Dodaj do ulubionych

dlaczego nie wroce do Polski...

IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.04, 19:08
a. beznadziejna sluzba zdrowia - tu ide do prywatnego lakarza, a kasa chorych
zwraca mi poniesione koszta.
b. politycy sa rownie denni, ale tak chamskich i tak aroganckich bucow jak
Miller nie ma.
c. kosciol nie ma na szczecie tyle do powiedzenia
d. wiem, ze jak strace prace to moj zalislk bedzie na tyle duzy, ze nie bede
musial zmieniac mieszkania.
d. w najgorszym wypadku dostane pomoc socjalna: 100% oplacone mieszkanie,
prad, gaz, telefon i pieniadze na zycie.

czy to moze mi zaoferowac Polska? Nie. Polska jest tak skorumpowanym krajem,
ze strach, politycy robia ludzi w balona, wielkie przekrety, widowiska w
stylu afera Rywina, wszycy zamieszani, a potem okazuje sie ze afery nie bylo
(za kilka lat pewnie okaze sie ze Kwasniewki i Miller sami tam maczali lapy).
Szkolnitwo: to co sie dzieje w szkolach przechodzi ludzkie pojedzie.
Odwiedzilem moja dawna szkole srednia. Wtedy jak ktos mial ponizej 3.5
srednia to byl baran, a teraz 2.0 to normalka.
Poltycy zapewniaja, ze mamy wysoki poziom szkolnictwa, ale swoje dzieci
wysylaja za granice lub do super drogich szkol prywatnych.
Ech szkoda gadac...

camel
camel
Obserwuj wątek
    • baby_boom Re: dlaczego nie wroce do Polski... 11.07.04, 20:11
      wszystko to prawda! W Polsce jeszcze dlugo nie bedzie ladu i skladu.A z
      jakiego kraju piszesz?
      • Gość: camel Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.04, 21:50
        z Niemiec.
        • peterli Re: dlaczego nie wroce do Polski... 11.07.04, 22:18
          to sie nie dziwie.....a co do sluzby zdrowia.....to cos tu nie tak
          piszesz.....tez mieszkam w niemczech i dotej pory nie mialem na co
          narzekac.....ale reszta jest prawda......szkoda mi tylko tych zwyklych ludzi bo
          sa od samego poczatku w balona przez skorumpowanych polityköw robieni....a
          kwiasniewski to niech lepiej spada....ladnie möwiac......do swojego wladcy
          busha.....
          • Gość: camel Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.04, 22:21
            a czy ja narzekam na sluzbe zdrowia w Niemczech?
        • Gość: Thea Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.arcor-ip.net 11.07.04, 22:27
          Na ja, dam ci jedna rade zdejmnij te rozowe okulary
          i zacznij ogladac jak i oceniac ten swiat realnie.
          Sadze, ze za krotko jeszcze jestes na tym zachodzie
          i nie znasz dobrze tutejszych problemow jak i jezyka,
          zeby jako takie zdanie na ten temat posiadac.
          Ostrzegam cie w dobrym sesie znaczenia tego slowa,
          zacznij troche krytyczniej i realniej odbierac ten
          swiat bo inaczej sie rozczarujesz,ten piekny swiat
          moze byc tylko zludzeniem.
          Ich wünsche dir viel Spaß, Glück und Ausdauern.
          • Gość: Halina Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.ip-pluggen.com 12.07.04, 00:30
            Thea, a dlaczego kazesz mu zdjac rozowe okulary?
            Ja mieszkam w Skandynawii. Podobalo mi sie tu kiedy przyjechalam, i tak samo
            podoba mi sie po 30 latach. Moze wlasnie dlatego ze podchodzilam do
            wszystkiego pozytywnie.
            A to co pisze autor topiku zgadza sie z tym co jest w Szwecji.
            Chodze do prywatnego lekarza dlatego, ze ma taka sama stawke jak ten w
            przychodni, a atmosfera duzo przyjemniejsza.
            To samo z dentysta. Mam prywatnego, drozszego niz ten w przychodni, ale mam
            luksus i nie musze sie tloczyc w poczekalni z Turkami i Arabami.
            • Gość: Thea Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.arcor-ip.net 12.07.04, 14:09
              Skandynawia to nie Niemcy.
              • Gość: camel Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: 212.124.226.* 12.07.04, 15:58
                a tu jest duzo gorzej?
                thea, to ja juz nie chce wiedziec co znaczyloby dla ciebie mieszkac w Polsce.

                camel
                • Gość: Thea Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.arcor-ip.net 13.07.04, 04:13
                  Mieszkac w Polsce - nie pasuje juz, moja mentalnosc
                  bardzo sie zmienila. Lata, otoczenie zrobilo swoje.
            • Gość: Kathrin (d Halinki Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.arcor-ip.net 13.07.04, 04:20
              Nie mialam Ciebie na mysli,t odnosilo sie do Camela.
              Przepraszam o Skandynawi nie moge sie wypowiadac,
              znam ja troche z odwiedzin, a to jest za malo,zeby
              cos na ten temat sadzic.
            • buggi Re: dlaczego nie wroce do Polski... 18.07.04, 13:45
              Gość portalu: Halina napisał(a):

              > Thea, a dlaczego kazesz mu zdjac rozowe okulary?
              > Ja mieszkam w Skandynawii. Podobalo mi sie tu kiedy przyjechalam, i tak samo
              > podoba mi sie po 30 latach. Moze wlasnie dlatego ze podchodzilam do
              > wszystkiego pozytywnie.
              > A to co pisze autor topiku zgadza sie z tym co jest w Szwecji.
              > Chodze do prywatnego lekarza dlatego, ze ma taka sama stawke jak ten w
              > przychodni, a atmosfera duzo przyjemniejsza.
              > To samo z dentysta. Mam prywatnego, drozszego niz ten w przychodni, ale
              mam
              > luksus i nie musze sie tloczyc w poczekalni z Turkami i Arabami.

              No tak, oni to Ci pewnie do piet nie dorastaja.
            • sunday Re: dlaczego nie wroce do Polski... 18.07.04, 15:08
              > To samo z dentysta. Mam prywatnego, drozszego niz ten w przychodni,
              > ale mam luksus i nie musze sie tloczyc w poczekalni z Turkami i Arabami.

              Ale za to na pewno w tej poczekalni czeka paru Polaków...
              Czy ja wiem, co lepsze...
          • Gość: camel do Thea IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.04, 09:31
            Thea, skad ci przyszlo do glowy ze nie znam jezyka? fakt 5 lat to nie jest az
            tak strasznie dlugo, ale wystarczajaco, zeby moc porownac to co tu z (coz)
            polskim bagienkiem.
            Czy ty uwazasz, ze wszycy Polacy pracuja na budowie i nie znaja jezyka?

            camel
            • Gość: Thea / d. Camel Re: do Thea IP: *.arcor-ip.net 13.07.04, 04:27
              dlatego, poniewaz opisales to wszystko w tak rozowych
              kolorach, ze czlowiek zaraz sobie pomyslal.
              Sadze, ze jestes jeszcze za krotko, zeby cos od ciebie
              wymagac.
              • Gość: camel Re: do Thea IP: *.dip.t-dialin.net 13.07.04, 07:59
                moze po prostu wiem co nalezy doceniac..i nie jeczec jak niemcy, ktorzy musza
                zaplacic "az" 10 euro za wizyte u lekarza...

        • king110 wszedzie dobrze tylko nie w Ojczyznie? 16.07.04, 19:07
          Polscy emigranci chwala miejsca do ktorych wyjechali, a tymczasem sytuacja jest
          taka ze pracuja w tandetnych knajpach, myja szyby samochodow na wiekszych
          skrzyzowaniach a w listach do kraju pisza jakby niewiadomo jaki biznes
          prowadzili,. Kon by sie usmial.
          Nie mowie ze nie ma wyjkatkow ale to nieczeste przypadki
          • Gość: koziak Re: wszedzie dobrze tylko nie w Ojczyznie? IP: *.115.100.169.roc.mn.charter.com 19.07.04, 20:11
            Zgadzam sie z tym calkowicie!
            • Gość: Kagan Re: wszedzie dobrze tylko nie w Ojczyznie? IP: *.lib.unimelb.edu.au 20.07.04, 03:42
              A ja chce z powrotem do Polski, tylko musze polikwidowac sprawy na antypodach.
              Australia sie sypie, wszedzie syf, 30% bezrobocie i rzady kliki syjonistycznej.
              Juz lepiej w Polsce, przynajmniej brudy i smrod swojskie...
              • evee1 Re: wszedzie dobrze tylko nie w Ojczyznie? 20.07.04, 05:12
                > A ja chce z powrotem do Polski, tylko musze polikwidowac sprawy na
                antypodach.
                > Australia sie sypie, wszedzie syf, 30% bezrobocie i rzady kliki
                syjonistycznej.
                > Juz lepiej w Polsce, przynajmniej brudy i smrod swojskie...

                No tak, tylko dla mnie mieszkajacej w Australii juz 13 lat, te
                polskie brudy i smrod nie sa juz takie swojskie. I ja jednak
                o cale niebo wole te australijskie.
      • spragnienie czemu wciąż narzekamy??? 13.07.04, 20:45
        Polską przypadłością jest ciągłe narzekanie. Oczywiście jest ku temu mnóstwo
        powodów...
        Skwaszone twarze naszych rodaków świecą w tłumie. Szkoda, ale w końcu mamy
        wiele dobrych cech.

        Wyjazd? Jeśli po lepsze jutro to w porządku. Jednak upokarzanie się
        na obczyźnie uważam za bardziej bolesne od tego w rodzimym kraju.

        Nie ma złotego środka a szkoda. Mam nadzieję, że nasza polska rzeczywistość
        wyciągnie rękę do młodych, wykształconych ludzi.
        Marzę także o tym, by każdy umiał uśmiechać się pomimo.
        • Gość: rybka Re: czemu wciąż narzekamy??? IP: *.ino.tvknet.pl / *.ino.tvknet.pl 14.07.04, 14:54
          Po cześci mozna by przyznać rację, że wciąż narzekamy, ale zauważ Spragnienie,
          coraz ciaśniej nam się robi. Od bałaganu długotrwałego zrobiła się graciarnia,
          ciasno od korupcji i skorumpowania nie tylko rąk. Mimo istnienia pono
          demokracji w małych ośrodkach ( podejrzewam, ze nie tylko) korumpuje się
          rownież myślenie. Szkoda słów. Pokaż mi, udowodnij, że to społeczeństwo ma
          powody do zadowolenia. Jeśli pracujesz na jednym etacie najczęściej stać Cię na
          życie od do, a gdzie pieniądze na wypoczynek, rozrywkę, na kulturę, która
          często staje się nieosiągalna, bo z tego ludzie rezygnują niestety w pierwszej
          kolejności.
          Pracuję akurat na wsi i wyobraź sobie, trochę żal, że przez wszechobecny brak
          pieniędzy są one pozbawione np. wyjazdów na wycieczki, z przyczyn
          ekonomicznych. Wiele rzeczy razi, zbyt wiele, dlatego uważam, ze jesli ktos
          urządził się poza krajem - to jego wybór. Sama nie mam pewności, czy nie
          wyniosłabym się stąd, choć zawsze uważałam, iż nie chcę żyć gdzie indziej.
          Tyle...
    • Gość: münsteraner dlaczego wrocilem do Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 03:15
      ja wrocilem po kilku latach z niemiec;

      mowiac krotko brakowalo mi coraz bardziej Polski, nawet z jej wszystkimi
      wadami...

      kwestia powrotu rozbija sie o stopien zakorzenienia w ojczyznie, relacje
      bliskosci z przyjaciolmi i rodzina; jesli ktos nie przywiazuje do tego wagi,
      moze mieszkac gdzie chce;

      no i trzeba mieć gdzie wracac - jeśli 20 lat mieszkalo się w wiosze zabitej
      dechami, to naturalnie tez nie ma się ochoty rzucic wszystkiego w cholere w
      imie ojczyznianej milosci

      mnie zadne przedmioty i wygody zyciowe nie zastapia polskiego jezyka slyszanego
      co dzien na ulicy i zrozumialem to po dlugim czasie kiedy pobyt tam stawal sie
      coraz bardziej uciazliwy, zreszta byc ausländerem to nie tylko w Niemczech
      ciagle utrapienie

      brakowalo mi Polski mocno i nie zaluje ze wrocilem mimo ze:
      - okradziono mi mieszkanie 3 miesiace po powrocie
      - u dentysty i w szpitalu warunki są ...tragiczne? ...nie, luksusy to może nie
      sa, ale da się przezyc :)
      - zarabiam w pracy ok. 3 razy mniej niż tam – no i coz... jakos zyje, jest
      wesolo i ani troche nie jestem mniej szczesliwy, wrecz przeciwnie
      - itd. itd.

      wiele się w niemczech nauczylem, poznalem zwyczaje Niemcow, wady i zalety – to
      co uwazam za dobre chciałbym przeniesc na nasz grunt

      czasem sobie mysle – czy nie lepiej siedziec na tylku i nigdzie nie wyjezdzac? –
      bedac w niemczech brakowalo mi polski, teraz zyje w kraju i brakuje mi jakiejs
      czastki niemiec...

      na szczescie w pracy mam staly kontakt z niemieckimi klientami, jezdze często w
      delegacje na stare smieci wiec nie jest tak zle :)

      tak naprawde warto podrozowac, zwiedzac i się zakorzeniac gdzies indziej – w
      koncu każdy w swym krotkim zyciu powinien mieć prawo zasmakowac wszystkiego...





      • volga_jasnowidzaca Re: dlaczego wrocilem do Polski 12.07.04, 16:44
        Gość portalu: münsteraner napisał:

        > ja wrocilem po kilku latach z niemiec;
        >
        > >
        > kwestia powrotu rozbija sie o stopien zakorzenienia w ojczyznie, relacje
        > bliskosci z przyjaciolmi i rodzina; jesli ktos nie przywiazuje do tego wagi,
        > moze mieszkac gdzie chce;
        >
        > >
        > mnie zadne przedmioty i wygody zyciowe nie zastapia polskiego jezyka
        slyszanego co dzien na ulicy ...

        Nigdy nie byłam dłużej za granica niż miesiąc, ale właśnie z powyższych powodów
        pewnie nie będę.


        Volga_Jasnowidząca

        Odważni nie żyją wiecznie.
        Tchórze nie żyją wcale.

        Przeczytane na drzwiach akademika w Gdańsku.
        • Gość: e Re: dlaczego nie wrocilam do Polski IP: *.adsl.hansenet.de 19.07.04, 17:14
          a ja tam za polska w ogole nie tesknie, bede cierpiala, jak bede musiala tam
          wrocic
      • peterli Re: dlaczego wrocilem do Polski 14.07.04, 01:01
        no to zes zrobil naprawde dobry krok.....ale nie chce tu nikogo krytykowac...bo
        wiadomo ze w germanii zawsze bedziesz jako ausländer traktowany i nikt tego
        faktu nie zmieni nawet sami niemcy nie....ale cöz jest to obojetne poniewaz
        powinno sie to wybrac co nam daje najwiecej satysfakcji i zadowolenia z
        zycia....a co do materialnych spraw to jest jasne ze nie zawsze bedzie taki sam
        poziom lekarski jak w niemczech ale wiadomo ze mozna sie do wszystkiego
        przyzwyczaic....chyba tak?

        ja tez mysle o powrocie ale chyba to bedzie najciezsza decyzja od mojego
        wyjazdu na zachöd a to juz ponad 16 lat minelo......

        grüße aus karlsruhe
        • Gość: Thea (d.Karlsruhe) Re: dlaczego wrocilem do Polski IP: *.arcor-ip.net 14.07.04, 22:18
          Hallo in Schwabenländle,
          myslisz, ze sie w Polsce znowu zaaklimatyzujesz?
          Ile lat mieszkasz juz w Niemczech?
          Powiem Ci szczerze, ja juz nie pasuje z moja
          mentalnoscia do tego otoczenia. Tez myslalam,
          bylam tego roku w Polsce i powiem Ci szczerze
          bylam bardziej szczesliwsza jak wracalam do Niemiec.
          • peterli Re: dlaczego wrocilem do Polski 14.07.04, 22:33
            hallolle thea....

            nie wiem czy möglbym sie zaaklimatyzowac....bylem juz 3 razy w tym roku w
            polsce i teraz jade na nowo na urlop ale mam wielkie obawy i nie wiem czy to
            wogöle dobre wyjscie....moje rozmyslenia sa tylko natury prywatnej bo mam tam
            kogos na kim mi zalezy, ale tak jak ty pisalas tez nie pasuje juz do tej
            mentalnosci albo inaczej möwiac...denerwuje mnie coraz wiecej i coraz wiecej
            nie moge zrozumiec co ci ludzie wogöle chca.....ale to tak jak sie na krötko
            wpadnie to widac zaraz te röznice.....

            mieszkam ponad 16 lat i to tez jest dlugim czasem bo i ja sie zmienilem i
            ludzie w polsce tez....

            pozdrowienia z ka
            • Gość: Thea (d.Peterli) Re: dlaczego wrocilem do Polski IP: *.arcor-ip.net 14.07.04, 22:51
              23 Lata zrobily swoje, mieszkam okol 70km
              na wschod od Ciebie.
              Bedac w Polsce odnioslam te same wrazenie jak Ty,
              nie chce tu obrazac spoleczenstwa polskiego,
              moge spokojnie powiedziec, ze sa to ludzie nie
              nasyceni, wiecznie na cos nazekaja....
              • peterli do thei....od peterli 14.07.04, 23:11
                no to ladnie nabralas juz doswiadczen...wiecej niz ja.....to nie mieszkasz az
                tak daleko ode mnie.....dobrze slyszec ze jest tu jeszcze ktos niedaleko
                mnie....

                ale tak powaznie to tez nie chce tu nikogo krytykowac ani obrazac....tylko jak
                widze te röznice w podejsciu do wielu spraw to zastanawiam sie co oni chca tak
                naprawde....a ze narzekaja to chyba jest powoli plaga narodowa.....zobacz inne
                fora....czasami to az tylko sie dziwie ale latwo jest nam möwic z takiej
                pozycji mieszkajac w lepszych warunkach.....ale cöz kazdy mial i ma wybör i
                wolna droge....
                • Gość: Agnes Re: do thei....od peterli IP: 217.153.6.* 16.07.04, 18:50
                  Sorki, że się wtrące do tej prywatnej rozmowy, ale akurat w tej dyskusji to
                  właśnie Wy: Thea i Peterli narzekacie najwięcej. Pozdrowienia z Polski od
                  szczęśliwej "tubylki".
                  • peterli Re: do thei....od peterli 16.07.04, 22:38
                    dzieki za prawde....masz racje...im ma sie lepiej tym narzeka sie coraz
                    wiecej.....zaduzo dobrobytu niszczy ludzka osobowosc.....

                    greetings
    • Gość: tato Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.fastres.net 12.07.04, 04:09
      ...Bo jestes golec..............zajebany...........
      • paranormalny Język nie parlamentarny, ale 12.07.04, 07:31
        masz Tatusiu rację;) W końcu kogo to obchodzi dlaczego ten palant nie wróci.
        Jeśli nie wróci, to w Polsce będzie mniejsze bezrobocie.
        BTW, mam pytanie: co skarżący się i jego rodzina zrobili, aby zbliżyć Polskę do
        pożądanego poziomu? Merde?
        • rycho7 co skarżący się i jego rodzina zrobili 14.07.04, 08:04
          paranormalny napisał:

          > co skarżący się i jego rodzina zrobili, aby zbliżyć Polskę do
          > pożądanego poziomu? Merde?

          Ja cale zycie bardzo porzadnie pracowalem i dzialalem. Na koniec powiedzieli
          mi, ze to nieslusznie i zupelnie do niczego. No wiec teraz robia po swojemu.
          Czy lepiej to widac golym okiem i opisano w poscie wstepnym. Bycie robionym w
          balona przez swoich boli mnie bardziej w Polsce niz na obczyznie. Na obczyznie
          mam przynajmniej zawsze wyjasnienie zem obcy. A w Polsce? Zem za malo
          nieuczciwy?
    • Gość: Kagan Dlaczego wroce do Polski... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 14.07.04, 08:48
      Gość portalu: camel napisał(a):
      a. beznadziejna sluzba zdrowia - tu ide do prywatnego lakarza, a kasa chorych
      zwraca mi poniesione koszta.
      K: Kasa chorych tez moze zbankrutowac, jak kazda kasa. A jak powaznie
      zachorujesz, to i tak lekarze nawet w na tzw. zachodzie niewiele ci pomoga,
      najwyzej przedluza twa agonie...

      b. politycy sa rownie denni, ale tak chamskich i tak aroganckich bucow jak
      Miller nie ma.
      K: Nie znasz niejakiego Howarda (premmier federalny Australii) i jego ministra
      skarbu, niejakiego Costello (irlandczyk...).
      c. kosciol nie ma na szczecie tyle do powiedzenia
      K: To dobrze!
      d. wiem, ze jak strace prace to moj zalislk bedzie na tyle duzy, ze nie bede
      musial zmieniac mieszkania.
      K: Jak dlugo bedziesz dostawac ten zasilek? Teraz wszedzie trudno o prace...
      d. w najgorszym wypadku dostane pomoc socjalna: 100% oplacone mieszkanie,
      prad, gaz, telefon i pieniadze na zycie.
      K: Jak dlugo? Wszedzie na swiecie obcinaja socjal...

      czy to moze mi zaoferowac Polska? Nie. Polska jest tak skorumpowanym krajem,
      ze strach, politycy robia ludzi w balona, wielkie przekrety, widowiska w
      stylu afera Rywina, wszycy zamieszani, a potem okazuje sie ze afery nie bylo
      (za kilka lat pewnie okaze sie ze Kwasniewki i Miller sami tam maczali lapy).
      K: Umiesz czytac po niemiecku, angielsku czy francusku? Gdybys umial, to bys
      wiedzial, ze korupcja w PL jest w normie swiatowej, a nawet europejskiej...

      Szkolnitwo: to co sie dzieje w szkolach przechodzi ludzkie pojedzie.
      K: Znasz panstwowe szkoly w USA czy Australii?

      Odwiedzilem moja dawna szkole srednia. Wtedy jak ktos mial ponizej 3.5
      srednia to byl baran, a teraz 2.0 to normalka.
      K: Bo teraz 2=dawna 3

      Poltycy zapewniaja, ze mamy wysoki poziom szkolnictwa, ale swoje dzieci
      wysylaja za granice lub do super drogich szkol prywatnych.
      K: Tak robia wszyscy politycy na calym swiecie...

      • Gość: mk Re: Dlaczego wroce do Polski... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.07.04, 09:02
        A ja nigdy bym nie wyjechała - kocham moje miasto i ludzi którzy tu mieszkają,
        pomimo wszystkiego - bo to tylko otoczka - nie musze żyć w luksusie.
        Nie mam mieszkania - mieszkam u rodziców pomimo 30 lat, nie mam męża, za drogo
        ślub i brak stabilnej pracy - ale i tak nie wyjadę
        • Gość: kangur Re: Dlaczego wroce do Polski...Znow Kagan!!! IP: *.bpb.bigpond.com 14.07.04, 10:31
          Znow sie glupio wymadrzasz,tobie z wariackimi papierami wszedzie dobrze,skoro
          takie zle szkoly w Au i tacy politycy to po co wrociles do australii ostatnio?
          Juz na lotnisku poznali sie na tobie,czyzbys wrocil przedluzyc rente?Pobieraj
          ja madralu w Pl i probuj wyzyc,przestan pisac glupoty bo za chwile znow podam
          link do sadow i twoich papierow,wracaj jesli tutaj ci sie tak nie podoba,a
          gdzie tobie dobrze,tabletki ci sie skonczyly?
          • Gość: Kagan Re: Dlaczego wroce do Polski...Znow Kagan!!! IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.07.04, 08:58
            Mozesz sobie podawac linki jakie chcesz, do procesow gangsterow z Pruszkowa,
            albo nawet i Al Capone... Mnie jest w Polsce dobrze, a w Australii tez sobie
            niezle radze, nie musze, jak ty, zasuwac po 10 godzin dziennie sprzatajac
            kible, aby wyzyc na zachodzie...
        • jan.kulczyk Re: Dlaczego wroce do Polski... 14.07.04, 20:50
          Mimo, że Rydzyk od niedawna paraduje po Toruniu Maybachem?

          Już ten jeden news skłonił mnie do poważnych rozmyślań o emigracji...
        • Gość: Kagan Re: Dlaczego wroce do Polski... IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.07.04, 08:56
          I masz racje, bo wyjezdzac bylo sens za tzw. komuny, kiedy mozna bylo dostac na
          zachodzie azyl polityczny i prace, a nie dzis, gdy pracy nie ma tak samo w PL
          jak i w "starej" UE...
      • Gość: http://pamietamy.t Re: opowiadasz nieprawde IP: *.block.alestra.net.mx 14.07.04, 22:55
        K: Umiesz czytac po niemiecku, angielsku czy francusku? Gdybys umial, to bys
        wiedzial, ze korupcja w PL jest w normie swiatowej, a nawet europejskiej...
        poziom polskiej korupcji siegnal meksykanskiej
        przescignelismy bialorus
        w ciagi 14 lat z poziomu 60% doszlismy do granicy bodaj 90%
        na tej skali najmniej skorumpowani miedzy innymi dania maja cos okolo 35%
        przed nami nowe perspektywy w rodzaji bangladeszu i paru wysoko rozwinietych pod tym wzgledem krajow afryki

        pamietamy.tripod.com
        • Gość: Kagan Re: opowiadasz nieprawde IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.07.04, 09:03
          Kto konstuuje te indeksy? Czy wiesz, ze korupcja w Australii jest jeszcze
          wieksza niz w Polsce? Slyszalas np. o upadku banku stanowego w Victorii? To byl
          jeden z najwiekszych bankow w Australii, i nagle, niemalze z dnia na dzien
          upadl, i do dzis nie wiadomo czemu. Oczywiscie na upadku owego SBV (Panstwowy
          Bank Stanu Victoria) zarobil zarowno rzad stanowy jak i opozycja... W kazdym
          normalnym kraju byloby dochodzenie, politycy poszli by za kratki, ale nie w
          Australii... czy ty wiesz, ze tu w urzedach wisza ogloszenia objasniajce
          petentom ze nie nalezy dawac lapowek za prawa jazdy, pozwolenia na budowe itp.
          ale tu bez posmarowania nie pojedziesz... Kazdy b. minister czy szczegolnie
          premier zaczyna jako biedak, a konczy jako milioner. Jest nawet taryfa za
          spotkania w 4 oczy z ministrami...
          Korupcja w PL to nic przy korupcji w Australii czy USA...
          • Gość: . Re: opowiadasz nieprawde IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.07.04, 03:40
            Nie bron glupio Polski. Po pierwsze-raporty robi Transparency International,
            cialo malo przekupne, malo upolitycznione i - bo brak dochodow - istotnie
            independent. To fakt - korupcja w Polsce jest wszedzie, poczawszy od ciecia na
            bramce do dyskoteki; tego naprawde nie ma na Zachodzie. Fakt, sa kolosalne
            afery korupcyjne na najwyzszych szczytach, ale wyswietla je opozycja. I musisz
            wiedziec, jako ciagle poddany Jej Krolewskiej Mosci, ze pewne przyjaznie beda
            pana Blaira kosztowac bardzo duzo...po przegranych wyborach (jak z tym
            hinduskim gangsterem, co startowal i po Polska stal po kupnie stalowni
            rumunskich). W Polsce korupcja to gangrena, ktora stoczyla juz cale
            spoleczenstwo, bo ..."tylko glupi nie wezmie, gdy moze wziac". Smutne, ale
            prawdziwe.
            • Gość: Kagan Re: opowiadasz nieprawde IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.07.04, 08:28
              Gość portalu: . napisał(a):
              Nie bron glupio Polski. Po pierwsze-raporty robi Transparency International,
              cialo malo przekupne, malo upolitycznione i - bo brak dochodow - istotnie
              independent.
              K: Owo "Transparency International" to niereprezentatywni ludzie z zachodu,
              ktorzy sami siebie mianowali expertami, i ktorzy chca za wszelka cene
              udowodnic, ze w kapitalizmie mozna byc uczciwym czlowiekiem sukcesu. Oczywiscie
              dobrze wiemy, ze to jest niemozliwe: albo mozna byc w kapitalizmie uczciwym,
              albo odniesc sukces - tertium noin datur... :(

              - To fakt - korupcja w Polsce jest wszedzie, poczawszy od ciecia na
              bramce do dyskoteki; tego naprawde nie ma na Zachodzie. Fakt, sa kolosalne
              afery korupcyjne na najwyzszych szczytach, ale wyswietla je opozycja. I musisz
              wiedziec, jako ciagle poddany Jej Krolewskiej Mosci, ze pewne przyjaznie beda
              pana Blaira kosztowac bardzo duzo...po przegranych wyborach (jak z tym
              hinduskim gangsterem, co startowal i po Polska stal po kupnie stalowni
              rumunskich).
              K: W UK, jak i w Australii trwa od lat kontredans rzadu JKM i jej lojalnej
              opozycji. Poczytaj Pareto: on dawno temu napisal ze w tzw. liberalnej
              demokracji wciaz rzadzi ta sama elita, ktora vtylko dla pospolstwa dzieli sie
              na rzad i opozycje, ale reprezentuje te same interesy upper class i upper
              middle class. Blair moze i przegra wybory, ale do wl;adzy dojdzie inny squrviel
              z labour czy torysow, i wszystko zostanie po staremu: gdyby wybory mialy jakies
              znaczenie, to bylyby dawno zakazane w UK, USA czy Australii... Bramkarze w
              klubach nocnych pobieraja "bakszysz" tez i w Melbourne, a najgrozniejsza jest
              korupcja w rzadzie, z ktora mamy do czynienia np. w Australii... :(

              - W Polsce korupcja to gangrena, ktora stoczyla juz cale spoleczenstwo,
              bo ..."tylko glupi nie wezmie, gdy moze wziac". Smutne, ale prawdziwe.
              K: To samo mozna powiedziec o starej UE (prawie kazdy b. minister finansow RFN,
              i sporo kanclerzy okazalo sie zlodziejami), a szczegolnie o USA, UK i
              Australii, gdzie korupcja wrecz kwitnie wspomagana przez jednomandatowe okregi
              wyborcze, ktore preferuja bogate, skorumpowane partie polityczne... :(

      • grogreg Re: Dlaczego wroce do Polski... 16.07.04, 21:25
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Gość portalu: camel napisał(a):
        > a. beznadziejna sluzba zdrowia - tu ide do prywatnego lakarza, a kasa chorych
        > zwraca mi poniesione koszta.

        U nas nie wiesz czy zaplaci fundusz zdrowia czy ty. Nie wiesz czy w ogole
        przezyjesz wizyte w szpitalu. Jest to motywacja dla zdrowego trybu zycia i
        wynik dalekowzrocznej polityki rzadu troszczacego sie o zdrowie obywateli.

        > K: Kasa chorych tez moze zbankrutowac, jak kazda kasa. A jak powaznie
        > zachorujesz, to i tak lekarze nawet w na tzw. zachodzie niewiele ci pomoga,
        > najwyzej przedluza twa agonie...

        Cierpiacemu trza ulzyc. Pawulonik?

        >
        > b. politycy sa rownie denni, ale tak chamskich i tak aroganckich bucow jak
        > Miller nie ma.

        To nie chamstwo, tylko klasa. Klasa widziana z inne perspektywy

        > K: Nie znasz niejakiego Howarda (premmier federalny Australii) i jego
        ministra
        > skarbu, niejakiego Costello (irlandczyk...).
        > c. kosciol nie ma na szczecie tyle do powiedzenia
        > K: To dobrze!
        > d. wiem, ze jak strace prace to moj zalislk bedzie na tyle duzy, ze nie bede
        > musial zmieniac mieszkania.
        > K: Jak dlugo bedziesz dostawac ten zasilek? Teraz wszedzie trudno o prace...
        > d. w najgorszym wypadku dostane pomoc socjalna: 100% oplacone mieszkanie,
        > prad, gaz, telefon i pieniadze na zycie.
        > K: Jak dlugo? Wszedzie na swiecie obcinaja socjal...

        Socjal zmiekcza instynkt samozachowawczy. Polska to kraj dla twardzieli.
        Surwiwal w pelnym tego slowa znaczeniu.

        >
        > czy to moze mi zaoferowac Polska? Nie. Polska jest tak skorumpowanym krajem,
        > ze strach, politycy robia ludzi w balona, wielkie przekrety, widowiska w
        > stylu afera Rywina, wszycy zamieszani, a potem okazuje sie ze afery nie bylo
        > (za kilka lat pewnie okaze sie ze Kwasniewki i Miller sami tam maczali lapy).

        Rzad tylko dostarcza ludziom rozrywki na przyzwoitym poziomie. Jest to
        kontynuacja z znanego i lubiane cyklu fabularno sensacyjnego znanego jako Kobra.

        > K: Umiesz czytac po niemiecku, angielsku czy francusku? Gdybys umial, to bys
        > wiedzial, ze korupcja w PL jest w normie swiatowej, a nawet europejskiej...
        >

        Staramy sie jak mozemy, aczkolwiek do Wlochom nam jeszcze daleko. Ale mysle ze
        sie podciagniemy.

        > Szkolnitwo: to co sie dzieje w szkolach przechodzi ludzkie pojedzie.
        > K: Znasz panstwowe szkoly w USA czy Australii?

        Szkoly w Polsce stoja na niezwykle wysokim poziomie. Od pierwszej klasy sa
        wskazywane jesdynie sluszne postawy zyciowe popularne wsrod spoleczenstw
        prymitywnych.

        Polska jak juz pisalem to kjraj dla twardy ludzi

        >
        > Odwiedzilem moja dawna szkole srednia. Wtedy jak ktos mial ponizej 3.5
        > srednia to byl baran, a teraz 2.0 to normalka.
        > K: Bo teraz 2=dawna 3

        Nie ocena jest istotna, bo te zmozna kupic, ale twarde lokcie i gietki kark.

        >
        > Poltycy zapewniaja, ze mamy wysoki poziom szkolnictwa, ale swoje dzieci
        > wysylaja za granice lub do super drogich szkol prywatnych.
        > K: Tak robia wszyscy politycy na calym swiecie...

        Nasi politycy wykazuja postawe prospoleczna nie obciazajac naszego systemu
        edukacyjnego swoim potomstwem.
        Bo czego moga sie te barany za granica nauczyc?
    • Gość: paraplucha Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.hva.nl 14.07.04, 12:15
      ... bo juz nie czuje, ze w polsce jest moj dom. do warszawy, w ktorej sie
      urodzilam, przyjezdzam w odwiedziny. dobrze mi tu, gdzie jestem. po prostu.
    • furtianka.agata Re: dlaczego nie wroce do Polski... 14.07.04, 19:36
      Ja Ci powiem, co może ci zaoferować Polska:
      Ciemnogród, Ciemnogród i jeszcze raz Ciemnogród!

      Jak jesteś masochistą - to koniecznie wracaj! :D

      Furtianka Agata
    • jan.kulczyk Re: dlaczego nie wroce do Polski... 14.07.04, 20:53
      Zasiłki, lekarze - wychwalasz socjal, który, jak ktoś zauważył, na całym świecie jest obcinany. Niemców też nie będzie na dłuższą metę stać, żeby fundować ci chorobowe. A gdy przyjdą reformy, wiadomo, kto straci najwięcej - najsłabsi, czyli auslanderzy. Poza tym to trochę głupie z jednej strony wychwalać pod niebiosa bogatego sąsiada i jego nierozsądną politykę rozdawnictwa (z którą może się równać chyba tylko Francja) a z drugiej strony narzekać na Polską korupcję. Co ma piernik do wiatraka? Nie warto mieszać do tego frazesów, wyjechałeś, bo tak ci wygodniej i dostatniej. Ale welfare w Niemczech będzie się kończyć. Zastanawiam się, czy kiedy obetną wszystkie świadczenia, nadal będzie ci się tam tak podobać.
      • Gość: Teha Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.arcor-ip.net 14.07.04, 22:32
        Popieram - to samo mialam na mysli.
        Naiwne i wygodne potraktowanie wlasnego zycia,
        zauwaza sie brak zyciowego doswiadczenia, jak i trzezwego
        spojrzenia na swiat i jego poroblemy.
        Po prostu wygodnictwo na obce koszty, tylko ciekawe jak dlugo?
        Zycze mu przedewszystkim "konskiego zdrowia"
        • Gość: http://pamietamy.t Re: chyba tobie tego trzezwego spojrzenia brakuje IP: *.block.alestra.net.mx 14.07.04, 22:59
          pamietamy.tripod.com
          • Gość: wikul Do malkontentów z zagr.narzekających na Polskę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.07.04, 03:20
            To co was qrwa ciągnie na to forum ? Nie macie miejscowych ? A ta cwaniura
            sekciarska powinna wyjechać za granicę jak jej źle w Polsce. I tam "nawracać"
            nadzianych frajerów.
            Polak mieszkający tutaj ma prawo ponarzekać, bo codzienność go dotyka i dręczy.
            Cudzożiemcy niech się koncentrują na swoich nowych ojczyznach. A jaki tam jest
            raj w polityce itp. to media codzinnie nam donoszą. Nie warto powtarzać.
            • wandzia0 Re: Do malkontentów z zagr.narzekających na Polsk 15.07.04, 10:00
              Gość portalu: wikul napisał(a):

              > To co was qrwa ciągnie na to forum ? Nie macie miejscowych ? A ta cwaniura
              > sekciarska powinna wyjechać za granicę jak jej źle w Polsce. I tam "nawracać"
              > nadzianych frajerów.
              > Polak mieszkający tutaj ma prawo ponarzekać, bo codzienność go dotyka i
              dręczy.
              > Cudzożiemcy niech się koncentrują na swoich nowych ojczyznach. A jaki tam
              jest
              > raj w polityce itp. to media codzinnie nam donoszą. Nie warto powtarzać.
              Zgadzam sie w pelni:-))))))))))))
              Chociaz rowniez mieszkam za granica;-)
              Ale slowa zlego na MOJ KRAJ nie powiem.Bo to moja OJCZYZNA. A ze mieszkam za
              granica? Przypadek;-)Przyjezdzam do Polski bardzo czesto, wlasciwie to
              mieszkam troche tam troche tu - i tak jest dobrze .
              Acha i jeszcze jedno - jesli dostaniesz jako bezrobotny 950 euro zasilku a
              masz rodzine i za mieszkanie placisz 600 to nie takie znow miody - wiec nie
              wiem, czy warto tak pod niebiosa wychwalac te cudowne Niemcy - za trzysta euro
              w Uni to sobie waciki mozna kupic- skoro kilogram jablek kosztuje 1.70
              • Gość: Lidka WWW znaczy WORLD Wide Web - a nie WIOCHA WW ! IP: *.cybernet.ch 15.07.04, 17:46
                P. S.
                Czy nie przyszlo ci do glowy...

                ...ze od TAKICH jak TY - miliony Polakow chca wyjechac ?...

                gdak..., gdak..., gdakanie...
                ujadanie, kociokwik...


              • camel_3d Arabowie nie narzekaja 16.07.04, 11:24

                > Acha i jeszcze jedno - jesli dostaniesz jako bezrobotny 950 euro zasilku a
                > masz rodzine i za mieszkanie placisz 600 to nie takie znow miody - wiec nie

                zapomnailes dodac o pieniadzach na mieszkanie /jezeli ci nie starczy zasilku to
                mozesz zlozyc podanie o doplate z urzedu pracy, najczesciej sie dostaje). poza
                tym turcy i arabowie zyja glownie z pomocy socjalnej i jezdza do turcji 4-5
                razy w roku cala rodzina, jak?
                mama: 270 euro
                tata: 270 euro
                4 dzieci: 1000 euro
                mieszkanie: 700 euro
                telefon, gaz i inne: 200 euro
                razem: 2440 euro plus dorabiaja na czarno jakies 800 czyli maja ponad 3000
                euro.
                Tak to sie robi. gdyby pracowali normalnie tomoze zarobili by max 1000 euro -
                kobiety nie pracuja.
            • Gość: Kagan Re: Do malkontentów z zagr.narzekających na Polsk IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.07.04, 09:08
              Masz racje... Polonia to w 99% sfrustrowani, zmarginalizowani, zagubieni a
              biedni ludzie...
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=11375902
      • Gość: Kagan Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.07.04, 09:05
        Najszybciej obetna zasilki Auslanderom, na koncu dopiero Niemcom. I wtedyzaczna
        sie powroty do Polski z podkurczonym ogonem...
    • Gość: Jerzor Re: słaby poziom w szkołach IP: *.chello.pl 15.07.04, 12:00
      > Szkolnictwo: to co sie dzieje w szkolach przechodzi ludzkie pojęcie.
      > Odwiedzilem moja dawna szkole srednia. Wtedy jak ktos mial ponizej 3.5
      > srednia to byl baran, a teraz 2.0 to normalka.

      Twoja szkoła nie jest chyba typowa. Obecna młodzież w większości jest bardzo
      ambitna. Chce się wybić w nauce łudząc się, że poprawi swój marny, oczekujący
      ją los.

      Właśnie w dawnych czasach (PRL) była trójka - "stopień państwowy", który
      wystarczał. Teraz jest wśród młodzieży kult stopnia, nawet czasami przesadny.

      Nie neguję, że są szkoły z młodymi abnegatami, prasa na przykład opisywała
      liceum, gdzie się znęcali nad anglistą. Nie jest to jednak reprezentatywny
      przykład.

      > Poltycy zapewniaja, ze mamy wysoki poziom szkolnictwa, ale swoje dzieci
      > wysylaja za granice lub do super drogich szkol prywatnych.

      Z tym się zgadzam. Poziom nauczania w szkołach staje się marny z powodu braku
      pieniędzy na pomoce, płace dla nauczycieli, zajęcia fakultatywne i dodatkowe,
      kółka zainteresowań - ale też i z powodu braku zaradności i pomysłowości szkół,
      ktore utrwaliły swoje nawyki w czasach PRL. Oglądają się na Państwo i nie mają
      innych pomysłów. Ogladają się na gminę. A ta z kolei szuka oszczędności - ich
      właśnie kosztem.

      > nie wróce do Polski

      Mimo słuszności (w zasadzie) Twoich biadoleń właśnie w Polsce są bardzo duże
      szanse przed szkolnictwem. Zagranica ściąga do nas, chcąc tu robic interesy.
      Twierdzą, że tam u nich już wszystkie karty porozdawane.

      "Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma" :)

      Jerzor
      www geocities.com/jerzor/
      • Gość: camel Re: słaby poziom w szkołach IP: 212.124.226.* 15.07.04, 15:48
        > liceum, gdzie się znęcali nad anglistą. Nie jest to jednak reprezentatywny
        > przykład.

        NO WLASNIE! LICEUM!!! Kto w Liceum w PRL dopusiclby sie czegos takiego? NIKT.
        Po pierwsze nauczyciele sobie nie pozwalali. Po drugie pewnie nauczyciel by sie
        skutecznie obronil, strzelil by raz w leb to by sie gownierz uspokoil...teraz
        sa prawa ucznia, ale nie ma praw nauczciela.
      • Gość: chefot Re: słaby poziom w szkołach IP: *.localdomain / 195.144.131.* 15.07.04, 19:04
        chwile sie zastanowilem i doszedlem do wniosku ze Ty jednak nie masz pojecia o
        czym piszesz <:)
        bez urazy, ale ambitnych chcacych sie wybic jest naprawde (stosunkowo) niewielu.
        i nie patrz po swoich znajomych - zwroc uwage na setki i tysiace szkol
        zawodowych, technikow, na szkoly wiejskie.
        to taki moj senny post ku rozwadze :)
        pozdrawiam z Anglii (wracam po wakacjach!! :))
    • saluti Re: dlaczego nie wroce do Polski... 15.07.04, 12:50
      Nie wroce do kraju z powodu klimatu. Sama mysl o chodzeniu p oblodzonych
      ulicach po ciemku o 4 po poludniu jest wystarczajaca. I dodam ze po 22 latach
      pobytu moja mentalnosc sie tak zmienila, ze nie moge juz mieszkac w kraju.
      • Gość: 2yoo4yoo.co.uk Dlaczego WROCE do Polski IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.07.04, 13:14
        Wroce do Polski,tak szybko jak jest to mozliwe z wielu powodow.Po pierwsze
        kocham Polske i kocham Polakow.Reszta jest pochodna tego,co jest istota
        patriotyzmu.Wprawdzie mam super zycie w najpiekniejszym po Olsztynie miescie
        Europy,mam tu setki znajomych z calego swiata,najlepsze lokale,wyjatkowe
        koncerty/np.dzisiaj ide na legendarny duet Simon and Gurfankel wraz ze sto
        tysiacami londynczykow/,mam kase ciezko zarobiona ale uczciwie,na to co chce i
        lubie,ale ale ale
        w Olsztynie np.jestem szczesliwy inaczej,bardziej swojsko i stale
        pamietam,gdzie jest moje prawdziwe miejsce.Jest nim Polska.
      • oleck1 Re: dlaczego nie wroce do Polski... 16.07.04, 09:04
        a co ma powiedziec Szwed lub Norweg, kliemat jest znacznie gorszy niz w Polsce,
        kocham ten kraj i zostanę tu, najpierw zmienię siebie, a potem moze naucze
        innych
        -----
    • Gość: ika Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.ipt.aol.com 15.07.04, 15:34
      A ja nie wiem czy wroce do Polski, moze jak pobede tu jeszcze 10 lat to powiem
      ze nie wroce, po dwoch latach wciaz mnie tesknota zzera.
      • kjustynab Re: dlaczego nie wroce do Polski... 15.07.04, 21:30
        A ja wczoraj wrocilam. Dzisiaj spacerowalam po stolicy, ktora nigdy nie byla mi
        w zaden sposob bliska, moze poza filmami z lat szescdziesiatych.

        Napewno wyjade.
    • Gość: Alis Re: i chwała ci za to. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.07.04, 22:11
      Jak zauważyłem masz tylko same żądania i pretensje. A co ty w życiu zrobiłeś
      aby cokolwiek zmienić w tym kraju. Zostań tam bo tutaj byłbyś tylko jeszcze
      jednym niezadowolonym z życia. A tak jak zasuwasz na budowie czy przy garach to
      widzisz swój sukces życiowy bo kilka Euro wpadło ci do kieszeni. Kwota za jaką
      tubylec nie podjął by się tej pracy a ty jesteś szczęśliwy.
      • Gość: camel Re: i chwała ci za to. IP: *.dip.t-dialin.net 15.07.04, 23:32
        nie zasowam na budowie i nie zmywam garow...ooo.zawiedziona panienko jestes??
        coz..zdarza sie.

        camel
        • Gość: info Re: i chwała ci za to. IP: *.proxy.aol.com 16.07.04, 00:03
          Jezeli camel to ten sam "inteligent", ktory juz nie raz kompromitowal sie na
          tym Forum swoja "wiedza" czerpana z rynsztoka, to pozostaje nam tylko cieszyc
          sie, ze taki prostak pozostanie poza ganicami Polski.
          Pozdrawiam:)
          • camel_3d Re: i chwała ci za to. 16.07.04, 11:14
            Gość portalu: info napisał(a):

            > Jezeli camel to ten sam "inteligent", ktory juz nie raz kompromitowal sie na
            > tym Forum swoja "wiedza" czerpana z rynsztoka, to pozostaje nam tylko cieszyc
            > sie, ze taki prostak pozostanie poza ganicami Polski.
            > Pozdrawiam:)



            a w ktorym momencie sie skompromitowalem? mozesz mi przypomniec, bo je nie
            pamietam TAK kompromitujacych momentow.

            camel
            • Gość: info Re: i chwała ci za to. IP: *.proxy.aol.com 16.07.04, 15:35
              Ponizej jest link, w ktorym znajdziesz pisane przez Ciebie bzdury, nie
              wspominajac juz, jak do analfabetow zaliczasz rowniez niemowleta,
              przedszkolakow oraz dzieciaki ponizej lat czternastu. :)

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=9499287
              Gazeta.pl : Forum : Społeczeństwo
              • Gość: camel Re: i chwała ci za to. IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.04, 21:48
                a czemu uwazasz ze to bzdury?
                i skoro 3% spoleczenstwa to analfabeci, to nawet 3% niemowlakow na duza szanse
                zostac analfabetami. To tylko statystyka. A uwazasz ze dzieciaka ponizej 14
                roku zycia nei mozna nazwac analfabeta? 14 dzeicko potrafi juz pisac, czytac i
                jeszcze mase innych skomplikowanych rzeczy.

                camel
                • Gość: info Re: i chwała ci za to. IP: *.proxy.aol.com 19.07.04, 00:39
                  Gość portalu: camel napisał(a):


                  >i skoro 3% spoleczenstwa to analfabeci, to nawet 3% niemowlakow na duza szanse
                  > zostac analfabetami. To tylko statystyka. A uwazasz ze dzieciaka ponizej 14
                  > roku zycia nei mozna nazwac analfabeta? 14 dzeicko potrafi juz pisac, czytac
                  >i jeszcze mase innych skomplikowanych rzeczy.

                  Na calym swiecie, przez wszystkie instytucje badajace skale analfabetyzmu,
                  bierze sie do statystyk grupe wiekowa od 15 lat w zwyz. Twoje liczby
                  wyciagniete na podstawie procentowego wskaznika sa calkowita brednia, podobnie
                  jak bzdury piane na temat procesow sadowych.

                  • Gość: camel Re: i chwała ci za to. IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.04, 09:15
                    no to skoro tak, to przyznaje sie do bledu. przykr mi. bede wiedzial na
                    przyszlosc.

                    camel
    • henri4 Re: dlaczego nie wroce do Polski... 16.07.04, 00:53
      Ja nie wroce, przynajmniej na razie. Nie wchodza tu w gre zadne sentymenty i
      fobie,kocham Polske, lecz musze byc realista. Przepracowalem 25 lat w Polsce,
      we Francji pracuje (legalnie) - 9, wszystko mi sie kumuluje tutaj dzieki
      podwojnemu obywatelstwu, zostalo mi 7 latek do pelnego okresu skladkowego we
      Francji. Ale pozniej - wracam! Niestety, trzeba na jakis czas jeszcze odstawic
      na bok sentymenty i tesknoty,kiedy w zasiegu reki jest w miare pozadna
      emerytura. W polskich warunkach, nawet za kilka lat, bedzie to bardzo
      przyzwoity dochod!

      P.S.: Nie pracuje w budownictwie (chociaz pracowalem i chwale sobie te prace-
      niestety, zdrowie...), nie pracuje tez "przy garach".
      A traktowany jestem jak kazdy z pracownikow naszej szkoly: na podstawie
      znajomosci zawodu i wynikow w pracy (nie jestem tez, niestety,belfrem, lecz
      tylko technikiem odpowiedzialnym za utrzymanie dosc duzej szkoly prywatnej
      i prace dziesiecioosobowej ekipy pan i panow).
      P.S.2:A do Polski przyjezdzam przynajmniej dwa razy w roku, kontakt mam biezacy
      (internet, telewizja polska,praktycznie codzienne rozmowy telefoniczne z
      rodzina i znajomymi). Denerwuje mnie wiele rzeczy, lecz moim zdaniem,trzeba
      zmiany generacyjnej, abysmy rzeczywiscie byli narodem bez stessow i aby ulica
      byla usmiechnieta...
      • camel_3d Re: dlaczego nie wroce do Polski... 16.07.04, 11:18
        >Denerwuje mnie wiele rzeczy, lecz moim zdaniem,trzeba
        > zmiany generacyjnej, abysmy rzeczywiscie byli narodem bez stessow i aby ulica
        > byla usmiechnieta...

        Ja mysle, ze tu tzrba zmiany mentalnosci Polakow.
        W Polsce wystarczy powiedziec: jestem katolikiem, kocham polske i juz masz
        wyborcow. Polacy, to mimo wszystko naiwny narod. Wystarczy popatrzec na
        Politykow, nie robia NIC, zarabiaja kupe pieniedzy. Kazdy oczywiscie chce jak
        najlepiej dla kraju, ale gdyby mial zrezygnowac z 1/4 swoejj pensji to w ZYCIU
        by tego nie zrobili.

        camel
    • Gość: Cryptor Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: 212.244.41.* 16.07.04, 07:48
      Ciekawy wontek. Ja poznałem dziewczynę w polsce przez internet 3 lata temu i
      2 lata temu przyjechałem do polski na 2 miesiące ją odwiedzić. Do tej pory tu
      jestem. Wiecie co mnie przeraża ? Ile tu jest złodziei. Naprawdę nie
      przesadzam, wszyscy ( dosłownie ) biorą łapówki i wszyscy ( którzy mają
      okazję ) kradną. Niewiem dlaczego ale polacy wręcz pomagają największym
      złodziejom w tym kraju ( czyli klergia & politycy ). Nierozumiem tego kraju i
      ludzi tu mieszkających, np. Nikogo nie razi tu że Wałęsa żyje jak król
      mieszkając w swoim zameczku, tak tylko przykładowo, nikt sie nie zastanawia
      gdzie ten kretyn zdobył te pieniądze ?. Pozatym jest niesamowity bałagan. Nie
      wiem dlaczego ale Polakom w polsce nic nie chce się robić & każdy ma bardzo
      wysokie mniemanie o sobie.

      Noi...Jezuz maira LUDZIE !!! ile razy będę musiał oglądać polską reprezentację
      piłki nożnej z lat 70/80 !!!!!!! Niedobrze mi się robi.

      Mógłbym dawać przykład za przykładem ale poco.

      No może kilka.

      1. Przyjeżdżam do polski - idę się zameldować - powiedzieli mi że nmnie nie
      zameldują bo nie mam jakiegoś pieprzonego papieru o wymeldowaniu - fakt że
      miałem niecałę 10 lat jak wyjechałem i nawet nie mam pojęcia gdzie mieszkali
      moi rodzice wtedy jakoś nikogo nie obchodził - 500 zł w kopercie i wszystko
      było gotowe na drugi dzień.

      2. Idę po dowód - nie dadzą bo nie mam pesela - idę po pesel - nie dadzą bo
      niemam dowodu - 700 zł. w kopercie i nagle dostałęm dowód bez problemu. Po
      czym pesel.

      3. Idę do pracy - kadrowa mnie nie przyjmie bo nie mam uregulowanej służby
      wojskowej - więc ide tam, fakt że spędziłem 2 lata w wojsku w Kanadzie jako
      ochotnik nikogo jakoś nie obchodzi - podczas komisji lekarskiej muwią mi że za
      3000 zł. dostane odpowiednią "grupę" - niestety nie mam przy sobie takiej
      forsy - potem kosztuje mnie to 2 razy tyle u kogo innego.

      W pierwszy miesiąc po moim przyjeździe wydałęm wszystkie moje pieniądze na
      łapówki tego typu, no i wystarczyło mi na telewizor, dvd, komputer i kilka
      drobiazgów.

      Żeby moja dziewczyna nie chciała tak bardzo tu mieszkać to obawiam się że nigdy
      bym tu nie został. I jeżeli kiedys ją przekonam żeby wyjechać ( historije z
      dostaniem paszportu i wizy to cała oddzielna szopka ) to natychmiast stąd
      uciekam.

      Dopuki ludzie się tu nie zmienią to nigdy nie będzie tu normalnie. Codziennie
      jak wstaje widząc osrany przez psy sy który tu nazywają trawnikiem czuję się
      jak bym odgrywał rolę w dniu świra.
      • Gość: Cryptor Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: 212.244.41.* 16.07.04, 07:51
        Z innej bajki - Maryla Rodowicz jusz dawno nie żyje, to jusz jeden z kolejnych
        klonów który występuje. Hah, jak ot możliwe że ta kobieta wygląda dokładnie tak
        samo od kilkudziesięciu lat ?
        • Gość: hygropsja Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.chello.pl 17.07.04, 03:10
          dupa
      • Gość: Jędrzej Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.04, 13:03
        To, co piszesz wystawia fatalne świadectwo Polsce, ale też i tobie samemu. Po
        przyjeździe do tego kraju w ciagu jednego miesiąca skorumpowałeś wszystkie
        urzędy wokół siebie. Łapówka to, jak widać, twój pierwszy odruch wobec
        biurokraty. Na pewno nie dało się inaczej? Ja przeżyłem w tym kraju ponad
        czterdzieści lat i NIGDY nie dałem łapówki w żadnym urzędzie. Jedynie w
        szpitalu, gdybym miał mieć operację, faktycznie byłbym zmuszony dać, bo
        alternatywą byłoby trwałe kalectwo. Nigdy tez żadnej łapówki nie wziąłem. Co
        prawda, może właśnie z tej przyczyny żyję na raczej skromnym poziomie
        materialnym. Ale też mogę o sobie powiedzieć, że nie dolewam do tego szamba,
        które zalewa Polskę. W przeciwieństwie do ciebie.

        PS. Bardzo proszę, nie pisz o Wałęsie per "kretyn". Człowiek ten, mimo wszelkie
        swoje niemałe przywary i śmiesznostki, był autentycznym bohaterem tego kraju w
        jego walce o suwerenność i prawa obywatelskie.
    • Gość: Zouza Wielblad...czy tez Wielki Blad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 11:54
      Tak, najlepiej siedziec na tylku i czekac az Panstwo wszystko za Ciebie zrobi.
      Standard.
      A potem kraje jak Niemcy i Francja maja takie deficyty w budzecie ze sie nie
      moga pozbierac. Miedzy innymi dlatego ze tak rozpuscili swoje spoleczenstwo,
      ktore siedzi i czeka ze ktos im DA prace i DA pieniadze. Bo im sie NALEZY.
      Bo po co pracowac skoro mozna myc sponsorowanym??

      Polacy wyjezdzajacy zagranice sa jeszcze bardziej leniwi, niz tutaj. Nie chce
      generalizowac - bo wiem ze to nie ladnie. Ale wiekszosc uwaza ze tam to
      pieniazki leza i czekaja na chodniku.
      Nie rzucam slowa na wiatr, mowie z autopsji.
      Kto najczesciej okrada POlakow zagranica? Polacy...

      Potem wracaja do Polski i opowiadaja glupoty o zachodzie a zagranica opowiadaja
      glupoty, jak to tu szaro i smutno i beznadziejnie.

      Nie ma zlotego srodka. Polacy sami sie segreguja. I tutaj w Polsce, i tam.
      Chca albo byc bardzo 'tamtejsi' i zapominaja o korzeniach. Albo staja sie tam
      tak hermetyczni i zyja w Polonii, wogole nie integrujac sie z tamtejszym
      spoleczenstwem. Kloca sie miedzy soba.

      Malo spotykane jest to by udalo sie komus tam utrzymac balans, i zintegrowac
      sie i nie zapomniec kim sie jest.
      Wiele lat zajmie zeby UE lub cokolwiek to zmienilo.
      Narazie zyjemy w Utopii. Taka juz mentalnosc.
      • camel_3d Zuoza.. 16.07.04, 14:15
        Gość portalu: Zouza napisał(a):

        > Tak, najlepiej siedziec na tylku i czekac az Panstwo wszystko za Ciebie
        zrobi.
        > Standard.


        Po to place podatki, zeby oczekiwac, ze panstwo cos dla mnie zrobi. W Polsce
        placi sie wieksze podastki niz w Nimeczech, a ogolnie sytuacja jest duzo
        gorsza. Place podatki, oczekuj: bezpieczenstwa, dobrej sluzby zdrowia i tak
        dalej. A ty placisz podatki zeby Kwasniewski mogl na mecz do Portugalii
        pojechac? Fajnie....

        > A potem kraje jak Niemcy i Francja maja takie deficyty w budzecie ze sie nie
        > moga pozbierac.

        W porownaniu z zadluzeniem Polski i dzieura w budrzecie w Polsce to pestka...

        > ktore siedzi i czeka ze ktos im DA prace i DA pieniadze. Bo im sie NALEZY.

        Oczywiscie ze sie nalezy, po to placisz wysokie podatki, zeby oczekiwac iz
        panstwo ci pomoze w trudnej sytuacji. Inaczej nie powinno byc podatkoa, a ty
        powinnas chowac pieniadze do skarpety, na czarna godzine. I wszedzie wolna
        amerykanka. Powtorka z lat 20?

        > Bo po co pracowac skoro mozna myc sponsorowanym??

        Mylisz sie, pracujesz, zeby nie byc na sponsorowanym, ale w chwili takiej
        potrzeby nikt nie wyleje cie na pysk z rodzina na bruk. I tu jest cala zeleta.
        Przeciez ja polglowku jeden nie napisalem, ze nie pracuje, tylko ze mam komfort
        psychiczny, ze w razie czego, nie uzmre z glodu i nie musze zebrac. Ale chyba
        nie zakumalas...

        >
        > Polacy wyjezdzajacy zagranice sa jeszcze bardziej leniwi, niz tutaj.

        Nie, Polacy tyraja tu z dwoch, bo sa lepsi, pracuje dluzej i taniej. Po prostu
        zal ci zwieracz odbytnicy sciska.


        > generalizowac - bo wiem ze to nie ladnie. Ale wiekszosc uwaza ze tam to
        > pieniazki leza i czekaja na chodniku.

        Nie wiem skad masz te wiadomosci. to ze tu sie lepiej zarabia to nie jest powod
        to takiej opinii. Wolalbym Tu zmywac gary z 1200 euro niz w Polsce za 120 .
        Czaisz roznice?

        > Kto najczesciej okrada POlakow zagranica? Polacy...

        Tu sie akurat zgodze.. Ale przeciesz zlodziei nigdzie nie brakuje.
        A kto okrada Polakow w Polsce? Boliwijczycy? Od siebi enie uciekniesz, jak
        jestes zlodziejem w Polsce to i w USA bedziesz.


        > Chca albo byc bardzo 'tamtejsi' i zapominaja o korzeniach. Albo staja sie tam
        > tak hermetyczni i zyja w Polonii,

        Przesadzasz. Jezeli myslisz o Chicago to tak, poza tym raczej nie ma takich
        zbiorowisc. W Berlinie jest centrum kultury polskiej - swieci pustami. Wlasnie
        Polacy sie szybko asymiluja. No ale jezeli wyjezdzasz bez jezyka i znajomosci
        to nalatwiej zaczyc tam gdzie sa inni Polacy, nie sadzisz?

        > wogole nie integrujac sie z tamtejszym
        > spoleczenstwem. Kloca sie miedzy soba.

        Jak wszycy inni.

        > Malo spotykane jest to by udalo sie komus tam utrzymac balans, i zintegrowac
        > sie i nie zapomniec kim sie jest.

        A po co masz zapominac kim jestes? Staniesz sie przez to lepsza?

        camel
        • Gość: Andy do camela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 18:49
          camel to baran i nawet nie warto dyskutowac.
          Dajmy sobie spokój.
          Za parę lat zapomni ojczystego języka a jego dzieci będą nosić niemieckie
          imiona - jedyne co mu zostanie to jakaś niemiecka wersja polskiego nazwiska.

          • camel_3d Re: do camela 19.07.04, 10:47
            Gość portalu: Andy napisał(a):

            > camel to baran i nawet nie warto dyskutowac.
            > Dajmy sobie spokój.
            > Za parę lat zapomni ojczystego języka a jego dzieci będą nosić niemieckie
            > imiona - jedyne co mu zostanie to jakaś niemiecka wersja polskiego nazwiska.
            >

            dziekuje za komentarz. nawet jak nie wiesz jak sie ciesze, kiedy slysze
            takie "yntelygentne" komentarze jak twoj. To tym bardziej utwierdza mnie w
            przekonaniu, ze wielu Polakow to jednak banda zakompleksionych polglowkow. I co
            z tego ze moje dzieci beda mowily po niemiecku i byc moze beda mialy niemieckie
            nazwiska? Ich sprawa, tu urodzone, tu szkola, tu studia i niemiecki to bedzie
            ich ojczysty jezyk.

            camel
    • Gość: kunduz@interia.pl bezpieczenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 14:29
      nie wypada mi sie z toba nie zgodzic. to, co sie dzieje, przechodzi ludzkie
      pojecie. dodalbym do tego jeszcze bezpieczenstwo. uwazam, ze w polsce nie jest
      bezpiecznie. dochodzi do wielu napadow na ulicy, itp. mozna stracic nawet
      zycie, nie za bardzo nie mozna sie bronic, bo przeciez pozniej mozna isc
      siedziec za przekroczenie obrony koniecznej...
      bardzo chcialbym stad wyjechac, ale jednak cos mnie tu trzyma... i nie jest to
      na pewno patriotyzm.
      • Gość: Kati Re: bezpieczenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 18:57
        Nie przypominam sobie, zeby ktoś tu kogoś trzymał na siłe.
        Nie ma obowiązku mieszkać w Polsce.
        Jeżeli komuś się nie podoba, to niech wyjedzie skoro tak mu tutaj źle.
        KAŻDY może to zrobić. Są na to metody i nikt mnie nie przekona że nie.
        Tylko że po co ryzykować, że gdzieś tam, zagranicą będzie się białym murzynem,
        nie? Najlepiej siedzieć tu i narzekać.
        Tylko każdy a was matołki zakochane w zachodzie, zapomina, że my mieliśmy WIELE
        lat zastoju, w przeciwieństwie do reszty 'zachodniej' europy. U nas mineło
        zaledwie 14 lat od zmiany systemu. Chyba wam w głowach się poprzestawiało, że
        sądzicie iż to wystarczająco dużo żeby dobrnąć to standadu życia tamtejszych
        krajów. Ale jak zwykle - robimy wielkie oczy na te błyskotki które tam są od
        lat.

        Jeszcze wiele lat musi minąć, parę ładnych pokoleń żeby zmieniła się mentalność
        (szczególnie wasza) i system. Żeby dojść do ładu i składu.

        A ty kamel jesteś smieszny, naprawdę. Opieka zdrowotna? A popatrz na to co
        dzieje sie w NHS w Anglii. Podatki? Nie są tylko dlatego że nam się coś za nie
        należy...dziecko...
        Jakiś tam też był mądry komentarz o arabach i turkach...ładnie,
        ładnie...poprostu tolerancja pełną parą....to nie są ludzie według Ciebie tak???

        Jedyne z czym mogę się tutaj zgodzić to to, że jedyne co nam wychodzi
        najlepiej, to narzekanie. O reszcie nie wspomnę, bo i tak to gadanie jak do
        ściany.

        Pozdro dla wszystkich 'polaków' wherever you may be:)
        • oleck1 Re: bezpieczenstwo 16.07.04, 22:44
          "narzekanie" - to już było,
          "wherever you may be", "polaków" - wolałbym: gdziekolwiek jesteście, Polaków;
          ale skoro Wolisz "polaków" - Twój wybór
          ok, nie będę podsycać złego nastroju...,
          szacuneczek dla wszystkich, bo idę zjeść ruskie w śmietanie i frankfurterka z
          serem
          :)))))
          pokój!
          -------
          miodek+łaciate
        • Gość: camel Re: bezpieczenstwo IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.04, 21:53
          > A ty kamel jesteś smieszny, naprawdę. Opieka zdrowotna? A popatrz na to co
          > dzieje sie w NHS w Anglii. Podatki? Nie są tylko dlatego że nam się coś za
          nie
          > należy...dziecko...

          Przykro mi , nie wiem jak wyglada to w anglii.

          > Jakiś tam też był mądry komentarz o arabach i turkach...ładnie,

          Gdybys pomieszkala troche wsrod Turkow i Arabow to tez bys nie miala
          najlepszego zdania. Dlaczego mamy tolerowac brod, syf i ludzi ktorzy chca tu
          mieszac, a nie chca nawet porzadnie nauczyc sie jezyka? Przykro mi, o ile mam
          kilku znajomych Turkow, ktorych szanuje i lubie to i tak ogolnie to
          balaganiarze. Wystarczy zobaczyc to co sie dzieje w Tiergarten po niedzielnych
          odiwedzinach rodzin tureckich. SYF! BRUD i masa smieci.

          camel

    • Gość: bacha Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.range217-43.btcentralplus.com 17.07.04, 02:43
      Hej Wszyscy,
      Zostawilam oryginalny tytul tematu bo tez nie chce wracac. Nie dlatego jednak,
      ze w Polsce jest zle (chociaz szczerze powiedziawszy zaslyszana sytuacja na
      rynku pracy itp. nie wygladaja zachecajaco). Nie mieszkam w Polsce od ponad
      osmiu lat wiec jedyne opinie o sytuacji w Polsce moge sobie wyrabiac na
      podstawie informacji w Internecie i z rozmow/listow wymienianych ze
      znajomymi/rodzina. To co poczytam przez Internet nie wyglada zbyt rozowo.
      Pewnie, opublikuja bogaty program Teatru Wybrzeze (Gdansk), ale w artykule
      zaraz obok opisuja przekrety i korupcje lokalnych politykow...takie, ze gdzie
      indziej facet by z hukiem wylecial z partii (tzn. zabraliby mu koryto). Tu
      gdzie mieszkam (Anglia), tez sensacja na sensacji, tez zlodziejstwo i rozboje.
      Na wizyte w szpitalu sie czeka; zeby zobaczyc zwyklego lekarza wprzychodni
      trzeba zarezerwowac wizyte tydzien w przod, ale tez moge po prostu zadzwonic do
      pracy - powiedziec, ze sie zle czuje i siedziec w domu przez tydzien bez
      zwolnienia lekarskiego i nikt sie nie bedzie czepial. :o)
      No wiec nie powody ekonomiczne decyduja o tym, ze (jeszcze) nie chce wrocic -
      no moze nie do konca racja: mojemu mezowi ciezkoby bylo znalezc tak samo dobra
      (=swietne warunki typu: fundusz emerytalny, nie zagrozona zwolnieniem) i platna
      prace jaka ma teraz "tak po prostu" i bez znajomosci jezyka.
      To raczej "ogolna" mentalnosc Polakow mieszkajacych w Polsce dziala na
      mnie "odstraszajaco" - pisze "ogolna" wiedzac, ze to niesprawiedliwe
      tak "zgarniac wszystkich do jednego kotla", ale niestety Polacy to mruki,
      bardzo czesto gbury a niektorzy to nawet chamy (jeszcze raz podkreslam, ze to
      sproszczone uogolnienie) - i mam na mysli nieznajomych ludzi na ulicy, w
      sklepie, na poczcie, stacji benzynowej... Bardzo lubie jezdzic do
      Gdanska/Polski na wakacje. Zawsze sie duzo dzieje, komunikacja publiczna
      dziala (po Trojmiescie poruszam sie wylacznie autobusami, tramwajami albo
      SKM). No wiec dopiero od niedawna, za kazdym razem jak wizytuje Polske,
      zaczelam zauwazac jak mrukowaci sa Polacy. Zaden sie nie usmiechnie,
      najmniejsza wymianie zdan musi towazyszyc podnoszenie glosu, burczenie i
      skakanie sobie do gardel. Kompletnie mnie zaskakuje, ze kazdy uwaza to za
      normalne, ze pracownik poczty lub jakiegokolwiek innego urzedu, czy nawet
      kierowca autobusu, wydziera sie na klienta. No po prostu szok! Ile razy bylam
      swiadkiem jak motorniczy darl jape na pasazera bo ten nie mial odliczonych
      pieniedzy na bilet (dla niewtajemniczonych napisze, ze w Gdansku bilety mozna
      kupic takze w tramwaju). Pani na poczcie darla sie na staruszke, bo ta miala
      problemy z policzniem wydanej reszty. Przyklady moznaby mnozyc... Samej tez
      mi sie "dostalo" jak kierowca autobusu doslownie sie na mnie wydarl bo
      otworzylam okno w autobusie (strasznie goraco bylo) a autobus byl klimatyzowany
      (a jak ja to moglam wiedziec? - bylo tak duszno w srodku, ze sie oddychac nie
      dalo) No wiec ile razy jade do Polski na wakacje to wracam z wytchnieniem bo
      wiem, ze jak nastepnym razem pojde do sklepu to bedzie mniejsza szansa, ze
      ekspedientka na mnie warknie. ;o) Wracam, tez tesknota bo zostawiam kraj gdzie
      spedzilam dziecinstwo i mlodosc.
      Pozatym, jak juz ktos tu wczesniej napisal, sa ludzie, ktorzy tesknia i sie
      niemoga "zagniezdzic", a sa tacy ktory moga wymoscic sobie nowe "gniazdo". Ja
      sie zaliczam do tych drugich. Zapuscilam tu korzenie i nie wyobrazam sobie
      mieszkania gdzie indziej. Ale jak to mowia: "nigdy nie mow nigdy" :o)
      Jak ktos ciekawy to nie myje garow, nie znosze mycia naczyn wiec nie wyobrazam
      sobie robienia tego dla innych nawet jaby mi placili ;o) Nie mialam okazji
      zapoznac sie z zapomogammi dla bezrobotnych w Anglii (uff!) ale z tego co widze
      to niezle niektorzy ludzie sobie niezle radza na zasilku.
      Pozdrawiam Wszystkich w Polsce i poza.
      :o)
      • elagrubabela Re: dlaczego nie wroce do Polski... 17.07.04, 03:28
        Dla mnie odpowiedz na pytanie watku jest prosta - nie wroce do Polski, bo w
        Polsce bardzo ciezko jest byc niepelnosprawnym. Tesknie czasem za smazona
        fladra albo za dzwiekami Roty wybijanami o pelnej godzinie ale juz samo
        przemnieszczanie sie po ktorymkolwiek lotnisku w Polsce to gehenna. A co
        dopiero ulice, domy, ubikacje. Dla mnie narazie nie ma poworotu.
    • Gość: Anka Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.04, 11:08
      Gdybym mogla szla bym na piechote.Tu w Polsce sie wychowalam tu zdobylam
      wyksztalcenie tu przezylam pierwsza milosc i pierwsze rozczarowanie.Polska to
      ukochany kraj wracam tam bardzo chetnie.Ktos powie to jedz co robisz na co
      czekasz ale czego sie nie robi dla dzieci i wnukow.Mam ich zostawic nie widziec
      jak dorastaja stracic to wszystko byc zboku to nie dlamnie.Kocham dzieci wiem
      ze kiedys odejda nie bede im potrzebna ale warto placic za to wszystko a moze
      kiedys wroce i bede najszczesliwsza osoba na swiecie.Mieszkam tu juz 30 lat a i
      tak moj prawdziwy dom to POLSKA.Pozdrawiam
      • zalotnica Re: dlaczego nie wroce do Polski... 17.07.04, 12:44
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        > Gdybym mogla szla bym na piechote.

        Dziwne, ze z takim podejsciem wyjechalas...
    • Gość: eeeee Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.queens.ox.ac.uk 17.07.04, 11:28
      bo w Polsce:
      a/. ulice, domy, parki - wszystko brudne
      b/. ludzie pesymistycznie nastawieni do zycia, wiecznie niezadowoleni, wiecznie
      narzekajacy na wszystko i wszytskich i wiecznie na wszystko niemajcy pieniedzy
      c/. bo Polska to brzydki kraj, z brzydka architektura, w ktorym nigdy nic
      ladnego nie powstalo i nie powstanie
      d/. bo Polska ma beznadziejny rzad, ktory zamiast rzadzic to kradnie
      e/. BO NIE MAM POWODOW ZEBY WRACAC SKORO WSZEDZIE GDY TYLKO PRZEKROCZY SIE
      POLSKA GRANICE JEST LADNIEJ I LEPIEJ, CZYSCIEJ, PENSJE WYZSZE, LUDZIE MILSI

      SKORO MAM ZA GRANICA DOBRA PRACE, WYSOKA PLACE, LADNE MIESZKANIE, MIESZKAM W
      SUPER MIEJSCOWOSCI I MAM PERSPEKTYWY ROZWOJU I AWANSU TO PO CO MAM WRACAC?
      • peterli Re: dlaczego nie wroce do Polski... 17.07.04, 21:51
        oh ludzie do jasnej cholery co wy tak caly czas na ten kraj narzekacie....czy
        wam sie wydaje ze inni polsce pomoga? nic tam....ani anglicy i ani
        niemcy....ich to nie interesuje co sie dzieje tylko to gdzie mozna za
        3euro/godz. produkowac i sprzedawac u siebie potej samej cenie.....wspaniala
        globalizacja....

        przestancie wreszcie tak narzekac ze w polsce jest to zle i tamto zle...a co
        inni to maja raj na ziemi? nie ludzcie sie ze zachöd jest taki
        dobroczynny....chce tylko zarobic i miec tanie sily robocze...a wy gadacie caly
        czas zle o kraju jak by to bylo wielkie bagno.....
        jesli kogos to interesuje to niemcy tez maja od cholery problemöw i ukracaja na
        wszystkim co sie da a najlepiej to na sluzbie zdrowia i innych
        plaszczyznach...a z tym euro to i tak wiele sie pogorszylo i ceny poszly do
        göry ale to jest ich sprawa a nie wasza.....

        a nie zapomnijcie ze wlasnie polska byla i jest wasza ojczyzna i musze przyznac
        mimo ze mieszkam ponad 16 lat poza krajem to bardzo mile wspominam stare czasy
        bo przezylem tak najlepsze lata mojej mlodosci i nie zaluje tego i jak bym mial
        tylko lepsze warunku zarobkowe w kraju tak jak tutaj to bym sie ani minuty nie
        zastanawial i wröcil na stare smieci.....ot moje zdanie
        ale jest tak jak jest i nie zmienimy tego na razie wogöle.....to zacznijmy moze
        wreszcie pozytywnie möwic co jest dobrego w kraju i co wam ten kraj dal i daje
        a nie narzekac jak inni co jeszcze lepiej maja niz my wszyscy razem.....

        a co niektörzy tutaj to ludza sie ze beda robili super karriery i wchodzili na
        szczeblach do göry.....naiwni jestescie......az szkoda....

        pozdrawiam wszystkich chcacych cos osiagnac a nie marudzic
        • Gość: . Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.07.04, 03:51
          Gorycz przez ciebie przemawia, kolego. I z tej goryczy rodzi sie ta Twoja
          idealistyczna nostalgia za wyidelizowanym krajem za...komuny (tak mi z
          rachunkow wypadlo, te 16 lat). Nie jest prawda, ze Zachod szuka taniej sily
          roboczej w Polsce, bo ta nie jest tania - Polakom w UK "nie oplaca sie"
          pracowac za stawki Brytyjczykow np. na budowie czy w sluzbie zdrowia. A i
          kariere Polak na Zachodzie moze zrobic, ale...lepiej z miejscowym, nie zas
          polskim, dyplomem - naszym (poza uczelniami) jakos zachodni pracodawca nie
          wierzy...
          • peterli Re: dlaczego nie wroce do Polski... 18.07.04, 15:48
            chyba ciebie cos wzielo....za komuny?....to powiedz mi co ona nam dala....chyba
            nic chociaz mialem tam najlepsze lata.....i nie zaluje tego...

            a po drugie to jest tak jak möwie bo wiadomo na ogöl jaki stosunek ma zachöd do
            narodu polskiego...w szczegölnosci niemcy ale to ich sprawa.....tylko ze jakos
            wiele ludzi wierzy cos czego nie bedzie
        • camel_3d Re: dlaczego nie wroce do Polski... 19.07.04, 10:55
          >dobroczynny....chce tylko zarobic i miec tanie sily robocze...a wy gadacie
          caly
          >czas zle o kraju jak by to bylo wielkie bagno.....

          Alez skad! Przeciez w Polsce kazdy pracodawca pragnie zaplacic pracownikom
          najwiecej jak moze... Lepiej byc wykorzystywanym w Niemczech za 3000 euro niz w
          Polsce za 500.
          Gdybym mial takie warunki pracy jak tu, dobra sluzbe zdrowia i opieke socjalna,
          to pewnie bym wrocil..ale tak nie ma. Widze co sie dzieje w szpitalach, rzad
          nie pomaga, a jeszcze szkodzi..wiec co to za zacheta??

          camel
    • koyanisquatsi_pl Re: dlaczego nie wroce do Polski... 17.07.04, 22:16
      powtórze to co wiele osób tu mówiło... ach, widać że to Polacy piszą na tym
      forum. Specyfika naszego polskiego narzekania jest tak przeogromna, że nawet
      jakbyśmy wyjechali na sam koniec świata to i tak by nam się coś nie podobało.
      Obcokrajowcowi też na nasz kraj nagadamy, nie staniemy w obronie, że ładnie
      czasem i pięknie, tylko wszystko źle i źle i jeszcze gorzej!
      Źle jest dla tych ktorzy tylko siedzą na tyłku i nie stać ich na nic innego
      poza narzekaniem. Bo każdy by chciał, żeby przyszedł ktoś inny i mu pieniążków
      do garnuszka nałożył. Tymczasem nie ma tak! na dobrą sprawę wszedzie trzeba
      dawać z siebie wiele, jak chce się coś osiągnąć!
      Nigdzie nie jest tak jak w Polsce i dla mnie jest to wspaniały kraj. Nie
      idealny, ale wspaniały.
      pozdrawiam :-)
    • Gość: Kennedy Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.byu.edu 17.07.04, 22:18
      Nie narzekaj na to co Polska Ci nie dala tylko zastanow sie co sam mozesz jej dac!
      Zmiany wymagaja innej mentalnosci na poziomie kazdego obywatela. W krajach ktorym sie
      udalo mieszkaja odpowiedzialni obywatele, ktorzy podejmuja wlasciwe decyzje i akcje ze swojej
      inicjatywy.
      • Gość: Anka Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.04, 22:56
        Narodowa cecha Polakow jest narzekac.Powinni sie cieszyc z tego co maja a nie z
        tego co mogli by miec.To od nich zalezy jak im sie bedzie zylo.To nie politycy
        ida na ulice i napadaja.Ja jade co roku do Polski widze tak ogromne zmiany.Na
        ulicach najnowsze samochody.Super nowoczesne sklepy tu gdzie mieszkam nie ma
        takich.Oni marza tylko o zachodzie o pracy za niewiadomo jakie pieniadze
        zaznaczam nie wszyscy.Wiem ze jest bezrobocie ale gdzie go nie ma ,choc wielu
        moglo by pracowac to nie pracuja.Zlyszalam nie raz ze za 700 zl nie polaca sie
        wstawac.Ja znam ludzi ktorzy w niemczech dostaja po 7 Euro za godzine i maja
        rodziny na utrzymaniu.Ich dzieci nigdy nie byly na urlopie lub wycieczce.A u
        mojej kuzynki mieszkajacej Polsce tragedia jej syn pierwszy raz spedzi lato w
        domu.Pozrawiam
        • Gość: . Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.07.04, 03:45
          Kropek pozdrawia Anke. Pociesz sie Aniu - wlasnie tych czekajacych na "dulary",
          co na Zachodzie same na drzewach rosna Wlk.Brytania uczy rozumu...
          • ndugu Re: dlaczego nie wroce do Polski... 18.07.04, 11:48
            Do wszystkich na obczyznie, ktorzy zarzucaja tym co zostali w kraju, ze wiecznie
            narzekaja, ze chca wyjechac na Zachod, ze jest im zle w Polsce. A dlaczego Wy tam
            wyjechaliscie? Nie dlatego wlasnie, ze w kraju bylo ciezko, ze ledwo mozna bylo
            zwiazac koniec z koncem? Czy te Wasze wyjazdy nie wziely sie z tego narzekania? Z tej
            beznadziei? Latwo teraz z pozycji bogatych (a przynajmniej bogatszych) patrzec sobie
            na Polaczkow, i mowic, alez oni narzekaja, alez ich ciagnie na ten Zachod. I mowia to
            ludzie, ktorych ten Zachod pociagnal, ktorzy zapewnie nie musza sie martwic, jak
            przezyc do nastepnej wyplaty.
            Gdybysmy w kraju zarabiali tyle co Wy tam, gdyby nawet z zasilku czlowiekowi
            starczalo do pierwszego, pewnie byscie tego naszego narzekania nie slyszeli i tych
            smutnych twarzy nie widzieli. To nie tak, ze jest to nasza narodowa cecha. To warunki w
            tym panstwie sa takie, ze trudno chodzic po ulicy usmiechnietym od ucha do ucha.
            • Gość: Anka Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.04, 12:29
              Nie zawsze sie wyjezdza bo sie chcialo a moze ktos inny podjol za nas decyzije
              a my jako dzieci nie mielismy prawa wyboru.Ja mieszkam tu 30 lat i nie znam
              ludzi bogatych,normalni przecietni ktorzy odwracaja Euro 2 razy zanim na cos
              wydadza.Owszem dostajemy zasilki z ktorych mozna przezyc ale my sami je
              sobie "wyplacami" to nie panstwo nam daje.Corka dostaje na reke 52procent z
              tego co zarobi a mimo wszystko ludzi pracujacych jest wiecej jak bezrobotnych
              na wszystko potracaja nam i stad sa te zasilki itp.W widzicie tylko Euro i je
              zaraz przeliczacie na zlotowki a to tak nie idzie.Napewno zyje nam sie lepiej
              jak w Polsce przede wszystkim bezpieczniej ale chcac cos miec trzeba duzo
              pracowac.Maz pracuje po10 godz dziennie i w sobote tez a nie wspomne o
              swietach.Nieraz ma tylko 2 wolne dni w miesiacu, niewiem czy Polacy by sie na
              to zgodzili.Co innego jest tu na czarno pracowac a co innego tu zyc.Syn jest
              studentem i tez pracuje zeby miec na auto,urlop itp.Moze myslicie ze narzekan
              nie chce obalic tylko mit wspanialego zachodu.Tu sie sprawdza powiedzenie bez
              pracy nie ma kolaczy.Trzeba myslec pozytywnie bo moze byc jeszcze gorzej to od
              nas samych zalezy jak nam sie bedzie zylo.Pozdrawiam
              • ndugu Re: dlaczego nie wroce do Polski... 18.07.04, 13:14
                Mysle, ze gdybysmy godziwie zarabiali, pracowalibysmy tez w piatek i swiatek.
                Gdybysmy wiedzieli, ze godziwa praca rowna sie takiejz placy, wielu przystaloby na
                poswiecenie dni wolnych kosztem pomnozenia swego majatku. To niskie zarobki tworza
                atmosfere zniechecenia, niemocy, olewania. Czy chcialoby sie Ci pracowac w swieta w
                sytuacji gdy zwiekszylyby one Twoj zarobek o 80, moze 100 zlotych? Watpie.
                • ndugu Re: dlaczego nie wroce do Polski... 18.07.04, 13:24
                  Chodzi mi o 80 - 100 zlotych miesiecznie.
                  • Gość: Anka Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.04, 13:57
                    .Maz pracujac po godzinach tez nie zarobi kokosow .A jezeli chodzi o 100
                    zlotych to tez pieniadz ktory na ulicy nie lezy.Maz ma bardzo niska stawke na
                    godz i dlatego zeby godnie i dodrze zyc pracuje po230 godz.miesiecznie duzo
                    zarobi ale co z tego sporo zabieraja na podatki itp ale miec 100-200Euro wiecej
                    to sie zawsze odczuje.Pozdrawiam
                    • ndugu Re: dlaczego nie wroce do Polski... 18.07.04, 14:45
                      Te 200 Euro to dla wielu tutaj niemal cale miesieczne zarobki...
                      • Gość: Anka Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.04, 15:28
                        Tak to typowe odrazu przeliczanie na zlotowki ale my nie placimy zlotowkami 200
                        Euro to tez nie tak duzo.To jest ok.35% z tego co place za mieszkanie.Bo tu
                        mieszkania sa bardzo drogie.Takze dla was te 80-100zlotych maja taka samo
                        wartosc(mama placi 300zl za mieszkanie)..Nigdy nie zajmiemy wspolnego zdania
                        jezeli bedziemy przeliczac Euro na zlotowki.Tu zarabiac a w Polsce wydawac to
                        najlepsze rozwiazanie.Jezeli ktos pyta ile zarabiamy to te 2000Euro ktore
                        dostaje maz dla niektorych to majatek(po przeliczeniu na zlotowki)tylko ze za
                        mieszkanie place 550Euro a do tego prad,telefon,auto itp to doprawdy niema
                        czego nam zazdroscic chyba ze sie jest lekarzem,inzynierem to juz oddzielny
                        temat.Pozdrawiam
                        • peterli Re: dlaczego nie wroce do Polski... 18.07.04, 16:01
                          Aniu..dobry temat zlapalas....
                          bo möwisz prawde...a wiadomo ze jest najlatwiej zaraz te ich euro na pln
                          przeliczyc i patrzec ile to jest forsy na miesiac...same bogate!
                          ale tak to jest, ze majac nawet 2000 euro/miesiac i to brutto to zostanie tobie
                          obciete na datki ponad 33% i masz juz o wiele mniej w na koncie, potem
                          mieszkanie, moze i ubezpieczenie, telefon i tak to jest.....ale wielu tego
                          wogöle nie widzi i nie chce widziec...licza tylko ile to jest....a niech sobie
                          i licza....
                          a ogölnie wiadomo ze zycie podrozalo od momentu wejscia tej nowej waluty i co?
                          i kazdy tylko narzeka...ja tez ale cöz nie moge i tak nic zmienic.....dobrze ze
                          jest tak jak jest....a wiem ile sie zarabia tak dobrze w polce....i ile placi
                          za mieszkanie....to chyba nic na zycie nie zostanie.....

                          przestanmy caly czas na siebie gadac i narzekac....bo to i tak nic nie da
                          przyznaje ze ja tez ostatnio lubie nawijac na to i tamto...ale to nic nie da i
                          nie zmieni....to trzeba do przodu isc i najlepsze rozwiazania dla siebie
                          szukac....a z gadania to nikt jeszcze bogactwa nie zrobil....sorry....tylko
                          politycy...

                          pozdrawiam
                          • katja Re: dlaczego nie wroce do Polski... 18.07.04, 19:27
                            Ty ktory pisales o Szwecji? Pisz przynajmniej prawde. Do dentysty chodzi sie tu
                            bez wzgledu czy to prywatny czy w przychodni. Kosztuje majatek. Dentysta nie
                            podlega ubezpieczeniu. Wielu ludzi po prostu nie stac na dentyste.
                            Wiele przychodni przerobiono na prywatne i ludzi ne stac na chodzenie do
                            lekarza. W przychodni czeka sie miesiacami a w szpitalu latami na operacje.
                            Nie mowiac juz o lekach. Czy zdajesz sobie sprawe ,ze emeryci czasami nie moga
                            wykupic lekow.
                            Nie opowiadaj bajek o Szwecji, bo te dobre lata o ktorych piszesz sa juz tylko
                            wspomnieniem.
                            Pomysl o wszystkich bezrobotnych , ktorych nie stac na zadnego dentyste...moze
                            nawet nie wiesz o tym?
                            Pozatym jest roznica w jakim miescie sie mieszka. Tam gdzie rzadza komunisci i
                            socialdem. sytuacja jest paskudna, wez pod uwage taki biedny Goteborg.
                        • Gość: Thea Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.arcor-ip.net 19.07.04, 00:27
                          Aniu, to i tak masz bardzo tanie mieszkanie,
                          napewno mieszkasz w tanim regionie.
                          Ja place miesiecznie tylko za mieszkanie 850Euro.
                          Podkreslam 850Euro niech ludzie w Polsce
                          zobacza te relacje ile tu co kosztuje,
                          poniewaz ten styl myslenia i ten przelicznik
                          mam na mysli wypowiedz NADUGU do niczego nie doprowadzi.
    • martahelena Re: dlaczego nie wroce do Polski... 18.07.04, 19:57
      mmmmmmmmmmm
      • Gość: Anka Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.04, 10:18
        Wiem ze mam tanie mieszkanie kiedys byly to tak zwane "socjalne" mieszkam w
        dobrym punkcie bo w srodmiesciu,moze twoje jest wieksze ja mam 80m dlamnie meza
        i syna wystarczajace.Tak oni to wszystko zaraz przeliczaja.A przedewszystkim
        rodzina mieszkajaca w Polsce cjagle czegos chce mysla ze nam spada z
        nieba.Pomagam rodzinie ale to dla nich i tak zamalo a kto pomaga nam?
    • vendy1 Re: dlaczego nie wroce do Polski... 19.07.04, 11:31
      Może nie jest dobrze, ale też nie jest tak żle. Góry skorumpowane - ok., ale
      jest też wiele pozytywów troszkę niżej.Zdrowie - rzeczywiście żle, Buce, typu
      Miller - na nich powinno uruchomić się taczki, kościół - no cóż, za wiele ma do
      powiedzenia, przecież Państwo składa się z ludzi różnych wyznań. Strata pracy
      przeżycie stresujące lecz należy próbować szukać wyjścia, a nie popadać w
      marazm.Szkolnictwo - notowania złe, za dużo młodzież ma pofolgowane, ale gorsi
      są często rodzice. Nauczyciel niewiele może, itp.. .
      Wiele jest złego, postawione na głowie. Pozytywy: piękny kraj, wiele
      wspaniałych ludzi, imponująca historia - heroizm polaków, i wiele innych
      pozytywów, gdzie indziej nie spotykanych.
      • Gość: camel Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: 212.124.226.* 19.07.04, 12:36
        > Pozytywy: piękny kraj, wiele
        > wspaniałych ludzi, imponująca historia - heroizm polaków, i wiele innych
        > pozytywów, gdzie indziej nie spotykanych.

        Oj...
        piekny kraj. Fakt..piekny.
        Ale czy inne kraje sa brzydkie? Kazdy kraj ma w sobie cos pieknego.
        Heroizm Polakow... gdyby Polacy nie sprzedawali swojego kraju (Szlachta) to
        potem nie musieliby byc heroiczni. Prawie kazdy kraj moze poszczycic sie
        heroicznymi bohaterami... wszedzie spotyka sie peikne karty historii ..Rzym,
        Grecja, Hiszpania, Portugalia.. Czy Polska w czyms jest lepsza? ..Kraj jak
        kraj..

      • Gość: Anka Re: dlaczego nie wroce do Polski... IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.04, 12:37
        Nareszcie jedna z niewielu osob ktore mysla pozytywnie.Polska to piekny kraj i
        pelen niespodzianek.A gdzie jest idealnie trzeba sie cieszyc z tego co sie ma a
        nie z tego co by sie moglo miec.Pozdrawiam
        • camel_3d Re: dlaczego nie wroce do Polski... 19.07.04, 14:19
          > i pelen niespodzianek.

          szczegolnie polecam niespodzianki w postaci myjacych szyby chlopakow i
          "jakichstakich". Jak nie zaplacisz 2 PLN za umycie szyb brudna woda zo masz
          sliczny ryse gwozdziem na masce. Mnie si enie przytrafilo, ale sosiadka
          powiedziala, ze juz w zyciu do Polski nie pojedzie. Lakierowanie kosztowalo 500
          euro.

          camel
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka