Dodaj do ulubionych

Religia w szkole - opinie

16.05.05, 12:27
Mam nadzieję, że tym razem wątek nie wyleci, mimo że pojutrze urodziny papieża??

Proszę o podzielenie się opiniami o religii w szkole. Interesują mnie pozytywne i negatywne opinie; jacy sa katecheci, czy każą wkuwać formułki, czy odpytują z kazań, czy stawiają oceny za obecność na mszy, czy odpowiadają na trudne pytania, czy zajęcia są na pierwszej i ostatniej lekcji i w ogóle wszystko. Najlepiej na moim forum: Kościół, religia bez KATOcenzury.
Obserwuj wątek
    • mameja2 Już to kiedyś pisałam 16.05.05, 19:03
      więc się powtórzę. TO BYŁ ZŁY POMYSŁ! Mam doświadczenie, pracuję w szkole od 15
      lat. Pracowałam w sumie w 3 szkołach i znam metody pracy wielu księży,
      szczególnie, że często się zmieniają, więc co roku któryś jest nowy. Obecnie
      pracuję w 2 gimnazjach. W tym moim, gdzie mam etat, pracuje obecnie 2 księży i
      katecheta. Księża nie odbiegają od normy, czyli: nie chodzą na rady ped.,nie
      pracują społecznie, nie zostają po lekcjach na żadne zebrania z rodzicami ani
      na imprezy dla dzieci, na lekcjach nie wysilają się. Lekcje są nudne, żadnych
      rozmów o życiu, żadnych sensownych odpowiedzi na pytania, zresztą pytania nie
      sa mile widziane. Najważniejszy jest Katechizm, itp. Przyjeżdżają do pracy
      dobrymi samochodami i prezentują konsumpcyjne wartości. W ubiegłym roku, ksiądz
      do mojej klasy powiedział, że nie dorobił się jeszcze dobrego samochodu, bo
      ludzie za mało na tacę dają. Uczniowie byli zbulwersowani.jeśli trzeba
      przygotować, np. Jasełka, to robią to katecheci, (w innych szkołach również
      siostry zakonne), niektórzy księża nie uważają się za zobowiązanych do
      przygotowania klasy do egzaminu przed bierzmowaniem. Mówił, żeby się sami
      uczyli.Nawet ich o nic nie prosimy, nie ma sensu, nauczyciele naprawdę dużo
      pracują społecznie, teraz są takie czasy, przynajmniej w szkołach publicznych.
      Księża nie. Oczywiście NIE WSZYSCY, ja generalizuję. Spotkałam kilku księży z
      powołania, ci lubili np. spotykać się z młodzieżą na zajęciach sportowych,
      wycieczkach, itp. Optymistycznie licząc, jest to jakieś 10%. A może ja mam
      tylko takie doświadczenia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka