Dodaj do ulubionych

Pierwsza noc z kotem....

14.11.04, 15:18
;)
trzcia nad ranem... kot postanowil pobiegac po mieszkaniu i pomiauczec...
obudzic nas i sprobowac zaprowadzic do kuchni... potem przypomnial sobie, ze
jest przeciez kasztan, ktorego sie tak fajnie turla po podlodze... (gdzies
pomiedzy bylo jeszcze drapanie lozka i proby darcia firanek zakonczone kapciem
w glowe)... po zabraniu kasztana kot postanowil glosno wyrazic swoje
niezadowolenie... :|
i tak do piatej rano....
Obserwuj wątek
    • mariolka99 Uroki macierzyństwa;) 14.11.04, 15:27
      Mój przychodzi o 5 rano i mówi "dzień dobry, wyspałam się, pora na sniadanko i
      zabawę"...
      • vivern Re: Uroki macierzyństwa;) 14.11.04, 15:34
        Ale ja dlatego wzielam doroslego kota, zeby nie poznac urokow macierzynstwa
        (kocierzynstwa).... Chcialam kumpla... ;)
        • mariolka99 Re: Uroki macierzyństwa;) 14.11.04, 15:58
          Jak chciałaś kumpla w kocie odnaleźć to pozdrawiam;)))
    • czaroffnica24 Re: Pierwsza noc z kotem.... 14.11.04, 15:41
      heh, widze, że ci się to podoba ;)
      • vivern Re: Pierwsza noc z kotem.... 14.11.04, 15:45
        ;)
        Nie. Wiesz, jakos nie bardzo... :P
    • czaroffnica24 Re: Pierwsza noc z kotem.... 14.11.04, 16:45
      Napisz coś jeszcze o zwierzakach, np. jak to meble psuje, ostrząc sobie na nich
      pazurki, jak to wszystko rozwala - cokolwiek ! Może mi się odechce brać pupilka
      pod swój dach.
      Ostatnio próbowali mi wcisnąć świnkę morską, ale powiedziałam, ze cholerstwo
      zabije jak mi piszczeć przed południem zacznie i przeszkodzi w spaniu.
      • vivern Re: Pierwsza noc z kotem.... 14.11.04, 17:38
        Na razie jeszcze mebli nie psuje (zreszta zaden z moich zwierzakow nie psul
        mebli, nawet psy kapci nie zarly...). Bez zwierzaka w domu smutno, nawet jakby
        rozrabial... ;))
    • the_nevermind Re: Pierwsza noc z kotem.... 14.11.04, 18:22
      ja mam rocznego chowałam go od 2 miesiaca zycia-opłaciło sie...
      jak bierzesz młodego kota masz szanse kształtowac jego charakter-zabiłam w nim
      wszystko co kocie niezalene i wyniosłe i mam kota-pantoflarza<lol>
      • vivern Re: Pierwsza noc z kotem.... 14.11.04, 19:07
        Malemu kotu/psu trzeba poswiecic bardzo duzo czasu i uwagi. Kiedy pracujesz po
        10 godzin na dobe (czasem dluzej) nie masz szans wychowac zwierzaka dobrze. Z
        doroslym owszem jest ryzyko - nigdy nnie wiadomo, jak byl chowany - ale jesli
        nie jest zupelnie spaskudzony, to wymaga znacznie mniej uwagi.
        A z drugiej strony - jestem juz przyzwyczajona do krancowo niezaleznych psow,
        wiec z kotem chyba sie dogadam... ;D
        • the_nevermind Re: Pierwsza noc z kotem.... 14.11.04, 19:11
          ja dzisiaj przyszłam od lekarza i nagle patrze a mam kota na rekach.... mama sie
          ze mnei śmiała ze robie to zupełnie odruchowo nawet nie wiem kiedy on sie
          pojawia:) ale jest przy mnie nonstop gdy jestem w domu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka