Dodaj do ulubionych

MIty i stereotypy.

19.12.04, 13:38
Obserwuj wątek
    • jofin Re: MIty i stereotypy. 19.12.04, 13:42
      Sorry za wczesnie wcisnelam enter.
      Tak przegladajac tresc tego forum nasunal mi sie wlasnie ten temat.
      Poopowiadajmy sobie o tym jakie my mamy, mielismy stereoptypy dot. innych
      nacji, innych narodowosci, jakie mity i jak one sie zmienily , badz sie nie
      zmienily w kontaktach z rzeczywistymi ludzmi .
      Czy stereotypy sa potrzebne, czy ulatwiaja zycie. Jakie stereotypy pro, itbuja
      nam wcisnac media itp.itd...
      • czarek1 Re: MIty i stereotypy. 19.12.04, 14:54
        Moge odpoweidziec na to pytanie w odniesieniu do dwoich nacji, ktore w
        szzcegolny sposob odcisnely pietno na Polakach, czyli:
        - Nemcow
        - Rosjan

        Nalezac do pokolenia wojennego, wychowalem sie w ciaglym strachu pzred
        Niemcami, wowczas nie bylo podzialu na hitlerowcow i "dobrych Niemcow". Dla
        mnie WSZYSCY Niemcy byli zli, jako nacja, bo tylko takich widzialem. Kiedy juz
        jako kilkunastoletnio chlopiec mieszkalem w Poludniowej Afryce, w
        Johannnesburgu na ropwrze, gdy tylko konczylem lekcje odrabiac, pzrezywajac II
        Wojne Swiatowa. Kiedys zagadnal mnie o cos jakis inny zwiedzajacy, mlody
        mezczyzna, mowiacy z akcentem po angielsku. Okazalo sie, ze jest Niemcem i ze
        byl zolneirzem Wehrmachty w czasie wojny. Wziety do neiwoli w Afryce,
        przesiedzial reszte wojny i walczyl, bo musial, ale nie sprawial na mnie
        calkiem wrazenia butnego hitlerowca. Zapzryjaznilismy yuti, czy tam. W
        rozmowach z nim zobaczylem, ze niemcy moga tez byc ludzmi, nawet symmpatyczni,
        nei krwiopijcy, czychajacy na Polske i Polakow. W Polsce powojennej pzrez dlugi
        czas utrzymywal sie stereotyp butnego Niemca - hitlerowca, a propaganda
        partyjna utrzymywala ten stereotyp, szczegolnei wskazujac na Niemcy Zachodnei.
        Okazalo sie, ze wiecej buty i niecheci do Polakow doznalem w tzw, NRD niz w
        FRN, ktore tez kilkakrotnei odwiedzalem sluzbowo, juz jako inzyneir.

        Rosjanie. Utarl sie stereotyp prostaka z popsutymi zebami, nie rozumiejacego
        nic poza umilowaniem do butelki wodki i obwieszonego znaczkami z Leninem. Kiedy
        znalazlem sie sluzbowo po raz pierwszy w Moskwie, pozneij w Leningradzie,
        zwrocilem uwage na to, ze w metrze WSZYSCY czytali ksiazki, neiktorzy
        beletrystyczne, inni naukowe, ktos rozwiazywal zadania matematyczne.To jest
        narod z wielkim potencjalem intelektualnym wysokim dorobkiem kulturalmnym w
        muzyce, balecie, malarstwie i literaturze.Niestety, od wiekow rzadzony jest
        pzrez carow bialych, zcerwonych i ...nie wiadomo, jak okreslic Putina, choc do
        demokracji to mu jeszzce daleko. Ale nei jest to narod samych prostalow, ani
        dzikich hord bolszewickich, jaie utrwalily sie w zbiorowej pamieci Polakow w
        1920 roku.
        • czarek1 Errata 19.12.04, 14:59
          Komputer zjadl mi zdanei, ktore teraz brzmi bez wiekszego sensu. Powinno byc:
          -Kiedy juz
          > jako kilkunastoletnio chlopiec mieszkalem w Poludniowej Afryce, w
          > Johannnesburgu, moim ulubionym miejscem bylo muzeum wojenne, ktore
          odwiedzalem na rowerze, gdy tylko konczylem lekcje odrabiac, pzrezywajac II
          > Wojne Swiatowa.-
          Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
        • jofin Re: MIty i stereotypy. 20.12.04, 01:18
          Rzeczywiscie, pamietam te propagande wszechobecna w telewizji, w radiu,
          sprawiajaca, ze bedac dzieckiem, /a urodzilam sie dobrych paredziesiat lat po
          wojnie/ budzilam sie w nocy wsrod koszmarow wojennych. I jeszcze w szkole
          podstawowej nauczyciel niemieckiego i niemieckii kojarzyl mi sie wlasnie z
          hitlerowcami. Pozniej z biegiem lat i w miare dorastania, moje spojrzenie sie
          zmienialo. Gdy ten jezyk dobrze poznalam w szkole sredniej, i bardzo go
          polubilam z przyjemnoscia wybralam sie z kolezanka na podroz stopem po Bawarii
          juz w czasach studenckich. No i kultura tego kraju, kultura ludzi, ktorych
          spotkalam, jak rowniez samo piekno Bawarii zniwelowaly calkowicie tamte
          wspomnienia z dziecinstwa.

          Co do Rosjan , smiem twierdzic, z e nasze Polakow odczucia wobec nich sa
          naladowane duzo wiekszymi emocjami niz do NIemcow. NIe wiem dlaczego, ale wciaz
          znajduje w sobie wiele pychy i dumy a nawet pogardy, naprawde niczym
          nieuzasadnionej w stosunku do tych ludzi.I ten mit, o ktorym piszesz, ze to
          ludzie prosci, niewyksztalceni. Dopiero rozmowy z tymi, ktorzy wychowali sie w
          krajach dawnego ZSRR uswiadomil mi, ile Ci ludzie maja wiedzy, jak bardzo cenia
          nauke i jak w wielu sprawach dobrze sie rozumiemy. Choc odnioslam w stycznosci
          z niektorymi wrazenie, ze komunizm odcisnal na nich swoje pietno nieufnosci i
          podejrzliwosci do innych. Bardzo zaluje, ze moj rosyjski mimo wielu lat nauki,
          gdzie podstawowym slownictwem bylo slownictwo wojenne i komunistczne, z
          Pionierow, nie zachecil mnie do poznawania bogactw literatury rosyjskiej w
          oryginale.

      • ijaw Re: MIty i stereotypy. 20.12.04, 16:17
        Dorzucę jeszcze parę stereotypów, a propos Cyganów, że kradną, zresztą jest w
        słowniku polskim słowo "cyganić" w rozumieniu kraść. Zrodził sie z pewnych
        zachowań Cyganów, ale przecież nie wszyscy Romowie kradli, jak nie wszystkie
        Cyganki wróżyły.
        A propos Żyda, który jest bardzo rozpowszechniony do tej pory, o lichwiarstwie,
        dziś uważa się, że finanse całego świata są w rękach Żydów, i ich potępia się w
        związku z tym o wszystko. Więc kto ma pieniądze, oczywiście musi być Żydem.
        A propos Afrykańczyków, Arabów, słyszałam idiotyczny, zresztą, wszyscy pewnie
        też, że "śmierdzą" . A ja nie wiem, czym, bo wielokroć bywałam w kontakcie i z
        jednymi i drugimi i daj Polakowi tak pachnieć jak oni. Oczywiścei bez urazy, ale
        szczerze przyznam, że niekiedy w tramwaju warto zatkać sobie nos, od tych
        pachnideł polskich skarpetek i nie mytych ciał.
        Wiele jest innych.
        • jofin Re: MIty i stereotypy. 20.12.04, 23:06
          Co do Cyganow, to pewne uprzedzenia w stosunku do nich maja swoje uzasadnienie.
          Juz gdzies na tym forum pisalam,ze osobiscie zostalam pare razy zaatakoeana
          przez Cyganow, raz okradziona i to w bialy dzien i wiem, ze wiele osob mialo
          podobne doswiadczenia. Byc moze jest to samopspelniajace sie proroctow, bo w
          kraju, gdzie dostaja oni rozne zapomogi socjalne problem ten jest o wiele
          mniejszy.

          Mnie interesuja raczej wlasnie uprzedzenia i stereotypy, ktorenie maja swoich
          podstaw jako takich, a funkcjonuja w swaidomosci
          • ijaw Re: MIty i stereotypy. 20.12.04, 23:16
            Ale są Cyganie, którzy nie kradną, i pewnie nigdy tego nie robili i jednak
            ciężar uprzedzeń odczuwają boleśnie.
            O innych stereotypach, chyba muszę pomyśleć, zastanowić się po prostu.
            • jofin Re: MIty i stereotypy. 21.12.04, 09:56
              Zgadza sie, na pewno sa, ale gdy jestem w Polsce i widze Cyganki, to odsuwam
              sie od nich na kilometr z dala. No niestety. Osobiste, wczesniejesze
              doswiadczenia z nimi mnie tego po prostu nauczyly. Za granca, nie wiem czy juz
              pislam, mialam mozliwosc spotkac Cyganke owiaca po polsku ale to juz byl troche
              inny wymiar czlowieka. Czysta, ladnie ubrana, zadbana kobieta.Nawet
              zamienilysmy ze soba pare zdan. Zreszta, nie wiem, ale chyba jest to wynik i
              ustawodawstwa i prawodawstwa danego kraju, ze Cyganom po prostu tu nie wolno
              tak jak w Polsce wychodzic na ulice i wrozyc, czy tez uprawiac innych ich
              sztuczek w postaci chodzenia po domach i oferowania roznego typu dziwnych
              rzeczy, np. dywanow.I moze wlasnie to prawo zmienia ich stosunek do siebie
              samych. Byl czas, ze Cyganie/Romowie z innych krajow pchali sie tu drzwiami i
              oknami/, az zaczeli ich w koncu po prostu deportowac.

              Azeby mnie tu kto o rasizm nie posadzal, to byl czas, ze mialam sasiadow
              Cyganow/ale nie w POlsce/ i gdy sie mijalismy, zawsze sie usmiechalismy do
              siebie i witalismy sie.I pamietam, jak kiedys zebrala sie u nich spora grupa
              ich przyjaciol, znajomych / a lubili swietowac i zawsze bylo u nich w domu
              pelno ludzi/ i zaczeli spiewac. Wyszli na balkon i cala chmara dzieciakow
              zebrala sie z okolicy, aby ich sluchac. Ladnie spiewali. Tak wiec mialam tez
              przy okazji darmowy koncert na podworku. Bo co tu ukrywac muzyke i tance maja
              bardzo ciekawe.

              Ijaw mam do Ciebie pytanie, czy gdybys byla pracodawca i miala w Polsce do
              wyboru zatrudnienie POlaka i Cygana, poza pochodzeniem w innych aspektach sie
              niczym nie rozniacych, kogos bys zatrudnila? NIe odpowiadaj pochopnie, ale
              zastanow sie troche.
              • ijaw Re: MIty i stereotypy. 21.12.04, 23:34
                jofin napisała:

                > Ijaw mam do Ciebie pytanie, czy gdybys byla pracodawca i miala w Polsce do
                > wyboru zatrudnienie POlaka i Cygana, poza pochodzeniem w innych aspektach sie
                > niczym nie rozniacych, kogos bys zatrudnila? NIe odpowiadaj pochopnie, ale
                > zastanow sie troche.

                Cyganowi. Dalabym szanse, bo wiem, że jest o nią Cyganom - Romom nie łatwo.
                Ale nie wiem, czy wiesz, że w tym miesiącu zdała (lub w tych dniach zdaje)
                ostatnie egzaminy kobieta pochodzenia cygańskiego-romskiego w policji i będzie
                (lub już jest) dzielnicowym, ale nie pamiętam gdzie. Zdaje się, że mamy ten
                artykul w forum. I jest to pierwsza osoba romskiego pochodzenia w policji. I
                bardzo dobrze. Uprzedzeń w stosunku do Romow jest wiele, trzeba wychodzić im na
                przeciw i pomagać. W wątku niżej jest wiadomosć o stypendiach dla studentów
                romskich. Musimy im pomóc.
                • mr_pope Re: MIty i stereotypy. 22.12.04, 14:44
                  Musimy im pomóc?

                  widzę błędne koło w tej pomocy. Nikt nie chce zatrudniać cyganów bo kradną, a
                  kradną bo nikt ich nie chce zatrudniać. I z całym szacunkiem dla mniejszości
                  etnicznych, od blisko 20 lat mieszkam na jednym z najniebezpieczniejszych
                  osiedli Wrocławia i nie jest tak bynajmniej przez miejscowych żuli i dresów, ale
                  przez gangi młodych cyganów lub złotej polskiej młodzieży, w których cyganie
                  mają swój udział.

                  To samo było w innych miastach, w których bywałem, gdzie mieszkała znaczna ilość
                  Cyganów. Wszędzie powtarzał się ten sam motyw: przestępczość. Zbyt dużą
                  nonszalancją jest traktowanie tego jako cechy narodowej Cyganów, ci ludzie
                  naprawdę dużo przeszli i zamiast ich katować powinno się im dać szansę. Pytanie
                  tylko czy rzeczywiście oni na tą szanse czekają?
                  • ijaw Re: MIty i stereotypy. 22.12.04, 15:15
                    Musimy im pomóc. Tak myślę.
                    Żeby wyjść z błędnego koła. Zastosować jakieś prawa uniemożliwiające im kradzież
                    w pracy, życzliwość, wsparcie psychiczne. To z pewnością jest niełatwe, ale
                    trzeba. Nie można ich odizolowywać i skazywać na złe życie.
                    Znam podobne przykłady z życia, np. melinę u młodego Cygana.
                    Jaki oni mają wybór, odtrącani wszędzie, pracy nie, szkoła podst., dalsza nauka
                    to ewenement. Upraszczając osąd skazujemy na degradację wszystkich, i tych
                    którzy pragną żyć inaczej.
                    Pytasz mr_pope czy oni tego chcą? Chcą - uzdolniona młodzież romska otrzymała
                    stypendia.
                    Ciężko jest przebić się tym zdolnym dzieciom romskim. W domu nie ma tradycji
                    uczenia się, może jest głód, moze pijaństwo, może i inne. Mądra pomoc społeczna
                    jest wielce wskazana.
    • xurek Re: MIty i stereotypy. 20.12.04, 12:06
      Stereotypy sa moim zdaniem szkodliwe, ale nieuniknione. Szkodliwe tym bardziej,
      im pelniejsze sa emocjonalnej tresci – obojetnie czy pozytywnej czy negatywnej.

      Ja jako „Slazaczka z Polska mama“ wychowalam sie zarowno w nienawisci do Rosjan
      (opowiesci slaskiej babci o wkroczeniu armii czerwonej na Slask i o krewnych
      zabitych w rosyjslich lagrach) jak i nienawisci do Niemcow (opowiesci polskiej
      babci o przymusowych robotach, krewnych w Oswiecimiu itd). Z Rosjanami nie
      mialam zbyt wiele stycznosci w zyciu, co bardzo ulatwilo mi „odlozenie tematu
      ad acta“ i racjonalne pozbycie sie uprzedzen. Z Niemcami bylo znacznie gorzej,
      poniewaz zylam wsrod nich napotykajac „takich i siakich“. Lata cale pracowalam
      nad wlasna odpowiedzia na pytanie kim sa dla mnie Niemcy.

      Sama tez nieraz odczulam skutki uprzedzen innych uwazajaych Slazakow
      za „prymitywne woly robocze mowiace wylacznie gwara“. Wielu Slazakow z kolei
      ma zakodowany bardzo pozytywny stereotyp Niemca, ktory po np. emigracji do
      Niemiec nie wtyrzymuje starcia z rzeczywistoscia i rowniez prowadzi do wielu
      bolesnych rozczarowan.

      Ale jak juz wspomnialam, tworzenie sie stereotypow jest bardzo ludzkie, wiec
      nalezy sobie chyba tylko zyczyc, by konfliktow miedzy narodami bylo jak
      najmniej, by nie powstawaly stereotypy uczuciowo przeladowane.

      A oto jak powstaja: mam przyjaciela Wietnamczyka, dzieki ktoremu poznalam
      lepiej wietnamska kulture i mentalnosc. Bardzo lubie Lana, tym niemniej jest on
      dla mnie osoba, ktorej nigdy nie zrozumiem do konca. Kiedy opowiadam o nim moim
      krewnym w Polsce nie znajacym Wietnamczykow z mojej przyjazni nie pozostaje
      nic, zapamietane zostaja jedynie moje opisy zachowan odbiegajacych od naszych.
      Im dalej przekazywana zostaje owa opowiesc, tym „dziwniejsi“ staja sie
      Wietnamczycy, gdyz wszystko, co maja z nami wspolnego zostaje „po drodze“
      zapomniane.

      Xurek
      • jofin Re: MIty i stereotypy. 20.12.04, 15:32
        To prawda stereotypy sa ludzkie i nieuniknione, ale to wlasnie ze stereotypow
        biora sie rozne uprzedzenia w stosunku do poszczegolnych ludzi, ktorych
        spotykamy, reprezentantow roznych narodow.
        O ile uprzedzenia do Niemcow czy Rosjan jestem w stanie jakos tam zrozumiec i
        uzasadnic zaszloscia historyczna, to zastanawiam sie na jakiej podstawie tworza
        sie uprzedzenia w stosunku do raczej odleglych nam rowniez historycznie
        narodow, takich jak wlasnie Azjaci czy Afrykanczycy.

        Dlaczego np. taki chlop ze wsi, ktory nigdy na oczy czarnego czlowieka nie
        widzial, z takim 100% przekonaniem wyglasza rozne nieprzychylne zdania na jego
        temat.

        Dzisiaj gdzies na forum Aktualnosci jest mowa o tym, jak falszywy obraz
        rzeczywistosci ksztaltuja media. Z wieloma tezami tam sie zgadzam.

        Z wlasnego podworka / jest taka droga Via Baltica prowadzaca przez terytoria
        Polski, Litwy, Lotwy i Estonii /dawnych republik radzieckich/do Talina. Wiele
        razy mialam ochote wspolnie z rodzina nia podrozowac, ale sie balam. Moje
        wyobrazenie tej trasy bylo takie, ze na kazdym rogu, za kazdym krzakiem stoi
        jakis mafiozo z kalasznikowem. Z roznych rozmow ze znajomymi wiem, ze nie bylam
        odosobniana w takowy spostrzeganiu tej trasy.Ale w koncu koniecznosc zyciowa
        zmusila mnie do podrozy ta trasa. i coz sie okazalo - bardzo mila i przyjemna
        trasa do podrozy. Drogi lepsze niz w Polsce, Krajobrazy szczegolnie na LItwie i
        na Lotwie przepiekne. Samochodow nieduzo. Podrozowalam jeszcze przed
        przystapieniem Polski do Unii i najwiekszy niesmak tak naprawde pozostawiala mi
        konfrontacja z polskimi celnikami i przejscie przez polska granice.
        A z czego wynikaly moje uprzedzenia? Sama zadaje sobie to pytanie.Czy
        przypadkiem nie z przekazu mediow.
        • ijaw Re: MIty i stereotypy. 20.12.04, 16:26
          jofin napisała:

          > sie uprzedzenia w stosunku do raczej odleglych nam rowniez historycznie
          > narodow, takich jak wlasnie Azjaci czy Afrykanczycy.

          Z niewiedzy, lęku, głupoty, złych wyobrażeń? Z mitów, z kiepskiej jakości
          kawałów, z braku kontaktu osobistego z wyżej wymienionymi.

          > Dlaczego np. taki chlop ze wsi, ktory nigdy na oczy czarnego czlowieka nie
          > widzial, z takim 100% przekonaniem wyglasza rozne nieprzychylne zdania na jego
          > temat.
          >
          Właśnei jak wyżej, Jofin.

          > Dzisiaj gdzies na forum Aktualnosci jest mowa o tym, jak falszywy obraz
          > rzeczywistosci ksztaltuja media. Z wieloma tezami tam sie zgadzam.

          Ja też uważam, że media spełniają bardzo ważną rolę i kształtują różne
          wyobrażenia. Dość często wypaczają obraz rzeczywistości. Ludzie nie mogąc
          sprawdzić po prostu wierzą, zresztą to samo przychodzi, wpada w ucho i koduje
          się, mimowoli.

          > jakis mafiozo z kalasznikowem. Z roznych rozmow ze znajomymi wiem, ze nie
          >bylam odosobniana w takowy spostrzeganiu tej trasy.

          Także, i ja, i nie wiem skąd się bierze.


          > A z czego wynikaly moje uprzedzenia? Sama zadaje sobie to pytanie.Czy
          > przypadkiem nie z przekazu mediow.
          Pewnie tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka