Gość: emiem
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.04.05, 14:25
Jarosław Gowin, redaktor naczelny miesięcznika "Znak", mówi o krytycznej
ocenie współczesnego świata przez nowego papieża i o przypuszczalnym zejściu
na dalszy plan kwestii dialogu międzyreligijnego.
Gowin twierdzi, że nowy papież jeszcze krytyczniej, niż papież-Polak ocenia
współczesną cywilizację. Publicysta przypomniał, że tuż przed rozpoczęciem
konklawe, kardynał Ratzinger w twardych słowach wskazał zagrożenia, jakie
wynikają z relatywizowania dobra i zła.
Gowin ocenia też, że za pontyfikatu Benedykta XVI na nieco dalszy plan niż za
Jana Pawła II zejdzie kwestia dialogu międzyreligijnego. - Myślę, że nowy
papież będzie się starał podkreślić tożsamość Kościoła katolickiego,
zdefinować jego granice - powiedział Jarosław Gowin.
Kardynał Ratzinger uważa za błędne twierdzenie, że wszystkie religie są równe
i prowadzą do zbawienia różnymi drogami. Z żarliwością bronił w 2000 r.
deklaracji "Dominus Iesus", która utwierdzając prymat Kościoła
rzymskokatolickiego, głosi, że tylko poprzez ten Kościół można osiągnąć
pełnię zbawienia. Dokument przyznaje, że także wyznawcy innych religii mogą
dostąpić stanu Bożej łaski, jednak inne Kościoły nie dysponują pełnią
środków, prowadzących do zbawienia.
Deklaracja opracowana przez Kongregację Nauki Wiary, której Ratzinger
przewodził, spotkał się z silną krytyką Kościołów protestanckich,
zaangażowanych w dialog ekumeniczny z Watykanem. (IAR)