22.09.13, 15:51
Zapotrzebowanie na duchowosc jest u czlowieka chyba powszechne, jest to potrzeba pierwotna, jak pokarmu, bezpieczenstwa czy seksu. Czy musi ono byc jednak realizowane za pomoca religii? Tak bylo w spoleczenstwach prymitywnych, ale w 21 w. juz chyba jestesmy na wyzszym poziomie?
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Re: Duchowosc 22.09.13, 17:44
      A znasz kogoś, kto nie wierzy w jakieś dyrdymały? Jak to nie jest wiara w anioły, gwiazdy, karty Tarota, czerwone majtki i wstążeczki to w plamy na oknach, wiersze poetów i szaleńców albo chociaż w pasożyty w końcówce od banana...
      • mid.week Re: Duchowosc 22.09.13, 21:35
        ale pytanie brzmi czy do wiary w dyrdymały potrzebna jest religia, a nie czy potrzebna jest wiara w cokolwiek...
        • aiwom Re: Duchowosc 22.09.13, 22:13
          mid.week napisał(a):

          > ale pytanie brzmi czy do wiary w dyrdymały potrzebna jest religia, a nie czy po
          > trzebna jest wiara w cokolwiek...

          No i w ogole czy kazda wiara w cos, czy tez kazde przekonanie o czyms, to juz religia?
          • mjot1 Re: Duchowosc 23.09.13, 10:29
            Oczywista oczywistość, że religia jedna jest! reszta to zwykłe sekty jeno
            • przemysl.rad Re: Duchowosc 24.09.13, 17:37
              mjot1 napisał:

              > Oczywista oczywistość, że religia jedna jest! reszta to zwykłe sekty jeno

              A która to jest ta jedynie słuszna religia ?
              :)
              • mjot1 Re: Duchowosc 24.09.13, 19:37
                Czarnoksiężnik prawdę ci powie. Wystarczy zapytać ;-)
                • przemysl.rad Re: Duchowosc 24.09.13, 19:47
                  mjot1 napisał:

                  > Czarnoksiężnik prawdę ci powie. Wystarczy zapytać ;-)

                  Jak to ?
                  Czyli kogo konkretnie ?
        • potwor_z_piccadilly Re: Duchowosc 22.09.13, 22:31
          mid.week napisał(a):

          > ale pytanie brzmi czy do wiary w dyrdymały potrzebna jest religia,

          Tak, durniom potrzebna.
          Dlaczego durniom ?
          Bo tylko durnie wierzą w to że Bóg da. Ludzie nie chodzą do kościoła z miłości do Boga (dewotów pomijam). Nimi kieruje czysty koniunkturalizm. To hipokryci wierzący w Boże dary. A nawet - jak na hipokrytów przystało, nie wierzą w Boga, to stwierdzają że nie zawadzi ostentacyjnie wierzyć i obnosić się z tym, bo Bóg w niebiesiech, a proboszcz i rządząca, baaaardzo bogobojna sitwa, tu na ziemi, a jak tu na ziemi, to zamiast pomóc, zaszkodzić może.

          • aiwom Re: Duchowosc 22.09.13, 23:26
            potwor_z_piccadilly napisał:

            > mid.week napisał(a):
            >
            > > ale pytanie brzmi czy do wiary w dyrdymały potrzebna jest religia,
            >
            > Tak, durniom potrzebna.
            > Dlaczego durniom ?
            > Bo tylko durnie wierzą w to że Bóg da. Ludzie nie chodzą do kościoła z miłości
            > do Boga (dewotów pomijam). Nimi kieruje czysty koniunkturalizm. To hipokryci wi
            > erzący w Boże dary. A nawet - jak na hipokrytów przystało, nie wierzą w Boga, t
            > o stwierdzają że nie zawadzi ostentacyjnie wierzyć i obnosić się z tym, bo Bóg
            > w niebiesiech, a proboszcz i rządząca, baaaardzo bogobojna sitwa, tu na ziemi,
            > a jak tu na ziemi, to zamiast pomóc, zaszkodzić może.

            Niemniej religia jest powszechna. I tu nie chodzi tylko o chodzenie do kosciola, ale o wszystkie religie swiata.
            • potwor_z_piccadilly Re: Duchowosc 23.09.13, 00:06
              aiwom napisała:

              > Niemniej religia jest powszechna. I tu nie chodzi tylko o chodzenie do kosciola
              > , ale o wszystkie religie swiata.

              A czy ja napisałem że wpis mój dotyczy jednej religii ?
              Religii na świecie jest multum i dzieli je różnorodność. Ale jedno w tym całym galimatiasie jest wspólne. Wspólne są pobudki jakimi kierują się wierni tych religii.
              • przemysl.rad Re: Duchowosc 24.09.13, 17:29
                potwor_z_piccadilly napisał:

                > aiwom napisała:
                >
                > > Niemniej religia jest powszechna. I tu nie chodzi tylko o chodzenie do ko
                > sciola
                > > , ale o wszystkie religie swiata.
                >
                > A czy ja napisałem że wpis mój dotyczy jednej religii ?
                > Religii na świecie jest multum i dzieli je różnorodność. Ale jedno w tym całym
                > galimatiasie jest wspólne. Wspólne są pobudki jakimi kierują się wierni tych re
                > ligii.

                Jakie to są te wspólne dla wszystkich religii pobudki Twoim zdaniem ?
                Jeśli to nie jest zbyt osobiste pytanie, ma się rozumieć.
          • przemysl.rad Re: Duchowosc 24.09.13, 17:35
            potwor_z_piccadilly napisał:

            > mid.week napisał(a):
            >
            > > ale pytanie brzmi czy do wiary w dyrdymały potrzebna jest religia,
            >
            > Tak, durniom potrzebna.

            > Dlaczego durniom ?
            > Bo tylko durnie wierzą w to że Bóg da. Ludzie nie chodzą do kościoła z miłości
            > do Boga (dewotów pomijam). Nimi kieruje czysty koniunkturalizm. To hipokryci wi
            > erzący w Boże dary. A nawet - jak na hipokrytów przystało, nie wierzą w Boga, t
            > o stwierdzają że nie zawadzi ostentacyjnie wierzyć i obnosić się z tym, bo Bóg
            > w niebiesiech, a proboszcz i rządząca, baaaardzo bogobojna sitwa, tu na ziemi,
            > a jak tu na ziemi, to zamiast pomóc, zaszkodzić może.

            Wszyscy w rodzinie to ateiści ?
            Bo w mojej wszyscy, prócz mnie i szwagra, to wierzący.
            Jedni praktykujący, inni nie.
            No i mam siostrę, ultrakatoliczkę :o/

            No cóż, chyba wierzący wierzą, że Bóg da im życie wieczne.
            Tak więc masz sporo racji i zasadnym jest pytanie,
            czy byś wierzył/wierzyła w dobro i miłość,
            gdyby Bóg nie dał Ci wiecznego życia.

            A jednak nigdy bym ich nie nazwał durniami... :o/
            Nawet wtedy, gdyby mało precyzyjnie odpowiadali na pytania.
        • przemysl.rad Re: Duchowosc 24.09.13, 17:38
          mid.week napisał(a):

          > ale pytanie brzmi czy do wiary w dyrdymały potrzebna jest religia, a nie czy po
          > trzebna jest wiara w cokolwiek...

          Religia, czyli kapłani, o to chodzi ?
          Czy wystarcza jakieś pisma ?
      • aiwom wiara w pasozyty w koncowce banana 22.09.13, 22:11
        seth.destructor napisał:

        > A znasz kogoś, kto nie wierzy w jakieś dyrdymały? Jak to nie jest wiara w anioł
        > y, gwiazdy, karty Tarota, czerwone majtki i wstążeczki to w plamy na oknach, wi
        > ersze poetów i szaleńców albo chociaż w pasożyty w końcówce od banana...

        Wiara w pasozyty w koncowce banana to jeszcze nie religia. Z powodu wiary w pasozyty w koncowce banana nikt nie wysadza sie w powietrze, ani nie patrzy na innych ludzi jak na kogos gorszego.
        • seth.destructor Re: wiara w pasozyty w koncowce banana 24.09.13, 01:28
          Religia to następstwo wiary, czyli zwyczaj ucinania tej końcówki z powodu rzekomej obecności larw, pasożytów czy czegoś tam.
      • przemysl.rad Re: Duchowosc 24.09.13, 17:40
        seth.destructor napisał:

        > A znasz kogoś, kto nie wierzy w jakieś dyrdymały? Jak to nie jest wiara w anioł
        > y, gwiazdy, karty Tarota, czerwone majtki i wstążeczki to w plamy na oknach, wi
        > ersze poetów i szaleńców albo chociaż w pasożyty w końcówce od banana...

        Powiem więcej, badania naukowe dowodzą czarno na białym,
        że mózg nieustannie coś zmyśla i tak zapełnia braki w wiedzy,
        nie wspominając o dzieciach, które chętnie wierzą
        w bajki.
    • snajper55 Re: Duchowosc 22.09.13, 22:51
      aiwom napisała:

      > Zapotrzebowanie na duchowosc jest u czlowieka chyba powszechne

      Co to jest duchowość? Czy wiara w istnienie elektronów i protonów to duchowość?

      S.
      • aiwom Re: Duchowosc 22.09.13, 23:30
        snajper55 napisał:

        > aiwom napisała:
        >
        > > Zapotrzebowanie na duchowosc jest u czlowieka chyba powszechne
        >
        > Co to jest duchowość?

        pl.wikipedia.org/wiki/Duchowo%C5%9B%C4%87
        > Czy wiara w istnienie elektronów i protonów to duchowość?

        Ich istnienie zostalo udowodnione, wiec to juz nie jest wiara, tym bardziej nie jest to duchowosc, a juz na pewno nie religia...

        > S.
        • snajper55 Re: Duchowosc 23.09.13, 10:19
          aiwom napisała:

          > snajper55 napisał:
          >
          > > aiwom napisała:
          > >
          > > > Zapotrzebowanie na duchowosc jest u czlowieka chyba powszechne
          > >
          > > Co to jest duchowość?
          >
          > pl.wikipedia.org/wiki/Duchowo%C5%9B%C4%87
          > > Czy wiara w istnienie elektronów i protonów to duchowość?
          >
          > Ich istnienie zostalo udowodnione, wiec to juz nie jest wiara, tym bardziej nie
          > jest to duchowosc, a juz na pewno nie religia...
          >
          > > S.

          Ja tam ich nigdy nie widziałem. Więc można to uznać za wiarę. Niektórzy twierdzą, że istnienie boga zostało udowodnione.

          No to co to jest ta duchowość, na którą, według ciebie, jest u człowieka powszechne zapotrzebowanie? Ja w duchy (ani w ducha) nie wierzę, więc podejrzanie podchodzę do twojej tezy.

          S.
    • przemysl.rad Re: Duchowosc 23.09.13, 11:03
      aiwom napisała:

      > Zapotrzebowanie na duchowosc jest u czlowieka chyba powszechne, jest to potrzeb
      > a pierwotna, jak pokarmu, bezpieczenstwa czy seksu. Czy musi ono byc jednak rea
      > lizowane za pomoca religii? Tak bylo w spoleczenstwach prymitywnych, ale w 21 w
      > . juz chyba jestesmy na wyzszym poziomie?

      Co więc proponujesz ?
      I o zaspokojenie jakich konkretnie potrzeb idzie ?
      • aiwom Re: Duchowosc 23.09.13, 22:34
        przemysl.rad napisał:

        > aiwom napisała:
        >
        > > Zapotrzebowanie na duchowosc jest u czlowieka chyba powszechne, jest to p
        > otrzeb
        > > a pierwotna, jak pokarmu, bezpieczenstwa czy seksu. Czy musi ono byc jedn
        > ak rea
        > > lizowane za pomoca religii? Tak bylo w spoleczenstwach prymitywnych, ale
        > w 21 w
        > > . juz chyba jestesmy na wyzszym poziomie?
        >
        > Co więc proponujesz ?

        Proponuje racjonalne zaspokajanie potrzeby duchowosci, a nie histeryczno-religijne.

        > I o zaspokojenie jakich konkretnie potrzeb idzie ?

        O zaspokajanie potrzeby duchowosci.

        >
        • przemysl.rad Re: Duchowosc 23.09.13, 22:37
          aiwom napisała:

          > przemysl.rad napisał:
          >
          > > aiwom napisała:
          > >
          > > > Zapotrzebowanie na duchowosc jest u czlowieka chyba powszechne, jes
          > t to p
          > > otrzeb
          > > > a pierwotna, jak pokarmu, bezpieczenstwa czy seksu. Czy musi ono by
          > c jedn
          > > ak rea
          > > > lizowane za pomoca religii? Tak bylo w spoleczenstwach prymitywnych
          > , ale
          > > w 21 w
          > > > . juz chyba jestesmy na wyzszym poziomie?
          > >
          > > Co więc proponujesz ?
          >
          > Proponuje racjonalne zaspokajanie potrzeby duchowosci, a nie histeryczno-religi
          > jne.
          >
          > > I o zaspokojenie jakich konkretnie potrzeb idzie ?
          >
          > O zaspokajanie potrzeby duchowosci.
          >

          Czyli czego konkretnie ?
          :o/
          • snajper55 Re: Duchowosc 24.09.13, 16:21
            przemysl.rad napisał:

            > Czyli czego konkretnie ?
            > :o/

            To jest chyba jakaś jej potrzeba, z której zaspokojeniem ma problemy i o której nie chce pisać publicznie.

            S.
            • przemysl.rad Re: Duchowosc 24.09.13, 16:35
              snajper55 napisał:

              > przemysl.rad napisał:
              >
              > > Czyli czego konkretnie ?
              > > :o/
              >
              > To jest chyba jakaś jej potrzeba, z której zaspokojeniem ma problemy i o której
              > nie chce pisać publicznie.

              Ale jednak dziewczyna wspomniała, że ma duchową potrzebę. :o/
              Ale się wycofała z dyskusji...
              Tak, masz rację, nie ma co naciskać niewiasty.


              A propos naciskania.
              Mam do Ciebie prośbę.
              Czy mógłbyś coś napisać w wątku homoseksua.lizm
              na grupie Religia albo go usunąć ? Trochę się tam mnie czepiają,
              że to jakiś chamski numer i że trzeba to wyciąć, a mnie dać ostrzeżenie.

              Nie ma sprawy, jak uznasz, że to obraża czyjeś uczucia,
              a zwłaszcza uczucia homoseksualistów, to jestem
              gotów to zaakceptować.



              > S.
    • piwi77.0 Re: Duchowosc 24.09.13, 08:58
      Swobodna i nieskrepowana duchowość, a więc taka na miarę możliwości człowieka, musi odrzucić religię, ponieważ religia ludzką duchowość ogranicza i degeneruje.
      • przemysl.rad Re: Duchowosc 24.09.13, 09:23
        piwi77.0 napisał:

        > Swobodna i nieskrepowana duchowość, a więc taka na miarę możliwości człowieka,
        > musi odrzucić religię, ponieważ religia ludzką duchowość ogranicza i degeneruje

        Jak to ? :o/
        Możesz podać jakiś przykład ?
    • kot.w.kapeluszu Duchowość 24.09.13, 11:09
      Widzisz, każda duchowość jest religią, ale nie każda religia jest duchowością.
      Duchowość jest jedna. To dążenie do rozpoznania Miłości.
      Religia jest jedna To dążenie do rozpoznania Miłości.
      Trudne?

      • przemysl.rad Re: Duchowość 24.09.13, 17:24
        kot.w.kapeluszu napisał:

        > Widzisz, każda duchowość jest religią, ale nie każda religia jest duchowością.
        > Duchowość jest jedna. To dążenie do rozpoznania Miłości.
        > Religia jest jedna To dążenie do rozpoznania Miłości.
        > Trudne?

        To ateista nie może rozpoznać miłości ?
        :o/
        • kot.w.kapeluszu Re: Duchowość 24.09.13, 18:09
          przemysl.rad napisał:

          > kot.w.kapeluszu napisał:
          >
          > > Widzisz, każda duchowość jest religią, ale nie każda religia jest duchowo
          > ścią.
          > > Duchowość jest jedna. To dążenie do rozpoznania Miłości.
          > > Religia jest jedna To dążenie do rozpoznania Miłości.
          > > Trudne?
          >
          > To ateista nie może rozpoznać miłości ?
          > :o/

          Jednak widzę, że trudne.
          Czy napisałem, że ateista nie może żyć w sposób duchowy?
          Każdy może.

          • przemysl.rad Re: Duchowość 24.09.13, 18:32
            kot.w.kapeluszu napisał:

            > przemysl.rad napisał:
            >
            > > kot.w.kapeluszu napisał:
            > >
            > > > Widzisz, każda duchowość jest religią, ale nie każda religia jest d
            > uchowo
            > > ścią.
            > > > Duchowość jest jedna. To dążenie do rozpoznania Miłości.
            > > > Religia jest jedna To dążenie do rozpoznania Miłości.
            > > > Trudne?
            > >
            > > To ateista nie może rozpoznać miłości ?
            > > :o/
            >
            > Jednak widzę, że trudne.
            > Czy napisałem, że ateista nie może żyć w sposób duchowy?
            > Każdy może.


            No ale czy można powiedzieć, że ateista jest wtedy religijny ?
    • mila2712 Re: Duchowosc 24.09.13, 17:23
      Nie zgadzam się.
      Nie duchowość a drugi człowiek - to liczy się w życiu
      • kot.w.kapeluszu Re: Duchowosc 24.09.13, 18:13
        mila2712 napisała:

        > Nie zgadzam się.
        > Nie duchowość a drugi człowiek - to liczy się w życiu

        Kto to jest "drugi człowiek"?
        W sposób duchowy można żyć z innymi. Np. tak mają kochający się ludzie.
        • mila2712 Re: Duchowosc 24.09.13, 20:05
          Kto ?
          Ktoś kogo kochamy ( dziecko, mąż, żona, partnerka, partner ) członek rodziny, znajomy, sąsiad.....
          Żyjemy dla innych.
          • szuwary4 Re: Duchowosc 25.09.13, 10:26
            Taka spontaniczna duchowość, niezalezna od religii istniała chyba zawsze. W tej chwili w Europie, rozwija się od ponad trzydziestu lat, wciąż przybierając na sile ruch non-duality, który jest - że tak powiem z braku lepszego słowa - uprawianiem duchowości bez wstępowania do jakichkolwiek organizacji religijnych. Najwybitniejsi przedstawiciele tego nurtu to Eckhart Tolle, autor bardzo ciekawej ksiazki "Potęga terażniejszości" przetłumaczonej na język polski, Mooji (niesamowity Jamajczk), Rupert Spira, Bentinho Massaro, Adyashanti, ze wspopmnę tych spośród wielu innych, którzy dzielą się swymi przemyśleniami i naukami w formie umieszczanych na you tube filmików, z których wiele jest zaopatrzone w tłumaczenie na j.polski. Starczy wpisać na you tube, któreś z w/w nazwisk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka