawa jazdy" to nie to samo co "utrzymanie przywileju prowadzenia pojazdu mechanicznego na drodze publicznej".

                                                    Nawet posiadając ważną licencję uprzywilejowanego (błędnie po polsku nazywaną "prawem" jazdy, i stąd całe to zamieszanie) nie zawsze przywilej swój utrzymujesz w mocy.

                                                    Zgodnie z ustanowionymi regułami posiadania i korzystania z owego przywileju - traci on czasowo moc po na przykład spożyciu przez Ciebie nadmiernej ilości substancji upośledzajacych Twoją sprawność psycho-fizyczną, po spowodowanym i innymi przyczynami nadmiernym obniżeniu tej sprawności (jak: nagłe ogłuchniecie lub uszkodzenie wzroku wskutek jakiegoś niekomunikacyjnego wypadku lub choroby), itp, itd.. oraz przywilej ten może też byc czasowo zawieszony w wyniku decyzji funkcjonariusza sprawującego pieczę nad bezpieczeństwem ruchu drogowego jeśli nie jest on z jakiegokolwiek powodu dostatecznie przekonany że dalsze Twoje korzystanie z owego przywileju w danym momencie nie stanowi potencjalnie nadmiernego zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego.


                                                    > > Jeśli nie życzysz sobie dotrzymać wymienionych tam warunków utrzymania te
                                                    > go przywileju
                                                    >
                                                    > Właśnie neguję istnienie takich warunków

                                                    Nie szkodzi.
                                                    One istnieją niezależnie od Twojej negacji :)

                                                    >- konieczności dmuchania w probierz z powodu widzimisię krawężnika.

                                                    To nie jest "widzimisię" tylko sumienne i właściwe wypełnianie niewdzięcznych obowiązków służbowych, których także takie właśnie wypełnianie (kontrola przypadkowa "bez powodu", "ni z gruszki, ni z pietruszki") jest i przewidziane przepisami i jest w najlepiej pojętym interesie wszystkich uczestników ruchu drogowegi i służy zwiekszeniu bezpieczeństwa na drogach.

                                                    Zadanie domowe dla Ciebie ;):
                                                    Uzasadnij dlaczego i w jaki sposób kontrola losowa, "bez powodu", przyczynia sie do zwiekszenia bezpieczeństwa na drogach.


                                                    > Całkowicie ignorujesz przytoczony przeze mnie wywód.

                                                    Niby który?
                                                    Ową "wykładnię prawną" jakichś prawników zatrudnionych przez Szkołę Policyjną w Legionowie??

                                                    Ten "wywód" odrzucam jako zamotaną, pokrętną (typowo "prawniczą" w najgorszym tego słowa znaczeniu) i w całości błędną "interpretację" prostego i klarownego zapisu w prawie o ruchu drogowym.


                                                    > Masz na poparcie swego stanowiska jakiś wywód prawny czy tylko własne spojrz
                                                    > enie na sprawę?

                                                    A jakiż to "wywód prawny" jest Ci potrzebny do zrozumienia tego co tu napisano:

                                                    2. Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do: [...] żądania poddania się przez kierującego pojazdem [...] badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu.

                                                    ??


                                                    > > to po odmowie dmuchnięcia masz pełną osobistą wolność pozostawienia do
                                                    > > dyspozycji Policji swojecgo wehikułu oraz licencji kierowcy, po czym udan
                                                    > ia sie
                                                    > > w dalszą drogę pieszo i to dokąd tylko zechcesz.
                                                    > > Policjant, ktoremu nie dmuchnąłeś, nie może Cię w takiej sytuacji zatrzym
                                                    > ać, cz
                                                    > > yli: nie ma prawa odebrać Ci owej wolności.
                                                    >
                                                    > Nawet jeśli jestem nawalony, zaćpany? To absurd. Ma mi pozwolić oddalić się nie
                                                    > zabezpieczywszy dowodów popełnionego przeze mnie przestępstwa?

                                                    Jeśli jesteś nawalony i zaćpany tak że widać to bez dmuchania to dmuchanie nie jest potrzebne. Zostaniesz zatrzymany przez policjanta i oskarżony w sądzie o przestępstwo na podstawie jego (policjanta) zeznań jako świadka. A Twoja odmowa dmuchnięcia zostanie przez sąd dodatkowo uznana za okoliczność Cię obciążającą, jako niepodporządkowanie się poleceniu funkcjonariusza uprawnionego do wydania Ci w tych okolicznościach takiego polecenia.
                                                    I nie bój się - nie bedzie to "Twoje słowo przeciwko jego słowu" gdyż przed zatrzymaniem policjant będzie mógł posłużyć się innymi "nieinwazyjnymi" metodami udokumentowania Twojego "stanu wskazującego" :))


                                                    > > Dotychczas nie wykazałeś żadnych takich "absurdalnych wniosków"
                                                    >
                                                    > Nie? No to proszę, powtórzę:
                                                    > [i]Tego typu rutynowe kontrole należało by rozszerzyć na inne sfery życia. Nale
                                                    > ży jak najczęściej przeprowadzać akcje przeszukania domów i mieszkań prywatnych [...]

                                                    No właśnie.
                                                    Tak jak wcześniej napisałeś bez sensu tak i teraz powtarzasz bez sensu.

                                                    Okoliczności uprawniajace do przeszukiwania mieszkań prywatnych, zakładania podsłuchów prywatnych linii telefonicznych, itp. nie są określane przepisami prawa o ruchu drogowym.

                                                    Swoim powtórzonym przykładem wykazałeś jedynie że próbując stosować przepisy prawa regulujące pewną dobrze określoną dziedzinę aktywności ludzkiej do jakiejś innej dziedziny aktywności ludzkiej potrafisz dojść do absurdalnych wniosków.

                                                    Na moje oko to nie jest taka znów nadzwyczajna trudność i niezbyt wielkie osiągnięcie :))

                                                    Konkretne prawa należy stosować do regulowania tych konkretnych okoliczności, na użytek których zostały te właśnie prawa ustanowione, a nie do regulowania spraw innych - nawet wtedy gdy te inne sprawy wydają się do wyjściowych zbliżone.

                                                    Kodeks Postępowania Karnego ma zastosowanie dopiero wówczas gdy wszczęto postępowanie karne.

                                                    Regulamin Wojskowej Służby Wartowniczej nie ma zastosowania ani do pracy dozorcy bloku mieszkalnego ani do czynności teatralnego szatniarza.

                                                    I tak dalej...
                                                  • Gość: ka_p_pa ups, nie ten artykuł IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.02.12, 19:46
                                                    Oczywiście chodzi o przytoczony przez Ciebie art 128.
                                                • rossdarty Re: źródła prawa 19.02.12, 21:36
                                                  k_a_p_p_a napisał:


                                                  > Art. 308 § 1 KPK dopuszcza ponadto poddanie takiemu badaniu osoby, wobec które
                                                  > j istnieje uzasadnione podejrzenie, że popełniła ona przestępstwo.

                                                  > Przepisy KPK mają także zastosowanie wobec osób podejrzanych o popełnienie wykr
                                                  > oczenia

                                                  A czy Ty potrafisz zinterpretować przepisy które podajesz?

                                                  Przestępstwem obecnie jest prowadzenie pojazdu w stanie upojenia alkoholowego.
                                                  Jesli istnieje uzasadnione podejrzenie, policja zgodnie z art.,art. które podajesz ma prawo i obowiązek dokonać odpowiednich badań na zawartość alkoholu we krwi.

                                                  Jak sam dodajesz:
                                                  przepisy KPK mają także zastosowanie wobec osób podejrzanych o wykroczenie, czyli wskazujących na spożycie alkoholu.

                                                  I w jednym i w drugim przypadku trzeba najpierw zbadać aby zakwalifikować.
                                                  Jesli u kierowcy wynik badania wykazuje 0,00 pozostaje interpretacja podejrzenia

                                                  Uzasadnionym podejrzeniem może być wyjazd samochodu z miejsca gdzie spożywa się alkohol.

                                                  I czemu się upierasz?
                                                  Jakbyś nie wiem jak to memlał i obracał to faktu nie zmienisz.
                                                  A fakt jest taki, że im bardziej będziesz się upierał przed badaniem trzeźwości, tym bardziej prowokujesz takie badania.
                                                  Niewinny nie ma czego się obawiać.
                                                  • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 21:54
                                                    rossdarty napisał:

                                                    > k_a_p_p_a napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Art. 308 § 1 KPK dopuszcza ponadto poddanie takiemu badaniu osoby, wobec
                                                    > które
                                                    > > j istnieje uzasadnione podejrzenie, że popełniła ona przestępstwo.
                                                    >
                                                    > > Przepisy KPK mają także zastosowanie wobec osób podejrzanych o popełnieni
                                                    > e wykr
                                                    > > oczenia
                                                    >
                                                    > A czy Ty potrafisz zinterpretować przepisy które podajesz?

                                                    nie wódź mnie na pokuszenie, bo przestanę być grzeczny.

                                                    > Jak sam dodajesz:
                                                    > przepisy KPK mają także zastosowanie wobec osób podejrzanych o wykroczenie, czy
                                                    > li wskazujących na spożycie alkoholu.
                                                    >
                                                    > I w jednym i w drugim przypadku trzeba najpierw zbadać aby zakwalifikować.

                                                    Bzdura. Badanie trzeźwości jest badaniem medycznym a jednocześnie czynnością prawną. Każdy podejrzany ma prawo być poinformowany o jego prawach, choćby odmowy dmuchania i poinformowany o przyczynach podjęcia czynności prawnej. Również na piśmie.

                                                    > Jesli u kierowcy wynik badania wykazuje 0,00 pozostaje interpretacja podejrz
                                                    > enia


                                                    Napisz to jeszcze raz, ale po polsku.

                                                    >
                                                    > Uzasadnionym podejrzeniem może być wyjazd samochodu z miejsca gdzie spożywa się
                                                    > alkohol.

                                                    Nie jest to tu omawiany przypadek!
                                                    >
                                                    > I czemu się upierasz?

                                                    Ależ nie upieram się, wyjaśniam tylko głąbom, dlaczego mam rację.

                                                    > Jakbyś nie wiem jak to memlał i obracał to faktu nie zmienisz.
                                                    > A fakt jest taki, że im bardziej będziesz się upierał przed badaniem trzeźwości
                                                    > , tym bardziej prowokujesz takie badania.
                                                    > Niewinny nie ma czego się obawiać.

                                                    :DDDDDDDDDDDDDDDD
                                                    A zawsze można oczyścić się w sądzie. Ale komuna mózg ci zryła.
                                                • dritte_dame Re: wolność 20.02.12, 05:14
                                                  k_a_p_p_a napisał:

                                                  > Zmuszenie kierowcy do badania na zawartość alkoholu w organizmie ogranicza jeg
                                                  > o wolność.

                                                  Wolność czego?
                  • karkowiak2plus Re: źródła prawa 19.02.12, 16:39
                    Czy jesteś orędownikiem komisji egzaminacyjnej na rogatkach każdego powiatu?
                  • rossdarty Re: źródła prawa 19.02.12, 16:58
                    Gość portalu: bbbbbb napisał(a):

                    > Kodeks drogowy dział V, rozdział 1, art. 129 do 130. Jeśli tego nie wiesz to po
                    > winieneś stracić prawo jazdy w trybie natychmiastowym.

                    Gościu. Z kim Ty dyskutujesz???
                    To zawzięty kanar:D
                    • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 17:04
                      rossdarty napisał:

                      > Gościu. Z kim Ty dyskutujesz???
                      > To zawzięty kanar:D

                      Nie na temat, po raz kolejny piszesz.
                      • rossdarty Re: źródła prawa 19.02.12, 17:15
                        k_a_p_p_a napisał:


                        > Nie na temat, po raz kolejny piszesz.

                        A co ja poradzę że mam takie skojarzenia???
                        Bez obrazy...
                        Po prostu: piszę to co czuję i jak odbieram:D
                        • k_a_p_p_a Re: źródła prawa 19.02.12, 17:23
                          rossdarty napisał:

                          > k_a_p_p_a napisał:
                          >
                          >
                          > > Nie na temat, po raz kolejny piszesz.
                          >
                          > A co ja poradzę że mam takie skojarzenia???
                          > Bez obrazy...
                          > Po prostu: piszę to co czuję i jak odbieram:D

                          Odpuszczę w tym momencie, nie chcę obrazić uczuć.
                          • rossdarty Re: źródła prawa 19.02.12, 17:48
                            k_a_p_p_a napisał:

                            > Odpuszczę w tym momencie, nie chcę obrazić uczuć.

                            Potrafię docenić:)
                            Fenkju:D
    • piwi77.0 Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 11:18
      Plan jest taki, żeby w 2012 udowodnić jeszcze większą liczbę Polaków za kierownicą, w stanie kompletnego upojenia alkoholowego, czyli już z 0,1 promila, niż w całym 2011 roku. Wykonanie tak ambitnego planu, pamiętajmy, że liczba pijanych w 2011 roku mała nie była, niesie dwie ważne korzyści dla polskiej państwowości. Po pierwsze, zwiększone dopływy do budżetu z nałożonych mandatów i grzwien. Po drugie, udowodnienie wszystkim, że ogromna liczba wypadków ze złymi skutkami, ma za przyczynę pijaństwo Polaków, co wyróżnia ich na tle innych narodów Europy, a nie ch...owe drogi i ich fatalne oznakowanie, objawiające się często setką znaków drogowych na stu metrach drogi, że jedne potrafią zasłaniać drugie. Policjanci, których spotkałeś po nocy i którzy kazali Ci dmuchać, wykonali więc jak widzisz ważne zadanie rangi polskiej racji stanu.
      • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 11:41
        Też tak mi sie wydaje. I jest mi niezmiernie smutno,że nie wpisałem się pozytywnie w wielkie narodowe zamierzenie.
      • 33qq Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 11:48
        rzeczywiście , patrrząc na warszawskie ulice chce się płakać, na szczęście większość dróg jest w o wiele lepszym stanie. A wczoraj mnie też kontrolowali, bez dmuchania się obyło, pewnie nie wyglądam na imprezowicza
        • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 11:56

          wiadomosci.onet.pl/regionalne/lodz/lodz-potracil-policjanta-i-uciekl,1,5031386,region-wiadomosc.html
          Już się wyjaśniło. To była szeroko zakrojona akcja trzeźwość.
          Ja nie wiem na kogo mogłem wyglądać bo szyby miałem przyciemnione. Widocznie mają czarne skrzynki w probierzach trzeźwości i aby pójść do domu muszą przeprowadzić zadaną przez ministra liczbę badań
          • 33qq Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 11:57
            no chyba na tym polega RUTYNOWA KONTROLA
            • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 12:06
              CB radio minimalizuje takie kontrole . W innym samochodzie posiadam takie cacko. 90% korespondencji o suszarkach.
              • Gość: bbbbb Re: Robiłem za kierowcę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.12, 12:56
                Coś mi się wydaje że jesteś szczęśliwym posiadaczem wozu drabiniastego marki BMW ze śmiecioworami na szybach, masz dres i jesteś łysy. a co do kontroli trzeźwości to policja ma prawo a nawet obowiązek taką kontrolę przeprowadzić. Jak nie przeprowadza to potem taki choooj lekarz pułkownik zajeżdża pod dom, otwiera drzwi auta i normalnie z niego wypada, śpiąc pod nim do rana, nawalony jak meserszmit.
                • piwi77.0 Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:16
                  Gość portalu: bbbbb napisał(a):

                  Jak nie przeprowadza to potem taki choooj lekarz pułkownik zajeżdża pod dom, otwiera drzwi auta i normalnie z niego wypada, śpiąc pod nim do rana, nawalony jak meserszmit.

                  Aha, czyli dzięki masowym kontrolom, ryzyko narażenia przeciętnego obywatela na iście nieestetyczny widok wypadającego ze swojego samochodu kierowcy, jest sprowadzone do minimum. No, nie wiedziałem, że estetyka urosła w Polsce do takiej rangi, że walczą o nią służby państwowe nie zważając na środki i osłabienie frontu na innych, wynika z tego, że mniej waznych, odcinkach.
                • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:30
                  > co do kontroli trzeźw
                  > ości to policja ma prawo a nawet obowiązek taką kontrolę przeprowadzić.

                  podstawę prawną takiej kontroli poproszę.
      • rossdarty Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:18
        Piwi, po części zgodzę się z Tobą, mnie też wq..ło opublikowanie planu wpływów dotyczących mandatów za przekraczanie prędkości.
        Jednak w tym przypadku sprawa dotyczy WYŁAPANIA i to w miarę szybko tych, którym wydaje się że nic takiego się nie stanie...
        A jeśli jednak?
        A jeśli taki "zakropiony" kierowca przypiepszy Ci na najbliższym skrzyżowaniu tak niefortunnie że znajdziesz się w szpitalu, (czego szczerze CI nie życzę).
        I co?
        Będziesz miał powód narzekać na brak kontroli na drogach w dniu i okolicznościach pozwalających przypuszczać że liczba użytkowników "po spożyciu" zwiększy się z okazji na "okazję"?
        Do narzekania dorzucisz na pewno złą opiekę lekarską, niedostateczne wyposażenia szpitala i brak obiadu, albo będziesz wpiepszał ten uważony w szpitalnej garkuchni kleik.

        W przypadku opisanym przez karkowiaka "zabawowicze" wykazali się rozsądkiem prosząc o przysługę w odwiezieniu do domu.
        Ale aby to stwierdzić - trzeba to sprawdzić.
        • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:35
          > Jednak w tym przypadku sprawa dotyczy WYŁAPANIA i to w miarę szybko tych
          > , którym wydaje się że nic takiego się nie stanie...

          Tego typu rutynowe kontrole należało by rozszerzyć na inne sfery życia. Należy jak najczęściej przeprowadzać akcje przeszukania domów i mieszkań prywatnych. Najlepiej działać z zaskoczenia. Najlepszą porą dla ich przeprowadzenia jest pora nocna. Gdyby przeprowadzić takie kontrole w setkach tysięcy polskich domów, niewątpliwie ujawnionych zostało by wiele, wiele przestępstw. W wielu mieszkaniach na pewno znaleziono by nielegalną broń. Z pewnością w wielu domowych komputerach zabezpieczono by nielegalne oprogramowanie. Należy skrupulatnie (oczywiście rutynowo) kontrolować przelewy wykonywane z prywatnych kont. Z pewnością doprowadzi to do wykrycia tysięcy przestępstw podatkowych. Rutynowe kontrole będą bardziej owocne, jeśli w ich ramach przesłuchiwane będą rutynowo małe dzieci. Dzieci wiedzą wiele o przestępczych czynach swoich rodziców, a przecież jeszcze nie umieją kłamać. Rutynowo należało by założyć jak najwięcej podsłuchów telefonicznych. Analiza zarejestrowanych rozmów zapewne doprowadzi do wykrycia setek tysięcy różnorakich przestępstw.
          Tekst "ukradziony", ale w sam raz, by się nim posłużyć.
          • rossdarty Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:40
            Starasz się podtrzymać dyskusję czy mnie sprowokować do użycia określeń godnych Klosa?
            Nie sprowokujesz:D
            Przynajmniej nie napiszę, a co sobie myślę to już moja słodka tajemnica...
            • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:54
              rossdarty napisał:

              > Starasz się podtrzymać dyskusję czy mnie sprowokować do użycia określeń godnych
              > Klosa?
              > Nie sprowokujesz:D
              > Przynajmniej nie napiszę, a co sobie myślę to już moja słodka tajemnica...

              Ależ śmiało:))
              On też nie używa argumentów, tylko miota się jak dziecko we mgle.
              • rossdarty Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 14:02
                k_a_p_p_a napisał:


                > Ależ śmiało:))
                > On też nie używa argumentów, tylko miota się jak dziecko we mgle.

                Ja się nie miotam...
                Przy beznadziejnych przypadkach - odpuszczam.
                • qqazz No przypadek beznadziejny 19.02.12, 21:01
                  Bo kapciu ma racje jezeli oczywiście uwazasz, ze jesteś wolnym obywatelem, któremu Policja ma słuzyć.
                  Mozesz też uwazać że jesteś niewolnikiem nad którym trzeba trzymac bat, wiec niech cię wtedy dmuchają, przeszukuja prewencyjnie mieszkanie jak w sasiedztwie była kradzież (taz potrencjalnie mozesz przechowywac fanty) no i oczywiscie jezeli jesteś w pełni sprawnym męzczyzna to niech cie zatrzymuja na 48 i słuchaja w charakterze podejzanego jak w twoim powiecie zostanie zgłoszony gwałt, no bo aparaturę przeciez masz.


                  pozdrawiam
        • karbat Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:44
          rossdarty 19.02.12, 13:18 Odpowiedz Piwi, po części zgodzę się z Tobą, mnie też wq..ło opublikowanie planu wpływów dotyczących mandatów za przekraczanie prędkości.
          Jednak w tym przypadku sprawa dotyczy WYŁAPANIA i to w miarę szybko tych, którym wydaje się że nic takiego się nie stanie...
          A jeśli jednak?

          kazdy kij ma dwa konce , nie wszyscy to zaskakuja i... pomstuja .
          w czym problem , zatrzymac kierowce ... " niepewnego " po alkoholu , po ziolach , kazac mu zrobic kilka cwíczen , przejechac probierzem po dloniach , proba pozytywna , natychmiast jechac z nic na pogotowie w celu pobrania krwi ... wynik zostanie potwierdzony .... kierowca beknie i zaplaci za WSZYSTKIE koszta z nawiazka , w czym problem . nie rozumiem .
          • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 13:56
            karbat napisał:


            >
            > kazdy kij ma dwa konce , nie wszyscy to zaskakuja i... pomstuja .
            > w czym problem , zatrzymac kierowce ... " niepewnego " po alkoholu , po ziolach
            > , kazac mu zrobic kilka cwíczen , przejechac probierzem po dloniach , proba po
            > zytywna , natychmiast jechac z nic na pogotowie w celu pobrania krwi ... wynik
            > zostanie potwierdzony .... kierowca beknie i zaplaci za WSZYSTKIE koszta z nawi
            > azka , w czym problem . nie rozumiem .

            A kto ma zapłacić, jeśli wynik nie będzie potwierdzony?
            • karbat Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 14:44
              k_a_p_p_a napisał:

              > A kto ma zapłacić, jeśli wynik nie będzie potwierdzony?

              w uproszczeniu , -kierowca, pijaczek czy na ziolach ma zaplacic tak
              by wystarczylo tez na pokrycie tych nie potwierdzonych wynikow .
              dlaczego mialbym siepijaczkami przejmowac , system powinien byc chociaz w przyblizeniu nuetralny dla podatnika .

              • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 15:01
                karbat napisał:

                > k_a_p_p_a napisał:
                >
                > > A kto ma zapłacić, jeśli wynik nie będzie potwierdzony?
                >
                > w uproszczeniu , -kierowca, pijaczek czy na ziolach ma zaplacic tak
                > by wystarczylo tez na pokrycie tych nie potwierdzonych wynikow .
                > dlaczego mialbym siepijaczkami przejmowac , system powinien byc chociaz w przyb
                > lizeniu nuetralny dla podatnika

                nie rozumiemy się. Pytałem, kto ma zapłacić w sytuacji, gdy bogu ducha winny obywatel nie dający żadnych podstaw do podejrzeń jest zatrzymywany na drodze i zmuszany do poddania się badaniu medycznemu, które potwierdzi, że został ów obywatel niepokojony bezpodstawnie. Był całkowicie trzeźwy, nie łamał żadnych przepisów, a zatrzymanie i badanie było wynikiem jedynie niewłaściwej oceny pana policjanta.
                • karbat Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 15:39
                  k_a_p_p_a napisał:

                  > karbat napisał:
                  >
                  > > k_a_p_p_a napisał:
                  > >
                  > > > A kto ma zapłacić, jeśli wynik nie będzie potwierdzony?
                  > >
                  > > w uproszczeniu , -kierowca, pijaczek czy na ziolach ma zaplacic tak
                  > > by wystarczylo tez na pokrycie tych nie potwierdzonych wynikow .
                  > > dlaczego mialbym siepijaczkami przejmowac , system powinien byc chociaz w
                  > przyb
                  > > lizeniu nuetralny dla podatnika
                  >
                  > nie rozumiemy się. Pytałem, kto ma zapłacić w sytuacji, gdy bogu ducha winny ob
                  > ywatel nie dający żadnych podstaw do podejrzeń jest zatrzymywany na drodze i zm
                  > uszany do poddania się badaniu medycznemu, które potwierdzi, że został ów obywa
                  > tel niepokojony bezpodstawnie. Był całkowicie trzeźwy, nie łamał żadnych przepi
                  > sów, a zatrzymanie i badanie było wynikiem jedynie niewłaściwej oceny pana poli
                  > cjanta.

                  policjant ma prawo i musi zatrzymac pojazd niewinnego duchem obywatela , samo zycie , inaczej moglby siedziec w domu . .
                  Ustawodawca chce dobrze , a egzekwowanie przepisow robia to konkretnie osoby, ludzie -policjancji . nierzadko naduzywaja " faktu " podejrzenia i kaza dmuchac.... robia badanie,
                  by miec wyniki statystyczne .... z pewnoscia nie sa to zdarzenia odosobnione .
                  moja osobista opinia , nie jestem zadnym fachowcem w tej dziedzinie .
                  • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 15:51
                    > policjant ma prawo i musi zatrzymac pojazd niewinnego duchem obywatela , samo z
                    > ycie , inaczej moglby siedziec w domu . .

                    Źródło poproszę. Ja takiego prawa nie znam.
          • massaranduba Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 14:01
            karbat napisał:

            > Jednak w tym przypadku sprawa dotyczy WYŁAPANIA i to w miarę szybko tych, który
            > m wydaje się że nic takiego się nie stanie...

            Tylko,ze zanim WYLAPIA dziesieciu pijanych to pozawracaja d... tysiacu trzezwych.A czas mija,pensja leci,a tam gdzie naprawde potrzeba dzialan policji to jej nie ma.
            Przez dwadziescia lat jazdy po niemieckich drogach (a jezdze duzo) zostalam tylko raz (sic!) zatrzymana do kontroli rutynowej.Kazde odwiedziny w Polsce to zwykle co najmniej jedna konrola.Czy wniosek z tego jest taki,ze standardem w Polsce jest jazda po pijanemu? Chyba nie.
            • karbat Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 15:03
              massaranduba napisała:
              > karbat napisał:

              > > Jednak w tym przypadku sprawa dotyczy WYŁAPANIA i to w miarę szybko tych,
              > który m wydaje się że nic takiego się nie stanie...

              tego karbat nie napisal .... zdarza sie ;) .
              > Przez dwadziescia lat jazdy po niemieckich drogach (a jezdze duzo) zostalam tyl
              > ko raz (sic!) zatrzymana do kontroli rutynowej.Kazde odwiedziny w Polsce to zwy
              > kle co najmniej jedna konrola.Czy wniosek z tego jest taki,ze standardem w Pols
              > ce jest jazda po pijanemu? Chyba nie.

              takie sa koszta wychowania polskich kierowcow ...
              by nie jezdzili po pijaku . sa one b. wysokie fakt .

              co do niemiec , moze tam niewiele jezdzisz ... wiekszosc po miescie ?. bywasz na dyskotekach ? , to widzisz co sie nierzadko dzieje po skonczeniu takiej imprezy ....
              Najlepiej, poszukaj wyniki kontroli profilaktycznej w twojej miejscowosci , gminie , -
              az sie zdziwisz jakie to sa liczby .

              na autostradach .... permamentna kontrola . jezdza po cywilu ,wykroczenia drogowe
              robia to podczas jazdy NON STOP namiary , wiec nie wpadaja w oko .
              o kontrolach kierowcow samochodow dostawczych , ciezarowek nie mowie ...
              no prawie masakra .
              (chcesz miec zdjecia-film policji , nagrany kierowca ciezarowki jak podczas jazdy oglada pornale lub sie onanizuje ? ... nie ma rzeczy niemozliwych ... )

              u niemcow nie widac policji ... bo biegaja po cywilu :o
              Bawaria ... panstwo policyjne , kazde niemickie dziecko to wie .



            • rossdarty Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 15:08
              I widzisz, Massa, jak pozory mylą???:)
              Na autostradach jesteś monitorowana ciągle. Oczywiście, nie da się w ten sposób badać stanu trzeźwości, ale prace nad tym już trwają i są już jakieś prototypy.

              moto.wp.pl/kat,55194,title,Policja-sprawdzi-trzezwosc-na-odleglosc,wid,13930033,wiadomosc.html
              Na razie musza to robić osobiście i ręcznie i tyle w tym temacie.

              Co sie tyczy Niemiec.
              Na pewno Ty wiesz więcej, jednak ja odniosłem wrażenie że Niemcy są tzw. państwem policyjnym.
              Policja ma tam więcej uprawnień niż policja polska.
              Choćby zakłocanie spokoju i porządku publicznego.
              Czy po ulicach niemieckich miast krążą hordy wrzaskliwej młodzieży czy penerów?
              Czy psy tam srają po chodnikach?
              Czy sąsiad dokuczliwego jegomościa musi zakładać mu sprawę z powództwa cywilnego jak w Polsce, bo policja "nic nie może"?

              Niemiecki kierowca wie, że może sobie wypić jedno piwko, (chyba że obniżyli dopuszczalny próg zawartości alkoholu we krwi,) bez konsekwencji zatrzymania i ukarania z tego powodu.
              Ale przy kolizji, wypadku...
              Odpowie za to choćby winę za stłuczkę ponosił uczestnik trzeźwy!!!
              Pozwala się na ryzyko, ale za konsekwencje karze srogo!

              W Niemczech policja może tak nie szasta mandatami, a to z dwóch podstawowych powodów:
              1. Tzw. przyzwoity obywatel niemiecki wie, że verboten to jest verboten,
              2. Niemcy mając mentalność "centusi" i każdy, najmniejszy nawet bezsensowny wydatek, a takim jest niewątpliwie mandat, jest przeżywany przez nich prawie jak kataklizm i z tego powodu kontrole i posterunki kontrolne nie mają sensu.

              To sa moje, bardzo skromnie i okrojone do konkretnego tematu obserwacje i spostrzeżenia.

              Dlatego też niemiecka policja może bardziej koncentrować się na interwencjach przy łamaniu prawa, a mniej by temu łamaniu zapobiegać, (prewencja).
              Oni są u siebie i lepiej znają społeczeństwo niemieckie i wiedzą więcej niż mnie udało się dowiedzieć w czasie moich krótkich pobytów.

              I nie porównuj tego z Polską, bo doskonale wiesz jak jest w Niemczech i jak jest w Polsce.
              W Polsce każdy sobie Panem, Policjantem, Sędzią i Katem.
              I zawsze wie że wie lepiej.

              Dotyczy to także kierowców. Tych trzeźwych i tych z dodatkami we krwi.
              (aby nie zarzucono mi że odbiegam od tematu)
              • massaranduba Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 16:19
                >rossdarty napisał:

                > I widzisz, Massa, jak pozory mylą???:)
                > Na autostradach jesteś monitorowana ciągle.

                Chyba sie nie zrozumielismy :-) Nie mam nic przeciwko monitorowaniu na autostradach,ale protestuje przeciwko nocnym zatrzymaniom na polskich drogach,gdzie nie tylko sprawdza sie moja trzezwosc,ale rowniez posiadanie apteczki i gasnicy.Nierzadko takie kontrole przeciagaja sie w nieskonczonosc,chociaz przyczepic sie nie ma do czego.Ja swoj czas szanuje,pan policjant najwyrazniej nie.

                > Niemiecki kierowca wie, że może sobie wypić jedno piwko, (chyba że obniżyli dop
                > uszczalny próg zawartości alkoholu we krwi,) bez konsekwencji zatrzymania i uka
                > rania z tego powodu.

                Jedno slowo w kwestii formalnej-jedno piwko to mozna sobie wypic,ale dopiero po ukonczeniu 21 lat.Dlatego sobotnie kontrole w okolicach dyskotek sa OK,ale nekanie spokojnych kierowcow juz nie.To oczywiscie tylko moje zdanie.
                • Gość: inkwizytor Re: Robiłem za kierowcę IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 16:30
                  massaranduba napisała:

                  > Nie mam nic przeciwko monitorowaniu na autostra
                  > dach,ale protestuje przeciwko nocnym zatrzymaniom na polskich drogach,gdzie nie
                  > tylko sprawdza sie moja trzezwosc,...

                  A kiedy się wraca z zakrapianej imprezy jak nie w nocy? Kiedy mają sprawdzać, w samo południe? I koniecznie musi tego dokonać Gary Cooper?
                  • massaranduba Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 16:34
                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                    > A kiedy się wraca z zakrapianej imprezy jak nie w nocy? Kiedy mają sprawdzać, w
                    > samo południe? I koniecznie musi tego dokonać Gary Cooper?

                    W samo poludnie tez mnie sprawdzali,ale to niewazne.Dlaczego zakladasz,ze wszyscy jezdzacy noca sa pijani ?
                    • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 16:43
                      Fragment filmu Barei:
                      To złodziej i pijak,bo każdy pijak to złodziej!

                      www.youtube.com/watch?v=q9ut3jdWBVc
                      druga minuta czterdziesta sekunda.
                    • Gość: inkwizytor Re: Robiłem za kierowcę IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 17:02
                      massaranduba napisała:

                      > Dlaczego zakladasz,ze wszyscy jezdzacy noca sa pijani ?

                      A zakładam, że wszyscy?
                      Zakładam jedynie, że prawdopodobieństwo jazdy po spożyciu alkoholu w nocy, podczas powrotu z zakrapianych imprez, jest dosyć wysokie, czego dowodem są patrole policyjne realizujące kontrole trzeźwości.
                      • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 17:06
                        Że jak?
                        Dowodem są patrole?
                        Co jest pierwotne a co wtórne?

                        Przypomniał mi się kawał o prognozie pogody.
                        Zima będzie mroźna bo górale od września chrust do domostw znoszą.
                        • Gość: inkwizytor Re: Robiłem za kierowcę IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 17:20
                          karkowiak2plus napisał:

                          > Że jak?
                          > Dowodem są patrole?
                          > Co jest pierwotne a co wtórne?

                          Owszem. Gdyby policja była przekonana, że w nocy jeżdżą sami abstynenci, to i patroli kontrolujących trzeźwość byłoby tyle co na lekarstwo, albo wcale.
                          Taka implikacja logiczna (jeśli p to q).
                          • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 17:30
                            Statystyki mówią co innego. Najwięcej wykroczeń alkoholowych przypada na godziny ranne.
                            Wśród "wczorajszych" kierowców jest najwięcej przypadków przekroczenia promili.
                            • Gość: inkwizytor Re: Robiłem za kierowcę IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 17:47
                              karkowiak2plus napisał:

                              > Statystyki mówią co innego. Najwięcej wykroczeń alkoholowych przypada na godzin
                              > y ranne.
                              > Wśród "wczorajszych" kierowców jest najwięcej przypadków przekroczenia promili.

                              Pijani kierowcy jeżdżą po polskich drogach i rano i wieczorem i w nocy i w biały dzień. Jeździ to patałajstwo traktując drogi jak własną zagrodę. I jeszcze się oburzają, gdy zatrzyma ich patrol. Hrabiowie od siedmiu boleści.
                            • rossdarty Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 18:16
                              karkowiak2plus napisał:

                              > Statystyki mówią co innego. Najwięcej wykroczeń alkoholowych przypada na godzin
                              > y ranne.
                              > Wśród "wczorajszych" kierowców jest najwięcej przypadków przekroczenia promili.
                              >

                              I w tym przypadku zgodzę się z Tobą, choć zostawię sobie furtkę że w dniach tzw. "okazjonalnych" prawdopodobieństwo wyłapania nietrzeźwych o 0.00 w nocy jest bardziej prawdopodobne niż o 20.00.

                              Mój sąsiad sprzed lat "dorobił się" w ten sposób złotej odznaki HDK.
                              Gdy "wczorajszy" szedł na bazę i widział stojący w pobliżu radiowóz - zawracał i aby mieć usprawiedliwiony i płatny dzień - szedł oddać krew.
                              W stacji krwiodawstwa jakoś nie przeszkadzało że była z domieszką:D
                              • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 20:07
                                Ponoć nawet taka krew jest lepsza. Znajomy analityk mi o tym mówił.
                                • rossdarty Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 20:13
                                  karkowiak2plus napisał:

                                  > Ponoć nawet taka krew jest lepsza. Znajomy analityk mi o tym mówił.

                                  Nie krzepnie zbyt szybko:)
                            • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 18:32
                              karkowiak2plus napisał:

                              > Statystyki mówią co innego. Najwięcej wykroczeń alkoholowych przypada na godzin
                              > y ranne.
                              > Wśród "wczorajszych" kierowców jest najwięcej przypadków przekroczenia promili.

                              Statystyki mówią też, że najwięcej wypadków powodują kierowcy czarnych samochodów(poważnie!)
                          • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 17:32
                            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                            > karkowiak2plus napisał:
                            >
                            > > Że jak?
                            > > Dowodem są patrole?
                            > > Co jest pierwotne a co wtórne?
                            >
                            > Owszem. Gdyby policja była przekonana, że w nocy jeżdżą sami abstynenci, to i p
                            > atroli kontrolujących trzeźwość byłoby tyle co na lekarstwo, albo wcale.
                            > Taka implikacja logiczna (jeśli p to q).

                            :DDDDDD
                            nie wódź mnie na pokuszenie...
                      • qqazz Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 21:21
                        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
                        > massaranduba napisała:
                        >
                        > > Dlaczego zakladasz,ze wszyscy jezdzacy noca sa pijani ?
                        >
                        > A zakładam, że wszyscy?
                        > Zakładam jedynie, że prawdopodobieństwo jazdy po spożyciu alkoholu w nocy, podc
                        > zas powrotu z zakrapianych imprez, jest dosyć wysokie, czego dowodem są patrole
                        > policyjne realizujące kontrole trzeźwości.

                        A ja zakładam, ze jak jesteś w pełni sprawnym mezczyzna to powinienes być prewencyjnie zatrzymywany na 48 godzin za kazdym razem jak w twoim powiecie zgłosza gwałt.


                        pozdrawiam
                        • Gość: inkwizytor Re: Robiłem za kierowcę IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 22:27
                          qqazz napisał:

                          > A ja zakładam, ze jak jesteś w pełni sprawnym mezczyzna to powinienes być prewe
                          > ncyjnie zatrzymywany na 48 godzin za kazdym razem jak w twoim powiecie zgłosza
                          > gwałt.

                          Zakładać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej....:)
                  • k_a_p_p_a Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 16:36
                    > A kiedy się wraca z zakrapianej imprezy jak nie w nocy? Kiedy mają sprawdzać, w
                    > samo południe? I koniecznie musi tego dokonać Gary Cooper?

                    Z zasady jak robi się widno to zaczynam rozglądać się za inną imprezą, ale nie wcześniej.
                    • Gość: inkwizytor Re: Robiłem za kierowcę IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 17:28
                      k_a_p_p_a napisał:

                      > Z zasady jak robi się widno to zaczynam rozglądać się za inną imprezą, ale nie
                      > wcześniej.

                      Rozglądanie się, po pijaku czy na trzeźwo, na szczęście nie jest (jeszcze) w Polsce karane.
                      • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 17:32
                        Dlaczego jeszcze?
                        Czy ktoś złożył do laski stosowny projekt?
                        • Gość: inkwizytor Re: Robiłem za kierowcę IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 17:51
                          karkowiak2plus napisał:

                          > Dlaczego jeszcze?
                          > Czy ktoś złożył do laski stosowny projekt?

                          A wiadomo, jaki pomysł przyjdzie do głowy naszym parlamentarzystom? Widząc ich radosną tfurczość można się wszystkiego spodziewać...
                          • karkowiak2plus Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 18:25
                            No tak im łatwiej bo immunitety gwarantują im życie w anarchii.
                • rossdarty Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 17:12
                  massaranduba napisała:


                  >
                  > Chyba sie nie zrozumielismy :-)

                  A znasz dwóch, (dwoje) Polaków którzy się zrozumieją?? :D

                  > Nie mam nic przeciwko monitorowaniu na autostra
                  > dach,ale protestuje przeciwko nocnym zatrzymaniom na polskich drogach,gdzie nie
                  > tylko sprawdza sie moja trzezwosc,ale rowniez posiadanie apteczki i gasnicy.Ni
                  > erzadko takie kontrole przeciagaja sie w nieskonczonosc,chociaz przyczepic sie
                  > nie ma do czego.Ja swoj czas szanuje,pan policjant najwyrazniej nie.

                  W takim dniu jak wczorajszy: zabawy ostatkowe, większość po kielichu wsiada właśnie późno w nocy lub wcześnie nad ranem za kółko.
                  Więc w jakiej porze mają kontrolować???

                  Apteczka czy gaśnica...
                  O ile mnie pamięć nie myli, to w latach 1995-96 kiedy jeździłem do Niemiec musiałem mieć nawet, (nie wymagane wtedy w Polsce), rękawiczki lateksowe w apteczce, wymagane na terenie Niemiec. Co prawda nigdy nie musiałem tego okazywać, ale zdarzało się, że niemiecki celnik sprawdzał mi stan techniczny koła zapasowego.
                  W Polsce (chyba) jeszcze do nikogo się o to nie doczepili...
                  -
                  Na czasie:
                  Studniówka Tuska
                  www.youtube.com/watch?v=d9qyjXv_GUU&feature=related
    • Gość: 337 kropek Trzysta trzydzieści siedem kropek IP: 66.90.73.* 19.02.12, 13:10
      ...........................................................................................................................................................
      ...........................................................................................................................................................
      ...........................
      • karkowiak2plus Re: Trzysta trzydzieści siedem kropek 19.02.12, 16:45
        Na co chorujesz?
    • rossdarty A do kogo ja mam mieć pretensje? 19.02.12, 17:58
      Jadę do Cherbourga na prom do Rosslare(Irl).

      Przy bramkach opłat za przejazd autostradą tuż przed Havrem kilka aut. Każdy kierowca płaci i jedzie dalej. Opłacam przejazd, podnosi się szlaban i z niedalekiej zatoczki wyłazi celnik, (z tzw. "lotnych") i kaze zjechać mi do zatoki.
      Auto na irlandzkich blachach, stan i marka też nie wskazuje na "polaczka"...
      Podjeżdżając widzę jak do bagażnika auta z polskimi blachami kierowca pakuje bagaże. Po kontroli.
      Celników sześciu, czterech mężczyzn, dwie kobiety.
      Każą mi wysiąść, jedna z celniczek odchodzi ze mną na ok. 5 metrów od mojego auta i w prawie towarzyskiej rozmowie pyta się skąd jestem, dokąd jadę, co robię...
      W tym czasie czterech panów "trzepie" mi samochód tak, że mam obawy czy nie rozbiorą na części. Próbują zajrzeć nawet za tapicerkę mocowaną na drzwiach.
      Po ich "przeglądzie" kolej na drugą z celniczek.
      Prowadzi ze służbowego samochodu psa, rozkłada na siedzieniach moiego auta koc i wpuszcza psa do środka.

      Ok. Kontrola zakończona, mogę jechać dalej.

      Dojeżdżam do wjazdu na terminal portowy.

      Kolejna kontrola, kilka samochodów przede mną. Paszport - jedź, paszport-jedź.
      Podjeżdżam ja...
      Celnik z giwerą na ramieniu każe mi zjechać na bok do pomieszczenia przypominającego garaż.
      Wjeżdżam do środka, a tam...
      Znajomy spod Havru "polaczek" pakuje do bagażnika klamoty:D

      Kolej na mnie.
      Czyszczą mi bagażnik dokładnie, zdejmują wykładzinę wyściałającą podłogę bagażnika, sprawdzają śruby mocujące smok paliwa i...
      Każą pakować wszystko z powrotem.

      Też z nudów zatrzymano mnie do podwójnej, szczegółowej kontroli bo skończono "trzepać" poprzednika?
      Do kogo mam mieć o to pretensje???

      I czy łamano moje prawa???
      • Gość: inkwizytor Re: A do kogo ja mam mieć pretensje? IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 18:20
        Nas kiedyś zatrzymał celnik do kontroli, ponieważ śmieliśmy się w samochodzie, a to wg niego było podejrzane....
        • rossdarty Re: A do kogo ja mam mieć pretensje? 19.02.12, 18:27
          Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

          > Nas kiedyś zatrzymał celnik do kontroli, ponieważ śmieliśmy się w samochodzie,
          > a to wg niego było podejrzane....

          No i TYM chyba problem wyjaśniliśmy:D
          Komu nie podoba się zatrzymywanie przez służby do tego uprawnione niech zapiedziela na pieszo...
          Karkowiak opisał w zasadzie reakcje osób, które odwoził/podwoził.
          Jak sie nie podoba - dymać następny raz z buta...
          • k_a_p_p_a Re: A do kogo ja mam mieć pretensje? 19.02.12, 18:51
            rossdarty napisał:

            > Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
            >
            > > Nas kiedyś zatrzymał celnik do kontroli, ponieważ śmieliśmy się w samocho
            > dzie,
            > > a to wg niego było podejrzane....
            >
            > No i TYM chyba problem wyjaśniliśmy:D
            > Komu nie podoba się zatrzymywanie przez służby do tego uprawnione niech
            > zapiedziela na pieszo...
            > Karkowiak opisał w zasadzie reakcje osób, które odwoził/podwoził.
            > Jak sie nie podoba - dymać następny raz z buta..

            Cóż, chłopaki, jak ktoś ma was szanować, gdy sami się nie szanujecie.
            • Gość: inkwizytor Re: A do kogo ja mam mieć pretensje? IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 19:05
              k_a_p_p_a napisał:

              > Cóż, chłopaki, jak ktoś ma was szanować, gdy sami się nie szanujecie.

              Nie na tym polega szacunek.
              Szanujący sie człowiek nie wsiada się do samochodu po spożyciu alkoholu, nie naraża czyjegoś bezpieczeństwa, i nie oczekuje, że policja zrezygnuje z przysługującego jej prawa do kontroli. Może ma jeszcze pogłaskać po główce?
              • piwi77.0 Re: A do kogo ja mam mieć pretensje? 19.02.12, 19:19
                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                Szanujący sie człowiek nie wsiada się do samochodu po spożyciu alkoholu, nie naraża czyjegoś bezpieczeństwa

                Tu jest zasadniczy problem, czy kierowca pod wpływem rzeczywiście zagraża. Pytam, bo dane te są ściśle tajne i nikt nie wie dokładnie jaki procent ciężkich wypadków został spowodowany przez kierowców, którzy od czasu wypicia ostatniego piwa ciągle nie osiągnęli 0,0 promila. Zawsze jesteśmy zarzucani danymi ilu zginęło na drogach i ilu złapano co mięli ponad 0,0 promila, tylko nigdy nie chcą nam powiedzieć jaki jest związek jednego z drugim. Moim skromnym zdaniem nie ma żadnego.
              • k_a_p_p_a Re: A do kogo ja mam mieć pretensje? 19.02.12, 19:32
                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                > k_a_p_p_a napisał:
                >
                > > Cóż, chłopaki, jak ktoś ma was szanować, gdy sami się nie szanujecie.
                >
                > Nie na tym polega szacunek.
                > Szanujący sie człowiek nie wsiada się do samochodu po spożyciu alkoholu, nie na
                > raża czyjegoś bezpieczeństwa, i nie oczekuje, że policja zrezygnuje z przysługu
                > jącego jej prawa do kontroli. Może ma jeszcze pogłaskać po główce?

                ???? A gdzie ja coś podobnego ogłosiłem???
              • massaranduba Re: A do kogo ja mam mieć pretensje? 19.02.12, 19:43
                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                > Szanujący sie człowiek nie wsiada się do samochodu po spożyciu alkoholu, nie na
                > raża czyjegoś bezpieczeństwa,

                To nie jest szacunek,tylko zdrowy rozsadek.Podonie nie wsiada do samochodu zmeczony i pod wplywem lekow obnizajacych refleks.
                • Gość: inkwizytor Re: A do kogo ja mam mieć pretensje? IP: *.unknown.vectranet.pl 19.02.12, 19:47
                  Owszem, to jest szacunek. Do siebie, do innych, do obowiązujących przepisów. Zdrowy rozsądek też.
            • rossdarty Re: A do kogo ja mam mieć pretensje? 19.02.12, 19:06
              k_a_p_p_a napisał:


              > Cóż, chłopaki, jak ktoś ma was szanować, gdy sami się nie szanujecie.

              Jeśli szacunek do siebie mylisz z anarchią to tylko Twój problem.
              • k_a_p_p_a Re: A do kogo ja mam mieć pretensje? 19.02.12, 19:29
                rossdarty napisał:

                > k_a_p_p_a napisał:
                >
                >
                > > Cóż, chłopaki, jak ktoś ma was szanować, gdy sami się nie szanujecie.
                >
                > Jeśli szacunek do siebie mylisz z anarchią to tylko Twój problem.

                Nic nie mylę. A i problemów nie mam wiele.
      • piwi77.0 Wyłącznie do losu, że urodziłeś się Polakiem. 19.02.12, 18:41
        Bo jak zrozumiałem, to Polaków odstawiali na bok i kontrolowali. Ale jak się do kogoś jedzie po prośbie, no to trzeba trochę swój honor ścisnąć, aby zmniejszył swoje rozmiary, w końcu nie jest to takie trudne.
        • rossdarty Re: Wyłącznie do losu, że urodziłeś się Polakiem. 19.02.12, 18:58
          piwi77.0 napisał:

          > Bo jak zrozumiałem, to Polaków odstawiali na bok i kontrolowali. Ale jak się do
          > kogoś jedzie po prośbie, no to trzeba trochę swój honor ścisnąć, aby zmniejszy
          > ł swoje rozmiary, w końcu nie jest to takie trudne.

          Bzdura.
          Jak napisałem, poruszałem się autem na blachach irlandzkich.
          Auto: Hyundai Sonata (Mercedes wśród Hyundai) rocznik 2002, a rzecz miała miejsce w 2008 roku.
          Czy z takich oznak można rozpoznać Polaka na dorobku?
          Dodatkowo, w różnych miejscach EU byłem brany raz za Niemca, innym razem za Francuza...
          Tak więc wykluczam ocenę na podstawie mordy wystającej znad kierownicy:D

          Przypadek w moim przypadku:D
          Tylko dlaczego dwukrotnie???
          I czy z tego powodu miałbym składać protest do odpowiednich władz?
          • karkowiak2plus Re: Wyłącznie do losu, że urodziłeś się Polakiem. 19.02.12, 19:09
            Celnicy od zarania dziejów służą do tego by "trzepać "przekraczających granice. To,że nic nie wskazywało w Tobie na Polaka wcale nie oznacza,że nie wyglądałeś jak idealny przemytnik czyli ktoś w zasadzie niepodobny do nikogo.
            Granica nie jest miejscem gdzie celnicy się zasadzają na swoje ofiary. Granica jest miejscem,gdzie celnik jest oczywistą oczywistością. Dzięki za ciekawy opis,ale porównanie do naszych dzielnych operatorów probierza trzeźwości jest nadużyciem w moim mniemaniu.
            • rossdarty Re: Wyłącznie do losu, że urodziłeś się Polakiem. 19.02.12, 19:35
              karkowiak2plus napisał:

              > Celnicy od zarania dziejów służą do tego by "trzepać "przekraczających granice.
              > To,że nic nie wskazywało w Tobie na Polaka wcale nie oznacza,że nie wyglądałeś
              > jak idealny przemytnik czyli ktoś w zasadzie niepodobny do nikogo.
              > Granica nie jest miejscem gdzie celnicy się zasadzają na swoje ofiary. Granica
              > jest miejscem,gdzie celnik jest oczywistą oczywistością. Dzięki za ciekawy opis
              > ,ale porównanie do naszych dzielnych operatorów probierza trzeźwości jest naduż
              > yciem w moim mniemaniu.

              Może i jest...(nadużyciem)...
              Cały czas i wszędzie czegoś nadużywamy:D Najczęściej cierpliwości innych:D

              Ale wyobraź sobie, co mogliby powiedzieć potencjalni pasażerowie?
              Jechałem sam, i chyba(?) to było najbardziej podejrzane, biorąc pod uwagę tablice rej. i miejsce zatrzymania.
              Ja "skumałem" o co chodzi....
              Ale co gdybym miał mniej "kumatych" pasażerów?
              • karkowiak2plus Re: Wyłącznie do losu, że urodziłeś się Polakiem. 19.02.12, 19:52
                Ja byłem kontrolowany w Lichtensteinie mimo,że tam nie ma takiego zwyczaju. Pozornie ospali Szwajcarzy pilnują na mocy porozumień tamtejszych granic. Tak się złożyło,że pobłądziłem korzystając raz to z mapy,raz to z wskazań GPS-a. W ciągu kwadransa przejeżdżałem trzy lub czterokrotnie przez niewidzialną granicę. Zostałem zatrzymany. Kiedy zobaczyli mapę na kolanach i GPS-a na pulpicie zorientowali się ,że pobłądziłem. Pokazali gdzie jechać i nie kazali otwierać bagażnika. Gdyby kazali byłby problem. Miałem masę ładnie poskładanych ciuchów .
                Kto by to potem ładnie ułożył?
          • piwi77.0 Re: Wyłącznie do losu, że urodziłeś się Polakiem. 19.02.12, 19:11
            Nie wiem, nie umiem powiedzieć w takim razie dlaczego tak się na Ciebie uwzięli. Ja wszędzie pokazuję polski paszport i zawsze każą iść (jechać) dalej. Może dlatego, że od razu widać po mnie, że mnie się robić nie chce i żadnemu rynkowi pracy nie zgrażam?
            • rossdarty Re: Wyłącznie do losu, że urodziłeś się Polakiem. 19.02.12, 19:51
              piwi77.0 napisał:

              > Nie wiem, nie umiem powiedzieć w takim razie dlaczego tak się na Ciebie uwzięli
              > . Ja wszędzie pokazuję polski paszport i zawsze każą iść (jechać) dalej. Może d
              > latego, że od razu widać po mnie, że mnie się robić nie chce i żadnemu rynkowi
              > pracy nie zgrażam?

              Zmusiłeś mnie:D
              A czy ja wyglądam na kogoś komu chce się zagrażać rynkowi pracy???
              • karkowiak2plus Re: Wyłącznie do losu, że urodziłeś się Polakiem. 19.02.12, 19:53
                Piwiemu każą jechać by nie robić sobie problemu. Potem pojawiasz się Ty i na Tobie się odgrywają.
    • qqazz Dla mnie to trąci paranoją 19.02.12, 20:56
      Bo to traktowanie każdego uczestnika ruchu drogowego jako potencjalnego nietrzeźwego kierowcę czyli przestępcę.


      pozdrawiam
      • rossdarty Re: Dla mnie to trąci paranoją 19.02.12, 21:11
        qqazz napisał:

        > Bo to traktowanie każdego uczestnika ruchu drogowego jako potencjalnego nietrze
        > źwego kierowcę czyli przestępcę.
        >
        >
        > pozdrawiam


        A czy paranoją jest zapis w kodeksie drogowym o ograniczonym zaufaniu?
        Czy skorzystasz z prawa pierszeństwa widząc na drodze podporządkowanej podejrzanie zachowującego się kierowcę?
        Chyba że szukasz okazji na naciągnięcie firmy ubezpieczeniowej...

        W tym przypadku podejrzeniem było ruszenie spod lokalu w którym odbywała się zabawa ze spożyciem alkoholu...
        • qqazz Re: Dla mnie to trąci paranoją 19.02.12, 21:19
          A jak przypadkowo rusze spod bajzla to powinni mnie zatrzymac pod zarzutem sutenerstwa tak?
          Chłopie w Hiszpanii jezeli nie przekroczysz przepisów ruchu drogowego policjant nie ma prawa cię przedmuchać, choc byś nawet był tak nawalony ze miałbys problem wyjsc z pojazdu czy wyjac i pokazac mu dokumenty.
          W Teksasie policjant w ogóle nie ma prawa cie zatrzymać jezeli jedziesz zgodnie z przepisami.
          To ze sobie ruszasz spod dyskoteki, monopolu czy koscioła nie jest podstawa do niczego, jezeli myslisz inaczej to sadze ze nie bedzie ci przeszkadzało, że bedac w pełni sprawnym mezczyzna zostaniesz zatrzymany i wytargany o 1 w nocy z domu na 48 jako podejzany i przebadany genetycznie kiedy w twoim powiecie zostanie zgłoszony gwałt.

          Chłopie Ty jakims neofaszysta jesteś, to co piszesz to Hitlerowi do głowy by nie przyszło.


          pozdrawiam
          • rossdarty Re: Dla mnie to trąci paranoją 19.02.12, 22:11
            Chłopie. A co ty tak cały czas z tym gwałtem wyjeżdżasz???
            Może i niektóre to lubią, ale ja mam taki zboczony gust że tak kieruję, (staram się) sytuacją aby mieć wyraźny sygnał że ONA sama tego chce...
            Na gwałt to ja tylko kasy potrzebuję...
            Przyjmę każdą ilość...
      • massaranduba Re: Dla mnie to trąci paranoją 19.02.12, 21:12
        qqazz napisał:

        > Bo to traktowanie każdego uczestnika ruchu drogowego jako potencjalnego nietrze
        > źwego kierowcę czyli przestępcę.

        A swoja droga ciekawe,czy milosnicy policyjnych kontroli rownie dobrze sie czuja,gdy bez powodu robi im sie rewizje w sklepie.
        • karkowiak2plus Re: Dla mnie to trąci paranoją 19.02.12, 21:26
          A swoją drogą jak to jest z kontrolami osobistymi. Jeśli ktoś oświadczy,że jest gejem to musi go rewidować kobieta?
          • k_a_p_p_a Re: Dla mnie to trąci paranoją 19.02.12, 21:35
            karkowiak2plus napisał:

            > A swoją drogą jak to jest z kontrolami osobistymi. Jeśli ktoś oświadczy,że jest
            > gejem to musi go rewidować kobieta?

            nie pij już dzisiaj. Albo zajmij się wegankami:)
            • karkowiak2plus Re: Dla mnie to trąci paranoją 19.02.12, 21:38
              A jeśli ktoś jest weganem to czy mięsny może go kontrolować?

              ps
              chyba chlapnę
        • rossdarty Re: Dla mnie to trąci paranoją 19.02.12, 22:32
          massaranduba napisała:


          > A swoja droga ciekawe,czy milosnicy policyjnych kontroli rownie dobrze sie czuj
          > a,gdy bez powodu robi im sie rewizje w sklepie.

          Massa, nie traktuj tych, którzy godzą się z działaniem poszczególnych działań uregulowanych prawem jako miłośników kontroli....
          Wole jednak trzy razy dmuchnąć w probierz, niż zeby mnie raz dmuchnął ten, któremu dmuchania udawało się uniknąć.

          A tak dla Twojej informacji:
          Nie pamiętam ostatniego zatrzymania do "rutynowej kontroli"...
          Może 10, może 12 lat temu...
          Oczywiście, w Polsce, bo za granicą opisywałem...

          Nawet zatrzymanie uzasadnione mnie ostatnio omija.
          I tak trzymać:)
    • lidka449 Re: Robiłem za kierowcę 19.02.12, 20:59
      karkowiak2plus napisał:

      > Na drogach ślisko a ktoś musiał się poświęcić i przywieźć towarzystwo z suto za
      > krapianej. Na ulicach mały ruch ale niebiescy pilnują praworządności. Dmuchałem
      > .
      > Moi pasażerowie komentowali to pod nosem. W kierunku policjantów poszły ciche b
      > luzgi. Jak myślicie-dlaczego na podchmielonego gościa na poziomie gliniarz dzia
      > ła jak płachta na byka?e
      wspolczuje trzeba bylo zamowic taryfe i obyloby sie bez przykrych incydentow
      a sluzby mundurowe kto ich lubi upss... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka