vivern
14.11.04, 15:18
;)
trzcia nad ranem... kot postanowil pobiegac po mieszkaniu i pomiauczec...
obudzic nas i sprobowac zaprowadzic do kuchni... potem przypomnial sobie, ze
jest przeciez kasztan, ktorego sie tak fajnie turla po podlodze... (gdzies
pomiedzy bylo jeszcze drapanie lozka i proby darcia firanek zakonczone kapciem
w glowe)... po zabraniu kasztana kot postanowil glosno wyrazic swoje
niezadowolenie... :|
i tak do piatej rano....