Dodaj do ulubionych

Raport Departamentu Stanu

29.03.05, 16:03
Rząd USA w obronie praw człowieka. Obiecująca zapowiedź. Co z tego wyjdzie w
praktyce?

"Będą naciski na przestrzeganie praw człowieka
PAP
W ogłoszonym raporcie Departament Stanu zapowiedział, że rząd USA dalej będzie
nalegał na przestrzeganie praw człowieka przez inne kraje, krytykując m.in.
Rosję za ograniczanie demokracji.

Raport, zatytułowany "Supporting Human Rights and Democracy: The US Record
2004-2005" jest uzupełnieniem poprzednio opublikowanego dorocznego raportu
wystawiającego cenzurki krajom w zakresie praw człowieka i wylicza wysiłki
rządu na rzecz demokracji na świecie, zgodnie z deklaracjami prezydenta
George'a W. Busha.

W części poświęconej Rosji skrytykowano m.in. centralizację władzy przez
likwidację wyborów gubernatorów, korupcję sądów, tłumienie swobody mediów i
brutalne represje w Czeczenii.

W raporcie potępiono także łamanie praw człowieka w Chinach. Reżim w Pekinie -
stwierdza raport - "nadal uciska grupy religijne, polityczne i społeczne, jak
również jednostki" uważane za zagrożenie dla systemu.

"Stany Zjednoczone wciąż traktują priorytetowo apelowanie do Chin, aby swoje
praktyki w dziedzinie praw człowieka dostosowały do norm międzynarodowych" -
czytamy w raporcie.

Departament Stanu skrytykował też muzułmańskich sojuszników USA w wojnie z
terroryzmem, m.in. Arabię Saudyjską. Wezwano ten kraj do większej tolerancji
religijnej, liberalizacji politycznej, większej jawności życia publicznego i
rozszerzenia praw kobiet.
Tomasz Zalewski"

źródło: wp.pl
Obserwuj wątek
    • chenjera_imbwa Re: Raport Departamentu Stanu 29.03.05, 16:22
      Witam:)

      > Rząd USA w obronie praw człowieka. Obiecująca zapowiedź. Co z tego wyjdzie w
      > praktyce?

      Zapewne jak zwykle nic. Bush przed spotkaniem z Putinem znów zapomni o Czeczeni
      i demokracji, pochwali za rozwój pluralizmu, wspólnie potępią Kubę i terroryzm.
      Raporty będą krytykować, Bush i jego jastrzębie będą machały szabelkami (pardon,
      pociskami Patriot), ale w sytuacji zderzenia z rzeczywistością znów będzie
      kupczenie politycznym kapitałem. W 2003 czy 2004 roku świat oczekiwał od ONZ
      gremialnego potępienia rosyjskich interwencji w Czeczenii. A tymczasem pod
      przewodnictwem USA ZO ONZ nawet słowem o tym nie wspomniało. W zamian za to ZO
      ONZ pod przewodnictwem Rosji nie potępiło amerykańskiej polityki wobec Kuby.
      Bush musiałby przejść prawdziwą metamorfozę, żeby wreszcie skończyło się na
      apelach i deklaracjach, a rozpoczęły się prawdziwe rozmowy.
      • ijaw Re: Raport Departamentu Stanu 30.03.05, 01:05
        Nie można się z Tobą nie zgodzić. Nie dawno mowiono o aferze polskich polityków,
        z wrogich sobie ugrupowań politycznych, którzy po obradach sejmowych wspólnymi
        siłami pomnażali prywatne majątki. Ideologia dla picu, naprawdę koledzy.
        To samo z Bushem i Putinem. Ciekawe co robią z tymi raportami?
        --
        ijaw
        --
        Dyskryminacja Rasowa,Kulturowa
      • ijaw Re: Raport Departamentu Stanu 30.03.05, 16:17
        Myślę, że wiadomość z Washington Post wiele wyjaśnia. I pozwala na wygodne
        interpretowanie raportów o łamaniu praw człowieka z zaakceptowaniem wielu
        nieprawidłowości włącznie.

        "Washington Post: Sankcjonowanie rosyjskiego autorytaryzmu
        2005-03-29

        Narastająca w Rosji ksenofobia, a także ryzyko przejęcia władzy przez
        nacjonalistów, mogłyby być usprawiedliwieniem dla usankcjonowania na Kremlu
        autorytarnej władzy - pisze we wtorek amerykański dziennik "The Washington Post".
        Jednym ze scenariuszy w zaplanowanych na 2008 rok wyborach prezydenckich w Rosji
        jest przedłużenie kadencji obecnego prezydenta Władimira Putina w obliczu
        "faszystowskiego przewrotu".
        "Washington Post" przypomina, że w ostatnim czasie w Rosji przemoc na tle
        etnicznym stała się niemalże codziennością, rosyjskie księgarnie pełne są
        literatury nacjonalistycznej, a sondaże wskazują, że liczba zwolenników "Rosji
        dla Rosjan" wciąż rośnie.
        W dużej mierze jest to zasługa polityki Putina - twierdzi dziennik i podaje
        przykłady: w wojnie w Czeczenii służyło około miliona Rosjan, obecna
        administracja używa post-radzieckiej retoryki, w której "Zachód próbuje
        skrzywdzić Rosję", a milicja traktuje przestępstwa o podłożu etnicznym jako
        "chuligańskie wybryki".
        W nadchodzących wyborach Kreml może więc zastosować taktykę wypróbowaną już w
        2000 roku - tę samą, która wyniosła do władzy Putina - i "namaści" następcę
        aktualnego prezydenta - zauważa "Washington Post". - Może także zaryzykować
        zmianę systemu i umieścić Putina u steru w roli "wszechmocnego" premiera, a
        prezydenturę ofiarować komuś zaufanemu.
        Jakikolwiek scenariusz przyjmie Kreml - podsumowuje dziennik - nie ma pewności,
        czy będzie w stanie go zrealizować, nie wywołując kryzysu politycznego. (PAP)"

        Źródło: www.o2.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka