Dodaj do ulubionych

mam pytanie do gejow

IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.01.05, 12:12
(to jest crosspost z innego forum)


Hmmm, porzeczytałem sobie ten artykuł z Gazety Wybiórczej:

Z dużego formatu pt.:"Przyczajony heteryk, ukryty homik"

serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2495514.html
Tekst się smutno kończy tak że się łezka w oku kręci, ale też stwierdzam że
nic nie wiem. W związku ze stwierdzam że mało co rozumiem z tych spraw "innej
miłości", a moje wyobrażenia o tym wszystkim jakoś rozminęły się z obrazem
przedstawionym w tekście, ponadto nie znam osobiście żadnego geja (za to moja
ex-dziewczyna miała kumpla geja, oraz mój kumpel znał jednego geja). Tak więc
to co wiem o gejach to wszystko jest z drugiej ręki i niezbyt się ze sobą
zgadza.

mam więc pytanie do frakcji gejowskiej:

Brzmi ono tak: Albo mi się wydaje, albo są jakieś dwa rodzaje gejów. Jedni
(Typ 1) często współżyją, i podrywają innych facetów ponieważ chcą z nimi
uprawiać seks. Pożądają innych facetów i widząc ich chcieliby na ich widok
uprawiać z nimi seks. Taki obraz wyłania się z artykułu prasowego i z tego,
co o gejach opowiadał mi mój kumpel (a mówił on że ten gej w jego obecności
komentował mężczyzn na zasadzie- ten jest świetny, z tym bym się przespał).
Inny mój kolega pisał zadanie domowe o gejach w islamie, i tez tam były
niezłe smaczki- po prostu wychodzi na to że geje pożądają pieprzyć innych
facetów- analnie niestety (podobno to niezdrowe).

(Typ 2) Oglądałęm film "Aleksander Wielki" i tam był motyw więcej niż
przyjaźni, no w zasadzie uczucia pomiędzy Hefajstionem i Aleksandrem. Gdy
Hefajstion umarł to Aleksander przeraźliwie rozpaczał, tak ze widzowie na
filmie płakali, i kazał zabić lekarza, który nie uratował Hefajstiona. Albo z
mitologii: uczucie Achillesa do Patroklesa, który bardziej niż tragicznie
rozpaczał po śmierci "kolegi". Albo Henryk Walezy, król Polski, który, gdy
jego "mignon" (pieszczoch) mocno zachorował, oferował fortunę, bodajże 100
tysięcy czegośtam, temu lekarzowi, który wyzdrowi jego "kumpla". A po jego
śmierci strasznie rozpaczał.


Tak więc jedno to hmmm... fakty z prasy i powtórzone mi opinie prawdziwego
geja, a z drugiej strony mitologia i filmowe romansidła. Niech ktoś będzie
uprzejmy mnie oświecić. No cóż- nie jestem "postępowy" i nie wiem, nie
interesowałem się wcześniej tym problemem. Nie mam też się kogo zapytać-
wszyscy to hetero.

Pytam się dość szczerze i proszę o szczerą odpowiedź. Może być anonimowa, ale
niech będzie bez owijania w papierki. Miło byłoby wiedzieć z czym ma się do
czynienia...
Obserwuj wątek
    • Gość: Pawel [...] IP: 80.51.184.* 25.01.05, 22:38
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: hahaha Paweł, IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.01.05, 23:34
        skoro już tu się pojawiłeś, to znaczy, że uważasz się za geja, gdyż
        odpowiedziałeś na apel. Jeśli zaprzeczysz, znaczy, że jeszcze o tym nie wiesz,
        ale jesteś kryptohomosexualistą, Bosch ty mój, jak z tym będziesz żył? Pod
        ścianą się ustawisz i pif paf? HAHAHAHAHAH
    • Gość: :) odpowiedzi... IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.05, 23:31
      a jakl rozmwajaja hetero? Poniewaz mieszkalem kilka lat w akademiku, no i
      wczesniej chodzilem do szkoly gdzie 99% tobylo mezczyzni, wiem ze hetero tez
      mowia " ale ta laska ma d..pe, ale ma cyce". O rzneciu juz nie wspomne i
      opisywaniu poszczegolnych czescie dziewczyn na ulicy. Wiec nie bredz o tym, ze
      to geje mowia "ten jest swietny, a zym bym sie przespal". Kazdy, moze prawie
      kazdy hetero, ktory widzi na ulicy fajna, zgrabna laske, tez by sie nie
      przespal, gdyby mial taka mozliwosc...
      Wystarczy zebyc troche ruszyl szarymi komoekami. Poniewaz w Polsce jest tak jak
      jest, wiekszosc woli sie ukrywac i od czasu do czasu wyskoczyc na numerek. W
      niemczech coraz wiecej decyduje sie na stalego partnera i staly zwiazek.
      Poniewaz ie musza sie tu ukrywac. U mnie w prycy wszyscy wiedza, ze jestem
      gejem i nikt nie robi z tego ceregieli.
      Hetero tez chodza na dyskoteki, gdzie podrywaja dziewczyny... wiec co to za
      roznica? Roznica jest tylko taka, ze geje, jak juz ida na "podryw" to mowia o
      co im chodzi i nie musza specjalnie sie dluuuugo "zalecac".
      Srodowisko gejow jest takie samo jak srodowisko hetero, tylko w odwrotnych
      proporcjach.

      • Gość: gej Re: odpowiedzi...IDEALNA ODPOWIEDZ IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 26.01.05, 01:48
        popieram
        idealna odpowiedz
        sa ludzie ktorzyniekomentuja i ktorzy komentoja
        satacy ktorzy sypiaja z czym sie da i tacy co nie
        i w srodowisku homo i hetero

        idealnie tak samo tylko z innymi plciami:)
    • Gość: yorke z tym częstym współzyciem to bywa róznie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.05, 00:38
      Niekoniecznie bywa tak, ze np. przystojni mają więcej partnerów a pasztety
      mniej lub wcale. Są geje, ktorzy są razem ze sobą od wielu lat i nie jest
      to "partnerstwo z rozsądku". Osobiscie znam 2 takie pary i naprawde niczego im
      nie brakuje (fizycznie również). Owszem - mlodzi i przystojni maja większe
      szanse na poznanie kogoś, ale na Jowisza - tak samo jest w środowisku
      heteroseksualnym. Tak samo jest spora liczba gejów ktorzy chcieliby wyrwac
      towar niekoniecznie na zawsze. Ot tylko dla zabawy, moze pewnie deklarują
      ze "szukają kogoś na stałe" ale z realizacją tego postulatu bywa różnie... Ale
      nadmiar nie jest czasami wskazany. Ktos kto sypia z wieloma facetami a to
      oczxywiscie sie rozchodzi, bo to środowisko nie jest wielkie, nawet w Warszawie
      zyskuje "stygmat" q....wiszona i dla czesci gejow jest skreslony, tzn nie beda
      chcieli go poznac albo sie z nim zwiazać.

      Sa geje, których interesuje wyłącznie seks bez zobowiązań jak to nazywają. Zero
      ściemniania, tylko konkret. Nie wszyscy uprawiaja sex analny, moze 50%.
      Kombinacje są bardzo rózne - sa ososby wyłącznie aktywne, są wyłącznie pasywne
      są i takie i takie, są takie ktore lubią tylko oralny seks. Seks uroznaicony
      albo mocny preferuje wśród wszystkich gejów moze z 5% gejów. Chodzi o
      wszelkiego rodzaju fetysz - skórzane ubranie, munudry, klimaty sportowe (np.
      oldskulowe adidasy), niektorych silnie podniecają stopy i skarpety. Nowością
      ostatnich czasów jest zaliczenie do grona fetyszu stroje skejtowskie,
      hiphopowe, dresiarskie (cokolwiek to znaczy). Takze określone osoby jak
      wspomniani dresiarze, mundurowi, skejci itp... Np. na zachodzie jest grupa
      gejów ktorcych strasznie podniecaja.... robotnicy (niezle nie?), strażacy,
      policjanci (głownie amerykańscy), kowboje. Kulturysci i sportowcy - wszędzie i
      od zawsze pod każdą szerokoscia geograficzną. Naprawde każda potwora łysa i bez
      szyi znajdzie swojego amatora. Jak nie wśrod kobiet to na pewno wśród gejów.

      Generalnie - gejów podnieca to co jest rzadkie i trudno osiągalne np.
      dresiarze, żołnierze, kulturyści jak wspomniałem nigdy nie mieliby problemów ze
      znalezieniem kogos na seks. Gdyby tylko chcieli oczywiscie i byli gejami albo
      biseksami.

      Cechą obecnych czasów jest to, ze poznawanie się gejów prawie całkowicie
      przeniosło sie w internet. Nawet przestała się ukazywać typowa prasa gejowska,
      bo jesli chodzi o wykorztystanie nowych mediów sytuuje nas w czołówce europy. A
      wszechobecnośc komórek spowodowała ukazyanie się zdjęć penisów. Niektorzy geje
      dają np. ogłoszenia ze zdjeciem swojego fiuta z adnotacja "szukam na sex" albo
      coś zabawniejsze - "szukam przyjaciół".

      Ale tak naprawde każdy dziala inaczej i każdy jest inny. Np. mój kolega jak
      kiedyś liczył spał w sumie przez 8 lat z 500 facetami. Jak ich poznawał? W
      saunach, klubach, przez internet albo na tzw. pikietach. Pikiety to określone
      miejsca gdzie można spotkac gejów, np parki, w mniejszych miastach to okolice
      dworców, generalnie miejsca publiczne. Moj znajomy spotykal tam zolnierzy na
      przepustkach, czasem kogos z wykladowcow z uczelni. Generalnie - ludzi ktorzy
      nie chodzili do powstających w polowie lat 90-tych klubów. Czasem to byl tylko
      sex, czasem zwykla rozmowa. Jak teraz zyje? Ma od 2 lat faceta i zyja razem i
      zaden z nich nie puszcza sie na lewo. Wydaje mi sie, ze facet po prostu musi
      sie wyszumiec.

      Powiem tak - nie potepiam kogos kto wali sie z innym facetem w saunie czy w
      parku. Natomiast klimat jaki zdarzyl mi sie podczas rozmowy na czacie, ze na
      sex chcial sie umowic facet-biseks ale koniecznie dzis teraz zaraz, bo jutro
      nie ma czasu bo musi byc w szpitalu u swojej zony, bo wlasnie zaczyna rodzic...
      czad no nie?

      Są też geje, ktorzy bywaja ze sobą od zawsze. Taka osobą był np. ś.p. Jerzy
      Waldorf. Jego homoseksualność była tajemnicą publiczną, ale nikomu to nie
      przeszkadzało. Z tego co kojarze, ze swoim partnerem poznali się grubo przed
      wojną, czasy były niełatwe ale matka Waldorfa zaakceptowała to. Potem obu panów
      rodzieliła wojna ale spotkali się po II wojnie cali i zdrowi. Byli razem dopóki
      śmierć ich nie rozłączyła, a Waldorf zmarł chyba w 1999 roku czy jakoś tak.
      Niezłe love-story, no nie?

      No ale teraz bycie gejem jest jednak dużo łatwiejsze.

      Z gejami jest też tak, prawie jak z kobietami, bo kazdy nawet najbardziej męski
      gej ma w sobie coś z kobiety, ze potrafią się jednocześnie nienawidzić (a
      kłótnia i tzw bitwa na torebki to najzabawniejsza rzecz jaką można zobaczyć) i
      jednocześnie wspierac nawzajem tak jak żadna inna grupa społeczna. NJie polega
      to tylko na tzw załatwianiu pracy przez seks "ty mi dasz d...py a ja tobie coś
      zalatwie". Ale nawet jak się nienawidza albo kłóca to potrafią sie wspierać.
      Stąd sa takie mafie pedalskie jak np. wokół paru dyrektorów TVP zorganizowało
      się kółko ciotek, a proces ten trwał od momentu powstania tv i pewnie będzie
      trwał nadal. Są oczywiscie miejsca ktore geje szczegolnie perzyciągają -
      sztuka, kultura, teatr, media, prasa, radio i tv, takze takie dziwne przybytki
      jak knajpy i restauracje, nawet fast-foody, także świat mody. No i nie wiedziec
      czemu - porty lotnicze, samoloty, statki. Sam wiem o kilku gejach pracujących
      na Okęciu. I jak to powiedzial moj znajomy "ktory normalny heteryk chcialby być
      stewardem?" hehe

      coś wyjasniłem? opisalem taki sobie świat ktory istneje obok nas a o ktorym
      wielu ludzi nie ma pojecia hehe

      pzdr

      • Gość: gej Re: z tym częstym współzyciem to bywa róznie IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 26.01.05, 01:56
        Stąd sa takie mafie pedalskie jak np. wokół paru dyrektorów TVP zorganizowało
        się kółko ciotek, a proces ten trwał od momentu powstania tv i pewnie będzie
        trwał nadal. Są oczywiscie miejsca ktore geje szczegolnie perzyciągają -
        sztuka, kultura, teatr, media, prasa, radio i tv

        racja - znam osobe ktora pracowala w tvp
        nawet biedni ludzie niewiedza ze codziennie ogladaja kilka fajych twarzyczek
        pieknych gejow ktorych wszyscy uwazaja za typowego hetero a malolaty sie w nich
        kochaja hehehehhehee beka co.
      • aldo59 czytając to jestem za obozami reedukcyjnymi 26.01.05, 15:36
        świeże powietrze dobrze by ci zrobilo
        • Gość: Jacek_wawa a heteroseksualiści to niby zachowuja się inaczej? IP: *.zigzag.pl 26.01.05, 17:00
          Proponuję wejść na czat albo kupno któregokolwiek pornusa niegejowskiego.
        • blinski Re: czytając to jestem za obozami reedukcyjnymi 26.01.05, 17:39
          no tak, niektorzy nadal malo wiedza o swiecie i takie rzeczy moga jeszcze na
          nich robic wrazenie:) a slyszales np. o tym, ze niektorzy hetero - np. ja -
          tak, dla przykladu, lubia anal? aaale pedalskie, nie?
          :)
      • Gość: adam Re: z tym częstym współzyciem to bywa róznie IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.01.05, 14:30
        A dzięki yorke... Szczerze to opisałeś....

    • Gość: gej Re: mam pytanie do gejow.GEJ IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 26.01.05, 01:46
      szczera odpowiedz :
      dobre wnioski
      typ 1 - czesto wspolzyje (ale to niedotyczy tylko gejow ale tez heterykow),
      sypiaja z kazdym kto im sie podoba i uda im sie zaprowadzic go wyrka. to
      stereotypowy obraz geja.no ale zawsze "mniejszosc w mniejszosci" bardziej rzuca
      sie w oczy sa tacy geje to prawda naszczescie jest ich niewiele ale
      nanieszczescie to wlasnie ta mala grupka gejow wyrabia calemu srodowisku opinie
      tzw: cioty - luzne nadgarstki, puszczalstwo itp.

      typ 2 - normalny czlowiek moze widac ze gej mze nie ale prowadzi normalne zycie
      a jedyna roznica to to ze sypia z facetem.
      • Gość: Męzczyzna 2 typy: gej i homoseksualista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 13:57
        Ja mam ciut inny podzial. Mianowicie na homoseklsualistow i gejow. W pierwszym
        przypadku sprawa jest prosta. Jest to po prostu orientacja seksualna, zyje sie
        w spoleczenstwie wsrod innych ludzi a to, co robi sie w lozku jest tylko i
        wylacznie prywatna sprawa. Drugi typ; Gej. W tym przypadku roznica polega na
        afiszowaniu wlasnej seksualnosci. Haslo "Niech nas zobacza" jest tego
        najlepszym przykladem. Homoseksualisci chca aby akceptowac ich jako ludzi, geje
        natomiast zadaja rowniez kaceptacji tego co robia w zaciszu wlasnych sypialni.
        To oni dziela ludzi na "Heterykow" i "Kochajacych inaczej". Nie sluzy to
        bynajmniej wzrostowi tolerancji wsrodf spoleczenstwa..wrecz przeciewnie. Marsze
        gejow, osobne imprezy, akcje plakatowania sluza jedynie tworzeniu podzialow.
        Sam osoniscie pracuej w srodowisku gdzie homoseksualisci sa na porzadku
        dziennym. Nikt nie traktuje ich gorzej ani nie dyskryminuje z powodu ich
        orienatcji, choc oracujemy w bardzo zroznicowanej grupie. Zdarzaja sie jednak
        jednostki ktore na sile chca udowodnic fakt iz sa tacy sami choc nikt tego
        faktu nie neguje.
        • Gość: Pawel Re: 2 typy: gej i homoseksualista IP: 80.51.184.* 26.01.05, 15:20
          fakt marsze i rozglaszanie tego tematu jedynie powiekszaja problem. bardzo sp-rawnie rosja poradzila sobie z takim marszem :). jak sie zastanowic to fakt jesli to byla by kogos prywatna powiedzial bym skryta sprawa to mysle ze nikomu by to nie przeszkadzalo ale mnie osobiscie nie odpowiada nawet widok pary homoniewiadomo trzymajacych sie za rece w miejscach publicznych.
          • Gość: jacek_wawa a gdzie widziałeś gejów trzymających się za ręce? IP: *.zigzag.pl 26.01.05, 17:57
            przeciez za takie zachowanie nasze katolickie społeczenstwo by ich za....bało
            na amen.

            > bardzo sp-rawnie rosja poradzila sobie z takim marszem :).
            czyli jak???
            • Gość: Pawel Re: a gdzie widziałeś gejów trzymających się za r IP: 80.51.184.* 26.01.05, 18:06
              widzialem ich z zakopcu wspolnie sobie zwiedzali itp

              co do rosji to zaraz po ich grupowaniu sie czytaj potwierdzeniu ze to oni, goscie dostalali lola po plecach i export na lotnisko w celu drogi powrotnej koniec kropka marszu nie bylo cisza spokoj
          • blinski Re: 2 typy: gej i homoseksualista 26.01.05, 18:07
            a mnie nie odpowiadaja starzy ludzie na ulicach, bo sa brzydcy i pomarszeni, do
            tego wolno chodza i tarasuja przejscia. no i co z tego? nie jestem na tyle
            uposledzony zeby nawet pomyslec o tym, zeby ich z tych powodow np. zamknac w
            domu albo przynajmniej zeby udawali ze ich nie ma i zeby mi humoru nie psuli.
    • pewien_student Re: mam pytanie do gejow 26.01.05, 18:48
      mam nadzieje ze nikt nie odbierze tego jako atak na jego upodobania, czy jego
      osobe w ogole. to co tu wklejam pochodzi z Rzeczpospolitej - chcialbym natomiast
      wiedziec jak sie do tego ustosunkowuje wasze srodowisko


      "Geje i lesbijki w Polsce, a zwłaszcza stowarzyszenia homoseksualistów,
      twierdzą, że nie chcą niczego więcej, tylko równych praw z parami
      heteroseksualnymi (z wyjątkiem praw do adopcji dzieci), a więc prawa do
      odwiedzin w szpitalu, odbioru korespondencji i wynagrodzenia za pracę, wspólnego
      kupna mieszkania itp. Poglądy negujące konieczność regulacji prawnych nazywają
      homofobią.

      Z tych wypowiedzi wynika, że osoby homoseksualne są w Polsce dyskryminowane i na
      tle wielu krajów Polska jest ciemnogrodem. Przyjrzyjmy się więc, czy tak jest
      rzeczywiście.
      MIT PIERWSZY: brak prawa do odwiedzin w szpitalu partnera seksualnego i
      informacji o stanie jego zdrowia
      Artykuł 31 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza z 1996 r. stanowi: Lekarz może
      udzielić informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz
      możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, rokowaniu itp. innym osobom
      tylko za zgodą pacjenta.
      Lekarz udzieli więc wszelkich informacji konkretnej osobie, jeżeli pacjent
      wyraził na to zgodę. Żadnego przywileju nie ma tu małżonek, rodzice
      pełnoletniego pacjenta czy dzieci. Każdy musi mieć zgodę pacjenta. Jeżeli gej
      lub lesbijka wyrazi zgodę, to lekarz udzieli informacji partnerowi seksualnemu.
      Taki dokument można sporządzić wcześniej, aby w razie nagłego wypadku czy
      zachorowania przedstawić go lekarzowi. Żadne zmiany legislacyjne nie są tu
      potrzebne.
      To samo dotyczy dostępu do dokumentacji medycznej pacjenta. Artykuł 18 ust. 3
      ustawy o zakładach opieki zdrowotnej z 1991 r. przewiduje, że placówka
      udostępnia dokumentację osobie upoważnionej przez pacjenta.
      Natomiast odwiedzać pacjenta w szpitalu może każdy w określonych godzinach
      niezależnie od stosunków rodzinnych czy orientacji seksualnej.
      MIT DRUGI: odbiór korespondencji i wynagrodzenia za pracęDo odbioru
      korespondencji można upoważnić każdą osobę poprzez złożenie odpowiedniego
      oświadczenia w urzędzie pocztowym. Do odbioru wynagrodzenia za pracę i innych
      dochodów wystarczy odpowiednie pełnomocnictwo.
      MIT TRZECI: prawo do dziedziczenia
      W testamencie można rozrządzić majątkiem na rzecz każdej osoby. Dziedziczenie
      testamentowe wyprzedza dziedziczenie ustawowe, gdzie dziedziczy małżonek i
      najbliżsi krewni. Prawo polskie nie przewiduje także tzw. systemu rezerwy (jak
      np. we Francji), w którym określona część majątku musi być pozostawiona
      najbliższym krewnym, a spadkodawca może swobodnie dysponować tylko tzw. częścią
      rozporządzalną.
      MIT CZWARTY: ograniczenie w kupnie mieszkania czy innych przedmiotów albo
      dokonywania darowizny
      Partner może dokonywać wszelkich czynności prawnych na rzecz drugiego partnera
      (np. darowizny). Wszelkich czynności mogą również dokonywać wspólnie (np. nabyć
      mieszkanie, samochód, użytkowanie wieczyste gruntu itp.). Sąd Apelacyjny w
      Warszawie w wyroku z 8 października 1997 r. (sygn. I ACa 648/97) orzekł: "Strony
      (partnerzy homoseksualni), zgodnie ze swoją wolą, mogą nabywać na współwłasność
      w częściach ułamkowych ruchomości i prawa majątkowe. Są też uprawnieni do
      przeniesienia udziałów w zgromadzonym już majątku na rzecz współpartnera."
      MIT PIĄTY: rachunek bankowy
      Prawo bankowe z 1997 r. pozwala na prowadzenie rachunku oszczędnościowego dla
      kilku osób (tzw. rachunek wspólny), przy czym każda z nich korzysta z uprawnień
      posiadacza rachunku w granicach określonych w umowie. Niektóre banki oferują
      otwarcie wspólnego konta bankowego dla osób niepozostających ze sobą w stosunku
      pokrewieństwa. Jeśli natomiast jeden partner seksualny posiada rachunek bankowy,
      może drugiemu udzielić pisemnego pełnomocnictwa do dysponowania kontem.
      MIT SZÓSTY: dyskryminacja przez ustawodawstwo pracy
      Artykuł 11 3 kodeksu pracy z 1974 r. zabrania jakiejkolwiek dyskryminacji w
      zatrudnieniu m.in. ze względu na orientację seksualną. Artykuł 18 3a § 1 zawiera
      obowiązek równego, wolnego od dyskryminacji, także ze względu na orientację
      seksualną, traktowania pracowników w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku
      pracy, warunków zatrudnienia, awansowania, dostępu do szkoleń w celu podnoszenia
      kwalifikacji zawodowych. Osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego
      traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości co najmniej
      minimalnego wynagrodzenia, przy czym ustawodawca nie określa górnej granicy
      odszkodowania.
      Ponadto zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy z
      2004 r. pracodawcy, informując o nowych miejscach zatrudnienia, nie mogą
      formułować wymagań dyskryminacyjnych ze względu na płeć, pochodzenie etniczne,
      przekonania polityczne lub religijne, orientację seksualną itp.
      MIT SIÓDMY: brak ochrony dóbr osobistych, czci, danych o orientacji seksualnej
      Istnieją liczne przepisy cywilnoprawne (art. 23 kodeksu cywilnego o ochronie
      dóbr osobistych, ustawa o ochronie danych osobowych z 1997 r.). W razie ich
      naruszenia osoba homoseksualna może żądać zadośćuczynienia pieniężnego za
      doznaną krzywdę (art. 448 k.c.), a przetworzenie danych osobowych bez podstawy
      prawnej zagrożone jest sankcjami karnymi. Wskazać też można na prawo autorskie z
      1994 r. zawierające ochronę wizerunku i prawo prasowe z 1984 r. chroniące sferę
      życia prywatnego. Ochronę zapewniają też przepisy kodeksu karnego (art. 212 k.k.
      chroni przed zniesławieniem, art. 216 k.k. chroni przed naruszeniem godności
      osobistej).
      MIT ÓSMY: brak ochrony w prawie ubezpieczeniowym i odszkodowawczym
      Partner seksualny, zawierając umowę ubezpieczenia NW (od następstw
      nieszczęśliwych wypadków), może wskazać drugiego partnera jako osobę, której
      zakład ubezpieczeń w razie jego śmierci wypłaci odszkodowanie.
      Jeśli partner seksualny poniósł śmierć w wypadku samochodowym, za który
      odpowiada posiadacz samochodu, sąd może drugiemu partnerowi przyznać rentę,
      jeżeli zmarły stale i dobrowolnie dostarczał mu środków utrzymania (art. 446 § 3
      k.c.).
      MIT DZIEWIĄTY: brak ochrony w procesie karnym
      Artykuł 185 kodeksu postępowania karnego pozwala sądowi zwolnić od złożenia
      zeznania lub odpowiedzi na pytania osobę pozostającą z oskarżonym w szczególnie
      bliskim stosunku osobistym, a więc gdy między świadkiem a oskarżonym zachodzi
      więź emocjonalna lub uczuciowa. Dotyczy to także par homoseksualnych.
      MIT DZIESIĄTY: potrzeba ustawy o związkach partnerskich
      Ustawa o związkach partnerskich nie musi regulować tego, co jest uregulowane.
      Jedyna regulacja, która obecnie nie jest korzystna dla par homoseksualnych w
      porównaniu z małżeństwem, to unormowania podatkowe (podatek od dochodów
      osobistych, podatek od spadków i darowizn). Nie jest jednak wcale pewne, czy tu
      musi zachodzić równość. Małżeństwo ma inne cele i wydatki, zwłaszcza związane z
      dziećmi.
      Senacki projekt ustawy o rejestracji związków partnerskich jest taki, że już
      gorszy być nie może, i z pewnością wzbudzi poważne sprzeciwy. Stowarzyszenia
      homoseksualistów oświadczają, że nie domagają się uznania par gejów i lesbijek
      za małżeństwo, tymczasem projekt ten składa się prawie z samych odesłań do
      przepisów o małżeństwie kodeksu rodzinnego i opiekuńczego z 1964 r. Zamiast
      stworzyć odrębne, własne regulacje, bez tych odesłań, jak np. we Francji,
      powtórzono przepisy o małżeństwie. Patrząc na ten projekt, można, stosując tę
      technikę legislacyjną, całą ustawę skrócić do jednego przepisu: "Do związków
      partnerskich osób tej samej płci stosuje się przepisy kodeksu rodzinnego i
      opiekuńczego dotyczące małżonków, z wyjątkiem przepisów o przysposobieniu dzieci".

      prof. dr. hab. MIROSŁAW NESTEROWICZ, pracownik Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w
      Toruniu"
      • Gość: jacek_wawa Re: mam pytanie do gejow IP: *.zigzag.pl 26.01.05, 19:07
        > Artykuł 31 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza z 1996 r. stanowi: Lekarz może
        > udzielić informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz
        > możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, rokowaniu itp. innym osobom
        > tylko za zgodą pacjenta.

        uhm! a co w sytuacji, kiedy partner leży nieprzytomny w szpitalu? po wypadkach
        to czasami się zdarza...

        > Taki dokument można sporządzić wcześniej, aby w razie nagłego wypadku czy
        > zachorowania przedstawić go lekarzowi.

        I czy odwożąc partnera do szpitala trzeba koniecznie zabrac ze sobą to
        oświadczenie. Rozumiem, że ma być poświadczone notarialne? Ale heteroseksulani
        partnerzy nie potrzebują tego typu oświadczeń?

        > MIT DZIEWIĄTY: brak ochrony w procesie karnym
        > Artykuł 185 kodeksu postępowania karnego pozwala sądowi zwolnić od złożenia
        > zeznania lub odpowiedzi na pytania osobę pozostającą z oskarżonym
        > w szczególnie bliskim stosunku osobistym, a więc gdy między świadkiem
        > a oskarżonym zachodzi więź emocjonalna lub uczuciowa. Dotyczy to także par
        > homoseksualnych.

        Ale może się zdarzyć tak, że sąd nie zwolni od składania zeznań i prtner będzie
        musiał świadczyć przeciwko swojemu partnerowi? Ale w przypadku konkubinatu
        hetero jest to chyba inaczej niż w przypadku gejów?

        > MIT ÓSMY: brak ochrony w prawie ubezpieczeniowym i odszkodowawczym
        > Partner seksualny, zawierając umowę ubezpieczenia NW (od następstw
        > nieszczęśliwych wypadków), może wskazać drugiego partnera jako osobę, której
        > zakład ubezpieczeń w razie jego śmierci wypłaci odszkodowanie.
        > Jeśli partner seksualny poniósł śmierć w wypadku samochodowym, za który
        > odpowiada posiadacz samochodu, sąd może drugiemu partnerowi przyznać rentę,
        > jeżeli zmarły stale i dobrowolnie dostarczał mu środków utrzymania (art. 446
        §3 k.c.).

        Czyli poszkodowany musi udowonić, ze był na utrzymaniu tego drugiego? ale jak?
        trzymac rachunki ze sklepu? Czy w wypadku śmierci jednego z partnerów
        konkubinatu hetero jest tak samo?

        • pewien_student Re: mam pytanie do gejow 27.01.05, 01:37
          > uhm! a co w sytuacji, kiedy partner leży nieprzytomny w szpitalu? po wypadkach
          > to czasami się zdarza...

          ale w takim wypadku, w swietle przepisow, chyba i rodzinie nie wolno wyjawiac
          tych informacji, skoro pacjent nie zezwolil... oczywisice praktyka w takim
          ukladzie idzie sobie (chyba ze istnieja jeszcze jakies normy prawa, ktorych tu
          nie przytoczylem), wiec to juz chyba nie jest kwestia uregulowan prawnych a
          dobrej woli lekarza.


          > I czy odwożąc partnera do szpitala trzeba koniecznie zabrac ze sobą to
          > oświadczenie. Rozumiem, że ma być poświadczone notarialne? Ale heteroseksulani
          > partnerzy nie potrzebują tego typu oświadczeń?

          patrz moj akapit wyzej.

          > Ale może się zdarzyć tak, że sąd nie zwolni od składania zeznań i prtner będzie
          > musiał świadczyć przeciwko swojemu partnerowi? Ale w przypadku konkubinatu
          > hetero jest to chyba inaczej niż w przypadku gejów?

          to samo sie moze zdarzyc i w wypadku konkubinatu - to juz jest kwestia
          wiarygodnosci zeznan i lezy w gestii sadu. z reszta jest napisane ze dotyczy to
          takze par homoseksualnych.

          > Czyli poszkodowany musi udowonić, ze był na utrzymaniu tego drugiego? ale jak?
          > trzymac rachunki ze sklepu? Czy w wypadku śmierci jednego z partnerów
          > konkubinatu hetero jest tak samo?

          powinno - inaczej do jednego, a zamoznego, jegomoscia by sie moglo przyznawac
          kilka osob na raz. ale nie wiem prawde mowiac jak by ten dowod mial byc
          skosntruowany.



          mala uwaga - nie jestem prawnikiem, a raczej kims kto o prawo sieociera, wiec
          moje wypowiedzi funkcjonuja na zasadzie "wydaje mi sie". jesliby wiec jakis
          znawca przedmiotu sie przewinal przez ten wpis, to prosze o dopowiedzenia. z
          gory dziekuje
          • camel_3d Re: mam pytanie do gejow 27.01.05, 08:13
            wyjatkowo niepraktyczne rozwiazania skoro to samo mozna uzyskac przez
            podpisanie jednego papierka w USC.
      • Gość: :) do pewnego studenta IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.05, 22:31
        no i fajnie, wiec teraz zamiast biegac po notariuszasz i adwokatach aby
        zalatwic te wszystkie papiery, wystarczy pojsc do urzedu stanu cywilnego,
        ktory "zalatwi" nam to wszystko od reku, a my podpiszemy TYLKO jeden papier.
        Prawda jakie praktyczne?
        • pewien_student Re: do pewnego studenta 27.01.05, 01:28
          ok rozumiem, ale nie jest naduzyciem stwierdzenie, ze homoseksualisci prowadza
          walke o nalezne im prawa, skoro je tak na prawde posiadaja jak kazdy inny?
          • camel_3d Re: do pewnego studenta 27.01.05, 08:08
            Tylko nie kazdy wie jake sa prawa i przywileje. A wlasnie po to stworzono
            insytutje jakimi sa USC zeby pewnego dnia nie okazalo ze sie panstwo Kowalscy
            nei podpisali jakiegos tam papierka i nikt po nikim nic nie dziedziczy. Wiec
            skoro heteroseksualne pary maja mozliwosc pojscia do USC i podpisania sie na
            jednym papierku zamiast na 100 to dlaczego nie moglyby tego robic pary
            homoseksualne?
    • sloggi_so Re: mam pytanie do gejow 27.01.05, 19:20
      Miałeś wątpliwości?
      Nie ma jednego rodzaju jabłek, śliwek, rasy ludzkie są różne, charaktery również.
      Heteroseksualni też są różni, przykładni ojcowie i mężowie i dziwkarze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka