darkuss
17.02.05, 21:46
Komunikacją miejską jeżdżę bez biletu odkąd rodzice puszczali mnie samego w teren. Jestem zdania, że superby było, gdyby miasto sponsorowało komunikację swoim mieszkańcom oraz gościom (nie realne <lol>). W związku z tym mam pytanie, czy macie wyrzuty sumienia, jesli zdarzy się wam doraźnie lub notorycznie jeździć bez biletu? Jeśli kupujecie już bilet, to dlatego, że trzeba zapłacić za usługę, czy z powodu potencjalnej kontroli? Czy okradam już jadący pojazd(przecież i tak w tym kierunku zmierza) Intersuje mnie to, ponieważ jestem baaaardzo ciekaw jak to jest w tym autobusie, tramwaju - kto ma miesięczny bilet a kto nie( prawie nikt nie kasuje po wejściu do pojazdu)?