Dodaj do ulubionych

przyklad religijnego podejscia do bliźnich

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 00:12
koszmar, niedobrze mi sie robi
mieszkam z kolezankami
jedna z nich zaciekla wierna chrześcijanka odbebniajaca wieczorne modlitwy i
scenka z jednego wieczora
jadłam w kuchni kawałek chleba który stanął mi w gardle:) jak to sie
mówi "wpadł nie w tą dziurkę" z tymże tak na poważnie
ta piękna chrzescijanka siedziała w pokoju i uprawiała wieczorne modły
wbiegłam do niej machając rękami bo naprawdę mało się nie udusiłam (za szybko
jadłam to fakt ale spieszyłam się ) a ona podniosła swą szacowną główkę
prawie, że z wyrzutem po czym wróciła do swojej modlitwy a ja mogłam tam się
udusić na miejscu
no tak - przeszkodziłam jej w modleniu się, prawda jakie to wazne? ;)
doprowadzić modlitwę do końca a ktoś inny moze pasć w tym czasie a co tam

całe szczescie mi przeszło ale naprawde kolejny raz zachciało mi się rzyg*aĆ
jak sobie o tym pomyślałam
po prostu koszmar i zenada
przepraszam za te wywody, sytuacja zdarzyła się naprawdę:) ale jestem tak
wkur**wiona ze musiałam się wyzalić

a o to przykład pomocy chrześcijańskiej bliźnim
Obserwuj wątek
    • Gość: abc Re: przyklad religijnego podejscia do bliźnich IP: 80.51.242.* 25.06.04, 09:54
      Na pewno myslała, ze Cie opętało i nie chciała się wtrącać.
    • Gość: vinca Re: przyklad religijnego podejscia do bliźnich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 10:20
      Skąd ja to znam...
      W 1997 roku podczas tej wielkiej powodzi byłam na rekolekcjach oazowych w
      górach. Wsie były pozalewane, ludzie potrzebowali pomocy, a my odprawialiśmy za
      nich modły zamiast zwyczajnie pomóc. Oczywiście wtedy nie widziałam w tym nic
      złego...
      • Gość: mr_pope Re: przyklad religijnego podejscia do bliźnich IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 11:48
        Racja, to było głupie. Oazowicze powinni rzucić się przez morze i gonić Szwedów
        aż do Skandynawii...Tfu, co ja piszę. No oczywiście, że idiotyczne są modły bo
        nic nie dają. Zamiast nich powinniście wtedy wiadrami czerpać wodę i wylewać do
        jakiegoś zbiornika.
        • Gość: vinca Re: przyklad religijnego podejscia do bliźnich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 15:49
          No oczywiście, że idiotyczne są modły bo
          > nic nie dają.

          Eee, dają dają, ale czasem trzeba choć palcem do tego kiwnąć.
    • Gość: Author Re: przyklad religijnego podejscia do bliźnich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 08:02
      Napewno kątem oka patrzyła jak Tobą rzuca i miała
      niezłego pietra czy przypadkiem nie wyskoczy z Ciebie diabeł.
    • Gość: Wiedzacy Dewot to satanista w katolickim przebraniu IP: *.bb.telus.com 26.06.04, 19:10
      Strzezcie sie dewotow jak pozogi ! Z Bogiem na ustach moga wam wbic noz w
      plecy.O pomocy z ich strony nie ma mowy.
    • Gość: misio jestes elu goopia vagina IP: *.chello.pl 27.06.04, 01:05
      Jesteś skoncentrowana egocentryczką - myszlis, ze jak sie zakrztusic, to cały
      świat ma się zatrzymac.
      Jestes prostaczka bez manier - obżerasz się jak swinia, charczesz, prychasz, z
      pyszcza Ci się pewnie ciągle ulewa, dlatego tamta biedna dziewczyna musiała
      nauczyć sie nie zwracać uwagi na odgłosy wydawane przez ciebie przy jedzeniu.
      A w dodatku zalezy ci tylko na tym, by tamtej dokopać, a nie na tym, by
      przyzwoicie ułozyć sobie z nia stosunki. Bo inaczej juz byc sobie z nia te
      sprawę wyjasniła zaczynając oczywiście od przeprosin, że zakłóciłas jej
      czynnośc tak intymną i wymagającą skupienia jak modlitwa.
      Współczuje jej, że musi mieszkac z takim prostackim, pełnym kompleksów, a przez
      to agresywnym zlepkiem egoizmu i małego rozumku.
      • gap_miejski Re: jestes elu goopia vagina 27.06.04, 11:20
        :))))))))))))))))) Elu, jak mogłaś !!!
      • Gość: Mirek ty jestes z tych co klepia paciorki zamiast pomoc IP: *.yournetplus.com / 63.110.140.* 27.06.04, 11:29
        Dewocja jest ohyda pozwalajaca na ukrycie pod pozorem poboznosci swojego
        niecnego charakteru,znieczulicy na cierpienia blizniego,czy ich klopoty oraz
        wlasnego lenistwa usprawiedliwianego ochoczo przez rzekomego pana Boga. Dewot
        jest zwykle osoba pasywna,zimna i arogancka,jak ty na przyklad.
      • bandyta1 Re: jestes elu goopia vagina 27.06.04, 13:24
        Gość portalu: misio napisał(a):

        > Jesteś skoncentrowana egocentryczką - myszlis, ze jak sie zakrztusic, to cały
        > świat ma się zatrzymac.
        > Jestes prostaczka bez manier - obżerasz się jak swinia, charczesz, prychasz,
        z
        > pyszcza Ci się pewnie ciągle ulewa, dlatego tamta biedna dziewczyna musiała
        > nauczyć sie nie zwracać uwagi na odgłosy wydawane przez ciebie przy jedzeniu.
        > A w dodatku zalezy ci tylko na tym, by tamtej dokopać, a nie na tym, by
        > przyzwoicie ułozyć sobie z nia stosunki. Bo inaczej juz byc sobie z nia te
        > sprawę wyjasniła zaczynając oczywiście od przeprosin, że zakłóciłas jej
        > czynnośc tak intymną i wymagającą skupienia jak modlitwa.
        > Współczuje jej, że musi mieszkac z takim prostackim, pełnym kompleksów, a
        przez
        >
        > to agresywnym zlepkiem egoizmu i małego rozumku.
        =============================================
        Halo, katoliku czy jak tam cie zwia tylko nie takim jezykiem.
        Cierpisz na paranoje i powinienes sie lezcyc czlowieku. Wyszczekujesz tyle
        zwrotow nienawisci pod adresem osoby ktorej nie znasz.
        To co ela opisuje to jej rozczarowanie brakiem zaangazowania u takich co to
        udaja swietoszkow.Siedza i klepia bezmyslnie modlitwe a gdy czlowiek dusi sie
        brak jakiejkolwiek reakcji. Najgorsze co moze byc to pruderia i tempota
        umyslowa i ty zapewne jestes glownym przedstawicielem tego dziadostwa! I
        pamietaj w bibli stoi: "nawet szatan bedzie biblie cytowal" a najwiecej zla i
        szatanstwa jest wlasnie w KOSCIELE!
      • Gość: antypapista Re: jestes elu goopia vagina IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 14:48
        W/g Ciebie jest Ona agresywnym zlepkiem egoizmu i małego rozumku.
        A Ty w/g mnie jesteś bezmyślnym idiotą,takim chrześcijańskim palantem,o jeszcze
        mniejszym rozumku,który gnieździ skrajny katolicki fundamentalizm,nieustępujący
        w niczym fundamentalizmowi islamskiemu.Ta rozmodlona dewota zachowała się tak
        jak ta z tego wierszyka,w którym biskup warminski Ignacy Krasicki wyśmiewał
        fałszywą pobożność.Gdyby teraz żył to by ten wierszyk uaktualnił,mniej więcej
        tak,jak poniżej.

        Dewotowi Wałęsie Oleksy w czymsisz zawinił
        Właśnie natenczas, gdy przy pacierzu się ślinił.
        Obróciwszy się przeto z gniewem i ze złością ku niemu,
        Mówiąc właśnie te słowa:
        "Nie mów,fałszywego świadectwa,przeciw bliźniemu swemu”
        Posądzał go o szpiegostwo,bez litości .
        Uchowaj,panie Boże,takiej pobożności !

        Gdyby rzeczywiście istniał Bóg to w pierwszej kolejności ukarał by,tobie
        podobnych,dewotów.
    • Gość: mr_pope Re: przyklad religijnego podejscia do bliźnich IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 11:49
      A mi to przypomina podobną historię. W sumie początek ten sam, ale osoba, która
      mi nie chciała pomóc to był kumpel, co oglądał mecz w telewizji. Wnioskuję z
      tego, że kibice to chamy i nie można się z nimi zadawać.
      • Gość: misio przyklad elowego podejścia do bliznich IP: *.chello.pl 28.06.04, 21:10
        Wpienia was, że dziewczyna nie przerwala modlitwy patrząc na miotanie sie
        naszej eli. I natychmiast tokujecie na temat katolików, jacy to nieczuli.
        Pasuje wam do tezy, do waszych antykatolskich kompleksów.
        To macie problem, ale te kompleksy mozna leczyć.

        Ela to tłuk i skrajna egocentryczka, co widac juz z pobieznej analizy jej postu.
        Prymitywna emocjonalnie i jesli chodzi o maniery - takoż. Nie raz musiała się
        zakrztusic, głośno beknąć, puścic bąka - kolażanki nauczyły się nie zwracac
        uwagi na jej występy. Dlatego i ta nie zareagowała na kolejny atak naszej elci.
        A ela, jak kazdy egocentryk o małym rozumku natychmiast dorobiła do tego
        historie-histerię: o smiertelnym zagrożeniu zycia i nieczułości na jej
        umieranie rozmodlonej katoliczki. Historie przesadzona i głupa jak sama ela.
        Ale wam w to graj. Gdyby tamta dziweczyna nie modloła sie ale uprawiała sex,
        wsiedlibyście na ele, że przeszkadzała.Że od przerywania seksu może miec teraz
        nerwicę. Ale ona robiła coś ninnego niz kopulacja, w waszych oczach godnego
        pogardy...
        oj, matołki, które jeszcze nie wyrosły z epoki buntu nastolatków. Idżcie na
        terapię, wasze urazy wyniesione z rodzinnych, katolickich domów da sie leczyć.
        • witch-witch Re: przyklad elowego podejścia do bliznich 28.06.04, 21:25
          A ty ta ele musisz dobrze znac skoro tyle epitetow pod jej adresem, jakaz
          bezboznica! Chodzace chamstwo! Glowe jej sciac! Albo na stos!Toz powinna udusic
          sie a nie przerywac tak waznej intymnej czynnosci jak kontakt z bogiem poprzez
          modlitwe.I napisz B O G I E M...bo sie bog obrazi. Sam jestes tluk i skrajny
          egocentryk i swoje wlasne cechy wmawiasz innym ludziom, ktorzy maja odwage i
          wrazliwosc powiedziec co naprawde mysla o takich pozbawionych kontaktu z
          rzeczywistoscia chrzesciajanch jak min ty.
          Osobiscie twojego boga i takim jak on sie ludziom przedstawia mam gleboko w
          dupie!
          • Gość: misio Re: przyklad elowego podejścia do bliznich IP: *.chello.pl 28.06.04, 21:35
            w tej sprawie nie ma problemu boga (Boga), jest natomiast problem licznych
            fobii i niezyczliwości wobec drugiego człowieka.
            Jest chor wujów wyspiwujacych o niegodziwej katoliczce - a sami pochodza a
            katolickich domów. Nie wyrosli jeszcze z fazy buntu przeciw rodzicom, więc
            pluja na to, co rodziców przypomina, m.in. religie ich rodziców, i twoich
            rodziców, nowoczesna poganko (ach, jakie to już jest niemodne, jestes o pare
            pokoleń do tyłu).
            Jest ela, której wuje wierza bez zastrzeżeń, mimo iz pobiezna analiza wskazuje,
            że ela ma nie wszystko Ok z główka i z manierami.

            Odpowiedz sobie na pytanie: dlaczego popierasz elę? bo zaatakowała modląca sie
            dziewczynę.
            Ela dla ciebie nie jest wiarygodna, i sama czujesz ze to narcystyczny prymityw.
            Ale zaatakowała katoliczke (chocby nie miała racji, jest "wasza").

            To nie jest sprawa religi, to jest sprawa fobii i skaz osobowosciowych eli i
            towarzyszącego jej chóru (choćby te twoje histeryczne wycia o nienawisci, mała
            głuptasko).
            • witch-witch Re: Latwiej klosek widzisz w oku blizniego .... 29.06.04, 12:37
              ..niz u siebie klode. W to co wierzyli moi pradziadowie to jest ich prywatna
              sprawa za ktora ja nie odpowiadam. Tylko to co wkurza czlowieka to,ze ktos kto
              uwaza siebie za katolika a do norm chrzescijanskic zupelnie nie dorasta.
              My wszyscy co sie oburzamy takim zachowaniem jestesmy przez ciebie okresleni
              tumakami i posiadajacymi fobie i jestesmy poganami - jestesmy za to gorsi.
              Wy jestescie lepsi bo o to chodzi podzial na MY I WY!Ja ci zadalam pytanie czy
              znasz ele czy jak osoba sie oresla, z prywatnego zycia? Czy znasz te
              swietobliwa, modlaca sie z jej prywatnego zycia? Na to pytanie mi nie
              odpowiedziales.A piszesz takie chamskie odezwy pogardzajac drugim czlowiekiem
              w tej sprawie, czy tego nauczylo cie chrzescijanstwo, ktore tak zawziecie
              kontynujesz? Czy dzielenie na "biale" i "czarne" na "dobre" i "zle" to objaw
              zdrowia czy choroby psychicznej? Bordeline- ma podobne objawy.
              Osobiscie zawily rodzaj ludzi, ktorych nie idzie zrozumiec to religijni
              fanatycy i ty w takie tony uderzasz.
              Ze ktos nie klepie dennych wierszydel i tandetnej poezji koscielnej pod
              krzyzem, to nie oznacza, ze jest to czlowiek bez wiary!A te poganstwo ktorym ty
              tak pogardzasz bylo zaiscie pierwsza gleboka wiara twoich przodkow.Blizsza
              czlowiekowi niz wiara, w te przedziwne stworzenie, ktore stworzyl i wypaczyl
              kosciol a bogiem nazywa.
              • Gość: mr_pope Re: Latwiej klosek widzisz w oku blizniego .... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 12:02
                Zaskakujące jak człowiek broniący przed atakiem potrafi sam zaatakować:)

                Jeśli Ciebie denerwują komentarze pod adresem eli czy innej ewy to czemu
                powtarzasz ten sam błąd i atakujesz innego agresora? Jeśli nie podobają się
                Tobie takie ataki to czemu po prostu ich nie zignorujesz lub nie powstrzymasz
                się od agresywnego tonu? Bo tak prościej?

                Podobnie jak prywatną sprawą eli czy innej ewy jest w co ona wierzy,tak samo
                prywatną sprawą jest wiara jej współlokatorki. Jej współlokatorka jest straszną
                dewotką bo nie przerwała modlitwy, tak? A gdyby owa ela np: nie przerwałaby
                seksu w podobnej sytuacji to ela byłaby nimfomanką?

                Problem w 'rozumieniu dewotów' polega na tym, że starają się go jednak zrozumieć
                , wbrew temu co piszą niektórzy, wcale nie katolicy i na pewno nie 'prawdziwi
                katolicy'. Dziwi Was, że dziewczyna przywiązuje wagę do 'życia w przyszłym
                świecie'? Przecież tak nakazuje pismo, tradycja, katechizm i nauka Kościoła.

                A propos 'pogaństwa, które było pierwszą głeboką wiarą przodków' to czyich
                przodków? Pierwszą głeboką wiarą 'przodków' był jednak monoteizm. To, że
                nazywał/a się Wielka Macierz czy podobnie niczego nie zmienia.
                • witch-witch Re: Wiec moze jako ten pierwszy/a ... 06.07.04, 21:31
                  zaswiec przykladem i nie czytaj moich postow albo nie badz oburzony/a ze mam
                  inne spojrzenie na sprawe i na religie, ktore to nie pokrywaja sie z twoimi.
                  Skoro twoje uwagi na temat mojego postu nie sa obiektywne to odchaczam je i w
                  ogole dla mnie nie istnieja tak jak i ty.
                  • Gość: mr_pope Re: Wiec moze jako ten pierwszy/a ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 11:10
                    O tak, najłatwiej 'odhaczyć' i stwierdzić, że ktoś 'nie istnieje', no i dodać
                    coś o 'oburzeniu'. Nie zauważyłem abym był oburzony Twoimi poglądami w kwestii
                    religii, zwróciłem Ci uwagę jedynie na brak konsekwencji. Na to, że atakujesz
                    innych za to, że atakują innych. Zwróciłem uwagę jedynie na to, że jeśli Ci to
                    przeszkadza, to możesz ignorować. Mi Twoje wypowiedzi nie przeszkadzają, wiec
                    czemu miałbym to robić?
    • Gość: inny Re: Do "misia" IP: 83.168.104.* 29.06.04, 16:05
      Wszystko ładnie i pięknie tłumaczysz jacy to inni ludzie są nastawieni do
      katolików ale w tym momencie zapominasz , że wg źródeł kościelnych w Polsce
      jest 98% ludzi wierzących w Chrystusa .Co to daje - ano to , że że Twoja
      współwyznawczyni miała pecha i trafiła na jedną z osób z tych 2% , forumowicze
      stanowią ok.98% niewierzących - czyśty zgłupiał ? coś za dużo tego "pecha".
      A może jest tak , że wyznawcy Twojej religii posiadają monopol na prawdę oraz
      moralność , etykę - jak zwał tak zwał - i starają się przekonać innych do
      tego .Niestety Kościól katolicki jest tak konserwatywny w swoich naukach , że
      coraz więcej społeczeństwa odwraca się od niego - nie dziw się więc tym ,
      ktorych mierzi okazywana na pokaz pobożność .A napastliwe i obrażliwe posty
      przeciwko tym , którzy myślą inaczej dowodzą tylko jednego - braku argumentów
      na odwrócenie postrzegania przez innych ludzi wierzących .
      Zamiast tego zastanów się jak Ty byś się czuł będąc u kogoś i ten ktoś o
      ustalonej przez siebie porze zacząłby odprawiać swoje modły ( szczególnie
      jeżeli byłby innego wyznania )?
      • Gość: Homek Toft Re: Do "misia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 23:17
        Ty - raz: 98% to może i wierzy w Chrystusa, ale nie łazi do kościoła, bo to i
        tak jest bez sensu, bo Boga tam już dawno nie ma. Jak zobaczył co wyrabiają
        księża to sobie poszedł. Podobno teraz nawet wino mszalne jest na siarce! Dwa
        to pewnie Go zmierził widok katolików, co to błagają jednego dnia na kolanach o
        łaskę, a jak wyjdą na ulicę to zaraz pręt w łapę i okładają własne dzieci,
        Żydów i jehowych :) Ela mogła charknąć, uderzyć się pięścią w plecy i kawałkiem
        mokrego chleba prosto w twarz tej dewoty odkaszlnąć. Ja bym tak zrobił ze
        względu na mój wrodzony cynizm. Ela - następnym razem zakrztuś się czymś
        ostrym - może jak to wyplujesz to jej się wbije w kaprawe ocysko. Zresztą- nie
        przejmujmy się. Jeszcze parę dziesiątek lat i wtedy zobaczymy, kto byłtwardy za
        życia. I kto więcej będzie z niego miał. Pieprzyć Sąd Ostateczny, czy tam
        Czyściec, a bo to się w gorszych miejscach w życiu nie stało i nie czekało
        chociażby na autobus? Osiemdziesięcioletnia dewota będzie drżała w zimnym
        kościele przed śmiercią, a wtedy Ela będzie wygrzewać sobie kostki pod
        elektryczną poduchą i kocem na baterie, drin w wypielęgnowanej dłoni :) wszyscy
        koledzy z domu starców zaraz jej służą ogniem do fajeczki, spoko - tak będzie.
        Ja mogę przepowiadać, bo ja jestem prorok osiemdziesięcioprocentowy. Co powiem
        to się na 80 % w 80% spełnia. Więc, Ela - luz. A ty, dewoto jedna i wszystkie
        te skostniałe, zgorzkniałe emerytki powyżej - lepiej sobie kupcie ksiażki do
        savoir vivre, bo znowu dzisiaj dostałem z łokcia od jednej z was jak do
        autobusu chciałem wsiąść. Mam sińca - jestem słaby bo się dużo uczę i słucham
        smutnej muzyki, nie stać mnie na wyczerpującą walkę fizyczną z wami, jeszcze
        różańcem bym dostał po łapkach. A no i nie zapomnijcie wszystkie o liftingu -
        to już za parę chwil, hahahahaha.

        Homek Toft

        www.uciekinier.friko.pl

        _____________________________________________________

        I nie zapominaj, że tylko takiego, jakim właśnie jestem kocha mnie Bóg.
        • habitus Do Homka 30.06.04, 19:05
          :)))))))Masz 80% racji. Dewocja to rodzaj pychy. A pycha to pierwszy z grzechów
          głównych. Bóg jest wszędzie, nawet w kościele (to te 20%). Pozdrawiam Cię. Nie
          ucz się ponad siły i jedz Rutinoscorbin (od siniaków).
      • Gość: Jaskier Re: Do "misia" IP: *.icpnet.pl 04.07.04, 23:40
        > A napastliwe i obrażliwe posty
        > przeciwko tym , którzy myślą inaczej dowodzą tylko jednego - braku argumentów
        > na odwrócenie postrzegania przez innych ludzi wierzących .

        "Napastliwość i obraźliwość" to ja tu widzę głównie
        u "antydewotów"...Przypomina sytuację kogoś, kto będąc w gościach pluje na
        dywan, a potem głośno komentuje, że gospodarz jest fleją, bo ma zapluty dywan.
        To pod rozwagę.

        > Zamiast tego zastanów się jak Ty byś się czuł będąc u kogoś i ten ktoś o
        > ustalonej przez siebie porze zacząłby odprawiać swoje modły ( szczególnie
        > jeżeli byłby innego wyznania )?

        Mieszkałem cały rok z muzułmaninem, który modlił się 5 razy na dobę o bardzo
        różnych porach dnia, nie pił alkoholu, nie jadł wieprzowiny, przestrzegał
        Ramadanu. I dogadywaliśmy się bez najmniejszego problemu. Nie czułem się ani
        skrępowany, ani znieważony, zapewniam. Przeciwnie, bardzo mi się jego
        zachowanie podobało. Jemu też nie przeszkadzał krzyż wiszący na ścianie, ani
        wizyta księdza w czasie kolędy. Zatem, jak widzisz, nie przekracza to ludzkich
        możliwości.

        Dodam jeszcze, że zachowanie dziewczyny, o której mówi <ewa>, trudno uznać za
        właściwe, ale ton wypowiedzi <ewy> wskazuje, że dużo racji może mieć <misio>.
        • Gość: Jaskier Korekta IP: *.icpnet.pl 04.07.04, 23:41
          Oczywiście nie <ewa> tylko <ela>.
          • starykret Jestem przykładem 10.07.04, 19:18
            Jestem przykładem religijnego podejścia do katolików.Nienawidzę skurwieli ale
            ich nie zabijam.
            • Gość: P-77 Re: za Antonym de Mello (bynajmniej nie dewotą) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 21:39
              Japoński cesarz odmawiał wieczorną modlitwę gdy wpadła na niego wieśniaczka
              szukająca meża, który nie wrócil na noc. Jak przystało na człowieka religijnego
              dokończył swojej modlitwy a następnie ze strażą udał się na poszukiwanie
              wieśniaczki. Gdy ją odnalazł (była już z mężem, ktorego szczęśliwie znalazła)
              kazał się wytłumaczyć.
              "Najjaśniejszy Panie" - rzekła - " nie zauważyłam Cie bo myślałam o mężu. Skoro
              jednak ty byłeś zejaty modlitwą a wiec czymś o wiele ważniejszym jak to się
              stało, że mnie zauważyłeś?"
              Cesarz nic nie zrobił kobiecie a do swych ludzi powiedział, że dzięki niej
              zrozumiał czym jest modlitwa.
              To tak przy okazji.
    • ogolone_jajka Re: przyklad religijnego podejscia do bliźnich 19.07.04, 19:40
      Niestety tacy ludzie się zdarzają. Ale to i tak pestka. Inni potrafią cię niemal pobić, gdy powiesz, że boga nie ma.

      Zapraszam na nowo powstałe forum o kościele, religii i wierze - bez cenzury - adres w stopce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka