Dodaj do ulubionych

Problem z sąsiadką

20.01.22, 00:19
Witam.
Chcialabym zasiegnac u Was porady.
Otoz mam pewien problem z sąsiadka mieszkajaca u mnie w bloku piętro pode mną. Posiadamy dwa pieski, wczesniej wraz z pieskami bylismy glownie za granica, w Polsce tylko urlopowo, 2 tygodnie w roku. Juz wtedy sasiadka 'zglaszala" swoje niezadowolenie z racji mieszkajacych nad nią pieskow. Ignorowalam to wiedzac ze zaraz i tak wyjeżdżamy z powrotem poza kraj. Problem zaczal sie gdy z mezem zdecydowalismy się zjechac do Polski.
Gdy tylko sasiadka przyuwazyla ze jestesmy czesciej przez nią widywani spytala czy my tak na stale z psami.. Byla zawiedziona ze tak. Ale nic, zyjemy dalej. Oboje z mezem pracujemy, kazda wolna chwile poświęcamy pieskom, wymagaja uwagi. Sasiadka zarzuca nam od samego poczatku ze psy caly dzien zaklocaja jej spokoj, ze szczekaja, ze mamy sobie ustalac grafik tak zeby zniwelowac problem, maz byl teraz na chorobowym i byl z psami 2 tygodnie w domu, nie mogac zbytnio wychodzić bawil się z psami w domu, pieski rozemocjonowane troche warczaly i podszczekiwaly przy zabawie, w dzien, doslownie max 30-40 minut (spacery i tak musialy sie odbyc), sasiadka stukala w kaloryfer.. Po czym zostawila liscik z grozba zgloszenia na policje zaklocania spokoju ( kilka razy tak bylo doslownie o 11, 17, rozne pory dnia).. Pytalam sasiadow innych, nikt nic nie slyszy, zadnych psich zabaw, szczekan czy innych. Sasiadka starsza Pani, tlumaczy potrzebę ciszy chorobą nerki, sama sugeruje nam jak mamy pracować oraz jak mamy sobie zmiany ustalac i jak mamy sie z psami bawic (tylko na dworze) Sama ma pieska, natomiast na widok moich cala drzy, jakby kiedykolwiek zrobily jej krzywde. Oprocz pieskow przeszkadza jej jeszcze kilka rzeczy ale dostosowalismy sie do reszty. Zaznaczam ze pieski wiekszosc czasu sa albo na dworze, albo z kims w domu i na pewno nie szczekaja caly dzien jak sugeruje sasiadka. Dodatkowo pod nasza nieobecnosci ogladam kamery i jeden z pieskow mlodszy schroniskowy panikuje 15 minut po naszym wyjściu po czym spi reszte godzin. Najgorsze te lisciki ktorymi straszy, maz sie nie przejmuje ale mnie to wykancza nerwowo.. Prosze Was o porade, co byscie w takiej sytuacji poradzili , za wszelkie odpowiedzi bardzo dziekuje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Problem z sąsiadką 20.01.22, 21:22
      minigunka1987 napisała:

      > Prosze Was o porade, co bysc
      > ie w takiej sytuacji poradzili , za wszelkie odpowiedzi bardzo dziekuje i pozdr
      > awiam

      Sensowne wyjście jest jedno - ignorować sąsiadkę.

      S.
    • krzy-czy Re: Problem z sąsiadką 23.01.22, 15:29
      no, dwa pieski to ja rozumiem jako dwa ratl;erki-no może yorki albo cóś takiego.
      może autor zapodałby jakie są gabaryty tych PIESKÓW, a co za tym idzie siła ich głiosu
      w szczekaniu.
      • minigunka1987 Re: Problem z sąsiadką 03.07.22, 00:39
        Przepraszam za dosc pozna reakcje. Dwa pieski po 8 kg kazdy w typie jr terrera
    • t-zorro Re: Problem z sąsiadką 14.02.22, 08:21
      Zgadzam się, iż szczególnie są uciążliwe odgłosy dochodzące z góry. Dzieci, psy cicho się nie zachowują. Jeśli jest dobra wola z obu stron można ułożyć sobie poprawne stosunki. Podłogę można wyłożyć wykładziną, starać się, żeby tupanie i zabawy odbywały się w jednym pomieszczeniu a nie bieganie wielogodzinne w tę i nazad po całym mieszkaniu. Oczywiście wymaga to dyscypliny i dobrej woli... której na ogół dzisiaj brak.
      • minigunka1987 Re: Problem z sąsiadką 03.07.22, 00:42
        Ostatnio panuja dosc duze upaly wiec psy glownie leza plackiem. Ostatniej nocy z racji upalow mielismy otwarte okno i w srodku nocy schroniskowiec sie czyms na dworze przestraszyl i zawyl, od razu stanelam na sztywne nogi i go uspokajalam. Wystarczylo mi wyjsc rano o 5tej do pracy a sasiadka juz na wysokich obrotach wychodziła sieci wyrzucic i oczywiscie musiala cos powidziec na temat 'ujadania' nocnego
    • hania666 Re: Problem z sąsiadką 26.03.22, 16:54
      No cóż ,sąsiadka również zakłócała wam spokój stukając w kaloryfery. Nie wdawajcie się w dyskusję ,jezeli pieski są naprawdę nadpobudliwe i krzykliwe powinniście je uspokoić lub niech ktoś odpowiedni zajmie sie tresurą piesków. Swego czasu sąsiedzi którzy mieli psa "umilali "zycie tym z góry ,ze ich piesek drapie w ścianę ,słysząc to sasiadka ,która mieszka pod nimi powiedziała mi ,ze pieś tych skarżących robi to samo ale ona milczy ,bo to drobiazg.I tak to jest z niektórymi sasiadami.
      • minigunka1987 Re: Problem z sąsiadką 03.07.22, 00:46
        Wszystko kwestia dogadania. Proszę mi uwierzyc bylo duzo gorzej poniewaz schroniskowy cierpial na lek separacyjny, w dalszym ciagu nad nim pracujemy i jest spoko sukcesow w tym temacie, ale sasiadka i tak sie czepia, potrafi zwrocic uwage o szczekniecie w nocy, powiem szczerze ze dostalam takiej schizy ze omijam ja lukiem.
      • t-zorro Re: Problem z sąsiadką 03.07.22, 17:37
        Pieski jak są zostawione same często na wiele godzin, mogą zachowywać się zupełnie inaczej niż jak są właściciele. Myślę, że sąsiadka z dołu nie wymyśliła udręcze ia, tylko jej komfort mieszkania pod państwem się zmienił, obniżył. Może potrzebna byłaby mediacja wspolnoty/spółdzielni. Oczywiście jak są tam ludzie aktywni, a nie tylko wykazujący się niemocą..
      • t-zorro Re: Problem z sąsiadką 12.07.22, 05:56
        Ci co zakłócają spokój innym lubią się przedstawiać jako ofiary i udają, że nie wiedza o co chodzi! Tak samo postępują mobberzy. Mówię o tendencji, bo tego przypadku nie badałem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka