ilnyckyj
11.04.09, 22:34
Teraz głośno o innej książce, ale ja się wziąłem do dzieła Marka
Chodakiewicza, która miała być jakąś odpowiedzią na "Strach" Grossa.
To cała historyczno-polityczna rozgrywka.
Muszę przyznać, że na razie (40% przeczytane)odnoszę się raczej
pozytywnie. Ten trudny okres 1944-47 pokazany jest w całej
złożoności i wcale nie w sposób czarno-biały. Jego poglądy,
prawicowo-narodowe przebijają w ocenie ówczesnego reżimu, ale
dostrzega rozmaite motywacje ludzi z nim współpracujących, przy czym
skupia się (zgodnie z zadanym tematem) na Żydach. Dość wiarygodnie
przedstawia źródła i przyczyny odradzającego się antysemityzmu po
wojnie. To nawet nie jest polemika z Grossem, ale po prostu
przedstawienie trochę innego punktu widzenia.
W ogóle po pewnym niesmaku jaki mam po innej książce historycznej
dwóch panów z IPN, przywalającej Wałęsie (nie chcę już nawet
wspomnieć o ostatnim wygłupie, o ktorym się tyle mówi), tutaj mamy
do czynienia z pewną rzetelnością. To bardziej mi odpowiada niż
wspaniały styl, ale też pewna jednostronność założonej tezy
w "Strachu".