JAzda na GAPĘ

17.02.05, 21:46
Komunikacją miejską jeżdżę bez biletu odkąd rodzice puszczali mnie samego w teren. Jestem zdania, że superby było, gdyby miasto sponsorowało komunikację swoim mieszkańcom oraz gościom (nie realne <lol>). W związku z tym mam pytanie, czy macie wyrzuty sumienia, jesli zdarzy się wam doraźnie lub notorycznie jeździć bez biletu? Jeśli kupujecie już bilet, to dlatego, że trzeba zapłacić za usługę, czy z powodu potencjalnej kontroli? Czy okradam już jadący pojazd(przecież i tak w tym kierunku zmierza) Intersuje mnie to, ponieważ jestem baaaardzo ciekaw jak to jest w tym autobusie, tramwaju - kto ma miesięczny bilet a kto nie( prawie nikt nie kasuje po wejściu do pojazdu)?
    • Gość: camel Re: JAzda na GAPĘ IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.05, 21:54
      wyrzuty sumienia? nie..ale czasem pietra ze jak mnie zlapia tozabule:)
      • tomash8 Re: JAzda na GAPĘ 17.02.05, 22:03
        a nie wpadliście na to, że przez takich jak Wy komunikacja miejska jest na takim
        poziomie jakim jest?! jeśli kogoś STAĆ na bilet a go nie kupuje, jest
        straszliwym dupkiem.
        • darkuss Dupkiem? 18.02.05, 06:44
          Przykro mi, ze używasz takich słów na wiatr, lecz to jest Twoja sprawa. Głównie
          chodzi o niedbalstwo sieci konukacyjnych, nie chcę płącic za syf, choroby
          szerzące się i jakość usługi. Kółko się zamyka, lecz to włądze komunikacji
          muszą się tym zająć - nie my. Gdyby pomyśleli i zatrudnili więcej kontrolerów
          (kanarów), którzy byliby grzeczniejści (nie realne) napewno sprawa zmieniła
          wygląd. Ciekaw jestem, czy posiadasz równie dobrze oryginalne oprogramowanie na
          swoim komputerze- sprawa oczywiście nie podlega dyskusji. Zastanów się nad tym
          i pomyśl, kgo nazywasz dupkiem... Pozdrawiam.
          • narko2 Re: Dupkiem? 18.02.05, 12:50
            darkuss napisał:

            > Przykro mi, ze używasz takich słów na wiatr, lecz to jest Twoja sprawa. Głównie
            >
            > chodzi o niedbalstwo sieci konukacyjnych, nie chcę płącic za syf, choroby
            > szerzące się i jakość usługi. Kółko się zamyka, lecz to włądze komunikacji
            > muszą się tym zająć - nie my. Gdyby pomyśleli i zatrudnili więcej kontrolerów
            > (kanarów), którzy byliby grzeczniejści (nie realne) napewno sprawa zmieniła
            > wygląd. Ciekaw jestem, czy posiadasz równie dobrze oryginalne oprogramowanie na
            >
            > swoim komputerze- sprawa oczywiście nie podlega dyskusji. Zastanów się nad tym
            > i pomyśl, kgo nazywasz dupkiem... Pozdrawiam.


            Ten problem idzie rozwiązać prosto i skutecznie - wystarczy wpuszczać ludzi
            wyłącznie pieRwszymi drzwiami jak np w Holandi . Fajnie?
            • darkuss Re: 18.02.05, 13:28
              No tak, ja jednak pytałem, czy płacicie za bilet dlatego, że chcecie zapłacić
              za usługę, czy dlatego, że boicie się być złapanym przez "kanara"?
              • mariuszr_77 Re: 06.03.05, 13:33
                Ja z chęci zapłacania za usługę. Akurat linia którą ja jeżdżę sporo osób jeździ na gapę i jakoś ci ludzie nie widzą związku pomiędzy tym że oni nie płacą a zmniejszeniem ilości kursów tej lini, kiedyś na tej lini autobus chodził przez 7 dni w tygodniu od 4 rano do 22, teraz w soboty ostatni kurs jest o 14:00 a w niedzielę nie ma żadnego.
        • darkuss Re: JAzda na GAPĘ 18.02.05, 06:47
          Gdyby było mnie stać na na bilet za prawie 100 pln/mies , kupiłbym sobie
          jakiegoś MAluszka...
        • camel_3d Re: JAzda na GAPĘ 18.02.05, 11:35
          a nie wpadlas / es na to, ze czasem automat do kupowania biletow jest nieczynny
          a nastepny jest na nastepnej stacji metra? i przynajmniej te jedna trzeba
          przejechac?
        • Gość: po_godzinach Re: JAzda na GAPĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 15:11
          Dupkiem? Niee - zlodziejem, poniewaz korzysta z uslugi a za nia nie placi. To
          tak, jakby oddal buty do szewca, odebral i uciekl nie placac.
    • Gość: Drzoni Brawo Jest tak: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 22:30
      To jest chyba kwestia dojrzałości. Jak byłem w szkole średniej to jeżdziłem
      bez i nie płaciłem żadnych kar (z różnych powodów). Trochę lat minęło i dalej
      wiem, że jak mnie złapią to nie będę musiał płacić, ale kasuję bilet... tak
      jakoś. Może dlatego, że coraz ładniejsze te autobusy i tramwaje są i ciepło
      zimą? A moze dlatego, że na codzień jeżdżę samochodem, a tramwajką czy
      autobusem tylko w likendy na imprezki do rynku?
      • darkuss Re: Jest tak: 18.02.05, 06:48
        O jakiej aglomeracji mówisz? pisząc post mam na myśli głównie Górny Śląsk.
        • tomash8 Re: Jest tak: 18.02.05, 11:55
          akurat na śląsku komunikacja jest cudowna w porównaniu z innymi częściami kraju...
          • darkuss Re: Jest tak: 18.02.05, 12:38
            Mam porównianie z Trójmiastem, Krakowem i Wrocławiem. Nie mów mi, że
            komunikacja KZKGOP jest "cudowna". Na stronie opublikowali "super" rozkład
            jazdy, gdzie większość terminów nie pasuje do tych na przystankach. W zimę brak
            ogrzewania, brudne siedzenia a w soboty wymiociny na podłodze tec. Właściwie to
            nie o to chodzi w tej dyskusji - pragnę poznać zdania obiektywne na temat
            jazdy bez biletu.
            • tomash8 Re: Jest tak: 18.02.05, 13:24
              Chodzi mi o ilość połączeń, znajomy z Belgii był zachwycony, tam jeździ jeden
              autobus na godzine....
              • darkuss Re: Jest tak: 18.02.05, 13:33
                Jeździ jeden na dzień, ponieważ prawdopodobnie:
                - do szkoły wozi się dzieci "schoolbusem",
                - samochód posiada pewnie co każdy mieszkaniec, którego i tak stać na taksówkę
                Porównywałem miasta w Polsce, nie Europy. Zapytam jeszcze raz: kupujesz bilet z
                powodu strachu przed kanarem, czy z powodu chęci zapłacenia za usługę ?
                • tomash8 Re: Jest tak: 18.02.05, 13:41
                  Tylko i wyłącznie z chęci zapłacenia za usługe, jak kanar chce to i tak Cie
                  uwali choćbyś miał bilet(widziałem taki przypadek), po prostu widze stan tych
                  autobusów/tramwajów i jak więcej ludzi nie zacznie jeździć z biletami to nie
                  długo nie będzie czym jeździć(kzk musi na czymś zarabiać!)... a ja jeszcze co
                  najmniej 4.5 roku dziennie się musze tym tłuc:/
          • Gość: zenobiusz Re: Jest tak: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 13:38
            KZK GOP ma różnych przewoźników. Powiedzmy, że z katowickiego PKM autobusy są w
            miarę porządne, ale np. Tarnowskie Góry to już dramat, brudne śmierdzace
            gruchoty. Najlepsza komunikacja miejska na Śląsku to Tychy, dużo nowoczesnych,
            nowych autobusów, czyste, ciepłe. Kierowcy w białych koszulach pod krawatem i
            autentycznie uprzejmi; często zdarza się, że zatrzymują pojazd, gdy widzą
            spóźnialskiego, biegnącego z wywalonym jęzorem pasażera.
    • Gość: aga Re: JAzda na GAPĘ IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 13:52
      hej, ja na ogół kasuję bilet, ale dlatego,że nie chcę bulić jak mnie kanar
      złapie. Jak jadę na gapę nie mam żadnych wyrzutów sumienia :). Wkurza mnie
      natomiast 1 sprawa: ten kto jedzie od pętli do pętli płaci tyle samo co ten,
      który jedzie np. 1 przystanek - i to jest niesprawiedliwe. Jeśli chcę podjechac
      gdzieś 1, 2 przystanki wtedy nie kasuję. Na szczęscie na codzień jeżdżę
      samochodzikiem a komunikacją tylko na imprezy, albo jak mam auto w
      warsztacie:).
      • Gość: selena Re: JAzda na GAPĘ IP: *.kom / *.kom-net.pl 18.02.05, 14:18
        pewnie ze kasuje -bo mi wstyd by bylo jakby banda pajacow[kanary]wytrzasala sie
        nade mna za zlotowke czy dwie.
        po prostu zazwyczaj to sa nieokrzesane buraki,wygladajace jak na kacu i
        zwyczajnie nie chce mi sie z takimi uzerac ani nawet na nich patrzec.podaje
        bilet i paszli won.
      • darkuss Re: JAzda na GAPĘ 18.02.05, 14:25
        no tak. W Katowcicach placi sie za bilet miesięczny na określony miesiąc! Czysta głupota i ździerstwo, ponieważ większość ludzi ma wypłatę w połowie miesiąca i jeśli taka osoba jechała np autobusem niemając bilety mies. musi kupić jednorazowy za 2.30 (cały). Później kupując miesięczny zapłaci podwójnie, gdyz płaci również za te załóżmy 10-15 dni wstecz. Totalna bzdura. Jedynie w Tychach się spotkałem, że bilet miesięczny ważny jest 30 (lub 31) dni od daty zakupu. Wniosek: okradam, ponieważ nie chcę być samemu okradziony (szczerze mówiąc jest to wymówka).
        • squirrel9 Re: JAzda na GAPĘ 18.02.05, 16:19
          Myslę, że gdybym w połowie miesiąca dostawała wypłatę (choć nie wierzę, ze tak
          jest na Śląsku a gdzie indziej wzyscy dostają ostatniego) to w połowie
          miesiąca kupowałabym bilet na nastepny miesiąc.Ciekawa jest do którego dnia
          miesiąca jesz,myjesz się, płacisz opłaty?
          Obawaiam się, że gdybyś jeździł własnym samochodem to nie zabierałbyś do niego
          czwórki sąsiadów "bo i tak w tą sama stronę jedziesz z nimi czy bez nich".
          • darkuss Re: JAzda na GAPĘ 19.02.05, 03:21
            opłaty robię do 15 każdego miesiąca,czyli : energia elektryczna, czynsz + woda, gaz itp, raty za lodówkę i pralkę, (telefon mam jedynie prepaid) - i koniec...nie ma więcej funduszy. Nie rozumiesz problemów społecznych, jeśli chodzi o utrzymanie dopiero powstałej rodziny? Co ma wspólnego mycie się (raz w miesiącu ? - to miałaś na myśli?)do jazdy komunikacją ? Młody człowiek na dorobku nie zawsze posiada pomoc socjalną od państwa - taką jaką dostawał 20 lat temu... Mam wrażenie, że właśnie wtedy zakładałaś rodzinę (o ile ją posiadasz). Schodzimy z tematu. Wracając - w połowie miesiąca wydaje się prawie całą wypłatę na potrzeby życiowe. Masz wybór: nie zapłacić za prąd, lub za bilet miesięczny? Co wybierasz? - Napewno chodzenie piechotką.... (;-)))] NIe oczekuję zrozumienia. Poprostu nieodpowiedziałaś na bardzo proste pytanie ujęte w temacie wątku ... Dlaczego kasujesz(kupujesz) bilet? Czy dlatego, że trzeba zapłacić za usługę, czy dlatego, że boisz się wstydu przed ludźmi podczas złapania przez kanara ?Bardzo łatwo jest anonimowo potępiać innych. Nie mów mi, że zamiast internetu mogę zapłacić za bilet, gdyż korzystam z internetu w pracy. Co do Twojej deklaracji płacenia miesiąc do przodu - albo jeździsz samochodem za zarobione pieniązki męża lub "tatusia", albo jesteś tak systematyczna, że budzi to we mnie podziw. Przykro mi czytać takie uwagi, włąściwie nie na temat...Co do sąsiadów, posiadając jeszcze starego Malucha (1978 r) woziłem do pracy- właściwie to nie sąsiadów, lecz kolegów z przystanku po drodze. Nie żądałem ani grosza. NIe z powodu "szlachetności" - nie - poprostu głupio by mi było... Dlaczego potępiasz ludzi za sytuację o której (moim zdaniem) możesz nie mieć zielonego pojęcia ? Z tym samochodem i sąsiadami wyskoczyłaś jakbyś byla typowym sknerusem... Nie przyszło mi to nawet do głowy - innym też... no ciekawe, ciekawe. Dziękuję jednak za wzięcie uwagi na forum. Nie miałem zamiaru Ciebie obrażać - to ma być dyskusja -jeśli jednak obraziłem - PRZEPRASZAM. Pozdrawiam...
            • squirrel9 Re: JAzda na GAPĘ 19.02.05, 12:55
              No to muszę się ustosunkować.
              Rodziny nie zakładałam 20 lat temu,utrzymuję się z pieniędzy przez siebie
              zarobionych (choć mamy wspólnotę z mężem obydwoje teraz zarabiamy tyle,że każdy
              z nas mógłby utrzymać się na tym samym poziomie za własne). Ale nie zawsze tak
              było,było i tak,że ostro liczyliśmy się z każdym groszem.Nigdy jednak nie
              zastanawiałam się czy muszę zapłacić za to co muszę.Raczej znalazłaby jeszcze
              jakąś pracę i dorobiła niż jeździła na gapę bo uważam to za zwykłą
              kradzież.Część ludzi wynosi coś z pracy -bo to wspólne czyli niczyje (u mnie w
              pracy dopóki nie zrobiono zamków na szyfr,nie zatrudniono ochrony nawet z
              toalety ginął papier toaletowy),papier do drukarki, długopisy i inne materiały
              biurowe.Ja nie wyniosłabym nawet gumki.Ci któzy mogą wynoszą rzeczy wieksze. Są
              i tacy którzy wynoszą rzeczy z supermarketów (bo i tak część towarów w
              nich "idzie na rozkurz" i obawaiam się, żę gdyby nie bali się schwytania -
              wynosiłaby duża część Polski). Myślę, że od "małych rzeczy" się zaczyna a potem
              to już normalne ....Niestety normalne jest to,że w domach dizeci przyzwyczajone
              są do tego "że mama lub tata z pracy przyniesie" i oni sami też przynoszą.
              Ja w pracy nie mam czasu siedzieć w internecie choć każdy komputer mam
              podłączony do internetu.Wolę pracę która pozwala mi na opłacenie własnego
              inetenetu ..
              Wcale moim celem nie było obrażanie ciebie.Po prostu uważam,że nieuczciwy w
              małym jest nieuczciwy w duzym.
              Ciotka mojego męża (pani dobrze po 70-tce) czytała kiedyś książkę o żołnierzach
              polskich w Anglii tuż po wojnie.Był tam taki fragment o tym jak Anglicy byli
              oburzeni,że Polacy kradną mleko przynoszone pod domy rankiem przez roznosicieli
              a Polacy dostawali mały żołd i na mleko im nie starczało.Ciocia była oburzona
              na Anglików!!! i nie mogła się nadziwić,że my jesteśmy oburzeni na Polaków!!!!
              Wygląda na to,że Polak zawsze miał za mało...
      • kingakunowska Re: JAzda na GAPĘ 19.02.05, 03:27
        W Gdansku sa bilety czasowe, jesli jedziesz 10 min, placisz inaczej, niz za
        20 ...
        • darkuss Re: JAzda na GAPĘ 19.02.05, 11:28
          ZGadzasz się więc z tym, że ma to sens... Płacisz za tyle ile przejedziesz... No cóż w Trójmieście są jakieś mądre głowy. Zazdroszczę Tobie Kingo. Byłem w Gdańsku i jestem wpędzony w kompleksy Waszą komunikacją miejską. Jesteśćie dla mnie wzorem.
          • herezja Re: JAzda na GAPĘ 24.02.05, 23:09
            tylko przy "czasówkach" pojawia się problem spóźniania się autobusów. Według
            rozkładu powinno być to 10 minut, ale jest na przykład korek i autobus jedzie
            minut 15. Kanarom tego nie wytłumaczysz. :(
        • Gość: krakuska Re: JAzda na GAPĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 22:42
          a jak są korki i autobus jedzie dłużej niż w rozkładzie to co? Trzeba kasować
          więcej biletów czasowych czy powołuje się, że według rozkładu miałoby mnie już
          nie być w autobusie?
          • darkuss Re: JAzda na GAPĘ 27.02.05, 20:29
            moim zdaniem płaciś się powinno za czas jazdy według rozkładu. Jeśli jednak autobus w danym miekscu był później - ICH PROBLEM !!! jeszcze karę powinni zapłacić... Niech KARANIE działa w obie strony !!!!!
            • Gość: pimpek do tych co to maja bilety czasowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 19:45
              sprawdz sobie przepisy taryfowe na stronach twojej spolki komunikacyjnej. w
              lodzi tez sa bilety czasowe i busy tez sie spozniaja. ja sobieznalazlem przepis
              ze czas waznsci biletu przedluza sie jesli bus sie spoznia. liczy sie czas
              przejazdu podany na rozkladzie jazdy. wydrukuj to sobie i pokaz kanarom.
    • Gość: hansi darkus, to tak, jak ze ZDRADA IP: *.arcor-ip.net 18.02.05, 14:28
      ja uwazamm, ze nie ma w tym zadnego problemu, bo nikt na tym nie traci.
      (a niektorzy nawet zyskuja - przyjemnosc, mianowicie...)
      - Inni uwazaja jednak, ze problem w tym jest.

      podobnie i Tu. Z tym, ze tu ja jestem "przyzwoitkiem"

      Autobus niby dojedzie do Celu i z Toba i bez Ciebie...
      Ale jak mu dolozysz swoje 80 kg wagi, to spali troche wiecej benzyny.
      Wiec jak Cie stac, to raczej plac prosze za przejazd.

      A jak nie, to moze kupic jakis uzywany rower?
      ja np. od 20-tu lat codziennie jezdze rowerem do pracy.
      a czasem nawet na rame, uda mi sie wziac jakas panienke...
      - i wtedy dopiero zaczyna sie problem... (patrz wyzej).
      • darkuss Re: darkus, to tak, jak ze ZDRADA 18.02.05, 14:38
        Z przyjemnością przyznam Tobie rację, dziękuję również za sympatyczny i humorystyczny post. To prawda, każde 80 kg zwiększy pobór energii, niestety istnieje możliwość korzystania z tej energii za darmo. Mam więc pytanie do Ciebie: potępiasz mnie za mój proceder? Nie stać mnie poprostu na koszty transportu, wiem również że nie uprawnia mnie to to darmowego korzystania, ale jak już wspomniałem - istnieje OKAZJA skorzystania za darmow... więc jak sądzisz?
        • Gość: hansi Re: darkus, to tak, jak ze ZDRADA IP: *.arcor-ip.net 18.02.05, 14:57
          no to, co poprzednio.
          kup sobie rover.
          a najlepiej tandem, jak boisz sie brac panienki na rame...
          members.aol.com/rcmoeur/media/tandem.jpg
        • mr_pope Re: darkus, to tak, jak ze ZDRADA 24.02.05, 23:42
          Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla łamania dobrowolnej umowy i okradania
          przewoźnika. Nikt Tobie tego transportu nie narzuca, a korzystanie z tramwajów i
          autobusów nie jest konieczne dla podtrzymania funkcji życiowych. Nie chciałbym
          być Twoim partnerem w interesach, bo zawsze zastanowiłbym się czy przypadkiem
          mnie nie oszukujesz.
          • darkuss Re: darkus, to tak, jak ze ZDRADA 27.02.05, 20:34
            Aż mnie dziw bierze jak czytam wszystkie wypowiedzi, ze uchodzimy za naród kombinatorów, złodzieji itd. 98% ludzi na tymm forum jest "uczciwymi" nigdy nie zdarzyło się zadziałać Im ielegalnie. Ciekawe na jakim systemie pracujesz? Na Windows w wersji OEM? Zastanów się nad tym czy nie oszukałeś Microsoftu - potencjalny złodzieju.Jest między nami jednak różnica- Jestem szczery i nie wstydze się przyznać do błędu i porażki. Ludzie chętnie prowadzą ze mną interesy ze względu na szczerość aż do bólu, którą stosuję względem moich znajomych i przyjaciół. Masz takich ??
            • mr_pope Re: darkus, to tak, jak ze ZDRADA 05.03.05, 20:19
              > Aż mnie dziw bierze jak czytam wszystkie wypowiedzi, ze uchodzimy za naród komb
              > inatorów, złodzieji itd. 98% ludzi na tymm forum jest "uczciwymi" nigdy nie zda
              > rzyło się zadziałać Im ielegalnie.

              Nielegalnie zdarza się działać. Na przykład przejść na czerwonym świetle.
              Przecież to wykroczenie drogowe.

              > Ciekawe na jakim systemie pracujesz?

              Na Linuksie.

              > Zastanów się nad tym czy nie oszukałeś Microsoftu - potencjalny złodzieju.

              Korzystanie z oprogramowania, filmów, książek i podobnych to inny temat.

              > Masz takich ??

              Mam.
              • darkuss Re: darkus, to tak, jak ze ZDRADA 13.03.05, 12:25
                mr_pope napisał:



                > > Zastanów się nad tym czy nie oszukałeś Microsoftu - potencjalny złodzieju
                > .
                >
                > Korzystanie z oprogramowania, filmów, książek i podobnych to inny temat.
                - Tak, to inny temat, szczególnie dla tych "uczciwych", którzy nazwali mnie złodziejem ;))) pozdrawiam. pa
                P.S. czym się różni złodziej np oprogramowania od złodzieja transportu? Tym, że w swerze transportu jest uczciwy? (hehehehe) Złodziej to złodziej, nieprwadaż ?
    • jopowa Re: JAzda na GAPĘ 19.02.05, 11:31
      Kupuje bilet, bo jestem uczciwa
    • kotch Re: JAzda na GAPĘ 19.02.05, 12:24
      Kupuję bilet bo jestem uczciwy. Jazda bez biletu to nie tylko cwaniactwo, ale
      zwykłe złodziejstwo - ot co. I nie ma powodu, żeby się tym chwalić na forum.
      Gdyby wszyscy robili tak jak ty, to mielibyśmy g...o, a nie komunikację
      miejską. W sklepie też bierzesz towar z półki i wychodzisz nie płacać (bo i tak
      leży)?!?
      • darkuss Re: JAzda na GAPĘ 20.02.05, 00:43
        Uważasz, że się chwalę ? Pokazuję jedynie co robi duża częśc moich znajomych uważanych za uczciwych ludzi, którzy twierdzą, że są uczciwi, ponieważ kupują bilet... Są uczciwi, ponieważ boją się kontrolera? (to jest tematem mojego FORUM). Moim zdaniem uczciwy człowiek kupi bilet, bo czuje taką potrzebę.... - Uwierz mi nie jestem z tego dumny- jest mi wstyd i przyznaję TOBIE rację, Nie czuję się dobrze w autobusie jadąc bez biletu. Daję Ci możliwośc skarcenia mnie... ciesz się, że możesz to zrobić. Normalnie nie możesz sobie na to pozwolić ( wautobusie).. Pozdrawiam....
        • yvona73pol Re: JAzda na GAPĘ 20.02.05, 01:54
          czuje potrzebe kupienia biletu, choc czasami pokuse mam na nie, zwlaszcza gdy
          usluga swadczona jest na zasadzie "i tak nie masz wyboru, wiec czekaj i nie
          marudz, ciesz sie ze w ogole cos jezdzi"
          co do uprzejmosci kanarow - fakt, powinno byc lepiej, ale.... kiedys bylam
          swiadkiem, jak kanar "zlapal" kobiete bez biletu (wiek i postura sluszne,
          ubrana ladnie), a ta malo go nie pobila, zrobila awanture na caly tramwaj i
          oskarzyla go o wywolywanie problemow zdrowotnych (ona slabego zdrowia),
          konkretnie to chyba chodzilo o zawal... i ze ona go pociagnie do
          odpowiedzialnosci....
          no i nakresl sobie profil potencjalnego "gapowicza", raczej taki uprzejmy i
          mily koles niewiele wskora, zasmieja mu sie w twarz...
          inna sprawa, kieszonkowcy stadami jezdzacy komunikacja miejska... oczywiscie
          bez biletu....
          • tomash8 Re: JAzda na GAPĘ 20.02.05, 08:43
            No pomyślmy co by było gdyby do grupki dresów podeszło dwóch miłych,
            sympatycznych kontrolerów, ciekawe co by usłyszeli... zresztą ostatnio
            zauwarzyłem, że dobierają się tak, że jeden jest "od myślenia" a drugi jako
            "straszak"
            • Gość: alabama Re: JAzda na GAPĘ IP: *.attu.pl 20.02.05, 21:12
              darkuss napisał:

              Byłem w Gdańsku i jestem wpędzony w kompleksy Waszą komunikacją miejską.
              Jesteśćie dla mnie
              wzorem.

              hehehe - masz racje, gdanska komunikacja, jest najlepsza, jezdze juz 4 latka na
              gape (odkad zaczelam studia) i na konce mam tylko jeden mandat, oczywiscie
              niezaplacony, ktorego nie mam zamiaru zaplacic :D

              w gdansku kanara spotkac, to dosyc rzadkie zjawisko (w porownianiu z krakowem,
              gdzie kosza rowna - studiowalam tam jakis czas, i potrafili wpasc do autobusu
              miedzy przystankami (!!!), o 5 rano (!!!), w NOCNYM (na to info, prawie kazdemu
              z 3miasta szczena opada, bo u nas kanarow w nocnym by wyniesli razem z
              kasownikami :D ); u nas trzeba po prostu przestrzegac kilku zelaznych zasad (jak
              obserwowanie ludzi od razu po wejsciu do busa, jak podjezdza na przystanek to
              ludzi na przystanku, kanarow rozpoznac to dziecinna sprawa, nawet jak jestesmy
              "nowi" i nie znamy ich "geb"; nigdy przenigdy nie wysiadac na dworcu, tylko
              przystanek wczesniej przy locie - dot. tylko autobusow, i jeszcze pare innych)

              nie kupuje biletow, bo szkoda mi kasy (250 zl za sieciowke na semestr), wole
              kupic sobie pare ksiazek, albo po prostu pojsc na impreze albo do kina, a
              obecnie robie prawko, wiec kasa idzie na to; mam pelna swiadomosc ze jestem
              zlodziejem, postepuje nielegalnie itp., ale moje sumienie nie reaguje na to :D;
              owszem nie lubie jak ktos mnie okrada, ale sek w tym, zeby nie dac sie okrasc, a
              w gdansku ZKM, daje sie okradac jak dziecko; przyznaje, jakby sprawdzali mega
              czesto, to bym kupiowala bilet, w kolejce na przyklad zawsze kupuje, bo nawet w
              nocy w sprawdzaja;

              a tak mam to gdzies, a jakby mnie zlapali, to gdybym musiala dalabym w lape
              (gdanscy kanarzy sa bardzo przekupni, i sie nawet z tym nie kryja), ale nie
              musze, bo zrobilam maly przekret z dokumentami, i mam spokoj...

              pozdrawiam wszystkim gapowiczow z gdanska (nie wiem jak Wy, ale ja rozpoznaje
              kazdego "profesjonalnego" gapowicza :D )

              nie dajmy sie zaskoczyc!
              • Gość: Jo Re: JAzda na GAPĘ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.02.05, 21:08
                Alabama, po co robisz prawko? W miejskich jeździsz na gapę, mandatów nie
                płacisz, z dokumentami zrobiłaś mały przekręt... kup sobie to prawko na
                bazarze, tak będzie bardziej w twoim stylu.
                Brzydzę się takimi kombinatorami. I smutne to, że oni za dziwolągi uważają tych
                uczciwych.
                • Gość: alabama Re: JAzda na GAPĘ IP: *.attu.pl 25.02.05, 20:37
                  nie uwazam za dziwolagow osob uczciwych, i wiem, ze jestem zlodziejem, z cala
                  swiadomoscia sie do tego przyznaje; nie ma zadnych okolicznosci lagodzacych dla
                  przestepstwa, kazdego, nie tylko takiego; ja to wiem, nie jestem hipokryta,
                  ktory mowi, ze jezdzi na gape, ale to nie to samo, co np kradziez czegos... to
                  jest to samo, tylko ja nikogo bym nie okradla, nikogo fizycznego, nawet bardzo
                  bogatej osoby, nawet jakbym miala okazje, bo po prostu: NIE! nie zrobilabym tego...
                  tak samo jak nie kupie prawka, nie dam lapowki np w jakims przetargu, ale juz
                  kanarowi albo policjantowi dam (zamiast mandatu) majac swiadomosc ze to
                  niezgodne z prawem; stosuje zasade mniejszego zla - mandat zaszkodzi tylko mi,
                  lapowka dla kanara tez, ale kupione prawo jazdy, nie tylko mi ale i uczestnikom
                  ruchu drogowego, a lapowka w przetargu zaszkodzi innym jej uczestnikom... ale
                  nadal wiem ze to przestepstwo - czasem w zyciu po prostu trzeba omijac przepisy...
    • vinca Re: JAzda na GAPĘ 20.02.05, 21:04
      A ja choć nie mam już prawa do zniżki wyglądam bardzo młodo więc jeżdże na
      miesięcznym ulgowym (50%), nigdy nikt nie probował mnie sprawdzać.
      Niestety komunikacji w W-wie mam wiele do zarzucenia, bywa że muszę 2 h czekać
      na autobus i ani mi się śni płacić za to 90 zł miesięcznie.
      • Gość: mirek Re: JAzda na GAPĘ IP: *.siec2000.pl 21.02.05, 20:34
        złapał mnie kanar w busie...podałem jemu prawdziwe imię, nazwisko i ulice ale
        złe dane nr klatki i mieszkania, daty urodzenia, imiona rodziców.
        pewnie przyjdzie polecony na zly adres, chyba że na poczcie sie skapną, że nie
        ma takiego numeru na tej ulicy i przyślą go do mnie.
        Jak myślicie, czy moge już spać spokojnie? Wydaje mi sie że tak, przecież są
        złe dane adresowe, chyba moge powiedzieć, ze ktoś sie za mnie podał, nie?
        • darkuss Re: JAzda na GAPĘ 22.02.05, 15:05
          Myślę, że możesz spać spokojnie - chociaż dane się zgadzają. Przecież to mógł być jakiś Twój "dobry" znajomy, kolega itp. Problem w tym, że trudno jest to potem z nimi załatwiać - ale naprawdę i szczerze Ci mówię, że prawdopodobieństwo odnalezienia Twojego odresu jest znikome, gdyż byłoby to pogwałcenie Twojego prawa o danych osobowych - popełniłes przestępstwo? Ukradając 2 - 3 ? Bez przesady państwo forumowicze.....
    • mr_pope Re: JAzda na GAPĘ 24.02.05, 23:37
      Nie ma czym się chwalić, że jeździsz na gapę. Jest to zwyczajna kradzież, niczym
      nie różniąca się od wyjścia z restauracji po zapłaceniu za rachunek czy
      kradzieży w sklepie. Nawet syf w tramwaju i brak ogrzewania nie upoważnia Cię do
      uzasadniania swojej kradzieży, bo usługą z której korzystasz jest transport, nie
      ogrzewanie i komfortowe warunki. Czy okradasz bo wsiadasz do pojazdu? Pytanie z
      rodzaju: czy okradam elektrociepłownię jeśli wynoszę z niej węgiel, przecież i
      tak grzeją.
    • mr_pope Re: JAzda na GAPĘ 24.02.05, 23:44
      Pytanie z gatunku: jeśli prowadzisz samochód i zwalniasz przed pieszym to
      dlaczego? Boisz się kary za zabójstwo? Boisz się o maskę? Czy szanujesz życie
      ludzkie?
      • darkuss Re: JAzda na GAPĘ 27.02.05, 20:27
        nie popadaj w skrajności. Nie wpadłem na to, że nie kupowanie biletu można porównać z zabójstwem, no cóz różni ludzie zyja na tym swiecie. Druga sprawa; nie chwalę się tym, tylko zadawałem pytanie, ponieważ nie uważam że jest się czym chwailć. Jest mi wstyd, że jeżdżę na gapę, jest jednak mój wybór pomiędzy dwojgiem złego... Ten temat już zdublowałeś...
        • mr_pope Re: JAzda na GAPĘ 05.03.05, 20:20
          > nie popadaj w skrajności. Nie wpadłem na to, że nie kupowanie biletu można poró
          > wnać z zabójstwem, no cóz różni ludzie zyja na tym swiecie.

          Nie ma tu popadania skrajności. Takie a nie inne pytanie właśnie zadałeś.

          Druga sprawa; nie c
          > hwalę się tym, tylko zadawałem pytanie, ponieważ nie uważam że jest się czym ch
          > wailć.

          Zadałeś pytanie i w ramach szczerości sam odpowiedziałeś, że jeździsz? Podziwiam.
          • darkuss Re: JAzda na GAPĘ 13.03.05, 12:19
            Przeczytałeś uważnie treść pytania?
            P.S. Dzięki za podziw.
            • Gość: po_godzinach Re: JAzda na GAPĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 12:22
              "Czy okradam już jadący pojazd(przecież i tak w tym kierunku zmierza)
              Intersuje mnie to, ponieważ jestem baaaardzo ciekaw jak to jest w tym
              autobusie, tramwaju - kto ma miesięczny bilet a kto nie(
              prawie nikt nie kasuje po wejściu do pojazdu)? "

              Okradasz.
    • Gość: tasiej Re: JAzda na GAPĘ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.05, 20:34
      zawsze jeżdże na gape byc moze dlatego że czasem naprawde nie mam kasy a poza
      tym tak lubie i uwielbiam rozmowy z panami kanarami gdy w poblizu jest mój
      facet tez jeżdżący na gape i nie uważam że okradam bo w końcu i tak by pojechał
      jesli kogoś stać na bilety miesieczne to ja i jeszcze kilka osób moge
      podróżować free, w sumie to przy takiej duzej liczbie udziwnień podatkowych
      powinniśmy podróżować MPK za darmo:)
      ale to chyba nie kwestai kasy w moim przypadku tyljko adrenalina i ciekawa (tu
      wstawić ironie:)) wymiana mysli z kanarem: straszenie policja, kara
      grzywny....brrrrr juz sie boje:)))
      musze chyba z tego wyrosnąć:)
      pomysle o tym jutro...:)))
      • darkuss Re: JAzda na GAPĘ 05.03.05, 04:10
        Bycie dorosłym jest w pewnym sensie chorobą. Najlepiej być całe życie sobą, bez
        narzucanych stereotypów człowieka dorosłego. Samemu decydować co jest słuszne,
        a co nie. Dzięki wszystkim za udział w dyskusji - co ważne, nie było obrażania.
        • darkuss Re: JAzda na GAPĘ 05.03.05, 04:11
      • Gość: po_godzinach Re: JAzda na GAPĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 20:30
        "nie uważam że okradam" ???????/
        Nie pomyślisz o tym jutro, nie łudź się).
        Albo ktoś jest złodziejem, albo nie nie - tak, jak nie można byc "trochę w
        ciąży".
        • Gość: antykanar Re: JAzda na GAPĘ IP: 81.168.185.* 06.03.05, 11:16
          ale Wy glupoty gadacie.. az nie chce mi sie tego czytac... zgodzic tu sie
          jedynie moge z wypowiedzia Alabama - po co placic, jak mozna nie placic. Chyba
          sami dobrze nie wiecie, co kruje sie za pojeciem "stac na cos" - nie chodzi
          przeciez o to, ze nie stac kogos na te 50-100 zl za bilet miesieczny, ale o to,
          ze te pieniadze mozna przeznaczyc na cos innego, cokolwiek by to nie bylo
          (podreczniki, ubrania, jedzenie itp.). Z pensji moich, ciezko pracujacych
          rodzicow, wystarcza na oplaty i jedzenie - i co, mam byc z tego dumny, ze "stac
          ich na to"???ze maja gest, moga sobie wydac na bilet? do d.. takie zycie, kiedy
          po 25 latach dorobili sie 18 letniego samochodu i mieszkania w bloku
          (nie-wlasnosciowego), w ktorym nawet meble sa takie, jak dostali na slubie od
          ich rodzicow.No tak, na bilet tez ich stac.
          Druga sprawa: totalne pomylenie pojecia ucziwosci z pojeciem prawa.Ludzie
          obudzcie sie. Przeciez to nie ma nic wspolnego. Prawo to nie moralnosc. Wobec
          kogo chceie byc uczciwi? Lub wobec czego:prawa? a czym jest wedlug was
          prawo?dekalogiem czy jak? gdyby normy prawne nie zawieraly sankcji to chyba nikt
          by go nie przestrzegal. Czy waszym zdaniem jakikolwiek zwiazek z uczciwoscia ma
          podatek od posiadania psa 50 zl na rok w Łodzi? Podczas gdy w Warszawie 1 zl??
          A wiec krotko: placicie, bo boicie sie zlapania przez kanara.
          Ta dyskusja staje sie dekonstruktywna. Nieuczciwoscia jest raczej
          niewykorzystanie mozliwosci jakie daje prawoi jego skutecznosc. To tak jak z
          samochodami sprowadzanymi zza granicy: niby jest podatek akcyzowy od wartosci
          samochodu, ale tak naprawde wszyscy nagminnie zanizaja jego wartosc, bo liczy
          sie kwota przedstawiona na fakturze.a to juz nie tak latwo sprawdzic.

          Lepiej zastanowmy sie jak skutecznie jezdzic na gape.
          Co zrobic w przypadku zlapania?podawac prawdziwe dane?co jesli chce dokument
          potwierdzajacy te dane?
          falszywa legitka to nie rozwiazanie, bo konsekwencje sa wieksze niz nie zaplacenie.
          Jesli juz przyjdzie do zaplaty - ile razy przysylaja ponaglenia? czy potem
          kieruja sprawe do sadu grodzkiego? komrnik czy firma windykacyjna?
          • Gość: po_godzinach Re: JAzda na GAPĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 12:39
            Hmmm, jesli nie nalezy placic, to rozumiem, ze twoi rodzice nie placa tez za
            czynsz, prad itd? A ty podreczniki i inned dobra tez sobie po prostu bierzesz?
            Jaka jest roznica miedzy oplata za usluge pt "tramwaj" a zaplate za usluge
            typu "prad"?

            I rozumiem, ze za pracowac tez bedziesz za darmo?
            • Gość: antykanar Re: JAzda na GAPĘ IP: 81.168.185.* 06.03.05, 12:53
              > Hmmm, jesli nie nalezy placic, to rozumiem, ze twoi rodzice nie placa tez za
              > czynsz, prad itd? A ty podreczniki i inned dobra tez sobie po prostu bierzesz?
              przeczytaj dokladnie, napisalem, ze placa i na nic wiecej nie starcza..

              > Jaka jest roznica miedzy oplata za usluge pt "tramwaj" a zaplate za usluge
              > typu "prad"?
              A taka jest roznica, ze jesli sie uda, to za tramwaj mozna bezkarnie nie placic


              > I rozumiem, ze za pracowac tez bedziesz za darmo?
              co??chyba sam nie rozumiesz co piszesz, zastanow sie troche..
              • Gość: po_godzinach Re: JAzda na GAPĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 14:33
                "A taka jest roznica, ze jesli sie uda, to za tramwaj mozna bezkarnie nie
                placic"
                Ja wiem, to sie nazywa amoralnosc.

                "> > I rozumiem, ze za pracowac tez bedziesz za darmo?
                > co??chyba sam nie rozumiesz co piszesz, zastanow sie troche".
                Rozumiem, to ty zdajesz sie nie rozumiec - jesli korzystasz z uslugi, ktora
                jest platna, to trzeba za niaz zaplacic. Masz wybor: mozesz chodzic na piechote.

                I jeszcze - jezeli komus uda sie ciebie oszukac, to tez nie bedziesz miec
                pretencji, prawda?
          • mr_pope Re: JAzda na GAPĘ 07.03.05, 14:06
            Myślę, że jeśli się chce to zawsze jakieś usprawiedliwienie na kradzież się
            znajdzie. Proponuję w ramach uskuteczniania darmowego transportu zabrać nóż do
            taksówki i na koniec podróży zamiast uiszczenia opłaty za transport przystawić
            broń kierowcy do gardła.
          • Gość: alabama Re: JAzda na GAPĘ IP: *.attu.pl 07.03.05, 16:17
            Gość portalu: antykanar napisał(a):
            Lepiej zastanowmy sie jak skutecznie jezdzic na gape.
            Co zrobic w przypadku zlapania?podawac prawdziwe dane?co jesli chce dokument
            potwierdzajacy te dane?
            falszywa legitka to nie rozwiazanie, bo konsekwencje sa wieksze niz nie zaplacenie.
            Jesli juz przyjdzie do zaplaty - ile razy przysylaja ponaglenia? czy potem
            kieruja sprawe do sadu grodzkiego? komornik czy firma windykacyjna?

            nie wiem jak gdzie indziej, ale w Gda musisz dac jakis dokument, inaczej wzywaja
            policje i musisz z nimi czekac na ich przyjazd (policja - po to zeby potwierdzic
            tozsamosc); ja tam nie mam pietra z falszywym dokumentem, bo kanar to nie
            policjant i zarekwirowac Ci go nie moze, sprawdzic tez nie ma jak itp.; wezwanie
            przychodzi raz zwyklym listem (mozesz wyrzucic bez czytania nawet - nie ma
            potwierdzenia, nie ma sprawy), potem trzeba uwazac co przychodzi poleconym (ale
            to tak za ok rok, poltora) i go nie odbierac (jak ma sie zaprzyjaznionego
            listonosza to nie ma problemu, najpierw pokaze co przyszlo, potem kaze
            podpisywac), awizo - olewamy; za jakies dwa lata moze przyjsc komornik
            (osobiscie slyszalam od znajomych o jednym takim przypadku, z tym ze mama kolegi
            - studenta, powiedziala, ze go nie ma w domu, a ze on nie pracuje, nic w domu
            nie jest jego, wiec sie moga ugrysc wiadomo gdzie i facet sobie poszedl); potem
            spokoj - chyba ulega przedawnieniu (ten komornik u kolegi byl 2 lata temu, a
            mandat dostal 5 lat temu);
            tak to wyglada w Gda (ale Gdy to juz inne reguly, jak tam jest to nie wiem)
            • mr_pope Re: JAzda na GAPĘ 07.03.05, 17:40
              Jeśli już, to nie musisz czekać z nimi na policję. Nie złapali Cię na
              popełnieniu przestępstwa, nie wchodzi więc w grę obywatelskie zatrzymanie. Można
              w zasadzie spokojnie wyjśc ze środka transportu i udać się w wybranym przez
              siebie kierunku. Tak samo nie trzeba im w ogóle cokolwiek pokazywać, bo nie sa
              uprawnieni do kontrolowania Twoich dokumentów tożsamości a zgodnie z większością
              regulaminu mogą tylko sprawdzać dokumenty potwierdzające tożsamość (a więc nie
              dowód i nie paszport). Co do przedawnienia, to długi z tytułu transportu
              przedawniają się po 1 roku.
              • Gość: po_godzinach Re: JAzda na GAPĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 17:50
                A poza tym wszystkiego najlepszego.
    • Gość: b737 Re: JAzda na GAPĘ IP: 80.72.34.* 13.03.05, 16:24
      Zakładając, że prezes ZTM nie kradnie i nie marnotrawi pieniędzy (co niestety
      jest w naszym kraju wielce prawdopodobne), to mozna powiedzieć, iz jazda na
      gapę przyczynia się w stopniu istotnym do tego, że jeździsz śmierdzącym i
      starym taborem. Dzieje się tak dlatego, ponieważ pewna grupa ludzi uważa za
      uzasadnione nie opłacanie przejazdu. Może jestem naiwny, ale mam kartę miejską
      na cały miesiąc i czuję się w porządku. Natomiast dzieki takim jak ty, czasem
      jadę starym Ikarusem zamiast czymś sympatyczniejszym. Podsumowując - to zwykłe
      złodziejstwo. Życzę powodzenia w ucieczce przed konktrolerami.
      • darkuss Re: JAzda na GAPĘ 13.03.05, 16:30
        Dziękuję....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja