Dodaj do ulubionych

Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27

11.05.05, 20:19
Jest wiosna, maj, i życ się chce, nawet jeśli się nie chce;-)
Dlatego na dziś, na teraz, proponuję coś ku radości,
pokrzepieniu i wiosennemu uniesieniu....

"Jedna pani a młoda pytała doktora,
Kiedy by... z rana czy z wieczora?
Doktor niewiele myśląc tak paniej odpowie:
Z wieczora miłość - radość, a po ranu - zdrowie"

(Daniel Nieborowski 1574-1640)
Obserwuj wątek
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 11.05.05, 20:49
      Z tego wynika: kochajmy się ;))))
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 12.05.05, 00:17
        Witajcie w nowym wątku. chochlik
        • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 12.05.05, 07:30
          Dobrze i z wieczora,
          dobrze jest i z rana...
          a reszta nocy i dnia?
          prosze Pani?
          prosze pana?
          reszta tez jest do kochania!

          i tak trzymac!
          :-)
          • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 12.05.05, 07:34
            ostatnie rajdy:
            home.arcor.de/szkpnr7/ZZ2/
            :-)
            • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 12.05.05, 07:37
              i jeszcze:
              home.arcor.de/szkpnr7/wycieczka/index.html
              :-)
              • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 12.05.05, 20:28
                No i co jest z ta miłościa do wiosny i na wiosnę?
                No nie wierze, aby Prześwietni (zapomniałam w tytule dodać Plusa)
                nie czuli tych zapachów, śwrgotów, tej muzyki duszy, jaką jest odradzający sie po długiej zimie świat, przyroda, my sami....

                Wiem, wiem, zajęci jestesmy wszyscy, tak sobie tylko pamrudzic musze:-)

                Zbyszku - zdjęcia, a właściwie fotoreportaz jest znakomity, wielkie dzięki za pokazanie. Przynajmniej przez chwilę moglibyśm y byc razem z Wami
                i poczuć ten ped, te koła, te pedały. I plener bardzo był interesujący - czy rajd odbywał sie wokół Jeziora Długiego?

                Pozdrawiam:-))))
                • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 13.05.05, 07:32
                  Rajd Kolodromu tak,
                  ten 17,04.
                  pozostale z innych imprez...
                  Dzieje sie...
                  Wczoraj Kortowiada...
                  UWM sie bawi...
                  :-)
                  • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 13.05.05, 08:35
                    Smutek mnie ogarnia. że młodość i sprawność fizyczna już się nie wróci.
                    • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 13.05.05, 10:50
                      Jednym z najtrudniejszych słów jest słowo: nigdy.
                      Na każdym etapie zycia dochodzimy do jakiegos naszego własnego: nigdy.
                      Przez całe zycie cos sie kończy.
                      Ale także, i to równiez przez całe zycie, cos się zaczyna.
                      I tego sie trzymajmy, chochliku!

                      Pozdrówka:-)))
                      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 13.05.05, 21:40
                        Zrobiłam wydruk z kilku stron z watka " Znalezione w internecie - do opisów w
                        GG - Myśli i sentencje wybrane z Tomaszowskiego Informatora Tygodnowego.
                        Tomaszowski Informator Tygodniowy jest gazetą ukazującą się od 14 lat w
                        Tomaszowie Mazowieckim. Jest tego ponad 4 strony, Wszystkie wybrane mysli są
                        bardzo madre i logiczne, ale jest ich tak dużo, ze nie chce mi się ich
                        przepisywać. Dotycza te,atów społecznych i politycznych. Polecam i pozdrawiam.
                        chochlik
                        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 16.05.05, 07:36
                          Witam:-)
                          Prześwietni - widze, że bardzo jestesmy zabiegani.
                          Może zatem zrobimy sobie rpzerwę w wątku,
                          bo nie chyba sensu na siłe go ciągnąć.
                          A przeciez zawsze mozna z archiwum go wyciągnąc.
                          Co Wy na to?

                          Chochliku - bez Ciebie juz dawno byśmy przepadli, jestes niezastąpiona:-)))
                          Czy ten Tomaszowski Informator jest dostępny w Internecie?
                          • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 16.05.05, 09:41
                            Forym regionalne lubelskie 30.04.2005 gość lolo. Pozdrawiam chochlik.
                            Ciekawostka. Ośrodek Brama Grodzka Teatr NN organizuje 22 maja ciekawa imprezę.
                            Na centralnym placu lublina stary zabytmowy trolejbus bedzie czyś w rodzaju
                            muzeum wiedzy o Lublinie z pocztówkami, z nagraniami na zywo swiadków historii
                            Lublina z pamiatkami wyciagnietymi z lamusa historii. To muzeum bedzie
                            wedrowało po różnych dzielnicach. Wydaje mi się, ze to ciekawa inicjatywa taki
                            trolejbus historii. chochlik
                            • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 16.05.05, 13:31
                              Chochliku,
                              Ale to fajne o czym piszesz! Po Szczecinie w sezonie letnim jeździ zabytkowy
                              tramwaj i to już jest atrakcja, a co dopiero gdyby dysponował jakimiś
                              historycznymi ciekawostkami na tamat miasta!

                              Spinkoo,
                              myślę, że zastój jest chwilowy i niedługo wrócą stali bywalcy (co się stało z
                              Filem?) i pojawiać się będą nowi więc szkoda dać się zepchnąć w forumowe
                              katakumby... Zawsze ktoś się odezwie, a razie czego mamy Chochlika!

                              Prywatę też chciałabym załatwić przy okazji ;-) W tym miesiącu parę razy muszę
                              być w W-wie i bez posługiwania się taksówkami się nie obejdzie...Czy mogłabyś
                              dać namiar na jakąś firmę taksówkową jeżdżącą za w miarę normalne pieniądze? Bo
                              o mafii taksówkowej dość się nasłuchałam i naczytałam...

                              Dzisiaj byłam u fryzjera. Jak na mnie to wydarzenie, bo za tym nie przepadam,
                              ale od czasu do czasu trzeba;-) Chciałam zaszaleć i zrobić sobie pasemka
                              (dodam, że w kwestii koloru włosów szaleństwa kończą się na o ton jaśniejszym
                              lub ciemniejszym odcieniu od posiadanego;-))))))) Fryzjerka (ta sama od lat)
                              pokiwała głową i powiedziała "to ja może zrobię pani tylko refleksy, bo jak na
                              panią to i tak będzie rewolucja" ;-)))))))))) I jest! na razie mi się podoba,
                              ale staram się za często nie patrzeć w lustro, bo a nuż przestanie....

                              No dobra a teraz muszę się zająć pracą, bo za chwilę pora zrobi się obiadowa i
                              nastanie czas "do garów kobieto"!!!

                              czy lubicie się upiekszać i poddawać zabiegom pielęgnacyjno-relaksującym?

                              betka z "refleksyjnymi" włosami
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 16.05.05, 20:02
      Protestuję, nie zgadzam się na przerwy ;))))
      Wprawdzie nie mam obecnie czasu bo cały maj mam strasznie zajęty. A to
      tygodniowa delegacja i inne zajęcia w "terenie", teraz ostatnie dni przed
      urlopem więc zwijam się jak w ukropie, żeby wyprowadzić wszystkie sprawy tym
      bardziej, że w czasie mojej nieobecności nikt mnie nie zastępuje. W środę:
      witaj Hiszpanio!!!!, więc też mnie tu nie bedzie ale mam nadzieję, że po
      powrocie znajdę Prześwietnych na pierwszej stronie :)))
      Betko rozumiem cię doskonale. Ja też do pewnego czasu byłam bardzo zachowawcza
      w kwestii koloru włosów, aż pewnego dnia postanowiłam to zmienić. Tzn. chciałam
      kolor, ale nie taki jaki mi zafundował mój fryzjer, do którego chodzę lat ho,
      ho ho albo i dłużej. Kolor wyszedł ogniście czerwony (ja naturalna brunetka).
      Myslałam, że padnę na miejscu ze złości. Jednak wszyscy byli zachwyceni (ja
      dopiero po ok. 2 tygodniach). Teraz już się nie boję i próbuję różnych kolorów,
      no może nie tak wyrazistych :)))
      • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 16.05.05, 21:00
        i ja tez zadbalem dzis o wlosy....
        pozbylem sie ich!
        no troszke jeszcze zostawilem,
        ale same siwe!
        ;p

        Pozdrowka!
        :-)
        • Gość: +/-50 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 23:04
          Ależ przynudzacie:((!!! Ble ble ble i o d... Maryni;))
          I te "pozdrówka" ;)))))
          • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 17.05.05, 10:09
            Nie ma obowiązku czytania tego co piszemy!
            Tacy tolerancyjni jesteśmy;-)

            betka
            • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 17.05.05, 11:10
              Ponieważ problem "włosy" znalazł się na tapecie, informuję, ze moich włosow ząb
              czasu nie ruszył prawie wcale. Sa takie ciemne prawie jak za czasów młodosci.
              Do fryzjera obecnie wcale nie chodzę,oszczędzam. Sama obcinam je przed lustrem.
              I z przodu i z tyłu. Z tyłu to troche na wyczucie. Włosy myję co dwa-trzy dni
              szamponem Herbalife i wcale mi nie wypadają, właściwie tylko to co wyszarpię
              szczotką do układania i grzebieniem. Byłabym szczęśliwa, gdyby moje serce
              zachowywało się tak jak włosy, ale ono co nieco zawiodło mnie. Póki ja żyję i
              póki zyje komputer możecie na mnie liczyć. Martwię się o Fila, bo chyba ma
              poważne kłopoty skoro nic nie pisze, a obiecał, że napisze jak te kłopoty się
              skończą. Zbyszku, a czy Ciebie nie korci zrobienie "pasemek"?
              Spinko, czy znalazłaś wskazane przeze mnie sentencje? chochlik
              • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 17.05.05, 11:18
                Magosiu, czy pierwszy raz zobaczysz Hiszpanię? Ja tam byłam, o czy zresztą
                wiesz z książki i wpadłam w nieprzemijający zachwyt. Zwłaszcza Toledo. i dalej
                Riwiera. Jak widzę w telewizji sceny z festiwalu w Kann to wspominam tam nocną
                kapiel w ciepłum morzu. A to przecież był koniec października. Życze
                niezapomnianych wrażeń. chochlik
              • filut Fil jest niezniszczalny, ale 17.05.05, 11:46
                nadmiernie leniwy:(( Nie potrzebnie się, Chochliku, martwisz:)
                Moje ostatnio zidentyfikowane megakłopoty się (chyba) skończyły i czekam na
                następne:)
                Nie pisałem bo:
                1. opanowało mnie wiosenne(?) lenistwo,
                2. jw.
                3. przez 3 tygodnie byłem bez kompa --> składano mi nowego m.in. w oparciu o
                części starego. Przed godziną znajomy informatyk zakończył "ostatni szlif" i
                komp chodzi jak burza [ale cichutko]:))
                W międzyczasie trochę rowerowałem, a trochę czekałem na poprawę sytuacji, w tym
                ogólnoświatowej.
                Od 3. tygodni w wyniku rowerowania po lesie boli mnie zakończenie kości
                ogonowej - wynik wjechania w sypki piach podczas zjazdu ścieżynką leśną. Nie
                pamiętam uderzenia w aktualnie bolące miejsce, ale w czasie
                gwałtownego "opuszczania" roweru mogłem na to nie zwrócić uwagi.
                Kolega mi radzi abym w przyszłości krytycznie obglądał swą metrykę urodzenia
                i wskazania posiadanej wagi łazienkowej :)))
                Lenistwo opanowało mnie tak mocno, że zaniechałem [oby chwilowo] działań
                marketingowych i nie mam zleceń. Chyba staję się klasycznym emerytem:(

                Pozdrawiam
                Fil
                • bbetka Re: Fil jest niezniszczalny, ale 17.05.05, 12:03
                  Witaj Filu!
                  Leń się, leń...byle nie dotyczyło to naszego forum! ;-) Metryki nie oglądaj za
                  często, bo jeszcze się do niej przyzwyczaisz;-)

                  Maagosiu, pozdrów ode mnie Hiszpanię! Jeszcze tam nie byłam, ale wszystko
                  przede mną! Szczerze Ci zazdroszczę, bo u mnie zaczyna się najgorszy okres-
                  koniec semestru przyspieszona sesja, zerówki, zaliczenia, kolokwia, egzaminy. A
                  do tego mnóstwo konferencji i seminariów, bo maj to miesiąc "konferencyjny".
                  Nie wiadomo w co ręce włożyć... A najlepiej uciec, np do Hiszpanii, albo w
                  głęboki las;-)

                  Chochliku zazdroszczę ci braku probleów z włosami-moje kiedyś były ok, a teraz
                  wyłażą na potęgę chociaż nic złego im nie robię! Fryzjerka mówi, że potrzeba im
                  mniej stresu i więcej wypoczynku-mnie też!
                  Maagosiu, pocieszasz mnie-może ja też nabiorę odwagi i zmienię radykalnie kolor
                  lub fryzurę. A może jedno i drugie?

                  Biegnę nauczać
                  Uśmiechy dla wszystkich, a szczególnie dla "odnalezionego" Fila
                  betka
                  • Gość: chochlik Re: Fil jest niezniszczalny, ale IP: *.lublin.mm.pl 17.05.05, 12:45
                    Witaj Filu. Bardzo się cieszę, że jakoś uporałeś się z megakłopotani. Miałam
                    podobne jak Ty dolegliwości, ale nie spowodowane jazdą na rowerze tylko
                    wielokrotnymi upadkami na wznak podczas gołoledzi. Jakoś się uspokoiły ale
                    dokuczały przewlekle. Niestety zaglądanie do meryki jest w pewnym wieku
                    uzasadnione. Trudno mieć stale czterdziestkę.
                    Bbetko, nie mam nic wspólnego z reklamami nahalnie podrzucanymi pod drzwi, ale
                    radzę żebyś zainteresowała się Herbalife( www.herbalifepolska.pl) Moją
                    siostrzenicę w sytuacju takiej samej jak Twoja (biochemik) odzywka HL ratowała
                    przed padnięciem (rodzina, uczące się dzieci, ćwiczenia ze studentami, praca
                    doktorska- oparta o doswiadczenia laboratoryjne) Obecnie robi habilitację.
                    Serdeczne pozdrowienia. chochlik
                    • zbyszek07 Re: Fil jest niezniszczalny, ale 18.05.05, 07:22
                      Nie mam na czym zrobic pasemek...
                      te 7 milimetrow nie przyjmie...
                      ;p
                      :-)
                      • bbetka Re: Fil jest niezniszczalny, ale 18.05.05, 13:07
                        Zbyszku, nie martw się!

                        słyszałam -u fryzjera oczywiście- że teraz nawet do paromilimetrowych włosów
                        można zrobić tzw "dopinkę", a na niej pasemka jakie chcesz;-)))

                        betka
                        • zbyszek07 Re: Fil jest niezniszczalny, ale 18.05.05, 14:17
                          nie po to strzyglem zeby dopinac...
                          lubie takie jakie sa...
                          :-)
                          • chochlik5 Re:fryzura 18.05.05, 15:03
                            Najważniejsz to to, zeby lubić samego siebie. To pierwszy stopień do optymizmu.
                            Nie każdemu odpowada kłopotliwa lwia grzywa. chochlik
                            • spinkaa Re:fryzura 18.05.05, 19:48
                              Ależ ja wczoraj widziałam dredy!
                              No mówie Wam, istna szczotka, i to jeszcze wielokrotnegop użytku!
                              To była dziewczyna w wieku ok. 23-26 lat,
                              włosy blond,przylegające do głowy i związane gumka,
                              ale za ta gumka to sie dopiero działo.
                              Miałam wrażenie, że ona dopięła sobie sznurek konpony,
                              w dodatku pamiętający zniwa sprzed 10 laty.
                              Mówię Wam, Robert Leszczyński przy niej to dredowe niemowlę!
                              Nie, żebym coś miała rpzeciwko dredom,
                              ale zdaje sie, że TO takze powinno sie
                              od czasu do czasy potraktować wodą i szamponem jakimś...
                              • zbyszek07 Re:fryzura 19.05.05, 07:52
                                Kazdemu trzeba pozwolic na jego indywidualnosc...
                                Pamietacie dawne fryzury ktore tak draznily starych?
                                Jak one sie maja do dzisiejszych...
                                I tak trzymac!
                                :-)
                                • spinkaa Re:fryzura 19.05.05, 08:02
                                  Zgadzam się, Zbysiu, tez jestem za uszanowaniem indywidualności.
                                  Nigdy mi nie szczególnie przeszkadzały
                                  wszystkie te irokezy wielobarwne, czy - jak dziś - łyse głowy.
                                  Wedle zasady: zyj i daj życ innym.
                                  Pod jednym wszak warunkiem: czy to łyse, czy dredowate,
                                  ale powinno być CZYSTE!

                                  Dobrego dnia:-)))
                                  • zbyszek07 Re:fryzura 19.05.05, 08:28
                                    Masz jak najbardziej racje...
                                    Dlugie czy krotkie musza byc czyste...

                                    Wybierasz sie do O. 09,07?
                                    Zapraszam!
                                    :-)
                                    • spinkaa Re:fryzura 19.05.05, 14:57
                                      spinkaa napisała:
                                      > Nigdy mi nie szczególnie przeszkadzały

                                      Miało byc oczywiście: nigdy mi szczególnie nie przeszkadzały -
                                      niby szyk zdania jest w języku polskim przestawny, ale jak widać
                                      nie zawsze:-)

                                      Do Olsztyna sie wybieram, i to bardzo sie wybieram,
                                      ale jak zwykle nie wiadomo co sie wydarzy.
                                      Wole byc ostrożna w entuzjastycznych planach.
                                      • Gość: chochlik Re Wyprawa IP: *.lublin.mm.pl 19.05.05, 15:31
                                        Spinko, miłej i ciekaswej podróży. chochlik
                                        • zbyszek07 Re: Re Wyprawa 20.05.05, 07:34
                                          jaka tam wyprawa...
                                          te 220 km...
                                          to kiedys byla wyprawa,
                                          teraz...
                                          spacerek.
                                          Skurczyl sie swiat,
                                          a moze to my jestesmy wieksi?
                                          :-)
                                          • spinkaa Re: Re Wyprawa 20.05.05, 08:53
                                            Chochliku, ale to dopiero w licpu.
                                            A czy wyprawa? oczywiście, ze nie jeśli liczyć kilometry.
                                            Gorzej z zorganizowaniem wyprawy, a dokładniej z możliwościami jej zrealizowania.
                                            Jednym słowem: blisko, ale daleko.
    • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 20.05.05, 09:03
      Nie zapomnijcie dziś o slonecznych (przeciw) okularach
      - jest bardzo ostre slońce!
      szczególnie, gdy ktoś wybiera sie dziś w dalsza samochodowa droge.
      Szerokiej podróży;-)
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 20.05.05, 11:51
        Słoneczko jest, ale nie ma samochodu, więc nie mam szans na żadne wyprawy. Ale
        dobrze że Wy macie taką szansę, bo możecie cos na ten temat napisać.
        Pozdrawiam, chochlik
        • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 21.05.05, 18:09
          U mnie słoneczko było, ale burzą się skończyło!

          W podobnie burzowym nastroju przebiega również wcześniejszy egzamin... Nie wiem
          dlaczego? Czy z powodu burzy, nieprzygotowania studentów, czy mojego nastroju,
          trochę wymęczonego dwudniowym pobytem w stolicy...

          Wracając pociągiem z W-wy uległam wczoraj (znowu zresztą) zachwytami nad
          polską wiosną. Piękne popołudniowe światło, zieloniutka zieleń, kwitnące bzy,
          kasztany i w ogóle wszystko wprawiły mnie w zachwyt. Jak co roku zresztą. I
          widziałam bociany! Nareszcie! Bo na moich stałych trasach gniazda nadal są
          puste...;-(

          Biegnę do domu powypoczywać trochę. Jutro zamierzam udać się gdzieś "na łono" i
          posłuchać jak trawa rośnie;-)

          Uśmiechy
          betka
          • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 21.05.05, 21:35
            Betko, dopiero teraz, gdy napisałaś, że byłas w Wwie
            uświadomiłam sobie, ze przecież prosiłas mnie o te taksówki,
            a mnie to umknęło gdzies po drodze. Bardzo, bardzo Cie przepraszam!
            Ale - jak wiadomo - skleroza nie boli. Jesli zatem nadal jestes
            zainteresowana to Ci podam korporacje taxi,
            z ktorej (których - jeśli musze) korzystam.
            A poza tym, jeśli jestes w stanie z jakims wyprzedzeniem
            określic date przyjazdu, to byc może będziemy miały
            wreszcie okazję, aby choc przez chwilke przy jakiejś kawie pogadać.
            :-)
          • Gość: Chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 21.05.05, 21:50
            Ja obecnie adaptację do zmienionych warunków pogodowych przechodzę troche
            dotkliwie. Zmiany cisnienia, zmiany temperatury, wilgotnosci powietrza daja sie
            troszke we znaki. Byłoby wspaniale, gdybym mogła stale czuć się jak conajmniej
            czterdziestolatka. Pa chochlik
            • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 22.05.05, 13:08
              A jak dzisiaj sie czujesz, Chochliku? Jaką macie aure i czy cisnienie ustabilizowalo sie nieco?
              U nas jest znakomita pogoda, lepszej w maju wyobrazic sobie nie można.
              WCzoraj byłysmy z córką m.in. na Targach Ksiązki i nawet tak głosno po drodze wspominałam, jak to gdy dziecięciem jeszcze bedąc całkiem niedorosłym razem z Ojcem szliśmy chodzilismy co roku na kiermasz ksiązek pod Pałac Kultury i było to dla mnie jedno z największych świąt w calym roku. Do dzis pamietam zapach świezo zakupionych ksiązek - nowiutkich, pachnących farba, klejem i tym czymś jeszcze, czego do dziś nie potrafię nazwac.
              Ach, ten maj...
              Pozdrawiam:-)))
              • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 23.05.05, 07:46
                Wczoraj wycieczka rowerowa do Arboretum,
                piekna przyroda...
                Potem pojechalismy na majowke na lotnisko,
                sporo atrakcji...
                Rower odmowil mi posluszenstwa,
                musze z nim powaznie porozmawaiac,
                nie moze tak pekac bez powodu!
                ;p
                :-)
                • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 23.05.05, 08:33
                  I co, wracałes piechotą, niosąc rower na plecach? Tak by soie zachował prawdziwy przyjaciel... :-)

                  A teraz cos na miły poczatek dnia:

                  www.mercuryparadise.com/flash/BabyQueen.swf
                  Aaaale słońceee:-)))))
    • Gość: Wojak Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 08:56
      Gdzie są te czasy kiedy człowiek żył beztrosko nie martwiąc się praca, a tym
      samym miał na browarek i spokojną głowe.
      Zachciało się dobrobytu to macie 5mil głodujących, umierających rencistów
      emerytów, bezrobotnych i chorych bo niestać ich na lekarstwo.
      Pomyśl może i Ty dojdziesz do wniosku co się stało po 80 latach
      • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 23.05.05, 09:06
        stalo sie...
        nie wszyscy zostali kapitalistami...
        a czy sa nadzieje na emeryture za 10 lat?
        Juz w tej chwili wielu emetytow ma wyzsza emeryture niz pracujacy,
        rozejrzyjcie sie!!!
        Emeryci to jest grupa tak jak gornicy
        ktora ma sile przebicia...
        a co ma powiedziec pracownik za 700-800
        bez szans na nic wiecej...
        poskarzyc sie??
        komu???
        zmienic prace?
        na jaka???
        W takich czasach przyszlo nam zyc,
        a ze wyboru nie ma to juz inna sprawa.
        ...moze cos z Naszych czasow:

        www.mdcj.resnet.pl/rydzyk.html
        :-)
      • mmk9 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 23.05.05, 09:28
        Idź, wojaku gdzie indziej z tą żółcią. Przy okazji : w latach 80-tych moj
        kumpel pochodzący z rodziny piwowarów twierdził, ze z braku chmielu do piwa
        dodaje się żółci zwierzecej. Właściwie nie mam powodu w to nie wierzyc ,bo piwo
        rzeczywiscie bywało ohydne. Myślę też, że gdyby w najbogatszym nawet kraju
        udalo sie ludziom, jak piszesz "Żyć beztrosko, nie martwiąc się pracą"/kto by
        nie chciał, no pewnie/, no to kicha. Ani browarku ani na browarek w końcu.
        Reszty tej demagogii nie będe analizowac, bo i po co ? Jak to wytlumaczyć, ze
        jak sie nie wyprodukuje i nie sprzeda , nie będzie z czego dać temu renciście ?
        • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 23.05.05, 10:01
          Widzę, ze przyszedł czas na smutne refleksje. Właściwie prawie wszyscy którzy
          nie są ważnymi politykami albo vipami maja problemy finansowe i poczucie
          bezpieczństwa na huśtawce. Emeryci zaciskają pasa po pomagają swoim dzieciom
          bezrobotnym i wnukom uczacym się. Jakie będą mozliwości emerytalne nastepnych
          pokoleń to chyba diabli wiedzą. Pocieszmy się tym, że czas płynie i w sposób
          nagły i zupełnie niespodziewany może tym, którym jest źle może los bedzie
          sprzyjał później. Historia lubi się powtarzać. Sięgnijmy do losów Polaków od
          uzyskania niepodległości po ponad stu latach niewoli. I pod wozem i na wozie.
          Poległym wszystko jedno, a żywi muszą zgodnie z duchem czasu budować i
          organizować swój los. Trzymajmy się życia, póki je mamy. Głowy do góry.
          Serdeczne pozdrowienia tym wszystkim, którzy chcą z nami rozmawiać i w miare
          możności wzajemnie podnosić się na duchu.
          • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 24.05.05, 07:26
            Staram sie zyc optymistycznie.
            Nie mam zamiaru kopac sie z koniem.
            Moze czasem przez wypoczynek intensywny
            odreagowuje codzienne stresy,
            ale to chyba dobrze...
            Milego dnia!
            :-)
            • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 25.05.05, 07:01
              Dzis swiatowy dzien mleka!
              moze zamiast porannej herbaty?
              :-)
              • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 25.05.05, 07:03
                Brrr.... wolę piwo...
                :-)))
                • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 25.05.05, 12:44
                  Dzień jak codzień. pozdrawiam. chochlik
                  • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 25.05.05, 13:09
                    Mleko lubię, ale kwaśne lub w postaci maślanki, kefiru lub sera białego ;-)

                    Spinkoo, nie martw się -dałam sobie radę-"miejscowi" współuczestnicy
                    konferencji zaopatrzyli mnie w odpowiednie numerki taxi. Chętnie się oczywiście
                    spotkam z Tobą na jakiejś kawie przy następnym pobycie w W-wie, jak mi się uda
                    wygospodarować trochę więcej czasu... Tym razem nawet nie zdążyłam zajrzeć na
                    targi książki na co miałam wielką ochotę, a na dodatek musiałam ucieć z części
                    obrad, bo inaczej musiałabym kolejną noc spędzić poza domem.

                    Przepraszam za przedłużające się nieobecności, ale moja pracowa spirala
                    rozkręca się na dobre i czas zaczyna być na wagę złota...
                    Ciekawe jak tam Maagosia w tej Hiszpanii? Pewnie leniuchuje sobie na potęgę!
                    Takiej to dobrze!

                    Uśmiechy
                    betka
                    • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 25.05.05, 19:23
                      Zatem z utesknieniem czekamy na powrót Maagosi. chochlik
                      • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 25.05.05, 23:15
                        Odmeldowuję sie na dni parę.
                        Chochliku - jeśli i Ty gdzies nie wybędzisz, popilnujesz wątku?

                        Wszystkim Prześwietnm (i nie tylko) zycze pogodnych
                        i spokojnych (może byc spokój tffórczyy) dni najblizszych.

                        Niechaj wiosna bedzie z Wami:-)))))

                        PS - wiosna wiosną, a ja znowu kicham na pyłki. Okropnośc!
                        • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 27.05.05, 10:51
                          Wypoczywaj Spinkoo spokojnie.
                          Chochlik na pewno nie da nam zniknąć ze strony, a i ja jestem i czuwam;-)

                          Też miałam szczerą chęć gdzieś na parę dni wybyć, ale okazało się, że moja
                          druga połówka musi dzisiaj pracować więc i ja sobie pracuję... A mówiąc
                          szczerze to mi nawet ulżyło, bo nadmiar wyjazdów pracowych spowodował niechęć
                          do wyjazdów prywatnych i bardzo chętnie poglądam swój domek trochę dłużej-byle
                          nie za dokładnie, bo zaraz jakieś sprzątanie się na mnie rzuci;-)

                          U nas upał całkiem letni-to miłe jak słońce świeci od rana do wieczora i od
                          razu człowiek ma inny nastrój.

                          Miłego dnia
                          betka
                          • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 27.05.05, 20:03
                            Jestem. Jak narazie nie przewiduję żadnego wyjazdu. Nie pokazywałam się bo albo
                            mnie nie było w domu, albo komputer był zajęty przez osoby trzecie: Nr 2 to
                            syn. numer 3 to wnuk. Wczoraj byłam zaproszona przez koleżankę z UTW do jej
                            domku w ogródku na peryferiach miasta. Aż trzy kondygnacje. W suterenie kuchnia
                            i dwa zapasowe pokoiki oraz łazienka z piecem gazowym CO, na parterze salon,
                            pokój jadalny prawie nieuzywany z duzym tarasem wychodzącym na ogród i
                            podreczna kuchenka dość spora ze stołem na rodzinne posiłki, na pietrze trzy
                            sypialnie i też duży taras. Bardzo to wszystko urocze tylko zastanawiałam się
                            co zrobią gospodarze gdy po latach trudno im będzie kursować po schodach o to
                            dosyć wąskich. Ale najważniejsze, że własny kąt i trochę zieleni za oknem.
                            tylko domek sąsiadów wprawdzie ślepa sciana, ale zbyt blisko i urok tarasów
                            trochę ogranicza. pozdrawiam chochlik
                            • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 29.05.05, 18:11
                              Nie wiem jak gdzie indziej, ale u mnie drugi dzień upał na potęgę...
                              Jak tam u Ciebie Chochliku?

                              Wczoraj mi się nie udało, ale dziś spędziłam dzień nad wodą i wśród zieleni-
                              pięknie było!

                              Upalne uśmiechy
                              betka
                              • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 29.05.05, 20:02
                                Dzis wypadło mi relaksowac za wczorajsze imieniny. Jak jest taki upał to wolę
                                się nań nie narażac. Bbetko, czy nie zauważyłaś, że ostatnio z naszych postów
                                redagujemy przekladaniec? Pozdrawiam. chochlik
                                • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 30.05.05, 07:48
                                  Rowery, przestrzen, lasy...
                                  woda,
                                  Woda,
                                  WODA!!!
                                  mieszanie wody w kazdej postaci,
                                  w jeziorze, rzece, stawie....
                                  :-)
                                  • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 30.05.05, 12:09
                                    Niestety obecnie woda jest mi dostępna w kranie i w wannie. A mieszanie wody
                                    uprawiam jedynie w garnku. chochlik
                                    • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 31.05.05, 07:25
                                      Wyjeżdżam na parę dni (służbowo)-wody będę miała pod dostatkiem!
                                      Oby nie lała się z nieba!

                                      Uśmiechy
                                      betka
                                      • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 31.05.05, 07:46
                                        Siedze na balkonie.
                                        Deszcz w parapet tłucze.
                                        Ciągne piwo z kufla,
                                        orzeszkami sie tuczę.
                                        Ponad głowa chmury,
                                        w sercu słońce świeci.
                                        Miły taki luzik,
                                        miło tak czas leci.
                                        Wspomnisz toń jeziora,
                                        ptasi spiew wieczorny.
                                        Deszcz Cie dzis utuli,
                                        cień nocy pokorny.
                                        :-)

                                        Po wczorajszej przedburzowej, wieczornej kapieli
                                        w lesnym jeziorku tak mi sie porobilo
                                        ;p
                                        ech...

                                        :-)
                                        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 31.05.05, 08:30
                                          Zbyszku, skoro tak twórczo działa na Ciebie woda,
                                          to w ogóle nie powinienes z niej wychodzic!

                                          Chochliku - Twoja koleżanka z UTW bedzie miała jeszcze inny problem:
                                          nie wiem, jak liczna ma ona rodzine, ale nagle okazac sie może,
                                          że dom coraz częściej będzie pusty, że coarz mniej ludzi będzie gościc.
                                          To chyba najbardziej przykre dla godpodarzy.

                                          Betko - miłego i efektywnego wyjazdu, mam nadzieję,
                                          że nie bedziesz sie rpzepracowywac?:-))

                                          A kiedy wraca Małgosia?
                                          I co sie dzieje z Filem (juz czas przestac leniuchowac wiosennie), yoolcia, koko, mmk9 i innymi Prześwietnymi, których nam tutaj zdecydowanie brakuje:-)

                                          Pozdrawiam wreszcie odrobine deszczowo i biegnę do pracy.
                                          Dobrego dnia:-)))
                                          • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 31.05.05, 09:16
                                            spinkaa napisała:

                                            > Zbyszku, skoro tak twórczo działa na Ciebie woda,
                                            > to w ogóle nie powinienes z niej wychodzic!
                                            >

                                            Czasem tez tak mysle...
                                            ;p

                                            Komary jak slonie,
                                            burza staszy grzmotem,
                                            deszcz gladzi jezioro,
                                            co ja tutaj plote?
                                            ...
                                            Przeciez w deszcz w domu trzeba siedziec,
                                            przeciez lepiej w domu przeczekac burze!
                                            a ja wole w toni jeziora,
                                            zmyc codzienne kurze...
                                            Przed komarami uciekne,
                                            gdy sie w wode schowam...
                                            Las nad woda szumi,
                                            chmury czarne pedza...
                                            Odplywasz w przestrzen,
                                            bezbrzezna...
                                            cien na wodzie sie snuje...
                                            wszystko jest na miejscu...
                                            wszystko tu pasuje...
                                            :-)
                                          • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 31.05.05, 10:46
                                            spinkaa napisała:
                                            > ..... I co sie dzieje z Filem (juz czas przestac leniuchowac wiosennie)....

                                            Z tym leniem nic się nie dzieje:))
                                            Z powodu braku zleceń rozleniwiłem się ponad granice przyzwoitości:(( Zostałem
                                            już zdyscyplinowany przez prazesa klubu turystycznego, z którym czasem się
                                            szlajałem na północy Polski ...

                                            Rowerkuję wzdłuż morskiego brzegu i czasem po lesie, w *międzyczasie* popijam
                                            zupę chmielową albo i coś bardziej treściwego ...
                                            Mamy wspaniała trasę wzdłuż brzegu, ale z powodu natłoku ludzi szalonych,
                                            strach po niej jeździć w łykendy!!:( Było już kilka poważnych wypadków!

                                            W ostatni łykend byłem na Kociewiu, w chacie kolegi. Byliśmy bez rodzin - pełny
                                            luz:)))
                                            Od 6.00 eksponowałem swe cielsko na ganku i słuchałem ptaków oraz pogadywałem z
                                            jaszczurkami. Ok. południa było 33 st. C, w cieniu!!! W taki goronc nawet
                                            wiatrowi nie chciało się wiać:))
                                            Okolica przecudnie dzika - oglądałem tamy zrobione przez bobry! Tam dopiero
                                            doceniłem zalety bycia emerytem:))) Oby tak bez końca ....
                                            • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 31.05.05, 17:14
                                              Filu, poprostu zazdroszczę. Korzystaj z zycia i sił, póki są Ci dane. To co
                                              opisujesz podziałało na moją wyobraźnię. Serdecznie pozdrawiam. Nie zapominaj o
                                              nas. chochlik
                                              • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 31.05.05, 18:11
                                                chochlik napisała:
                                                > Filu, poprostu zazdroszczę....
                                                A nie ładnie, anie ładnie zazdrościć:))

                                                >.... Korzystaj z zycia i sił, póki są Ci dane.....
                                                Staram się, bo muszę mieć o czym rozmawiać ze św. Piotrem - podczas czekania w
                                                kolejce przed Bramą Niebieską:))) Z tymi siłami drzewiej było lepiej;)
                                                • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 31.05.05, 18:13
                                                  filut napisał:
                                                  ....Z tymi siłami drzewiej było lepiej

                                                  I z ortografią, i z ortografią :)))
                                          • mmk9 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 01.06.05, 08:41
                                            Jestem, jestem /mmk9 albo mirka,różnie z tym logowaniem jest/. Czytam, ale nie
                                            mam wiele do powiedzenia. Może ktoś znowu sprowokuje to będę pyskować.
                                            Filu, Twój kawałek Kociewia to bliżej Tczewa czy Świecia ? Mój ten drugi ,
                                            niestety chyba jeszcze długo przyjdzie tęsknić, obowiązki nie puszczają.
                                            • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 01.06.05, 09:26
                                              Poplyne 19,06 w tamte okolice...
                                              Kajakami na Wde i Kolko Radunskie,
                                              ech...
                                              :-)
                                              • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 01.06.05, 09:47
                                                Nic ciekawego. Ale melduję,że jestem obecna. Pozdrawiam. chochlik
                                            • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 01.06.05, 09:49
                                              mmk9 napisała:
                                              >....Twój kawałek Kociewia to bliżej Tczewa czy Świecia ?....

                                              Bliżej Starogardu/Zblewa. To *kawałek* kolegi - ja jestem bezrolny:))
                                              Pozdrawiam
                                              Fil
                                              • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 02.06.05, 11:46
                                                Kończy się strona, wiec jestem. chochlik
    • filut Dzieci i demokracja 02.06.05, 16:19
      Dzisiaj, siedząc przed molem w Sopocie, zaobserwowałem scenkę jn.
      Tata i dwaj synkowie (4 i 5 lat, na oko) burzliwie dyskutowali nt. dalszej
      trasy spaceru.
      Wreszcie tata ich zdyscyplinował i wygłosił: "Tutaj nie ma demokracji. Ktoś
      jeden musi rządzić."
      Na to młodszy: "To niech rządzi Marcin."
      ROTFL:)))))
      • zbyszek07 Re: Dzieci i demokracja 02.06.05, 18:09
        tak to juz jest...
        :-)
        • Gość: chochlik Re: Dzieci i demokracja IP: *.lublin.mm.pl 03.06.05, 12:45
          Czy tata podporządkował się Marcinowi?
          • filut Re: Dzieci i demokracja 03.06.05, 14:12
            Gość portalu: chochlik napisał(a):
            > Czy tata podporządkował się Marcinowi?

            Nie mogę udzielić wiarygodnej odpowiedzi "w tym temacie" :)))
            Byli zbyt daleko, jak na moje uszy:)
    • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 04.06.05, 23:41
      Wybaczcie mi, kochani, moją nieobecnośc.
      Bardzo mam mało czasu czasu ostatnio - wychodze świtem, wracam zmierzchem.
      Ładnie to brzmi, ale dosyc uciązliwe jest na dłuższa metę.
      Tymczasem pozdrawiam i nocy dobrej, spokojnej i cichej Wam zycze:-)))
      • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 05.06.05, 22:30
        Witam kochani,
        troszeczkę jestem nie w formie, bo Neptun nie był łaskawy i bujało na maksa...
        Na wodzie nawet mi się podobało, ale od zejścia z pokładu wszystko mi się
        kiwa... nabawiłam się jakiejś odwrotności choroby lokomocyjnej-jeśli coś się
        rusza(samochód) to wszystko jest ok, ale stały ląd (najgorzej w pomieszczeniach
        zamkniętych) kiwa się okrutnie i przyprawia o chorobę morską. Teraz rozumiem
        czemu marynarze muszą używać tyle alkoholu ;-) dość pomocny jest...
        Zdaje się, że jutro będę musiała odwiedzić lekarza, bo ta huśtawka trwa już 4
        dzień i utrudnia mi życie...
        W tym tygodniu czekają mnie znowu dwa wyjazdy (służbowe, ale nie "zajęciowe")
        więc będę z wami tylko myślami ;-)
        Policzyłam właśnie, że w nadmorskim mieście na Ś.będę 5 razy w ciągu tygodnia-
        to chyba już "podpada" pod dojazdy do pracy ;-)))

        Uśmiechy
        "zabujana" betka
        • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 06.06.05, 08:01
          Lubie takie bujanie porejsowe...

          Moze stad sie biora "morskie opowiesci"?
          ...od tego bujania?
          :-)
          • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 06.06.05, 08:27
            Betko - moze to cos z błednikiem?
            Chochliku, co Ty na to?
            • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 06.06.05, 13:01
              Moje kontakty z woda były na kajaku na raczej spokojnym jeziorze, a ostatecznie
              na krypie rybackiej. Nie mam więc osobistych doswiadczeń. Być może że
              utrwalajace się zachwianie równowagi wymaga kontroli błędnika (laryngolog) Czy
              ten rejs był na morzu czy na jeziorach? Zawsze o takiej przygodzie marzyłam,
              ale na marzeniach się skończyło. Pozdrawiam marzycieli spełnionych i
              niespełnionych. chochlik
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 06.06.05, 17:40
      Witam serdecznie, już jestem :))) Pogoda piekna, na szczęście nie było jeszcze
      upałów. Morze cieplutkie. Wynajęty dom super z pełnym wyposażeniniem i z
      basenem, i z palmami ;))) Trochę zwiedzania, mnóstwo leniuchowania. W sumie
      przejechaliśmy 5600 km. Jeszcze 2 dni i po urlopie :(((
      Betko, koniecznie laryngolog, bo to ryzykowne nieco prowadzić samochód z
      zaburzeniami równowagi. Mam nadzieję, że szybko minie.
      Pozdrawiam, M.
      • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 07.06.05, 08:10
        a ja juz myslami jestem na Kaszubach...
        :-)
        • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 07.06.05, 22:47
          Witam kiwająco ;-)
          Chochliku, rejs był na morzu (bałtyckim)i było rzeczywiście przyjemnie.
          Nieprzyjemnie zrobiło się po zejściu na ląd,który ciągle "płynie"...

          Spinkoo, miałaś rację-to problem z błędnikiem, udałam się w końcu po poradę do
          specjalisty,dostałam garstkę prochów do łykania, szereg badań do wykonania i
          parę dobrych rad...

          Witaj Maagosiu! Cieszę się,że wyjazd się udał i wypoczęłaś i pewnie zwiedziłaś
          łądny kawałek Europy! ja mam nadzieję na urlop za dwa tygodnie, ale o tym sza,
          bo jeszcze zapeszę...

          Zbyszku, a Ty ciągle o tej wodzie...;-) Chwilowo kiwania mam dość. Czekam żeby
          stały ląd nareszcie zaczął być rzeczywiście stały...

          Znowu wyjeżdżam (oczywiście "pracowo")więc życzę wszystkim miłego tygodnia

          betka na chwiejnym lądzie ;-)
          PS Co zrobić jak się zapomniało o imieninach nie bardzo lubianej osoby z
          rodziny, u której bywało się co roku, albo przynajmniej dzwoniło? Może macie
          jakieś "patenty" pozwalajace "wyjść z twarzą"? Bo ja na razie zamierzam schować
          głowę w piasek i nic nie robić...Wiem, wiem, że to nieładnie...
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 07.06.05, 23:22
      Ja bym zadzwoniła. Tym bardziej, że co roku bywałaś lub składałaś życzenia.
      Parę słów szczerej skruchy i życzenia. To chyba lepsze niż głowa w piasku. Tak
      myślę. Mam nadzieję, że dolegliwości szybko miną, bo chyba jest to dość
      nieprzyjemne i męczące.
      • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 08.06.05, 08:16
        Hej, Malgosiu:-)) Przypuszczam, ze z niezbyt duzym entuzjazmem wraca sie do pracy po TAKIM urlopie... Ciesze sie, że wypoczęłas i - mam nadzieję - naładowałas troche akumulatorki. A teraz juz czas najwyższy pomysleć o... następnym urlopie:-)

        Betko - tez bym zadzwoniła, tłumacząc sie po prostu choroba (zgodnie z prawdą).Ja w takim sytuacjach mówię, ze wprawdzie z opóźnieniem, ale za to właśnie moje zyczenia, jako te ostatnie, powinny sie zapisac w pamięci solenizanta najmocniej, a do tego dają gwarancje spełnienie wszytskich pozostałych. Taki troche bajer, ale przeciez szczery.
        Trzymam kciuki za Twój planowany urlop:-)

        Zbyszku - od tego Twojego nieustannego taplania sie w wodzie i mnie troche bardziej mokro, przynajmniej wirtualnie, sie robi. Bujaj sie zdrowo:-)

        Chochliku, czy Ty nadal uczestniczysz w zajęciach UTW? Pytam, bom ciekawa pewnych związanych z tym kwestii.

        Dobrego dnia:-)))
        • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 08.06.05, 09:32
          Tak myslalam...zadzwonie dzisiaj i zastosuje patent Spinkii;-)
          Uciekam, bo przed chwila zostalam telefonicznie obarczona dodatkowymi
          obowiazkami i musze wyjechac wczesniej niz myslalam...

          Usmiechne sie do Was z nad morza
          betka
          PS przepraszam za brak "ogonkow" ale gdzies mi zniknely i nie mam czasu ich
          szukac....
          • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 08.06.05, 11:53
            Spinko. Moje ostatnie problemy zdrowotne trochę przychamowały moje kontakty z
            UTW. Zresztą juz są ferie, a działalność tejze uczelni bedzie wznowiona od
            paxdziernika. Przypomniała sobie o mnie naczelna pisma "Dla Seniora" ma mi
            przekazać drugi numer, a poza tym wybiera sie na spotkanie z emerytami z Pułam
            i chyba z Radzynia. Być może że wybiorę sie z nia na jedno, a moze i na oba
            spotkania. Olga ma ma matkę w Lublinie, wiec ma tu punkt zaczepienia. Zobaczymy
            co z tego wyniknie. Jak bedzie o czym to napisze. Pozdrawiam serdecznie.
            chochlik
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 08.06.05, 13:37
      Co prawda, to prawda, nic a nic nie mogę wykrzesać z siebie entuzjazmu na myśl
      o powrocie do pracy :((( Z drugiej strony trzeba się cieszyć, że ją mam. Jakoś
      to będzie. Następna część urlopu we wrześniu/październiku, mam nadzieję, że w
      górach.
      Zbyszku, zazdroszczę, w zeszłym roku byłam na Kaszubach, spływałam Brdą, było
      ekstra.
      Chochliku, powodzenia na niwie literackiej.
      Pozdrawiam, M.
      • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 09.06.05, 07:22
        Woda w jeziorze cieplejsza niz otoczenie...
        ...ja tylko tak,
        to w koncu jakis pomysl dla tych ktorym zimno.
        ;p
        :-)
        • mmk9 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 09.06.05, 09:08
          Brrr w zimie też jest cieplejsza, marna pociecha. Ale mi chociaz nie żal, że
          nie jestem nad jeziorem :}}}
          • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 09.06.05, 21:57
            Wllejam cos, co mi sie baaardzo spodobało.
            :-))


            Jak korzystają z bankomatu

            On:
            1. Podjechać
            2. Włożyćkartę.
            3. WprowadzićPIN.
            4. Wziąć pieniądze, kartę i kwitek.
            5. Oryginalny kwitek schować, a do saszetki włożyć
            uprzednio przygotowany do pokazania żonie.
            6.Odjechać
            7.Kupić kwiaty kochance.
            8.Kupić kwiaty żonie.

            Ona:
            1. Podjechać
            2. Puścić sprzęgło.
            3. Zakląć na szarpnięcie.
            4. Wrzucić luz.
            5. Ustawić lusterko wsteczne na swoją twarzyczkę.
            6.Skrzywić się do lusterka.
            7.Poprawić makijaż.
            8.Uśmiechnąć się do lusterka.
            9.Wysiąść otworem drzwiowym.
            10.Zgasić silnik.
            11.Włożyć kluczyki do torebki.
            12.Wyjąć kluczyki z torebki i zamknąć drzwi.
            13.Dogonić samochód i zaciągnąć ręczny.
            14.Przejść dwie przecznice, bo koło bankomatu było
            miejsce tylko na dwie długości samochodu.
            15.Znaleźć kartę w torebce.
            16.Włożyć kartę do bankomatu.
            17.Wyjąć z bankomatu kartę telefoniczną i włożyć
            właściwą.
            18.Znaleźć w torebce karteczkę z zapisanym wcześniej
            PIN-em.
            19.Wprowadzić PIN.
            20.Postudiować instrukcję.
            21.Wcisnąć Cancel.
            22.Wprowadzić kod jeszcze raz, prawidłowo.
            23.Wcisnąć Cancel
            24.Znaleźć w torebce kartkę z PIN-em do używanej
            właśnie karty.
            25.Wprowadzić sumę do wypłacenia.
            26.Zmniejszyć sumę do maksymalnego pułapu.
            27.Zmniejszyć sumę do możliwości własnego konta.
            28.Wziąć pieniądze.
            29.Wrócić do samochodu.
            30.Znaleźćkluczyki.
            31.Poszarpać się z drzwiami.
            32.Znaleźć kluczyki do samochodu.
            33.Poprawić makijaż.
            34.Uruchomić silnik.
            35.Ruszyć
            36.Przeprosić w myślach właściciela pojazdu stojącego
            z tyłu za porysowany zderzak.
            37.Przestawić wsteczne lusterko tak aby widać było
            samochód z tyłu.
            38.Wrzucićbieg i puścić sprzęgło.
            39.Uruchomić silnik i zmienić bieg z ?3? na ?1?.
            40.Ruszyć
            41.Zatrzymać się.
            42.Cofnąć
            43.Wyjść z samochodu.
            44.Wrócić do bankomatu i zabrać kartę z kwitkiem.
            45. powrotem do samochodu.
            46.Włożyć kartę do portfela.
            47.Włożyć kwitek do torebki.
            48.Zanotować na karteczce ile się wzięło i ile zostało.
            49.Zwolnić trochę miejsca w torebce, aby włożyć105.
            portfel do torebki.
            50.Poprawić makijaż.
            51.Wrzucić wsteczny bieg.
            52.Wrzucić jedynkę.
            53.Ruszyć
            54.Przejechać 3km.
            55.Zwolnić ręczny.
            56.Domknąć drzwi.
            57.Podjechać pod perfumerię.
            58.Wydać wszystko.
            59.Żyć nie umierać
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 09.06.05, 23:52
      To zupełnie jak ja ;))))

      A może tak:

      Nie daj mi Panie tak spierniczeć
      Tak się postarzeć i tak skostnieć
      Bym poza czubkiem swego nosa
      Niczego więcej nie chciał dostrzec.

      Nie daj mi Panie tak skapcanieć
      Tak zobojętnieć i tak zszarzeć
      Bym jak w wyblakłe fotografie
      Spoglądał co dzień w ludzkie twarze.

      Nie daj mi Panie tak obrosnąć
      W złociste piórka czczej próżności
      Bym w zaślepieniu swego serca
      Nic nie zrozumiał z Twej miłości.

      Nie daj mi Panie tak ogłupieć
      Jak tylu mędrców naokoło
      Przyjdź i Twym mądrym palcem Panie
      Stuknij mnie mocno w głupie czoło
      • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 10.06.05, 07:29
        Małgosiu - to jest swietne! Taka recepta na zachowanie pionu, równowagi:-)
        Kto to napisał?
        • mmk9 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 10.06.05, 08:21
          Zaryzykuję. Młynarski ?
          • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 10.06.05, 08:54
            Re: Do szuflady, czy nie?
            Autor: zbyszek07

            Siedze sobie ja w szufladzie,
            jakos rzadko ktos cos kladzie,
            Proza zycia Was wciaz gniecie?
            ...bez poezji zle na swiecie.
            Bez odlotow w przestrzen wolną,
            gdzie mysl staje sie swobodną.
            Proza miesza szczescie, smutek,
            poezja ...trąca przestrzeni nutę.
            :-)




    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 10.06.05, 17:20
      Podobno napisał to ks. J. Twardowski, ale głowy za to nie dam.
    • mmk9 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 12.06.05, 08:40
      Oj, chyba wszyscy wybyli na weekend ! Zostawiam poranne niedzielne pozdrowienia
      i idę dalej.
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 12.06.05, 12:29
        Nigdzie nie wybyłam i napewno nie wybędę. Najpierw nie miałam dostepu do
        komputera, a później tenze pracował tak wolno, że nie miałam cierpliwości, zeby
        doczekać się na wlasciwy watek. Podtrzymuję zatem wątek i pozdrawiam.
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 12.06.05, 21:38
      Mnie wczoraj i przez większą część dzisiejszego dnia też odcięło od netu.
      Pogoda dość słoneczna, nie pada, nawet ciepło.
      Pozdrawiam, M.
      • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 13.06.05, 07:47
        Widze, ze trzeba juz chyba pomyslec o nowym wątku.
        Pomyslę, oczywiscie.
        Tymczasem pozdrawiam słonecznie (dzisiaj ma byc ciepło)
        i biegnę do fabryki, po drodze załatwiając tysiąc spraw.
        A byłam dwa dni na wsi - tylko dwa dni,
        a jakbym wracała z innego świata.
        Nawet sobotni deszcz nie był straszny,
        bo i tak ptaki świergoliły jak jakie głupie,
        wszystko pachniało, a ludzie rozmawiali, jakbym
        nigdy stamtad nie wyjeżdżała. Inne zycie, inny świat.
        I nieustanne marzenia, aby wyprowadzic się z miasta
        i zyć na stałe w TAMTYM swiecie. Nie wiem,
        czy mi się spełni, ale przecież marzenia sa po to,
        aby wierzyć w ich spełnienie...

        Dobrego dnia:-)))
        • mmk9 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 13.06.05, 08:01
          Psiakość ja spełniłam. Matko, jak ja kiedys w mieście wypatrywalam wiosną
          każdego podbiału. Teraz mam wkoło całą masę pachnacej zieleni i właściwie już
          jej nie zauważam. W zimie śnieg to śnieg a nie zaraz ohydna szara breja. Są
          jednak rzeczy, ktore sie traci, nie mowie o teatrze, bo to nie było moje hobby.
          Nie mogę jechac w miejsca, ktore kiedyś byly ulubione, a to z powodu braku
          urlopu. Już nie bardzo wierzę, ze dzieci kiedyś mnie zastąpią i taki urlop
          umożliwią. Jakieś one takie niezdary. Cóż, i tak nie załuję, na samą myśl o tym
          betonie, smrodzie i hałasie brrrr.
          • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 13.06.05, 08:19
            jeszcze cztery dni i urlop...
            na kajakach gdzies po krzakach,
            lalpiac slonca blask na wodzie,
            i sluchajac ptakow co dzien...
            :-)
            • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 13.06.05, 11:04
              Spinko, załuż prosze nowy wątek. Może bedzie bardziej urozmaicony. Moze mniej
              bedziemy narzekać, wzdychać i tesknić, a choc troszkę cieszyć się aktualna
              chwilą. chochlik
              • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 13.06.05, 14:03
                Ja też liczę dni do urlopu-jeszcze tylko 9 dni-hurra!
                To będzie tylko taki mały przedsmak urlopu, bo tak "konkretnie" zamierzam się
                urlopować od połowy lipca-ale kto to wie, co do tej pory będzie? Więc się
                cieszę tym co za 9 dni-z całą pewnością całkowity spokój i "nic-nie-muszenie",
                coś pięknego!

                Co do zamieszkania poza okopnym miastem to jeszcze do tego nie dorosłam. Lubię,
                ale w wakacyjnym wydaniu...Może moje miasto jest za małe? A może mieszkam za
                blisko jego rogatek (jakieś 100 do lasu i ze 200 do tablicy ogłaszajacej koniec
                terenu miasta)?

                U mnie dziś nareszcie wyszło słońce! Wieje co prawda i do upału daleko, ale
                umożliwia mi relaks przy porządkowaniu kwiatków balkonowych, które zarosły
                jakimś chwastem-i skad to się bierze?!

                Idę się relaksować
                Uśmiechy
                betka
                • chochlik5 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 13.06.05, 18:23
                  Masz rację Bbetko. Nic niemuszenie to najwieksza przyjemność jak moze człowieka
                  spotkać, bo poza nic niemuszeniem kroczy wszystko możenie, co tylko się w danej
                  chwili zamarzy. Byle na realizacja marzeń miala poparcie zawartoscią portfela,
                  a jeszcze lepiej wysokoscią konta. Dziś dostałam taką kuszącą reklamę: Grecja,
                  Turcja, Bułgaria, Egipt. Tylko dla mnie to trochę za daleko i trochę za gorąco.
                  Przy takich zasadniczych kontra nie warto nawet mówić o kosztach. Ale można
                  sobie pomarzyć siedząc w wygodnum fotelu, wesprzeć wyobraźnię jakimś
                  egzotycznym filmie na wideo przy szeroko otwartym balkonie i porcji lodów.
                  Serdecznie pozdrawiam i czekam z utesknieniem na nowy wątek.
                  pozdrawiam .chochlik
                  • zbyszek07 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 14.06.05, 07:22
                    Wiele pieknych miejsc jest w Polsce.
                    Tylko trzeba chciec i umiec je zobaczyc...
                    to nie sa marzenia,
                    to jest realny swiat w ktorym zyjemy,
                    naprawde warto go poznac.
                    Mysle ze wyjazdy zagraniczne sa pewnym snobizmem,
                    tak jakby wyjazd np do Puszczy Augustowskiej mial byc czyms gorszym...
                    Czasem wystarczy wyjsc z domu by chlonac to piekno.
                    :-)
                    • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 15.06.05, 08:49
                      Masz racje Zbyszku. W Polsce jest wiele pieknych miejsc. Wiele z nich
                      zwiedziłam, ale na pewno nie wszystkie, chetnie powrociłabym do miejsc już
                      znanych, ale jak przekroczy się osiemdziesiątkę, to wszelakie zachęty bez
                      stworzenia możliwości są nieskuteczne. Dla tego fotel, wspomnienia zapamiętane
                      i zapisane
                      Człowiek czeka na swój los
                      od pierwszych świadomych chwil.
                      Czeka na przedszkole, na powrót mamy
                      na lizaka,
                      Czeka na szkołę, nowy tornister,
                      na kredki.
                      Z palcami powalanymi atramentem
                      czeka na wynik klasówki.
                      Czeka na bal maturalny, na dojrzałość
                      na miłość.
                      Czeka na dorosłą samodzielność
                      na pracę, na uznanie.
                      Czeka na życie rodzinne, na sukces i na zmęczenie.
                      Czeka na starość i lęk
                      przed bezradną samotnością.

                      Jak człowiek jest młody, silny,sprawny, ma przyjaciół, samochód, motocykl,
                      sprawne nogi i serce to moze wędrować gdzie chce, nawet gdy nie ma za wiele
                      pieniążków. Później sprawy się komplikują. Taki jest bieg natury. Dobrze,
                      jezeli nie spotka się z Altscheimerem. Serdecznie pozdrawiam. chochlik
                      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 IP: *.lublin.mm.pl 16.06.05, 13:18
                        Jest piekna pogoda, a Wy wszyscy jesteście bardzo zajęci, albo pracą albo
                        wypoczwaniem na łonie natury.
                        Wiecie zapewne, że w dawnych czasch których nie tylko nie pamietacie, ale i nie
                        znacie, to znaczy przed wojną, gdy jeszcze niebyło takich wynalazków jak pralka
                        automatyczna, robot kuchenny , elektryczna zmywarka, kuchenka mikrofalowa nie
                        istniały, a radio i telefon były rzadkim luksusem wtedy w kazdym nawet srednio
                        zamożnym domu funkcjonowało stanowisko "pomocy domowej" Czasem w zalezności od
                        zamożności była to jedna albo więcej osób pozostajacych w stosunku niewolniczym
                        do praacodawcy. Obecność pomocy domowej uwzgledniali architekci planujac pokój
                        służbowy a w najgorszym razie w kuchni wnekę na łóżko. Mam w swoim posiadaniu
                        bardzo dokładny plan zajęć takiej domowej pomocy dyspozycyjnej w kazdej
                        potrzebie z roku 1938. Oto on:
                        godz.6-7 Oczyscic ruszta pod blachą i wygarnac popiół. Rozpalić ogień,
                        zamieść kuchnię.
                        Umyć się, umyć zęby.
                        Nastawic wode z cykorią na kawę i wode w imbryku i kociołku.
                        Zemleć kawę.
                        Przygotować sobie przybory do sprzątania. Otworzyc okna w pokoju
                        jadalnym i małym. Sprzątnac te pokoje.Jezeli jest ciepło, zostawić
                        okna otwarte, jesli chłodno, to zamknąć. Jezeli woda na kawę
                        zagotowana, wsypac kawę, zamieszać, przykryć, odstawić na
                        bok zeby się ustała.

                        Dalszy ciąg nastąpi w nastepnym poście. Bo mam rozkład na cały dzień i nawet na
                        cały tydzień i miesiąc. Komentarz. W charakterze pomocy domowej często
                        angazowno dziewczy z wielodzietnych wiejskich rodzin, czasem analfabetki.
                        Dobrze jeżeli umiała czytać, podpisać się i rachować. Dla takiej dziewczyny
                        pójście do miasta do służby to był awans społeczny. Jeżeli dobrze trafiła to
                        uczyła się pisać czytać, prowadzić gospodarstwo domowe. Często takie dziwczyny
                        wychodziły zamąż za żołnierzy, albo rzemieślników. Pozdrowienia. chochlik
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 16.06.05, 17:43
      Oj, Chochliku, nawet w dobie pralek, lodówek, odkurzaczy itp to taka pomoc
      domowa...., no cóż, nie będę ukrywać, że czasem nie miałabym nic przeciwko
      temu ;)))
      • monikate Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 16.06.05, 19:55
        Chochliku, pisz dalej! To jest cudne!
        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 17.06.05, 08:12
          chochliku - jeszcze!!!
          A i ja jeszcze poczekam troszke ze zmiana watku...
          :-)))
          • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. 27 17.06.05, 08:13
            Albo nie, mam innego pomysła...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka