Dodaj do ulubionych

Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego?

IP: 213.25.64.* 29.01.05, 14:18
Jako małe dziecko zostałam ochrzczona i w ten sposób, wbrew swojej woli,
stałam się członkinią kościoła katolickiego. Teraz mam 24 lata i już od lat
nie praktykuję tej religii, ale w jakiś sposób nadal katoliczką jestem, choć
pewnie wiele osób powie, że żadna tam ze mnie katoliczka, skoro do kościoła
nie chodzę itd. Mnie chodzi teraz głownie o to, by formalnie przestać być
członkinią tego kościoła,Czy ktoś zorientowany mógłby mi powiedzieć, w jaki
sposób można definitywnie zakończyć swoje członkostwo w tej instytucji?
Żadna zakonnica na lekcjach religii nam tego nie mówiła, a i pytać było
niebezpiecznie. Liczę na Waszą pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:23
      Proponuję poszukać w archiwum tego forum, bo było to już "wałkowane"
      kilkakrotnie z różnych stron i w różnych ujęciach.
      • tomti Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? 06.02.05, 20:54
        Kiedyś w "NIE" wydrukowali specjalny wniosek do tego. Skontaktuj się z
        tygodnikiem "Fakty i Mity" - na pewno ci pomogą.
    • Gość: Palnick Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? - Tak. IP: *.stenaline.com 30.01.05, 01:11
      Jak wystąpić z kościoła katolickiego?

      W jaki sposób osoba ochrzczona we wczesnym dzieciństwie, po dojściu do
      pełnoletniości może wystąpić z kościoła katolickiego? Pytanie to słyszałem
      parokrotnie. Kiedyś zostało postawione pani adwokat mającej dyżur w nocnym
      programie "Radia dla Ciebie" przez jednego z dzwoniących słuchaczy i słuchacz
      ten nie otrzymał odpowiedzi.
      Wyjaśniam więc, jakie kroki winna podjąć zainteresowana osoba. Pierwszą rzeczą,
      której należy się dowiedzieć jest informacja o tym, na terenie której diecezji
      położona jest parafia, w której przyjmowało się chrzest. W świadectwie chrztu
      jest zawsze wymieniona nazwa właściwej parafii. Następne kroki polegają na
      zdobyciu adresu właściwej miejscowo kurii metropolitalnej i napisanie
      stosownego listu. Najlepiej taki list jest kierować na ręce kanclerza kurii,
      bądź ewentualnie biskupa ordynariusza. List taki, jak wszelką urzędową
      korespondencję dobrze jest wysłać jako przesyłkę poleconą z potwierdzeniem
      odbioru. W wysyłanym liście należy poinformować o tym, że osoba występująca z
      kościoła posiada dwóch świadków. Muszą to być osoby pełnoletnie i pełnoprawni
      członkowie kościoła katolickiego. Wskazane jest podanie nazwisk i adresów
      zamieszkania świadków. Świadkowie powinni się liczyć z tym, że podane o nich
      informacje mogą być sprawdzane w parafiach, w których aktualnie zamieszkują.
      Osoba występująca może załączyć kserokopię świadectwa chrztu. Można obok
      własnego aktualnego adresu podać nazwę i adres parafii, w której się
      zamieszkuje. Znany jest mi przypadek zbierania informacji o osobie, która
      pragnęła być skreślona z listy ochrzczonych. Przypuszczam, że czyniono to po
      to, by dowiedzieć się, czy list taki napisała osoba w pełni samodzielna i
      zdolna do składania oświadczeń woli (zdrowa i zrównoważona psychicznie). Po
      otrzymaniu listu biskupstwo winno nadać bieg sprawie, po czym w uzgodnionym
      terminie stawiamy się w towarzystwie świadków u proboszcza parafii. Sama
      procedura jest już bardzo krótka - po odczytaniu określonych formuł z kodeksu
      kanonicznego dotyczących głównie utraty praw kościelnych (np. nie można być
      świadkiem na ślubie katolickim, rodzicem chrzestnym) następuje wykreślenie
      osoby zainteresowanej z rejestrów kościelnych.

      Prawo kościelne jest mimo modernizacji prawem archaicznym i w pewien szczególny
      sposób czerpiącym ze wzorów rzymskich. W kościele katolickim chrzest jest
      sakramentem religijnych narodzin "dziecka bożego" we wspólnocie wierzących.
      Stąd też dla administracji kościelnej ma znaczenie miejsce (parafia) przyjęcia
      chrztu.
      • amelia1 Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? - 30.01.05, 18:58
        Znany jest mi przypadek zbierania informacji o osobie, która
        > pragnęła być skreślona z listy ochrzczonych. Przypuszczam, że czyniono to po
        > to, by dowiedzieć się, czy list taki napisała osoba w pełni samodzielna i
        > zdolna do składania oświadczeń woli

        Moglabym zrozumiec takie podejscie, gdyby do kosciola "zapisywano" ludzi
        pelnoletnich, swiadomych tego, co sie dzieje i dobrowolnie decydujacych sie na
        czlonkostwo w tym calym cyrku, a nie tasmowo prawie wszystkie noworodki.
        • Gość: Natalia Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? - IP: 213.25.64.* 30.01.05, 19:28
          Właśnie, racja. Nie byłoby problemów takich jak mój, gdyby decyzja o byciu
          katolikiem była podejmowana przez dojrzałe, świadome swojej duchowości osoby.
          • Gość: Palnick PROBLEMEM JEST CHRZEST NIEMOWLĄT. IP: *.stenaline.com 31.01.05, 19:05
            Gość portalu: Natalia napisał(a):

            > Właśnie, racja. Nie byłoby problemów takich jak mój, gdyby decyzja o byciu
            > katolikiem była podejmowana przez dojrzałe, świadome swojej duchowości osoby.
            --------------
            Wielu forumowiczów zostało ochrzczonych w okresie niemowlęctwa. Nie pytani o
            zgodę staliście się automatycznie członkami koscioła katolickiego. Teraz
            niejeden z Was nie praktykuje, jest nawet w wyraźnej opozycji do tej
            organizacji. Nie wystarczy kontestować. Jeżeli chcecie uszczuplić fałszywe
            rejestry Glempa, nie wahajcie się. Wystąpcie oficjalnie z tej struktury.
            Też uważam, że chrzest niemowlaka jest nieważny, bo to działanie bez zgody
            zainteresowane, gwałt na osobie ludzkiej i jako taki nie może być wiążący. Tak
            jest w prawie a u klechów i w ich k. kanonicznym wszystko gra :)
            Kościół wprowadził chrzest niemowląt w roku pańskim 1200, z powodu pazerności i
            dla uproszczenia sobie działalności "duszpasterskiej" :)
            • julita4 Re: PROBLEMEM JEST CHRZEST NIEMOWLĄT. 02.02.05, 03:02
              Jeśli już tak myślisz..... To przyjmij chrzest /jako rytuał/ choć ja osobiście
              czuję inaczej. Zaden człowiek nie jest chrzczony "na siłe', DECYDUJĄ O TYM Z
              REGUŁY RODZICE, tak to jest!!. znam wielu ludzi którzy przyjęli chrzest w wieku
              dojrzałym, znam rodziców, którzy swoje dzieci ochrzcili przed przystąpieniem do
              1.komunii. znam ludzi którzy NIE SĄ OCHRZCZENI, NIE WIERZĄ ...A BYWA, ŻE
              WSTĘPUJĄ DO KOŚCIOŁA{ŚWIĄTYNI} i wcale nie widzą w tym nic dziwnego, ze tam
              przyszli-może chcą chwili ciszy i tyle! I nikt im się nie każe zapisywać, nikt
              o nic nie pyta. więc przestań...się zadręczać.Wybierz SAMA.
      • Gość: tempus Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 23:26
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Jak wystąpić z kościoła katolickiego?
        >
        > W jaki sposób osoba ochrzczona we wczesnym dzieciństwie, po dojściu do
        > pełnoletniości może wystąpić z kościoła katolickiego? Pytanie to słyszałem
        > parokrotnie. Kiedyś zostało postawione pani adwokat mającej dyżur w nocnym
        > programie "Radia dla Ciebie" przez jednego z dzwoniących słuchaczy i słuchacz
        > ten nie otrzymał odpowiedzi.
        > Wyjaśniam więc, jakie kroki winna podjąć zainteresowana osoba. Pierwszą
        rzeczą,
        >
        > której należy się dowiedzieć jest informacja o tym, na terenie której
        diecezji
        > położona jest parafia, w której przyjmowało się chrzest.

        A jeżeli ktoś nie posiada świadectwa chrztu, i nie zna kogoś kto wie gdzie
        odbył się chrzest?

        W świadectwie chrztu
        > jest zawsze wymieniona nazwa właściwej parafii. Następne kroki polegają na
        > zdobyciu adresu właściwej miejscowo kurii metropolitalnej i napisanie
        > stosownego listu. Najlepiej taki list jest kierować na ręce kanclerza kurii,
        > bądź ewentualnie biskupa ordynariusza. List taki, jak wszelką urzędową
        > korespondencję dobrze jest wysłać jako przesyłkę poleconą z potwierdzeniem
        > odbioru. W wysyłanym liście należy poinformować o tym, że osoba występująca z
        > kościoła posiada dwóch świadków. Muszą to być osoby pełnoletnie i pełnoprawni
        > członkowie kościoła katolickiego. Wskazane jest podanie nazwisk i adresów
        > zamieszkania świadków. Świadkowie powinni się liczyć z tym, że podane o nich
        > informacje mogą być sprawdzane w parafiach, w których aktualnie zamieszkują.

        To brzmi jak z filmu s-f!. Z PZPR można było się wypisać oddając sekretarzowi
        książeczkę partyjną. Czyżby chłopcy w czarnych sukienkach sądzili, że ktoś kto
        chce od nich odejść musi być niepełna rozumu?!

        > Osoba występująca może załączyć kserokopię świadectwa chrztu. Można obok
        > własnego aktualnego adresu podać nazwę i adres parafii, w której się
        > zamieszkuje. Znany jest mi przypadek zbierania informacji o osobie, która
        > pragnęła być skreślona z listy ochrzczonych.

        Co się Tobie pomerdało. Tu nie chodzi o "listę ochrzczonych", bo ta ceremonia
        kiedyś się odbyła i to jest fakt. Tu chodzi o wypisanie z pewnej organizacji.

        > Przypuszczam, że czyniono to po
        > to, by dowiedzieć się, czy list taki napisała osoba w pełni samodzielna i
        > zdolna do składania oświadczeń woli (zdrowa i zrównoważona psychicznie).

        To brzmi jak z kabaretu :))).

        Po
        > otrzymaniu listu biskupstwo winno nadać bieg sprawie, po czym w uzgodnionym
        > terminie stawiamy się w towarzystwie świadków u proboszcza parafii. Sama
        > procedura jest już bardzo krótka - po odczytaniu określonych formuł z kodeksu
        > kanonicznego dotyczących głównie utraty praw kościelnych (np. nie można być
        > świadkiem na ślubie katolickim, rodzicem chrzestnym) następuje wykreślenie
        > osoby zainteresowanej z rejestrów kościelnych.
        >
        > Prawo kościelne jest mimo modernizacji prawem archaicznym i w pewien
        szczególny
        >
        > sposób czerpiącym ze wzorów rzymskich. W kościele katolickim chrzest jest
        > sakramentem religijnych narodzin "dziecka bożego" we wspólnocie wierzących.
        > Stąd też dla administracji kościelnej ma znaczenie miejsce (parafia)
        przyjęcia
        > chrztu.

        Widzę, że Watykańczycy za wszelką cenę chcą mieć w Polsce argument, że mają
        ponad 90% katolików. Dlatego tak utrudniają wypisanie się.
      • joliet_jake Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? - 03.02.05, 16:26
        no ale np. ja nie mam nic przeciwko byciu chrzescijanką, nie chce tylko byc
        katoliczką, tez musze sie wypisać z listy ochrzczonych?
        • tempus Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? - 03.02.05, 22:23
          joliet_jake napisała:

          > no ale np. ja nie mam nic przeciwko byciu chrzescijanką, nie chce tylko byc
          > katoliczką, tez musze sie wypisać z listy ochrzczonych?

          Tak. Dlaczego masz Watykańczykom powiększać statystykę? I nie chodzi o "listę
          ochrzczonych", lecz o listę zapisanych bez zgody do kościoła katolickigo.
          • palnick Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? - 17.12.05, 16:33
            tempus napisał:

            > joliet_jake napisała:
            >
            > > no ale np. ja nie mam nic przeciwko byciu chrzescijanką, nie chce tylko byc
            > > katoliczką, tez musze sie wypisać z listy ochrzczonych?
            >
            > Tak. Dlaczego masz Watykańczykom powiększać statystykę? I nie chodzi o "listę
            > ochrzczonych", lecz o listę zapisanych bez zgody do kościoła katolickigo.
            -------
            Wszyscy zapisani do KK nie byli pytani o swą wolę :(
      • Gość: Meliana :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 08:35
        Niestety nie ma obrzędu "odchrzczenia" - Znak chrztu jest na zawsze - ale Jezus
        uszanuje Twój wybór, choć będzie Cię szukał - On nigdy nie rezygnuje.
        Nie wiem, czy zrywasz z wiarą, czy tylko z Kościołem Katolickim - też to kiedyś
        chciałam zrobić - nienawidziłam Kościoła całym sercem za Jego ułomność,
        zakłamanie, za księży co nic nie rozumieją - chciałam się przenieść gdzieś
        indziej - wtedy mama powiedziała mi jedno - nie trzeba odwagi aby uciec - trzeba
        odwagi by zostać i zmieniać ten świat, w którym się jest. Kościół to ludzie,
        którzy czynią go takim, a nie innym - to też ja, więc muszę Cię przeprosić za
        to, że obrzydzam Ci ten Kościół - to moja wina. Chciałabym byś została, ale wiem
        jakie to trudne. Wiedz, że Cię nie potępiam - bądź szczęśliwa.
        • palnick Re: :) 26.04.05, 17:32
          :)
      • mxp4 Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? - 29.04.05, 01:36
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Jak wystąpić z kościoła katolickiego?
        >
        > W jaki sposób osoba ochrzczona we wczesnym dzieciństwie, po dojściu do
        > pełnoletniości może wystąpić z kościoła katolickiego? Pytanie to słyszałem
        > parokrotnie. Kiedyś zostało postawione pani adwokat mającej dyżur w nocnym
        > programie "Radia dla Ciebie" przez jednego z dzwoniących słuchaczy i słuchacz
        > ten nie otrzymał odpowiedzi.
        > Wyjaśniam więc, jakie kroki winna podjąć zainteresowana osoba. Pierwszą
        rzeczą,
        >
        > której należy się dowiedzieć jest informacja o tym, na terenie której
        diecezji
        > położona jest parafia, w której przyjmowało się chrzest. W świadectwie chrztu
        > jest zawsze wymieniona nazwa właściwej parafii. Następne kroki polegają na
        > zdobyciu adresu właściwej miejscowo kurii metropolitalnej i napisanie
        > stosownego listu. Najlepiej taki list jest kierować na ręce kanclerza kurii,
        > bądź ewentualnie biskupa ordynariusza. List taki, jak wszelką urzędową
        > korespondencję dobrze jest wysłać jako przesyłkę poleconą z potwierdzeniem
        > odbioru. W wysyłanym liście należy poinformować o tym, że osoba występująca z
        > kościoła posiada dwóch świadków. Muszą to być osoby pełnoletnie i pełnoprawni
        > członkowie kościoła katolickiego. Wskazane jest podanie nazwisk i adresów
        > zamieszkania świadków. Świadkowie powinni się liczyć z tym, że podane o nich
        > informacje mogą być sprawdzane w parafiach, w których aktualnie zamieszkują.
        > Osoba występująca może załączyć kserokopię świadectwa chrztu. Można obok
        > własnego aktualnego adresu podać nazwę i adres parafii, w której się
        > zamieszkuje. Znany jest mi przypadek zbierania informacji o osobie, która
        > pragnęła być skreślona z listy ochrzczonych. Przypuszczam, że czyniono to po
        > to, by dowiedzieć się, czy list taki napisała osoba w pełni samodzielna i
        > zdolna do składania oświadczeń woli (zdrowa i zrównoważona psychicznie). Po
        > otrzymaniu listu biskupstwo winno nadać bieg sprawie, po czym w uzgodnionym
        > terminie stawiamy się w towarzystwie świadków u proboszcza parafii. Sama
        > procedura jest już bardzo krótka - po odczytaniu określonych formuł z kodeksu
        > kanonicznego dotyczących głównie utraty praw kościelnych (np. nie można być
        > świadkiem na ślubie katolickim, rodzicem chrzestnym) następuje wykreślenie
        > osoby zainteresowanej z rejestrów kościelnych.
        >
        > Prawo kościelne jest mimo modernizacji prawem archaicznym i w pewien
        szczególny
        >
        > sposób czerpiącym ze wzorów rzymskich. W kościele katolickim chrzest jest
        > sakramentem religijnych narodzin "dziecka bożego" we wspólnocie wierzących.
        > Stąd też dla administracji kościelnej ma znaczenie miejsce (parafia)
        przyjęcia
        > chrztu.



        Poco tyle ceregieli nie wystarczy poprostu przestac chodzic do kosciola?
    • Gość: Dorota No jestes juz przypieczetowana tu na wieki IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 30.01.05, 01:14
      Spisz cyrograf na kozlej skorze i podpisz wlasna krwia z malego palca lewej
      stopy. Nastepnie plun trzy razy przez lewe ramie , przezegnaj sie w odwrotna
      strone i zatocz kolko na czole.Pewnie Zydowka sie czujesz?
      • snajper55 Re: No jestes juz przypieczetowana tu na wieki 30.01.05, 02:00
        Gość portalu: Dorota napisał(a):

        > Spisz cyrograf na kozlej skorze i podpisz wlasna krwia z malego palca lewej
        > stopy. Nastepnie plun trzy razy przez lewe ramie , przezegnaj sie w odwrotna
        > strone i zatocz kolko na czole.Pewnie Zydowka sie czujesz?

        A dlaczego sądzisz, że Żydówką się czuje ? A nie może być po prostu
        niewierzącą ? Jakaś żydofobia ?

        S.
      • Gość: Natalia Re: No jestes juz przypieczetowana tu na wieki IP: 213.25.64.* 30.01.05, 18:10
        Nie, a skąd przypuszczenie, że właśnie Żydówką? A dlaczego twierdzisz, że
        jestem przypieczętowana? I skąd znasz takie "egzorcyzmy"? Trącą starymi
        polskimi podaniami ludowymi.
    • Gość: Mok Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.att.sch.gr / *.att.sch.gr 30.01.05, 01:21
      Odłóż heroinę i przyj do wiadomości, ze już jesteś ekskomunikowana z KK.
      Nie jest wynik twojej woli, ale raczej twojej głupoty.
      • Gość: Natalia Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: 213.25.64.* 30.01.05, 19:59
        Gdybym była ekskomunikowana, to na pewno bym o tym wiedziała :) A w czym
        widzisz tę głupotę?
        • julita4 Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? 02.02.05, 02:37
          Nikt się nie zaPISUJE DO KOSCIOŁA, JAKIM BY ON NIE BYŁ.wIĘC TY TEŻ NIE JESTES
          NA ŻADNEJ LIŚCIE"OBECNOŚCI". wYBÓr NALEŻY DO cIEBIE. nIKOGO PYTAĆ O ZGODĘ ANI
          RADĘ NIE MUSISZ . zOSTAŁAŚ OCHRZCZONA.... to nie wstyd!
          • Gość: Ona Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.pl / 193.24.200.* 02.02.05, 19:30
            Owszem jest, figuruje w dokumentach kościelnych i zawyża juz i tak zawyżoną
            liczbe katolików w naszym kraju - oficjalnie mamy w Polsce jakieś 95%
            katolików, a ona chce oficjalnie znaleźć się wśród tych 5% niekatolików. Jej
            prawo.
      • Gość: tempus Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 23:43
        Gość portalu: Mok napisał(a):

        > Odłóż heroinę i przyj do wiadomości, ze już jesteś ekskomunikowana z KK.
        > Nie jest wynik twojej woli, ale raczej twojej głupoty.

        Oto wypowiedź "polskiego katolika"!

        Ciemnooooooooogród......... :((((
    • Gość: Pawel Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.osowagora.pl 30.01.05, 01:31
    • snajper55 Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? 30.01.05, 02:01
      Gość portalu: Natalia napisał(a):

      > Żadna zakonnica na lekcjach religii nam tego nie mówiła, a i pytać było
      > niebezpiecznie. Liczę na Waszą pomoc.

      A co groziło za takie zapytanie się ?

      S.
      • Gość: Natalia Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: 213.25.64.* 30.01.05, 18:05
        Groził ostracyzm, bo pochodzę z małego miasteczka, gdzie wszyscy "normalni"
        byli wtedy katolikami (teraz jest może troszke inaczej, ale zmiany nie są
        wielkie). W mojej klasie byłabym wyrzutkiem. Teraz mogę sobie pozwolić na taką
        decyzję jak wystąpienie z kościoła, ale wtedy zbyt silna była u mnie potrzeba
        akceptacji grupy, nawet gdybym bardzo pragnęła wystąpić. Dodam, że dopiero od
        trzech lat nie czuję się katoliczką, a fałszywego katolicyzmu, bez przekonania
        dla dogmatów tego kościoła i bez przestrzegania nakazów i zakazów, u siebie bym
        nie zniosła i uważam coś takiego za hipokryzję.
        • Gość: katolik Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.icpnet.pl 31.01.05, 14:48
          hipokryzja to twój wstyd bycia innym w młodości
          • Gość: Natalia Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: 213.25.64.* 01.02.05, 10:54
            Nie wstyd, tylko lęk przed odrzuceniem. Jako np. licealistka, już nie mówiąc o
            podstawówce, nie mogłam sobie wybierać otoczenia, tylko byłam skazana na pewne
            otoczenie, złożone bez wyjątku z katolików. Rodzice wybrali mi miejscowe szkoły
            i nie było dyskusji. Wtedy o wiele ważniejsza dla mnie była akceptacja ludzi
            wokół i przetrwanie wśród nich, niż forsowanie swoich przekonań, które zresztą
            podświadomie tłumiłam, bo jak się żyje w danym środowisku to chce się z nim
            tworzyć wspólnotę, to jest przecież ludzkie. Gdybym tam została jako dorosła to
            walczyłabym o swoją inność, bo dopiero jako dorosła ją zrozumiałam - ale jako
            dziecko ( i nastolatka) nie rozumiałam jeszcze, czego tak naprawdę chcę dla
            siebie, a poza tym byłam zbyt wielkim tchórzem. O hipokryzji można mówić
            dopiero wtedy, gdy się dokładnie wie, czego się chce, a mimo to próbuje się
            grać kogoś innego, pod gusta otoczenia. W moim przypadku była to raczej
            mimikra, podyktowana prawem katolickej dzungli :)
            • Gość: katolik Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 13:41
              trudne decyzje wymagają odwagi cykorio - tobie jej brak; albo jesteś sobą albo
              wchodzisz między wrony i kraczesz jak i one
              • Gość: Ona Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.pl / 193.24.200.* 02.02.05, 19:35
                Pierniczysz od rzeczy. Chce dziewczyna wystąpic oficjalnie z KRK - to juz
                odważny krok w naszym kraju (nie wymagaj od dziecka, czy nastolatka by
                wiedziało, czego chce i żyło zgodnie z własnymi przekonaniami. Nie może, chocby
                z powodu zalezności od rodziców), przyznanie się do tego na forum już budzi
                zgorszenie wśród innych, co dopiero w realnym zyciu...
    • verdish Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? 30.01.05, 18:50
      Ja "wypisałam" się z kosciola katolickiego w wieku 16 lat, i wciąż dziekuje
      moim rodzicom, ze zostałam wcyhowana w poczuciu ateizmu. Po prostu poprosiłam o
      akt chrztu z kościoła. Ale oczywiscie nie obyło sie bez pytan 'po co?', 'na
      co?'. Chos w zasadzie nie powinno ich to obchodzic... Akt chrztu leży sobie
      teraz spokojnie w mojej prafii ewangelickiej (przeszlam konwersje, ale nie z
      pobudek ideologicznych. Po prostu mialam kontakt ze swietna mlodzieza ze zboru,
      a w przyszlym zyciu przynaleznosc do kosciola moze sie okazac pozyteczna ->
      slub koscielny, chrzczenie dzieci -> oczywiscie przez 'uczestnictwo'), nikt nie
      nachodzi mnie po koledzie w moim nowym mieszkaniu i prowadze sobie żyowot
      spokojnej ateistki :] Przypuszczam, ze dokąd nie pojdziesz na plebanie i nie
      poprosisz o to samo, nic sie nie zmieni... To dobra decyzja, po co masz życ w
      zaklamaniu, jesli kosciol nie jest Ci do nieczego potrzebny. (zaznaczam -
      kosciol! - a nie wiara)...
      Życze powodzenia, bo to pewnie nie będzie takie proste :)

      ...yes it's just the second night
      but i would break backsides for you...
      • Gość: P.S.J. Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 18:54
        Niezła z ciebie "Ateistka", jak chcesz dzieci chrzcić i śluby kościelne brać... :D
        • verdish Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? 30.01.05, 19:08
          Wlasnie tego sie obawialam - bezsensownej polemiki. Ale odpisze...
          mam akurta przerwe w nauce... Tak, jestem ateistka. Ale moja przyjaciolka nie
          jest. I bedzie chciala zebym zostala matka chrzestna jej dziecka. Przez
          uczestnictwo moge. Albo by moze dla mojego przyszlego meza slub koscielny
          bedzie czyms waznym i wznioslym. W tym momencie wezme go 'przez uczestnictwo' -
          czyli nie bedzie to sprzeczne z moimi zasadami. Nic na tym nie strace, a on
          zyska. Co do dzieci -> postapie z nimi tak samo jak moi rodzice ze mna. Zostana
          ochrzczone, ale nei zrobie nic wiecej, co mialoby je popchnac w kierunku wiary.
          Jesli poczuja jej potrzebe, nie bede w to ingerowac. W wieku 'nastu' lat same
          zadecyduja czy chca przejsc konfirmacje, czy nie.... i tak dalej.
          Jak widzisz moje podjescie jest czysto 'interesowne' jesli moge to tak brzydko
          nazwac :] Ateizm to jest to, co masz w sobie. Slub koscielny dla mni nie ma tu
          nic do rzeczy. Ale to jest moje subiektywne podejscie. Zalezy jak na to
          patrzysz. Ja patrze wlasnie tak :]

          Jeszcze jakies watpliwosci?
          • Gość: P.S.J. Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 19:31
            Nie, teraz po prostu załapałem o co chodzi z tym "przez uczestnictwo"; rozumiem,
            że to coś jak ślub konkordatowy w Krk pomiędzy osobą wierzącą a
            niewierzącą/innego wyznania: wierzący przysięga na Boga itp. i ma sakrament, a
            niewierzący ma po prostu ślub cywilny. :) To rozumiem. Trochę mniej rozumiem
            chrzczenie dziecka przez osobę ateistyczną - wszak nie ma problemu żeby się
            samemu ochrzcić w wieku nastoletnim czy dorosłym.

            • verdish do P.S.J 30.01.05, 19:37
              Własnie :))) o to chodzi w slubie 'przez uczestnictwo'. Z chrzczeniem dziecka
              to powiem szczerze, ze mnie to tak naprawde jest gleboko obojetne... ale tak
              jak pisalam wczesniej - jesli moj przyszly maz bedzie chcial? To niech
              bedzie... nie jest to dla mnie az taki powod do sporu. A spor moglby miec
              nieprzyjemne konsekwencje, nie sadzisz? Zreszta - jak juz pisala Natalia -
              ostracyzm spoleczny. Warto pamietac, ze dzieci w podstawowce czy gimnazjum sa
              wyjatkowo okrutne. Chcialabym mojemu oszczedzic bycia wytykanym palcami.
              Ale poki co jestem na etapie jutrzejszego egzaminu :))) wiec to chyba tyle na
              dzis...
              pozdrawiam!
          • Gość: chrześcijanin Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.icpnet.pl 31.01.05, 14:53
            sorry że to powiem ale chyba i ty i twoja przyjaciółka jesteście zdrowo
            pomylone na umyśle - przecież bycie rodzicem chrzestnym polega na tym aby
            dziecku dać w przyszłości jakieś świadectwo własnej wiary, jakieś wychowanie
            religijne - jak może tu być mowa o jakimkolwiek wychowaniu religijnym kiedy ty
            jesteś zadeklarowaną ateistką... ludzie... kurde szlag mnie trafia - pogoń za
            kasą sprawia że po drodze traci się sens tego co w sakramentach jest
            NAJWAŻNIEJSZE; traci się istote bycia chrzestnym
            • Gość: Eva Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.pool.mediaWays.net 31.01.05, 14:59
              Niektorzy sa tak zaklamani sami w sobie, ze nie wiedza co czynia i co mowia.
    • Gość: Dorota U kogo chcesz zapunktowac???? IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 30.01.05, 19:24
      Szczerze mowiac nie rozumiem takiej potrzeby demonstracji w przypadku ateistow.
      Nie wierzysz w Boga ? OK twoja sprawa, nie chodzisz do kosciola, nie obchodzisz
      swiat , nie chrzcisz dzieci itp. W takim ukladzie chrzest nie ma dla ciebie
      najmniejszego znaczenia i mozesz go traktowac jak wymyslone przeze mnie powyzej
      obrzedy poganskie. Tu chodzi raczej o zakomunikowanie swojej pogardy i
      dezaprobaty dla tego w co wierza inni. Wszak nikt cie do niczego nie zmusza,
      nieprawdaz???? No chyba ze chcesz praktykowac cos innego i chcesz tu
      zapunktowac.
      • Gość: Magda Re: U kogo chcesz zapunktowac???? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 30.01.05, 19:39
        Gość portalu: Dorota napisał(a):

        > Szczerze mowiac nie rozumiem takiej potrzeby demonstracji w przypadku ateistow

        A ja widzę. Mówi się ze w Polsce jest 95 % Katolików. Przepraszam nie mówi się
        tylko szczyci się tym. Prawda jest taka, ze młodzież odchodzi od KK ( z różnych
        względów) i tak naprawdę katolików zostało może 50% Mimo to z księży robi sie
        święte krowy i np. nie podlegają podatkowi dochodowemu jak inni normalni
        ludzie, państwo musi im płacić za wyimaginowane krzywdy, kiedy to KK powinien
        płacić ofiarom II wojny światowej za krzywdy itd. Nie dziwię się, ze sa ludzie,
        którzy nie chcą należeć do takiej organizacji, nie tylko przez to iż odmówi im
        się sakramentów ale też przez formalne skreślenie z listy, co bedzie
        równoznaczne z jakimkolwiek poparciem.
        • Gość: katolik księża i podatki IP: *.icpnet.pl 31.01.05, 14:56
          Gość portalu: Magda napisał(a):
          z księży robi sie
          > święte krowy i np. nie podlegają podatkowi dochodowemu jak inni normalni
          > ludzie

          jeśli uważasz że księża nie płacą podatków to jesteś poprostu mądra odwrotnie
          • Gość: * Re: księża i podatki - strefa wirtualizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 11:57
            Na ten temat była już nie jednokrotnie dyskusja wspierana wskazaniem
            konkretnych dowodów źródłowych obowiązujących rozwiązań. Skoro nie masz o tym
            pojęcia, weyjaśnienie tych spraw leży gdzie indziej, niż w katolickich ad rem
            ;((

            Trochę pokory porąbany katoliku chociaż przez szacunek do własnej Biblii i
            zawartych tam wniosków wynikających z Kazania na Górze.
          • palnick Re: księża i podatki 05.10.05, 20:47
            Gość portalu: katolik napisał(a):

            > Gość portalu: Magda napisał(a):
            > z księży robi sie
            > > święte krowy i np. nie podlegają podatkowi dochodowemu jak inni normalni
            > > ludzie
            --------
            Bo są nienormalni :)
            -------

      • Gość: Natalia Re: U kogo chcesz zapunktowac???? IP: 213.25.64.* 30.01.05, 19:41
        Zapewniam, że jakiekolwiek "zapunktowanie" nie wchodzi tu w grę. Chrzest, jak
        również późniejsza pierwsza komunia i bierzmowanie ( które przyjęłam w wieku
        lat 14 i nie uważam, by był to wiek wystarczający do dojrzałej decyzji w
        kwestii bycia lub niebycia katolikiem) stanowią o tym, że jestem częścią tego
        kościoła, a ja już nią nie chcę być. Nie dlatego, że przestałam wierzyć w Boga,
        bo nadal w niego wierzę, ale dlatego, że w świetle katolicyzmu moja wiara jest
        pusta, bo nie praktykuję, nie przetrzegam nakazów i zakazów religijnych itd.
        Jeśli nie chcę praktykować wiary zgodnie z zasadami, to niech to ma też odbicie
        w sferze kościelnej administracji. Bo dla hierarchii kościelnej ta sfera jest
        bardzo ważna, jak wiadomo. Te wszystkie akty, nie akty, świadectwa ukończenia
        kursów przedmałżeńskich i inne rzeczy, które z Bogiem i warą mają tyle
        wspólnego, co...
        • verdish My naprawdę nie chcemy zapunktować.... 30.01.05, 19:46
          Brawo Natalia!
          No i ja mam dokładnie to samo... A sakramentu bierzmowania nawet nie przyjęłam,
          bo po pierwsze polegalo to na wykuciu na pamiec iluś tam pytan, a po drugie nie
          bylo zgodne z tym co czulam.
          A kursow malzenskich (prowadzonych przez ksiedza luc zakonnice, ktorzy w teorii
          niewiele o pozyciu wiedza) nawet nie skomentuje...
          Zycze wytrwalosci w odpisywaniu na takie posty ;)
          i pozdrawiam!
        • Gość: Dorota Re: U kogo chcesz zapunktowac???? IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 30.01.05, 20:01
          Wasze argumenty absolutnie do mnie trafiaja. Ja rownierz mam wiele zastrzezen
          do kleru, kosciola, do ich pychy, wykroczen, oszustw itp. Napewno sa wsrod nich
          rowniez ludzie uczciwi i prawdziwie wierzacy, ale ogolnie rzecz ujmujac to kler
          zniecheca mnie do chodzenia do Kosciola. Nawet powiedzialabym ze moja wiara
          przez nich tez stracila. W Boga staram sie wierzyc, ale nie w Kosciol.
          Formalnie wypisac sie z Kosciola na znak protestu????? Chyba nie jest to dobry
          pomysl jesli sie jednak w Boga wierzy. Myslalam ze jest ci to potrzebne bo
          wierzysz w co innego.
          • Gość: Natalia Re: U kogo chcesz zapunktowac???? IP: 213.25.64.* 30.01.05, 20:22
            Wierzę po prostu w Boga. Cała otoczka, jaką jest Biblia oraz cała ideologia
            katolicka jest już dla mnie czymś, w czym ludzie "maczali palce", i dlatego nie
            można tego moim zdaniem traktować jako absolutną prawdę, bo każdy powinien się
            kierować własnym umysłem i osądem, a nie ślepo wierzyć w dogmaty. Wiarę
            odczuwam jako dar, przekomanie, coś nieracjonalnego. Ale to jest wiara w istotę
            nadprzyrodzoną, a nie w to, że np. nie należy zażywać pigułek
            antykoncepcyjcych, bo "to grzech". Kler jest różny, tak jak w ogóle ludzie.
            Niedobre jest to, że oni sie często mają za "urzędników Pana Boga", którzy
            resztę wiernych traktują jak petentów. To chyba wina chierarchicznej budowy
            kościoła i zahukania dużej części wiernych. W każdym razie, po co figurować w
            parafialnych rejestrach, skoro nie ma się szacunku dla instytucji? I co
            właściwie taki skostniały kościół ma wspólnego ze wspólnotą międzyludzką?
          • Gość: na szczęście Re: U kogo chcesz zapunktowac???? IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.05, 08:49
            > Formalnie wypisac sie z Kosciola na znak protestu????? Chyba nie jest to
            dobry
            > pomysl jesli sie jednak w Boga wierzy.
            a w Boga to tylko katolicy wierzą?
            myślę, że są ludzie, którzy wierzą w Boga a nie są katolikami- muzułmanie,
            Żydzi, inne wyznania chrześcijańskie.
    • Gość: Palnick Dlaczego kler musi chrzcić niemowlaki ? IP: *.stenaline.com 01.02.05, 09:51
      Oto stosowany przez kk mechanizm pozwalajacy łatwo, cyklicznie i perfidnie
      manipulowac ludźmi:

      Sprawowanie rządów w państwie, które oprócz opętanego gromadzenia dóbr
      doczesnych jest jedynym celem instytucji kościoła katolickiego, realizowane
      jest według bardzo prostej a niezwykle skutecznej recepty.

      KK w swoim cynicznym geniuszu skupia się na trzech sprawach:

      1. chrzest nieświadomych niemowląt przez spętanych obyczajowo dorosłych.
      2. pranie mózgu dzieci od 5 lat tak aby uzyskać spętanych obyczajowo
      dorosłych.
      3. wywieranie presji na przygotowanych wg. pkt.1 i 2 dorosłych aby chrzcili
      niemowlęta.

      Ten prosty, genialny system działa od wieków okraszony strachmi,ogniem
      piekielnym itp. Pozwala to w niezakłócony sposób okradać otumanionych ludzi.
      Opisany kościelny biznes ajsprawniej zaś funkcjonuje w państwach, które
      współdziałają w indoktrynacji religijnej pozwalając realizować ją na terenie
      państwowych przedszkoli i szkół.

      Cóż więc może zrobić człowiek świadomy?
      Przerwać ten zaklęty krąg w jednym z wymienionych,trzech punktów a cała
      układanka rozsypie się.
      Wymaga to jednak odwagi przyjęcia odpowiedzialności za siebie i bliskich,odwagi
      przełamania presji środowiska, odwagi zmierzenia się z lękami egzystencjalnymi,
      odwagi poszukiwania odpowiedzi na pytania a nie tłumaczenia wszystkiego wiarą i
      dogmatem.Odwagi, odwagi, odwagi...
      • Gość: Natalia Re: Dlaczego kler musi chrzcić niemowlaki ? IP: 213.25.64.* 01.02.05, 10:40
        Lepiej bym tego nie ujęła. Myślę, że najłatwiej przerwać ten krąg w punkcie
        trzecim, jako dorosła osoba. Co prawda w wieku młodzieńczym myśli się już z
        reguły samodzielnie i decyzja o własnej religijności bądź jej braku zwykle jest
        już podjęta, ale jednak łatwiej wtedy, gdy się jest już niezależnym od swojego
        dawnego środowiska. Zresztą, wtedy też łatwiej jest wszystko sobie dokładnie
        przemyśleć, bez nacisków z żadnej strony. Odwagi rzeczywiście trzeba bardzo
        wiele, zwłaszcza w obliczu rodziny, która może sie od człowieka odwrócić,
        potępić, bez wnikania w jego motywy. Ale łatwiej na taką odwagę zdobyć się, gdy
        się jest dorosłym. Mogłoby się źle skończyć dla np. nastolatka takie ciągłe
        napiętnowanie, już nie mówiąc o perswazjach typu: musisz iść do spowiedzi, bo
        zbliża się Wielkanoc i trzeba iść do komunii świętej, albo: wszyscy przystępują
        do bierzmowania, więc nie rób z siebie "wywrotowca" itd...Nastolatki co prawda
        kwestionują racje swoich rodziców, ale chyba jednak jeszcze są za słabe
        emocjonalnie, żeby trwać przy swoim buncie, zwłaszcza buncie
        takiego "kalibru"...przynajmniej ja byłam za słaba. Więc stawiam na punkt
        trzeci.
        • Gość: Marzenie Re: Dlaczego kler musi chrzcić niemowlaki ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 12:51
          Marzę o dniu, w którym wszyscy "niekatolicy" wypiszą się z KK. I dodatkowo,
          żeby ich nikt nie mylił z wyznawcami KK, przypną sobie do ubrań
          znaczki /przykładowo, oczywiście/ informujące o tym, że nie są katolikami. Może
          być nawet podane, że nie są katolami.
          Myślę sobie, jak to będzie pięknie, jak nie będe musiała się wstydzić za
          tych "nibykatolików", łamiących zasady religijne, prawne i moralne.
          Zatem wypisujcie się kochani, oznaczajcie i odcinajcie od prawdziwych,
          wierzę,że uczciwych, katolików.
          Pomarzyć chyba wolno?
          • Gość: Nana Re: Dlaczego kler musi chrzcić niemowlaki ? IP: *.pool.mediaWays.net 01.02.05, 13:20
            Popieram Cie.
          • Gość: kffiatek Re: Dlaczego kler musi chrzcić niemowlaki ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 15:14
            Twój post jest najlepszym przykładem na to, że w naszym kraju człowieka
            automatycznie zalicza się do "rasy katolik". Dlaczego to my mamy sobie
            cokolwiek przypinać, drogie dziecko? Marzę o tym, że moje dzieci będą
            wychowywać się po prostu w Polsce, a nie w katolickiej Polsce. A wszyscy
            prawdziwi katolicy będą nosić gustowne znaczki poświadczające ich przynależność
            do kościoła katolickiego. Ja do żadnej organizacji nie należę, czemuż więc
            miałabym nosić znaczek? ;)
            • Gość: Marzenie Re: Dlaczego kler musi chrzcić niemowlaki ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.02.05, 19:03
              To nie mnie przeszkadzają ststystyki mówiące, że w Polsce jest b. dużo
              katolików. Nie podaję, jak dużo, bo nie sprawdzam aktualnych danych.
              Nie ja zainicjowałam rozmowę, jak wystąpić z KK.
              Mnie nie przeszkadza ilość katolików w Polsce.
              Przeszkadza mi, że ta statystyka obejmuje i ludzi, którzy nie zachowują się,
              jak katolicy zachowywać się powinni, że obejmuje ludzi nawet wrogich
              katolicyzmowi.
              Ponieważ niektórym z nich przeszkadza przynależność, jak gdyby automatyczna do
              KK /Polak= katolik/, to właśnie im złożyłam propozycje odróżnia się od
              katolików porzez np. noszenie znaczków. To tylko taka propozycja.
              Katolicy często noszą "oznaki" wiary - medaliki, krzyżyki, różańce.
              Wielu katolików nawet zachowuje się "po katolicku".
              Niekiedy niekatolicy, zachowujący się nie po katolicku, brani sa za katolików i
              psują im opinię. Stąd moja wypowiedz.
              Jeszcze jedno pytanie. Czemu zwracasz się do mnie pisząc >drogie dziecko<?
              Moje dzici wychowywane w katolickiej Polsce zachowują się "po katolicku".
              Jestem z tego dumna.

              • Gość: Palnick Re: Dlaczego kler musi chrzcić niemowlaki ? IP: *.stenaline.com 02.02.05, 23:31
                Gość portalu: Marzenie napisał(a):


                > Wielu katolików nawet zachowuje się "po katolicku".
                > Niekiedy niekatolicy, zachowujący się nie po katolicku, brani sa za katolików
                > i psują im opinię.
                i
                > Moje dzici wychowywane w katolickiej Polsce zachowują się "po katolicku".
                > Jestem z tego dumna.
                -------------
                Badź łaskawa zdradzić i przystępnie opisać co to takiego: zachowywać się "po
                katolicku". Chciałbym wiedzieć z czego jesteś dumna.
                • Gość: Marzenie Re: Dlaczego kler musi chrzcić niemowlaki ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.05, 16:40
                  Uprzejmie wyjaśniam.
                  W moim pojęciu zachowanie katolika cechuje przestrzeganie zasad Dekalogu, nauki
                  Kościoła Katolickiego, a nawet przykazań kościelnych.
                  Jeszcze mogę wyjaśniac, choć z teorii jestem nienajlepsza.
                  Pozdrawiam
            • Gość: Palnick Re: Dlaczego kler musi chrzcić niemowlaki ? IP: *.stenaline.com 02.02.05, 23:27
              Gość portalu: kffiatek napisał(a):

              > Twój post jest najlepszym przykładem na to, że w naszym kraju człowieka
              > automatycznie zalicza się do "rasy katolik". Dlaczego to my mamy sobie
              > cokolwiek przypinać, drogie dziecko? Marzę o tym, że moje dzieci będą
              > wychowywać się po prostu w Polsce, a nie w katolickiej Polsce. A wszyscy
              > prawdziwi katolicy będą nosić gustowne znaczki poświadczające ich
              przynależność
              >
              > do kościoła katolickiego. Ja do żadnej organizacji nie należę, czemuż więc
              > miałabym nosić znaczek? ;)
              -------------
              Co ciekawe i faszyzm, i ortodoksyjny katolicyzm walczą o znakowanie "INNYCH" -
              czytaj gorszych. Naziści nawet wprowadzili taki system w Niemczech :(
              • Gość: Marzenie Re: Dlaczego kler musi chrzcić niemowlaki ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.05, 17:13
                Naziści zmuszali do noszenia oznazceń, określających przynależność ludzi do
                pewnych grup np. narodowej.
                Moja propozycja, by ludzi, którzy nie chcą być myleni z katolikami, nosili
                znaczki, była tylko próbą poszukiwania rozwiązania, jak pomóc tym ludziom.
                A że ja też bym na tym mogła na tym skorzystać, to ją napisałam, nie
                spodziewając się takich porównań. Przykro mi, że do nich doszło.
                Bardzo żle się czuję, gdy ludzie zachowujący się niezgodnie z zasadami wiary
                określani są mianem katolików, gdy często nimi nie są, bo choć mieszkają w
                Polsce, to nawet czasem nie są ochrzczeni.
                Jeszcze raz podkreślam, że nikt nie walczy o znakowanie innych, to nie katolicy
                żądają oddzielania się i odóżnianiaod niatolików. MNie nie przeszkadza, że w
                Polsce większość dzieci ptrzynuje sakrament chrztu.
                Gdyby nie wszystko było jasne w mojej wypowiedzi, prosze napisać, a będę dalej
                SIĘ tłumaczyć
          • Gość: * Re: rasa "katol" - marzeniem Marzeny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 12:42
            Gość portalu: Marzenie napisał(a):

            > Marzę o dniu, w którym wszyscy "niekatolicy" wypiszą się z KK.

            A ja marzę o tym, by Krk zaprzestał przywłaszczania sobie tego, co jego nie
            jest i nie ma do tego prawa. Wbrew twoim mniemaniom Krk od samego zarania
            posługuje się fałszerstwami i podstępem. Świadczy o tym cała historia papiestwa
            i działalność przez niego czyniona. Dla czego Krk wymaga świadomego działania
            od innych samemu wyłamując się ze wszelkich reguł gry i zasad postępowania. Aż
            dziw bierze, że doktryna "pana i niewolnika" utrzymuje się do dnia dzisiejszego.

            Co do oznaczania - , by Polacy rasy katolik trwale wytatuowali sobie krzyże na
            czole. Twoja sugestia oznaczania innych świadczy tylko o zaowulowanym wstydzie
            afiszowania się zaindoktrynowaną moralnością katolicką. I nie chodzi tu o
            wszędobylskie i bezwartoąciowe słowa rozsiewane stale i wciąż na około, ale o
            niezaprzeczalne fakty na jawie tego praktycznie realizowanego katolicyzmu.

            Myślę, że prezentowane wartości "prawdziwych katolików" szerzących tę doktrynę
            na "służbie Bożej" typu: bp Patz, Gocłowski, Zimoń: prałat Jankowski, Moskwa z
            Tylawy czy księża z Piasku, Sławna; a nawet eksportowaniza granicę typu Kramek.
            Przecież są to wartości same w sobie prezentowane przez samych zastępców Boga
            na ziemi. Skąd więc te wątpliwości skromności podkreślania własnej zasłużonej
            idea fix a przemożna chęć napietnowania innych nie popierających tego typu
            brewerii???

            Wiara w istnienie uczciwych katolików jestbyć może szczera i nie koniecznie
            bezsensowna. Historia katolicyzmu nawet z ostatnich lat stawia nad tym
            problemem bardzo poważny znak zapytania. Przyczyna jest tylko jedna -
            zniewolenie umysłu do jedynie słusznie głoszonej prawdy ;(
        • palnick CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUCJĄ ! 03.02.05, 15:36
          Gdyby kler zaprzestał chrztu niemowląt to instytucja kościoła katolickiego nie
          przetrwałaby dwóch pokoleń.
          Czy nie zastanawia was dlaczego KK porzucił nowotestamentowy nakaz Jezusa
          dotyczący apostołów, którzy mieli nieść dobrą nowinę, przekonywać do niej a
          potem ogniskować wokół siebie świadomych wierzących?
          Dlaczego woli pietnowanie dziecka zanim ono może wypowiedzieć się we własnym
          imieniu?
          Prawo konstytucyjne rodziców w tej kwestii określone jest tak:

          "Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
          przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a
          także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania."

          A nasi katolicy chcą narzucić dziecku swoje wyznanie poprzez chrzest. To
          niezgodne z konstytucją :) powini poczekać aż samo się zdeklaruje na podstawie
          tego m.in. jak je wychowywali zgodnie z własnymi przekonaniami.
          • Gość: Natalia Re: CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUCJĄ ! IP: 213.25.64.* 03.02.05, 17:42
            To ważne spostrzeżenie. Wynika z niego, że kościół katolicki w Polsce niewiele
            sobie robi z konstytucji i traktuje niemowlęta w zasadzie jako własność ich
            katolickich rodziców. Jeśli już kościół katolicki uważa , że od chwili poczęcia
            mamy prawo do respektowania pełni naszych praw jako ludzie ( z czym się
            całkowicie zgadzam), to niech szanuje te prawa sam! W szczególności chodzi tu o
            wolność sumienia i wyznania. Wychowanie dziecka zgodnie z własnymi
            przekonaniami nie musi oznaczać zabieranie dziecku wolności wyboru. Tylko do
            tego trzeba by było zmienić wiele w systemie udzielania sakramentów: chrzest w
            wieku dorosłym, możnaby go połączyć z komunią i bierzmowaniem. Przynajmniej
            dzieci nie musiałyby się uczyć na pamięć tych wszystkich formułek i wyliczanek,
            których w wieku 8 lat nie rozumieją, a młodzież mogłąby lepiej dojrzeć do
            bierzmowania. Dziecko mogłoby chodzić na katechezę zreformowaną tak, żeby
            odpowiadała normom konstytucyjnym i nie robiłą dzieciom wody z mózgu, tylko
            pozwalała im myśleć samodzielnie i podkreślała znaczenie wiary dla duchowości
            człowieka. Wtedy spełniłoby się marzenie Marzenia - żadnych fałszywych
            katolików, wszyscy w krk z wyboru, przestrzegający najdrobniejszych zakazów i
            nakazów, zachowujący się zawsze "po katolicku".
            • Gość: P.S.J. Re: CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUCJĄ ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:59
              Może was zadziwię, ale w Polsce księża do spółki z kółkiem różańcowym nie
              porywają noworodków, byle tylko szybko je ochrzcić, lecz to zgoda, a PRZEDE
              WSZYSTKIM WOLA rodziców - którzy SAMI muszą ZGŁOSIĆ się do ew. ksiedza -
              stanowią o chrzcie noworodka. A prawo polskie przyznaje rodzicom swobodę
              wychowania w dowolnym etosie i światopoglądzie, o ile takiż jest zgodny z prawem.

              Nie wiem więc, czemóż gadacie po próznicy (i bez sensu) że chrzest jest
              niezgodny z konstytucją. Lub nie wiecie, co to jest chrzest, i od czego zależy,
              lub nigdy nie czytaliście konstytucji. Tertium non datur.
              • Gość: Palnick PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUCJĄ ! IP: *.stenaline.com 03.02.05, 21:48
                Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

                > Może was zadziwię, ale w Polsce księża do spółki z kółkiem różańcowym nie
                > porywają noworodków, byle tylko szybko je ochrzcić, lecz to zgoda, a PRZEDE
                > WSZYSTKIM WOLA rodziców - którzy SAMI muszą ZGŁOSIĆ się do ew. ksiedza -
                > stanowią o chrzcie noworodka. A prawo polskie przyznaje rodzicom swobodę
                > wychowania w dowolnym etosie i światopoglądzie, o ile takiż jest zgodny z
                > prawem.
                -------------
                Prawo konstytucyjne rodziców w tej kwestii określone jest tak:

                "Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
                przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a
                także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania."

                A nasi katolicy chcą narzucić dziecku swoje wyznanie poprzez chrzest. To
                niezgodne z konstytucją :) powini poczekać aż samo się zdeklaruje na podstawie
                tego m.in. jak je wychowywali zgodnie z własnymi przekonaniami.
                • Gość: P.S.J. Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:27
                  Palnick - mam nadzieję, że nie jesteś praktykującym prawnikiem? :)

                  Art. 48.1. można, oczywiście, interpretować tak, iż np. rodzice nie mogą
                  nastolatka (czemu nie dziecka - patrz zd. 2 artykułu; do pewnego wieku dziecko
                  nie posiada własnych przekonań, także religijnych, czy etycznych, podobnie jak
                  nie odróżnia np. pojęć dobra i zła czy norm społecznych) ZMUSZAĆ czy zapędzać do
                  kościola/meczetu/medytacji. Gdybyś uznawał, że chrzest noworodka narusza WOLNOŚĆ
                  SUMIENIA (sic!) noworodka, to niestety należałoby również interpretować w tym
                  duchu zakaz jakiegokolwiek wychowania, gdyż np. powiedzenie dziecku "nie wolno
                  kopać zwierząt" także może naruszać wolność przekonań np. 2-latka (który zapewne
                  obwieści takie naruszenie płaczem, bo mówić może jeszcze nie umie...). Albo
                  wyobraź sobie, że rodzice są buddystami i nie jedzą mięsa z powodów
                  religijno-światopoglądowych. Żeby nie narzucać dziecku swych przekonań,
                  musieliby go faszerować schaboszczakami, albo w ogóle nie karmić.

                  Natomiast jeśli powiedzmy 16-latek zdecyduje się publicznie np. zaprzeć
                  chrześcijaństwa albo też wyrzec się chrztu w ramach ceremonii jakiegoś Kościoła
                  La Veya (czy czegokolwiek innego), to nie można mu tego zabronić powołując się
                  li tylko na prawo do wychowania; jak chce, może po osiągnięciu pewnego progu
                  dojrzałości (u nas pewnie optowałbym za granicą wiekową zdolności do czynności
                  prawnych) zarzucić praktykowanie takiej czy innej religii, ma do tego święte
                  (nomen omen) prawo. Ale ty to prawo chciałbyś posunąć do absurdu, QED wyżej.
                  • palnick Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC 03.02.05, 22:49
                    PSJ krótko mówiąc - rodzice mają prawo wychowywać dziecko według własnych
                    przekonań i w ten sposób wpływać na jego przyszłe decyzje światopoglądowe.
                    Respektują w ten sposób przyszłe prawo małego jeszcze człowieka do swobodnego
                    wyboru wyznania, wówczas kiedy świadomie może to uczynić. To jest respektowanie
                    jego wolności sumienia i przekonań.
                    Podejmowanie za dziecko wyborów związanych ściśle z duchowością, wolnoscią
                    sumienia i wyznania jest nieuprawnionym decydowaniem o jego losach, bez jego
                    udziału.
                    KK wprowadził chrzest niemowląt w roku 1200. Wcześniej chrzczono wyłącznie
                    podejmujących taką świadomą decyzję dorosłych. Robią to do dziś kościoły
                    proestanckie. I nic złego się nie dzieje.
                    • Gość: P.S.J. Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:55
                      > KK wprowadził chrzest niemowląt w roku 1200. Wcześniej chrzczono wyłącznie
                      > podejmujących taką świadomą decyzję dorosłych. Robią to do dziś kościoły
                      > proestanckie. I nic złego się nie dzieje.

                      OK, tu się zgadzam. Uważam, że chrzest tylko dorosłych "dodałby plusów"
                      kościołowi w dzisiejszym świecie. (zresztą tam, gdzie krk prowadzi jeszcze
                      misje, to AFAIR chrzci się właśnie dorosłych).

                      > Podejmowanie za dziecko wyborów związanych ściśle z duchowością, wolnoscią
                      > sumienia i wyznania jest nieuprawnionym decydowaniem o jego losach, bez jego
                      > udziału.

                      Chrzest w niemowlęctwie w niczym nie ogranicza wolności sumienia i wyznania
                      dorosłego człowieka; jeśli jest innowiercą, to chrzest nie ma dla niego
                      znaczenia od momentu nawrócenia się na nową wiarę, jeśli jest ateistą, to też
                      nie ma, bo nie wierzy w istnienie jakiejkolwiek istoty wyższej, a cóż dopiero w
                      jakiś sakrament. Ateiście chrzest nie ogranicza wolności wyznania bardziej niż
                      kąpiel.
                      • palnick Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC 03.02.05, 23:07
                        Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

                        > Chrzest w niemowlęctwie w niczym nie ogranicza wolności sumienia i wyznania
                        > dorosłego człowieka; jeśli jest innowiercą, to chrzest nie ma dla niego
                        > znaczenia od momentu nawrócenia się na nową wiarę, jeśli jest ateistą, to też
                        > nie ma, bo nie wierzy w istnienie jakiejkolwiek istoty wyższej, a cóż dopiero
                        w jakiś sakrament. Ateiście chrzest nie ogranicza wolności wyznania bardziej niż
                        > kąpiel.
                        --------
                        • palnick O srebrna Natalio ! 03.02.05, 23:30
                          Czytając Twoje posty (abstrahuję od tego, że się zgadzam z Twoimi poglądami)
                          nie dziwię się, że z polskim KK jest Ci nie po drodze. Za dużo u Ciebie
                          skłonnosci do samodzielnego myslenia, logicznego wyciagania wniosków, jasnego
                          formułowania wyważonych poglądów i wrażliwości na ludzki los. Nie potrzebujesz
                          przepisów proboszcza, żeby podejmować życiowe decyzje i jesteś zdolna do buntu
                          przeciwko "mianowanym autorytetom".
                          Gdyby to było w zakresie moich kompetencji skreśliłbym Cię natychmiast z listy
                          parafian :)

                          Pozdrawiam serdecznie,
                          Zielony Palnick
                    • Gość: Eva Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.pool.mediaWays.net 04.02.05, 18:56
                      W kosciolach protestanckich chrzci sie takze noworodki.
                      • Gość: tempus Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 10:10
                        Gość portalu: Eva napisał(a):

                        > W kosciolach protestanckich chrzci sie takze noworodki.

                        W tych powstałych dawniej, które przejęły wiele z Watykanu - owszem. Ale w
                        nowych kościołach które odrzuciły wynalazki watykańskie i opierają się na
                        Biblii chrzci się ludzi dojrzałych.
                        • Gość: Eva Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.pool.mediaWays.net 05.02.05, 10:39
                          >Ale w nowych kościołach które odrzuciły wynalazki watykańskie i opierają się na
                          Biblii

                          -co ty bredzisz, jak wynika z twojej opinii kosciol watykanski opiera sie nie na
                          Biblii, tylko na czym?
                          • Gość: tempus Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 12:19
                            Gość portalu: Eva napisał(a):

                            > >Ale w nowych kościołach które odrzuciły wynalazki watykańskie i opierają s
                            > ię na
                            > Biblii
                            >
                            > -co ty bredzisz, jak wynika z twojej opinii kosciol watykanski opiera sie nie
                            n
                            > a
                            > Biblii, tylko na czym?

                            W połowie na Biblii, a w połowie na tym co wymyślono w Watykanie. Twoje
                            określenie "brednie" swiadczą o tym, że mało wiesz o kościele katolickim.
                            • Gość: Eva Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.pool.mediaWays.net 05.02.05, 13:11
                              Ty jestes pewnie wysokim funkcjonariuszem KK, skoro tak dobrze wiesz, co dzieje
                              sie w Watykanie. W takim stanie rzeczy zanieczyszczasz wlasne gniazdo, a to nie
                              ladnie.
                              • Gość: Palnick Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.stenaline.com 05.02.05, 13:36
                                Gość portalu: Eva napisał(a):

                                > Ty jestes pewnie wysokim funkcjonariuszem KK, skoro tak dobrze wiesz, co
                                dzieje
                                > sie w Watykanie. W takim stanie rzeczy zanieczyszczasz wlasne gniazdo, a to
                                nieladnie.
                                ----------------
                                Intensywniejsze zanieczyszczenie chlewu jakim jest KK, ten globalny koncern
                                handlujacy złudzeniami, jest niewykonalne.
                      • Gość: Palnick Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.stenaline.com 05.02.05, 13:32
                        Gość portalu: Eva napisał(a):

                        > W kosciolach protestanckich chrzci sie takze noworodki.
                        -----------
                        W jednych tak w innych nie. Tam gdzie chrzczą, powielają cwaniactwo KK.
                        • Gość: Eva Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.pool.mediaWays.net 05.02.05, 19:07
                          Palnick nie potrafie uwierzyc, ze masz wsobie tyle buntu przeciw KK. Szkoda
                          twojej energii. Wiesz dobrze, ze Polska jest teraz krajem demokratycznym. Narod
                          polski otrzymal nareszcie wolnosc slowa, wiary, wyznania itd. Nawet mlodziesz,
                          ktora w dzisiejszych czasach dojrzewa wczesniej, sama moze ostatecznie
                          decydowac, czy w tej wierze pozostanie poprzez przejecie bierzmowania, czy tez
                          nie. Nie wierze, ze mlody czlowiek w dzisiejszych czasach ulega katolickim
                          kumplom. Dzisiejsza mlodziez idzie swoja droga, nie sluchaja rodzicow. W wielu
                          rodzinach jest tak, ze dziecko wychowywane w katolickim duchu odstepuje od wiary
                          zupelnie, a ci ktorzy jej nie znaja wstepuja do kosciola. Najwazniejsze jest dla
                          nich byc innym jak rodzice (tzw. konflikt pokolen). Znam taki przypadek we
                          wlasnej rodzinie. Chlopak byl nawet ministrantem (wowczas nawet z wlasnej woli).
                          Kiedy dorosl postanowil isc inna droga. Nikt go nie mogl powstrzymac, bo niby jak?
                          Kazdy z nas katolik, czy ateista jest sam odpowiedzialny za soje zycie i kazdy
                          ma swoj zyciowy plan. Jezeli wszyscy wystapia z KK to automatycznie zniknie i
                          kosciol katolicki. Na sile nikogo z niego nie wyciagniesz, tak samo jak tez
                          nikogo na sile tam nie wciagniesz. Zostaw decyzje wyboru i nie zlosc sie na ten
                          kler, bo i tak tam nie nalezysz. Jezeli innym to nie przeszkadza pozwol im
                          praktykowac i byc w KK szczesliwymi katolikami, jakim i ja jestem.
                          Pozdrawiam
                          • Gość: Palnick Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.stenaline.com 06.02.05, 19:53
                            Gość portalu: Eva napisał(a):

                            > Jezeli innym to nie przeszkadza pozwol im praktykowac i byc w KK szczesliwymi
                            > katolikami, jakim i ja jestem.
                            > Pozdrawiam
                            ---------------
                            Ewo,
                            Ja nikomu nie zabraniam żeby kultywowali swoje hobby. Nie akceptuję jednak,
                            żeby to było finansowane z budżetu państwa i samorządów. Czy patrzyłabyś
                            spokojnie na sutuację w której biedne państwo sowicie łoży na hodowców
                            szynszyli? Twoje podatki nie mogą wyć w ten sposób trwonione. Wszyscy hobbyści
                            muszą płacić składki na swoje związki. Gdyby katolicy płacili na swoja
                            organizację 5% podatku ponad obowiązującą wszystkich stawkę (jak w Niemczech)
                            byłoby wszystko jasne i czyste. Nie byłoby tacy, naciągania na opłaty za
                            sakramenty, pogrzeby itd. Fundusz kościelny powinien być zlikwidowany.
                            Przyznane nieruchomosci po 1990 zweryfikowane (wiele kk wyłudził wbrew prawu).
                            Kościół powinien być odseparowany od świeckiego państwa a konkordat (bardzo
                            niekorzystny dla Polski pseudohołd dla papieża) zweryfikowany lub wypowiedziany.
                            Nie akceptuję też jakiejkolwiek indoktrynacji na terenie przedszkoli i szkół
                            państwowych. Religia powinna wrócić do sal katechetycznych. Nie chcę sie
                            zbytnio rozpisywać ale nie ma w Europie drugiego Państwa tak głęboko, bezkarnie
                            drenowanego przez Watykan jak nasza uboga ojczyzna, z masą bezrobotnych,
                            głodnych dzieci i bezdomnych na których nie starcza już pieniędzy.
                            • Gość: Eva Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.pool.mediaWays.net 07.02.05, 10:44
                              No tak, te podatki powinny istniec. Kazdy wtedy w pelni swiadomosci moze swoja
                              przynaleznosc akceptowac poprzez placenie lub nieplacenie.
                              Dlaczego w Polsce jeszcze nie wprowadzono tego podatku, dziwi mnie takze.
                              • Gość: tempus Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 15:09
                                Gość portalu: Eva napisał(a):

                                > No tak, te podatki powinny istniec. Kazdy wtedy w pelni swiadomosci moze swoja
                                > przynaleznosc akceptowac poprzez placenie lub nieplacenie.
                                > Dlaczego w Polsce jeszcze nie wprowadzono tego podatku, dziwi mnie takze.

                                Mnie nie dziwi. Gdyby to katolicy lub wyznawcy innych religii mieli płacić
                                dodatkowy podatek, mogłoby się okazać, że w Polsce jest np. 60% katolików a nie
                                95%. :)
                                • Gość: Eva Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.pool.mediaWays.net 07.02.05, 18:07
                                  A na jakiej podstawie stwierdzenie, ze w Polsce isnieje 95% katolikow?
                                  • Gość: tempus Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 07:46
                                    Gość portalu: Eva napisał(a):

                                    > A na jakiej podstawie stwierdzenie, ze w Polsce isnieje 95% katolikow?

                                    Tak mniej więcej podają oficjalne statystyki. Oczywiście to bzdura. Tylu
                                    zostało ochrzczonych w dzieciństwie :).
                                    • Gość: Eva Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: *.pool.mediaWays.net 08.02.05, 09:38
                                      No tak, jak dlugo ludzie oficjalnie nie wypisza sie z KK, tak dlugo beda istniec
                                      takie dane statystyczne. Skoro Polska jest demokratyczna i wszyscy maja prawo do
                                      wyboru, powinni opuscic oficjalnie KK, a nie zloscic sie na te organizacje. Ja
                                      nie siedzialabym w zadnej organizacji ani minuty dluzej, gdybym byla odmiennego
                                      zdania. Swoja droga jak organizacja jest nieomylna? Wszystlim kieruja ludzie a
                                      nie automaty. Ludzie robia bledy "nobody is perfect" . Pozdrawiam
                                      • palnick Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC 14.02.05, 00:19
                                        Gość portalu: Eva napisał(a):

                                        > "nobody is perfect" .
                                        -------
                                        My name is Nobody :)))
                                      • Gość: Natalia Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: 213.25.64.* 14.02.05, 21:21
                                        Masz rację. Problem w tym, że KK uważa się za nieomylny, a przynajmniej za
                                        jedynie słuszne uważa to, co głosi tu i teraz. Papież przepraszał wprawdzie za
                                        świętą inkwizycję, za te "czarne karty w dziejach kościoła", nawet za krucjaty
                                        się kościół pokajał. Ale w danej chwili zawsze jest nieomylny. Nawet w sprawie
                                        prezerwatyw - czy moralne czy nie. Jak wyprodukują orgazmotron to też się
                                        kościół ustosunkuje. Wtedy oczywiście już prezerwatywy będą już równie moralne
                                        jak gumowe rękawiczki, ale za to orgazmotron będzie prawdopodobnie uznany za
                                        dzieło szatana. I tak dalej...
                            • Gość: Natalia Re: PSJ - CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUC IP: 213.25.64.* 14.02.05, 21:04
                              Też uważam, że religia powinna wrócić do sal katechetycznych. Wówczas jedynie
                              szkoły prowadzone przez zakony mogłyby prowadzić religię, a szkoły publiczne
                              nareszcie byłyby świeckie, jak Pan Bóg przykazał. Skończyłby się ostracyzm w
                              stosunku do "innowierców" albo agnostyków, skończyłyby się wyświetlanie przez
                              zakonnice w szkole (!) makabrycznych filmów o aborcji( np. "Niemy krzyk") ,
                              straszenie satanistami, którzy podobno wytapiają świece z tłuszczu
                              nieochrzczonych noworodków i piją mocz prostytutek (to opowiadał nam ksiądz
                              katecheta w siódmej klasie podstawówki) i opowiadanie o tym, jak spirala
                              domaciczna miażdżą zapłodnione jajo (to też ksiądz) . Taka "wiedza" jest,
                              niestety, wplatana w nauczanie o prawdach wiary, czytanie Biblii czy rozmowy o
                              moralności chrześcijańskiej. Po co? Żeby uczniowie się bali. Co wrażliwsi,
                              oczywiście. Już nie wspomnę ochoczo lansowanego przez "kler katechetyczny"
                              poglądu, że od masturbacji się ślepnie, tudzież (jeśli jednak nikt nie oślepł)
                              że ma się od tego co najmniej nerwicę. Jeśli już mają "uczyć" w ten sposób, to
                              niech to robią w przykościelnych salkach katechetycznych, a nie w szkole.
                              Zgadzam się również z tym, że kościół powinni finansowaćwierni na zasadzie
                              składek, obowiązek płacenia których brałby na siebie każdy, kto - oczywiście po
                              osiągnięciu pełnoletności - przyjąłby chrzest. Wszystko byłoby klarowne, koniec
                              z tzw. "co łaska, ale nie mniej niż...", które zdarza się nagminnie. Sakramenty
                              to przecież nie towar! Tak się piętnuje kupczenie odpustami u schyłku
                              średniowiecza, a dzisiejsze płacenie za śluby, za pogrzeby to niby w porządku?
                              Byłyby składki, byłyby pensje dla kapłanów za posługę. I koniecznie powinno się
                              wyjaśnić wszystkie sprawy własnościowe kościoła, w razie wykazania
                              niepra(widło)wości wymierzyć sprawiedliwość.
              • Gość: Natalia Re: CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUCJĄ ! IP: 213.25.64.* 03.02.05, 23:14
                Zapewniam, że jednak "datur" :) Chodzi w gruncie rzeczy o to, że zwyczaje
                panujące w kwestii udzielania sakramentu chrztu, tzn. fakt, że "przyjmują" go
                niemowlęta, przesądza o tym, że rodzicom trudno jest respektować prawo dziecka
                do wolnosci światopoglądowej, jaką w przyszłości osiągnie. Zdaję sobie sprawę,
                że prawdopodobnie żaden autorytet w dziedzinie prawa nie powiedziałby, że
                chrzest jest niezgodny z literą konstytucji, ale jednak uważam, że chrzest w
                wieku, gdy dziecko jeszcze nie jest świadome swojej duchowości, jest czymś
                niesprawiedliwym. Owszem, nastolatek może odmówić przyjęcia bierzmowania, ale
                przez chrzest i pierwszą komunię, o której też przecież - nie oszukujmy się -
                decydują rodzice, jest w dużej mierze skazany na pewien światopogląd, którego
                sam nie wybrał. Jest istotą bierną w tym względzie. Czy nie sądzisz, że
                pozostawienie mu decyzji o chrzcie i innych sakramentach do podjęcia po
                osiągnięciu pełnoletności byłoby korzystniejsze dla jego rozwoju jako
                samodzielnie myslącego człowieka? Rodzice na pewno nie chrzciliby niemowlaków,
                gdyby jako dorosłe mogły przystąpić do chrztu same. I tak mogliby im wpajać
                zasady wiary i etyki, może nawet by się do tego lepiej przykładali. A tymczasem
                jest presja (zakorzeniona, a jakże, w tradycji kościelnej), na chrzczenie w
                wieku niemowlęcym. Bez chrztu nie ma komunii, bez komunii bierzmowania i tak
                dalej. Litera konstytucji, na którą się na tym forum powołano, miała według
                mnie tylko skłonić do zastanowienia, czy wolność sumienia i wyznania nie jest
                przypadkiem ofiarą "procedur" sakramentalnych.
            • Gość: jamnick Re: CHRZEST niemowląt niezgodny z KONSTYTUCJĄ ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 16:43
              Konstytucja mówi, że rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi
              przekonaniami. Jest o tym w rozdziale pierwszym.
      • palnick Jak naprawdę kler traktuje sakramenty ? 02.02.05, 00:45
        Do kościoła przyszła baba
        i do księdza tak powiada:

        "Słuchaj stary jest robota.
        Trzeba ochrzcić mego kota."

        "Kota nie chrzczę - nie ma duszy
        żadna siła mnie nie ruszy ! "

        Baba widząc,że ksiądz stary,
        poruszyła "sedno" wiary:

        "Jeśli chrzest będzie spełniony
        dam na kościół dwa miliony."

        Ksiądz nawrócił się migusiem,
        przeprowadził chrzest z kiciusiem.

        Dało mu to zmartwień kupę.
        Poszedł pogadać z biskupem.

        Biskup w ciemię bity nie był.
        Wie, że kler ma swe potrzeby.

        Więc powiada:"Jest robota.
        Do komunii szykuj kota ! "
      • marco1988 zrozumiec trzeba jedno 02.02.05, 02:18
        zrozumiec trzeba jedno ze kotolicyzm i chrzescijanstwo to nie synonimy, w I
        wieku naszej ery cesarz rzymski widzac ze nie moze poskromic ekspansji nowej
        religii ( mowiaca o rownosci ludzi, co bylo mu bardzo nie na reke) stworzyl
        odlam religii chrzescijanskiej - Katolicyzm. Ksztalcac swoich kaplanow jak maja
        uczyc religii tak aby utrzymywala ludzi w kontroli cesarza. oni nauczali ksiezy
        a ksieza uczyli ludzi religi katolickiej a nie chrzescijanskiej. Dlatego
        wladze koscielne mieszcza sie w rzymie a nie w betlejem czy innym swietym
        miejscu (gdzie chrzescijanizm powstal). mowiac o zyciu ksiezy w ubustwie nie
        zapomnijcie ze sludzy kosciola maja wlasny kraj... a kazdym kraju panstwo w
        panstwie.
        • Gość: Remi Re: zrozumiec trzeba jedno IP: *.pool.mediaWays.net 02.02.05, 07:46
          Kto ci naopowiadal takie bajki, pani babcia?
        • Gość: P.S.J. Re: zrozumiec trzeba jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 20:04
          Mylisz się, chłopcze, juz w okresie schyłku starożytności doktryna
          cezaropapizmu, a więc zwierzchności Cesarza nad duchowieństwem, pojawiła się w
          pismach Ojców Kościoła (wówczas był tylko chrześcijański) działających w...
          Cesarstwie Wschodnim!!! (Konstantynopol). Tymczasem hierarchia cesarstwa
          zachodniego, zośrodkowana wokół Rzymu, stworzyła koncepcję papalizmu, a
          następnie hierokratyzmu, stawiającą papieża ponad monarchą (cesarzem). W dalszym
          toku dziejów doprowadziło to chociażby do Canossy. Więc nie wstawiaj głodnych
          kawałków, że katolicyzm został stworzony przez jakiegoś cesarza (w zasadzie - w
          DUZYM przybliżeniu - można powiedzieć, że katolicyzm wykształcił się w opozycji
          do cesarstwa), a popatrz sobie, jak wygląda relacja państwo-kościół w
          prawosławiu, które jest bezpośrednim kontynuatorem idei religijnej
          chrześcijaństwa wschodniego.
    • Gość: Sam baba z wozu, koniom lzej IP: *.newsof.com 02.02.05, 00:54
      • Gość: as Re: baba z wozu, koniom lzej IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 02.02.05, 20:13
        A mnie sie wydaje, ze o katolicyzmie mozna mówic dopiero od czasów
        kontrreformacji, no najwczesniej od 1517, czyli od Lutra.

        Co do okrucienstwa dzieci w szkole wobec nieochrzczonych kolegow, to smiac mi
        sie chce z tego ! W jaki sposob koledzy w szkole moga sie dowiedziec, czy ktos
        jest ochrzczony czy nie ? Z dziennika wyczytaC ? Przeciez dyiecko zapisane
        na zajecia z religii w szkole nie jest o chrzest przez katechete pytane.
        Zaswiadczenie o chcie trzeba złozyc w parafii z okazji przygotowania do I
        Komunii, jesli ktos sie na taka uroczystosc decyduje.
        • Gość: magda Re: baba z wozu, koniom lzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 20:49
          Nie jest pytane o chrzest na katechezie. Ono na ta katechezę nie chodzi!
        • Gość: tempus Re: baba z wozu, koniom lzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 23:33
          Gość portalu: as napisał(a):

          > A mnie sie wydaje, ze o katolicyzmie mozna mówic dopiero od czasów
          > kontrreformacji, no najwczesniej od 1517, czyli od Lutra.
          >
          > Co do okrucienstwa dzieci w szkole wobec nieochrzczonych kolegow, to smiac mi
          > sie chce z tego ! W jaki sposob koledzy w szkole moga sie dowiedziec, czy ktos
          >
          > jest ochrzczony czy nie ? Z dziennika wyczytaC ? Przeciez dyiecko zapisane
          > na zajecia z religii w szkole nie jest o chrzest przez katechete pytane.
          > Zaswiadczenie o chcie trzeba złozyc w parafii z okazji przygotowania do I
          > Komunii, jesli ktos sie na taka uroczystosc decyduje.

          Dzieci znajac się rozmawiają na różne tematy. Sądzisz, że nie rozmawiają o
          swoich chrzestnych? Przecież dla dzieci katolickich to super ważne osoby -
          przynoszą prezenty :).
          • Gość: as Re: baba z wozu, koniom lzej IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 03.02.05, 15:25
            Rozmawiaja, czemu nie. Ale jak ktos obawia sie, ze dziecku moze ktos dokuczac
            z tej przyczyny, ze nie jest ochrzczone, to wystarczy dziecku powiedziec, zeby
            w takich rozmowach na temat własnej sytuacji sie nie wypowiadało. Albo - duzo
            rozsadniej - wyposazyc je w argumenty na rzecz wyzszosci niechrzczenia sie w
            ogóle, albo przyjmowania chrztu w wieku dorosłym.
            • tempus Re: baba z wozu, koniom lzej 03.02.05, 22:32
              Gość portalu: as napisał(a):

              > Rozmawiaja, czemu nie. Ale jak ktos obawia sie, ze dziecku moze ktos dokuczac
              >
              > z tej przyczyny, ze nie jest ochrzczone, to wystarczy dziecku powiedziec, zeby
              >
              > w takich rozmowach na temat własnej sytuacji sie nie wypowiadało.

              Sądzisz, że dziecko na pytanie "kim jest twój chrzestny" powinno nie
              odpowiedzieć? A może odwrócić się plecami i odejść? To nie jest wychowawcze
              podejście. To uczenie dziecka, że jest gorsze...

              Albo - duzo
              > rozsadniej - wyposazyc je w argumenty na rzecz wyzszosci niechrzczenia sie w
              > ogóle, albo przyjmowania chrztu w wieku dorosłym.

              Ale czy dzieci to zrozumieją???
              • Gość: as Re: baba z wozu, koniom lzej IP: 217.97.199.* 04.02.05, 17:57
                Rownie dobrze moga go spytac kim jest twoj ojciec, ile zarabia, dlaczego siedzi
                w wiezieniu, czemu twoj brat ma downa i o wiele rozmaitych trudnych spraw.
                I co ? Do szkoły nie puszczac, bo bedzie mu przykro, ze mama jest sprataczka, a
                tata ma juz 53 lata ?
              • Gość: as Re: baba z wozu, koniom lzej IP: 217.97.199.* 04.02.05, 17:57
                Rownie dobrze moga go spytac kim jest twoj ojciec, ile zarabia, dlaczego siedzi
                w wiezieniu, czemu twoj brat ma downa i o wiele rozmaitych trudnych spraw.
                I co ? Do szkoły nie puszczac, bo bedzie mu przykro, ze mama jest sprataczka, a
                tata ma juz 53 lata ?
                • Gość: tempus Re: baba z wozu, koniom lzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 10:31
                  Gość portalu: as napisał(a):

                  > Rownie dobrze moga go spytac kim jest twoj ojciec, ile zarabia, dlaczego
                  siedzi
                  >
                  > w wiezieniu, czemu twoj brat ma downa i o wiele rozmaitych trudnych spraw.
                  > I co ? Do szkoły nie puszczac, bo bedzie mu przykro, ze mama jest sprataczka,
                  a
                  >
                  > tata ma juz 53 lata ?

                  A co to wspólnego z postem na który odpowiedziałem?
    • Gość: * Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 11:40
      Warunkiem przyjęcia do Kościoła Chrystusowego w wydaniu Krk jest chrzest.
      Ponieważ egzorcyzmy te były wykonywane bez Twojej woli i świadomości, napisz do
      najbliższego proboszcza, by dokonał stosownych korekt w swej ewidencji i się
      od... lub po prostu polej olej na tą całą wrażliwość podatkowej dokumentacji
      kościelnej prowadzonej w imieniu Pana Boga.
    • Gość: Jola Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.aster.pl 03.02.05, 18:46
      Jako małe dziecko zostałam ochrzona, jako ośmiolatka przyjęłam pierwszą komunię
      św, jako nastolatka zostałam bierzmowana, a nawet zdałam maturę z religii. Jako
      dorosła osoba po wysłuchaniu nauk przedmałżeńskich wzięłam ślub kościelny.
      Urodziłam dwoje dzieci, które ochrzciłam, posłałam je do pierwszej komunii św.,
      prowadziłam je do kościoła.
      No i w pewnym momencie zaczęłam chodzić na mszę św. coraz wolniejszym krokiem,
      z coraz mniejszym przekonaniem, przestałam rozumieć sacrum.
      Dzieciom nastolatkom zostawiłam decyzję dotyczącą wiary, przestałam
      praktykować, bo widzę teatr a nie misterium.
      Wśród przyjaciół nie widzę różnicy zachowania między katolikami a
      niekatolikami, przyzwoitość człowieka nie zależy od jego przynależności do
      kościoła.
      Nie mam zamiaru znikąd się wypisywać, mogę być ciągle zarejestrowana, przyjmuję
      kolędę, rozmawiam z księdzem szczerze, że nie praktykuję.
      Doceniam rolę kościoła w działaniach charytatywnych, denerwuje mnie tylko, że
      pożal się Boże politycy podczepiają się pod religię i na tym budują swoją
      nikczemną "karierę polityczną", a KK się od tego nie odcina, że nie powie
      szczerze, że Jankowski, Rydzyk uczą nienawiści, a nie miłości, ale dobrze, że
      są tacy kapłani jak ksiądz Arkadiusz Nowak, ks. Boniecki, ks Czajkowski.
      • Gość: Natalia Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: 213.25.64.* 03.02.05, 22:10
        Hmm, może gdyby ludzie dostrzegający to zakłamanie zaczęli opuszczać kościół,
        to władze kościelne zaczęłyby traktować wiernych z szacunkiem i deklarować swój
        sprzeciw wobec tych złych zjawisk jakimi jest np. politykierstwo księdza
        Rydzyka. Na razie za mało jest tego szacunku. Metafora wiernych - owieczek jest
        za bardzo prawdziwa w naszych polsko - katolickich realiach, żeby mogła
        pozostawać tylko metaforą, niestety...
        • Gość: Sam KRK mocno urósł w ostatnim roku – statystyki mówią IP: *.newsof.com 03.02.05, 22:16
          W odróżnieniu do liczby czytelników tej gazety, a tego forum w szczególności
          • tempus Re: KRK mocno urósł w ostatnim roku – staty 03.02.05, 22:38
            Gość portalu: Sam napisał(a):

            > W odróżnieniu do liczby czytelników tej gazety, a tego forum w szczególności

            Ten kościół może i urósł w Afryce. Ciekawe, ile tamtejsi wyznawcy rozumieja z
            przesłania J.Ch.
            A co ma ilość czytelników GW do tematu dyskusji? Co ma do tego ilośc
            zwolenników KK???
            • Gość: Sam nie widzisz ironii? IP: *.speed.planet.nl 03.02.05, 22:42
              wam ubywa nam (KRK)przybywa
              • Gość: jelon Re: nie widzisz ironii? IP: 212.244.72.* 06.02.05, 00:48
                Nie słyszałeś nigdy o tym, że liczy się jakość a nie ilość? :>
                • Gość: Ed Re: Israelska jakość w katolicyźmie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.02.05, 01:37
                  rumburak1.webpark.pl/obluda/bitwa_o_betlehem.html
      • Gość: Schuja Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.04.05, 10:47
        Do Joli.Czytam Twoj post i przy zdaniu " no i w pewnym momencie ...." chcialem
        sobie juz powiedziec , no , dziewczyna zaczela myslec! Niestety dalsza lektura
        twoich mysli mnie rozczarowala. Nie zaczelas myslec , tylko komunikujesz
        wszystkim , ze stalas sie wygodna i w ten wygodny sposob ( i jem ciastko i mam
        je dalej) ZAARANZOWALAS SWOJE DALSZE ZYCIE w aspekcie ja a wiara i KRK. Tak ,
        ze sytuacja nieciekawa , bo standartowa.Pozdrawiam.
    • Gość: Poszkodowany Czy mogę żądać odszkodowania od kościoła katolick IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.05, 22:30
      Czy mogę żądać odszkodowania od kościoła katolickiego? Kościół katolicki
      popełnił na mnie gwałt w niemowlęctwie poprzez akt chrztu, na który nie
      wyraziłem zgody. Ile można za to dostać odszkodowania? Do kogo napisać w tej
      sprawie?
      • Gość: P.S.J. Re: Czy mogę żądać odszkodowania od kościoła kato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:34
        Możesz. Oczywiście nie zapomnij wykazać, jakaż to szkoda (majątkowa) cię
        dotknęła i jak ją wyliczyłeś. Ale obawiam się, że jest to raczej niemożliwe do
        udowodnienia, więc pisać możesz na Berdyczów.

        (oczywiście jeśli się mylę, i potrafisz zaistniałą szkodę wyliczyć i udowodnić,
        to poradź się Rzecznika Praw Obywatelskich, on powinien ci wskazać sąd właściwy
        dla sprawy)
        • tempus Re: Czy mogę żądać odszkodowania od kościoła kato 03.02.05, 22:41
          Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

          > Możesz. Oczywiście nie zapomnij wykazać, jakaż to szkoda (majątkowa) cię
          > dotknęła i jak ją wyliczyłeś.

          Uważasz, że szkoda może być tylko majątkowa? Nie umiesz myśleć inaszej niż
          przez pieniądze?

          > Ale obawiam się, że jest to raczej niemożliwe do
          > udowodnienia, więc pisać możesz na Berdyczów.

          Podobnie jak Ty.

          >
          > (oczywiście jeśli się mylę, i potrafisz zaistniałą szkodę wyliczyć i
          udowodnić,
          > to poradź się Rzecznika Praw Obywatelskich, on powinien ci wskazać sąd
          właściwy
          > dla sprawy)

          Z tym się zgadzam.
          Pozdrówka.
          • Gość: P.S.J. Re: Czy mogę żądać odszkodowania od kościoła kato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:46
            > Uważasz, że szkoda może być tylko majątkowa? Nie umiesz myśleć inaszej niż
            > przez pieniądze?

            Ja to może i umiem, ale sąd to nie za bardzo. Ma mu przyznać ODSZKODOWANIE
            (domyślam się z kontekstu, że memu przedmówcy nie chodziło o przeprosiny i ew.
            wpłatę na cele dobroczynne, np. Caritas) z uwagi na piękne oczy albo
            przekonujący ton głosu? Super. Ja w takim razie uważam, że działalność PKP SA
            spowodowała szkodę w moim życiu, bo jest brudno w pociagach, i domagam się 200
            000 PLN odszkodowania. Niezła perspektywa :)

            > > Ale obawiam się, że jest to raczej niemożliwe do
            > > udowodnienia, więc pisać możesz na Berdyczów.
            >
            > Podobnie jak Ty.

            No nie, mam nadzieję, że moje posty do Poszkodowanego czy Palnicka nie są
            pisaniem na Berdyczów i coś tam do nich dociera. Ale dziękuję za troskę, miło
            mieć przyjaciela w nieznanym forumowiczu.
          • Gość: skp Re: Czy mogę żądać odszkodowania od kościoła kato IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 21:43
            A odszkodowanie to w jakiej formie miałobybyć?
            Jak to lewicowe dziadostwo na wszystkim chce zrobić pieniądze, a podaj do sądu
            Pana Boga że nasz krzywe nogi, albo mamę że w dzieciństwie ubrała ci cianą
            czerwoną czapeczkę i mózg przesto ci nie urósł, i teraz jest ci ciężko
      • Gość: Sam alez oczywiscie ze mozesz - to wolny kraj IP: *.speed.planet.nl 03.02.05, 22:43
        adwokaci zacieraja rece
      • Gość: Michał Re: Czy mogę żądać odszkodowania od kościoła kato IP: *.aster.pl 04.02.05, 23:45
        Jak cie szczepili przeciw ospie, też nie wyraziłeś na to zgody. Nawet pewnie
        bolało. I co? Wystąpisz o odszkodowanie?
        • Gość: tempus Re: Czy mogę żądać odszkodowania od kościoła kato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 10:38
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > Jak cie szczepili przeciw ospie, też nie wyraziłeś na to zgody. Nawet pewnie
          > bolało. I co? Wystąpisz o odszkodowanie?

          Szczepienie na ospę służy zdrowiu dziecka. A chrzczenie niemowląt w KRK służy
          pozyskiwaniu nowych owieczek i zwiększaniu wpływów tej organizacji. Widzisz
          różnicę?
          • Gość: P.S.J. Re: Czy mogę żądać odszkodowania od kościoła kato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 12:09
            > Szczepienie na ospę służy zdrowiu dziecka.

            I zarobkowi pewnej KONRETNEJ firmy farmaceutycznej, jak sądzę :)
      • Gość: Meliana Re: Czy mogę żądać odszkodowania od kościoła kato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 16:36
        Radziłabym aby raczej od rodziców - w końcu to Oni, z własnej woli zatargali Cię
        do kościoła - chyba,że pod dom podjechała czarna Wołga, z niej wyszli panowie w
        czerni, wzięli rodziców za fraki, Ciebie z betami wcisnęli do bagażnika i pędząc
        ile fabryka dała zawieźli do świątyni. Tam wrzucili Cię do chrzcielnicy, szybko
        wypowiedzieli słowa błogosławieństwa i już było po wzystkim.
        Jakie to sutne...
        • palnick Kosciół katolici jest jak Burger King....:) 14.02.05, 23:00
          Katolicyzm to mieszanka "pogaństwa" i biznesu. "Pogaństwo" przejawia się w
          zawłaszczaniu wszystkich europejskich świat "pogańskich". Biznes to twórcze
          przeobrażanie biblii dla korzyści materialnych. Taki jest katolicyzm.
          Raz przypisany, nie możesz pójśc do Pizzy Hut :)
    • palnick Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? - druk 04.02.05, 16:25
      Na forum Onet.pl ktoś podał taki wzór pisma do parafii:

      WZÓR

      imię ............................... . ...................
      miejscowość, data ............................... . ....

      nazwisko ............................... . ............

      data urodzenia ............................... . ... Parafia Rzymsko-
      Katolicka

      adres zamieszkania
      w ............................... . .............................

      ............................... . ..........................
      ul. ............................... . ............................

      ............................... . ..........................

      ............................... . ..........................


      Rezygnacja z członkostwa

      Na podstawie Art. 53 par. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
      niniejszym rezygnuję
      z członkostwa w Kościele Rzymsko-Katolickim. Proszę o pisemne potwierdzenie
      dokonania stosownej adnotacji w księdze chrztu.

      Z poważaniem

      ............................... . .........................

      otrzymują:

      Parafia Rzymsko-Katolicka
      w.............................. . .......................

      Kuria Biskupia Kościoła Rzymsko -Katolickiego w.........................

      kopia a/a
      • Gość: jaija Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? - IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.02.05, 00:05
        Czyli jeszcze jeden idiotyczny bunt przeciwko temu, co zrobili rodzice. Ech,
        dzieci, dorośnijcie wreszcie. Nikt wam krzyżyka na czole nie wytatuował, kiedy
        byliście berbeciami.
        • palnick Ja i ja - czy to ci wystarcza do zycia? n/t 05.02.05, 02:28
        • Gość: tempus Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 10:43
          Gość portalu: jaija napisał(a):

          > Czyli jeszcze jeden idiotyczny bunt przeciwko temu, co zrobili rodzice. Ech,
          > dzieci, dorośnijcie wreszcie.

          Dlaczego przynależenie do organizacji do której nie chce się należeć
          jest "buntem" i jest "idiotyczne"?

          > Nikt wam krzyżyka na czole nie wytatuował, kiedy
          > byliście berbeciami.

          Ale chłopaki w czarnych sukienkach żerują na stworzonej w ten sztuczny sposób
          startystyce. Przy wielu okazjach twierdzą, że powinno być w Polsce tak jak oni
          chcą, ponieważ mamy 95% "katolików".
    • Gość: korniszon Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: 80.51.233.* 05.02.05, 10:48
      No niby się do katoli nie zapisałem, ale podobno nim jestem. Co ciekawe, nie
      dlatego, że się nim czuję, ale dlatego, że moja mamusia zaniosła mnie do kościoła.
      Osobiście nie dręczę się wypisaniem z tej morderczej sekty, bo się do niej nie
      zapisałem osobiście i z dobrej woli.
      Odczuwam coś w rodzaju zażenowania i złości, że robię statystykę ciemnogrodowi.
      • Gość: Rada Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.02.05, 11:45
        A może opublikować listę niezadowolonych z przynależności do kościolą
        katolickiego, a nawet nosić przy sobie oświadczenie o rezygnacji z wszelkich
        skutków chrztu.
        • Gość: jaija Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.elblag.dialog.net.pl 06.02.05, 00:18
          Moim zdaniem, wystarczające jest niepraktykowanie. Nie praktykujesz tradycji i
          obrzędów katolickich, nie chodzisz do kościoła, nie chrzcisz, nie posyłasz
          dzieci do komunii - nie jesteś katolikiem, sprawa jest prosta. Czy potrzeba do
          tego jakiegoś świstka? To świadczy o emocjonalnym stosunku do KK, a nie o to
          zapewne wam wszystkim chodzi - takie "na złośc księdzu proboszczowi wypiszę się
          z Kościoła". Podobne postawy charakterystyczne są dla osób nastoletnich, a nie
          dorosłych ludzi. Może jest to tez jakiś rodzaj tchórzostwa? A może też takie
          osoby chcą się potem pochwalić wypisem? Cóż, jest to niedojrzałe. Każdy w głębi
          serca wie, jak jest i nie potrzebuje w tym celu pisemnego potwirdzenia.
          • Gość: Natalia Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: 213.25.64.* 14.02.05, 23:43
            Tak, masz rację - każdy w głębi serca wie, jaki jest. Ale można też chcieć dać
            temu wyraz. Poglądy są między innymi po to, by je wyrażać. Można to zrobić w
            formie wystąpienia z kościoła, jeśli się nie zgadzamy z jego naukami.
        • palnick Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? 06.02.05, 01:45
          A może zażyczyć sobie by proboszcz pocałował w dupę każedego, kto zorientował
          się, że był walony w rogi - a teraz chce się wypisać ?
    • Gość: Oskar Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.02.05, 18:42
      kosciol!jest dla naiwnych!trzeba walczyc z ta instytucja!pod pretekstem wiary
      okrada ubogich i niewinnych przewarznie starszych ludzi!tz datki na tace!
      pozdrawiam wszystkich antykoscielnych!precz mocherowym beretom!
      jak slysze "RYDZYK" to mi sie niedobrze robi!
    • Gość: Jola Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 07:43
      Opodatkowanie katolików jest najlepszym sposobem ich weryfikacji.
      Nie wiem czy to szybko nastąpi, myślę że KK broni się przed tym obowiając się,
      że wiara w 90 procent katolików zostałoby poważnie zachwiana.
    • Gość: OSKAR Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.02.05, 10:58
      te pedaly wprowadza inkwizycje !jeszcze troche zobaczycie!pozdrawiam wszystkich
      ANTY!
    • Gość: aro Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 18:31
      zobacz www.e-kosciol.org tam pisze krok po kroku
      • palnick Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? 14.02.05, 00:21
        Gość portalu: aro napisał(a):

        > zobacz www.e-kosciol.org tam pisze krok po kroku
    • Gość: d Nie ma takiej możliwości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 21:19
      Rodzice oiarowali Ciebie Bogu, i tego fakutu nie da się cofnąć, tak jak nie da
      się cofmąć faktu że twoimi rodzicami są (najprawdopodobniej) Polakami.
      Oczywiście tak jak w przeszłości niektórzy szli na służbę do Cara a nawet
      specjalizowali się w prześladowaniu polskości nie zmieniało to faktu że
      pochodzili z polskiego rodu.
      Odnotowanie faktu chrztu to odnotowanie faktu że ziarno zostało zasiane, a że
      nic z niego nie wyrosło to nie dowodzi że nie było Ono rzucone, i nie jest
      powodem do wykreślania z książki chrztów.
      Są tylko przypadki ekskomuniki, czyli ogłoszenie publiczne o trwałym złym
      postępowaniu, a skutkuje to nie możnością daleszego przyjmowania sakramentów do
      chwili zmiany sposobu życia.
      • Gość: Dominika Nie ma takiej możliwości IP: *.pool.mediaWays.net 19.02.05, 23:02
        S W I E T A R A C J A !
      • Gość: Palnick Re: Nie ma takiej możliwości IP: *.stenaline.com 23.03.05, 00:54
        Siać, siać, siać tak żeby się zesr.. na czcigodne sakramenty oszustów w
        czarnych kiecach.
        • Gość: <> Re: Nie ma takiej możliwości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 18:50
          Poeta to może jesteś dobry ale intelektualnie zero.

    • Gość: gibenrath Głupia jesteś. Ja nie jestem katolikiem, bo... IP: *.chello.pl 19.02.05, 20:09
      ...tak uważam. A fakt że byłem ochrzczony nie ma znaczenia. Światopogląd to nie
      świstek papieru, ale to co masz w głowie.
      • Gość: hela Re: Głupia jesteś. Ja nie jestem katolikiem, bo.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 16:12
        A uważaj się za Chńskiego Mandaryna twoja sprawa
    • bardzocierpliwy a mnie wywalili 19.02.05, 23:58
      na naukach przed chrztem mlodszej corki proboszcz spytal mnie o wyznanie
      - chrzescijanin - odpowiadam
      - nie ma takiego - mowi proboszcz
      - dla mnie jest - odpowiadam

      itd

      popodpisywalem zgody na wychowywanie dzieci w duchu wyznania zony KK i koniec

      dla ciekawych:
      po maturze chcialem zostac ksiedzem ale swiadomosc o przysiedze na wiernosc lkalnemu biskupowi mnie powstrzymala
      dlatego teraz mam wysokie wymagania dla chlopakow w czarnych sukienkach

      hm, troche jezdze wiec kosciolow do ktorych wchodze jest sporo ale staram sie bywac poza godzinami mszalnymi
      • palnick Re: a mnie wywalili 14.03.05, 00:56
        bardzocierpliwy napisał:

        > na naukach przed chrztem mlodszej corki proboszcz spytal mnie o wyznanie
        > - chrzescijanin - odpowiadam
        > - nie ma takiego - mowi proboszcz
        > - dla mnie jest - odpowiadam
        >
        > itd
        >
        > popodpisywalem zgody na wychowywanie dzieci w duchu wyznania zony KK i koniec
        >
        > dla ciekawych:
        > po maturze chcialem zostac ksiedzem ale swiadomosc o przysiedze na wiernosc
        lka
        > lnemu biskupowi mnie powstrzymala
        > dlatego teraz mam wysokie wymagania dla chlopakow w czarnych sukienkach
        >
        > hm, troche jezdze wiec kosciolow do ktorych wchodze jest sporo ale staram sie
        b
        > ywac poza godzinami mszalnymi
        -------------------
        Po co tam chodzisz?
    • Gość: olo Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.02.05, 18:42
      podobno trzeba napisac list do papieza...
      • palnick Re: Jak się "wypisać" z kościoła katolickiego? 03.08.05, 23:59
        Gość portalu: olo napisał(a):

        > podobno trzeba napisac list do papieza...
        ---------
        na Berdyczów :-)))
    • andrzej105 hmmm... 13.03.05, 09:37
      www.giertych-stop.kom.pl/photogallery.php?photo=27
      • palnick Wystarczy myśleć... 15.03.05, 01:25
        Podniesienie do rangi nieomal Boga kobiety o której nie wiemy naprawdę ani
        jednego słowa, że na tą lub na jakąkolwiek godność zasługuje, wiemy zaś, że
        jak jej mąż dowiedział się, że jest w ciąży to chciał ją wygonić, jest
        ewidentnym infantylizmem.

        Gromadzenie nieprzeliczonych bogactw, zamieszkiwanie pałaców, życie w
        ogromnym luksusie, podróżowanie najbardziej luksusowymi środkami lokomocji i
        równoczesne twierdzenie, że się reprezentuje Jezusa, który sam był nędzarzem
        i pochwalał ubóstwo, to fałsz i obłuda.

        Wiara w nieomylność papieską przy równoczesnej świadomości ogromu zbrodni
        jakich się Kościół katolicki dopuszczał pod auspicjami autorskimi kolejnych
        papieży, to ewidentny debilizm, lub zupełny brak moralności.

        Często mi się wydaje, że społeczeństwo jest normalne a normalność większością
        tylko wtedy, gdy się patrzy na to społeczeństwo z dużej odległości. Jeśli się
        ogląda ludzi z bliska, to się dochodzi do wniosku, że tych normalnych jest
        bardzo mało, albo że paranoja jest normą.

        Z drugiej strony oprócz szarej masy prostych ludzi należących do Kościoła
        katolickiego, do tej wspólnoty wyznaniowej należy sporo ludzi wykształconych
        a nawet wybitnych. Jak oni mogą nie widzieć tych nonsensów i sprzeczności?

        Otóż ja uważam, że ci ostatnio wymienieni, po prostu nie wierzą w te głupoty
        a jedynie z różnych powodów deklarują swą przynależność do Kościoła
        katolickiego.

        Zamiast mego podpisu wyliczam niżej te osobistości, które moim zdaniem też by
        się pod tym artykułem podpisały:

        Ernest Hemingway: Każdy myślący człowiek jest ateistą.

        James Joyce: Nie można być równocześnie dorosłym człowiekiem i
        chrześcijaninem.

        Józef Piłsudski: Religia jest dla ludzi bez rozumu.

        Ksiądz Józef Tischner: Jeszcze nie widziałem nikogo, kto stracił wiarę
        czytając Marksa, za to widzę wielu, którzy stracili ją przez kontakt z księżmi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka