Dodaj do ulubionych

Seksedukacja

02.09.12, 22:57
Miligram, misiu, i reszta. Od jakiego wieku i czy w ogóle młodzież powinna mieć w szkole edukację seksualną.
Obserwuj wątek
    • kolter-xl Re: Seksedukacja 02.09.12, 23:05
      k_a_p_p_a napisał:

      > Miligram, misiu, i reszta. Od jakiego wieku i czy w ogóle młodzież powinna mieć
      > w szkole edukację seksualną.

      Zaraz po północy kiedy dnia poprzedniego sakramentalne tak powiedziała . Szkoła życia i tyle .
    • Gość: inkwizytor Re: Seksedukacja IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.09.12, 08:04
      k_a_p_p_a napisał:

      > Miligram, misiu, i reszta. Od jakiego wieku i czy w ogóle młodzież powinna mieć
      > w szkole edukację seksualną.

      To ja, jako ta reszta...odpowiem pełnym zdaniem...
      Dzieci powinny mieć w szkole edukację seksualną poczynając od I klasy szkoły podstawowej, proszę pana. Program edukacji powinien być dostosowany do wieku ucznia. Natomiast rodzice powinni wprowadzać w arkana wiedzy seksualnej swoje pociechy, kiedy te przejawiają takie zainteresowania. Najczęściej są to dzieci trzyletnie. Sygnałem do wdrażania edukacji może być pytanie pociechy "skąd się biorą dzieci".
      • Gość: ka_p_pa Re: Seksedukacja IP: *.interwan.pl 03.09.12, 11:05
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):


        > Dzieci powinny mieć w szkole edukację seksualną poczynając od I klasy szkoły po
        > dstawowej, proszę pana. Program edukacji powinien być dostosowany do wieku uczn
        > ia.

        Dostosowany do wieku. Tu zapewne będzie spór o treść i wiek w jakim można ją przekazać. Czy jeśli dziecko(przeciętne) jest zdolne pojąć skąd się biorą małe kotki to jest w wieku odpowiednim by dowiedzieć się skąd biorą się dzieci?


        > Natomiast rodzice powinni wprowadzać w arkana wiedzy seksualnej swoje pocie
        > chy, kiedy te przejawiają takie zainteresowania. Najczęściej są to dzieci trzyl
        > etnie. Sygnałem do wdrażania edukacji może być pytanie pociechy "skąd się biorą
        > dzieci".

        Powinni, ale tego nie robią zazwyczaj. Pieprzą coś o pszczółkach i kwiatkach. I druga kwestia- jaka część edukacji powinna być obowiązkiem rodziców a nie szkoły? Czy potraktować wiedzę seksualną jak wiedzę o higienie czy jak wiedzę o matematyce?
        • Gość: inkwizytor Re: Seksedukacja IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.09.12, 12:59
          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

          > Dostosowany do wieku. Tu zapewne będzie spór o treść i wiek w jakim można ją pr
          > zekazać.

          Oczywiście, jak zawsze zresztą. Jesteśmy przecież narodem, w którym prawie wszyscy czują się ekspertami od wszystkiego i na każdy temat mamy odmienne zdanie... zamiast powierzyć zadanie ekspertom z prawdziwego zdarzenia, czyli fachowcom.

          > Czy jeśli dziecko(przeciętne) jest zdolne pojąć skąd się biorą małe ko
          > tki to jest w wieku odpowiednim by dowiedzieć się skąd biorą się dzieci?

          Tak. Właśnie tak.

          > Powinni, ale tego nie robią zazwyczaj. Pieprzą coś o pszczółkach i kwiatkach. I
          > druga kwestia- jaka część edukacji powinna być obowiązkiem rodziców a nie szk
          > oły?

          To prawda. Bardzo często rodzice krępują się i uciekają od rozmów z własnymi dziećmi na tak ważne tematy. Moim zdaniem to ich obowiązek. Jeśli nie chcą, by wyedukowała ich własne dzieci ulica, by nie łykały zwulgaryzowanych treści od koleżków spod bloku, trzeba przekazać im tę wiedzę, mniej lub bardziej fachowo, ale serdecznie i poważnie. Pamiętać przy tym, jak zawsze zresztą, że rozmawiamy z małym człowiekiem, że musimy go po pierwsze szanować i nie karmić głupotami, a po drugie pamiętać, że w odróżnieniu od naszych znajomych, dzieci chłoną wiedzę jak gąbka. Nie opowiadać bzdur o kwiatkach czy kapuście, tylko mówić mu prawdę. Ja wiem, że to trudne. Ale kto powiedział, że wychowanie dzieci jest łatwe i bezproblemowe?

          > Czy potraktować wiedzę seksualną jak wiedzę o higienie czy jak wiedzę o ma
          > tematyce?

          Jak jedno i drugie. Wiedza to wiedza.
          Zawiera wiele specjalistycznych słów, czy pojęć, które trzeba sobie przyswoić. W matematyce będą to na przykład elipsy czy hiperbole a w seksuologii: prącie, pochwa, macica, jądra, jajniki itd...
          Nie wiem czemu, w podobnym wątku wywołało to takie kontrowersje i zbulwersowało jego autorkę. Niby chcemy edukacji, niby chcemy by nasze dzieci zdobywały wiedzę, ale w gruncie rzeczy nie potrafimy mówić o tym spokojnie i rzeczowo. Jak w ciemnogrodzie. Tak przecież nazywają się części naszego ciała, więc skąd to oburzenie?
          • misiu-1 Re: Seksedukacja 03.09.12, 13:31
            Edukacja seksualna w szkole jak najbardziej powinna być, ale tak, jak nie uczymy równań różniczkowych zanim nie wpoimy tabliczki mnożenia, bo nie stawia się wozu przed koniem, tak na początku być może należałoby nauczyć młodego człowieka jak zarobić na dziecko, potem jako opiekować się dzieckiem, a dopiero na końcu jak je zrobić. Bo kiedy już jest zrobione, to w/w rzeczy trzeba umieć.
            Tyle, że lewactwu wszystkie zaklęcia o "edukacji" służą tylko temu, żeby pod płaszczykiem nauki przemycać zachętę do jak najwcześniejszej inicjacji seksualnej, bez oglądania się, czy młody człowiek jest na to przygotowany (a przygotowanie to właśnie wcześniej wymienione sprawy, a nie umiejętność nałożenia prezerwatywy). Bo to sprzyja "duchowi rozłamu" w tradycyjnym, zatem znienawidzonym przez lewactwo, społeczeństwie.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Seksedukacja 03.09.12, 13:40
              Przecież właśnie nikt nie chce uczyć jak się robi dzieci tylko jak uprawiać seks. Więc twoja pisanina jest bez sensu, a już stawianie przez konserwę na piedestale zarabiania pieniędzy zamiast dbania o dziecko zakrawa na jakieś antyludzkie lewactwo.
              • misiu-1 Re: Seksedukacja 03.09.12, 15:13
                Seks, z przyczyn naturalnych, na które składa się zarówno biologia, jak i matematyka (ściśle - rachunek prawdopodobieństwa) jest nierozłącznie związany z prokreacją. Dlatego nie uda się oddzielić jednego od drugiego, czego przykład Wielkiej Brytanii Jest najlepszym dowodem. Zarabianie pieniędzy, faktycznie, jest przez konserwatystów stawiane na piedestale. W odróżnieniu od lewactwa, które w tym miejscu stawia rabunek. Jednak ponieważ dobrobyt i rozwój całego narodu opiera się na pracy, a nie na rabunku, (na rabunku może się opierać tylko dobrobyt tej niewielkiej zgrai czerwonych szumowin, które naprawdę wiedzą, po co budują socjalizm), powinniśmy szanować właśnie pracę. Czy to jest antyludzkie? Złodzieje pewnie mogliby tak powiedzieć. Ale czy musimy ich słuchać?
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Seksedukacja 03.09.12, 16:25
                  Można jednak oddzielić seks od prokreacji na ile się da.
                  A zarabianie pieniędzy przez dzieci to faktycznie jeden z ideałów konserwałów i będą konserwały te dzieci do pracy gnać zamiast dbać o ich rozwój emocjonalny, okazywać im uczucia itd. Bo konserwał musi ograbić i zagnać do pracy nawet dziecko. Takie prawo naturalne i tradycja.
            • Gość: inkwizytor Re: Seksedukacja IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.09.12, 13:43
              misiu-1 napisał:

              > Edukacja seksualna w szkole jak najbardziej powinna być, ale tak, jak nie uczym
              > y równań różniczkowych zanim nie wpoimy tabliczki mnożenia, bo nie stawia się w
              > ozu przed koniem, tak na początku być może należałoby nauczyć młodego człowieka
              > jak zarobić na dziecko, potem jako opiekować się dzieckiem, a dopiero na końcu
              > jak je zrobić.

              Niekoniecznie.
              Zapłodnić potrafi każdy żyjący organizm, do tego nie potrzebna żadna nauka. Wiec nie na tym problem polega. Edukacja seksualna ma za zadanie nauczyć świadomej prokreacji, a przy tym odpowiedzialnej. Dlatego jest tak ważna i potrzebna.
              • lepian4 Re: Seksedukacja 03.09.12, 14:28
                A ja uwazam, ze seksedukacja, jaka dzis nam sie serwuje, jest na wskros zbyteczna.
                Uwazam, ze nic zlego sie nie stanie, gdy ta homoseksualna propaganda nie dotrze do szkol.
                Swiat sie nie zawali. Wrecz przeciwnie
                • kolter-xl Re: Seksedukacja 03.09.12, 16:05
                  lepian4 napisał:

                  > A ja uwazam, ze seksedukacja, jaka dzis nam sie serwuje, jest na wskros zbyteczna.
                  > Uwazam, ze nic zlego sie nie stanie, gdy ta homoseksualna propaganda nie dotrze
                  > do szkol.
                  > Swiat sie nie zawali. Wrecz przeciwnie

                  Nie każdy tak jak ty miał pod górkę do szkoły !!
              • misiu-1 Re: Seksedukacja 03.09.12, 15:04
                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                > Zapłodnić potrafi każdy żyjący organizm, do tego nie potrzebna żadna nauka. Wie
                > c nie na tym problem polega. Edukacja seksualna ma za zadanie nauczyć świadomej
                > prokreacji, a przy tym odpowiedzialnej. Dlatego jest tak ważna i potrzebna.

                To jest piękna teoria, która upada pod ciężarem brzydkich faktów. Czemu naprawdę służy "edukacja seksualna", napisałem wcześniej. Tylko bezgraniczna naiwność może tłumaczyć tych, którzy uwierzyli, że dzieci w wieku 12-15 lat można "nauczyć świadomej prokreacji, a przy tym odpowiedzialnej". Guzik prawda. Jedyne, co z takich lekcji wyniosą, to zachętę do podejmowania współżycia. I o to właśnie chodzi lewackim "edukatorom", choć pewnie wprost by się do tego nie przyznali. Ci szubrawcy sponsorowani przez producentów pigułek doskonale wiedzą, co robią. Ale my, jeśli mamy się za czymś opowiedzieć, powinniśmy sobie najpierw jasno określić cel. Czy naszym celem jest to, żeby już 11-12-latkowie uprawiali seks, czy też żeby inicjacja następowała w wieku, w którym faktycznie człowiek jest w ogóle zdolny do jakiejkolwiek odpowiedzialności, czyli ok. 18-19 roku życia. Bo jeśli to pierwsze, to "edukacja seksualna" w podstawówkach jak najbardziej spełni ów cel. Jeśli jednak to drugie - to nastolatków nie ma sensu uczyć tego, co im będzie potrzebne dopiero za kilka lat, bo nawet tego nie zapamiętają. Zamiast tego zarówno szkoła, jak i rodzicie powinni zbudować atmosferę bezwzględnego potępienia wobec podejmowania współżycia przez nastolatków. Być może należałoby też podnieść tzw. "wiek przyzwolenia" do 18 lat.
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Seksedukacja 03.09.12, 15:14
                  Seks 11-12 latków to była domena tradycji, na szczęście w XIX wieku zaczęto odchodzić od takiego postrzegania dzieci i na pewno nie było to zasługą konserwy, która chciałaby powrotu do tradycji. Bo dla konserwy dzieci były od kopulacji i niewolniczej pracy, tak już ten świat został stworzony przez pana bozię.
                  • kolter-xl Re: Seksedukacja 03.09.12, 16:15
                    obraza.uczuc.religijnych napisał:

                    > Seks 11-12 latków to była domena tradycji, na szczęście w XIX wieku zaczęto odc
                    > hodzić od takiego postrzegania dzieci i na pewno nie było to zasługą konserwy,
                    > która chciałaby powrotu do tradycji. Bo dla konserwy dzieci były od kopulacji i
                    > niewolniczej pracy, tak już ten świat został stworzony przez pana bozię.

                    Jedynym krajem gdzie wiek przyzwolenia wynosi 12 lat jest watykan .
                • kolter-xl Re: Seksedukacja 03.09.12, 16:14
                  misiu-1 napisał:

                  Tylko bezgraniczna naiwność
                  > może tłumaczyć tych, którzy uwierzyli, że dzieci w wieku 12-15 lat można "naucz
                  > yć świadomej prokreacji, a przy tym odpowiedzialnej". Guzik prawda. Jedyne, co
                  > z takich lekcji wyniosą, to zachętę do podejmowania współżycia.

                  No to co ? najświętsza panienka w wieku 15-16 lat miała już oprócz Jezuska pewno z dwoje innego drobiazgu , przeszkadza ci to ??

                  > o to właśnie chodzi lewackim "edukatorom", choć pewnie wprost by się do tego nie przyznali.

                  No tak w świecie gdzie grasuje stado jurny nie wyżytych księży katechetów dziecko musi być na wszystko przygotowane .

                  > Ci szubrawcy sponsorowani przez producentów pigułek doskonale wiedzą, co robią.

                  No tak wiedzą to doskonale i ten debil w sukience tez to wie;

                  Znany amerykański duchowny katolicki, który przez kilkadziesiąt lat doradzał i prowadził terapię dla księży z problemami, wywołał we wtorek prawdziwy szok. W wywiadzie dla katolickiej gazety powiedział, że ”młodzi” często sami są winni sytuacji seksualnego molestowania przez księży, a księża,

                  Być może należało
                  > by też podnieść tzw. "wiek przyzwolenia" do 18 lat.

                  Chcesz wkurzyć watykan katoliku ? przecież tam wiek przyzwolenia wynosi 12 lat właśnie !!
                • Gość: inkwizytor Re: Seksedukacja IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.09.12, 17:20
                  misiu-1 napisał:

                  > To jest piękna teoria, która upada pod ciężarem brzydkich faktów.

                  To prawda. Nauczanie każdego przedmiotu nie jest łatwe, a edukacji seksualnej w szczególności. Do tej pory przedmiot ten traktowany był po macoszemu i podrzucany byle komu na zasadzie kukułczego jaja. I mamy to co mamy. Zwłaszcza, że rodzice też nie sa tu bez winy i przerzucają ciężar nauczania na barki wyłącznie szkoły, tak jakby i oni nie byli odpowiedzialni za przygotowanie merytoryczne i emocjonalne swoich dzieci do życia. Tak, do życia. W tym do życia seksualnego, jako jednej z jej form.

                  > Zamiast
                  > tego zarówno szkoła, jak i rodzicie powinni zbudować atmosferę bezwzględneg
                  > o potępienia wobec podejmowania współżycia przez nastolatków. Być może należało
                  > by też podnieść tzw. "wiek przyzwolenia" do 18 lat.

                  Może i tak, ale wiek inicjacji seksualnej systematycznie spada. Takie są fakty. Nie możemy ich nie dostrzegać i nie uwzględniać. A jeśli tak, to musimy, i jako dorośli i jako rodzice, przygotować dzieci do tegoż życia seksualnego. Jeśli tego nie zrobimy to mamy do czynienia z alternatywą, albo będą żyły w ciemnogrodzie, albo jedyną wiedzę na ten temat będą czerpać z filmów porno. Nie tędy droga.
                  • gucio71.2 Re: Seksedukacja 03.09.12, 17:48
                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                    > misiu-1 napisał:
                    >
                    > > To jest piękna teoria, która upada pod ciężarem brzydkich faktów.
                    >
                    > To prawda. Nauczanie każdego przedmiotu nie jest łatwe, a edukacji seksualnej w
                    > szczególności. Do tej pory przedmiot ten traktowany był po macoszemu i podrzuc
                    > any byle komu na zasadzie kukułczego jaja. I mamy to co mamy. Zwłaszcza, że rod
                    > zice też nie sa tu bez winy i przerzucają ciężar nauczania na barki wyłącznie s
                    > zkoły, tak jakby i oni nie byli odpowiedzialni za przygotowanie merytoryczne i
                    > emocjonalne swoich dzieci do życia. Tak, do życia. W tym do życia seksualnego,
                    > jako jednej z jej form.

                    >
                    > >
                    >

                    Masz dużo racji ale generalnie sprawa jest banalnie prosta. Za przygotowanie do życia seksualnego odpowiada ten kto pozwala na współżycie 15-stolatkom. A pozwala rząd, sejm
                    Państwo zezwala na współżycie dzieciakom, ja nie. Ja mogę jako rodzic przygotować dziecko do tego etapu i to robię, ale jest to wyłącznie moja dobra wola. Państwo po prostu musi to zrobić lub zakazać dzieciakom współżycia, to proste, tu nie ma filozofii lub polityki
                    • misiu-1 Re: Seksedukacja 03.09.12, 18:02
                      gucio71.2 napisał:

                      > Państwo po prostu musi to zrobić lub zakazać dzieciakom współżycia, to proste, tu
                      > nie ma filozofii lub polityki

                      Dokładnie tak. Jeśli możemy zabraniać picia alkoholu i palenia papierosów młodym poniżej 18 roku życia, to nie ma przeszkód, żeby taki sam wiek ustalić jako "wiek przyzwolenia".
                      • kolter-xl Re: Seksedukacja 03.09.12, 19:14
                        misiu-1 napisał:

                        > gucio71.2 napisał:
                        >
                        > > Państwo po prostu musi to zrobić lub zakazać dzieciakom współżycia, to pr
                        > oste, tu
                        > > nie ma filozofii lub polityki
                        >
                        > Dokładnie tak. Jeśli możemy zabraniać picia alkoholu i palenia papierosów młody
                        > m poniżej 18 roku życia, to nie ma przeszkód, żeby taki sam wiek ustalić jako "
                        > wiek przyzwolenia".

                        Ta , od razu szykuj kryminał kiedy okaże się ze chłopak osiemnastoletni zrobi dziecko siedemnastolatce !!
                        • k_a_p_p_a Re: Seksedukacja 03.09.12, 19:16
                          kolter-xl napisał:


                          >
                          > Ta , od razu szykuj kryminał kiedy okaże się ze chłopak osiemnastoletni zrobi d
                          > ziecko siedemnastolatce !!

                          Dlaczego za "zrobił dziecko"? Jak złapał za cycek, to liczy się usiłowanie. Co najmniej połowa wymiaru kary jak za bachora.
                          • kolter-xl Re: Seksedukacja 03.09.12, 19:28
                            k_a_p_p_a napisał:

                            > Dlaczego za "zrobił dziecko"? Jak złapał za cycek, to liczy się usiłowanie. Co
                            > najmniej połowa wymiaru kary jak za bachora.

                            Nie sobie tam misie sami wymyśla co im za to zrobią, No ale cieszy mnie ze oni nadal w średniowieczu żyją przynajmniej wyborów nie wygrają.
                    • k_a_p_p_a Re: Seksedukacja 03.09.12, 18:04
                      gucio71.2 napisał:


                      > Masz dużo racji ale generalnie sprawa jest banalnie prosta. Za przygotowanie do
                      > życia seksualnego odpowiada ten kto pozwala na współżycie 15-stolatkom. A pozw
                      > ala rząd, sejm
                      > Państwo zezwala na współżycie dzieciakom, ja nie. Ja mogę jako rodzic przygotow
                      > ać dziecko do tego etapu i to robię, ale jest to wyłącznie moja dobra wola. Pań
                      > stwo po prostu musi to zrobić lub zakazać dzieciakom współżycia, to proste, tu
                      > nie ma filozofii lub polityki

                      ??? Jak to pozwala? A jak chciałbyś zabronić? Postulujesz sankcje dla młodocianych rozdziewiczonych? Pannę można badać okresowo, ale jak rozpoznasz rozdziewiczenie u chłopaka?
                      • gucio71.2 Re: Seksedukacja 03.09.12, 18:08
                        k_a_p_p_a napisał:
                        i
                        >
                        > ??? Jak to pozwala? A jak chciałbyś zabronić? Postulujesz sankcje dla mł
                        > odocianych rozdziewiczonych? Pannę można badać okresowo, ale jak rozpoznasz roz
                        > dziewiczenie u chłopaka?

                        no własnie zadałem miskowi takie pytanie, jakie konsekwencje by przewidywał? Bo ja pojęcia nie mam
                  • misiu-1 Re: Seksedukacja 03.09.12, 17:58
                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                    > Może i tak, ale wiek inicjacji seksualnej systematycznie spada. Takie są fakty.
                    > Nie możemy ich nie dostrzegać i nie uwzględniać.

                    Oczywiście. A zadłużenie państwa rośnie. Nie możemy tego nie dostrzegać i nie uwzględniać. Ale z tego, że zadłużenie rośnie, nie mamy chyba wyciągać wniosku, że trzeba, co rychlej, zaciągać nowe długi, nieprawdaż? Z tego, że wiek inicjacji spada, należy wyciągnąć taki wniosek, że trzeba temu zdecydowanie przeciwdziałać. I nie zrobi się tego, forsując lewicową "edukację seksualną". Wręcz przeciwnie.

                    > A jeśli tak, to musimy, i jako dorośli i jako rodzice, przygotować dzieci do tegoż życia
                    > seksualnego.

                    Ależ oczywiście. W takiej kolejności, jak napisałem. Najpierw ucząc je tego, co powinny umieć zanim wezmą się do uprawiania seksu - zarabiać i opiekować się dziećmi. Jeśli mają zaczynać życie seksualne nie wcześniej niż w wieku 18-19 lat, to informacje o metodach antykoncepcji wystarczy wprowadzić w klasie maturalnej. I to w drugim semestrze, bo to za mało materiału na cały rok.

                    > Jeśli tego nie zrobimy to mamy do czynienia z alternatywą, albo będą żyły w
                    > ciemnogrodzie, albo jedyną wiedzę na ten temat będą czerpać z filmów porno.

                    Jakoś nie martwimy się tym, że wskutek braku w programie gimnazjum rachunku różniczkowego i całkowego albo fizyki jądrowej, dzieci będą żyły w ciemnogrodzie. Ze środowisk wychowawczych nie ma prawa wypływać zachęta do wczesnej inicjacji seksualnej. Nie tędy droga. Jeśli damy młodemu człowiekowi następujący przekaz: "synku(córko), za wcześnie jeszcze dla ciebie na seks, ale jakby co, to masz tu prezerwatywę", to chyba jasne, że zinterpretuje to w jeden, jedyny sposób.
                    Ponieważ jednak cel lewactwa jest dokładnie przeciwny - taki, żeby skłonić jaki najmłodsze dzieci do seksu, wprowadzić taki program można będzie dopiero, kiedy znajdzie się jakieś ostateczne rozwiązanie kwestii lewackiej.
                    • Gość: inkwizytor Re: Seksedukacja IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.09.12, 18:21
                      misiu-1 napisał:

                      > Z tego, że wiek inicjacji
                      > spada, należy wyciągnąć taki wniosek, że trzeba temu zdecydowanie przeciwdzi
                      > ałać.

                      Jasne. Trzeba też edukować i to na należytym, fachowym poziomie. Przygotować należycie dzieci i młodzież do życia. I tyle. Widziałem kilkanaście odcinków programów edukacyjnych z tej dziedziny emitowanych w Wielkiej Brytanii. I prawdę mówiąc, byłem mile zaskoczony i poziomem i profesjonalizmem programów. Czyli co? Czyli można prowadzić zajęcia na wysokim poziomie, a przy tym niezwykle interesująco i kulturalnie.
                      Wystarczyłoby sprowadzić je do polskich szkół i je odtwarzać jako uzupełnienie czy ilustrację poruszanych tematów.

                      > Jakoś nie martwimy się tym, że wskutek braku w programie gimnazjum rachunku róż
                      > niczkowego i całkowego albo fizyki jądrowej, dzieci będą żyły w ciemnogrodzie.

                      To zrozumiałe. Rachunek różniczkowy czy fizyka jądrowa nie jest każdemu niezbędna w jego życiu czy pracy zawodowej. Edukacja seksualna potrzebna jest każdemu, na każdym etapie życia. I tyle.
                      • misiu-1 Re: Seksedukacja 03.09.12, 22:07
                        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                        > Jasne. Trzeba też edukować i to na należytym, fachowym poziomie.

                        Ale doświadczenie pokazuje, że to działa dokładnie na odwrót - obniża wiek inicjacji.

                        > Przygotować należycie dzieci i młodzież do życia. I tyle.

                        Pusty, propagandowy slogan. Przygotowanie dzieci do życia nie oznacza wcale edukacji seksualnej dzieci w wieku, kiedy jeszcze nie powinno im być to do niczego potrzebne.

                        > Widziałem kilkanaście odcinków programów edukacyjnych z tej dziedziny emitowanych w
                        > Wielkiej Brytanii. I prawdę mówiąc, byłem mile zaskoczony i poziomem i profesjonalizmem
                        > programów.

                        I to jest kolejny dowód na to, że profesjonalizm tej edukacji nie chroni przed wczesną inicjacją, a prawdopodobnie tylko jej sprzyja.

                        > Czyli co? Czyli można prowadzić zajęcia na wysokim poziomie, a przy tym niezwykle
                        > interesująco i kulturalnie.

                        I otrzymywać opłakane rezultaty w postaci największej liczby nieletnich matek.

                        > Wystarczyłoby sprowadzić je do polskich szkół i je odtwarzać jako uzupełnienie
                        > czy ilustrację poruszanych tematów.

                        I mieć podobne wyniki? Możesz odpowiedzieć, dlaczego tak bardzo zależy ci tym, żeby coraz więcej 14, 13 czy nawet 12-latek zostawało matkami? Masz w tym jakiś interes, czy tylko, jak wielu pożytecznych idiotów, chcesz "zrobić klechom na złość", choćbyś miał powiedzieć tym matkom, jak Lord Farquaad: "Być może wielu z was zginie, ale jest to poświęcenie, na które jestem gotów"?

                        > To zrozumiałe. Rachunek różniczkowy czy fizyka jądrowa nie jest każdemu niezbędna w
                        > jego życiu czy pracy zawodowej. Edukacja seksualna potrzebna jest każdemu,
                        > na każdym etapie życia. I tyle.

                        Nieprawda. Po pierwsze - nie wiemy, komu co będzie potrzebne, więc wielu rzeczy uczymy wszystkich. Po drugie - edukacja seksualna powinna być potrzebna dopiero w wieku, kiedy osiągnie się dojrzałość psychiczną i społeczną. A rachunku różniczkowego czy fizyki jądrowej nie uczymy w gimnazjum dlatego, że tam jest na to jeszcze za wcześnie. Po prostu.
                        • Gość: inkwizytor Re: Seksedukacja IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.09.12, 22:48
                          misiu-1 napisał:

                          > > Jasne. Trzeba też edukować i to na należytym, fachowym poziomie.

                          > Ale doświadczenie pokazuje, że to działa dokładnie na odwrót - obniża wiek inic
                          > jacji.

                          Jakie doświadczenie? Czy ktoś, a jeżeli tak to kto i gdzie opublikował wyniki badań, na podstawie których stwierdzono taką korelację? Jeżeli tak, to proszę, podaj link. Jeżeli nie, to proszę, nie używaj tego argumentu, bo jest nic nie wart.

                          > > Przygotować należycie dzieci i młodzież do życia. I tyle.

                          > Pusty, propagandowy slogan. Przygotowanie dzieci do życia nie oznacza wcale edu
                          > kacji seksualnej dzieci w wieku, kiedy jeszcze nie powinno im być to do niczego
                          > potrzebne.

                          Absurd. Wiedza z zakresu seksuologii jest potrzebna na każdym etapie życia. Wszechstronna wiedza. Dostosowana do wieku i potencjału intelektualnego danego człowieka.

                          > I mieć podobne wyniki? Możesz odpowiedzieć, dlaczego tak bardzo zależy ci tym,
                          > żeby coraz więcej 14, 13 czy nawet 12-latek zostawało matkami? Masz w tym jakiś
                          > interes, czy tylko, jak wielu pożytecznych idiotów, chcesz "zrobić klechom na
                          > złość", choćbyś miał powiedzieć tym matkom, jak Lord Farquaad: "Być może wielu
                          > z was zginie, ale jest to poświęcenie, na które jestem gotów"?

                          Odwrotnie. Chciałbym wyeliminować to zjawisko. Jedynym, ale to absolutnie jedynym sposobem by tego dokonać, to edukacja seksualna dzieci i młodzieży prowadzona profesjonalnie przez fachowców wysokiej klasy. Natomiast zwolennicy ciemnogrodu z pewnością doprowadzą do zwiększenia skali tego zjawiska, a "sprawców" owych ciąż najchętniej posadziliby za kratki.

                          • misiu-1 Re: Seksedukacja 03.09.12, 22:53
                            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                            > Jakie doświadczenie? Czy ktoś, a jeżeli tak to kto i gdzie opublikował wyniki badań, na
                            > podstawie których stwierdzono taką korelację? Jeżeli tak, to proszę, podaj link. Jeżeli nie, to
                            > proszę, nie używaj tego argumentu, bo jest nic nie wart.

                            praca.wp.pl/title,Najwiecej-nieletnich-matek-w-Anglii,wid,10729956,wiadomosc-zagranica.html?ticaid=1f1ae
                            > Absurd. Wiedza z zakresu seksuologii jest potrzebna na każdym etapie życia.
                            > Wszechstronna wiedza. Dostosowana do wieku i potencjału intelektualnego danego
                            > człowieka.

                            Bzdura.

                            > Odwrotnie. Chciałbym wyeliminować to zjawisko. Jedynym, ale to absolutnie jedynym
                            >" sposobem by tego dokonać, to edukacja seksualna dzieci i młodzieży prowadzona
                            > profesjonalnie przez fachowców wysokiej klasy.

                            Bzdura. Jeśli jesteś ślepy, to marsz do do okulisty. Ja ci nie pomogę.

                            > Natomiast zwolennicy ciemnogrodu [ciach]

                            Bla, bla, bla
                            • Gość: inkwizytor Re: Seksedukacja IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.09.12, 23:30
                              misiu-1 napisał:

                              Jakie doświadczenie? Czy ktoś, a jeżeli tak to kto i gdzie opublikował
                              wyniki badań, na podstawie których stwierdzono taką korelację?
                              Jeżeli tak, to proszę, podaj link.
                              Jeżeli nie, to
                              proszę, nie używaj tego argumentu, bo jest nic nie wart.


                              > rel="nofollow">praca.wp.pl/title,Najwiecej-nieletnich-matek-w-Anglii,wid,10729956,wiadomosc-zagranica.html?ticaid=1f1ae

                              W cytowanym artykule, tak jak przypuszczałem, nie ma ANI SŁOWA o korelacji między edukacją seksualną a obniżeniem wieku inicjacji seksualnej!!!!
                              Bo takiej korelacji nie ma. Po prostu.
                              Jest natomiast, co postulowałem, postuluję i będę postulował, potrzeba edukacji seksualnej prowadzonej profesjonalnie, przez fachowców wysokiej klasy.

                    • Gość: Patryk Re: Seksedukacja IP: *.static.espol.com.pl 06.09.12, 18:47
                      misiu-1 napisał: > Ponieważ jednak cel lewactwa jest dokładnie przeciwny - taki, żeby skłonić jaki> najmłodsze dzieci do seksu

                      Coś ci się pomyliło chyba?
                      Nie słyszałem nigdy żeby 'lewactwo" (ludzie o innym światopoglądzie od Twojego?)dążyli do tego samego co Stolica Apostolska, a więc do tego,żeby dorośli mogą odbywać stosunki płciowe z 12-letnimi dziećmi.
                • Gość: ka_p_pa Re: Seksedukacja IP: *.interwan.pl 03.09.12, 17:28
                  misiu-1 napisał:

                  Czy naszym celem jest to, żeby już 11-12-latkowie uprawiali seks,
                  > czy też żeby inicjacja następowała w wieku, w którym faktycznie człowiek jest w
                  > ogóle zdolny do jakiejkolwiek odpowiedzialności, czyli ok. 18-19 roku życia. B
                  > o jeśli to pierwsze, to "edukacja seksualna" w podstawówkach jak najbardziej sp
                  > ełni ów cel. Jeśli jednak to drugie - to nastolatków nie ma sensu uczyć tego, c
                  > o im będzie potrzebne dopiero za kilka lat, bo nawet tego nie zapamiętają.

                  Czyli postulujesz edukację seksualną w wieku 18-19 lat. Przypomnę ci misiu, że w tym wieku młodzież opuszcza szkołę. De facto więc jesteś przeciw edukacji seksualnej w szkole.


                  >Zamiast tego zarówno szkoła, jak i rodzicie powinni zbudować atmosferę bezwzględneg
                  > o potępienia wobec podejmowania współżycia przez nastolatków.

                  To znaczy jakie działania postulujesz?

                  >Być może należało by też podnieść tzw. "wiek przyzwolenia" do 18 lat.

                  Wiek przyzwolenia tyczy nietykalności nieletnich ze strony ludzi dorosłych. Nie ma sankcji dla dwojga "seksujących się"14 latków. Czyżbyś postulował wprowadzenie kar dla takich par? W twojej wersji- dla par 17 latków?
                  • mg2005 Re: Seksedukacja 03.09.12, 19:39
                    Nie
                    > ma sankcji dla dwojga "seksujących się"14 latków.

                    To źle

                    Czyżbyś postulował wprowadze
                    > nie kar dla takich par?

                    To oczywiste
                    • Gość: kappa Re: Seksedukacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.12, 20:01
                      mg2005 napisał:

                      > Nie
                      > > ma sankcji dla dwojga "seksujących się"14 latków.
                      >
                      > To źle
                      >
                      > Czyżbyś postulował wprowadzenie kar dla takich par?
                      >
                      > To oczywiste

                      Śmiało, rozwiń skrzydła. Ile, kto osądza, kto ściga i na czyj wniosek. Sposoby weryfikacji oskarżenia.
                      • mg2005 Re: Seksedukacja 04.09.12, 18:49
                        Gość portalu: kappa napisał(a):

                        > Śmiało, rozwiń skrzydła. Ile, kto osądza, kto ściga i na czyj wniosek. Sposoby
                        > weryfikacji oskarżenia.

                        O szczegóły pytaj specjalistów

                        Uważasz , że nieletni popełniający przestępstwo powinien być bezkarny ?...


                        --
                        Zmieleni.pl
                        wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kukiz-ja-juz-nigdy-nie-uwierze-tuskowi-nigdy,1,5235425,wiadomosc.html
                        • Gość: ka_p_pa Re: Seksedukacja IP: *.interwan.pl 04.09.12, 19:14
                          mg2005 napisał:

                          > Gość portalu: kappa napisał(a):
                          >
                          > > Śmiało, rozwiń skrzydła. Ile, kto osądza, kto ściga i na czyj wniosek. Sp
                          > osoby
                          > > weryfikacji oskarżenia.
                          >
                          > O szczegóły pytaj specjalistów
                          >
                          > Uważasz , że nieletni popełniający przestępstwo powinien być bezkarny ?..

                          ??? Pojebało cię całkiem, jakie przestępstwo???
                          • mg2005 Re: Seksedukacja 06.09.12, 14:39
                            > ??? Pojebało cię całkiem,

                            Nie porównuj mnie do siebie...

                            > jakie przestępstwo???

                            Dlaczego seks z 14-latką jest przestępstwem ?...
                            • Gość: ka_p_pa Re: Seksedukacja IP: *.interwan.pl 06.09.12, 17:22
                              mg2005 napisał:

                              > > ??? Pojebało cię całkiem,
                              >
                              > Nie porównuj mnie do siebie...
                              >
                              > > jakie przestępstwo???
                              >
                              > Dlaczego seks z 14-latką jest przestępstwem ?...

                              Seks z 14 latką dorosłego jest przestępstwem bo stanowi tak kodeks karny.
                              Seks 14 latków nie jest przestępstwem, gdyż odpowiedzialność karna tyczy osób powyżej 17 roku życia.
                              A poważniej- nie seks tu jest przestępstwem, lecz wykorzystanie seksualne.
                              • mg2005 Re: Seksedukacja 07.09.12, 10:49
                                > nie seks tu jest przestępstwem, lecz wykorzystanie seksualne

                                Jak odróżnić 1. od 2. ?...
                                Dlaczego seks z 18-latkiem jest wykorzystaniem , a seks z 17-latkiem - nie ?...


                                --
                                www.youtube.com/watch?v=DyLJletrxpQ&feature=related
                                • Gość: ka_p_pa Re: Seksedukacja IP: *.interwan.pl 07.09.12, 13:21
                                  mg2005 napisał:

                                  > > nie seks tu jest przestępstwem, lecz wykorzystanie seksualne
                                  >
                                  > Jak odróżnić 1. od 2. ?...
                                  > Dlaczego seks z 18-latkiem jest wykorzystaniem , a seks z 17-latkiem - nie ?...

                                  Zrób ten nadludzki wysiłek, wytęż swój mały rozumek i choć pytanie zadaj w zrozumiałej formie.
                                  • mg2005 Re: Seksedukacja 08.09.12, 13:07
                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                    > mg2005 napisał:
                                    >
                                    > > > nie seks tu jest przestępstwem, lecz wykorzystanie seksualne
                                    > >
                                    > > Jak odróżnić 1. od 2. ?...
                                    > > Dlaczego seks z 18-latkiem jest wykorzystaniem , a seks z 17-latkiem - ni
                                    > e ?...
                                    >
                                    > Zrób ten nadludzki wysiłek, wytęż swój mały rozumek

                                    Znów oceniasz mnie wg siebie...

                                    > i choć pytanie zadaj w zroz
                                    > umiałej formie.

                                    A czego twój mały rozumek nie zrozumiał ?...
                            • kolter-xl Re: Seksedukacja 06.09.12, 20:04
                              mg2005 napisał:

                              > > ??? Pojebało cię całkiem,
                              >
                              > Nie porównuj mnie do siebie...

                              On ci tylko pogratulował .

                              > > jakie przestępstwo???
                              >
                              > Dlaczego seks z 14-latką jest przestępstwem ?...

                              Może dlatego ze tak stanowi art 200 KK *? Wiem niewygodny strasznie utrudnia spełnienie seksualne twoim ziomalom w sukienkach .

                              " Art. 200. § 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania,
                              podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
                              § 2. Tej samej karze podlega, kto w celu zaspokojenia seksualnego prezentuje małoletniemu poniżej lat 15 wykonanie czynności seksualnej."
                        • kolter-xl Re: Seksedukacja 06.09.12, 19:59
                          mg2005 napisał:

                          > Uważasz , że nieletni popełniający przestępstwo powinien być bezkarny ?...

                          Nie , problem w tym ze nieletni nic nie zrobił złego .
                    • kolter-xl Re: Seksedukacja 03.09.12, 22:37
                      mg2005 napisał:

                      > Nie
                      > > ma sankcji dla dwojga "seksujących się"14 latków.
                      >
                      > To źle
                      >
                      > Czyżbyś postulował wprowadze
                      > > nie kar dla takich par?
                      >
                      > To oczywiste

                      To zacznij od źródła waszej moralności watykanu tam zbok może legalnie gwałcić 12 letnie dziecko !!
                • gucio71.2 Re: Seksedukacja 03.09.12, 17:39
                  misiu-1 napisał:
                  . Zami
                  > ast tego zarówno szkoła, jak i rodzicie powinni zbudować atmosferę bezwzględneg
                  > o potępienia wobec podejmowania współżycia przez nastolatków. Być może należało
                  > by też podnieść tzw. "wiek przyzwolenia" do 18 lat.
                  >

                  Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo podoba mi się ten pomysł, piszę całkiem szczerze. Pytanie tylko jak to zrobić? Jakie konsekwencje byś przewidywał np dla tych którzy by olali te "potępienie", oczywiście biorąc pod uwagę liczbę młodocianych matek, no i oczywiście ich partnerów? I zanim zaczniesz pisać o patologii obejrzyj sobie ten reportaż
                  dziendobry.tvn.pl/video/kiedy-dzieci-maja-dzieci,104,newest,56387.html
                  I jeszcze jedno, nie pisz o lewakach bo ja pamiętam komunę i pamiętam ich stosunek do pornografii, edukacji seksualnej itp. Pamiętam że za "świerszczyki" to do paki zamykali marynarzy
                  • misiu-1 Re: Seksedukacja 03.09.12, 18:17
                    gucio71.2 napisał:

                    > Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo podoba mi się ten pomysł, piszę całkiem
                    > szczerze. Pytanie tylko jak to zrobić? Jakie konsekwencje byś przewidywał np dla tych
                    > którzy by olali te "potępienie", oczywiście biorąc pod uwagę liczbę młodocianych matek, no
                    > i oczywiście ich partnerów?

                    Liczba nie jest istotna. Konsekwencje mogłyby być takie same, jak za inne przewinienia, tylko z całą surowością stosowane. Specjalne ośrodki wychowawcze lub poprawcze. Połączone z obowiązkiem nauki i pracy pod zaostrzonym rygorem. Oczywiście osobne niż dla młodocianych sprawców przestępstw kryminalnych.

                    > I jeszcze jedno, nie pisz o lewakach bo ja pamiętam komunę i pamiętam ich stosu
                    > nek do pornografii, edukacji seksualnej itp. Pamiętam że za "świerszczyki" to
                    > do paki zamykali marynarzy

                    I co ma z tego wynikać? Wtedy jeszcze komuna była na etapie wiary w to, że zbuduje komunizm rękami klasy robotniczej. Kiedy klasa robotnicza ostatecznie te nadzieje zawiodła, komuna zrozumiała, że trzeba zmienić wzorce kulturowe, które są zasadniczą przeszkodą w budowie komunizmu. I zaczęła, w miejsce marksizmu klasycznego, realizować marksizm kulturowy, dążąc do zniszczenia fundamentów cywilizacji, żeby na jej gruzach zbudować to, czego nie udało się zbudować na tych fundamentach. Głównym teoretykiem marksizmu kulturowego jest Antonio Gramsci. Zainteresuje się jego teorią, to dowiesz się więcej.
                    Zresztą powinieneś już wcześniej słyszeć o dialektyce marksistowskiej, którą zawsze można było pięknie uzasadnić, dlaczego coś, co na poprzednim etapie było absolutnie złe, na obecnym jest absolutnie dobre lub na odwrót.
                    • Gość: inkwizytor Re: Seksedukacja IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.09.12, 18:34
                      misiu-1 napisał:

                      > Liczba nie jest istotna. Konsekwencje mogłyby być takie same, jak za inne przew
                      > inienia, tylko z całą surowością stosowane. Specjalne ośrodki wychowawcze lub p
                      > oprawcze. Połączone z obowiązkiem nauki i pracy pod zaostrzonym rygorem. Oczywi
                      > ście osobne niż dla młodocianych sprawców przestępstw kryminalnych.

                      Koszmarna wizja... pójdź dalej w paranoiczne wizje, co się będziesz ograniczał...
                      Najlepiej byłoby przecież poucinać "narządy kryminogenne" , przechować w zamrażalce, a potem, gdy komisja uzna, że delikwent dojrzał do współżycia seksualnego, przyszyć mu.
                      I niech idzie w świat... tyle, że taki świat normalny nie jest.
                      • misiu-1 Re: Seksedukacja 03.09.12, 21:40
                        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                        > Koszmarna wizja... pójdź dalej w paranoiczne wizje, co się będziesz ograniczał.

                        Czemu paranoiczne? Kara za czyn szkodliwy społecznie nie jest paranoją, tylko czymś najzupełniej normalnym. Można dyskutować nad surowością, ale jeśli dla kogoś kara jest za surowa, nie musi popełniać zagrożonych nią czynów.

                        > Najlepiej byłoby przecież poucinać "narządy kryminogenne" , przechować w zamrażalce, a
                        > potem, gdy komisja uzna, że delikwent dojrzał do współżycia seksualnego, przyszyć mu.

                        Argument słomianej kukły. Nie wstyd ci uciekać się do tak prymitywnych metod "argumentacji"? Od razu trzeba było napisać: "zgódź się ze mną, albo w ryj".
                        • gucio71.2 Re: Seksedukacja 03.09.12, 21:47
                          misiu-1 napisał:

                          >
                          > Argument słomianej kukły. Nie wstyd ci uciekać się do tak prymitywnych metod "a
                          > rgumentacji"? Od razu trzeba było napisać: "zgódź się ze mną, albo w ryj".
                          >

                          no to chłopie, napisz jakie masz realne pomysły na ten temat. Ja wbrew pozorom jestem bardzo otwarty na dobre pomysły
                        • Gość: inkwizytor Re: Seksedukacja IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.09.12, 22:22
                          misiu-1 napisał:

                          > > Koszmarna wizja... pójdź dalej w paranoiczne wizje, co się będziesz ogran
                          > iczał.
                          >
                          > Czemu paranoiczne? Kara za czyn szkodliwy społecznie nie jest paranoją, tylko c
                          > zymś najzupełniej normalnym.

                          Zgoda, tyle tylko, że to nie ten casus. Czyny szkodliwe społecznie to zupełnie inna broszka, więc nie można rozpatrywać naszego zagadnienia w tych kategoriach. Co najwyżej w kategoriach moralnych, obyczajowych czy religijnych. Żyjemy w państwie świeckim, gdzie obowiązuje świeckie prawo, zatem Twoje wizje są niczym innym jak marzeniem ściętej głowy. Na szczęście zresztą.

                          > Argument słomianej kukły. Nie wstyd ci uciekać się do tak prymitywnych metod "a
                          > rgumentacji"? Od razu trzeba było napisać: "zgódź się ze mną, albo w ryj".

                          Metoda argumentacji była adekwatna do Twoich chorych pomysłów, by młodych ludzi umieszczać w zakładach karnych tylko dlatego, że skonsumowali swoją młodzieńczą miłość.
                          Za co jeszcze chciałbyś wsadzać ludzi za kratki? Z mojego punktu widzenia, jeżeli już kogoś należałoby tam umieścić, to rodziców, którym nie chciało się przygotować dzieci do "dorosłego życia", którzy nie nauczyli swoje pociechy jak uprawiać bezpieczny seks.
                          • misiu-1 Re: Seksedukacja 03.09.12, 22:38
                            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                            > Zgoda, tyle tylko, że to nie ten casus. Czyny szkodliwe społecznie to zupełnie
                            > inna broszka, więc nie można rozpatrywać naszego zagadnienia w tych kategoriach
                            > . Co najwyżej w kategoriach moralnych, obyczajowych czy religijnych.

                            Nieprawda. To jak najbardziej ten casus. Nieszczęścia dzieci rodzonych przez nieletnie matki to wystarczające uzasadnienie. I nie rozumiem sformułowania "co najwyżej w kategoriach moralnych". Właśnie racje moralne są źródłem zasad leżących u podstaw prawodawstwa.

                            > Żyjemy w państwie świeckim, gdzie obowiązuje świeckie prawo, zatem Twoje wizje są
                            > niczym innym jak marzeniem ściętej głowy.

                            No i co z tego? Państwo świeckie nie polega na tym, że każdy ru.cha się z każdym bez umiaru i względu na wiek. Chyba jak szeregowemu Kowalskiemu wszystko się kojarzy z dupą, tak ty wszystko postrzegasz przez pryzmat antyklerykalizmu. A to przecież zwykła głupota. Coś w rodzaju reductio ad hitlerum.

                            > Metoda argumentacji była adekwatna do Twoich chorych pomysłów, by młodych ludzi
                            > umieszczać w zakładach karnych tylko dlatego, że skonsumowali swoją młodzieńczą miłość.

                            Znów manipulacja? Kolejny argument słomianej kukły, wsparty jeszcze odwołaniem do emocji. Nie umiesz rozmawiać uczciwie, to w ogóle nie musimy ze sobą gadać. Z trollami żegnam się bez żalu.

                            > Za co jeszcze chciałbyś wsadzać ludzi za kratki? Z mojego punktu widzenia, jeżeli już kogoś
                            > należałoby tam umieścić, to rodziców, którym nie chciało się przygotować dzieci do
                            > "dorosłego życia", którzy nie nauczyli swoje pociechy jak uprawiać bezpieczny seks.

                            Widać, że mamy zupełnie odmienne cele. Ty nie masz nic przeciwko temu, żeby smarkateria się pieprzyła, byle "bezpiecznie". Niczym się to nie różni od chęci pozwolenia dzieciom na picie wódki, byle się nie upijały. Moim celem jest, by współżycie seksualne było podejmowane przez ludzi dojrzałych nie tylko płciowo.
                            • Gość: inkwizytor Re: Seksedukacja IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.09.12, 23:09
                              misiu-1 napisał:

                              Zgoda, tyle tylko, że to nie ten casus. Czyny szkodliwe społecznie to
                              zupełnie inna broszka, więc nie można rozpatrywać naszego zagadnienia w tych
                              kategoriach.
                              Co najwyżej w kategoriach moralnych, obyczajowych czy religijnych.


                              > Nieprawda. To jak najbardziej ten casus. Nieszczęścia dzieci rodzonych przez ni
                              > eletnie matki to wystarczające uzasadnienie.

                              To żadne uzasadnienie. Dzieci urodzone przez pełnoletnie matki mogą być i bywają równie nieszczęśliwe. Poza tym to nadal nie wyczerpuje pojęcia czynu szkodliwego społecznie. Zatem argument o karaniu pada jak bańka mydlana.

                              >I nie rozumiem sformułowania "co n
                              > ajwyżej w kategoriach moralnych". Właśnie racje moralne są źródłem zasad leżący
                              > ch u podstaw prawodawstwa.

                              Widocznie ich nie ma, skoro nadal młodociani uprawiający seks nie są karani, i nikt przy zdrowych zmysłach nie traktuje ich jak przestępców.
                    • k_a_p_p_a Re: Seksedukacja 03.09.12, 18:42
                      misiu-1 napisał:


                      >
                      > Liczba nie jest istotna. Konsekwencje mogłyby być takie same, jak za inne przew
                      > inienia, tylko z całą surowością stosowane. Specjalne ośrodki wychowawcze lub p
                      > oprawcze. Połączone z obowiązkiem nauki i pracy pod zaostrzonym rygorem.

                      Dla rozdziewiczonych, czy zapłodnionych?

                      >Oczywiście osobne niż dla młodocianych sprawców przestępstw kryminalnych.
                      Dlaczego osobne? Przestępstwo to przestępstwo. Chyba że chcesz izolować zwykłych młodocianych kryminalistów od zgubnych wpływów młodocianych kryminalistów seksualnych

                      > Zresztą powinieneś już wcześniej słyszeć o dialektyce marksistowskiej, którą za
                      > wsze można było pięknie uzasadnić, dlaczego coś, co na poprzednim etapie było a
                      > bsolutnie złe, na obecnym jest absolutnie dobre lub na odwrót.

                      A słyszałem. Dobre było wymordować Kanaanitów, Złe było mordować żydów.
                    • gucio71.2 Re: Seksedukacja 03.09.12, 18:43
                      misiu-1 napisał:

                      > gucio71.2 napisał:
                      >
                      > > Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo podoba mi się ten pomysł, piszę
                      > całkiem
                      > > szczerze. Pytanie tylko jak to zrobić? Jakie konsekwencje byś przewidywał
                      > np dla tych
                      > > którzy by olali te "potępienie", oczywiście biorąc pod uwagę liczbę młodo
                      > cianych matek, no
                      > > i oczywiście ich partnerów?
                      >
                      > Liczba nie jest istotna. Konsekwencje mogłyby być takie same, jak za inne przew
                      > inienia, tylko z całą surowością stosowane. Specjalne ośrodki wychowawcze lub p
                      > oprawcze. Połączone z obowiązkiem nauki i pracy pod zaostrzonym rygorem. Oczywi
                      > ście osobne niż dla młodocianych sprawców przestępstw kryminalnych.

                      Dla ciebie to są liczby, dla mnie to konkretni ludzie znanych mi często osobiście, chociażby te małżeństwo z tego materiału (jam jest sprawcą tego małżeństwa, byłem nawet świadkiem na ich ślubie)
                      a jeżeli chodzi o liczby to mówimy o 5-ciu tysiącach dzieci urodzonych przez matki między 15 a 17 rokiem życia rocznie. Czyli mamy 10 tysięcy nieletnich rodziców rocznie (mniej więcej, bo część tych ojców jest pełnoletnia) Dodać musimy jeszcze te dzieciaki które nie zaciążyły ale np zaraziły się jakąś chorobą weneryczną ( tu nie znam liczb), no i przyjmując założenie katolickiej specjalistki od edukacji seksualnej pani profesor Teresy Król że tylko 3% współżyjących nastolatek wpada, reszcie najzwyczajniej w świecie się udaje to karanie takiej rzeszy dzieciaków wydaję mi się dość trudnym zadaniem. Ale może gdzieś w moim rachunku jest błąd ?
                      • mg2005 Re: Seksedukacja 03.09.12, 19:19
                        > a jeżeli chodzi o liczby to mówimy o 5-ciu tysiącach dzieci urodzonych przez ma
                        > tki między 15 a 17 rokiem życia rocznie

                        Skąd wziąłeś tę liczbę ?
                        • gucio71.2 Re: Seksedukacja 03.09.12, 19:22
                          mg2005 napisał:

                          > > a jeżeli chodzi o liczby to mówimy o 5-ciu tysiącach dzieci urodzonych pr
                          > zez ma
                          > > tki między 15 a 17 rokiem życia rocznie
                          >
                          > Skąd wziąłeś tę liczbę ?

                          stąd
                          www.profit24.pl/Doswiadczenia-maloletnich-rodzicow.,product561050.html
                          • gucio71.2 żeby nie było że ściemniam 03.09.12, 19:48
                            prosze bardzo, dowód na to że jestem posiadaczem tej książki
                            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3214189,2,1,P030912-1934.html
                      • misiu-1 Re: Seksedukacja 03.09.12, 21:49
                        gucio71.2 napisał:

                        > Dla ciebie to są liczby, dla mnie to konkretni ludzie znanych mi często osobiście, chociażby
                        > te małżeństwo z tego materiału (jam jest sprawcą tego małżeństwa, byłem nawet
                        > świadkiem na ich ślubie)

                        To niedobrze, bo w ten sposób Twoje opinie nie są bezstronne.

                        > a jeżeli chodzi o liczby to mówimy o 5-ciu tysiącach dzieci urodzonych przez matki między
                        > 15 a 17 rokiem życia rocznie. Czyli mamy 10 tysięcy nieletnich rodziców rocznie (mniej
                        > więcej, bo część tych ojców jest pełnoletnia)

                        No właśnie. Ustalmy teraz: czy chcemy, żeby było ich mniej, czy żeby więcej? Bo jeśli chcemy, żeby było mniej, to musimy wyciągnąć wnioski ze wzrostu tej liczby w ostatnich czasach w kontekście tego, co zmieniło się w wychowaniu tych młodych ludzi. Może należałoby zlikwidować na przykład atmosferę przyzwolenia na seks nastolatków?

                        > karanie takiej rzeszy dzieciaków wydaję mi się dość trudnym zadaniem. Ale może gdzieś w
                        > moim rachunku jest błąd ?

                        Skoro nagminność zjawiska ma uzasadniać rezygnację z karalności, to dlaczego ciągle dajemy mandaty za przekroczenia prędkości?
                        • gucio71.2 Re: Seksedukacja 03.09.12, 22:04
                          misiu-1 napisał:

                          > gucio71.2 napisał:
                          >
                          > > Dla ciebie to są liczby, dla mnie to konkretni ludzie znanych mi często o
                          > sobiście, chociażby
                          > > te małżeństwo z tego materiału (jam jest sprawcą tego małżeństwa, byłem n
                          > awet
                          > > świadkiem na ich ślubie)
                          >
                          > To niedobrze, bo w ten sposób Twoje opinie nie są bezstronne.

                          ujmijmy to tak, znam sytuację młodocianych rodziców niekoniecznie z przekazów medialnych a przykład akurat tej Oli z tego materiału (rzetelnego) może uświadomi Tobie że karanie akurtat takich ludzi jest po prostu bzdurą, nazwę to po swojemu wręcz debilizmem.


                          >
                          > > a jeżeli chodzi o liczby to mówimy o 5-ciu tysiącach dzieci urodzonych pr
                          > zez matki między
                          > > 15 a 17 rokiem życia rocznie. Czyli mamy 10 tysięcy nieletnich rodziców r
                          > ocznie (mniej
                          > > więcej, bo część tych ojców jest pełnoletnia)
                          >
                          > No właśnie. Ustalmy teraz: czy chcemy, żeby było ich mniej, czy żeby więcej? Bo
                          > jeśli chcemy, żeby było mniej, to musimy wyciągnąć wnioski ze wzrostu tej licz
                          > by w ostatnich czasach w kontekście tego, co zmieniło się w wychowaniu tych mło
                          > dych ludzi. Może należałoby zlikwidować na przykład atmosferę przyzwolenia na s
                          > eks nastolatków?

                          no pewnie że chcemy żeby było ich mniej, wręcz chciałbym by w ogóle nie było takich przypadków. I w jaki sposób realny sposób zlikwidować atmosferę przyzwolenia na seks. Jakas cenzura internetu? Dodatkowe lekcje religii? Mundurki w szkole?
                          >
                          > > karanie takiej rzeszy dzieciaków wydaję mi się dość trudnym zadaniem. Ale
                          > może gdzieś w
                          > > moim rachunku jest błąd ?
                          >
                          > Skoro nagminność zjawiska ma uzasadniać rezygnację z karalności, to dlaczego ci
                          > ągle dajemy mandaty za przekroczenia prędkości?
                          >

                          podaj w jaki sposób można by karać takie dzieciaki? przyznam szczerze że sam pomysł dla mnie barbarzyński ale ...
                          • misiu-1 Re: Seksedukacja 03.09.12, 22:22
                            gucio71.2 napisał:

                            > ujmijmy to tak, znam sytuację młodocianych rodziców niekoniecznie z przekazów
                            > medialnych a przykład akurat tej Oli z tego materiału (rzetelnego) może uświadomi Tobie
                            > że karanie akurtat takich ludzi jest po prostu bzdurą, nazwę to po swojemu wręcz
                            > debilizmem.

                            Możesz sobie to ujmować, jak chcesz i nazywać jak chcesz bo to i tak nie ma żadnego znaczenia. Ja też mam różnych znajomych i gdyby oni zrobili jakieś głupstwo, też mógłbym wypowiadać się, że karanie ich uważam za debilizm. Co to w ogóle za argumentacja?

                            > no pewnie że chcemy żeby było ich mniej, wręcz chciałbym by w ogóle nie było takich
                            > przypadków. I w jaki sposób realny sposób zlikwidować atmosferę przyzwolenia na seks.
                            > Jakas cenzura internetu? Dodatkowe lekcje religii? Mundurki w szkole?

                            Mundurki w szkole mogłyby być, podobnie jak surowa dyscyplina. Należałoby ponadto zlikwidować obowiązek szkolny. Wówczas relegowanie byłoby faktyczną karą. No i zlikwidować koedukację. To tylko pogarsza wyniki w nauce, bo dzieci koncentrują się nie na niej, tylko na relacjach z płcią przeciwną.

                            > podaj w jaki sposób można by karać takie dzieciaki? przyznam szczerze że sam pomysł dla
                            > mnie barbarzyński ale .

                            Zapewne w rozmaity, zależnie od wagi przewinienia. Od zawieszenia w prawach ucznia, aż do poprawczaka uzupełnionego ograniczeniem praw rodzicielskich rodzicom.
                            • gucio71.2 Re: Seksedukacja 03.09.12, 22:43
                              misiu-1 napisał:


                              >
                              > Zapewne w rozmaity, zależnie od wagi przewinienia. Od zawieszenia w prawach ucz
                              > nia, aż do poprawczaka uzupełnionego ograniczeniem praw rodzicielskich rodzicom
                              > .
                              >

                              wybacz ale mimo mojej dobrej woli chyba się nie dogadamy bo ty w jakies innej rzeczywistośći żyjesz. Jak ty chcesz ograniczać prawa rodzicielskie komuś kto w ogóle takich praw nie posiada, jest żywym inkubatorem który ma prawo(obowiązek) urodzenia dziecka nic więcej.
                              a co do mundurków to mao tse tungowi nie wyszedł ten numer
                              • misiu-1 Re: Seksedukacja 03.09.12, 22:49
                                gucio71.2 napisał:

                                > wybacz ale mimo mojej dobrej woli chyba się nie dogadamy bo ty w jakies innej
                                > rzeczywistośći żyjesz. Jak ty chcesz ograniczać prawa rodzicielskie komuś kto wogóle takich
                                > praw nie posiada, jest żywym inkubatorem który ma prawo(obowiązek) urodzenia dziecka
                                > nic więcej.

                                Nie dogadamy się, prócz innych powodów, także z tego, że nie rozumiesz, co czytasz.

                                > a co do mundurków to mao tse tungowi nie wyszedł ten numer

                                Mao wszystkich ubierał w mundurki. Nie tylko dzieci. A za czasów, kiedy we wszystkich szkołach były mundurki (i nie tylko w państwach rządzonych przez lewicę), było bez wątpienia mniej ciąż małoletnich a średni wiek inicjacji seksualnej był wyższy.
                                • k_a_p_p_a Mundurki 03.09.12, 22:59
                                  misiu-1 napisał:
                                  > Mao wszystkich ubierał w mundurki. Nie tylko dzieci. A za czasów, kiedy we wszy
                                  > stkich szkołach były mundurki (i nie tylko w państwach rządzonych przez lewicę)
                                  > , było bez wątpienia mniej ciąż małoletnich a średni wiek inicjacji seksualnej
                                  > był wyższy.

                                  W GB mundurki są obowiązkowe. Jeśli doszukujesz się korelacji i zależności wczesnej inicjacji seksualnej od mundurków, to masz odpowiedź co w GB niweczy efekty edukacji seksualnej.
                                • gucio71.2 Re: Seksedukacja 04.09.12, 07:57
                                  misiu-1 napisał:

                                  A za czasów, kiedy we wszy
                                  > stkich szkołach były mundurki (i nie tylko w państwach rządzonych przez lewicę)
                                  > , było bez wątpienia mniej ciąż małoletnich a średni wiek inicjacji seksualnej
                                  > był wyższy.
                                  >

                                  bzdura, w latach osiemdziesiątych przynajmniej u nas w Polsce dzieci urodzonych przez młodociane matki miedzy 15 a 17 rokiem życia było średnio ok 8 tys, obecnie 5 tys. To suche dane z GUS-u. Po prostu temat młodocianych rodziców wtedy nie istniał, młodociane matki zazwyczaj ze szkół wywalano i generalnie były traktowane tak jak ty dzisiaj proponujesz. To że dzisiaj jest ich mniej to tylko i wyłącznie efekt łatwiejszego dostępu do antykoncepcji i edukacji seksualnej.
                                  • misiu-1 Re: Seksedukacja 04.09.12, 15:37
                                    Porównaj sobie suche dane dot. matek poniżej 15 roku życia, począwszy od lat '60. Wtedy będziesz wiedział, o czym rozmawiamy.
                                    • gucio71.2 Re: Seksedukacja 04.09.12, 15:44
                                      misiu-1 napisał:

                                      > Porównaj sobie suche dane dot. matek poniżej 15 roku życia, począwszy od lat '6
                                      > 0. Wtedy będziesz wiedział, o czym rozmawiamy.
                                      >

                                      myślę że się zapętlasz kolego, daruj sobie bo każdy twój argument raczej lichy jest. Chociażby z tego względu że w tamtych czasach aborcja była na zawołanie i bardzo powszechna, szczególnie u tak młodych dziewcząt
                                      • Gość: gucio712 Re: Seksedukacja IP: *.centertel.pl 04.09.12, 16:12
                                        po za tym chyba muszę zarzucić zwykłe kłamstwo. Z tego co mi wiadomo przed latami osiemdziesiątymi w ogóle nie prowadzono takich statystyk. Nastoletnie matki, wszystkie były w rubryce - do lat 19-stu. I chyba wiem co piszę bo prze ilomaś laty prowadziłem korespondencję z GUS-em i mieli straszny problem w wyodrębnieniu z tych danych przedział który mnie interesował a więc do 17 -roku życia. Ale może ty dysponujesz takimi danymi i się podzielisz. Bardzo chętnie przeproszę
                    • kolter-xl Re: Seksedukacja 03.09.12, 19:21
                      misiu-1 napisał:
                      >
                      > Liczba nie jest istotna. Konsekwencje mogłyby być takie same, jak za inne przew
                      > inienia, tylko z całą surowością stosowane. Specjalne ośrodki wychowawcze lub p
                      > oprawcze. Połączone z obowiązkiem nauki i pracy pod zaostrzonym rygorem. Oczywi
                      > ście osobne niż dla młodocianych sprawców przestępstw kryminalnych.

                      Zamykać gó...arza za to tylko ze sobie p-ojebał za zgodą gó...ary ?? jakie to PIS-owskie i jakie debilne .

                      > I zaczęła, w miejsce marksizmu klasycznego, realizować marksizm kulturowy, dążąc do >zniszczenia fundamentów cywilizacji, żeby na jej gruzach zbudować to, czego nie udało się >zbudować na tych fundamentach.

                      Niesamowity tekst ,ale przypominam ci ze posiadanie tego jest w Polsce zabronione a ty narajany tak się tu reklamujesz.

                      Głównym teoretykiem marksizmu kulturowego jest Antonio Gramsci. Za
                      > interesuje się jego teorią, to dowiesz się więcej.
                      > Zresztą powinieneś już wcześniej słyszeć o dialektyce marksistowskiej, którą za
                      > wsze można było pięknie uzasadnić, dlaczego coś, co na poprzednim etapie było absolutnie złe, na obecnym jest absolutnie dobre lub na odwrót.

                      Panienka nie słyszała o moralności z np początku XX wieku ?? Np Moralność pani Dulskiej ? . Nie opisuje rodziny mieszczańskiej tamtego okresu ?? Jest tam wszystko bzykanie ,hipokryzja pijaństwo , No i k-urwa patrz komuny tam nie ma !!


                      www.youtube.com/watch?v=8hvYLWoZH0k
            • kolter-xl [...] 03.09.12, 14:10
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kolter-xl No wywalili . 03.09.12, 16:04
              misiu-1 napisał:

              Bo kiedy już jest zrobione, to w/w rzeczy trzeba umieć.
              > Tyle, że lewactwu wszystkie zaklęcia o "edukacji" służą tylko temu, żeby pod pł
              > aszczykiem nauki przemycać zachętę do jak najwcześniejszej inicjacji seksualnej
              > , bez oglądania się, czy młody człowiek jest na to przygotowany

              No popatrz a te ponad 5 miliardów USD jakie Krk zapłacił nieletnim ofiarom molestowania na całym świecie to nie zapłata za zbyt szybką edukacją seksualną jaką prowadzili bogobojni prawicowi panowie w sukienkach czasem na 5 letnich dzieciach ??

              Bo to sprzyja "duchowi rozłamu" w tradycyjnym, zatem znienawidzonym przez
              > lewactwo, społeczeństwie.

              Nie lubisz lewactwa ? popatrz gdyby np twoja matka zbadała się przez zajściem w ciąże z tobą . pewno nie było by tu dziś wpisów z twojej strony :))
            • Gość: ka_p_pa Re: Seksedukacja IP: *.interwan.pl 03.09.12, 17:20
              misiu-1 napisał:

              > Edukacja seksualna w szkole jak najbardziej powinna być, ale tak, jak nie uczym
              > y równań różniczkowych zanim nie wpoimy tabliczki mnożenia, bo nie stawia się w
              > ozu przed koniem, tak na początku być może należałoby nauczyć młodego człowieka
              > jak zarobić na dziecko, potem jako opiekować się dzieckiem, a dopiero na końcu
              > jak je zrobić. Bo kiedy już jest zrobione, to w/w rzeczy trzeba umieć.

              Tak się składa, że dzieci są zdolne do prokreacji już w wieku 12-13 lat, a nie są zdolne do pracy, nie są zdolne do odpowiedzialności. I o ile zazwyczaj nie potrafią zaopiekować się odpowiedzialne dzieckiem, to doskonale potrafią je sobie zmajstrować pomimo braku edukacji seksualnej.

              > Tyle, że lewactwu wszystkie zaklęcia o "edukacji" służą tylko temu, żeby pod pł
              > aszczykiem nauki przemycać zachętę do jak najwcześniejszej inicjacji seksualnej
              > , bez

              Albo misiu jesteś bardzo młody, albo demencja starcza cię napadła, bo za mojej pamięci (a pamiętam nawet czasy późnego Gomółki) lewactwo było co najmniej tak samo pruderyjne obyczajowo jak kościółkowi, o ile nie bardziej. W sowieckom sojuzie seksu niet- wyrwało się kiedyś jakiemuś sowieckiemu dygnitarzowi. Tak więc misiu- nie perdol.
          • kolter-xl Re: Seksedukacja 03.09.12, 14:06
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

            > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
            >
            > Oczywiście, jak zawsze zresztą. Jesteśmy przecież narodem, w którym prawie wszy
            > scy czują się ekspertami od wszystkiego i na każdy temat mamy odmienne zdanie..
            > . zamiast powierzyć zadanie ekspertom z prawdziwego zdarzenia, czyli fachowcom.

            Gdyby tak było to kościoły oficjalnie zostałby bankami , nikt tak przecież nie potrafi łupić z kasy jeleni jak ci specjaliści od morałów na temat ubóstwa
          • Gość: Patryk Re: Seksedukacja IP: *.static.espol.com.pl 06.09.12, 18:51
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
            > Oczywiście, jak zawsze zresztą. Jesteśmy przecież narodem, w którym prawie wszyscy czują się ekspertami od wszystkiego i na każdy temat mamy odmienne zdanie..>


            Oczywiście w tej sprawie głos powinni zabrać specjaliści :seksuolodzy, nauczyciele,metodycy i psychologowie, aby dojść do konsensusu jakie informacje są najistotniejsze i możliwe do przyswojenia na jakim etapie dorastania dziecka, a także jak metodycznie podejść do nauczania czegoś, co objęte jest głębokim tabu
    • gucio71.2 Re: Seksedukacja 03.09.12, 08:54
      k_a_p_p_a napisał:

      > Miligram, misiu, i reszta. Od jakiego wieku i czy w ogóle młodzież powinna mieć
      > w szkole edukację seksualną.

      wg tych dziwolągów jest tylko jedna odpowiedź - nigdy!!! dodatkowe lekcje religii w zupełności wystarczą
      • mg2005 Re: Seksedukacja 03.09.12, 19:14
        > wg tych dziwolągów jest tylko jedna odpowiedź - nigdy!!!

        To ty jesteś dziwolągiem...


        --
        Mściwy bolek
        www.rp.pl/artykul/10,929734-Komornik-na-zadanie-Walesy.html
        • gucio71.2 gimnazjalisto!!!! 03.09.12, 19:20
          masz, coś do powiedzenia zamiast tego twojego durnego udowdnij?
          jak nie to zabieraj swoje zabawki, przy okazji przypominam że gimnazjalistom rok szkolny się zaczął więc postudiuj lepiej plan lekcji
          • kolter-xl Re: gimnazjalisto!!!! 03.09.12, 19:30
            gucio71.2 napisał:

            > masz, coś do powiedzenia zamiast tego twojego durnego udowdnij?
            > jak nie to zabieraj swoje zabawki, przy okazji przypominam że gimnazjalistom ro
            > k szkolny się zaczął więc postudiuj lepiej plan lekcji

            Emdzik na czole ma to już wytatuowane na wspak ,tak ze jak widzi się w monitorze to na 100% się nie pomyli pisząc swoje ; udowodnij :)))
          • mg2005 Re: przedszkolaku !!!! 07.09.12, 10:53
            Dyskutujesz na poziomie przedszkola...

            gucio71.2 napisał:

            > masz, coś do powiedzenia zamiast tego twojego durnego udowdnij?
    • mg2005 Re: Seksedukacja 03.09.12, 19:15
      k_a_p_p_a napisał:

      > Od jakiego wieku i czy w ogóle młodzież powinna mieć
      > w szkole edukację seksualną.


      A wg ciebie ?


      --
      Mściwy bolek
      www.rp.pl/artykul/10,929734-Komornik-na-zadanie-Walesy.html
      • Gość: kappa Re: Seksedukacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.12, 20:03
        mg2005 napisał:

        > k_a_p_p_a napisał:
        >
        > > Od jakiego wieku i czy w ogóle młodzież powinna mieć
        > > w szkole edukację seksualną.
        >
        >
        > A wg ciebie ?

        Od pierwszej klasy, czyli w wieku 6 lat.
        • mg2005 Re: Seksedukacja 04.09.12, 18:45
          > Od pierwszej klasy, czyli w wieku 6 lat.

          Czemu tak wcześnie ?

          Seks-ed jako odrębny przedmiot, oderwany od etyki , religii, życia w rodzinie , biologii - nie powinien być w ogóle


          --
          Mściwy bolek
          www.rp.pl/artykul/10,929734-Komornik-na-zadanie-Walesy.html
          • gucio71.2 Re: Seksedukacja 04.09.12, 18:58
            mg2005 napisał:

            > > Od pierwszej klasy, czyli w wieku 6 lat.
            >
            > Czemu tak wcześnie ?
            >
            > Seks-ed jako odrębny przedmiot, oderwany od etyki , religii, życia w rodzinie ,
            > biologii - nie powinien być w ogóle
            >


            Tak jak sobie życzysz to takie lekcje były już prowadzone na podstawie książek Teresy Król, z marnym efektem. Jak ty sobie wyobrażasz katechetę na takich zajęciach?
            • mg2005 Re: Seksedukacja 06.09.12, 14:37
              > Tak jak sobie życzysz to takie lekcje były już prowadzone na podstawie książek
              > Teresy Król, z marnym efektem.

              Jak obliczyłeś ten efekt ?

              > Jak ty sobie wyobrażasz katechetę na takich zaj
              > ęciach?

              Elementy seks-edu powinny być na lekcjach etyki , religii, wychowania DŻwR, biologii


              • obraza.uczuc.religijnych Re: Seksedukacja 06.09.12, 14:42
                Lekcji religii w ogóle nie powinno być a na elementy seks-edu na lekcji biologii oburzasz się w sąsiednim wątku.
              • gucio71.2 Re: Seksedukacja 06.09.12, 14:45
                mg2005 napisał:

                > > Tak jak sobie życzysz to takie lekcje były już prowadzone na podstawie ks
                > iążek
                > > Teresy Król, z marnym efektem.
                >
                > Jak obliczyłeś ten efekt ?
                >
                > > Jak ty sobie wyobrażasz katechetę na takich zaj
                > > ęciach?
                >
                > Elementy seks-edu powinny być na lekcjach etyki , religii, wychowania DŻwR, bio
                > logii
                >
                >

                rozumiem że w gimnazjum w którym się uczysz tego nie ma, ale zapewniam cie że w innych gimnazjach takie zajęcia są. Wiem bo mój najmłodszy chodzi do 2 klasy gimnazjum
                • mg2005 Re: Seksedukacja 07.09.12, 10:57
                  gucio71.2 napisał:

                  > mg2005 napisał:
                  > >
                  > > Jak obliczyłeś ten efekt ?

                  >
                  > rozumiem

                  To dlaczego nie odpowiedziałeś na pytanie ?...

                  zapewniam cie że w
                  > innych gimnazjach takie zajęcia są.

                  To po co się pytasz ?...
              • kolter-xl Re: Seksedukacja 06.09.12, 20:01
                mg2005 napisał:


                > Elementy seks-edu powinny być na lekcjach etyki , religii, wychowania DŻwR, biologii

                To ciekawa propozycja , w świetle tego ze statystycznie co 3 katecheta w sukience jest ciotką :))
    • seth.destructor Re: Seksedukacja 03.09.12, 22:23
      Im wcześniej, tym lepiej i dostosowane do etapu rozwojowego dziecka. Czyli, jak dziewczynka zacznie miesiączkować w wieku lat dziesięciu, to musi wiedzieć co, jak i dlaczego. Żadne wydumane restrykcje nie powstrzymają biologii. Dziecko musi być wprowadzone w świat seksu przez odpowiednią osobę w odpowiednich warunkach. Jeśli się tego zaniedba, to tak jakby się sprzedało dziecko pedofilom i innym zboczeńcom, bo oni nie będą czekać do osiemnastki. Wolałbym, żeby robili to rodzice, ale większość z nich jest dysfunkcyjna seksualnie, to jak ma uczyć dzieci, w jakich warunkach mają uprawiać seks? Co o seksie może powiedzieć rodzina, w której nie ma seksu z miłości? Jeśli normą staje się brak seksu w małżeństwie, dziecko nie widzi czułości między rodzicami to seks staje się mechanicznym zaspokajaniem popędu. A w szkole kto ma uczyć? Niedorozwinięci seksualnie katecheci i katechetki, dla których seks jest grzechem? Jacyś ludzie, którzy opisują seks w sensie stricte medycznym? Tak więc ja nie widzę nikogo, kto mógłby normalnie uczniom o tym opowiedzieć. Jednak ktoś musi. Dane z instytucji zajmujących się pornografią dziecięcą wskazują wyraźnie, że pedofile najczęściej grasują w krajach o wysokim poziomie pruderii związanych z kulturą chrześcijańską - Hiszpania, Meksyk, Polska, Włochy, USA, - tam dzieci są uświadamiane przez dewiantów nagabujących je przez internet. Nie wiem jak wy, ale nastoletni rodzice nie są czymś złym. Wolicie, by wasze dzieci robiły striptiz przed kamerą internetową za pieniądze?
      • anka18.3 Re: Seksedukacja 04.09.12, 13:18
        Może nie jako 6-latki ale właśnie jak dziewczynki zaczynają miesiączkować to ktoś powinien im wytłumaczyć co się dzieje, myślę że w 3-4 klasie powinny być takie zajęcia... A w gimnazjum obowiązkowo o zabezpieczeniach bo młodzież i tak będzie robiła co chce więc niech się naucza chociaż jak zabezpieczać przez ciążą. Takie filmiki to obowiązkowo każdemu powinni pokazywać bo dzieciaki mądre a jak przyjdzie co do czego to nie wiedzą co zrobić www.youtube.com/watch?v=mhdE53aX-2Q&feature=youtu.be
        • Gość: rr Re: Seksedukacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.12, 16:07
          Fragmenty książki “Seksedukacja” - Dietrich von Hildebrand

          www.bibula.com/?p=39144
          • angelfree TLDR 04.09.12, 16:17

            • gucio71.2 Re: TLDR 04.09.12, 17:53
              choler ja nie uczony, co znaczy TLDR?

              >
              • dritte_dame Re: TLDR 04.09.12, 18:59
                gucio71.2 napisał:

                > choler ja nie uczony, co znaczy TLDR?

                "Za długie żeby to czytać."
                • gucio71.2 Re: TLDR 04.09.12, 19:15
                  dzieki
                • angelfree Re: TLDR 04.09.12, 19:28
                  Poza tym nudne jak woda święcona.
                  • angelfree Re: TLDR 04.09.12, 19:47
                    Chociaż nie, są tam perełki.
                    Otóż jeden z uczestników tego programu utrzymywał, że obawa przed pokazywaniem nagiego ciała jest jedynie skutkiem przyzwyczajenia do noszenia ubrań. Gdybyśmy wyrobili w sobie nawyk zakrywania uszu, to, jego zdaniem, ich odkrycie wywierałoby na nas taki sam wpływ, jaki obecnie wywiera pokazywanie naszych nagich ciał.Najprawdopodobniej człowiek ten jest eunuchem. Nie przejawia bowiem najmniejszego zrozumienia dla charakteru pożądania, jakie w mężczyźnie wywołuje ciało kobiety a w kobiecie ciało mężczyzny.

                    Otóż autor najprawdopodobniej jest eunuchem. Nie przejawia najmniejszego zrozumienia dla faktu, że uszy są ważną strefą erogenną.
                    • Gość: rr Re: TLDR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.12, 20:58
                      Nie kojarzę szalejących na widok czyjegoś ucha .
      • mg2005 Re: Seksedukacja 04.09.12, 18:11
        seth.destructor napisał:

        > Im wcześniej, tym lepiej i dostosowane do etapu rozwojowego dziecka. Czyli, jak
        > dziewczynka zacznie miesiączkować w wieku lat dziesięciu, to musi wiedzieć co,
        > jak i dlaczego

        Oczywiście , ale to nie ma związku z seks-edukacją , o której tu dyskutujemy...

        W innym wątku akceptowałeś seks między 10-latkami...


        --
        Zmieleni.pl
        wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kukiz-ja-juz-nigdy-nie-uwierze-tuskowi-nigdy,1,5235425,wiadomosc.html
        • Gość: Stab Re: Seksedukacja IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.09.12, 19:13
          Niestety, tzw. "sily postepu" wymuszaja seksualizacje dzieci.

          Przypominaja mi sie dyskusje nt. Clintona i Moniki, ze podobno rodzice mogli oddychac z ulga bo prasa byla pelna jego osiagniec na tym polu i omawiala sprawy ze szczegolami. Wg. lewakow to bylo dla dobra dzieci kiedy 7-latek pytal co to jest "oral sex". Z powodow politycznych nie lubili jednak uczciwej odpowiedzi typu: "to jest to co prezydent robi w swoim biurze w godzinach pracy"
          • kolter-xl Re: Seksedukacja 06.09.12, 19:54
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > Niestety, tzw. "sily postepu" wymuszaja seksualizacje dzieci.

            Ta, To dlatego watykan ma najniższy w europie wiek przyzwolenia , am jurny byczek w sutannie może gwałcić ju z12 letnie dziecko. Bo chyba zgodzisz się z tym ze nawet o ile takie 12 dziecko zgodzi się na sex to jest zwykły gwałt ??

            > Przypominaja mi sie dyskusje nt. Clintona i Moniki, ze podobno rodzice mogli od
            > dychac z ulga bo prasa byla pelna jego osiagniec na tym polu i omawiala sprawy
            > ze szczegolami. Wg. lewakow to bylo dla dobra dzieci kiedy 7-latek pytal co to
            > jest "oral sex". Z powodow politycznych nie lubili jednak uczciwej odpowiedzi
            > typu: "to jest to co prezydent robi w swoim biurze w godzinach pracy"

            Ty swojej 7 letniej córce tez opowiadałaś jak to ciebie w wieku 13 lat rozprawiczył wikary na zakrystii ?
        • seth.destructor Re: Seksedukacja 04.09.12, 19:14
          No i co z tego? Jeśli te dzieci są płodne, to w zasadzie to jest młodzież, więc powinny być w tym wieku uświadomione. Jak rodzice są ślepi i nie widzą, że im pojawiają się drugorzędne cechy płciowe, to niech nie udają Greka w momencie, gdy ta młodzież już ze sobą współżyje. W normalnej, niedysfunkcyjnej rodzinie nie będzie trudno wytłumaczyć, jakie są konsekwencje zabawy w doktora. W dysfunkcyjnej dzieci się bije, na nie krzyczy, straszy Bozią albo piekłem, albo ignoruje i traktuje jak niemowlęta. Mnie osobiście najbardziej razi traktowanie tej nastoletniej młodzieży jak małe dzieci, czyli odbieranie im prawa do nauczenia się, jak sobie radzić w dorosłym życiu i do podejmowania dorosłych decyzji. Przykro mi bardzo, jeśli się będzie dziecko karmić i opierać, to samo nie nauczy sobie robić śniadania i obsługiwać pralkę. A coraz częściej się zdarza, że dotyczy to nie dziesięciolatków, ale dwudziestoparolatków. I co, niby taki dwudziestoparolatek, za którego wszystko robią rodzice, to on jest dojrzały społecznie i psychicznie do pełnienia roli rodzica? A czternastolatka, która opiekuje się młodszym rodzeństwem i potrafi się zająć gospodarstwem domowym (np. bo matka jest chora), to już jest niedojrzała i dzieci mieć jej nie wolno? Powiadam ci, nie wiek i nie prawo świadczą o byciu dzieckiem.
    • przestrzep wczesnie, ale tylko katolicka 06.09.12, 18:07
      k_a_p_p_a napisał:

      > Miligram, misiu, i reszta. Od jakiego wieku i czy w ogóle młodzież powinna mieć
      > w szkole edukację seksualną.

      Seksedukacja powinna byc wdrazana jak najwczesniej, najlepiej jeszcze przed przedszkolem, ale powinna byc katolicka, tzn. wpajac dziecku, ze seks jest zly, jest brudny, grzeszny, bezwstydny i niepozadany, a kobiety powinno sie inseminowac jak krowy.
      • karbat Re: wczesnie, ale tylko katolicka 06.09.12, 21:11
        przestrzep napisał:
        > Seksedukacja powinna byc wdrazana jak najwczesniej, najlepiej jeszcze przed prz
        > edszkolem, ale powinna byc katolicka, tzn. wpajac dziecku, ze seks jest zly, je
        > st brudny, grzeszny, bezwstydny i niepozadany, a kobiety powinno sie inseminowa
        > c jak krowy.

        ksiadz kat. bylby zadowolony, katolik tez .
        jak bylo przed wiekami, tak i teraz i na wieki wiekow . amen .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka