Dodaj do ulubionych

ślub kochanka

11.08.04, 22:10
za dwa tygodnie ślub mojego chłopaka, spotykamy się od kilku miesięcy,; ja
formalnie jestem mężatką, on - zaręczony, z wyznaczoną datą slubu; Nie jestem
pewna swoich uczuć do niego, ale jedno wiem na pewno: nie chcę żeby się żenił
z kimkolwiek innym. Czy to egoizm? Czy możliwe, że zda sobie sprawę, że nie
warto żenić się bez miłości (bo 5-letnie narzeczeństwo, nie chce łamać danego
słowa?). Co robić?
Po pierwsze poznałam go w trakcie swojego rozwodu, nie brał się za mężatkę
(mój mąż już nie mieszkał gdzie indziej, złożył pozew itp.)! Jest mi w
związku z rozwodem trudno mówić, co czuję, bo sama nie jestem pewna swoich
uczuć. Dopiero co zawalił mi się świat, wartości - na wartości straciła m.in.
instytucja małżeństwa. Poddałam się psychoterapii, żeby to wszystko lepeij
ogarnąć, zrozumieć. Nie mogę powiedzieć: nie żeń się, ja z Tobą będę! Bo nie
wiem czy będę, jeszcze za wcześnie dla mnie na tego typu decyzje i
deklaracje... Teraz jestem poczwarką, w co się przepoczwarzę nie wiem. Nie
chće rozmawiać z nim o miłości.
Po drugie - nigdy nie mówił, że nie kocha narzeczonej, ale że poznanie mnie
zbiło go z tropu, gdyby nie ja ożeniłby się bez żadnych wątpliwości. A tak,
zastanawia się czy to na pewno miłość, skoro mnie obdarzył tak silnym
uczuciem (jakim? sam nie wie; ja też nie wiem);
Wybór Ja czy Ona jest utrudniony nie tylko przez moją postawę: nie chcę, żeby
z mojego powodu decydował się na rezygnację ze związku, który ma szanse być
dobry i trwały. Ona nie jest zła, nie dyskwalifikuje jej. Nie o to chodzi.
Już mu mówiłam, że mnie ta sytuacja uwiera; ale też uważam, że nie powinien
rezygnować ze ślubu dla mnie! Ale dlatego, ze związek z narzeczoną był zły -,
niepełny itp. A ja w tym wszystkim powinnam być raczej na drugim miejscu. Tak
sądzę. Ale to boli! (na szcxzęścioe mniej niż porzucenie przez męża - tak
znam to uczucie!) Boli mnie; będzie bolało ją i jego! Czy jest dobre
rozwiązanie? Rozstać się? próbowałam - nie potrafimy, może jakby któreś z nas
wyprowadziło się do innego miasta...


Obserwuj wątek
    • Gość: viika Re: ślub kochanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 09:13
      zycie to nie bajka,...nic na sile nie zrobisz....nie rokuje dobrze...ani jemu
      zwiazkowi z Toba ,ani z przyszłą zoną?...mysle tez ,ze ten jego zwiazek bedzie
      strasznie boleć...przede wszystkim Ciebie...gdy zobaczysz ,ze układa im sie,że
      budują coś od podstaw..tak myslę....a stawiajac sxiebie w Twojej
      sytuacji,wiem ,ze nie potrafilabym też tego skończyć..pozostaje czekanie...i
      jak mysle bedziesz czekac...............ja tez tak czekam ,ale to inna bajka,
      to bajka o księzniczce ,kotra ma wszystko, a ma jeszcze ochote na zakazany
      owoc....
    • zalotnica Re: ślub kochanka 15.08.04, 18:06
      ta_trzecia napisała:

      > za dwa tygodnie ślub mojego chłopaka, spotykamy się od kilku miesięcy,; ja
      > formalnie jestem mężatką, on - zaręczony, z wyznaczoną datą slubu;

      jesli nie chcesz cierpiec, musisz z niego zrezygnowac...
    • Gość: żona Re: ślub kochanka IP: *.wlan.sse.pl 16.08.04, 22:07
      ależ wy jesteście puste i zawistne,nie mogę uwierzyć że kobieta po przejściach
      potrafi być tak nieodpowiedzialna.Zostaw go pozwól aby sam zdecydował z kim
      chce być.Proszę przeczytaj swój post jeszcze raz i zobacz ile w nim
      sprzeczności zupełnie jak rozkapryszone dziecko,chciałabyś ale nie chcesz.To
      nie egoizm ale głupota i niedojrzałość.Coś mi się wydaje że jesteś jeszcze
      baaaardzo młoda.Naucz się życia zanim ktoś ci pokaże jak żyć.Nic dziwnego że
      się rozwodzisz
      • Gość: yoolcia Re: ślub kochanka IP: 81.190.155.* 17.08.04, 08:20
        po pierwsze :to hormony walą ci na główkę....i czepiłaś się faceta!
        po drugie: każdemu potrzebna jest odrobina pikanterii w związku! coś o czym się czasami mysli(taka mała tajemnica).bo niewierzę ,że nikt takich okazji nie miał i nie ma.
        skoro facet się żeni-to niechce być z tobą na stałe.
        a zamiast chodzić do psychoterapeuty...zapisz się do jakiejś szkoły,tam ludzie mają wiekszy luz! A rozwód?-wyciągnij z tego wnioski!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka