23.08.21, 21:17
Witam, w piątek podczas luźnej rozmowy z sąsiadką (od roku mieszkamy w domku jednorodzinnym ale przez covid i małe dziecko w domu prawie nie znamy sąsiadów) zaprosiła nas na niedziele na obiad i pogawędki. Chętnie się zgodziłam bo już mnie szlak trafia ciągle siedzieć sama w domu z bobasem i nie znając nawet najbliższych sąsiadów. Przychodzimy w niedziele a tam nikogo w domu, zadzwoniliśmy domofonem- cisza, zadzwoniliśmy na kolejny guziczek- wyszła siostra sąsiadki, zdziwiona naszym widokiem, ale wpuściła nas grzecznie i pokazała gdzie tamci mieszkają, ale nikogo nie było. No trudno, wróciliśmy do siebie. Głupio mi się zrobiło bo poczułam się jakbym się wpraszała, choć w rozmowie nie naciskałam ani nawet nie sugerowałam nic takiego. I teraz nie wiem jak sie mam zachować jak ich zobaczę na podwórku... udawać że ich nie widzę? Powiedzieć "Cześć" i tyle? Zagadać coś na jakiś inny temat? Czy wspomnieć cos ze byliśmy i ich nie zastaliśmy?
Troche chamskie to było moim zdaniem i nie lubię tak udawać ze nic sie nie stało i przemilczać temat, ale z drugiej strony nie chce sobie robić wrogów w "nowym" miejscu wśród sąsiadów. Mogło się zdarzyć, że zapomnieli albo cis innego im wyskoczyło, ale to chyba wypada przyjść i powiedzieć. "Sory, ale zmieniły nam sie plany i musimy to przełożyć na inny dzień" albo " Sory, ale zapomnieliśmy..."
No i teraz nie wiem jak sie zachować. Prosze podpowiedzcie mi cos
Obserwuj wątek
    • t-zorro Re: Sąsiedzi 27.08.21, 07:50
      Od dawna trudno wierzyć w słowa. Być może sąsiadka tak sobie rzuciła propozycję, po godzinie już o niej nie pamiętając. Najlepiej trzy razy dzwonić i się upewnić, żeby nie było rozczarowania.
      Przy najbliższej okazji powiedz: byliśmy u państwa zgodnie z umową, ale pocałowaliśmy klamkę. Coś musi odpowiedzieć, np. że nie miała waszego numeru telefonu a zaszło coś pilnego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka