Dodaj do ulubionych

"Diabeł jest"

08.04.14, 18:49
Dzisiaj osoba twierdząca że zło istnieje realnie, że istnieje zło osobowe jest wyśmiewany jak ktos rodem z średniowiecza.

"Diabeł jest. Istnieje konkretna osoba, która jest inteligentniejsza od człowieka. Diabeł ma plan zniszczenia ludzkości i realizuje ten plan, a ludzie sterowani przez niego, w ogóle sobie nie zdają sprawy, że są manewrowani jak kukiełki. Istnieją też struktury zła." - to kilka zdan z przejmującego świadectwa dr. Półtawskiej. Świadectwa osoby dla której zło miało jak najbardziej realny wymiar.
www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,1396,poltawska-diabel-jest-istnieja-tez-struktury-zla.html
Warto posłuchac słów dr. Półtawskiej.



Wcale nie zdziwię się jezeli powyższa wypowiedź zostanie po prostu wyśmiana. - probkę tego typu zachowań możemy znaleźć chociażby w komentarzach do powyższej wypowiedzi w stylu "głupia kobieta" , za chwile pojawią sie - "co za ciemnota" , "jak mozna wierzyć w takie średniowieczne zabobony".

Czyz nie jest to własnie pewnego rodzaju dowodem na słowa dr. Półtawskiej, to jak traktuje się nauczanie Kościoła? Jak usilnie dąży się do wyparcia z świadomości społecznej pojęcia grzechu oraz zła?
Kościół ma byc instytucją po prostu wybaczającą,a w dalszej perspektywie po prostu niepotrzebną. Bardzo trafnie opisał te oczekiwania wobec KOścioła abp Gądecki:

"...obecnie mamy do czynienia już z innym człowiekiem, w dużej mierze zawłaszczonym przez niechrześcijańskie domeny. Kiedyś człowiek kierował się jakąś jedną centralną filozofią życiową, a współczesnego człowieka opanowuje wiele instytucji, partii, korporacji. One wyrywają z jego życia kawałki dla siebie i starają się opanować te przestrzenie w sposób niepodzielny, przymuszając go do stosowania w nich wyłącznie swoich, często niechrześcijańskich reguł."

Nastepstwem stosowania takich reguł jest żądanie takie jak te wysuwane wobec posłów, ministrów i urzędników aby wchodząc do urzędu, Sejmu zostawic swoje przekonania religijne za drzwiami - jest to nic innego jak dążenie do tego aby jak stwierdził abp Gądecki:

"Czasem człowiek może tylko w domu powiedzieć o sobie: jestem chrześcijaninem, katolikiem, robię to, czego wymaga ode mnie Ewangelia."

fakty.interia.pl/religia/news-abp-gadecki-przed-kosciolem-stanely-nowe-wyzwania,nId,1399345?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

"Diabeł jest , a światu brakuje rozumu" - ostre słowa, ale jak mozna inaczej mówić gdy dochodzi do tak paradoksalnej sytuacji gdy twierdzi się że postepowanie zgodne z nauczaniem Kościoła, reagowanie na zło i grzech - jest - uwaga - mową nienawiści?
Z tego co powszechnie rozumiano jako "mowę nienawiści" uczyniono oręż w walce ideologicznej.
Powiesz, że aborcja jest zabójstwem, to cię oskarżą, że to mowa nienawiści. Stwierdzisz, że związki homoselsualne nie powinny być podnoszone do rangi małżeństwa, to cię zakrzyczą, że nienawidzisz homoseksualistów. Sprzeciwiasz sie wprowadzaniu do nauczania szkolnego treści niezgodnych z twoim swiatopoglądem - stwierdzą że nie masz pojecia o wychowaniu dzieci i uczysz je nienawiści. Wprowadzenie do kodeksu karnego tego pojecia staje się orężem walki z religią, z ludźmi którzy chcą postępowac zgodnie z własnym sumieniem i zasadami swojej wiary.
Przykładów jest tyle że jak mówi przysłowie - na wołowej skórze ich się nie spisze. Ale oczywiście to wszystko nie ma nic wspólnego z atakowaniem religii czy tez Kościoła, a wręcz odwrotnie.

"Ludzie sterowani przez niego, nie zdają sobie sprawy że są tylko kukiełkami" - Tam gdzie nie ma pokory, gdzie miejsce pokory zajmuje pycha - tam pojawia się zło Gdy mowimy - "co mi tam jakis ksiądz czy tez biskup będzie mowił o grzechu - niech zajmie się samym sobą zamiast pouczania innych, a w ogole niech obudzi się gdyż świat się zmienił " - tam już bardzo często miejsce pokory zajmuje własnie pycha.

Wł Sołowjow w 1900 roku napisał krótkie opowiadanie - prorocze opowiadanie: "Krótka opowieść o Antychryście". Można powiedziec, że jest to pewnego rodzaju wizja prorocza czlowieka ktory już wtedy potrafił dostrzec na jakie manowce może człowieka sprowadzić jego pycha.
Oto Antychryst otrzymuje na uniwersytecie w Tybindze honorowy tytuł doktora teologii - jest przecież wybitnym biblistą. Sołowjow w ten sposób nie neguje potrzeby naukowego wykładu Biblii - chce ostrzec przed błędnymi drogami jakie grożą temu kto podejmuje sie analizy tekstów biblijnych ufny tylko i wyłącznie w swoja wiedzę. Wykład Pisma Świętego może być w rzeczywistości narzędziem Antychrysta. Sołowjow nie jest pierwszym który zwraca na to uwagę. Na bazie pozornych osiągnięć naukowej egzegezy pisano najgorsze książki mające w praktyce za zadanie dokonanie destrukcji postaci Jezusa i demontażu wiary.

Nie dajmy sobie wmówić tego że nauczanie Kościoła jest w dużej mierze nieaktualne, że mówienie o grzechu jest "mową nienawiści". Wcale bym się nie zdziwił że, gdyby 2000 lat temu faryzeusze znali to pojecie, to Jezus zostałby także oskarżony o posługiwanie się "mową nienawiści".

Diabeł jest - bardzo czesto przybiera postać profesora z Tybingi mamiącego złudną mądrością i podpowiadającego - co tam grzech, przecież nic złego nie robisz. Jesteś dużo mądrzejszy od tych prostaków.

"Myśli się, że istnieje być może coś lub ktoś, kto przed wszystkimi czasami poruszył świat, ale nas to nie obchodzi. Gdy takie podejście nie ma juz zadnych ram, wszystko jest możliwe i dozwolone. Dlatego tak pilną rzeczą jest postawienie na nowo w centrum naszego myślenia pytania o Boga. Nie chodzi przy tym o Boga, ktory jakos tam istnieje, ale o Boga, ktory nas zna, do nas mowi i ktory nas obchodzi - i który także jest naszym Sedzią". - to słowa papieża Benedykta XVI. Warto aby były one wraz z słowami dr. Półtawskiej przestrogą.

Nawet jeżeli profesor z Tybingi mówi całkiem coś innego.
Obserwuj wątek
    • otryt Re: "Diabeł jest" 08.04.14, 19:57
      Masz oczywiście rację Andrzeju, gdy piszesz o istnieniu zła osobowego. Bardzo lubię Wandę Półtawską, przyjaciółkę Karola Wojtyły. Mówi bardzo ważne rzeczy. To bardzo mądra kobieta, posiadająca niezwykły życiorys. Myślę, że będzie dla niej dużą radością móc uczestniczyć w uroczystości kanonizacyjnej papieża Jana Pawła II, które będą także moją i naszą wspólną radością już za 19 dni. W Youtubie mamy dużo wypowiedzi Wandy Półtawskiej. W Wielkim Poście proponuję wysłuchać, co mówi o powszechnie występujących grzechach współczesnych żon i mężów. Wymienia po dwa grzechy. A później przechodzi do grzechów młodzieży.

      www.youtube.com/watch?v=GUQKuIhsADc
      www.youtube.com/watch?v=mNpexyaK2c8
      • wiesia140 Re: "Diabeł jest" 09.04.14, 19:14
        Chrystus wielokrotnie w Biblii wyrzuca osobowego zlego duchaa , ale jak ktoś nie wierzy Bogu to choćby niee wiem jak go przekonywać nie uwwierzy, mowia , ze największym zwycięstwem szaatana jest przekonać człowieka , ze jego nie ma ja dodam , ze rowniez wielkim jest wmówić człowiekowi, ze nie ma szans na zbawienie ,albo, zee on sam o swoich silach się podniesie, po to zeby powtornie go powalic i jeszcze mocniej pogrążyć jest jeszcze wielkim niebezpieczeństwem poczucie bezgrzesznoscci , albo , ze do piekła id a tylko ludzie typu np: hitler
        • pysio8 Re: "Diabeł jest" 09.04.14, 19:39
          Bardzo piękne świadectwo zostawiła nam nasza kochana święta Faustyna. Ona opisuje w "Dzienniczku" m.in. wizję piekła i czyśćca oraz ataki złego ducha, z tym, że ona również widziała swojego Anioła Stróża, broniącego ją przed tymi stworami. Bóg jest większy. Bardzo często spowiadała się i przyjmowała Komunię Św. Polecam lekturę Dzienniczka smile
          • andrzej585858 Re: "Diabeł jest" 10.04.14, 10:14
            Jak bardzo zło wdarło się w nasze zycie i jak bardzo nie dostrzegamy obecności zła świadczy chociażby nasza postawa wobec grzechu, wobec zła, wobec łamania przykazań. Społeczna akceptacja oraz przyzwolenie na kolejne przekraczanie granic.
            Nieustannie zdumiewa mnie żądanie wysuwane wobec Kościoła aby nie mówił o grzechu połączone z przytaczanym przy tej okazji sceny wybaczenia jawnogrzesznicy.
            Tylko że akt wybaczenia ma swoje konsekwencje - "Idź i nie grzesz więcej". Wiesz, jakie są konsekwencje grzechu - uzyskujesz wybaczenie ale nie powtarzaj tego grzechu ponownie. To nie jest usprawiedliwienie a tym bardziej banalizowanie zła. A z tym mamy coraz częściej do czynienia.

            Przeczytałem wczoraj słowa wypowiedziane prze jednego z najwyższych urzędników panstwowych, słowa które sa doskonałym przykładem banalizacji zła:

            " Dziś znakomity wykład usprawiedliwiania korupcji w rządzie dał minister Sienkiewicz.

            - „. ja już od dawna powtarzam, że problem korupcji w Polsce to nie jest problem urzędników, bo każdy człowiek ma pewien punkt przełamania, pewną słabość, którą można wykorzystać…” – przekonywał w Polskim Radio szef MSW..."

            Każdy ma swój punkt przełamania. Tak, każdy ulega różnego typu słabościom - ale czy ten fakt stanowi podstawę do szukania usprawiedliwienia? Wybaczcie mi, ale to nie ja jestem winny pomimo że wziąłem łapówkę, popelniłem przestępstwo - winny jest ten który mnie do tego namówił.
            Co z tego że grzeszę, ale to nie jest moja wina gdyż jestem podatny na wpływ otoczenia - winny jest Kościół bo domaga się ode mnie uznania mojej winy.

            Tworzymy świat złozony z szarości, świat w ktorym normą staje się przyzwolenie na zło, świat w którym stworzono pojęcie "mniejszego zła", świat w którym winny jest nie przestępca ale ten który mówi o przestepstwie.

            Powyższe wystąpienie ministra doskonale spuentował p. Wojciechowski na swoim blogu:

            "Punkt przełamania… to już opisał Gogol. Każdy bierze, byle tylko wedle rangi brał. "
            januszwojciechowski.blog.onet.pl/
            Ten sam punkt widzenia prezentują także niektórzy krytycy Koscioła, twierdząc że Kosciół będzie musiał zmienić swoje nauczanie w momencie gdy spadną mu dochody, co jest związane z mniejszymi datkami z strony wiernych. Czyli wszystko jest do kupienia - kwestia ceny, nawet wiara.

            Zło staje się dobrem - i to znajduje nawet swoje "naukowe" uzasadnienie. Standardem moralnym staje się "mniejsze zło" i brak poczucia winy.

            Świat traci rozum. Dopiero nowy najazd Hunów może wstrząsnąć tym światem w którym norma staje się brak zasad - tak jak wstrząsnął światem rzymskim. Tylko czy nowy Attyla spotka na swoje drodze nowego Leona który ocali ten świat?
    • wiesia140 uwielbiam ja 09.04.14, 19:50
      jak yzej, bardzo madras kobieta dzięki za linki
    • pysio8 - Św. Faustyna "Dzienniczek" 10.04.14, 11:56
      Warto sięgać po lekturę " Dzienniczka" Św. Faustyny, Zeszyt drugi, strona 155, punkt 741, albo na chybił trafił dowolny fragment.
      Całość jest dostępna na stronie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia .
      • andrzej585858 Re: - Zło istnieje 29.05.14, 13:35
        Zło istnieje i niestety ujawnia się coraz częściej. Oto w odpowiedzi na apel dr.Półtawskiej około trzech tysięcy osób związanych z światem medycyny podpisało deklarację wiary - swoisty kodeks moralny lekarza-katolika. Reakcja tzw. postępowych mediów jest szokująca. Wygląda na to że ilośc osób które popisały deklarację jest zaskakująco wysoka. Co mamy w odpowiedzi? histeryczny atak i to atak prowadzony w wyjątkowo odrazający sposób. Okreslenie "fanatycy" to najłagodniejszy epitet jakim posługują się, podobno tolerancyjni i broniuący prawa do wyrażania swoich poglądów zwolennicy nowoczesnego państwa.
        Podziwiam odwagę osób które podpisały "deklarację wiary" - w chwili obecnej przy pomocy mediów dokonywany jest na nich swoisty linch. Odmawia się im prawa do wykonywania zawodu i wręcz oskarża o łamanie prawa. Zadziwiające jest to że powyższe opinie bardzo często wygłaszaja osoby które z racji swoijego wykształcenia oraz liberalnych poglądów powinny być jak najdalsze od tak radykalnych osądów - a jednak.
        W dzisiejszym świecie w ktorym propagowany jest model życia nie podlegająy żadnym uwarunkowaniom normatywnym, świecie w którym obiwązującym staje się relatywizm i miękkość światopoglądowa wraz z bezkrytyczną zgodą dla istnienia wszelkiej odmienności i obcości - trudno znaleźć lekarzowi punkt oparcia. W świecie, ktory unika odpowiedzi o sens istnienia a wręcz odsuwającym możliwość zadania takiego pytania postawa lekarzy którzy znajdują taki sens musi budzić zdumienie.

        Tym sensem jest godność człowieka, pojęcie które było wątkiem przewodnim pontyfikatu św. Jana Pawła II. Zdumiewają komentarze jakie można przeczytać zwłaszcza na portalach GW i innych lewicowych mediów. Lekarze nikomu nie odmawiają prawa do leczenia gdyż jest to sprzeczne z etyką i powołaniem. Jest to deklaracja wiary w to że że początek i kres życia w ostatecznym apekcie nie do nas należy. I tak jak już w zyciu zarodkowym obok tworzeniu nowych komorek towarzyszy jednocześnie proces śmierci innych komórek - tak samo istnieje przekonanie że ten tak precyzyjnie zaplanowany i nieuchronnie zmierzający do konca proces nie jest czymś na co mamy i kiedykolwiek bedziemy mieli wpływ.

        Deklaracja wiary mówi o tym że lekarze będą zawsze chronić życie i wszelkimi możliwymi sposobami dbać o nie. Inna postawa jest nie tylko przestepstwem w świetle prawa, ale także grzechem. Nie można łamac sumienia czlowieka prawem stanowionym gdyż prawo do zycia jest prawem nadrzędnym. Wszelkiego rodzaju kpiny z lekarzy jako szamanów, tkwiących w średniowieczu jest kompletnym niezrozumieniem istoty człowieczeństwa. Jest podważeniem faktu że ludzie jednak zadają sobie pytanie o sens istnienia. Że dla wielu ludzi, w tym także lekarzy, zwłaszcza dla tych którzy na co dzień stykają się z umieraniem obok prawdy naukowej która można dowieśc na drodze empirycznej - prawdy do której docieramy prawami rozumu istnieje także prawda wykraczające poza granice doświadczenia.
        Te światy wbrew temu co głosza krytycy "Deklaracji wiary" nie są sobie przeciwstawne i nie wykluczają się wzajemnie. Wręcz przeciwnie - uzupełniają się. Prowadzą do pełni prawdy. Przy pomocy rozumu wyjasniamy świat, a przy pomocy wiary nadajemy mu sens.
        L. Kołakowski, będąc przeciez ateistą tak napisał:
        "sens pochodzi jedynie od sacrum, ponieważ nie mogą go wyprodukować żadne emipryczne badania".
        On potrafił to zrozumieć i miał świadomośc że nie była mu dana łaska uwierzenia w sacrum, ale wiedzial że ono istnieje. I o tym mówi także "Deklaracja wiary". - Czy podpisanie takiej deklaracji w jakikolwiek sposób niweluje umiejętności i wiedzę lekarza? - Nie - ona powoduje jedynie że dobro pacjenta i jego zycie staje się jedynym punktem odniesienia. Nie pozwal, zresztą zgodnie z przysiegą Hipokratesa, na jego niszczenie.

        Niestety, taka postawa jak własnie postawa lekarzy ktorzy podpisali deklarację nie nalezy do postaw często spotykanych. O ile mozna zrozumiec w jakis sposob ludzi stojących w ogole poza Kościołem to zdumiewa postawa tych ktorzy deklarują się jako katolicy. Wielu katolików wybiera bowiem z depozytu wiary te prawdy i normy, które odpowiadają im z subiektywnego punktu widzenia lub są życiowo wygodne. A wiara to jednak nie market wktorym wybieramy towary nam odpowiadające a resztę zostawiamy. Postrzeganie KOścioła jako instytucji społecznej a nie rzeczywistości nadprzyrodzonej prowadzi do relatywizacji postaw połączonej z nurtem roszczeniowym. Przykładem jest chociażby krytyka wobec tych co podpisali "Deklarację wiary" i medialna nagonka jaka temu towarzyszy. Przykre są zwłaszcza ataki wymierzone wobec dr. Półtawskiej, ataki podważające jej kompetencje lekarskie.

        Gorzkie było słowa św. JP II wypowiedzianw 1995 roku, ale też jak bardzo prorocze:

        "Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba bronić także dzisiaj. Pod hasłami tolerancji w życiu publicznymi w środkach masowego przekazu szerzy się nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się tendencje do spychania ich na margines życia społecznego, ośmiesza się i wyszydza to, co dla nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać wiele do myślenia. "

        Trzeba bronić praw sumienia. I to własnie robią lekrze podpisujący "Deklarację wiary" pomimo atakom w nich wymierzonym i wszelkim przejawom nietolerancji jaka towarzyszy tego typu inicjatywom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka