Dodaj do ulubionych

Zacofane spoleczenstwo.

    • usenetgazeta Re: Zacofane spoleczenstwo. 15.10.02, 11:54
      robertrobert1 napisał:

      > Dlaczego nasze spoleczenstwo jest tak bardzo zacofane, ze nie pojmuje iz
      > rower jest jedynym slusznym srodkiem komunikacyjnym w miescie?

      brawo! co za kulturalny, wyksztalcony, swiatowy czlowiek rozpoczyna dyskusje od
      ublizania tym, ktorzy mysla inaczej?

      Uzywanie samochodu jest wynikiem wygodnictwa a nie zacofania, za to brak
      podstawowej kultury uchodzi za znak zacofania.


      to tyle. Bo co do rowerow to ja bardziej cenie swoje zycie + komfort czucia sie
      czysta w pracy zarowno dla siebie jak i osob obok, niz pol godziny wiecej
      stracone na jezdzenie autobusami. I prosze udowodnij mi (tylko w kulturalny
      sposob a nie zaczynajac od wyzwisk) ze to oznaka zacofania. Na podstawie
      realiow a nie mzonek co by bylo gdyzby w kazdej pracy byl prysznic a kierowcy
      uwazali rowerzystow za rownowaznych uzytkownikow drogi.

      • ypsilon Re: Zacofane spoleczenstwo. 18.10.02, 08:12
        Śledzę dyskusje na temat środków komunikacji i zastanawiam się, dlaczego tak
        wszyscy się zaperzają. Rower jest dobry, owszem w małym mieście, gdzie bez
        problemu i w miare bezpiecznie można sie poruszać. Ale w dużych miastach, gdzie
        przebiegaja drogi międzynarodowe, nie ma szans. Ponadto dobry rower jest drogi
        i b. atrakcyjny dla złodzieja. Ginie z piwnicy, a co dopiero spod sklepu. A na
        codzień nie wyobrażam sobie pokonania 100 km. na rowerze w kostiumie i na
        obcasach (strój służbowy), zrobienia zaopatrzenia dla 4-osobowej rodziny,
        załatwienia kilku spraw i szybkiego powrotu do domu po to, by mieć trochę czasu
        na rower (rekreacyjnie).
        A tak nawiasem mówiąc, jeszcze zdrowsza jest jazda konna. Może nad tym
        popracujemy. Nasze polskie tradycje, ekologia, kontakt bezpośredni z naturą -
        polecam, nawet w drodze do pracy. Zakupy można przewozić w jukach.
        Pozdr.
        • Gość: Doki Re: Zacofane spoleczenstwo. IP: *.223-200-80.adsl.skynet.be 18.10.02, 10:44
          ypsilon napisała:

          > A tak nawiasem mówiąc, jeszcze zdrowsza jest jazda konna. Może nad tym
          > popracujemy. Nasze polskie tradycje, ekologia, kontakt bezpośredni z naturą -
          > polecam, nawet w drodze do pracy. Zakupy można przewozić w jukach.

          Dobry zart, oczywiscie. Widzialem sporo rowerzystow, ktorzy ulegli wypadkowi, takze sporo jezdzcow i jesli chodzi o mnie, to nie, nie zgadzam sie z Toba. Jazde konna umiescilbym blizejsportow ekstremalnych. Moj kolega mawia, ze juz lepszy jest motor, bo w zestawie motor-motocyklista jest tylko jeden glupek: ten, ktory wsiadl na motor, plus martwa maszyna. Kon plus jezdziec to glupie zwierze i glupek, co wsiadl (nie strzelajcie, ja tylko cytuje, to jest celowo przejaskrawione dla ilustracji), razem dwoch glupkow.
          Poza tym skoro policja pilnuje zbierania kupek po pieskach, jak zbierac kupki po konikach?
          Nie, kon to nie alternatywa, chociaz ma nadal istotna role do spelnienia: jest bardzo smaczny.
          • ypsilon Re: Zacofane spoleczenstwo. 18.10.02, 10:59
            To prawie jak kanibalizm. Jazdy konnej trzeba spróbowac. A koń głupi nie jest,
            najczęściej głupi bywa nieudolny jeździec.
        • robertrobert1 Re: Zacofane spoleczenstwo. 18.10.02, 12:16
          ypsilon napisała:
          . Rower jest dobry, owszem w małym mieście, gdzie bez
          > problemu i w miare bezpiecznie można sie poruszać. Ale w dużych miastach,
          gdzie
          >
          > przebiegaja drogi międzynarodowe, nie ma szans.

          I to jest ból dużych polskich miast. Prawie wszystkie nie posiadają obwodnic.
          Wystarczy spojrzeć za zachód oraz na wschód i zobaczymy pełno obwodnic w okół
          dużych metropolii.

          Ponadto dobry rower jest drogi
          > i b. atrakcyjny dla złodzieja. Ginie z piwnicy, a co dopiero spod sklepu.

          Samochód jest kilkaset razy atrakcyjniejszy jeżeji bierzemy pod uwagę wartość
          kradzioneko towaru.

          A na
          > codzień nie wyobrażam sobie pokonania 100 km.

          Nie wyobrażam sobie abyś codziennie pokonywała 100 km

          na rowerze w kostiumie i na
          > obcasach (strój służbowy),

          Szpilki można zostawić w pracy a do pracy zakładać obuwie sportowe.

          zrobienia zaopatrzenia dla 4-osobowej rodziny,

          Ja od lat robię zaopatrzenie dla mojej także 4-osobowej rodzinki. Samochodem
          jadę tylko i wyłącznie gdy muszę zawieść chore dziecko do przychodni ( a to nie
          zdarza się zbyt często)

          > załatwienia kilku spraw i szybkiego powrotu do domu

          Właśnie do załatwienia kilku szybkich spraw rower jest idealny: szybki dojazd
          przez zakorkowane miasto , podjeżdżasz wprost do miejsca docelogowego i nie
          musisz tracić czasu na szukanie wolnego miejsca do zaparkowania samochodu.

          po to, by mieć trochę czasu>
          > na rower (rekreacyjnie).

          I po co? Codzienna jazda dzialalaby wówczas relaksacyjnie!

          > A tak nawiasem mówiąc, jeszcze zdrowsza jest jazda konna. Może nad tym
          > popracujemy. Nasze polskie tradycje, ekologia, kontakt bezpośredni z naturą -
          > polecam, nawet w drodze do pracy. Zakupy można przewozić w jukach.

          Ale jak się spadnie z konia to dopiero będzie bolało!

          • ypsilon Re: Zacofane spoleczenstwo. 18.10.02, 13:13
            Codziennie jeżdżę ponad 120 km, w pracy brak pryszniców dla personelu-w związku
            z tym nie ma możliwości przebrania się. Sądzę, że takie przeszkody spotykają
            wielu. Najpierw trzeba stworzyć warunki, potem namawiać do zmiany stylu życia.
            Ponadto w krajach, na które się powołujesz, ludzie też jeżdżą samochodami.
            Należy dostosować swój ubiór i wyposażenie do sytuacji. Wtedy będzie OK.
    • ypsilon Re: Zacofane spoleczenstwo. 18.10.02, 13:47

      Szybko wydajesz sądy o innych ludziach i szufladkujesz jako więcej lub mniej
      wartych. Trochę tolerancji. Czy znasz to środowisko, wiesz jakie wykształcenie
      mają Ci ludzie?
      ypsi
      • robertrobert1 Re: Zacofane spoleczenstwo. 18.10.02, 16:56
        ypsilon napisała:

        >
        > Szybko wydajesz sądy o innych ludziach i szufladkujesz jako więcej lub mniej
        > wartych.

        Zjeżdziłem pół Europy na rowerze i w Polsce oraz w Chorwacji doznałem
        nietoleracji od kierowców.

        Trochę tolerancji.

        Trochę tolerancji dla rowerzystów!

        Czy znasz to środowisko, wiesz jakie wykształcenie
        > mają Ci ludzie?

        Wielokrotnie spotykalem sę w sądach z kierowcami, którzy spowodowali zagrożenia
        na mojej osobie. Mogę jedno powiedzieć: im wyższy status społeczny i im wyższe
        wykształcenie z tym większą agesją i egoizmem można się spotkać!

        > ypsi
        • Gość: barbinator Re: Zacofane spoleczenstwo. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 09:26
          Nie wiem gdzie mieszkasz i jakimi drogami jeździsz, ale w moich stronach takich
          rowerzystów jak ty własciwie sie nie spotyka. Są natomiast tacy:

          - pijani wracający do domu zygzakiem i bez świateł
          - małe dzieci na rowerkach bez zadnej opieki
          - kobiety wiozące dzieci na ramie lub na tylnym bagażniku
          - panie z nadwagą kolebiące się z siatkami na starym składaku
          - młodzieńcy popisujący się jazdą bez trzymanki

          Wszystkie te grupy budzą w przeciętnym kierowcy obawę, gdyż są
          nieprzewidywalni. Czasami zmuszają do ostrego hamowania, gdy zrobia cos
          głupiego, np skręcą w lewo sygnalizując skręt w ostatniej chwili, lub
          nieoczekiwanie włączą się do ruchu. Bywa, że powodują w ten sposób wypadki. Nie
          dziw się tak bardzo agresji kierowców, bo z niczego się ona nie wzięła.
          Osobiście znam dwa wypadki w których poszkodowany został rowerzysta, w obu
          przypadkach wina była ewidentnie po jego stronie, oraz kilka przypadków w
          których z winy rowerzystów uszczerbku doznali kierowcy, a właściwie ich
          samochody (konieczność ostrego hamowania) zaś rowerzysta odjechał zadowolony z
          siebie.
          Przyznaję jednocześnie, że nigdy nie spotkałam się ze złamaniem przepisów lub
          zwykłą głupotą ze strony rowerzysty takiego jak ty ( domyślnie - jesteś młodym,
          sprawnym fizycznie gościem na dobrym, drogim rowerze, mającym prawo jazdy i
          przestrzegającym przepisów). Nie wiem tylko, czy masz swiadomość faktu, że tacy
          jak ty to może kilka procent całości. Może w warszawce wygląda inaczej, nie
          wiem.
          Twój post niepotrzebnie dodatkowo antagonizuje te dwie grupy użytkowników szos,
          chyba nie tylko mnie zirytowała twoja niegrzeczna uwaga o zacofaniu Polaków.
          Nie powiem, żebym po prześledzeniu tego wątka polubiła rowerzystów, nadal
          uważam, że ich miejsce jest na ścieżkach rowerowych, a nie na szosach i w ruchu
          miejskim.
          A jak juz ktos wczesniej napisał, jazda samochodem może świadczyć, choć nie
          musi , o wygodnictwie, natomiast obrażanie innych świadczy o braku kultury, a
          to jest pewnego rodzaju zacofanie.
          Pozdrawiam
          • robertrobert1 Re: Zacofane spoleczenstwo. 24.10.02, 20:18
            Gość portalu: barbinator napisał(a):
            > - pijani wracający do domu zygzakiem i bez świateł

            to nie są rowerzyści tylko samobujcy

            > - małe dzieci na rowerkach bez zadnej opieki

            A gdzie mają jeżdzić jak wszelkie place zabaw są pozamieniane na parkingi oraz
            wszystkie uliczki pod blokami? Najpierw trzeba dać trochę miejsca dzieciom a
            póżniej ich przeganiać z drogi!

            > - kobiety wiozące dzieci na ramie lub na tylnym bagażniku

            Tu się kłania ekonomia. Dla niektórych wydatek 100-200 zł na fotelik dziecięcy
            to FORTUNA. A czy wśród kierowców nie ma morderców którzy przewożą swoje
            pociechy na stojąco FURAMI za 80 000 zł ?

            > - panie z nadwagą kolebiące się z siatkami na starym składaku

            Na rowerze każdy może jeżdzić zarówno młody, wysportowany mężczyzna jak i stara
            kobieta z dużą nadwagą! Również w przepisach nie ma zapisu odnośnie sposobu
            przewozu wszelkiego rodzaju towaru na rowerze!

            > - młodzieńcy popisujący się jazdą bez trzymanki

            Bez komentaża
            >
            Nie dziw się tak bardzo agresji kierowców, bo z niczego się ona nie wzięła.

            Agresja kierowców wyplywa nie z tego, że doznali kiedyś jakiejś przykrości od
            rowerzysty, bo wówczas statystycznie musiałoby być tyle samo rowerzystów co
            kierowców, a przecież tak nie jest, tylko z braku toleracji wobec innego
            użytkownika ruchu drogowego. Czy kierowcy nie irytują się jak drogą jedzie
            powoli TIR, traktor, powóz konny albo jakiś inny "dziwoląg"? ZAWSZE!


            > Przyznaję jednocześnie, że nigdy nie spotkałam się ze złamaniem przepisów lub
            > zwykłą głupotą ze strony rowerzysty takiego jak ty ( domyślnie - jesteś
            młodym, sprawnym fizycznie gościem na dobrym, drogim rowerze, mającym prawo
            jazdy i przestrzegającym przepisów).

            Jestem mizernej postury: 170 cm i 65 kg , jestem inżynierem w wieku 35 lat,
            który ma na wychowaniu dwoje dzieci. Prawo jazdy mam od 15 lat i przejechanych
            500 000 km samochodem oraz 35 000 km rowerem.

            > Nie powiem, żebym po prześledzeniu tego wątka polubiła rowerzystów, nadal
            > uważam, że ich miejsce jest na ścieżkach rowerowych, a nie na szosach i w
            ruchu miejskim.

            Ja również chciałbym korzystać tylko ze ścieżek rowerowych ale nie mogę:
            1. nie zawsze ścieżki rowerowe prowadzą tam gdzie chcę dojechać
            2. Sieć ścieżek rowerowych w Warszawie jest mizerna
            3. Ich stan techniczny powoduje często zagrożenia dla rowerzystów
            4. lubie jeżdzić po lasach i łąkach a tam ich nie ma
            Ponadto to własnie rower jest bardziej wskazany do jazdy po mieści niż
            samochód! Przecież na rowerze bez problamu każdy może pokonać 20 km ( chociaż
            przeciętnie pokonujemy odległości 5 km) a taka odległość wystarczy na pokonanie
            miasta od jego rogatek do centrum! A rowerem na wsi znacznie ciężej się
            poruszać: trzeba by wówczas pokonywać odległości po 50-80 km aby dojechać do
            najbliższego miasta!

            Rower w mieście samochód na wieś.

            • ypsilon Re: Zacofane spoleczenstwo. 25.10.02, 09:07
              Bardzo dużo piszesz o tolerancji dla rowerzystów. Myślę, że tolerancja powinno
              być dla wszystkich: pieszych, rowerzystów i kierowców. Każdy jedzie tym, co mu
              najbardziej w danej sytuacji odpowiada. Najważniejsze, aby dostosował sie do
              panujących warunków i tak zabezpieczył, aby nie być przyczyną wydarzenia
              drogowego. Czyli żyj i pozwól żyć innym...
              Ja jechałam dzisiaj rano (o 5.30) do pracy, z jednego miasta do drugiego, 60
              km. Po drodze minęłam kilku pieszych i kilku rowerzystów - w ciemnym ubraniu,
              bez światełek odblaskowych, bez latarki i najważniejsze bez wyobraźni. Tacy
              ludzie nie zdają sobie sprawy, że poza miastem, tam gdzie nie ma oświetlenia
              drogowego, stanowią zagrożenie dla innych i dla samych siebie. A oni jakby nic
              złego się nie działo idą/jadą sobie środkiem drogi i jest ok!?
              Pozdro wszystkim rozsądnym.
            • Gość: barbinator Re: Zacofane spoleczenstwo. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 12:01
              robertrobert1 napisał:

              Chyba niezupełnie mnie zrozumiałeś. Mój post nie był OSKARZANIEM rowerzystów,
              ani natrząsaniem się np. z pań z nadwagą, lecz prostym stwierdzeniem FAKTU, iż
              większość rowerzystów, których spotykam na drogach należy do tych kilku grup,
              które opisałam. Gdyby większość stanowili ludzie rozsądni, trzeźwi, dorośli, na
              dobrych rowerach o parametrach dostosowanych do ich wagi (100-kilowa dama na
              składaczku naprawdę jest zagrożeniem na drodze, to nie jest z mojej strony brak
              tolerancji dla grubasów, po prostu ona w każdej chwili może mi się wywalić pod
              koła) wtedy zapewne stosunek kierowców do rowerzystów byłby inny. Twierdzenie,
              że całe zło tkwi w samochodziarzach, gdyż sa nietolerancyjni to twoje zdanie do
              którego oczywiście masz prawo, ale poza przekonaniem, że tak jest nie
              przedstawiłeś zadnych argumentów. No, chyba że ten:
              >
              > Agresja kierowców wyplywa nie z tego, że doznali kiedyś jakiejś przykrości od
              > rowerzysty, bo wówczas statystycznie musiałoby być tyle samo rowerzystów co
              > kierowców, a przecież tak nie jest, tylko z braku toleracji wobec innego
              > użytkownika ruchu drogowego.

              .....tylko powiedz mi dlaczego uwazasz, że jeden rowerzysta łamiący przepisy
              może wkurzyć tylko jednego kierowcę? Moim zdaniem wkurza każdego, który ma z
              nim do czynienia.


              > Ja również chciałbym korzystać tylko ze ścieżek rowerowych ale nie mogę:
              > 1. nie zawsze ścieżki rowerowe prowadzą tam gdzie chcę dojechać
              > 2. Sieć ścieżek rowerowych w Warszawie jest mizerna
              > 3. Ich stan techniczny powoduje często zagrożenia dla rowerzystów
              > 4. lubie jeżdzić po lasach i łąkach a tam ich nie ma
              > Ponadto to własnie rower jest bardziej wskazany do jazdy po mieści niż
              > samochód! Przecież na rowerze bez problamu każdy może pokonać 20 km ( chociaż
              > przeciętnie pokonujemy odległości 5 km) a taka odległość wystarczy na
              pokonanie
              >
              > miasta od jego rogatek do centrum! A rowerem na wsi znacznie ciężej się
              > poruszać: trzeba by wówczas pokonywać odległości po 50-80 km aby dojechać do
              > najbliższego miasta!
              >
              > Rower w mieście samochód na wieś.
              >
              IMO najlepiej by było gdyby centra większych miast były zamknięte dla
              transportu indywidualnego, za to istniałaby dobra sieć komunikacji miejskiej –
              tramwaj, trolejbus, metro, trochę autobusów i limitowana ilość taksówek. Do
              tego ścieżki rowerowe, duże parkingi dla samochodów i rowerów na granicy
              centrum miasta. To jest IMO ideał, a jakie ma on szanse realizacji?......:-((
              Póki co najlepszy sposób na przetrwanie w dżungli jaką są nasze drogi
              przedstawił ypsilon, patrz post wyżej – rozsądek, rozsądek i tolerancja (dla
              wszystkich)
              Pozdrówko
              • robertrobert1 Re: Zacofane spoleczenstwo. 25.10.02, 15:07
                Dzięki za zrozumienie problemu.
              • ypsilon Re: Rozsądek. 28.10.02, 09:08
                Dzięki za wsparcie. Do tej pory robertrobert cały czas upierał się przy swoim,
                nie widząc innych argumentów. Może w koncu przekona się, że inni też mogą mieć
                rację.
                • robertrobert1 Re: Rozsądek. 05.11.02, 18:51
                  ypsilon napisała:

                  > Dzięki za wsparcie. Do tej pory robertrobert cały czas upierał się przy
                  swoim,
                  > nie widząc innych argumentów. Może w koncu przekona się, że inni też mogą
                  mieć
                  > rację.

                  Jaką rację? Gościu czy ty byłeś chociaż raz w jakimś holenderskim miasteczku?
                  Na pewno nie. Gdybyś był to byś rorumiał to o czym piszę.
                  • sagan2 Re: Rozsądek. 13.11.02, 14:28
                    robertrobert1 napisał:

                    > Jaką rację? Gościu czy ty byłeś chociaż raz w jakimś
                    > holenderskim miasteczku?
                    > Na pewno nie. Gdybyś był to byś rorumiał to o czym
                    > piszę.

                    ja bylam. moze amsterdam to nie miasteczko, ale chyba sie
                    liczy prawda? bylam tam w tym roku w lecie i doskonale
                    rozumiem, o czym piszesz.
                    kilka razy zostalam prawie ze rozjechana przez
                    rowerzytow, ze dwa razy potracona, duzo razy widzialam
                    dzwoniacych jak szalency rowerzytow przecinajacych droge
                    tramwajom lub autom na czewonym (dla rowerzysty) swietle.
                    normalnym jest traktowanie sie rowerzytow (przez samych
                    siebie) jako 'pojazdy', gdy im to pasuje, lub jako
                    'piesi', gdy znowu to im lepiej wychodzi. w zwiazku z tym
                    nigdy nie wiesz, skad nagle wyskoczy dzwoniacy czort...
                    czasem im wygodniej po sciezkach rowerowych, czaem po
                    ulicy, czasem po chodniku - zadnych regul, oprocz 'ja,
                    rowerzysta, pan drogi'.


                    jesli ty, rr, dopraszasz sie szacunku i tolerancji dla
                    rowerzytow, to ja chce tego samego dla pieszego.
                    rowerowy raj amsterdamski nie dla mnie - szczyt arogancji
                    • robertrobert1 Re: Rozsądek. 14.11.02, 16:28
                      sagan2 napisała:

                      > jesli ty, rr, dopraszasz sie szacunku i tolerancji dla
                      > rowerzytow, to ja chce tego samego dla pieszego.
                      > rowerowy raj amsterdamski nie dla mnie - szczyt arogancji

                      Rozumiem Twoje żale ale, może w to nie uwierzysz, szanuje innych ludzi bez
                      względu na to czy są pieszymi, rowerzystami czy kierowcami. Jednak jestem
                      bezlistosny gdy widzę, że ktoś łamie prawo lub próbuje być cwaniakiem.
                      Ja nie jeżdże po chodniku albowiem nie chcę nikogo potrącić. Jeżdżę z
                      prędkością 30-35 km/h i przy takiej prędkości podczas kolizji pieszy i ja
                      możemy zostać nieżle poturbowani. Jeżdżę przedewszystkim po ulicy i tym samym
                      sam narażam się na potrącenie przez kierowców ale ... liczę na tolerancję i
                      uwagę kierowców. Parę razy zostałem potrącony jednak nie zrażam się!
                • Gość: barbinator Re: Rozsądek. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 20:03
                  ypsilon napisała:

                  > Dzięki za wsparcie. Do tej pory robertrobert cały czas upierał się przy
                  swoim,
                  > nie widząc innych argumentów. Może w koncu przekona się, że inni też mogą
                  mieć
                  > rację.

                  Do ypsilon:
                  Moje wsparcie zdało sie psu na budę... RR dalej nie rozumie...
                  Do RR:
                  Bedąc w Holandii kupiłam sobie ślicznego cedra himalajskiego. Niestety po
                  przewiezieniu do Polski zdechł był pierwszej zimy. Morał z tego taki, że nie
                  wszystko co dobre i śliczne w Holandii musi przyjąć się u nas.
                  Pozdrawiam, B.
                  • robertrobert1 Do Szwecji. 05.11.02, 20:45
                    Gość portalu: barbinator napisał(a):

                    Morał z tego taki, że nie
                    > wszystko co dobre i śliczne w Holandii musi przyjąć się u nas.

                    Może wobec tego powinnaś pojechać do Szwecji? Tam też jest raj dla rowerzystów
                    a klimat nieco surowszy niż w Holandii.
                    • Gość: barbinator Re: Do Szwecji. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 09:50
                      robertrobert1 napisał:

                      > Gość portalu: barbinator napisał(a):
                      >
                      > Morał z tego taki, że nie
                      > > wszystko co dobre i śliczne w Holandii musi przyjąć się u nas.
                      >
                      > Może wobec tego powinnaś pojechać do Szwecji? Tam też jest raj dla
                      rowerzystów
                      > a klimat nieco surowszy niż w Holandii.

                      Chętnie! Ze Szwecji przywiozłabym sobie saaba, w ostateczności volvo. Ten to na
                      pewno dobrze się u nas przyjmie...:-))
                      • robertrobert1 Zakażona 07.11.02, 10:09
                        Gość portalu: barbinator napisał(a):
                        > Chętnie! Ze Szwecji przywiozłabym sobie saaba, w ostateczności volvo. Ten to
                        na
                        >
                        > pewno dobrze się u nas przyjmie...:-))

                        Czy ty przypadkiem nie jesteś zarażona? Zarażona wąglikiem motoryzacji,
                        oczywiście!
                        • ypsilon Re: Zarażony. 07.11.02, 11:28
                          RR najwyraźniej jest zarażony brakiem tolerancji dla innych. Dosyć dużo czasu
                          spędziłam na podróżach po Europie. I o dziwo, w Holandii jeździłam samochodem
                          (na holenderskich numerach). Dziwne, prawda? Skąd u nich coś takiego.

                          Barbinator: nie przejmuj się, to chyba nie jest zaraźliwe. A dla RR polecam
                          wycieczkę do Chin-rowerowego raju.

                          Pa,pa.
                          • robertrobert1 Uświadomiony. 07.11.02, 15:13
                            ypsilon napisała:
                            A dla RR polecam
                            > wycieczkę do Chin-rowerowego raju.

                            Ilośc rowerzystów w Chinach nie wynika ze świadomości lub też wyboru lecz z
                            przyczyn ekonomicznych. Analizując sytuację w Polsce należy się odnieść raczej
                            do krajow o wyższej stopie życiowej czyli np do Szwecji, Austrii, Holandii,
                            Danii. Tam 30% społeczeństwa wybrało rower jako środek komunikacyjny w mieście.
                            Wybrali świadomie a nie z przyczyn ekonomicznych. Ja właśnie z takich samych
                            powodów wybrałem rower do poruszania się po Warszawie. Być może dla Ciebie jest
                            to niezrozumiałe ale cóż nie musisz tego rozumieć. Wystarczy jeśli to
                            zaakceptujesz!

                            • ypsilon Re: Uświadomiony. 07.11.02, 15:26
                              Chcesz, aby akceptowano twój wybór. Czy inni nie mają tego samego prawa? Cały
                              czas wymiana poglądów z Tobą polega na tym, że my mamy być tolerancyjni, a ty
                              nie. To chyba jest postawienie problemu na głowie.
                              • robertrobert1 Re: Uświadomiony. 08.11.02, 14:22
                                ypsilon napisała:

                                > Chcesz, aby akceptowano twój wybór. Czy inni nie mają tego samego prawa? Cały
                                > czas wymiana poglądów z Tobą polega na tym, że my mamy być tolerancyjni, a ty
                                > nie.

                                Wybacz ale gdy codziennie jadę do pracy lub do domu na rowerku wielokrotnie
                                przekonuję się z brakiem toleracji kierowców samochodów w stosunku do
                                rowerzystów. Zmienię swój pogląd wtedy kiedy zauważę usobiście poprawę w
                                omawianej tu tolerancji.
                            • Gość: Doki Re: Uświadomiony. IP: 195.13.26.* 07.11.02, 16:20
                              robertrobert1 napisał:

                              Szwecji, Austrii, Holandii,
                              > Danii. Tam 30% społeczeństwa wybrało rower jako środek komunikacyjny w mieście.
                              >
                              > Wybrali świadomie a nie z przyczyn ekonomicznych.

                              Nie? A wiesz ile kosztuje godzina parkowania w centrum miasta? A jak trudno znalezc miejsce do parkowania?

                              Ja właśnie z takich samych
                              > powodów wybrałem rower do poruszania się po Warszawie. Być może dla Ciebie jest
                              >
                              > to niezrozumiałe ale cóż nie musisz tego rozumieć. Wystarczy jeśli to
                              > zaakceptujesz!

                              A jezdzij sobie czym chcesz, ale nie uwazaj, ze Twoj wybor jest lepszy. Ja np rozwiazalem problem parkowania tak, ze nie jezdze do centrum, chyba ze musze. Jak musze, stram sie pojechac we dwoje. Jedno czeka w samochodzie z chodzacym silnikiem, gotowe odjechac, ewentualnie kreci koleczka, a drugie zalatwia sprawe. I znikamy z centrum. Wszystko.
                              • robertrobert1 Re: Uświadomiony. 08.11.02, 14:03
                                Gość portalu: Doki napisał(a):
                                Ja np r
                                > ozwiazalem problem parkowania tak, ze nie jezdze do centrum, chyba ze musze.
                                Ja
                                > k musze, stram sie pojechac we dwoje. Jedno czeka w samochodzie z chodzacym
                                sil
                                > nikiem, gotowe odjechac, ewentualnie kreci koleczka,

                                I dzięki temu mamy niesamowite zanieczyszczone powietrze w centrum oraz
                                poniszczone drogi.
                                • Gość: osa Re: Uświadomiony. IP: 217.11.143.* 13.11.02, 16:08
                                  Polacy sa wogle na tyle glupi, ze nie potrafia rozszyfrowac prostych znakow i
                                  zamiast po chodniku leza po sciezce rowerowej dziwiac sie jeszcze jak im zwroce
                                  uwage.
                                  • ypsilon Re: Uświadomiony. 15.11.02, 13:50
                                    Ty też nie potrafisz rozszyfrować (znaków na klawiaturze), ale pewnie nie
                                    zdziwisz się, że ktoś Ci zwraca uwagę.
                                    • Gość: Robert Re: Uświadomiony. IP: *.astercity.net 18.11.02, 11:58
                                      A czy to jest ważne? Jak chodziłem do szkoły to martwiłem sie o ortografię.
                                      Teraz przechodzę wturny analfabetyzm tak jak 80 % Polaków. Jednak mój post nie
                                      jest ortografii tylko o czym innym i proszę się skupiać na treści!
                                      Jeżeli będę potrzebował pomocy w dzidzinie ortografii to wejdę na odpowiednie
                                      forum.
    • Gość: moboj Re: Zacofane spoleczenstwo. IP: *.magma-net.pl 19.11.02, 19:00
      uwielbiam jazdę na rowerze. a dobija mnie jak widzę ludzi łażących po ścieżkach
      rowerowych a obok mają chodnik.
      ludziska, spójrzcie czasem na znaki - takie niebieski kółko z rowerkiem, bo
      kiedyś ktoś was rozjedzie i będziecie wrzeszczeć, że to wina rowerzysty. won ze
      ścieżek rowerowych.
      • robertrobert1 Re: Zacofane spoleczenstwo. 19.11.02, 20:14
        Gość portalu: moboj napisał(a):
        > ludziska, spójrzcie czasem na znaki - takie niebieski kółko z rowerkiem,

        To się również tyczy kierowców samochodów. Jak oni widzą coś okrągłego to oni
        myślą, że po to to cóś stoi aby można było wjechać blachosmrodem. A przecież
        rower też ma koła!

        A rowery swoją drogą...
    • Gość: Robert Re: Zacofane spoleczenstwo. IP: *.astercity.net 17.12.02, 14:43
      A ja tak dla przypomnienia tematu.
    • Gość: Robert Jechalem przy - 15 IP: *.astercity.net 31.12.02, 18:18

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka